![]() |
Ktoś tam po drugiej stronie ekranu musi mieć niezły ubaw, bo to jest wręcz niemożliwością żeby to nie było trollowanie.
Jeśli ktoś chwycony za rękę mówi że to nie jego ręka to dalsza dyskusja nie ma sensu. Tak jest z Markusem i jego hiszpanoiidozą |
Powinny być bany za zbyt niskie IQ
|
Cytat:
I właśnie każdy klub patrzy na to, żeby nie sprowadzać piłkarzy z jednego kraju... pokaż mi w polskiej piłce inny zespól, w którym jest 9 lub więcej obcokrajowców z tego samego państwa. Czekam. A teraz głupku, odpowiedz sobie na pytanie, czemu najbogatsze kluby w Polsce(mające budżety pod 100 i więcej mln zł) nie sprowadzają masowo Hiszpanów z tej trzeciej ligi i trochę wyżej, bo ich stać na znacznie lepszych jakościowo graczy, niż nas. Dlaczego żaden geniusz dyrektorski nie wpadł na tak prostą receptę zdobywania seryjnego MP i kwalifikowania się do pucharów? Hiszpanie są przecież znacznie lepsi i tańsi od Polaków, jak to twierdzisz. Kurde, wymyśliłeś(jakiś no-nejm, który opowiada totalne bzdury na forum internetowym) złoty środek i nic. Nikt na to nie wpadł :D. Nie daje Ci to do myślenia, czy jesteś zbyt ograniczony intelektualnie, żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie lub po prostu napisać do pierwszego lepszego dyrektora sportowego jakiegoś klubu z Ekstraklasy w celu uzyskania odpowiedzi? Kurde, co ta Legia, budżet 120 mln zł, można sprowadzić tu 15-20 Hiszpanów i po prostu rozgromić ligę... to się na pewno uda(jak swego z kilkoma Brazylijczykami, którzy im roz.......ili totalnie szatnię lub zaciągiem bałkańskim :D). Cytat:
|
Cytat:
A Hiszpanie? No było widać - obrażony Villar, który kopał w bandę w stronę kibiców (nie, to nie był sposób wyrażania radości), Goku nie trzymający presji i banujący ludzi na twiterku, Junca, Baena, Alfaro - zaangażowani, ale to nigdy nie będzie taki sam poziom poświęcenia. Owszem, to jest na całym świecie, masz najemników z różnych krajów w drużynach, ale często ten obcokrajowiec ma na tyle wysokie umiejętności, że obroni się nimi, motywacją itp., Ci topowi mają też pewnie mental na poziomie najwyższym, gdzie absolutnie zawsze walczysz o wygraną. U nas mieliśmy grupkę Hiszpanów, którzy przyjechali z lepszego piłkarskiego świata, do fajnego miasta, za niezłe pieniądze i nagle zostali zaskoczeni, że tu trzeba się napocić żeby wygrać, że kibice wymagają, że 2 poziom w Polsce to nie jest szybki skok do sławy po lekkim awansie (tak mogli dokładnie myśleć przychodzą z 2 ligi ESP). |
Cytat:
Oczywiście można uznawać, że to był tylko efekt splotu niekorzystnych okoliczności. Inna sprawa, że obawiam się, że ludziom się odwidzi i nagle zaczną negować sensowność sprowadzania Hiszpanów w ogóle. Jak mawia przysłowie: dobry Hiszpan nie jest zły. Ale inne przysłowie mówi także: co za dużo to niezdrowo. Przysłowia mądrością narodów. |
"I właśnie każdy klub patrzy na to, żeby nie sprowadzać piłkarzy z jednego kraju... pokaż mi w polskiej piłce inny zespól, w którym jest 9 lub więcej obcokrajowców z tego samego państwa. Czekam."
Ty mówisz o dziewięciu obcokrajowcach, niech wskaże kluby gdzie było więcej niż trzech obcokrajowców z tego samego kraju. Patrząc na całą wiosenną rundę to u nas tylko trzech Hiszpanów się obroni (ew. można dorzucić Baene). I to jest max dla zdrowego układu. Markus za przykład podaję Lechie G. owszem, tam było w pierwszym składzie 10 obcokrajowców, ale był to min. Szwed, Kolumbijczyk, Ukrainiec, Czech, Hiszpan, Francuz byli z Bałkanów nawet Australijczyk, i to jest ta różnica w budowaniu zdrowego schematu zespołu. Jedyna jaka powinna dominować nacja, to ta rodzima. |
ta wymiana ciosów jest tak durna że aż śmieszna
ale co kto lubi co do klubu, w którym jest kilku kopaczy jednej narodowości to nie trzeba długo googlować Radomiak Radom i 5 Portugalców Bruno Jordão, Francisco Ramos, Luís Machado, Tiago Matos, Leonardo Rocha jak dodasz do tego Brazylijczyków 5: Raphael Rossi Guilherme Zimovski João Peglow Luizão Leândro i do tego gości z dwoma paszportami portugalski i szwajcarski Roberto Alves Gwinea Bissau i Port. Jardel Republika Zielonego Przylądka i Portugalia Vagner Dias to robi się 13 gości którzy zasuwają po portugalsku udało im się nie skundlić z ekstraklapy to sukces czy klęska? proszę o wymianę ciosów przez najbliższe 45 stron |
Cytat:
|
Jak już pisałem dziewięciu Hiszpanów, gdyby byli tacy super powinni być motorem napędowym Wisły.
Do tego Colley i jeden młodzieżowiec. Szybko się okazało, że kilku Hiszpanów nie domagało, to zaczęła się presja i atak na młodych Polaków. Jakim wzorem profesjonalizmu byli Raton, Eneko, Junca? |
Cytat:
Jak ta "monokultura" przeszkodziła w zdobyciu Pucharu Polski i rozgrywaniu dobrych jakościowo meczów w tych rozgrywkach, pokazując, że zespół miał możliwości, by również w lidze wypaść znacznie lepiej? Duża ilość Hiszpanów podźwignęła Wisłę półtora roku temu z 10 miejsca w lidze prawie do bezpośredniego awansu czy nie? Drużyna grała dzięki nim lepiej niż jesienią w tamtym sezonie czy gorzej? Im więcej w Wiśle byłoby Hiszpanów takich jak Rodado czy Carbo, tym byłoby dla niej gorzej, a nie lepiej? Nie ma żadnego limitu, że powyżej trzech takich Hiszpanów czwarty i kolejny z automatu byłby jakimś dramatem dla drużyny i klubu zamiast wzmocnieniem. Zarazem nikt nigdy nie pisał i nie twierdził, że byle jaki Hiszpan będzie wzmocnieniem, ani że 100% sprowadzonych Hiszpanów czy jakichkolwiek innych zawodników musi w Wiśle się sprawdzić, więc można kupować ich na sztuki w oderwaniu od umiejętności i jakości. Cytat:
Cała ta narracja, że w Wiśle problemem była za duża ilość Hiszpanów i dlatego jej nie wyszło z awansem, a nie dlatego, że na przykład Uryga i grupa głównie polskich zawodników wybierała sobie mecze, w których nie grali na 100% i nie wkładali nogi, jest po prostu tak absurdalna i żałosna, że aż nie warta splunięcia. Moskal też w żadnym z wywiadów nic takiego nie powiedział. |
Cytat:
- Nieciecza - czerwona kartka Polaka Carbo - Katowice - czerwona kartka Polaka Satrusteguiego - Lechia - czerwone kartki Polaków Junki i Colleya W nieustannej batalii Markus kontra rzeczywistość rzeczywistość znowu górą. Może lepiej by było, żeby ci wszyscy wyżej wymienieni nie wkładali nogi w tych meczach. |
Przypominam, że czerwone kartki wśród Polaków otrzymali Duda, Sapała, Jaroch.
Ich kartki miały kluczowy wpływ na przebieg meczu. |
[QUOTE=emjot;1626795]to robi się 13 gości którzy zasuwają po portugalsku
udało im się nie skundlić z ekstraklapy /QUOTE] Sam sobie zaprzeczyłeś, bo podałeś przykład odrębnych nacji, które łączy jedynie język(i to też nie do końca, bo portugalski, a brazylijski portugalski stoją trochę od siebie). W dodatku Radomiak jest potwierdzeniem mojej tezy, bo to co Ci obcokrajowcy zrobili w tym sezonie... przecież już tam zapowiedziano porządki i odstrzelenie tych sprowadzonych parodystów :D. Pomijam, że od lat problemem polskiej piłki jest transferowanie zagranicznego szrotu, a robione jest to tylko dlatego, że łatwiej kupić kogoś z pastwiska, niż wyszkolić. P.S - W Radomiu ktoś rzeczywiście upadł na głowę :D. Patrzę teraz na CV tych ludzi, bo trudno nazwać ich piłkarzami. |
Plus w Katowicach Satrustegiego na minę wsadził Uryga.
|
Cytat:
Nie dostawali czerwonych kartek za ociąganie się z kopaniem piłki jak Jaroch z Motorem, czy dlatego, że chcieli sobie zdążyć na jakąś imprezę jak być może Sapała jesienią z Odrą, który na niejednej imprezie w trakcie tego sezonu był widywany. Choćby w Wiśle było i 15 Hiszpanów, żadna ich ilość nie może być alibi czy powodem dla Urygi, Krzyżanowskiego i spółki w unikaniu gry na 100% i wybieraniu sobie meczy, w których grają z zaangażowaniem, a to było głównym problemem drużyny wiosną. To nie Junka olał sobie mecz np. w Głogowie czy w Rzeszowie lub Sosnowcu. Jego czerwona kartka wynikała z tego, że walczył aż za bardzo. Czerwona kartka dla Carbo też wynikała z walki o piłkę, a nie symulowania jej. W ilu meczach Wisły nie grał na 100% Rodado, Carbo, Baena, czy Alfaro? W ilu nie biegali, nie skakali do główek, nie walczyli w odbiorze? W ilu można było im zarzucić brak determinacji i pracowitości? Uwielbiam tą narrację próbującą zrównywać zaangażowanie i determinację Hiszpanów w minionym sezonie jako grupy zawodników z zaangażowaniem i determinacją Urygi, Sapały, Krzyżanowskiego, Dudy i pozostałej grupy nie hiszpańskich zawodników. To Polak Baena zapieprzał przez całe boisko w 95 minucie meczu z Katowicami na Reymonta? To Polak Alfaro był zwykle najaktywniejszy w grze z piłki w każdym ze spotkań? To Polak Rodado harował nieraz na całym boisku odbierając piłkę nawet przed własnym polem karnym? To Polak Carbo miał zwykle najwięcej wygranych pojedynków w odbiorze? Komu zwykle zależało bardziej i kto pracował więcej? |
[QUOTE=For_FuN_;1626809]
Cytat:
mentalność tych grajków jest zbliżona bo wywodzą się z tego samego lub bliskiego kręgu kulturowego co więcej choć twierdzisz inaczej portugalski to portugalski bez względu na to czy to portugalski z Lizbony czy z Brazylii ci ludzie są w stanie się dogadać lepiej niż Portugalczyk czy Brazylijczyk z Polakiem czyż nie? podobnie jest przecież z Hiszpanem z kontynentu, z Kanarów, który jest w stanie się na luzie dogadać z Peruwiańczykiem, Wenezuelczykiem, Kubańczykiem czy innym Argentyńczykiem inny akcent, inna melodia języka i czasem inne znaczenie słów ale mimo różnic to jest nadal jeden język tak samo jak w cytowanym przypadku Radomiaka i jego portugalsko brazyjlijsko jakiśtam piłkarzy ps. zresztą popatrz sobie jak są traktowani piłkarze z Brazylii w lidze portugalskiej i ilu ich tam gra |
A ilu było takich piłkarzy w Wiśle jak Rodado czy Carbo. Nie pisz to co było najlepsze, bo każdy to widział. Jeżeli Satrustegi był lepszy od Urygi to czemu nie grał, czemu nie ma go już w klubie. Villar, Juncka, Raton...?
|
Bo ten Uryga i tak był lepszy niż gwiazdor Eneko.
Krzyżanowski czy Szot grali, bo gwiazdor Junca non stop był niedysponowany. Tu oprócz Rodado i raczej Carbo nikt nie był wartością dodaną, a takie ananasy jak Ratonik od pierwszego meczu było widać, że to zwykły szrot. Choć w przypadku Ratonika już przed podpisaniem kontraktu było to wiadomo, gdy analizowałem jego CV. Dla mnie to był śmierdzący transfer od początku. Podobnie jak Omraniego. Ale lepiej pisać wywody na temat młodego Polaka Krzyżanowskiego niż na faktycznych sprawców dwóch nieudanych sezonów w pierwszej lidze. Tu sprawa była prosta po rundzie jesiennej. Była dobra pozycja do awansu bezpośredniego. Albercik zaczął od samego początku zawalać rundę wiosenną, choć najgorszy czas to sama końcówka sezonu. Trzynaście zwycięstw przez cały sezon to dramat. Jedenaste miejsce w tabeli rundy wiosennej to nie przypadek i gigantyczna strata do Lechii i GKS-u. |
Markus na tym forum to taka Agnieszka Holland nagrywająca paszkwile na temat Polaków. U Markusa tak samo, Polak zawsze zły, ci z zagranicy lepsi.
Wielki zbawca Markus, który nawet nie przeprosi za pisanie bredni że Rude nie okaże się strzałem w kolano. Na złość markusikowi ta jego podnieta Hiszpanami, Kiko i Rude trwała niecały sezon, bo zanim się wszyscy rozpędzili to już ich w klubie nie ma. Żal takich ekspertów pokroju Holland z tego forum |
Cytat:
Gdyby w podobnym procencie prezentowała się reszta naszego zespołu to wyniki byłyby zupełnie inne. Józek i Duda to powiedzmy poziom Alfaro. Sobczak to może poziom Baeny. A co z resztą? Uryga, Jaroch, Szot, Krzyżanowski, Sapała jaki poziom zaprezentowali? Nie mówię o umiejętnościach, tylko o zaangażowaniu, pokazaniu na boisku, że im zależy. To nie przez hiszpańską kolonię zapieprzyliśmy ligę... |
Jak widać dzięki Polakom wygraliśmy PP. Skoro w lidze źli Polacy przeszkodzili a mimo wszystko hiszpańskie asy jednak nie dały rady same wygrać ligi, to oznacza że PP sami też by nie wygrali bo jednak są ciency. Chwała więc Polakom za to, że wygrali dla Wisły PP, bo ciency Hiszpanie sami to nawet I ligi nie ogarnęli
|
Cytat:
A np z Piastem w pucharze nie było Rodado i wygraliśmy w regulaminowym czasie gry. Wyciągasz jakąś tezę z dupy to ją przynajmniej jakoś uzasadnij |
Wytrzymajcie jeszcze te 4 dni do początku ME, mam nadzieję, że będzie to miesiąc odtrutki od dziadowskiej Wiślackiej codzienności.
Ci którzy niedawno odeszli są niestety do zapomnienia jak dziesiątki podobnej klasy asów, których musimy z bólem oglądać od kilkunastu już lat. Jeszcze paru różnej narodowości powinno dostać teraz zaraz kopa w dvpę, a do pozostawienia jest w porywach może z pięciu. |
Cytat:
W żadnym klubie nie ma 100% udanych transferów. Teraz mowa jest o zaangażowaniu i podejściu do swoich obowiązków większości hiszpańskich zawodników w Wiśle zwłaszcza w porównaniu do zaangażowania większości Polaków, a nie o tym, czy każdy był udanym transferem, bo wiadomo, że nie. A także mowa jest o tym, że to nie ich ilość w kadrze owocowała jakimiś problemami w szatni czy była powodem braku awansu, lecz inne sprawy. |
Cytat:
Teza, że liga została przegrana przez zbyt dużą ilość Hiszpanów w kadrze, a nie inne sprawy, jest takim samym absurdem jak rojenia Koaliczka, iż PiS wysadzi stadion przy Reymonta. A skoro sięgacie już nawet do Holland :rotfl: to owo babsko powinno zostać z Polski wydalone za szkalowanie polskich żołnierzy i kręcenie politycznej propagandy. W jej ostatnim filmie jest tyle prawdy ile w stwierdzeniu, że polscy piłkarze Wisły nie robili w tym sezonie największej ilości kosztownych błędów i nie odpuszczali sobie meczów. :evil: |
Ale Markusik cierpi z powodu odtrącenia od koryta.
Hiszpańskie źródełko skończyło się najgorszym miejscem w historii Wisły. Tylko szkoda, że Wisła straciła na tym miliony i trzeba grać kolejny sezon w pierwszej lidze. |
Skończcie z trollem dyskusje.
|
ew. w "polityka transferowa Wisły"
|
Cytat:
Chłopki tak się przywiązali do tezy, że wszystko spieprzyli Polacy, a Hiszpanie walczyli jak lwy i niczego nie zawalili, że będą przywoływać najgłupsze argumentacje, żeby się przypadkiem nie okazało, że prawie każdy*, czy to Hiszpan, czy to Polak albo inny Szwed, każden jeden w trakcie sezonu gdzieś przyłożył rękę (czy tam nogę) do tego fatalnego sezonu. A z sumy ich błędów wyszedł wynik końcowy w tabeli. Nie ma takich prostych recept. *) nie dotyczy Rodado |
Oczywiście że każdy coś zawalił. W ocenie chodzi o to żeby porównać kto zawalał bez przerwy , a kto sporadycznie i najlepiej bez narodowościowych podziałów. Jeżeli zrobi się to obiektywnie to trudno za końcowy efekt winić Hiszpanów. Jak robi to część hejterów Królewskiego.
|
Cytat:
i winę za kompromitujący wynik w lidze zrzucają na Polaków? |
Hiszpanie sa tacy zajebiści, że aż z klubu wylecieli. Ciency Eneko, Villar i Junca. Raton na ławkę przed najwazniejszym meczem, przed finałem PP. Baena i Alfaro bez liczb, zajebiści skrzydłowi. Carbo też wielkiego szału nie robił a jak trzeba było grac to czerwoną kartkę dostał.
Całe .......enie fajnopariasów o Hiszpanach jest oparte na Rodado, który ogólnie był w tamtym sezonie jedynym graczem godnym podania ręki. Chorzy z nienawiści do Polski pariasi nie mogą tego zrozumieć. Generalnie widac w takich osobach jak Królewski, drozd czy markus kompleksy, nienawiść do własnego kraju i rodaków. Wmawianie sobie i innym, że w Polsce jest gorzej, mamy gorszą mentalność, jesteśmy pariaami, na zachodzie jest lepiej, w Polsce jest bagienko itd. Tacy ludzie powinni być pod obserwacją psychiatryczną, bo później jak te swoje kompleksy mogą przekładać na jakieś ważne decyzje w życiu, to robi się niebezpiecznie/dziwnie. Przykładem jest Wisła Królewskiego i własnie gadki o pariasach, a na forum markus i spółka i ich miłość do Hiszpanów oraz pogarda dla Polaków. Dziwni ludzie. |
Cytat:
Nie mieszajmy do tego spraw bogoojczyźnianych. W tym momencie już wytaczasz zbyt duże działa na wróble i trochę się ośmieszasz. Przeciętny piłkarz hiszpański jest lepiej wyszkolony od przeciętnego Hiszpana. Fakt, a nie opinia. Inna sprawa czy jest odpowiednio wyszkolony na nasze potrzeby i czy trener potrafi z tego wyszkolenia skorzystać. No i wyszkolenie techniczne nie zawsze idzie w parze z umiejętnościami taktycznymi, wydolnością i siłą, niezbędnymi do gry w naszej I lidze. |
No tak są dobrze wyszkoleni ci Hiszpanie, że oprócz Rodado dali Wiśle tyle co nic. Był w Wiśle cały plan wręcz przerobienia jej na hiszpańską, Kiko, piłkarze, Rude, bo przecież jak twierdzi markus jest to rynek bez dna dla Polski. Tam można nawet w ich 4 czy 10 lidze znaleźć piłkarzy na ekstraklasę.
Skończyło się tak, że jak już Wisła stała się najbardziej hiszpańska ze swoich odsłon (dyrektor + największa ilość Hiszpanów jaka tu była + hiszpański trener) to lepsze liczby od Hiszpanów zaczął mieć Młyński i Starzyński wchodzący z ławki w Łęcznej. To tyle o poziomie Hiszpanów. A co do ideologii to jednak myślę, że mam rację. To pisanie o pariasach przez Królewskiego, polskim bagnie przez drozda czy wywyższanie Hiszpanów nad Polaków przez markusa, to nie jest normalne. Projekt hiszpański totalnie nie wypalił. Jeśli przyjąc by za słuszne teorie JK, drozda i markusa na temat bagienka polskiego oraz wyższości nawet byle jakich Hiszpanów nad Polakami, to własnie powinniśmy wchodzić do ekstraklasy z 1 miejsca I ligi. Tymczasem jesteśmy po półrocznym finiszu projektu hiszpańskiego w Wiśle, który totalnie się rozpadł. Warto też wyodrębnić w tym chaotyczne działania (nie)pariasa Królewskiego. Zatrudnił Kiko bo takie były naciski. Jaro nie ma żadnego pomysłu na budowę klubu. Przez chwilę z Kiko było ok. Ogólnie od początku zwiastowało to na dłuższa metę niewypał. Po 1,5 roku budowy hiszpańskiej Wisły, Jaro szybko kończy projekt i przerzuca się na bajki o AI oraz zatrudnienie Moskala bo takie sa naciski i nie ma innych alternatyw. Moskala, który pasuje do tego projektu AI jak pięśc do nosa. Także takie skakanie z kwiatka na kwiatek, wszystko robione chaotycznie i bez sensu. |
Jak się okazało, dziewięciu Hiszpanów plus trener plus dyrektor, to za mało na awans.
Kto winny? Polacy. Dobrze, że GKS nie był uprzedzony do Polaków, bo dzisiaj może świętować awans po fantastycznej rundzie wiosennej, gdzie Wisła kompromitowała się cały czas w pierwszej lidze. |
Ale PAMIĘTACIE, że to wątek o trenerze jest?
|
no dokładnie
jest wątek polityka transferowa i panowie trollowie uszanujcie chociaż formalny układ forum tam aż sie prosi o tę debate https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819&page=3139 |
Cytat:
Teraz Hiszpanów nie będzie, zobaczymy co Polacy pokażą bez przeszkadzających Hiszpanów. |
Na dobry początek to przestań Polaków jebać jak burą sukę a potem się zastanowimy czy nie było czasem meczów w których Polacy zagrali dobrze.
|
W jedenastce rundy wiosennej pierwszej ligi znalazł się tylko Rodado.
A gdzie: Ratonik? Eneko? Junca? Carbo? Alfaro? Goku? Villar? Baena? Kilku z nich ewidentnie zasłużyło na obecność w jedenastce rozczarowań. Hiszpanie mieli nas Polaczków mieszkających w chatkach z drewna nauczać gry w piłkę (jak to kiedyś powiedział złodziej i krętacz Beenhakker). Tabela ostatniego sezonu, zwłaszcza runda wiosenna to znakomita nauka hiszpańska. Pełen profesjonalizm. Zamiast awansu w cuglach, zamiast byle jakiego awansu - nawet po barażach najgorsze miejsce w historii Wisły. Kto winny? Sapała i Krzyżanowski. Brak słów. Z takim nastawieniem nie jest dziwne, że Kikuś i Albercik - kompletni amatorzy orznęli Wisłę jak dojną krowę. Jak wcześniej inny krętacz Manuel J. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:19. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl