Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   13 kolejka, Podbeskidzie Bielsko Biała - Wisła Kraków, 27 październik 2023, 20:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10936)

ciacho 30.10.2023 15:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fansorina (Post 1611355)
Beznadziejny mecz od początku do końca, na wiosnę Sobolewski połamał sobie zęby na najlepszych teraz na najgorszych :D .

Kiedy wylatują do Indonezji chłopaki z u-18 na MŚ??
Przeczytałem, od dziś tj. 30 października rozpoczynają zgrupowanie.

Następne mecze z Gogołem w podstawie??
Na ławkę Wiśniewski i tyle. Biednie trochę.

Dobrze będzie. Sobol wizjoner wypróbował Gogoła na PO, w związku z czym któregoś nominalnego PO będzie mógł rzucić na LO, żeby nominalny LO siadł na ławce.

A Olejarka się nie łapie na młodzieżowca?

El'kabat 30.10.2023 15:22

Przedupcyiśmy mecz i przedupcymy jeszcze wiele do końca sezonu, nic strasznego.
Ważne, żebyśmy chociaż załapali się do baraży, żeby z honorem odpaść po walce.

tedyy 30.10.2023 17:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez El'kabat (Post 1611363)
Przedupcyiśmy mecz i przedupcymy jeszcze wiele do końca sezonu, nic strasznego.
Ważne, żebyśmy chociaż załapali się do baraży, żeby z honorem odpaść po walce.

Po walce 1-4 u siebie :rotfl::rotfl::rotfl::rotfl:

KOALIK 30.10.2023 18:26

I mimo obecności niezliczonej liczby obcokrajowców wina zostanie zrzucona na młodych Polaków, który zarabiają grosze.

W końcu prawie dwudziestu obcokrajowców mogło spaść bezkarnie.

Nie mówiąc o wyczynach gwiazd Valckxa i Maaskanta w rundzie jesiennej 2011 r.

Markus 31.10.2023 10:48

Wisła Kraków jesienią 2011 roku zaliczyła jeden z najlepszych okresów w całej swojej historii, dobrze grając w Lidze Europy i wywalczając awans z niej do fazy pucharowej na wiosnę 2012 roku. Był to czas wspaniałych meczy, np. z Twente i poziomu gry drużyny, o którym dzisiaj możemy tylko sobie pomarzyć i za powrót którego teraz wielu dałoby wszystko.

Dzisiaj największym problemem Wisły jest beznadziejny sztab trenerski, a najsłabszymi punktami zespołu są polscy piłkarze oraz pewien Szwed i Albańczyk, a nie Hiszpanie. Tyle w temacie.

Watts 31.10.2023 11:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1611370)
Wisła Kraków jesienią 2011 roku zaliczyła jeden z najlepszych okresów w całej swojej historii, dobrze grając w Lidze Europy i wywalczając awans z niej do fazy pucharowej na wiosnę 2012 roku. Był to czas wspaniałych meczy, np. z Twente i poziomu gry drużyny, o którym dzisiaj możemy tylko sobie pomarzyć i za powrót którego teraz wielu dałoby wszystko.

z punktu widzenia kibica na pewno, porównując do założeń i kosztów nie za bardzo

Markus 31.10.2023 11:36

A ilu to polskim klubom udało się zrealizować założenie w postaci awansu do Ligi Mistrzów i odzyskać włożone w to koszty? Dwóm na przestrzeni prawie 40 lat?

Każdy klub w jakimś okresie czasu dotyka brak realizacji założeń pomimo dużych kosztów i to włącznie z tymi z dużo stabilniejszych i bogatszych lig niż Polska.

Wisła zrehabilitowała się wtedy udaną grą w Lidze Europy. Nie ulega żadnych wątpliwości, że był to świetny okres w historii klubu, czas odnoszenia największych sukcesów, o które chodzi w sporcie.

Stelio 31.10.2023 11:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1611372)
A ilu to polskim klubom udało się zrealizować założenie w postaci awansu do Ligi Mistrzów i odzyskać włożone w to koszty? Dwóm na przestrzeni prawie 40 lat?

Każdy klub w jakimś okresie czasu dotyka brak realizacji założeń pomimo dużych kosztów i to włącznie z tymi z dużo stabilniejszych i bogatszych lig niż Polska.

Wisła zrehabilitowała się wtedy udaną grą w Lidze Europy. Nie ulega żadnych wątpliwości, że był to świetny okres w historii klubu, czas odnoszenia największych sukcesów, o które chodzi w sporcie.

Zgadzam się, dodałbym jeszcze do wszystkich osób dla których to mistrzostwo i ta kampania były jakimś sukcesem z którego się nie można cieszyć bo długi:

TO BYŁ OSTATNI SEZON ZA WASZEGO ŻYCIA, KIEDY WIDZIELIŚCIE TAKIE MECZE NA TYM SZCZEBLU W WYKONANIU WISŁY.

Niech to wsiąka, lepiej już nie będzie ;)

Watts 31.10.2023 12:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1611372)
A ilu to polskim klubom udało się zrealizować założenie w postaci awansu do Ligi Mistrzów i odzyskać włożone w to koszty? Dwóm na przestrzeni prawie 40 lat?

trudno nie zauważyć że dla nas to był wyskok w porównaniu do klubów które pojawiają się w fazach grupowych w miarę regularnie i zarabiają do dziś, oczywiście w parze ze szkoleniem
my jako kibice możemy to sobie mitologizować, ale to nie był przebłysk jakiejś mądrej długofalowej strategii tylko skok na kasę z dużym opóźnieniem który i tak w przypadku awansu kosztowałby nas bardzo dużo (bo wiele rzeczy w tym klubie stało na głowie)

Drozd 31.10.2023 16:40

A teraz na czym stoi? Też na głowie tylko że pustej.

Wtedy za kasą szły oczekiwania, wymagania, a teraz relatywnie rozpieprzamy dużo więcej kasy i wszyscy zadowoleni.

Watts 31.10.2023 18:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1611375)
A teraz na czym stoi? Też na głowie tylko że pustej.

Wtedy za kasą szły oczekiwania, wymagania, a teraz relatywnie rozpieprzamy dużo więcej kasy i wszyscy zadowoleni.

to się nie wyklucza

MaLk 31.10.2023 19:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1611370)
Wisła Kraków jesienią 2011 roku zaliczyła jeden z najlepszych okresów w całej swojej historii, dobrze grając w Lidze Europy i wywalczając awans z niej do fazy pucharowej na wiosnę 2012 roku. Był to czas wspaniałych meczy, np. z Twente i poziomu gry drużyny, o którym dzisiaj możemy tylko sobie pomarzyć i za powrót którego teraz wielu dałoby wszystko.

I byłoby OK, gdyby zgodziły się do tego wyniki w lidze. Bo tamten sezon nawet pomimo radosnej twórczości Holendrów i przegrania wiadomego meczu o wszystko był do spięcia finansowego. Ale pod jednym warunkiem - że w kolejnym sezonie także gralibyśmy w pucharach. A ponieważ w lidze akurat był to jeden z najgorszych okresów w całej Cupiałowej historii, to skończyło się tak, jak się skończyło.

Drozd 31.10.2023 19:45

Bo Moskal się nie podobał... Do tej pory część mniej rozgarniętych nie docenia jego warsztatu.

Zatrudniono Probierza i z drużyny grającej w piłkę zrobiono zbieraninę bez żadnego planu na granie. Dokładnie tak jak dzisiaj.

Moskal z takim składem jak ma Sobol miał by teraz z 5 punktów przewagi nad drugim miejscem.

ciacho 31.10.2023 19:59

Też uważam, że przy naszym składzie osobowym, który jest stworzony do gry piłką, Moskal byłby sensowny. Z tym że nie wiem czy akurat w tym momencie, jako strażak.

wiesniak842 31.10.2023 20:12

Do walki o awans z Hiszpanami bylby na pewno duzo lepszy od Sobola. Do walki o utrzymanie po ewentualnym awansie, watpie(tzn watpie czy by sie nadawal do walki o utrzymanie, nie czy lepiej od Sobola, bo to oczywiste:D).

Watts 31.10.2023 20:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1611391)
Też uważam, że przy naszym składzie osobowym, który jest stworzony do gry piłką, Moskal byłby sensowny. Z tym że nie wiem czy akurat w tym momencie, jako strażak.

to prawda, w I lidze Moskal ma dla mnie same zalety, problem w tym że po ewentualnym awansie trzeba byłoby go pożegnać, a na taki układ po dwóch identycznych sytuacjach w ŁKS raczej by nie poszedł

Markus 01.11.2023 14:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1611388)
I byłoby OK, gdyby zgodziły się do tego wyniki w lidze. Bo tamten sezon nawet pomimo radosnej twórczości Holendrów i przegrania wiadomego meczu o wszystko był do spięcia finansowego. Ale pod jednym warunkiem - że w kolejnym sezonie także gralibyśmy w pucharach. A ponieważ w lidze akurat był to jeden z najgorszych okresów w całej Cupiałowej historii, to skończyło się tak, jak się skończyło.

Nie było żadnej radosnej twórczości Holendrów. Dostali od Cupiała zadanie wzmocnienia i stworzenia w kilka tygodni zespołu po zdobyciu mistrzostwa, który awansuje do LM. Nie oni pierwsi i nie ostatni nie dali rady tego zrobić. Ściągali zawodników, których znali i którzy byli wzmocnieniem, ale drużynie zabrakło kilku minut. Nie mogli korzystać z sieci profesjonalnego skautingu, którego przez wszystkie lata wcześniejszego zaangażowania w Wisłę Cupiał nie stworzył, ani z żadnej Akademii, bo i tego nie mieliśmy. Mogli tylko wydawać otrzymane pieniądze. Zrobili więc to, co w tamtych warunkach było jedynie możliwe.

Tak, mimo porażki o LM tamten sezon jak najbardziej dalej był do uratowania i zbilansowania. Ale Cupiał postanowił się wycofać i zamiast porządnych trenerów zatrudniono najpierw Moskala, a później Probierza. Wisła w ciągu kilku miesięcy miała trzech szkoleniowców. Wystarczyło tylko na dobrą grę w Lidze Europy, pokazującą że zespół jednak miał potencjał, ale zabrakło cierpliwości. Jak zwykle.

Patrząc z dzisiejszej perspektywy można żałować, że Cupiał postawił na kierunek holenderski zamiast hiszpańskiego. Gdyby wtedy został zatrudniony taki Kiko i dostał pieniądze, które dostali Holendrzy, moglibyśmy mieć lepsze i tańsze transfery. Niestety, tak nie było.

Nie zmienia to faktu, że dziś chyba niemal każdy z nas chciałby, aby wróciła Wisła z tamtego sezonu tak świetnie spisująca się w Lidze Europejskiej i grająca tam na takim poziomie jak wówczas. Chyba wszyscy wolelibyśmy oglądać Meliksona zamiast Dudy czy Sapały, Lameya zamiast Szota, Bitona zamiast Sobczaka, Jaliensa zamiast Colleya, Nuneza zamiast Bashy itd.

Lata 2010 i 2011 to był świetny czas dla Wisły.

nero 02.11.2023 00:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1611410)
Nie było żadnej radosnej twórczości Holendrów. Dostali od Cupiała zadanie wzmocnienia i stworzenia w kilka tygodni zespołu po zdobyciu mistrzostwa, który awansuje do LM. Nie oni pierwsi i nie ostatni nie dali rady tego zrobić. Ściągali zawodników, których znali i którzy byli wzmocnieniem, ale drużynie zabrakło kilku minut. Nie mogli korzystać z sieci profesjonalnego skautingu, którego przez wszystkie lata wcześniejszego zaangażowania w Wisłę Cupiał nie stworzył, ani z żadnej Akademii, bo i tego nie mieliśmy. Mogli tylko wydawać otrzymane pieniądze. Zrobili więc to, co w tamtych warunkach było jedynie możliwe.

Tak, mimo porażki o LM tamten sezon jak najbardziej dalej był do uratowania i zbilansowania. Ale Cupiał postanowił się wycofać i zamiast porządnych trenerów zatrudniono najpierw Moskala, a później Pobierza. Wisła w ciągu kilku miesięcy miała trzech szkoleniowców. Wystarczyło tylko na dobrą grę w Lidze Europy, pokazującą że zespół jednak miał potencjał, ale zabrakło cierpliwości. Jak zwykle.

Patrząc z dzisiejszej perspektywy można żałować, że Cupiał postawił na kierunek holenderski zamiast hiszpańskiego. Gdyby wtedy został zatrudniony taki Kiko i dostał pieniądze, które dostali Holendrzy, moglibyśmy mieć lepsze i tańsze transfery. Niestety, tak nie było.

Nie zmienia to faktu, że dziś chyba niemal każdy z nas chciałby, aby wróciła Wisła z tamtego sezonu tak świetnie spisująca się w Lidze Europejskiej i grająca fam na takim poziomie jak wówczas. Chyba wszyscy wolelibyśmy oglądać Meliksona zamiast Dudy czy Sapały, Lameya zamiast Szota, Bitona zamiast Sobczaka, Jaliensa zamiast Colleya, Nuneza zamiast Bashy itd.

Lata 2010 i 2011 to był świetny czas dla Wisły.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wspominamy coś co było, aż 12-13 lat temu. Na młynie stoją osoby, które mają teraz 15, 16, 17 lat oni na to patrzą jak na jakaś prehistorię i to jest przykre. Lata lecą, żyjemy wspomnieniami, a się nie obejrzymy, a Ci obecni 15-latkowie będą sobie wspominać grę w ekstraklasie jak my teraz grę w pucharach.

krysztal 02.11.2023 08:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1611410)
Nie było żadnej radosnej twórczości Holendrów. Dostali od Cupiała zadanie wzmocnienia i stworzenia w kilka tygodni zespołu po zdobyciu mistrzostwa, który awansuje do LM. Nie oni pierwsi i nie ostatni nie dali rady tego zrobić. Ściągali zawodników, których znali i którzy byli wzmocnieniem, ale drużynie zabrakło kilku minut. Nie mogli korzystać z sieci profesjonalnego skautingu, którego przez wszystkie lata wcześniejszego zaangażowania w Wisłę Cupiał nie stworzył, ani z żadnej Akademii, bo i tego nie mieliśmy. Mogli tylko wydawać otrzymane pieniądze. Zrobili więc to, co w tamtych warunkach było jedynie możliwe.

Tak, mimo porażki o LM tamten sezon jak najbardziej dalej był do uratowania i zbilansowania. Ale Cupiał postanowił się wycofać i zamiast porządnych trenerów zatrudniono najpierw Moskala, a później Pobierza. Wisła w ciągu kilku miesięcy miała trzech szkoleniowców. Wystarczyło tylko na dobrą grę w Lidze Europy, pokazującą że zespół jednak miał potencjał, ale zabrakło cierpliwości. Jak zwykle.

Patrząc z dzisiejszej perspektywy można żałować, że Cupiał postawił na kierunek holenderski zamiast hiszpańskiego. Gdyby wtedy został zatrudniony taki Kiko i dostał pieniądze, które dostali Holendrzy, moglibyśmy mieć lepsze i tańsze transfery. Niestety, tak nie było.

Nie zmienia to faktu, że dziś chyba niemal każdy z nas chciałby, aby wróciła Wisła z tamtego sezonu tak świetnie spisująca się w Lidze Europejskiej i grająca fam na takim poziomie jak wówczas. Chyba wszyscy wolelibyśmy oglądać Meliksona zamiast Dudy czy Sapały, Lameya zamiast Szota, Bitona zamiast Sobczaka, Jaliensa zamiast Colleya, Nuneza zamiast Bashy itd.

Lata 2010 i 2011 to był świetny czas dla Wisły.

Należy dodać do tego,że wedle ludzi mających informacje z klubu w pewnym momencie nastąpiło jakieś tąpnięcie i lista zawodników pierwszego wyboru została skasowana a ci którzy przyszli byli zwyczajnie opcjami rezerwowymi.
Z tego co pamiętam sama LE też nie była wtedy jakoś super nagradzana finansowo.

Karherop 02.11.2023 09:42

Jak już wspominamy...

Tamta Wisła juz była pogrążona w momencie zdobycia MP i poczynienia takich a nie innych wzmocnień. Ten budżet nie spiął by się nawet w przypadku awansu do LM, bo premie dla zawodników, sztabu i Valckxa zjadłby większość kwoty jaką UEFA wyplacilaby za awans.

Klub mógł uratować tylko wysoki transfer ale... większość zawodników ściąganych do klubu była z minimalną szansa na zarobek transferowy, albo były to wypozyczenia. Najlepszego w kadrze Meliksona opylono za 1 mln euro. Dramat.

Wspomnienia sukcesów są fajne, ale to najsmutniejsze mistrzostwo. Bo pogrążajace Wisle w przepaść.

Markus 02.11.2023 12:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1611428)
Jak już wspominamy...

Tamta Wisła juz była pogrążona w momencie zdobycia MP i poczynienia takich a nie innych wzmocnień. Ten budżet nie spiął by się nawet w przypadku awansu do LM, bo premie dla zawodników, sztabu i Valckxa zjadłby większość kwoty jaką UEFA wyplacilaby za awans.

Klub mógł uratować tylko wysoki transfer ale... większość zawodników ściąganych do klubu była z minimalną szansa na zarobek transferowy, albo były to wypozyczenia. Najlepszego w kadrze Meliksona opylono za 1 mln euro. Dramat.

Wspomnienia sukcesów są fajne, ale to najsmutniejsze mistrzostwo. Bo pogrążajace Wisle w przepaść.

Nie było żadnego pogrążenia się Wisły w przepaść z powodu tego tytułu. Skąd te dane o jakiś premiach przekraczających nawet możliwe wpływy z Ligi Mistrzów? Z tego samego źródła, które uważa Sobolewskiego za wybitnego trenera?

Nasz klub długi miał już wcześniej i to ogromne. Ten jeden sezon znacząco nic tu nie zmieniał.

Zmieniło natomiast wycofanie się Cupiała z dalszego finansowania Wisły. Zmieniała też słaba gra w lidze, na którą wpływ miały beznadziejne decyzje zarządu dotyczące ciągłych zmian na stanowisku trenera.

Karherop 02.11.2023 13:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1611438)
.Z tego samego źródła, które uważa Sobolewskiego za wybitnego trenera?
.

Jak już próbujesz mi przykleić taka łatkę wielkiego fana Sobolewskiego, to poproszę o dowody że tak twierdzę. Wrzuciłem challanga w innym temacie, ale jak widac nikt rękawicy nie podjął. Zero zdziwienia.

Jeśli twierdzisz że tamten sezon był do uratowania, to sam sobie zaprzeczyles w ostatnim poście. Kurek Cupiala byłby zakręcony bez względu na wyniki w lidze, klub był zadłużony po uszy i caly czas trwał ponad stan i mozliwosci. Ostatecznie było to już wiadomo w momencie gdy do klubu wrócił Bednarz i ogłosił że Wisła jest bankrutem w marcu 2012 roku. Liga mistrzów mogła dać co najwyzej pozorny tlen, ale tak jak w przypadku Legii z sezonu 15/16, która po roku to nawet złotówki nie miała z zarobionych na LM pieniądzach (z kwoty już były i tak 3x wyższe niż za sezon 11/12).

skarabeus 02.11.2023 13:29

Ale czemu mamy udowadniac, ze klaun jest klaunem? Sorry, ale to jest ponizej mojej inteligencji i jakos nie dziwie sie, ze tego nie rozumiesz :-)

Markus 02.11.2023 14:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1611441)
Jak już próbujesz mi przykleić taka łatkę wielkiego fana Sobolewskiego, to poproszę o dowody że tak twierdzę. Wrzuciłem challanga w innym temacie, ale jak widac nikt rękawicy nie podjął. Zero zdziwienia.

Jeśli twierdzisz że tamten sezon był do uratowania, to sam sobie zaprzeczyles w ostatnim poście. Kurek Cupiala byłby zakręcony bez względu na wyniki w lidze, klub był zadłużony po uszy i caly czas trwał ponad stan i mozliwosci. Ostatecznie było to już wiadomo w momencie gdy do klubu wrócił Bednarz i ogłosił że Wisła jest bankrutem w marcu 2012 roku. Liga mistrzów mogła dać co najwyzej pozorny tlen, ale tak jak w przypadku Legii z sezonu 15/16, która po roku to nawet złotówki nie miała z zarobionych na LM pieniądzach (z kwoty już były i tak 3x wyższe niż za sezon 11/12).

Oczywiście, że sezon był do uratowania. Wystarczyło przeczekać początkowy słabszy jesienny okres w lidze, nie zatrudniać trzech trenerów w sezonie, wykazać się cierpliwością, wszystkie straty ligowe były do odrobienia, a nawet osłabiony zespół miał ogromny potencjał jak na polskie warunki, co pokazał w Lidze Europejskiej.

Wycofanie się Cupiała wszystko zmieniało. To przede wszystkim postawiło klub nad przepaścią, a nie działania, które to sam Cupiał nakazał przed tamtym sezonem nie licząc się z kasą.

A co do Sobolewskiego. Zawsze należałeś do osób najmocniej go broniących i tłumaczących jego posunięcia, co nie raz komentował np. Wolfy. Masz prawo do własnego zdania i poglądów, ale nie wypieraj się teraz tego. Tyle w temacie.

Karherop 02.11.2023 15:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1611443)
Ale czemu mamy udowadniac, ze klaun jest klaunem? Sorry, ale to jest ponizej mojej inteligencji i jakos nie dziwie sie, ze tego nie rozumiesz :-)

Właśnie zanurkowałes do poziomu rynsztoku, ale też zupełnie się temu dziwię. Z tą inteligencja to sobie lekko schlebiasz, ale to też cecha ludzi którzy sobie probuja coś zrekompensować.

Czuj sie ignorowany

@Markus, Są dwa kluby, w jednym są osoby które zmieniają swoją ocenę w zależności od rozwoju sytuacji, a w drugim ludzie którzy zapalczywie stoją przy swoim do konca. Nieomylni ludzie nie istnieja, choć paru jest takich którzy by chcieli.

Sobolewski do meczu z Puszcza miał u mnie kredyt zaufania, później go stracił. I tego nigdy nie ukrywałem. Co się jednak tyczy spotkań wrzesniowo-pazdziernikowych to nawet marny trener może robić wyniki, jesli splot wydarzeń/błędy konkurencji/inwencja zawodników na to pozwoli. Można zrobić nawet mistrzostwo i zostać słusznie zwolnionym. Nie takie sytuacje miały miejsce w Wiśle.

skarabeus 02.11.2023 16:42

Ktos nie gra jak ty chcesz to od razu ignorujesz ;-) To ce..... ludzi slabych, ktorzy boja sie konfrontacji ;-) no ale uciekaj ;-)

MaLk 02.11.2023 17:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1611410)
Nie było żadnej radosnej twórczości Holendrów. (...) Ściągali zawodników, których znali i którzy byli wzmocnieniem, ale drużynie zabrakło kilku minut. Nie mogli korzystać z sieci profesjonalnego skautingu, którego przez wszystkie lata wcześniejszego zaangażowania w Wisłę Cupiał nie stworzył, ani z żadnej Akademii, bo i tego nie mieliśmy. Mogli tylko wydawać otrzymane pieniądze. Zrobili więc to, co w tamtych warunkach było jedynie możliwe.

Hmmm... właśnie podałeś doskonałą definicję radosnej twórczości.

Mógłbym teraz oczywiście zacząć pisać o tym, że Twoje wersja trochę rozmija się z rzeczywistością, na ten przykład Holendrzy zanim dostali zadanie wzmocnienia drużyny w kilka tygodni, siedzieli w tym klubie już od roku, a zadaniem takiego Valckxa szumnie ogłaszanym w momencie jego zatrudnienia było... stworzenie - niespodzianka - profesjonalnego działu skautingu i profesjonalnej akademii. Ciekawe czyją winą było, że rok później mogli tylko wydawać pieniądze po znajomości? Cała zabawa polega jeszcze na tym, że do batalii o LM przygotowywali się nie przez kilka tygodni, ale przez ponad pół roku, a najlepsze transfery zrobili wcześniej - lato 2010 i zima 2011, w lecie 2011 były już tylko wyjątki.

Ale to bez znaczenia dla dyskusji. Dla dyskusji ma natomiast znaczenie, że stworzyli zespół, który nie był w stanie w lidze wywalczyć miejsca dającego grę w pucharach, pałętając się przez praktycznie cały sezon w okolicach 6-8. Tak, za Maaskanta też, nie tylko za Moskala i Probierza. Obu zatrudnionych w momencie, kiedy Valckx byl dyrektorem sportowym.

Taki to był ten mityczny potencjał tego zespołu. Ukazany również w tym słynnym meczu, w którym zabrakło kilku minut. Każdy, kto go oglądał, widział, że tam zabrakło właśnie potencjału, a nie kilku minut, a gdybyśmy wtedy awansowali byłby to awans grubo ponad potencjał sportowy. Cotygodniowe mecze ligowe boleśnie obnażały ten mityczny potencjał.

Nie jest też tak, że Cupiał "postanowił" się wycofać. Dla TF był to okres największego kryzysu ekonomicznego od chwili powstania. Jego po prostu wtedy nie było już stać na dokładanie do tego interesu.

Tamten sezon, choć z ogromnymi problemami płynnościowymi, finansowo akurat się spiął,. Nie spiął się natomiast dopiero ten następny, bo nie było już szans na dopływ kasy nawet ze słabszych pucharów europejskich ani od Cupiała, a my nie byliśmy w stanie sami z siebie opłacać ludzi, którzy mieli pensje na poziomie walki o LM, a nie radzili sobie w lidze.

Cytat:

Lata 2010 i 2011 to był świetny czas dla Wisły.
A lata 2012-2016 to był okres spłacania tego czasu, osiągniętego głównie na kredyt kupiecki, który dostawaliśmy tylko dlatego, że każdy wierzył, że Wisła z takim właścicielem obiecane pieniądze w końcu zapłaci. I, co najważniejsze, my tego kredytu wtedy nie spłaciliśmy. Cięgnie się za nami do dzisiaj, równie radośnie zwiększany przez obecne władze, takoż bez profesjonalnego skautingu i akademii, tyle że już faktycznie nie na pensje Lameya i Jaliensa, tylko Junki i Colleya. Z podobny sportowym skutkiem.

Markus 02.11.2023 18:36

Holendrzy zbudowali i stworzyli zespół, który zdobył Mistrzostwo Polski oraz bardzo udanie zagrał w Lidze Europejskiej. Będziesz temu zaprzeczał? To jest zespół, który nie był w stanie wywalczyć miejsca dającego grę w pucharach i w kolejnym sezonie? Litości.

Zadziałały wówczas konkretne sprawy, na czele z tradycyjną żonglerką trenerami, atmosferą końca epoki, bo Cupiał już nie krył, że ma dość i odchodzi. O dobrą atmosferę zadbał również wiosną Bednarz ogłaszając zapaść wszystkiego. Jeszcze później także kibice, słynna akcja z bombardowaniem własnego stadionu itd.

Tworzenie profesjonalnego działu skautingu to nie zadanie na rok, podobnie jak budowa sprawnej akademii. Holendrzy robili tu to, co mogli w ramach danych im przez górę możliwości i czasu. Ilu innym polskim klubom udało się stworzyć w rok świetny skauting i akademię? Niektóre próbują to robić już od 10-leci z marnym skutkiem, ładując w to również spore jak na Polskę czy siebie środki. Pewnie, że wiele rzeczy można było zrobić wtedy inaczej i być może lepiej. Ale nie oznacza to, że był to zły czas dla Wisły, szczególnie w porównaniu z tym, gdzie znaleźliśmy się półtora roku temu. Bardzo żałuję, że wtedy w 2011 roku nie mieliśmy takiego Kiko i to na niego nie postawił Cupiał.

A późniejsze lata wyglądały marnie przede wszystkim dlatego, że do władzy doszli kibice, pojawił się Meresiński, potem kryminalne historie i zarządzanie Marzenki, sprzedawanie klubu anonimowym słupom z Azji. Większość czasu, który wymieniasz po odejściu Cupiała to był cyrk na kółkach i rozkradanie wszystkiego.

Natomiast Cupiał odszedł nie dlatego, że Telefonika miała gorszy okres, ale przede wszystkim dlatego, że się wypalił jako właściciel i przestał wierzyć w realność swojego marzenia o Lidze Mistrzów. A niestety nic innego już go wtedy nie interesowało, żadna Liga Europejska, kolejne mistrzostwa. Gdyby mu dalej zależało, nikt nie zmusiłby go do odejścia z klubu.

MaLk 02.11.2023 19:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1611476)
Holendrzy zbudowali i stworzyli zespół, który zdobył Mistrzostwo Polski oraz bardzo udanie zagrał w Lidze Europejskiej. Będziesz temu zaprzeczał?

Temu, że wygraliśmy MP w sezonie 10/11? Nie, nawet jeśli - dokładnie odwrotnie niż we wcześniejszym sezonie, bardziej przegrał go Lech niż my wygraliśmy. Fakt jest faktem, jedno MP było.
Temu, że w sezonie 11/12 nawet nie zbliżyliśmy się do tegoż MP? Też nie. Niezależnie od żonglerki trenerami, pałętaliśmy się cały sezon w środku stawki.
Temu, że w LE awansowaliśmy już dzięki tradycyjnej żonglerce trenerami? Też nie. W końcu awans wywalczył Moskal, nie Maaskant, który wyleciał po serii słabych wyników i w lidze, i w LE.
Temu, że był to awans niezwykle szczęśliwy, bo - znowu - bardziej dali nam go inni niż my go wywalczyliśmy. Graliśmy zrywami i jakością poszczególnych piłkarzy, bo zespół był jaki był. Ale faktycznie - to był ten jeden jedyny rok, kiedy człowiek mógł na stadionie usłyszeć hymn LM i żyć nadzieją. Na kredyt.

Cytat:

To jest zespół, który nie był w stanie wywalczyć miejsca dającego grę w pucharach i w kolejnym sezonie? Litości.
Tak, ten zespół przez cały sezon nie potrafił łączyć gry w pucharach i w lidze. To, na co teraz choruje spora część pucharowiczów. A nawet kiedy już nie grał w LE, to... dalej nie potrafił wrócić do walki w lidze.

A skoro - Twoim zdaniem - był, to dlaczego tak słabo grał już jesienią, kiedy jeszcze zgadzały się finanse?

Cytat:

Zadziałały wówczas konkretne sprawy, na czele z tradycyjną żonglerką trenerami, atmosferą końca epoki, bo Cupiał już nie krył, że ma dość i odchodzi. O dobrą atmosferę zadbał również wiosną Bednarz ogłaszając zapaść wszystkiego. Jeszcze później także kibice, słynna akcja z bombardowaniem własnego stadionu itd.
Wiosna, wiosna , wiosna. Tyle że je*ło już wcześniej.

Cytat:

Tworzenie profesjonalnego działu skautingu to nie zadanie na rok, podobnie jak budowa sprawnej akademii.
Pewnie nie. Ale napisałem to tylko żebyś nie tworzył narracji o biednych Holendrach, którzy musieli wszystko zrobić w kilka tygodni i na kolanie. Co nie ma żadnego potwierdzenia w faktach. Mieli o wiele więcej czasu, trzy okienka transferowe i rok na stworzenie jakiegoś skautingu. Nie zrobili? Czyja to wina?

Cytat:

Ale nie oznacza to, że był to zły czas dla Wisły, szczególnie w porównaniu z tym, gdzie znaleźliśmy się półtora roku temu.
W porównaniu z tym, co teraz mamy, to ciężko jest znaleźć jakikolwiek czas w pamięci osób innych niż emeryci. Nawet za Marzenki sportowo było lepiej. Ale chyba nie o to chodzi.

Aha, przypomnę, że nie pisałem o tym, że był to szczególnie zły czas dla Wisły i tylko Ty wiesz jak w dyskusji o tym, że napisałem o "radosnej twórczości Holendrów" udaje Ci się wmawiać mi, że twierdzę, że był to "zly czas dla Wisły w porównaniu z tym, gdzie znaleźliśmy się półtora roku temu". Ale spoko, przyzwyczaiłem się już, że niektórzy tak mają na tym forum, że aby wyszło "na ich" potrafią całkowicie wypaczyć sens tego, co ktoś inny pisze.

Ani nie twierdzę, że to był najgorszy, ani najlepszy czas w naszej historii. Ani go nie przeceniam, ani go nie doceniam. To były nasze ostatnie sukcesy sportowe, ale to, co się stało potem było również wynikiem tego, że popełniono wtedy błędy, w istotnym stopniu także w tworzeniu drużyny przez Holendrów. Nie tylko chodzi o nietrafione personalia. Także o to, że budowali patykiem na wodzie, a podpisywane kontrakty w ogóle nie były zabezpieczone przed tym, że coś pójdzie nie tak. Tak, to była radosna twórczość, a nie racjonalne, długofalowe działanie. Może tak im kazał Cupiał, a może nie. Ważne, że to oni robili, reszta to gdybanie.

Cytat:

Bardzo żałuję, że wtedy w 2011 roku nie mieliśmy takiego Kiko i to na niego nie postawił Cupiał.
Ten Kiko też nie stworzył do dzisiaj (już prawie rok) żadnego profesjonalnego skautingu i żadnej profesjonalnej akademii. Miewał oczywiście mniej czasu i dużo mniejszy luksus niż Holendrzy, a wyniki transferowe relatywnie lepsze. Ale jutro może nie być Kiko i dalej będziemy w d*pie, wtedy też Kiko mógłby odejść z dnia na dzień i nic by się nie zmieniło w naszej sytuacji. Nic by po nim nie zostało, oprócz kontraktów do opłacania do czasu ich wygaśnięcia, bo nikt Hiszpanów od nas za gotówkę nie weźmie.

Cytat:

Natomiast Cupiał odszedł nie dlatego, że Telefonika miała gorszy okres, ale przede wszystkim dlatego, że się wypali jako właściciel i przestał wierzyć w realność swojego marzenia o Lidze Mistrzów. A niestety nic innego już go wtedy nie interesowało, żadna Liga Europejska, kolejne mistrzostwa. Gdyby mu dalej zależało, nikt nie zmusiłby go do odejścia z klubu.
Cupiał odszedł dopiero wtedy, jak TF byłą w bardzo złej sytuacji, a on sam dostał ultimatum od banków, że jeśli nie da sobie spokoju z tą zabawką, to TF nie dostanie kredytu konsolidacyjnego. A i tak próbował przeczekać to ultimatum do samego końca.

Może się wypalił. Może już nie wierzył. Ale i tak trzymał nas na kroplówce jeszcze kilka lat. To, co rzeczywiście zawalił, to historia z Meresińskim. Ale gdyby nie długi z okresu 2011-2015, mógłby nas sprzedać normalnemu kupcowi.

krysztal 03.11.2023 00:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1611441)
Jak już próbujesz mi przykleić taka łatkę wielkiego fana Sobolewskiego, to poproszę o dowody że tak twierdzę. Wrzuciłem challanga w innym temacie, ale jak widac nikt rękawicy nie podjął. Zero zdziwienia.

Jeśli twierdzisz że tamten sezon był do uratowania, to sam sobie zaprzeczyles w ostatnim poście. Kurek Cupiala byłby zakręcony bez względu na wyniki w lidze, klub był zadłużony po uszy i caly czas trwał ponad stan i mozliwosci. Ostatecznie było to już wiadomo w momencie gdy do klubu wrócił Bednarz i ogłosił że Wisła jest bankrutem w marcu 2012 roku. Liga mistrzów mogła dać co najwyzej pozorny tlen, ale tak jak w przypadku Legii z sezonu 15/16, która po roku to nawet złotówki nie miała z zarobionych na LM pieniądzach (z kwoty już były i tak 3x wyższe niż za sezon 11/12).

Przepraszam bardzo ale co to za challeng w którym granicą za/przeciw jest mecz barażowy z Puszczą?
To tak jakby ktoś napisał żeby wskazać jego wypowiedż,że Vanna Lee jest wiarygodnym biznesmenem po informacji o zawale na pokładzie samolotu.

Karherop 03.11.2023 09:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1611481)
Przepraszam bardzo ale co to za challeng w którym granicą za/przeciw jest mecz barażowy z Puszczą?
To tak jakby ktoś napisał żeby wskazać jego wypowiedż,że Vanna Lee jest wiarygodnym biznesmenem po informacji o zawale na pokładzie samolotu.

Jak Ci czasookres nie odpowiada to możesz zobaczyć moją opinię w dniu nominacji Sobola.

Kończę ten off top

Markus 03.11.2023 12:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1611478)
Temu, że wygraliśmy MP w sezonie 10/11? Nie, nawet jeśli - dokładnie odwrotnie niż we wcześniejszym sezonie, bardziej przegrał go Lech niż my wygraliśmy. Fakt jest faktem, jedno MP było.

Wiele klubów włącznie z tymi największymi z najsilniejszych lig w trakcie danego sezonu nie łączy dobrej gry w pucharach z równie dobrą grą w macierzystej lidze. Nie jest to nic anormalnego ani niezwykłego.

W naszym przypadku, co było ewidentne, działała na to niestabilna sytuacja w sztabie, a nie brak odpowiednich zawodników. Dodatkowo wypowiedzi oficjelów, również jesienią mówiących o trudnej sytuacji finansowej i wycofywaniu się Cupiała. Różnych przyczyn było sporo, niektóre kompletnie nie były związane z Holendrami.

Mistrzostwo na kredyt? A teraz nie żyjemy i nie gramy na kredyt? Który klub w Polsce jest dochodowy i nie żyje w większym lub mniejszym stopniu na kredyt i nie ma zadłużenia? Nawet na zachodzie w silniejszych ligach pełno jest klubów z problemami finansowymi i zadłużonych. Nie ma znaczenia czy było to mistrzostwo odniesione w bardziej czy mniej szczęśliwych okolicznościach, podobnie jak późniejsza gra w Lidze Europejskiej. Wisła odniosła jeden z największych sukcesów w całej swojej historii. Polskie kluby rzadko kiedy docierają tak daleko. To osiągnięcie, a nie świadectwo tego, że coś "jebło".

Oczywiście, że Cupiał mógł zarządzać Wisłą inaczej, ale nie zrobił tego ani za Holendrów, ani wcześniej. Tak wybrał, tak chciał. Pomijam już sprawę, czy rzeczywiście dałoby to lepszy efekt w naszych uwarunkowaniach. Zapewne tak. Holendrzy chcieli inwestować w skauting i akademię. To nie Holendrzy przez kilkanaście lat wcześniej od samego początku wejścia Telefoniki ciągle tak samo budowali "patykiem na wodzie".

Wiele osób wielokrotnie wskazywało na błędy Cupiała w zarządzaniu klubem. Nie zmienia to faktu, że były to świetne lata dla Wisły. A dzisiaj wielu z nas zamieniłoby pięć ostatnich sezonów uwieńczonych kopaniem się po czole w meczach z Puszczą czy Zagłębiem na tamten jeden sezon za Holendrów.

Odnośnie Kiko: Pracuje w znacznie gorszych warunkach finansowych niż pracowali Holendrzy, a radzi sobie świetnie. Potrafi ściągnąć rewelacyjnych zawodników. Akurat Akademia została ostatnio reaktywowana za jego dyrektorowania, przywrócono drużynę rezerw. Nie wiem, co obecnie dzieje się z naszym skautingiem I na ile Królewski przeznaczył na tą sprawę środki, czy one w ogóle jakieś są. Jak wiadomo Królewskiemu wszystko się w jego mitycznych analizach zgadza i sztuczna inteligencja pokazuje, że jest okej, więc nie liczyłbym na wiele więcej. :)

Gdy Kiko odejdzie, Wisła nadal może sprowadzać piłkarzy z Hiszpanii, kontynuując tą strategię działania. Ona jest dobra, a Kiko można zastąpić innym specjalistą świetnie znającym tamten rynek. Zostanie po nim kilku dobrych zawodników, na których można zarobić (Baena, Villar, Carbo, Rodado) I sprawdzony przetarty szlak polityki kadrowej.

Niemal po każdym trenerze i menadżerze zostaje dokładnie tyle samo. Nawet Alex Ferguson odchodząc zostawił po sobie jedynie zawodników i wspomnienia sukcesów, a nie diametralnie przebudowaną strukturę działania klubu.

Do tego hiszpańskiego modelu w miarę możliwości finansowych można rozwinąć inne aspekty funkcjonowania klubu, które dawniej były świadomie zaniedbywane, a na które teraz zwykle po prostu nie ma środków.

krysztal 03.11.2023 13:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1611486)
Jak Ci czasookres nie odpowiada to możesz zobaczyć moją opinię w dniu nominacji Sobola.

Kończę ten off top

Skoro możemy dowolnie wybierać zamiast oceniać całą twórczość to ja wybieram połowę kwietnia bieżącego roku kiedy pisałeś że drużyna gra jak z nut a kibice przypierdalaja się na siłę

leszekpw 03.11.2023 14:25

Jak Kiko odejdzie, bedzie to gwóźdź do trumny. Znow zacznie sie sprowadzanie Młyńskich itp...

Markus 03.11.2023 15:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1611515)
Jak Kiko odejdzie, bedzie to gwóźdź do trumny. Znow zacznie sie sprowadzanie Młyńskich itp...

Tak, jeśli Królewski zmieni koncepcję budowy drużyny i odejdzie od modelu hiszpańskiego. Jeśli nie odejdzie, Kiko nie jest jedyną osobą, która może to realizować na odpowiednim dla Wisły poziomie.

skarabeus 03.11.2023 15:17

krysztal


karherop to najwieksza choragiewka tego forum. On nie potrafil wlasnej mysli przedstawiac i bronic, tylko pisze co mu tam podsunie ktos. Dlatego wyglada to tak komicznie.

wolfy 03.11.2023 22:26

Piłkarska uczta do jakich przyzwyczaił Sobolewski.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:00.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl