![]() |
5 meczów 4 wygrywać 1-0 i wszystkie przejebać.. czy to w ogole jest mozliwe ? ktoś zna podobny przypadek ? a może oni u buka obstawiają ? inaczej nie potrafię tego wytlumaczyć
|
@s1meone
Będzie ciekawie co... Nie znaczy że dla nas przyjemnie. Co więcej, mecz z Ruchem to ostatni moment wg mnie aby zespół pokazał że chce umierać za trenera i awans. Po wczorajszym spotkaniu tylko o 3 piłkarzach tak mógłbym powiedzieć: Żyro, Łasickim i Biegańskim |
Co za inteligenci wynaleźli tego Moltenisa i go zatrudnili? Chyba na pastwiskach we Francji nie szukali?
Przecież to oczywisty wałek transferowy. |
Ci sami, którzy przejadają nasze pieniądze z biletów i od socios. Tu nie jest problem Brzęczka, tylko Kubusia który go tu ściągnął i jest ślepy i głuchy na krytykę. On udaje, że nie widzi co wyprawia Wisła jego wujka bo on nigdy nie przyzna się do błędu. Będzie się otaczał ludźmi, którzy go liżą po jajkach. Bo jak się postawią to polecą stąd jak Obidziński. Tu problem jest większy niż ten nieudacznik na ławce.
|
Cytat:
|
Tak samo uważam Moltenis wczoraj to jeden z trzech/czterech zawodników których mieliśmy na boisku, dokładnie było dwóch obrońców Moltenis i Łasicki, był Żyro i pod koniec meczu coś próbował Rodado bo tak to też nieobecny, reszta to jakieś duchy w czerwonych koszulkach, chyba manekiny by bardziej przeszkadzały Rzeszowianom niż oni, Moltenis miał po swojej stronie Młynka który walczył o każdy oddech w siódmej minucie meczu, tragicznego dziś Wachowiaka który mu podawał mine za miną a przed sobą Plewke, wszystko leciało lewą stroną chłop wybijał, przerywał, przecinał, blokował za 4 osoby, dwa podania do nikogo zaliczył, widziałem, ale i tak wypadł najlepiej z tej strony. W ogóle ten płacz o Moltenisa dla mnie komiczny, czy ktoś widział dziś co odpierdalali Plewka, Wacho, Talar, Szywacz, Czy ktoś widział jak wybija Biegański piłki? dlaczego pożegnano tego wytatuowanego trenera bramkarzy, Biegański zjechał po tym z dnia na dzień o 3 poziomy, Basha miał w ogóle trzy kontakty z piłką? do Moltenisa się przyjebali...
|
My nie mamy kadry na awans.
Mamy 4-5 piłkarzy, którzy dają poziom na awans reszta to ledwo 1. ligowe średniaki. Ławka to nawet nie jest poziom 1 ligi. Gra np. Plewką to jak gra w osłabieniu. Chłop nie jest w stanie podać piłki do przodu. Wachowiak wczoraj zagrał kryminalne, ma bardzo duże wahano formy, nie jest zawodnikiem na miarę awansu. Nie umiemy bronić przy SFG, trener nie jest w stanie ułożyć obrony, Stal robiła co chciała. Brak Fernandeza i Dudy w środku spowodował, ze Stal całkowicie wygrała ten środek, bo Plewka nie potrafi niczego poza wycofaniem piłki do obrony. Z kimś takim w pomocy my nie jesteśmy w stanie wywierać żadnej presji na rywalu. Wypadają Fernandez, Pereira, Duda, do tego Basha słaby fizycznie i nie ma Wisły. Pchanie Talara na skrzydło? Po co jak on nie ma żadnych predyspozycji do tego? Wpuszczanie Szywacza na ratunek mówi wszystko o naszej kadrze. |
Jak Plewka ma podać piłkę do przodu skoro nikt nie pokazuje się do grania? To nie są szachy, nie można oceniać zawodników indywidualnie kiedy zespół nie istnieje. W takich warunkach wszyscy grają słabo.
Kadrę mamy jak na pierwszą ligę bardzo dobrą, tylko karygodnie prowadzoną i wykorzystywaną. Dalej wykorzystujemy 30% POTENCJAŁU. Bo mamy chujowy sztab i trenera patałacha. |
Cytat:
Gerard z Libiąża też mnie bardzo irytuje, niby ma te odbiory, ale później jest zaciągnięcie hamulca ręcznego i piłka do obrońców, zero przeglądu pola i zmysłu do kreacji. Szywacz z tą techniką osiądzie prędzej czy później na III-ligowej mieliźnie, gdzie jest jego miejsce. |
Cytat:
@Książe Palownik - śrtodek pola przegraliśmy przez brak Balty - przegrywaliśmy WSZYSTKIE górne piłki które z uporem maniaka biliśmy. |
Cytat:
Właściwie cała nadzieja obecnie opiera się na Frnandezie, Pereirze, Colley'u i Urydze. To słaba wiadomość... |
Plewka, Marnujesz się chlopie w tej pierwszej lidze, mial rację Twój agent. Twoje miejsce jest w A klasie.
|
Człowiek jakoś to odespał, wchodzi na forum i czyta, że zagraliśmy zbyt otwarcie i zbyt ofensywnie, a Stal kiedy oddawaliśmy jej piłkę była bezradna. Przez pierwszy kwadrans Rzeszowianie robili co chcieli praktycznie nie wychodząc z naszej połowy. Nasza obrona przy ich ataku pozycyjnym to było totalne sito i tylko szczęściu oraz Biegańskiemu zawdzięczamy, że po 15 minutach nie było 0-2. W pierwszej połowie mieliśmy posiadanie 35-65, żeby jeszcze krył się za tym jakiś master plan. Niestety my po prostu mamy zespół, który ma problem wymienić na własnej połowie 3-4 podania, a wszystkie próby rozegrania kończą się stratą, zamotaniem albo lagą do przodu. Cóż, przynajmniej jest zabawnie, bo traktować tego wszystkiego poważnie i się wk*rwiać ja już nie mam zamiaru.
|
Ja powiem tak: na tą chwilę mamy zachwianie proporcje między młodymi a doświadczonymi piłkarzami. Wystarczą 2-3 powroty nieobecnych i będziemy grać dużo lepiej. Utalentowani młodzieżowcy to atut, ale tylko jeśli są uzupełnieniem dla doświadczonego trzonu drużyny. Za dużo młodzieży naraz na boisku i gramy jak juniorzy.
Dodam też, że na tą chwilę jedyne na co Plewka zasługuje to ława. Przy nim nijaki Balta wygląda jak profesor. Wczoraj Patryk z kolejnym błędem prowadzącym bezpośrednio do straty bramki. To jest na tą chwilę cień piłkarza. |
Cytat:
Plewka dramat, marnuje się w pierwszej lidze, może wypożyczenie do drugiej? Ale i tak najgorszy mecz zagrał Wachowiak, drugi raz z rzędu. |
Cytat:
Dla mnie głowną przyczyną porażek są: brak szybkości, przegrywane przebitki, a w trzeciej kolejności złe ustawianie się piłkarzy podczas akcji. Cytat:
Ten cały Moltenis miał oczywiście fatalne podania ale kilka razy ratował innym tyłki. To jego pierwszy mecz, może w przyszłości nauczy się naszego "systemu gry" i będzie podawał celniej albo przynajmniej walił po autach. |
Cytat:
|
też nie rozumiem przyczepiania się akurat do Moltenisa (bo obcokrajowiec?), skoro to co wyprawiał CAŁY zespół (o ile możne to zespołem nazwać) z Wachowiakiem, Młyńskim, Plewką na czele, to był jakiś nieśmieszny żart.
Szywacz - ten chłopak wygląda jak wyciągnięty nie tyle z juniorów, co trampkarzy. Litości... Szot - pozbyliśmy się tylu graczy w tej rundzie, więc zamiast oddawać Mehremica było go za darmo do Wieczystej albo Prądniczanki oddać. Starzyński jak zwykle wchodzi na boisko i gościa nie ma. Można tak w kółko, ale najgorsze jest to, że oni nie wiedzą co grać ani w defensywie, ani ofensywie. Bez taktyki w 1 lidze to można grać jak ma się zespół którzy przerasta poziomem wyszkolenia rywali o 2 poziomy, my takiego nie mamy. Każdy inny trener by ich nauczył kilku schematów rozegrania akcji, SFG, ustawiania się w obronie, ale Brzęczek tego nie potrafi. |
I znowu się zaczyna stara śpiewka, słabo gramy bo słabi piłkarze. Dziwnym trafem jak od nas odchodzą to przestają być słabi. Przykładów jest do wyboru do koloru.
A lizodupy dalej usprawiedliwiają... "to nie wina Brzęczka", "to nie Błaszczykowski zajebał" itd. Motorycznie wyglądamy jak turnus pacjentów covidowych, ale to nie wina sztabu i trenera tylko krasnoludków... |
Robimy dokładnie to samo, co w zeszłym sezonie.
1. Graliśmy za Guli jak ostatnie c..., ale było chuchanie i dmuchanie, że drużyna w końcu złapie właściwy rytm i od następnego meczu to już na 100% zacznie wygrywać. Teraz jest to samo. Nie oceniam, czy Brzęczek to dobry trener, czy zły. Ale widać, że od lutego nie zaraził drużyny niczym, co można by określić, że jest to "styl Wisły Brzęczka" 2. Żyliśmy w przekonaniu, że nie mamy prawa spaść, bo jesteśmy Wisła Kraków. Ale jak to? Wisła w I lidze? Teraz też żyjemy w przekonaniu, że musimy awansować, bo jesteśmy Wisła Kraków i nasze miejsce jest w ekstraklasie 3. Po każdym meczu w tamtym sezonie było kalkulowanie, że "od następnego meczu to już na pewno zaczniemy wygrywać". Najpierw kluczowe były mecze z grudnia, gdzie z Wartą, Zagłębiem i Termaliką mieliśmy zdobyć 9 punktów i mieć spokojną przerwę zimową. Udało się zdobyć 4 punkty, w tym w Poznaniu uratował nam remis w ostatnich sekundach Frydrych. Później było czarowanie, że otwarcie wiosny to będzie tak zajebiste, że hej, bo Stal Mielec i Łęczna u siebie. Ze Stalą przegraliśmy po golu główką człowieka, który mierzy 167 cm, a z Łęczną osiągnęliśmy znakomite 0:0 u siebie. I później było liczenie, że w kolejnych meczach to już zdobędziemy komplet punktów i się utrzymamy. 4. Nie potrafiliśmy utrzymać wyników korzystnych dla siebie. Remisowaliśmy z takimi zespołami, jak Legia, Pogoń, Wisła Płock i przegraliśmy, prowadziliśmy z Lechem, Śląskiem, Radomiakiem i przegraliśmy albo był remis. Teraz prowadzimy w Tychach, w Głogowie, z Puszczą, ze Stalą i wszystkie te mecze przegrywamy. 5. Oczekujemy na magiczny powrót Kuby, Alana, Zdenka, Colleya, Pereiry - i wtedy ruszy maszyna, i nikt już jej nie zatrzyma. Dam sobie rękę obciąć, że wcześniej doczekamy się kolejnej kontuzji Bashy (tfu, odpukać) czy Żyry (tfu, tfu, odpukać podwójnie) niż momentu, gdy tych wszystkich zawodników zobaczymy razem na boisku, bo nie będą kontuzjowani. Walczmy, wierzmy, ale patrzmy realnie na to, jak wyglądamy. |
|
Cytat:
Wszystko powyższe nie oznacza, że chcę tu Brzęczka (jest źle, że w ogóle tu trafił). Wskazuję tylko na głębszy problem... Moim zdaniem na tyle głęboki, że jest już pozamiatane. |
Cytat:
|
Cytat:
Gruszkowski, Starzyński, Szot, Plewka ponad rok temu dawali radę w ekstraklasie, a teraz są za słabi na pierwszą ligę... Jest tego jakaś przyczyna... Jest powód, że praktycznie każdy piłkarz odchodząc od nas zrzuca z pleców wór kamieni, a przychodzący do nas jakby ten wór na plecy przyjmują i z czasem prezentują się coraz słabiej. Każdy trener zrobiłby lepszy wynik wzeszłej rundzie niż patałach Brzęczek, nawet Gula zrobił lepszy. Teraz po kilku fartownych wygranych osiągamy Brzęczkowy poziom mułu i wodorostów tyle że już w pierwszej lidze... Ale lizodupy Tobie podobni zawsze znajdą usprawiedliwienie... |
Ci młodzi tak dawali rade, że przy pomocy bardziej doświadczonych spuścili klub do 1-szej ligi więc mocno to dyskusyjna teoria. A co do Szota to jest dla mnie jakiś fenomen - nie kojarzę jego dobrego przyjęcia albo rozsądnego podania odkąd go zobaczylem - to jest niezrozumiały facet.
|
Cytat:
Cytat:
Ktoś lub coś ich zepsuło. Ktoś - bo od jakiegoś czasu żaden trener nie potrafi wspomóc ich rozwoju, a ich forma jest coraz gorsza. Coś - bo, jak napisałem, zespół oparty na młodzieżowcach nie ma prawa dobrze funkcjonować w profesjonalnej, seniorskiej piłce - nawet, a właściwie zwłaszcza, w takiej lidze jak nasza, opartej na fizyczności i sile. Najgorsze jest to, że to zepsucie może całkowicie zniszczyć kariery tych chłopaków, bo pewnych zaniedbań (mentalnych, fizycznych, taktycznych, technicznych...), które miały miejsce w określonym momencie kariery piłkarskiej mogą już nigdy nie nadrobić i faktycznie wylądują na składowisku odpadów, byłych talentów, gdzieś w (jeszcze) niższych ligach. Chociaż w pewnym momencie każdy z nich dawał znaki, że jeśli nie w ekstraklasie, to przynajmniej na poziomie I ligi spokojnie powinien dać radę. Zaczynam rozumieć agentów Plewki czy Buksy - w tych warunkach, jakie panują teraz w Wiśle należy się pięć razy zastanowić czy warto tutaj grać w tym wieku. Co gorsze, jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, niedługo podobne myśli zaczną kiełkować w głowach rodziców kierujących dzieci do akademii, i o ile do tej pory obowiązywało hasło, że warto iść do akademii Wisły, bo wysoki poziom i okazja do fajnego wejścia w dorosłą piłkę na wysokim poziomie, to w tej chwili mamy i cięcia budżetowe w akademii, i spadek do niższej ligi, i ciągłe przykłady, że tutaj żaden młody nawet grając w pierwszym zespole nie rozwija się, a raczej wprost przeciwnie. Wiele osób myśli tylko o tym sezonie i awansie, nie zdając sobie sprawy z tego, jakie mogą być tego długofalowe, strategiczne konsekwencje dla klubu. Tu wskutek obecnych fundamentalnych błędów w zarządzaniu klubem może się posypać dosłownie wszystko, nie tylko finanse pierwszej drużyny, ale i trwałe podstawy istnienia. |
I taka sytuacja trwa już trzeci rok, a władze udają, że wszystko jest cudownie i tylko długi są problemem i przyczyną wszystkiego złego... choć trudno znaleźć zależność między budżetem klubu, a spadkiem poziomu sportowego zawodników wprost proporcjonalnym do czasu spędzonego w klubie. Nawet Frydrych który wydawał się w pierwszym okresie najlepszym stoperem ligi z czasem gasł w oczach. Tylko niewidomi nie dostrzegają tej prawidłowości.
|
Cytat:
To nie jest usprawiedliwienie, ale ty najprawdopodobniej masz problem z sytuacjami, gdy pojawia się zbyt wiele zmiennych |
Drozd : wymień jeden mecz w którym Szot dał radę w ekstraklasie......
JEDEN. |
Cytat:
|
Cytat:
Nasz najlepszy junior Duda nie ma strzału, podania, dryblingu ani przeglądu pola. Nie ma też warunków fizycznych. Jedyne co ma to zaburzone pojęcie o własnych umiejętnościach - co sprawia że podaje do rywali na kontrę, czasem zdąży potem sfaulować (stąd już cztery kartki), ew. ambitne próby dryblingu zawsze zakończone stratą. Zero goli, zero asyst, zero kluczowych podań. Wszystkie niemal próby ze stojącej piłki to kompromitacja. Jak on się może wg. Ciebie rozwinąć? Ma tragiczne braki i rozbuchane ego. I to jest najzdolniejszy młody zawodnik jakiego mamy - bez ironii, chyba że liczymy Młyńskiego który jest taki sobie, ale nakrywa go czapką w każdej kategorii. Można liczyć że poprawi większość wym. elementów ale statystycznie rzecz ujmując - nic z niego pewnie nie będzie. Drewniak jakich wielu w niższych ligach. Walczak, robi zamieszanie, kibice takich lubią - ale taki Małecki przy nim to był drugi Messi. Kto go zepsuł? Nikt. On po prostu jest słaby. Doszedł do poziomu który go przerósł. Chciałbym się mylić. |
Cytat:
|
Cytat:
https://gazetakrakowska.pl/wisla-kra...ar/c2-16853045 |
Trener tak zajebiście wszystko rozpisuje i potrafi dotrzeć do zawodników, że jeszcze nigdy jego drużyna nie grała dobrze :D
|
Czyli nie porafi ich nauczyc. Takich ludzi nam trzeba.
Z takim trenerem nei spadniemy co przeciez w zeszlym sezonie bylo celem:) |
Moze rozpisuje jak Gmoch:D
|
Wzruszające słowa piłkarzy.
Trener tłumaczy ale nie wychodzi - klasyka PMS :D |
Cytat:
Jeszcze mu dokoptowali takiego parodyste jak Moltenis do składu. Żyć nie umierać. Super stworzona kadra przez naszego dyrektora sportowego |
A pisałem niedawno jak się Łasickim zachwycaliście że jak zacznie myśleć co który z jego partnerów zaraz odjebie to sam zacznie dziecinne błędy popełniać.Był tu taki jeden-gregor czy jak mu tam było, co Frydrycha miękką fają nazywał a teraz od 3 tygodni wyjścia z nory szuka
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:13. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl