Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   6 kolejka, Wisła Kraków - Arka Gdynia, 27 sierpnia 2023, 12:40 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10917)

wolfy 29.08.2023 23:23

Generalnie nie chcę się wdawać w dyskusje z s1mone bo to jak kopanie leżącego, ale xG ma się nijak do pecha i nie jest też miarodajną statystyką samą w sobie.

Liczy się stosunek bramek strzelonych do straconych, co oczywiste. Mniej oczywiste jest że beznadziejna gra obronna połączona ze statyczną grą w ataku może nabijać statystyki bez przełożenia na wynik.

Do tego "groźna sytuacja" może tak naprawdę być przekłamana przez uwarunkowania składu. Przykładowo - trener to kretyn i każe grać wrzutkami na piłkarzy którzy nie umieją grać głową. Kilka razy piłka do nich dotrze z uwagi na samą liczbę wrzutek, ale szanse na zdobycie gola są nikłe, bo i wrzutki są średnie, gracz pilnowany i sam z siebie nie umie za dobrze wywalczyć pozycji i strzelić, piłka jak się odbije od głowy tak sobie poleci. Z drugiej strony są drużyny które bazują na tego typu sytuacjach i mimo asysty dwóch stoperów strzał jest realnie groźny.

My się szarpiemy i nabijamy statystyki podczas gdy rywalowi wystarczy jeden, dwa wypady - bo na przykład remis go urządza, albo już prowadzi.

A mówimy o grze z ligowym planktonem. W grze z czołówką w obu meczach nawet nie pierdnęliśmy: xG ~0.4 i 0.6, odpowiednio.

xG to statystyka, która może coś powiedzieć w połączeniu z innymi i analizą meczu. Posiadanie wyższego xG absolutnie nie oznacza że było się lepszym. Bardzo często sukcesy odnoszą drużyny grające defensywnie które nie muszą dużo strzelać bo bardzo mało tracą, a podstawowym sposobem zdobywania bramek są dla nich SFG.

Przykładowo - ze Stalą nasze xG i "groźne ataki" niewiele mówiły o realnym zagrożeniu. Mieliśmy przewagę, ale głównie optyczną. Niespecjalnie mieliśmy pomysł na atak pozycyjny czy SFG a najlepsza sytuacja była po kontrze.

Jagul 30.08.2023 02:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1609182)
Oczywiście masz rację.

Drużyna, która stwarza MNIEJ sytuacji w meczu jest lepsza.
Drużyna, która przez 45 minut nie istnieje na murawie i w końcówce sfarfocli w chaosie bramkę jest lepsza.
Drużyna, która ma piłkę przy nodze rzadziej też jest LEPSZA.
Drużyna, która ma niższe expected goals jest w danym meczu LEPSZA.

To są wszystko oznaki lepszości.
LEPSZOŚĆ WIDZĘ, WIDZĘ LEPSZOŚĆ, LEPSZOŚĆ WIDZĘ.


/sarkazm off :
Oczywiście, że drużyna przeważająca jest LEPSZA. Tylko piłka jest jaka jest, nie zawsze drużyna lepsza wygrywa. Tabele expected points w większości przypadków korelują z prawdziwymi tabelami punktowymi. Z reguły tak jest w dłuższych wycinkach czasu, a nie po paru meczach. Po prostu suma farta i pecha się wyrównuje po odpowiednio długim czasie. Z tego samego powodu bukmacherzy zarabiają pieniądze, zamiast je tracić.
Podobnie ma się expected goals do wyników. Nie wiem jakim trzeba być młotem, aby uznawać, że jest inaczej.

Wygrajo dobrze, przegrajo dziady.
Dajo dobrze. Nie dajo dziady.

Nic dziwnego, że PiS w tym kraju 3 raz wybory zaraz wygra :D

Chłopie ale ja zadałem proste pytanie, na które do tej pory nie odpowiedziałeś :D
Gdzie ten pech? Konkretnie i bez pierrdolenia na około. Bo teraz bredzisz coś o byciu lepszym.

Jaroo1 30.08.2023 05:36

XG niczym kiedyś mityczne "wincyj posiadaliśmy czasu piłkę więc mieliśmy przewagę, kreowalismy grę". Statystyki statystykami, można sobie w nie patrzeć tylko na koniec meczu, rundy i sezonu liczy się kto ma więcej bramek zdobytych.

My cyklicznie nie umiemy wygrywać meczów, gramy źle, bo albo rywal nas tłamsi, albo jesteśmy nieskuteczni. I gdyby wyciąć te super serie 7 meczów wygranych pod rząd to za Sobola jesteśmy zapewne bliżej środka tabeli i to dolnych jego części

I to jest nasz problem, który nie powinien być przemilczany. Bo zagadanie tego doprowadzi do braku awansu, gdy przyjdzie najważniejszy moment sezonu czy mecze z górą tabeli, znowu nie damy rady, i tyle będzie z tego xG.

A wydaje mi się, że jak na potencjał Wisły Kraków to powinniśmy się po drużynach z I ligi przejechać. Nie oczekuje tu jakichś rekordów ligi, zdobycia największej liczby oczek czy, że nie przegramy meczu w sezonie ale jak mamy ambicje i po coś chcemy awansować to I liga powinna być dla nas łatwa. A nie że się plątamy około środka czy miejsca trzeciego i się podniecamy xG. Bo jak my w tej lidze mamy problemy to awansujemy tylko po co aby szybko spaść, z takim składem, trenerem i gra.

s1mone 30.08.2023 11:59

Ja tam uważam, że równie dobrze moglibyśmy mieć 12 punktów, a nie 8 i to nie na jakimś wielkim farcie. Wtedy gralibyśmy z Miedzią o fotel lidera.

Ja nie uważam, żeby ta kadra była jakaś wybitna. Jesteśmy faworytami pierwszej ligi i to by było na tyle.

Start był pechowy, ale nagonka na Sobola mocno przesadzona.
Wystarczy poprzytaczać posty przedmeczowe jak to nas Arka zaora.....

Popadanie w skrajności w skrajność jest kwintesencją tego forum.

Jak wiele razy podkreślałem, nie jestem fanem Sobolewskiego. Wolałbym, gdyby Królewski go wzwolnił, bo ogólnie uważam, że niczym nie zasłużył sobie na prowadzenie Wisły. Jednakże, skoro już tu jest to nie będę jakichś zmyślanek snuł i teorii spiskowych jak co niektórzy. Prawda jest taka, że gramy na podobnym poziomie cały czas odkąd Hiszpanie do nas przyszli. Raz punktujemy lepiej, raz gorzej. Na jednej szali leży te 7 zwycięstw z rzędu, na drugiej obecny początek rundy. A gdzieś po środku leży prawda. Takie moje zdanie.

MaLk 30.08.2023 12:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1609203)
Ja tam uważam, że równie dobrze moglibyśmy mieć 12 punktów, a nie 8 i to nie na jakimś wielkim farcie. Wtedy gralibyśmy z Miedzią o fotel lidera.

Pomijając oczywiście takie zdarzenia, jak dwa nieuznane samobóje, które okazały się fartownie możliwe do odkręcenia tylko dzięki temu, że VAR-owcom chciało się odwinąć akcję od samego początku, chociaż nikt nawet nie wiedział, że tam mogło być coś nie tak, faul odgwizdany na Ratonie, chociaż niektórzy sędziowie już nam takie bramki uznawali czy zmarnowane przez przeciwnika stuprocentowe okazje z kontry w końcówce, które w zeszłym sezonie zwykle kończyły się utratą bramki. W wyniku czego równie dobrze moglibyśmy mieć dzisiaj tych punktów np. 5.

Każdy widzi co chce widzieć, więc zamiast puszczać wodze wyobraźni "co by było gdyby", skupmy się lepiej na tym, że punktów mamy w tabeli 8, a to jest grubo poniżej oczekiwań. I potrzeb. I na tej podstawie rozliczajmy, bo na koniec sezonu tylko to się będzie liczyć.

wolfy 30.08.2023 14:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1609209)
Pomijając oczywiście takie zdarzenia, jak dwa nieuznane samobóje, które okazały się fartownie możliwe do odkręcenia tylko dzięki temu, że VAR-owcom chciało się odwinąć akcję od samego początku, chociaż nikt nawet nie wiedział, że tam mogło być coś nie tak, faul odgwizdany na Ratonie, chociaż niektórzy sędziowie już nam takie bramki uznawali czy zmarnowane przez przeciwnika stuprocentowe okazje z kontry w końcówce, które w zeszłym sezonie zwykle kończyły się utratą bramki. W wyniku czego równie dobrze moglibyśmy mieć dzisiaj tych punktów np. 5.

Każdy widzi co chce widzieć, więc zamiast puszczać wodze wyobraźni "co by było gdyby", skupmy się lepiej na tym, że punktów mamy w tabeli 8, a to jest grubo poniżej oczekiwań. I potrzeb. I na tej podstawie rozliczajmy, bo na koniec sezonu tylko to się będzie liczyć.

Przez pecha to można stracić punkty raz czy dwa w sezonie. Jak masz 5 po 5-ciu kolejkach to już nie przypadek.

Myślenie s1mone można streścić do "gdyby tylko Wisła wykorzystała sytuacje a rywale nie". Idąc tą logiką w sezonie spadkowym pechowo nie mieliśmy mistrzostwa. No bo jakbyśmy strzelali i nie robili baboli w obronie...

Oczywiście, prawdą jest że potrzebujemy statystycznie bardzo dużej ilości sytuacji żeby strzelić gola i to od dawna, ale jest na szczęście w sztabie ekspert który czuwa nad tym elementem - Kazimierz Kmiecik. Także możemy spać spokojnie.

Markus 30.08.2023 15:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1609177)
Uważam, że Markus bredzi. Tak ogólnie. Jego ulubione hasło to schematy. Oczywiście każdy, kogo Markus uznaje za profesjonalnego trenera (uwaga profesjonalizm to jego drugie ulubione słowo!) wypracowuje ze swoimi drużynami schematy, a każdy kogo Markus nie ceni, tego nie robi.
Ale Huawei tam, że rogi były grane wszystkie tak samo, pod jeden schemat. To musiał być przypadek, w końcu to był Sobol na ławce ! :)

Krótko: owszem, lubię i cenie sobie profesjonalizm i schematy w grze, które cechują niemal każdą stabilną i poukładaną drużynę. Nie cenie sobie ich braku, owocującego na przykład chaosem w kryciu przy stałych fragmentach gry, czy brakiem współpracy w ofensywie i destrukcji.

W Wiśle tego brakowało i brakuje, co widzi 99% kibiców nawet na forum. Jak wspaniale Wisła miała opracowane mechanizmy boiskowych zachowań pokazały pierwsze kolejki.

Bez schematów i na żywioł grały niegdyś zespoły trenowane przez Bońka, co jest fajnym przykładem jak to się kończy. Dziś nie ma szanowanych drużyn, które nie wiedzą, co mają grać na boisku i nie mają wypracowanych żadnych schematów tejże gry i zachowań w poszczególnych elementach meczu. Tyle w temacie.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:09.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl