![]() |
Mie mam czego analizować.
Porażka zdarza sie każdemu. (Wczoraj taki Bayern przegrał z Mainz. Ciekaw jestem czy kibice Bayernu chcą już zwolnienia trenera czy jednak przyznają, że Mainz potrafiło znaleźć sposób na ich drużynę, choć w ogólnym rozrachunku Mainz jest dużo słabsze). Nie wiem, kto był winny, kto zagrał słabiej, jak drużynę przygotował sztab z Sobolem na czele. Widze natomiast, że teraz jest czas malkontentów, którzy przycichli wcześniej. Teraz przegrany mecz dał im wiatru w żagle, żeby jechać po trenerze i w ogóle polityce klubu. Jednak ja nie posunę się do sugerowania, że przyszli z drugiej strony Błoń (jak to było, kiedy ja czy inni krytykowaliśmy Brzęczka i Błaszczykowskiego za politykę klubową - jeden nawet chciał mnie wyrzucić z socios). Rozumiem, że krytyka ma na celu dobro a nie zło. Z opinii pomeczowych wnioskuję, że Sobolewski został przykryty czapką przez trenera Ruchu (nawet nie wiem, kto to), a drużyna nie zrealizowała zadań taktycznych. Szkoda. Dla mnie to okazja do tego, żeby ponownie przeanalizować, co zawodzi, czego brakuje, co trzeba zmienić, poprawić. Oby zarząd i sztab szkoleniowy wyciągneli wnioski z porażki - nie w słowach, ale w czynach. |
@FraMat - a taki wyrywny byłeś, wystarczyła wypowiedź pomeczowa zawodnika żeby zbić wszelką krytykę. Nadal jak widzę zero pokory.
To nie jest czas malkontentów tylko prawdy, a na wnioski dotyczące trenera był czas przed rundą. Sobolewski powinien był wtedy polecieć. Teraz zobaczymy co potrafi zmienić w grze zespołu. Obawiam się że podobnie jak do tej pory - nic na lepsze. |
Cytat:
Poprawa jest, ale nie taka, żebyśmy w każdym meczu strzelali po kilka bramek. Istnieje również szansa, że mimo wzmocnień ciągle w pierwszej lidze są od nas mocniejsze albo porównywalne drużyny. Niewielka różnica piłkarskich klas, przewaga fizyczna, agresja i ubytek kluczowych zawodników załatwiły sprawę. |
@Framat 100% zgody
Po wygranej: wszyscy na rynek Po porażce: spadamy z ligi Dopiero co Ruch przegrał z dołujacym Sosnowcem. Niech to da niektorym do myślenia w jakich realiach się obracamy. |
Cytat:
Rozumiem że Sobolewski aby awansować potrzebuje i składu i ławki znacznie przerastającej rywali umiejętnościami (i zarobkami, dodajmy), ale to świadczy tylko o tym że to do dupy trener. Nikt w tej lidze regularnie nie wygrywa wieloma bramkami. Nie musi. Wystarczy jakoś drużynę poukładać w obronie, ale u nas wszystko opiera się na indywidualnych umiejętnościach. Mamy mankamenty - wszyscy w tej lidze mają! To nie jest usprawiedliwienie. @Karherop - ale Ty jesteś prymitywny, aż mi Ciebie żal. Otóż byli tutaj tacy źli ludzie (zapewnie kopiący pod trenerem dołki) którzy pisali o mankamentach po wygranych meczach. Dziwnym trafem Twoją reakcją były nieudolne próby wyśmiewania ich. Także nie, jak zwykle chrzanisz od rzeczy. Podpowiem: Po wygranej - Hiszpanie super grają, ale serio nie da się zrobić zmian i przestawić przy tym drużyny żeby nie bać się o wynik (przy trzybramkowym prowadzeniu)? Przecież to proszenie się o kłopoty. Po porażce - ech, niestety miałem rację. Przy okazji, Twoja kretyńska teoria o "budowaniu" piłkarzy okazała się o kant dupy rozbić, bo nagle z Ruchem na skrzydło wszedł Szywacz a za Juncę - Szot. A taki Młyński był już zbudowany. |
@wolfy jakbys się troche orientował w temacie (ale po co, łatwiej jechać po wszystkim) to byś wiedział że Młyński był chory i nie trenował cały tydzień , Sobolewski wyjaśnił to po meczu
Co do reszty, lubisz pisać po porażkach, wnosze że daje Ci to satysfakcję. Ja jej nie mam, ale nie dlatego że nie widziałem mankamentów w naszej grze, ale nie zamierzam srac do własnego gniazda. Ostatnie czego nam teraz potrzeba to pojazdu po całym sztabie i zawodnikach. Pozdrawiam i miłej niedzieli. PS. A już mistrzostwem są osoby które zjechaly wszystkich zmienników po Stali, a teraz narzekaja że trener nie wpuścił tych samych. To sie chyba nazywa dwubiegunosc. |
Cytat:
I sam dobrze wiesz że sugerowałem że częścią problemów jest to że Sobolewski nie umie przestawić drużyny po zmianach tylko chce żeby Młyński grał jak Mula a Żyro jak Villar, co jest niemożliwe. Nie masz argumentów więc kłamliwie (i prymitywnie) przekręcasz słowa innych żeby je ośmieszyć. Nie uważasz że to żałosne? Czy może prawdziwy kibic Wisły zawsze udaje że przegraliśmy przez sędziego, pecha i krzywą piłkę? Wtedy faktycznie jesteś najprawdziwszym z prawdziwych. |
Cytat:
Co do reszty, gadasz takie brednie że aż żal to komentować. Koniec tematu z mojej strony |
Ciekawe czy już przyszedł czas żeby Kuba przedstawił swój punkt widzenia ? :)
Bo forumowi wielbiciele wizji Brzęczka nabrali wiatru. Problem może się pojawić kiedy Hiszpanie zamiast grać dla zespołu zaczną pracować na indywidualne zasługi, a to było widać w Chorzowie. Zadaniem trenera jest zrobić z tym porządek, zobaczymy jak mu pójdzie. Bo bez tego może być ciężko o bezpośredni awans. Cytat:
|
Na ławce nie mielismy nikogo na lewą stronę zarówno skrzydło jak i obrona.
Wpuszczanie tam wolnego środkowego Szywacza, który na dodayek W OGÓLE nie jest ograny, to wg mnie nieporozuienie. Jak juz musiał wejść Szywacz, bo Żyro czy Basha nie nadają się do gry, to rzeba tam było przesunąć troche szybszego i radzącego sobie lewą noga Jamesa. Nastepnie wypada Junca (ciekawe dlaczego? Może widział na co pozwala sędzia i jak skończył cięty po achillesach Mula??). To jak juz musi wejść zwykle nie łapiący sie nawet na ławke Szota (kiedy on rozegrał ostatnio jakis mecz?), to trzeba było kilka razy próbowanego już na lewej Jarocha pzenieść, a Szota na prawej gdzie zwykle go wstawiano. I kamyczek ostatni: wypadają nam obaj trzymający lewą stronę, w ich miejsce wprowadzamy nie tyle rezerwowych co figurantów i dalej akcje próbujemy rozgrywać GŁÓWNIE LEWĄ stroną zamiast przesunąć ciężar na prawo. To nie miało prawa się udać. |
Cytat:
Tak Hiszpanie źli. Czasem to nasze forum to autostopem po galaktyce |
Po tym meczu tak mnie naszła refleksja , jak my chcieliśmy obronic w tamtym roku ekstraklasę z Piotrusiem Starzyńskim, Talarem ,Cisse który się nie łapie do 18 meczowej czy Szotem :D dosyć zabawne...Trzeba mieć nadzieję że na baraże wyleczy się Junca i Mula..
|
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
10 znakow |
Cytat:
|
Cytat:
Żal czasu na takich ludzi... @aNouc - Karcz napisał prawdę. Obawiam się że Sobolewski nie przestawi Wisły, bo to za słaby trener. Nie wie dlaczego wygrywał, nie wie dlaczego przegrał. Żarło, żarło i przestało. No pech pewnie. Trzeba szczęśliwego słonika przed następnym meczem w trąbkę potrzeć. Analiza po meczu bezbłędna - "popełniliśmy za dużo błędów". Pasuje do każdego przegranego meczu każdej drużyny. Brawo. Obawiam się że w trakcie meczu nie wiedział co się dzieje i po meczu też nie będzie. Na Chojniczankę proponuję tym razem Brodę na skrzydło - jak będzie zdrowy, jak nie to Frątczaka. Wariant ze środkowym pomocnikiem nie wypalił, może bramkarz da radę? Poniżej to co miał do powiedzenia trener Skrobacz. Skrót dla Sobolewskiego: nie popełnili za dużo błędów. Cytat:
:help: |
Cytat:
Tym razem tego szczęścia zabrakło, bo sądząc ze skrótów (przypominam - nie widziałem całego meczu) ani Ruch ani my nie mieliśmy wielu klarownych sytuacji. Ruch był bardziej zdeterminowany, bo w przypadku porażki trudno by mu było wrócić do pierwszej dwójki. I to wystarczyło. Pewnie trzeba było ustawić w związku z tym autobus na 20-30 metrze i czekać na kontry. No, ale mądry Polak po szkodzie. Błąd taktyczny Sobola, który pewnie liczył, że z Hiszpanami samo nam wpadnie. Pierwsza bramka to strzał życia po ataku ze skrzydła po naszej lewej stronie, gdzie kontuzjowanego Mulę, zastąpił jakieś kilka minut wcześniej Szywacz i po prostu nie wszedł jeszcze w mecz. Potem to Ruch ustawił zasieki i wpadła druga bramka. Jestem przekonany, że jakościowo wypadliśmy lepiej, ale takie porażki się zdarzają. Może na tym poprzestaniemy (że cię zacytuję) ? Cytat:
|
Cytat:
Podobne wytłumaczenia porażek jak Twoje towarzyszyły nam i w sezonie spadkowym, i w poprzedniej rundzie. "Strzał życia", "mieli szczęście", "grali z kontry", "byli bardziej zmotywowani". Pytanie jak na to zareagowaliśmy. Moim zdaniem - w ogóle. Tylko jak się wszystko wokół rozpatruje kategoriami "szczęścia" i "pecha" to zawsze wychodzi że nic się nie dało zrobić, widocznie Los tak chciał. Pechowo wpadła jedna bramka, pechowo druga, my w ofensywie pechowo nic nie stworzyliśmy - niefart po prostu. Ja to widzę trochę inaczej. |
Jeden rabin powie "tak", drugi rabin powie "nie".
A trzeci, że obydwaj mamy rację. Poprzestańmy na tym. |
Tu rabin wiesniak842 (jżs!!!). Wolfy ma racje.
|
Cytat:
JŻM. |
Cytat:
|
Cytat:
W meczu nie istnieliśmy, Ruch wygrywał w każdej fazie spotkania w każdym sektorze boiska, przewagi brały się z trafnego ustawienia taktycznego które wyłączyło skrzydła, trzeba nam było próbować środkiem ale tam się sami wyłączyliśmy - Dudinioho. Jedyny sens miało wprowadzenie Bashy który z Jamesem mógł powalczyć o dominacje w środku co pozwoliłoby na przeniesieniu ciężaru gry ze skrzydeł do właśnie środka. Nic takiego się nie stało a zmiany 1:1 przy totalnej dominacji Ruchu tylko pokazuje że sztab nie ma planu "B". Liczyłem na pewne korekcje w taktyce Sobola które wydawało się że wprowadza z początkiem rundy jednak nic podobnego nie nastąpiło. Ruch pokazał jak trzeba grać z Wisłą być może nie wszystkie drużyny wytrzymają fizycznie ale my bez Muli i Junci (czyli 2 i 3 najważniejszego zawodnika dla gry w ataku) możemy zapomnieć o dominacjach etc. teraz dzieki nomen omen bluprintowi Ruchu wszystkie mecze będą na styku dodajmy do tego presje, jedno czy 2 czerwo... Baraże powinny być awans no nie wiem... |
Ruch nas dobrze przeczytał, grał agresywnie, wybijał z rytmu, nie dawał się rozpędzić i wyprowadzał mocne kontry.
Moim zdaniem przegraliśmy w pierwszej kolejności przez sędziów, głównego przy którym trzeba prawie urwać nogę, aby zapracować na żółtą kartkę i ślepego Mycia na varze, który nie widzi ewidentnego stempla na Rodado. Generalnie sędzia pozwolił Ruchowi na podostrzenie bez konsekwencji i szybko straciliśmy najpierw Mulę, a potem Juncę. Nie czepiałbym się zmienników, bo Szywacz wg mnie zagrał dobrze, a Szot przyzwoicie. Jeśli ktoś zawinił to Ci co powinni ciągnąć ten wózek. Tragiczny mecz Fernandeza, pudłował na potęgę. Kolejny Igbekeme, bramka na 0:2 po jego stracie, multum niedokładności i nieporadności, dzis Duda był znacznie lepszy. Z Hiszpanów jedyny Villar zagrał nieźle. Niestety ten mecz pokazał, że będziemy mieć problemy z mocniejszymi drużynami. Nie jesteśmy aż tak mocni jak sugerowała ostatnia seria zwycięstw. O awans będzie trudniej niż się wydawało. |
Cytat:
|
Ty czytaj całe posty, nie wyrywki.
W pierwszej kolejności to nie znaczy, że jedynej. Nasi dotychczas najlepsi zawodnicy zagrali słabiutkie zawody. To w połączeniu z ostrą i agresywną grą Ruchu, przegrało nam mecz. Nawet w tak rwanym rytmie, bez Muli i Junki, ten mecz był do wygrania, gdyby nie idiotyczna strata Jamesa i marnowane taśmowo dogodne okazje przez Fernandeza. Podtrzymuję też ewidentne wapno po stemplu na Rodado. To, że Hiszpan pewnie nie doszedłby do piłki nie ma żadnego znaczenia. Tam powinna być żółta i karny dla nas... Przy innym sędzim posypałyby się żółte kartki już w pierwszej połowie i Ruch musiałby się bronić roztropniej, zamiast uprawiać koszenie równo z ziemią, utrata całej lewej flanki w 1 połowie to nie przypadek. To wszystko się złożyło na naszą porażkę. |
Porażka i tyle. Nie ma co rozkminiać.
Za tydzień 3 punkty i po meczu z ŁKS-em zobaczymy... Ps Szywacz chciał bratu pomóc w awansie...? |
bardzo szkoda tego meczu.. patrząc na wyniki Termalici i Puszczy to śmiem twierdzić, że przy wygranej z Ruchem i Chojniczanka bylibyśmy pewni awansu bezpośredniego..
mam nadzieję, że Junca się wyleczy, dużo łatwiej będzie zastąpić Mule.. ewentualnie Junca przejdzie na lewą pomoc a na lewą pójdzie Jaroch? |
Cytat:
Poza tym, poza naszymi fantazjami, tak naprawdę nie wiemy na co stać tę drużynę, gdzie są jej granice. Rozegranie spotkań ze wszystkimi, słabymi i silnymi udzieli dopiero kilku ważnych odpowiedzi i pokaże miejsce w szeregu. |
Cytat:
Po drugie - bajeczki o trudniejszej drodze i długofalowej budowie kończą się zwykle po kilku w.......ach. Pomijam że teraz celem jest awans a nie realizowanie wymysłów Sobolewskiego, bo jego za maks pół roku tutaj nie będzie. Tę nędzę trenerską jak nie zweryfikuje pierwsza liga to (obyśmy się tam dostali!) ekstraklasa. |
Sobolewski niestety rozczarowuje. Fakt, że te zmiany są irytujące, kompletnie nie mogę tego zrozumieć.
Trzeba było Juncę zdjąć z boiska w meczu ze Stalą, może obyłoby się bez tej kontuzji. Trzeba było przy stanie 3:0 zabić mecz i tyle. To jest trochę problem Sobolewskiego: nie potrafi tak ustawić drużyny, żeby to rywal walił głową w mur. Szywacz, Szot: co jest z nimi nie tak? To są chucherka o budowie gimnazjalisty. Jakim cudem oni mieliby cokolwiek pokazać w seniorskiej piłce? Przecież to są dzieci przed mutacją głosu. Ja rozumiem, że wielu drobnych fizycznie piłkarzy to gwiazdy. Ale jeśli jesteś chucherkiem, to przynajmniej musisz mieć motorykę albo bajeczną technikę. Szywacz i Szot są pozbawieni zarówno masy mięśniowej, jak i motoryki (i to jest cyrk: czy oni cokolwiek trenują? Przecież podstawy motoryki można zbudować na siłowni i na bieżni) - o technice nie wspominam bo tego jest pozbawiony prawie każdy Polak. Czego ci kolesie szukają w zawodowej piłce, i kogo oni chcą oszukać? |
To chyba chyba główny problem.. każdy polski zawodnik, który wyjeżdza zagranicę to po chwili staje się napakowany jak kabanos.. dlaczego u nas jest to nie możliwe?
Młyński, Krzyżanowski, Szot, Szywacz, Piotruś.. wszyscy wyglądają jak dzieci i jakby wiatr miał ich porwać |
Cytat:
Tutaj nie mamy do czynienia z taką sytuacją. Jeszcze niedawno dostawaliśmy wpiernicz od prawie każdego komu się chciało i godziliśmy się z perspektywą spędzenia kolejnego sezonu w pierwszej lidze. W przerwie przyszło kilku zawodników, którzy okazali się być lepsi od tych, którzy teraz siedzą na ławce, ale... W sumie to żadna sztuka, biorąc pod uwagę poziom tych, którymi graliśmy. Wisła jest jednak ciągle niewiadomą, nie napisała historii, nie grała grała długo na wysokim poziomie przeciwko całemu spektrum przeciwników, wobec czego nie ma punktu odniesienia. Nie wiadomo nawet czy zagraliśmy z Ruchem słabiej czy po prostu Chorzowianie byli za silni i dlatego to tak wyglądało. Biorąc pod uwagę fakt, że Wisła jeszcze niczego nie potwierdziła, niczego nie udowodniła, trudno w ogóle oceniać wpływ na nią Sobolewskiego. A sam Sobolewski? Pewnie zostanie zwolniony, jeśli nie awansujemy. Nie on pierwszy i nie ostatni. |
Drugi mecz z druzyna z pierwszej 6 i drugi raz w leb.
Lawki nie mamy zadnej. Ale to wiadome bylo przed meczem. Na Wisle wystarczy zagescic przed polem karnym biegac i walczyc. Wystarcza. Pokazała to Puszcza i teraz Ruch. Jakos nie widze naszego awansu. Trzeba w barazach wygrac 2 mecze z czolowoa 6tka |
Cytat:
|
Cytat:
Tu prawdopodobieństwo trafienia gościa nie czującego gry/pozwalającej na brutalna grę jest więcej niż prawdopodobne. W złe intencje samego kolegium to nie chce mi się wierzyć, bo wyznaczono choćby niedawno Marciniaka do prowadzenia meczu Arka - Wisła. |
Ja bym na sędziego akurat w tym meczu nie zwalał winy - zagraliśmy po prostu najzwyczajniej w świecie słabe spotkanie. Taki poziom agresji w Premier League to chleb powszedni i nikt tam z tego powodu nie płacze.
|
Cytat:
Oczywiście faktem jest, że polscy sędziowie są ogólnie słabi, a na dodatek panuje powszechne przekonanie, że w I lidze można pozwolić na ostrą grę. Ale tak samo faktem jest, że zawodnik, którego po meczu z Puszczą okrzyknięto graczem meczu, chociaż przez cały mecz jedyne co robił, to faulował (nie ujrzawszy za to żadnej kartki), w kolejnym meczu, sędziowanym na normalnych zasadach, wyleciał za dwa żółtka po godzinie gry. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:41. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl