Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Kiko Ramirez dyrektorem sportowym Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10842)

ramzes190 12.05.2024 20:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1623161)
Przeszkadza, ale co proponujesz? Kontrakt podpisany, jego ostatni pewnie więc nie zrezygnuje nawet z euro. Na szczęście kończy się w tym sezonie, podobnie jak Żyro, Niewiadomskiemu, Talarowi czy Łasickiemu (z którym o zgrozo chcą przedłużać). A jest jeszcze Fazlagić, Młyński, z nowych nabytków Olejarka.
No i Broda, bramkarz (!!) który leczy się co sezon przez pół roku przed 25 rokiem życia. Proponuję dać mu pięcioletni kontrakt, może będzie w kadrze ze dwa lata.

Nie zapominaj o urydze który sobie na wakacjach zlapal kontuzje. Ile on nie gral? rok czy wiecej?

Karherop 12.05.2024 21:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1623224)
Który dyrektor sportowy w ostatnich 12 latach w Wiśle odniósł większy sukces niż on i podpisał się pod większą ilością sprowadzonych przydatnych zawodników niż on? A miał do dyspozycji znacznie mniej pieniędzy niż mieli Pasieczny, Głowacki czy Brzęczek.

Junca

A jak powiesz że zawodników Junce ogarniał Kiko to zauważ że również Kiko miał swojego "asystenta" Pana Gonzaleza który miał lepsze CV dyrektorskie niż sam Kiko i póki był chwilę w klubie to jakoś to wyglądało. Od lata 2023 już go nie ma i widać tego skutki.

Jaroo1 13.05.2024 05:30

Kiko pasuje do Wisły bo jak się okazało jest to niezły parodysta. Transfery zimowe gdzie Dziedzic nie wiem po co przyszedł a Bregu i Omrani już zostali odpaleni, zanim nawet sezon się skończył, żaden z nich nie zdołał zbudować tej mitycznej formy, kondycji aby zagrać cały mecz itp. Mega cyrk

nero 13.05.2024 07:59

Nie wiem, dlaczego naszło mnie takie pytanie. Czy Omrani dostał medal za PP i może sobie to wpisać do CV?

Karherop 13.05.2024 09:20

Medal to chyba dostali tylko zawodnicy z kadry meczowej, przynajmniej tak to wyglądało na ceremonii. A Omrani o ile się nie mylę to nie zagrał ani jednej minuty w PP więc z jakiej paki :>

Największym wygranym jest Kutwa - 1 min w PP ale trofeum już widnieje na Transfermarkt

DeadOrAlive 13.05.2024 10:59

Jeżeli wyobrażam sobie kogoś, na stanowisku Dyrektora, czy to ds. sportowych, czy jakichkolwiek innych - to jego nadrzędnym celem jest tak zoptymalizować kadrę, by przy najniższym możliwym koszcie osiągnąć wyznaczony cel.
Ani jedno, ani drugie nie zostało przez niego wykonane. Mamy najdroższą kadrę i ledwo doczłapiemy do barażów, o ile w ogóle.



Czas pożegnać kolejnego parodystę i zapomnieć o jego istnieniu i zatrudnić fachowca, Płatka.

Markus 13.05.2024 13:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1623243)
Junca

A jak powiesz że zawodników Junce ogarniał Kiko to zauważ że również Kiko miał swojego "asystenta" Pana Gonzaleza który miał lepsze CV dyrektorskie niż sam Kiko i póki był chwilę w klubie to jakoś to wyglądało. Od lata 2023 już go nie ma i widać tego skutki.

Kiedy to Junco zdobył Puchar Polski z Wisłą jako Dyrektor Sportowy? :-D

To, że ponad rok temu Kiko umiał sobie zorganizować dobrych współpracowników, idzie też na jego konto i to jego zasługa.

MaLk 13.05.2024 14:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1623297)
Kiedy to Junco zdobył Puchar Polski z Wisłą jako Dyrektor Sportowy? :-D

To, że ponad rok temu Kiko umiał sobie zorganizować dobrych współpracowników, idzie też na jego konto i to jego zasługa.

Ale to działa w dwie strony czy tylko w jedną?

Bo jeśli umiejętność zorganizowania sobie kiedyś dobrych współpracowników, to zasługa (niewątpliwie), to niezorganizowanie sobie takowych dzisiaj jak należy nazywać?

Albo jeśli zdobycie Pucharu Polski z Wisłą to zasługa (niewątpliwie), to trzy okienka niezakończone stworzeniem kadry, która byłaby w stanie wygrywać z Wisłą w I lidze walkę o awans bezpośredni jest czym?

Aha, żeby była jasność, nie krytykuję w tym miejscu Kiko, tylko analizuję sposób wnioskowania.

Jaroo1 13.05.2024 14:14

Wszystko co jest w Wiśle dobre to zasługa Hiszpanów i oni nigdy w życiu nic złego nie uczynili. Wszystko co źle jest przez tych okropnych Polaków. Oczywiście za wyjątkiem Królewskiego bo on ma binarne DNA więc nie do końca jest Polakiem

Markus 13.05.2024 16:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1623300)
Ale to działa w dwie strony czy tylko w jedną?

Bo jeśli umiejętność zorganizowania sobie kiedyś dobrych współpracowników, to zasługa (niewątpliwie), to niezorganizowanie sobie takowych dzisiaj jak należy nazywać?

Albo jeśli zdobycie Pucharu Polski z Wisłą to zasługa (niewątpliwie), to trzy okienka niezakończone stworzeniem kadry, która byłaby w stanie wygrywać z Wisłą w I lidze walkę o awans bezpośredni jest czym?

Aha, żeby była jasność, nie krytykuję w tym miejscu Kiko, tylko analizuję sposób wnioskowania.

A kiedy to Kiko nie był w stanie dobrać sobie współpracowników poza ostatnim oknem, kiedy jak słyszeliśmy Królewskiego, to on odgórnie postanowił, że teraz tą rolę będzie pełnił algorytm i sztuczna inteligencja ograniczając siłą rzeczy rolę czynnika ludzkiego?

Skąd w ogóle informacja, czy sugestia, że w budżecie Wisły na obecny sezon było miejsce na jakiś nowych współpracowników dyrektora sportowego, skoro nie było na przykład miejsca na cały nowy sztab trenerski włącznie z pionem medycznym?

Też bym chciał, by Kiko mógł zatrudnić na przykład więcej skautów, którzy intensywniej penetrowaliby na przykład polskie niższe ligi: ale skąd przekonanie, że Wisłę w tym sezonie na to byłoby stać? I że Królewski dałby na takie coś zgodę, zamiast na przeznaczenie środków na rozbudowę swoich algorytmów?

I skąd sugestia, że zbudowana przez Kiko podczas jego pierwszego okienka jako dyrektora sportowego kadra nie była wystarczająca do wywalczenia awansu, pomimo startu z dziesiątego miejsca w tabeli? Nawet błędy Sobolewskiego nie sprawiły, że była ona tylko o kilka minut od bezpośredniego awansu w meczu z Sosnowcem! Świadczy to o tym, że nie miała potencjału, by awansować, czy że ten potencjał jednak miała, pomimo całego balastu z fatalnej rundy jesiennej 2022 roku?

Jaki błąd podczas tamtego okienka zrobił Kiko?

Markus 13.05.2024 16:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1623301)
Wszystko co jest w Wiśle dobre to zasługa Hiszpanów i oni nigdy w życiu nic złego nie uczynili. Wszystko co źle jest przez tych okropnych Polaków. Oczywiście za wyjątkiem Królewskiego bo on ma binarne DNA więc nie do końca jest Polakiem

Nie no, oczywiście, to przecież ze wszech miar jasne, że za błędy Sobolewskiego z jesieni także odpowiada Hiszpan Rude, za koszmarne wpadki Krzyżanowskiego, Szota, Jarocha, Urygi, Sapały itd, również Hiszpanie, a nie oni sami! :evil::rotfl:,

Jedynie za błędy Goku, Junki czy Villera odpowiada Goku, Junka i Villar. Za błędy Krzyżanowskiego i Urygi nie odpowiada Krzyżanowski i Uryga.:evil::-D

To, że ci polscy zawodnicy po niektórych kompromitujących występach sami się przyznali, że nie grali na 100% i nie wkładali nogi, czy nie skakali do główek, to też wina tych Hiszpanów harujących nieraz za trzech jak Rodado! :rotfl:

Należy więc stawiać znak równości między tym Rodado, Carbo, czy Alfaro, a wspomnianymi wyżej grajkami zwłaszcza w zaangażowaniu i determinacji, to przecież oczywiste, no jakże ktoś mógłby twierdzić inaczej i widzieć tu jakieś różnice! :evil: Jeśli ktoś mówi, że Sapała nie zachowuje się jak Rodado czy Carbo i jest gorszy, to nie dlatego że tak jest, tylko dlatego, że jest olejkofobem! :lol:

Tak więc to wszystko jest wina Hiszpanów, to przez nich błędy popełnia Krzyżanowski, Sapała pozoruje grę itd. To nie Hiszpanie ciągnęli ten zespół za uszy przez ostatni rok także w PP, robił to Szot i spółka, na czele z pajacującym Sobczakiem w Sosnowcu. :evil::rotfl: Tego się trzeba trzymać, bo tak chcą hejterzy!:-D

MaLk 13.05.2024 16:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1623322)
A kiedy to Kiko nie był w stanie dobrać sobie współpracowników

jest pytanie
Cytat:

poza ostatnim oknem,
jest odpowiedź.

Miło, że mnie wyręczasz i sam sobie odpowiadasz.

Cytat:

Skąd w ogóle informacja, czy sugestia, że w budżecie Wisły na obecny sezon było miejsce na jakiś nowych współpracowników dyrektora sportowego, skoro nie było na przykład miejsca na cały nowy sztab trenerski włącznie z pionem medycznym?
Skąd w ogóle sugestia, że w budżecie Wisły na obecny sezon nie było miejsca na cały nowy sztab trenerski włącznie z pionem medycznym, skoro JK zarzekał się, że zostawia wszystko jak jest, bo jest zadowolony z tych sztabów?

Cytat:

I skąd sugestia, że zbudowana przez Kiko podczas jego pierwszego okienka jako dyrektora sportowego kadra nie była wystarczająca do wywalczenia awansu, pomimo startu z dziesiątego miejsca w tabeli?
Niech pomyślę... prawdopodobnie z tego powodu, że kadra ta nie wywalczyła awansu, przegrywając przy tym wszystkie decydujące mecze.

Cytat:

Jaki błąd podczas tamtego okienka zrobił Kiko?
Jaki błąd popełniłem w swoim wpisie, że nie zrozumiałeś wywalonej kawa na ławę tezie, że w tym miejscu w ogóle nie krytykuję Kiko, tylko usiłuję zrozumieć Twój sposób wnioskowania, w którym jak się coś udało, to jest czyjaś zasługa, a jak się nie udało, to jest miliard usprawiedliwień, żeby tylko nie przypisać nikomu odpowiedzialności za wynik.

Spróbuję kolejny raz - nie, nie krytykuję Kiko, nie, nie piszę o tym czy i jakie błędy popełnił.

Napieprzam się z Twojego sposobu myślenia, w którym Kiko odpowiada tylko za sukcesy, porażki są sierotami.

Jaroo1 13.05.2024 17:13

Markusik, co raz uboższa ta twoja lista hiszpańskich wyjadaczy w Wiśle. Było ich za początków Rude 6-7 zostali Rodado, Carbo i na doczepkę Alfaro. Ratonik się ulotnił, Junca pokazał że chuja potrafi więc już za nim nie posikujesz, Villar i Goku to cienie samych siebie.

No słabo to wygląda. Taka ta Wisła hiszpańska mocna. Oczywiście Polacy zli bo przez nich tracimy bramki. Ty lepiej powiedz czemu bramek nie zdobywają ci super Hiszpanie. Gdyby wyjąć z Wisły Rodado to leżymy i kwiczyny i tak samo zaciąg hiszpański u nas leży i kwiczy. Także całą wyliczanka hiszpańska i hiszpanka zajebistosc po 1,5 roku wzmocnień i budowy wislacko-hiszpabskiej tiki taki, zamknął się na dwóch piłkarzach, Carbo i Rodado.

KOALIK 13.05.2024 19:55

Trzeba jakoś wytłumaczyć - trener z Al z Hiszpanii, dyrektor z Hiszpanii, stado Hiszpanów i siódme miejsce w tabeli pierwszej ligi.

Kto winny wg Markusika?

Wszyscy, tylko nie Hiszpanie.

W przypadku braku awansu, na drugi dzień powinna zostać zrobiona rewolucja w Wiśle - definitywne odejście Trójcy Świętej i hiszpańskich amatorów.

Półtora roku i dalej Wisła ma masakryczne problemy w pierwszej lidze.

Tu średnia punktów powinna być w granicach 2,8 pkt, czyli kilkanaście punktów przewagi w tabeli.

To jedyny akceptowany stan rzeczy.

Jedyny.

Jest jak jest.

Tak samo jak było z Holendrami.

Wielkie transfery, w sezonie MP zaledwie 56 pkt, w kolejnym po kolejnej ofensywie średnia dramatyczna w porównaniu do czasów Smudy, Kasperczaka, Skorży.

Ale wtedy wg Markusika winni byli Bednarz i Probierz, których w klubie nie było, a przyszli, gdy była już spalona ziemia, milionowe straty, itp.

W Pucharze Anglii Ipswich, który awansował do Premiership przegrał u siebie z piątoligowym lub szóstoligowym Maidstone.

Ale po latach nieobecności awansował i to jest ważne.

Tu Polski Polski mało da, jeśli Hiszpanie zawalą drugi sezon z rzędu, bo tu straty będą kilka razy większe.

Tak jak wtedy - brak awansu do LM i kompromitacje ligowe w sezonie 11/12 i pamiętne dwa mecze 0:1 z Podbeskidziem i Cracovią.

Zdobyte wcześniej mistrzostwo nie miało znaczenia, gdy straty były o wiele większe z powodu braku realizacji założeń w sezonie 11/12.

AgresywnyChomik 13.05.2024 22:08

Do wszystkich ktorzy wieszają psy ma Ramirezie. Co i kto w zamian?

Karherop 13.05.2024 22:33

Przecież to już Prezes wyjaśnił: Algorytmy AI wytypują, Rude klepnie, Jaro podpisze, dyrektor będzie u nas pełnił funkcję co najwyżej negocjacyjne

KOALIK 13.05.2024 22:38

A sociosy będą wniebowzięci.

Propaganda sukcesu w internecie na całego.

Karherop 14.05.2024 07:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOALIK (Post 1623363)
A sociosy będą wniebowzięci.

Propaganda sukcesu w internecie na całego.

A co ja to propaguje?

Stwierdzam co nastąpi.

Co prawda pół roku później zmieni się koncepcja ale to jaki szrot nasciagamy latem to nasze.

Markus 14.05.2024 14:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1623324)
jest pytanie

jest odpowiedź.
(...)

Świetne. :-D Czyli wedle mojego sposobu myślenia "Kiko odpowiada tylko za sukcesy, a porażki są sierotami", bo Królewski podjął decyzję, by zamiast zatrudnić skautów postawić na sztuczną inteligencję realizując swoje wizje. To jest ta porażka i decyzja Kiko. Niby nie potrafił zorganizować sobie dziś współpracowników, mając tu pełną swobodę manewru. On sobie wymyślił sztuczną inteligencję zamiast skautów. Uhum. :rotfl:

Jakim cudem wcześniej udało mu się dobrać w takim razie właściwych współpracowników?

Drugą porażką Kiko, za którą musi odpowiadać bo jak nie, to jest to błędne wnioskowanie nie uwzględniające jego porażek, jest niby "niestworzenie kadry, która byłaby w stanie wygrywać z Wisłą w I lidze walkę o awans". Czyli nie mieliśmy zespołu, który mógłby i powinien wiosną wygrać z takim Zagłębiem Sosnowiec. :rotfl:

Poważnie?:-D

To decyzje Kiko, a nie Sobolewskiego odesłały wówczas Igbekeme na trybuny i nakazały po zdobyciu gola grać z kontry? Wcześniej Sobolewski z ŁKS-em też nie mógł postawić na Tachiego zamiast Colleya, bo Kiko nie stworzył mu takiej możliwości? Z Ruchem w Chorzowie też Sobolewski musiał puszczać akurat Szota z Szywaczem na lewą stronę, bo nikogo innego nie miał, czy raczej inne opcje postanowił zostawić w Krakowie?

Nie miał ich, bo Kiko mu ich nie stworzył, czy nie miał ich, bo tak wybrał?

Kiko w tym elemencie swoją robotę zrobił: stworzył zespół, który był w stanie odrobić i odrobił straty po fatalnej rundzie jesiennej i miał wszelkie możliwości pokonania Zagłębia Sosnowiec, co uniemożliwiły decyzje Sobolewskiego, a nie brak odpowiednich zawodników w kadrze.

I nie interesuje mnie czy krytykujesz Kiko czy nie jak w tym momencie się zarzekasz. :-D Skoro sprowadzasz rzecz do absurdalnego udawania, że nie widzę jego porażek, tam gdzie rzeczywiście swoimi decyzjami przegrał, zadałem proste pytanie: jakie poważne błędy popełnił podczas swojego pierwszego okienka w Wiśle jako Dyrektor Sportowy? Czy nagle nie masz zdania w tej sprawie? Jakie jego osobiste błędne decyzje pozbawiły Wisłę szans i możliwości wywalczenia awansu bezpośredniego? Jakie wtedy i później nie dały zawodników, dzięki którym niedawno udało zdobyć się Puchar Polski?

Markus 14.05.2024 14:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOALIK (Post 1623341)
Trzeba jakoś wytłumaczyć - trener z Al z Hiszpanii, dyrektor z Hiszpanii, stado Hiszpanów (...)

Kto winny wg Markusika?

Wszyscy, tylko nie Hiszpanie.

Oni są "wszyscy winni", ale zdobycia Pucharu Polski, co nie udało się na przykład takiej Puszczy, Ruchowi czy ŁKS. Najbardziej przyczynili się do tego oczywiście nie Hiszpanie, tylko Polacy tacy jak Szot czy Sapała, a jakże!:rotfl::evil:

W tym sezonie oczywiście też najwięcej kosztownych błędów popełnili Hiszpanie tacy jak Rodado i Carbo, a nie tacy Polacy jak Szot czy Krzyżanowski. I to najsilniejsze elementy zespołu są największym problemem, a nie najsłabsze. Sezon zawalają ci pierwsi, a nie ci drudzy.:rotfl:

Typowy świat rojeń Koaliczka.:-D

W sumie nie ma żadnego sensu komentowanie takiego jego pieprzenia, że na przykład mistrzostwo w 2011 roku nie było mistrzostwem zdobytym pewnie i w dobrym stylu (gdy wielu z nas zachwycało się np. fantastycznymi akcjami Meliksona),a świetna gra w Lidze Europy nie była sukcesem, bo Ipswich kiedyś tam przegrało z kimś z piątej czy z szóstej ligi.

Bo to zwykły bełkot.

A Pobierz, który jako trener Wisły się później nie sprawdził, ma tyle wspólnego z tym mistrzostwem i udaną grą w Lidze Europy, ile obalanie przez kibiców rządu Tuska podczas finału Pucharu Polski w Warszawie z prawdą i sensem (tak samo głoszone przez Koaliczka). Ale według tej forumowej "Babci Kasi" ja obwiniam go tu o coś wraz z Bednarzem.:rotfl::lol:

To tak jakby komentować gaworzenie małego dziecka, któremu ktoś dodatkowo podał jakieś grzybki.

Skala urojeń, manipulacji, wymysłów i bełkotu przekracza nawet propagandę "Goebbelsa stanu wojennego" Jerzego Urbana.

Forumowa "Babcia Kasia" sięgnęła tym razem i po średnią punktową. No to zobaczymy jak ona wygląda u najlepszej w tym sezonie w pierwszej lidze Lechii: 2,03. Ale dla Koaliczka jedyna dopuszczalna średnia na tym poziomie rozgrywkowym to 2,8. "To jedyny akceptowany stan rzeczy" krzyczy on głośno!:rotfl:

Czyli Lechię też by rozwiązał i rozgonił krzycząc "wszyscy won!", bo za mało tam jest Polaków i ma nieakceptowalną średnią punktową. :evil: Ci Polacy pozbierani na przykład ze Znicza, Resovii i Podbeskidzia zrobiliby tam lepszą średnią ku chwale Jerzego Urbana! Lechia postąpiła źle i się myliła, że postawiła na swoich obcokrajowców!:evil::lol:

Cały czas jestem bardzo ciekaw, jak Ty w swoim świecie Koaliczku sobie racjonalizujesz obecną pozycję i sukcesy właśnie takiego grającego głównie Polakami Znicza, Polonii, Podbeskidzia, Resovii, Odry, Stali, Chrobrego, Zagłębia Sosnowiec i dziesiątków innych klubów, które w oparciu o polskich zawodników za cholerę nie mogą awansować do ekstraklasy, albo spadają z pierwszej ligi?

Przecież tam nie ma żadnych "pastuchów z Hiszpanii"! Jak sobie racjonalizujesz kopanie się po czole dziesiątek klubów na różnych szczeblach rozgrywkowych w Polsce, gdzie tych obcokrajowców również nie ma?

Jak sobie racjonalizujesz brak jakichkolwiek poważnych sukcesów Puszczy, ŁKS-u i Ruchu w ostatnich latach i ich porażki? Przecież podobno obrały lepszą drogę niż Wisła! Tymczasem ani nie są klubami bez długów i problemów finansowych, ani żaden nowy puchar nie stoi w ich gablocie, no jak to możliwe? Albo już są na poziomie pierwszej ligi albo za jakiś czas znów będą. No jak to się mogło stać, postępowali przecież prawie dokładnie tak jak chciałbyś, żadnych Hiszpanów nie zatrudniali do sztabu itd.:evil:

Jak sobie racjonalizujesz fakt, że drużyna oparta o takich polskich zawodników jak Młyński, Starzyński, Gruszkowski, Wachowiak, Łasicki, Żyro, Jaroch, Szywacz, Talar, Niewiadomski, Biegański, Szot, pod wodzą uznanego polskiego trenera kompletnie zawiodła i się zbłaźniła jeszcze zanim zaczęli ją ratować rzekomi "sutenerzy z Hiszpanii"?

Wiem! Nie musisz już nic pisać! To zapewne kolejny spisek Watykanu! Albo PiS razem z Putinem przed ich meczami wpuszczał im do szatni trujące gazy bojowe!:evil::lol:

I wszystko jasne! Jaguliki znów mogą klaskać z uciechy!:rotfl:

FraMat 14.05.2024 14:59

Sorry, Markus, ale twoich tekstów nie da się czytać.
To poziom Koalika jeśli chodzi o merytorykę i siłę argumentów.
Powiem ci szczerze, że tylko rzucam okiem na twoje posty, widze chaos, niedbalstwo formułowania myśli (jeśli jakieś są), prymitywizm argumentów i... odchodzę sprzed kompa.

MaLk jest wobec ciebie bardzo łagodny i łagodnie próbuje umożliwić ci honorowe wyjście z tych wszystkich niby-tez, jakimi zarzucasz forum, z tych wszystkich twoich prześmiewczych uwag, których nikt tak naprawdę nie uważa za śmieszne, lecz za płytkie i żałosne.

Dotyczy to twoich uwag tak wobec Kiko, jak wobec Rude, jak wobec Hiszpanów i Polaków.
Masz bardzo płytki ogląd rzeczywistości.
Jego forsowanie jest z pewnością w dużej mierze pożyteczne.
Dla prezesa, który najprawdopodobniej nie potrafi ogarnąć rzeczywistości dzisiejszej Wisły w I lidze i który liczy, że z pomocą kibiców utrzyma się na eksponowanym miejscu jeszcze kolejny rok, choć nic prawie nei wskazuje, że moze to przynieść oczekiwane skutki.

Jaroo1 14.05.2024 15:42

Markus jest opętany. Jego zdaniem decyzje Sobolewskiego zabrały nam awans rok temu ale teraz Rude super trener mimo, że podejmuje tak samo super decyzje jak Sobol i punktuje jak Sobol :D
Odkleiło się i to ostro. To tylko pokazuje co się dzieje jak człowiekiem zaczyna rządzić ideologia.

Markus 14.05.2024 17:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1623400)
Sorry, Markus, ale twoich tekstów nie da się czytać.

Tak odchodzisz od kompa, że rozbierasz post na detale i odnosisz się do poszczególnych zdań jak w innym miejscu. Twoje słowa i oceny mają tyle wspólnego z prawdą, ile sugestia, że Rude nie słucha Jopa.:rotfl: :evil:

Dlatego dopóki nie będę na poziomie, w którym na podstawie jakiegoś mignięcia kamery będę sprzedawał niczym prawdę objawioną wizje, że jakiś trener nie słucha innego trenera, więcej, dopóki po wygranych meczach Wisły nie będę wpadał w szał obrażania innych kibiców (jak nie będę już pokazywał palcem kto) - i dopóki wśród swoich adwersarzy nie mogąc sobie poradzić z ich argumentacją nie będę szukał obsesyjnie Aspergera - nie zamierzam się ani nimi martwić ani traktować choćby jednego Twojego przecinka jako czegoś wartościowego.:-D :evil:

I uprzedzając - nie, nie mam Aspergera.:-D

Markus 14.05.2024 17:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1623404)
Jego zdaniem decyzje Sobolewskiego zabrały nam awans rok temu ale teraz Rude super trener mimo, że podejmuje tak samo super decyzje jak Sobol i punktuje jak Sobol :D

Kiedy Rude odesłał na trybuny Carbo zamiast wystawiać go do składu, co zrobił Sobolewski z Igbekeme w meczu z Zagłębiem, skoro niby postępują tak samo marny manipulatorze?

Kiedy Rude wpuścił do składu Szywacza w kluczowym meczu? Kiedy zrobił z zakupionego do obrony stopera defensywnego pomocnika, a w jego miejsce na środek obrony wystawiał kompletnie nieprzygotowanego zawodnika?

Kiedy czekał ze zmianami piłkarzy czy taktyki minimum do 60 minuty meczu, nawet gdy w drużynie zdecydowanie nie szło? Kiedy zdezorganizował do tego stopnia krycie przy stałych fragmentach gry, że prawie każde dośrodkowanie oznaczało niemal pewną bramkę dla rywali?

Kiedy Rude nie zdobył Pucharu Polski jako trener, a Sobolewski zdobył?

A i w którym miejscu pisze, że Rude to super trener czy wybitny trener? Dawaj cytat manipulatorku. Owszem, uważam go za lepszego trenera niż Sobolewski, co jednak nie czym z niego jeszcze drugiego Guardioli, czy lepszego fachowca niż np. Papszun czy Skorża.

MaLk 14.05.2024 17:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1623396)
Świetne. :-D Czyli wedle mojego sposobu myślenia "Kiko odpowiada tylko za sukcesy, a porażki są sierotami", bo Królewski podjął decyzję, by zamiast zatrudnić skautów postawić na sztuczną inteligencję realizując swoje wizje. To jest ta porażka i decyzja Kiko. Niby nie potrafił zorganizować sobie dziś współpracowników, mając tu pełną swobodę manewru. On sobie wymyślił sztuczną inteligencję zamiast skautów. Uhum. :rotfl:

Skąd spekulacja, że tam było jakieś "zamiast"? Skąd spekulacja, że poprzednio miał inną swobodę? Skąd spekulacja, że Królewski coś mu narzucił?

Cytat:

Jakim cudem wcześniej udało mu się dobrać w takim razie właściwych współpracowników?
Nie wiem. Ponieważ za kolejnym razem mu się nie udało, to nie jestem na tyle odważny, żeby z jednego udanego razu wyciągać jakiekolwiek całościowe wnioski o umiejętnościach Kiko w tym zakresie. Na tym polega różnica między nami i naszym podejściem. Nie oceniam po jednostkowych zdarzeniach. Nie pomijam innych jednostkowych zdarzeń. Jeśli już miałbym oceniać - to szukam tendencji, a nie wybieram tego, co pasuje pod tezę.

Cytat:

Drugą porażką Kiko, za którą musi odpowiadać
Nie, wcale nie musi. To znaczy nie musi, pod warunkiem, że ktokolwiek chce być w swoim wnioskowaniu logiczny.

Ale widzę, że w ogóle nie zrozumiałeś o czym piszę (albo zrozumiałeś, tylko kolejny raz usiłujesz odwrócić dyskusję w zupełnie inną stronę), więc trochę szkoda mi czasu na tłumaczenie tego trzeci raz.

Cytat:

Czyli nie mieliśmy zespołu, który mógłby i powinien wiosną wygrać z takim Zagłębiem Sosnowiec. :rotfl:

Poważnie?:-D
Fakty są takie, że mieliśmy kadrę, która na początku wydawała się zaje*ista. A potem przyszły mecze z silniejszymi przeciwnikami i o realną stawkę. Ta kadra przerąbała wszystkie te mecze, niezależnie od tego, czy w danym meczu akurat grał Igbekeme (albo inny Iksiński) czy nie, więc sorry, ale nie ma tak łatwo.

Można się oczywiście spierać o to, ile procent było w tym zasługi Sobolewskiego, a ile samych zawodników, którzy w decydujących momentach mieli kupę w majtkach (co oznacza, że nie byli odpowiednio dobrani do stawki), ale ignorowanie obydwu aspektów uwłacza racjonalnemu rozumowaniu w świetle faktów. Faktów, nie spekulacji.

Jeszcze więc raz, może i zespół ten powinien, ale wszystkie decydujące i wtopione mecze pokazały, że niekoniecznie mógł awansować.

Cytat:

Kiko w tym elemencie swoją robotę zrobił: stworzył zespół, który był w stanie odrobić i odrobił straty
No wiem, wiem.

Odrobienie straty - zasługa Kiko.

Wtopienie wszystkich decydujących meczów - sierota.

Cytat:

Skoro sprowadzasz rzecz do absurdalnego udawania, że nie widzę jego porażek, tam gdzie rzeczywiście swoimi decyzjami przegrał, zadałem proste pytanie: jakie poważne błędy popełnił podczas swojego pierwszego okienka w Wiśle jako Dyrektor Sportowy?
Podkreślenia moje, tak żeby - tradycyjnie - pokazać gdzie manipulujesz słowem.

Otóż cała zabawa polega na tym, że Kiko jest tutaj dłużej niż jedno okienko.

A jaki błąd w tym jednostkowym wycinku czasu popełnił? To można ocenić po czasie. Stworzył kadrę graczy, którzy byli w stanie na luzie odrabiać straty dopóki nie pojawiła się realna presja. Kiedy nikt nie wierzył w awans wygrywali. Kiedy pojawiła się realna możliwość awansu - każdorazowo zawalali, i to w koncertowy sposób. Czy w ramach pier*yliarda super hiper jakościowych Hiszpanów (umiejętności większości z nich nie odbieram) mógł spróbować znaleźć choć jednego gracza zdolnego do uniesienia presji w decydującym meczu? Nie wiem. Może mógł, może nie mógł. Fakty pokazują, że takiego gracza w decydujących momentach tamtego sezonu nie było. Może Sobolewski go schował tak głęboko, że - pomimo zmian w składzie pomiędzy Ruchem / ŁKS-em / Sosnowcem / Puszczą akurat pechowo ten jeden jedyny zawodnik nie miał możliwości objawić się światu i kibicom.

Aha, przypominam, że Kiko był zwolennikiem pozostawienia Sobolewskiego, na którego usiłujesz teraz zrzucić całość odpowiedzialności za wyniki.

Markus 15.05.2024 16:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1623418)
Skąd spekulacja, że tam było jakieś "zamiast"? Skąd spekulacja, że poprzednio miał inną swobodę? Skąd spekulacja, że Królewski coś mu narzucił?

Zimą 2022 roku, gdy Kiko przychodził do Wisły, nie było ani słowa o żadnej sztucznej inteligencji, która to będzie opiniować transfery i tak dalej. Wtedy dostał swobodę doboru sobie ludzi i były na to środki. Zrobił to, dobrał odpowiedniego współpracownika, przeprowadzili bardzo wartościowe i jakościowe transfery z hiszpańskich niższych lig. To w całości była działka Kiko i jego współpracowników.

Królewski tą swoją wizję AI zaczął wprowadzać dopiero w tym sezonie, zatrudniając też nowego analityka. Gdyby wprowadzał ją wcześniej, na pewno od razu by się nią pochwalił. I to nie jeden raz.

Zakres zadań i rola Kiko uległa wówczas zmianie, Zawodników zaczął opiniować algorytm, to wdrażał Królewski i rozbudowywał, a nie inwestował w nowych ludzi do wyszukiwania zawodników, co nie jest żadną tajemnicą.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk
Ponieważ za kolejnym razem mu się nie udało, to nie jestem na tyle odważny, żeby z jednego udanego razu wyciągać jakiekolwiek całościowe wnioski o umiejętnościach Kiko w tym zakresie. Nie oceniam po jednostkowych zdarzeniach. Nie pomijam innych jednostkowych zdarzeń. Jeśli już miałbym oceniać - to szukam tendencji, a nie wybieram tego, co pasuje pod tezę.

Twój problem polega na tym, że identyfikujesz co było tendencją, a co jednostkowym przypadkiem w sposób wadliwy, nie biorąc pod uwagę wszystkich okoliczności.

Jak miało mu się "udać za kolejnym razem", skoro Królewski wprowadzając swoje wizje przenoszenia działań do sztucznej inteligencji zmienił strukturę pionu sportowego i ograniczył rolę czynnika ludzkiego? Przecież ten model niejako z założenia wyklucza zatrudnianie nowych osób do pomocy dyrektorowi sportowemu, których robotę miał od teraz przejmować algorytm.

Nie było pieniędzy na rozbudowę pionu medycznego, skautów, nawet na kompletny sztab nowego trenera, a miałyby być na nowego współpracownika Kiko zamiast na gości od obsługiwania mitycznych algorytmów? Możesz próbować do tego przekonywać, powodzenia. :-D

Ponieważ nie uważam Kiko za osobę, która kiedykolwiek orientowała się w sprawach sztucznej inteligencji, zakładam, że to Królewski narzucił mu ten model,czy sposób działania ograniczający jego wcześniejsze pole manewru, a nie on narzucił go Królewskiemu. Oczywiście możesz stwierdzić że się mylę i cała ta zabawa z algorytmami to wymysł i porażka Kiko, a nie Królewskiego, żyjemy w wolnym kraju. W każdym razie wiesz już dlaczego ja jej tu nie widzę.:-D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk
Nie, wcale nie musi. To znaczy nie musi, pod warunkiem, że ktokolwiek chce być w swoim wnioskowaniu logiczny. (...) Fakty są takie, że mieliśmy kadrę, która na początku wydawała się zaje*ista. A potem przyszły mecze z silniejszymi przeciwnikami i o realną stawkę. Ta kadra przerąbała wszystkie te mecze, niezależnie od tego, czy w danym meczu akurat grał Igbekeme (albo inny Iksiński) czy nie, więc sorry, ale nie ma tak łatwo.
Można się oczywiście spierać o to, ile procent było w tym zasługi Sobolewskiego, a ile samych zawodników, którzy w decydujących momentach mieli kupę w majtkach (co oznacza, że nie byli odpowiednio dobrani do stawki), ale ignorowanie obydwu aspektów uwłacza racjonalnemu rozumowaniu w świetle faktów. Faktów, nie spekulacji.

Kiko nie zawalił wtedy swojej roboty, więc nie ma żadnej logiki w przypisywaniu mu porażki na tym polu. Jego zadaniem w tamtym czasie było danie trenerom zawodników, którzy znacząco poprawią jakość gry zespołu i będą punktować dużo lepiej niż jesienią zapewniając realną możliwość awansu.

To zadanie zostało wykonane.

Dostarczył zawodników, którzy mieli jak pokazały późniejsze mecze wszelkie możliwości awansować bezpośrednio do ekstraklasy. Wygrali oni 12 na 16 meczów ligowych. Wystarczyło nie przegrać w Niepołomicach i Łodzi lub w Chorzowie bądź wygrać tylko jeszcze jeden mecz z Zagłębiem Sosnowiec.To nie był żaden silniejszy przeciwnik, żadna Mission Impossible, tylko słaba drużyna, która zresztą przez większość meczu przegrywała przy Reymonta pomimo koszmarnych taktycznych błędów Sobolewskiego i odesłania Igbekeme na trybuny, co na pewno miało wpływ na obraz tego spotkania.

Racjonalnemu rozumowaniu w obliczu faktów uwłacza jedynie pomijanie fundamentalnej roli Sobolewskiego w tej porażce i przypisywanie jego osobistych błędów Kiko.

Ta porażka "nie jest sierotą", odpowiada za nią przede wszystkim Sobolewski, bo to on podjął decyzje, które przegrały kluczowe mecze.

W każdym z nich miał dostępne i inne opcje, w każdym to on wybierał źle. Gdyby nie miał wyboru, bo nie zapewniłby mu go Kiko, nie dając do tego np. odpowiednich zawodników, wtedy ta porażka miałaby ojca w postaci Kiko. To Sobolewski wolał odesłać Igbekeme na trybuny i stawiać na Józka i Łasicę na obronie zamiast na Tachiego, nie Kiko. To on wymyślał irracjonalne taktyki w kluczowych meczach, przeprowadzał wyjątkowo głupie zmiany, stworzył całą lewą stronę z duetu Szywacz-Szot, a potem wszyscy udawali zdziwionych, że Ruch robił tam co chciał itd.:-D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk
Aha, przypominam, że Kiko był zwolennikiem pozostawienia Sobolewskiego

Sobolewskiego nie Kiko chciał trzymać na siłę, tylko Królewski, bo mu tak wychodziło z analiz, statystyk i modeli. To on go przede wszystkim bronił i nie chciał zwalniać. Już latem były głosy, że Kiko był innego zdania, szczególnie po tym jak Sobolewski obszedł się z Tachim. Jak to wyglądało naprawdę, trudno dziś przesądzić. Jeśli Kiko miałby namawiaćł Królewskiego do pozostawienia Sobola, tak, wtedy byłaby to również jego ogromna porażka i zła decyzja. Jeśli jednak chciał go zwolnić a Królewski się uparł, to całkowita odpowiedzialność za tak długie trwanie Sobolewskiego w Wiśle spada na barki Zaskrońca.

Witalis 15.05.2024 16:46

Wszyscy zajebiści, tylko zanosi się na to, że drugi rok z rzędu nie będzie awansu.

krysztal 15.05.2024 17:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1623507)
Zimą 2022 roku, gdy Kiko przychodził do Wisły, nie było ani słowa o żadnej sztucznej inteligencji, która to będzie opiniować transfery i tak dalej. Wtedy dostał swobodę doboru sobie ludzi i były na to środki. Zrobił to, dobrał odpowiedniego współpracownika, przeprowadzili bardzo wartościowe i jakościowe transfery z hiszpańskich niższych lig. To w całości była działka Kiko i jego współpracowników.

Królewski tą swoją wizję AI zaczął wprowadzać dopiero jesienią w tym sezonie, zatrudniając też nowego analityka. Gdyby wprowadzał ją wcześniej, na pewno od razu by się nią pochwalił. I to nie jeden raz.

Zakres zadań i rola Kiko uległa wówczas zmianie, Zawodników zaczął opiniować algorytm, to wdrażał Królewski i rozbudowywał, a nie inwestował w nowych ludzi do wyszukiwania zawodników, co nie jest żadną tajemnicą.



Twój problem polega na tym, że identyfikujesz co było tendencją, a co jednostkowym przypadkiem w sposób wadliwy, nie biorąc pod uwagę wszystkich okoliczności.

Jak miało mu się "udać za kolejnym razem", skoro Królewski wprowadzając swoje wizje przenoszenia działań do sztucznej inteligencji zmienił strukturę pionu sportowego i ograniczył rolę czynnika ludzkiego? Przecież ten model niejako z założenia wyklucza zatrudnianie nowych osób do pomocy dyrektorowi sportowemu, których robotę miał od teraz przejmować algorytm.

Nie było pieniędzy na rozbudowę pionu medycznego, skautów, nawet na kompletny sztab nowego trenera, a miałyby być na nowego współpracownika Kiko zamiast na gości od obsługiwania mitycznych algorytmów? Możesz próbować do tego przekonywać, powodzenia. :-D

Ponieważ nie uważam Kiko za osobę, która kiedykolwiek orientowała się w sprawach sztucznej inteligencji, zakładam, że to Królewski narzucił mu ten model,czy sposób działania ograniczający jego wcześniejsze pole manewru, a nie on narzucił go Królewskiemu. Oczywiście możesz stwierdzić że się mylę i cała ta zabawa z algorytmami to wymysł i porażka Kiko, a nie Królewskiego, żyjemy w wolnym kraju. W każdym razie wiesz już dlaczego ja jej tu nie widzę.:-D



Kiko nie zawalił wtedy swojej roboty, więc nie ma żadnej logiki w przypisywaniu mu porażki na tym polu. Jego zadaniem w tamtym czasie było danie trenerom zawodników, którzy znacząco poprawią jakość gry zespołu i będą punktować dużo lepiej niż jesienią zapewniając realną możliwość awansu.

To zadanie zostało wykonane.

Dostarczył zawodników, którzy mieli jak pokazały późniejsze mecze wszelkie możliwości awansować bezpośrednio do ekstraklasy. Wygrali oni 12 na 16 meczów ligowych. Wystarczyło nie przegrać w Niepołomicach i Łodzi lub w Chorzowie bądź wygrać tylko jeszcze jeden mecz z Zagłębiem Sosnowiec.To nie był żaden silniejszy przeciwnik, żadna Mission Impossible, tylko słaba drużyna, która zresztą przez większość meczu przegrywała przy Reymonta pomimo koszmarnych taktycznych błędów Sobolewskiego i odesłania Igbekeme na trybuny, co na pewno miało wpływ na obraz tego spotkania.

Racjonalnemu rozumowaniu w obliczu faktów uwłacza jedynie pomijanie fundamentalnej roli Sobolewskiego w tej porażce i przypisywanie jego osobistych błędów Kiko.

Ta porażka "nie jest sierotą", odpowiada za nią przede wszystkim Sobolewski, bo to on podjął decyzje, które przegrały kluczowe mecze.

W każdym z nich miał dostępne i inne opcje, w każdym to on wybierał źle. Gdyby nie miał wyboru, bo nie zapewniłby mu go Kiko, nie dając do tego np. odpowiednich zawodników, wtedy ta porażka miałaby ojca w postaci Kiko. To Sobolewski wolał odesłać Igbekeme na trybuny i stawiać na Józka i Łasicę na obronie zamiast na Tachiego, nie Kiko. To on wymyślał irracjonalne taktyki w kluczowych meczach, przeprowadzał wyjątkowo głupie zmiany, stworzył całą lewą stronę z duetu Szywacz-Szot, a potem wszyscy udawali zdziwionych, że Ruch robił tam co chciał itd.:-D



Sobolewskiego nie Kiko chciał trzymać na siłę, tylko Królewski, bo mu tak wychodziło z analiz, statystyk i modeli. To on go przede wszystkim bronił i nie chciał zwalniać. Już latem były głosy, że Kiko był innego zdania, szczególnie po tym jak Sobolewski obszedł się z Tachim. Jak to wyglądało naprawdę, trudno dziś przesądzić. Jeśli Kiko miałby namawiaćł Królewskiego do pozostawienia Sobola, tak, wtedy byłaby to również jego ogromna porażka i zła decyzja. Jeśli jednak chciał go zwolnić a Królewski się uparł, to całkowita odpowiedzialność za tak długie trwanie Sobolewskiego w Wiśle spada na barki Zaskrońca.

Ciekawe co to za głosy były latem że Kiko nie popierał Sobola?Znowu jacyś działacze?Markus może tylko ty te głosy słyszałeś i słyszysz.Cyrk z Tachim Sobol odstawiał przez całą rundę wiosenną.W czerwcu Kiko jeszcze popierał Sobola i nagle po miesiącu czy dwóch mu się odwidziało?Prawdziwy wizjoner.....

MaLk 15.05.2024 17:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1623507)
Zimą 2022 roku, gdy Kiko przychodził do Wisły, nie było ani słowa o żadnej sztucznej inteligencji, która to będzie opiniować transfery i tak dalej.

Człowiek złośliwy (którym nie jestem) w tym miejscu by napisał, że skoro nie było o tym mowy, to nie było żadnego "zamiast". Później zresztą też nie było żadnego "zamiast". To, że tutaj była jakaś alternatywa, dorobiłeś sobie sam, pod tezę.

Cytat:

Wtedy dostał swobodę doboru sobie ludzi i były na to środki. Zrobił to, dobrał odpowiedniego współpracownika, przeprowadzili bardzo wartościowe i jakościowe transfery z hiszpańskich niższych lig. To w całości była działka Kiko i jego współpracowników.
Człowiek złośliwy (którym oczywiście nie jestem) przypomniałby Twoje wpisy z czasów Omraniego, kiedy to uparcie przekonywałeś, że tego typu środki to pikuś bez żadnego znaczenia dla budżetu Wisły.

Cytat:

Zakres zadań i rola Kiko uległa wówczas zmianie, Zawodników zaczął opiniować algorytm, to wdrażał Królewski i rozbudowywał, a nie inwestował w nowych ludzi do wyszukiwania zawodników, co nie jest żadną tajemnicą.
Człowiek złośliwy (którym nie byłem, nie jestem i nie chcę być) przywołałby w tym miejscu wypowiedzi JK, który twierdził, że w ostatnim okienku zawodnicy nijak nie byli opiniowani przez AI (prawdopodobnie robił to Święty Mikołaj, bo przecież nie dyrektor sportowy). A w poprzednim algorytm miał tylko rolę wtórną (miał być post-testem dla kandydatów wybranych tradycyjnie).
Wyjątkowo złośliwy człowiek przywołałby Twoje własne wypowiedzi z tego forum, w którym radośnie używałeś na prawo i lewo (trener/zawodnicy) argumentu o tym, że skoro Kiko kogoś zaopiniował, to musi być dobry kandydat. Rozumiem, że w związku z nagłą potrzebą bronienia innej tezy na tym forum nagle okazuje się, że Kiko właściwie nic nie robił przy transferach od czasu okienka zimowego w poprzednim sezonie

Cytat:

Twój problem polega na tym, że identyfikujesz co było tendencją, a co jednostkowym przypadkiem w sposób wadliwy, nie biorąc pod uwagę wszystkich okoliczności.
Nawet nie wiesz jakie "tendencje" w przypadku Kiko identyfikuję, bo nie napisałem nic o żadnej tendencji. Ale radośnie wkładasz mi w usta (czy tam klawiaturę), że zobaczyłem jakąś tendencję.

Otóż - nie identyfikuję żadnych tendencji. Póki co identyfikuję trzy jednostkowe okienka, każde zupełnie inne. Dobre, średnie i złe. Za każde odpowiedzialność ponosi sam Kiko, wszystkie są jego zasługą. A a nie ignoruję żadnego pod z góry obraną tezę.

Cytat:

Jak miało mu się "udać za kolejnym razem", skoro Królewski wprowadzając swoje wizje przenoszenia działań do sztucznej inteligencji zmienił strukturę pionu sportowego i ograniczył rolę czynnika ludzkiego?
Niczego nie ograniczył. To bzdura w świetle tego, co sam JK mówił/pisał o dwóch ostatnich okienkach. Może kiedyś ograniczy. Póki co to sfera planów i deklaracji, w których - nota bene - te elementy mają ze sobą współpracować. Wszystkie trzy dotychczasowe okienka Kiko i (samodzielnego) Królewskiego były natomiast czysto ludzkimi, w co najwyżej jednym (letnim) algorytm w ogóle miał coś do powiedzenia (o ile wierzyć opowieściom JK w tym temacie).

Cytat:

Przecież ten model niejako z założenia wyklucza zatrudnianie nowych osób do pomocy dyrektorowi sportowemu, których robotę miał od teraz przejmować algorytm.
Nie. Ani z wypowiedzi JK, ani Wawrzynowa, nie wynika nic takiego.

Cytat:

Nie było pieniędzy na rozbudowę pionu medycznego, skautów, nawet na kompletny sztab nowego trenera, a miałyby być na nowego współpracownika Kiko zamiast na gości od obsługiwania mitycznych algorytmów? Możesz próbować do tego przekonywać, powodzenia. :-D
Stary, czy Ty sobie jaja robisz czy w ten zawoalowany sposób przyznajesz, że pisząc o Omranim i znikomym wpływie jego pensji na budżet po prostu pieprzyłeś głupoty?

BTW - przypominam, że w tamtej dyskusji podałem jako przykład możliwości alternatywnego spożytkowania tych pieniędzy zatrudnienie ludzi właśnie do któregoś z tych sztabów.

Cytat:

Kiko nie zawalił wtedy swojej roboty, więc nie ma żadnej logiki w przypisywaniu mu porażki na tym polu. Jego zadaniem w tamtym czasie było danie trenerom zawodników, którzy znacząco poprawią jakość gry zespołu i będą punktować dużo lepiej niż jesienią zapewniając realną możliwość awansu.

To zadanie zostało wykonane.

Jego zadaniem było danie trenerowi zawodników, którzy będą w stanie wywalczyć awans, a nie spalą się w każdym decydującym meczu.

To zadanie nie zostało wykonane.

Gdyby to był jeden mecz, spoko, można byłoby twierdzić, że to pech, przypadek, zrządzenie losu. Ale oni tak zawalili każdy mecz. Oczywiście przy współudziale Sobolewskiego, jasne. Ale skoro zawodnicy wtopili każdy decydujący mecz, to widać, że - pomimo jakości piłkarskiej - nie byli psychicznie gotowi na wygrywanie tych meczów. Nie da się tego ignorować oceniając dorobek Kiko w sprowadzaniu tych graczy do Wisły. Ktoś może być super zarąbistym technicznie piłkarzem, ale niekoniecznie zdolnym do walki o najwyższe cele.

Cytat:

Dostarczył zawodników, którzy mieli jak pokazały późniejsze mecze wszelkie możliwości awansować bezpośrednio do ekstraklasy. Wygrali oni 12 na 16 meczów ligowych.
A w pozostałych, tych decydujących, wtopili.

Cytat:

Wystarczyło nie przegrać w Niepołomicach i Łodzi lub w Chorzowie bądź wygrać tylko jeszcze jeden mecz z Zagłębiem Sosnowiec.
Niepołomice (dwa razy), ŁKS, Chorzów, Sosnowiec. Wszystkie mecze byłby tymi decydującymi.


Cytat:

To nie był żaden silniejszy przeciwnik, żadna Mission Impossible, tylko słaba drużyna, która zresztą przez większość meczu przegrywała przy Reymonta pomimo koszmarnych taktycznych błędów Sobolewskiego i odesłania Igbekeme na trybuny, co na pewno miało wpływ na obraz tego spotkania.
Chodzi Ci o tego Igbekeme, którego błąd kosztował nas m.in. porażkę z Ruchem? To spoko, dorabiaj sobie ideologię, że przyczyną porażki była jego nieobecność.

Cytat:

Sobolewskiego nie Kiko chciał trzymać na siłę, tylko Królewski, bo mu tak wychodziło z analiz, statystyk i modeli. To on go przede wszystkim bronił i nie chciał zwalniać. Już latem były głosy, że Kiko był innego zdania, szczególnie po tym jak Sobolewski obszedł się z Tachim.
Kolejne opowieści z mchu i paproci.

(edit)
BTW - gdyby faktycznie głównym powodem do zmiany zdania Kiko o sensowności trzymania Sobolewskiego jako trenera Wisły było to, jak obszedł się on z Tachim, a nie to, jak Sobolewski tragicznie prowadził drużynę, to byłaby to dopiero kompromitacja

Curvaldinho 15.05.2024 21:05

Tak tylko przypomnę, że takie wynalazki jak Młyński czy Olejarka przychodzili jak wyróżniający się zawodnicy w swoich drużynach. Może jednak "zabijamy" w jakiś sposób takich zawodników? W Młyńskiego już nie wierzę, ale Olejarka w sumie to co z nim nie tak? Głównie nie pasuje do koncepcji.

Jaroo1 15.05.2024 21:12

Szkoda mi tego biednego Kiko, że wredny Królewski mu AI wymyślił zamiast dać ściągać gwiazdy z hiszpańskich pastwisk. Aczkolwiek dziwna ta wiedza Markusa że jakieś AI opiniowalo zawodników teraz skoro Królewski twierdzi, że dopiero od tego okienka co będzie ma tak się dziać

doktor granat 16.05.2024 09:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1623527)
Szkoda mi tego biednego Kiko, że wredny Królewski mu AI wymyślił zamiast dać ściągać gwiazdy z hiszpańskich pastwisk. Aczkolwiek dziwna ta wiedza Markusa że jakieś AI opiniowalo zawodników teraz skoro Królewski twierdzi, że dopiero od tego okienka co będzie ma tak się dziać

nie do końca dogadał wersję z szefem

Markus 16.05.2024 11:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLK
Człowiek złośliwy (którym nie jestem) w tym miejscu by napisał, że skoro nie było o tym mowy, to nie było żadnego "zamiast". Później zresztą też nie było żadnego "zamiast" (...)
w ostatnim okienku zawodnicy nijak nie byli opiniowani przez AI (prawdopodobnie robił to Święty Mikołaj, bo przecież nie dyrektor sportowy). A w poprzednim algorytm miał tylko rolę wtórną (miał być post-testem dla kandydatów wybranych tradycyjnie).

Fragment wywiadu Królewskiego z Ćwiąkałą sprzed kilku miesięcy, w którym mówi On, że sztuczna inteligencja już od czerwca zaczyna odgrywać istotną rolę w wyszukiwaniu i opiniowaniu poszczególnych zawodników:

https://www.tiktok.com/@tomasz_cwiak...71716420914465

Wisła poszła w tą stronę, a nie w dokładanie Kiko współpracowników. W innym miejscu w programie "Prawda Futbolu" Królewski jasno określił "Dziś nasz dział zajmujący się analizą danych liczy dwie osoby, a wkrótce zostanie powiększony o kolejnego człowieka. Mam nadzieję, że za rok będzie ich 20 lub 30" .

Pamiętając o ograniczonych możliwościach finansowych klubu można zakładać, że było to działanie "zamiast" dokładania Kiko współpracowników do robienia tego, co Królewski sobie wymyślił, iż będzie robiła teraz za nich sztuczna inteligencja.

Ty oczywiście możesz uważać inaczej i podtrzymywać, że w ostatnim okienku rola Kiko była taka sama jaka była we wcześniejszych okienkach, miał takie same pole manewru oraz możliwość wyboru współpracowników jak na początku i nie było żadnego "zamiast", bo Królewski chciał ładować kasę w to i w to. Ja skwituję to uśmiechem. :-D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLK
Człowiek złośliwy (którym oczywiście nie jestem) przypomniałby Twoje wpisy z czasów Omraniego, kiedy to uparcie przekonywałeś, że tego typu środki to pikuś bez żadnego znaczenia dla budżetu Wisły.

Człowiek rozsądny jedynie parsknąłby śmiechem, czytając tą myśl człowieka złośliwego, próbującą absurdalnie sklejać transfer Omraniego nawet z tym, co działo się podczas pierwszego okienka Kiko w Wiśle jako dyrektora sportowego.:rotfl:

Wydatek na Omraniego w żaden sposób nie wpływał znacząco na budżet Wisły i nie nadwyrężał go, podobnie jak nie nadwyrężałoby go zatrudnienie dodatkowego skauta, gdyby Królewski podjął decyzję o przeznaczeniu na to tych środków. Ale tak długo jak dla klubu priorytetem są wzmocnienia drużyny, a nie sztabu, którego część zadań wedle Królewskiego ma przejmować sztuczna inteligencja, tak długo ograniczone zasoby finansowe, którymi ten klub dysponuje nie są kierowane na tych skautów, bo już ich na nich brakuje (podobnie jak na porządny sztab medyczny i inny wymienione przeze mnie sprawy).

Ten Twój "człowiek złośliwy" jak widać ma ogromne problemy nawet z taką oczywistością. :-D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk
Wyjątkowo złośliwy człowiek przywołałby Twoje własne wypowiedzi z tego forum, w którym radośnie używałeś na prawo i lewo (trener/zawodnicy) argumentu o tym, że skoro Kiko kogoś zaopiniował, to musi być dobry kandydat. Rozumiem, że w związku z nagłą potrzebą bronienia innej tezy na tym forum nagle okazuje się, że Kiko właściwie nic nie robił przy transferach od czasu okienka zimowego w poprzednim sezonie

Wychodzi na to, że ten "wyjątkowo złośliwy człowiek" byłby dodatkowo wyjątkowo perfidnym i niezbyt inteligentnym manipulatorem, sugerującym, że ktoś kiedykolwiek pisał, iż KAŻDY zaopiniowany przez Kiko zawodnik musi być z założenia strzałem w dziesiątkę czy dobrym kandydatem, który się sprawdzi. :rotfl:

Najważniejsze, że większość była nimi na pewno, również z letniego okienka transferowego: Carbo, Alfaro, Gogół, Baena, Goku, nawet Sobczak okazali się przydatni i wnieśli jakieś liczby. Te letnie transfery przyczyniły się również do zdobycia Pucharu Polski. Nieudanymi ruchami byli Olejarka i mimo ważnego gola w Warszawie Eneko, na pewno również Raton nie był dobrym transferem.

Bilans okien Kiko: pierwsze, gdy miał do dyspozycji największe środki i mógł dobrać sobie swobodnie współpracowników, najlepsze, prawie same trafione transfery poza Benito, ogromnie podniesiona jakość kadry i zespołu Wisły.

Drugie, gdy miał do dyspozycji już mniej środków, a Królewski zamiast inwestować w jego sztab zaczął inwestować w eksperymenty ze sztuczną inteligencją, już gorsze, ale wciąż dostarczyło wartościowych piłkarzy, którzy potem odnieśli historyczny sukces w Pucharze Polski.

Trzecie, gdy pieniędzy było najmniej, a zawodników opiniował i wyszukiwał już algorytm, a także żaden z nich nie przyszedł z hiszpańskich niższych lig, najgorsze.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk
Niczego nie ograniczył. To bzdura w świetle tego, co sam JK mówił/pisał o dwóch ostatnich okienkach.

Przytoczyłem już to, co Królewski mówił o ostatnich okienkach. Potrzebujesz kolejnych cytatów, by zauważyć, że mamy ewidentnie do czynienia z ograniczeniem zadań i sprawczości "czynnika ludzkiego"? Albo nie wiesz o czym piszesz albo świadomie próbujesz wprowadzać w błąd innych, mówiąc, że żadne istotne zmiany nie nastąpiły i było tak samo jak podczas pierwszego okienka Kiko w Wiśle.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk
Jego zadaniem było danie trenerowi zawodników, którzy będą w stanie wywalczyć awans, a nie spalą się w każdym decydującym meczu. (...) Gdyby to był jeden mecz, spoko, można byłoby twierdzić, że to pech, przypadek, zrządzenie losu. Ale oni tak zawalili każdy mecz. Oczywiście przy współudziale Sobolewskiego, jasne. Ale skoro zawodnicy wtopili każdy decydujący mecz, to widać, że - pomimo jakości piłkarskiej - nie byli psychicznie gotowi na wygrywanie tych meczów. Nie da się tego ignorować oceniając dorobek Kiko w sprowadzaniu tych graczy do Wisły. Ktoś może być super zarąbistym technicznie piłkarzem, ale niekoniecznie zdolnym do walki o najwyższe cele.

Człowiek złośliwy, którym nie chciałbym być, zapewne mógłby zapytać: jak spalił się lub był psychicznie niezdolny do wygrania meczu z Zagłębiem zawodnik grający w nim na trybunach, bo tak postanowił Sobolewski? :lol: :evil:

Oczywiście można sobie założyć, bo każdy może myśleć co chce, że Wisła przegrywała ważne mecze (te 12 wygranych pozostałych nie było ważnych, decydujących i rozgrywanych pod presją? :-D), przez to, że piłkarze byli rzekomo niezdolni psychicznie do ich wygrywania - a nie przez to, że Sobolewski podejmował wtedy najbardziej kretyńskie decyzje, nie przez złą taktykę, fatalne zmiany, dramatyczną organizację stałych fragmentów gry, czy wystawianie ich na egzotycznych dla nich pozycjach, bo jak sam mówił wielkim czy wybitnym taktykiem był. Droga wolna, kłócić się nie będę, szkoda czasu. :-D

Wystarczy zauważyć, że żaden klub nie wygrywa 100% ważnych meczów, albo bardzo nieliczne i nie za każdym razem. Barcelona w tym sezonie też zawaliła wszystkie te, które można byłoby określić jako decydujące. Czy to znaczy, że Lewandowski, Araujo,Ter Stegen i spółka są niezdolni psychicznie do grania o poważną stawkę i wygrywania ligi, czy może problem leżał gdzie indziej?

Na przykład w kilku decyzjach trenera? W spadku formy, złych przygotowaniach? A gdzie tam Wiśle do Barcelony, czy do wielu innych topowych klubów, które też czasem przegrywają w decydujących meczach jak przed rokiem Borussia Dortmund. To pewnie przez to, że ich piłkarze są psychicznie niezdolni do wygrywania, jasne, dyrektor sportowy źle wybrał ich pod tym kątem… :evil: :lol: Błędy trenera się nie liczą lub nie są fundamentalnym powodem, błąd popełnił dyrektor sportowy w doborze zawodników.:rotfl:

Gdybym był złośliwy mógłbym pociągnąć ten wątek, ale ponieważ złośliwy być nie chcę, tu się zatrzymam. :-D Przemyśl sobie swoją opinię.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk
Chodzi Ci o tego Igbekeme, którego błąd kosztował nas m.in. porażkę z Ruchem? To spoko, dorabiaj sobie ideologię, że przyczyną porażki była jego nieobecność.

Chodzi o tego Igbekeme którego gra w środku pola zapewniała nam mnóstwo ważnych punktów wiosną i był filarem drużyny, tego samego, który potrafił zagrać tak:

https://sport.interia.pl/pilka-nozna...eo,vId,3313230

Chodzi mi o zawodnika, który wówczas miał najwięcej podań progresywnych w zespole, dawał najwięcej dobrych prostopadłych piłek, mimo błędów, które jak każdy popełniał miał też najwięcej skutecznych odbiorów, był najważniejszy w asekuracji i doskoku, którego nie wymuszony brak tragicznie odbił się na jakości gry drugiej linii w meczu z Sosnowcem.

Wmawianie sobie, że nieobecność takiego kluczowego dla postawy drużyny zawodnika nie miała istotnego wpływu na obraz meczu jest zwykłym zakłamywaniem rzeczywistości w dodatku skrajnie nieuczciwym. A nie tylko jego brakowało z Sosnowcem. I nie tylko to było jednym z kluczowych błędów Sobolewskiego.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk
Kolejne opowieści z mchu i paproci.

Mam wykazać, że Królewski nieraz mówił, iż Sobolewskiego bronią statystyki i jego analizy gry Wisły, a nie Kiko? Ależ proszę, kolejny cytat z rozmowy z Ćwiąkałą: "Mamy nasz model, który opiera się na analizie czterech lat pierwszej ligi, wszystkich meczów i tym podobne. Porównane wszystkie zespoły. Analizy mówiące nam, w jakim momencie jesteśmy w danej kolejce. Czy jesteśmy na poziomie pierwszych dwóch drużyn. I badaliśmy to cały czas. Dopóki Sobolewski nie spadłby poniżej tej linii na wykresie, no to zwolnienia by nie było"

Stary, jaja sobie robisz nazywając to opowieściami z mchu i paproci? :rotfl::lol: Ktoś złośliwy mógłby napisać, że już całkowicie pogubiłeś się w próbach zdyskredytowania moich słów. Kiko widząc co wyprawia Sobolewski nie tylko z Tachim, ale i co robił w końcówce rundy wiosennej, mógłby milion razy domagać się zwolnienia Sobola, a Królewski i tak by tego nie zrobił, bo dla niego najważniejsza była opinia jego modelu i algorytmów, o czym zresztą nieraz mówił prawie że wprost. W tej sytuacji Kiko jako lojalny pracownik mógł jedynie wyrażać swoje wsparcie dla trenera, skoro i tak nie mógł go zmienić, a jedyną alternatywą jaką miał było podanie się do dymisji.

Arkadiusz.Czerepach 16.05.2024 11:26

tldr

pisz krócej

MaLk 16.05.2024 11:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1623558)
tldr

pisz krócej

Doszedłem do połowy. Poddaję się.

Markus, możesz odtrąbić sukces. Nie chce mi się tego ciągnąć.

krysztal 16.05.2024 11:34

Wszystko fajnie Markus ale w niedawnym wywiadzie z Paczulem Królewski przyznał że AI będzie zaprzęgana dopiero od nadchodzącego okienka .Nawet nie chce się mi tego wklejać,sam szybko znajdziesz wywiad z przed miesiąca.
Do reszty szkoda się odnosić bo są to już takie kocopoły,że szkoda klawiatury

krysztal 16.05.2024 11:48

Dobra Markus masz i już nie mąć albo ustalcie jedną wersję z szefem https://youtu.be/WK55xNo7Kps?t=2471

https://youtu.be/WK55xNo7Kps?t=2534

BCGorlice 16.05.2024 12:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1623559)
Doszedłem do połowy. Poddaję się.

Markus, możesz odtrąbić sukces. Nie chce mi się tego ciągnąć.

Odklejenie niektórych kolegów przybiera już karykaturalne poziomy, ale w większości przypadków da się wymieniać argumenty.

Jednak w przypadku kolegów Markusa i Drozda wg mnie od dłuższego czasu się nie da.

I dodam tylko, że usilne próby dyskusji z nimi świadczą negatywnie nie tylko o ich inteligencji, ale również a może przede wszystkim o inteligencji próbujących dyskutować.

Z tej perspektywy kolega MaLk właśnie udowodnił posiadanie funkconującego organu, który powinien znajdować się za oczodołami.

krysztal 16.05.2024 12:14

W sumie to ja oglądając to jeszcze raz dopiero usłyszałem,że w nadchodzącym okienku ten system będzie dopiero TESTOWANY.Tak że możemy się szykować na kolejne okazje i promocje,przynajmniej Żabka się odkuje...

BCGorlice 16.05.2024 12:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1623560)
Wszystko fajnie Markus ale w niedawnym wywiadzie z Paczulem Królewski przyznał że AI będzie zaprzęgana dopiero od nadchodzącego okienka .Nawet nie chce się mi tego wklejać,sam szybko znajdziesz wywiad z przed miesiąca.
Do reszty szkoda się odnosić bo są to już takie kocopoły,że szkoda klawiatury

Ale to jest teoria z ostatnich wywiadów jak się okazało, że okienko zimowe to spektakularna porażka. Wcześniej (w trakcie amby przy wyborze Rude i wybieraniu trenera dla Barcelony etc.) twierdził, że każdy zawodnik zarekomendowany przez dział sportu będzie przechodził proces zatwierdzenia przez algorytm już w zimie. To naprawdę było tylko kilka miesięcy temu.

Przy okazji pobawię się we wróża.

Jeśli letnie okienko okaże się sukcesem to będzie 1000 wywiadów i konferencji o tym jak ten sukces dzięki AI został osiągnięty.

Jeśli jednak będą ciężary i okienko okaże się porażką to w okolicach listopada pojawi się przekaz, że te algorytmy jednak dopiero od 2025 roku i że to tak od początku miało być.

A wyznawcy będą łykać i powtarzać wielbiąc szefa bez względu na to która teoria będzie powtarzana. Można robić screeny. :)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:03.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl