![]() |
Spokojnie mamy nowego skauta Pawła Brożka. Zapewne będzie podchodził do swoich obowiązków skauta jak np Maciej Żurawski który to w momencie gdy miał być na meczu w Portugali wygrzewał się na termach w górach a meczyk oglądał na stremach ... kolesiostwo pełna klasa,mówiłem kiedyś o Kmieciku od lat za to że jest legendą ma w klubie ciepłą posadkę to mnie besztali ze co winny jest Kmiecik a no dy to że w tym klubie wszystko wygląda na schronisko dla kolegów legendy itd.
J.w. kolega napisał ciezynka tego błazna jako właściciela z Kmiecikiem przy Hyballi to był gwozdz. I jest jeszcze zlotousty Jarosław Twitter... |
po prostu zamiast kupic wór pomocnikow - trzeba bylo kupi 1 PRAWDZIWEGO NAPASTNIKA , jak wyscie sie chcieli utrzymac Ondrskiem na szpicy ??????? minimalizm i odraczanie wyroku - wagon szrotu zamiast 1-2 naprawde dobrych , jedynie GIO przypadkowo sie trafil - dzieki Putonowi i tyle , bylismy najslabasza druzyna tej ligi w przeciagu sezonu - i nikomu tak jak nam ten spadek sie nie nalezal
|
Do przedmówcy dodam wór wybrakowanych pomocników, Poletanowic który przyszedł z łapanki nakrył wszystkich wcześniejszych włącznie z transferem roku Enisem czapką. To że potrzebujemy napastnika było wiadomo od pierwszej rundy Guliczki i tego co pokazywał maestro Janek. Część kasy ze sprzedaży Yawa i El Mahdiou czyli naszych dwóch najlepszych w tym czasie piłkarzy przepalamy na mega talent Enisa i podpisujemy podstarzałego Ondraszka którego znali doskonale i nawet gdy był młodszy to prawie nie strzelał bramek i miał w zasadzie tylko jeden sezon przed odejściem gdzie strzelił 11 bramek w 19 meczach, to jednak nieistotne bo ważne że Wiślak i waleczmy... do tego worek ziutków z łapanki jak co rundę i teraz mamy to na co pracowaliśmy sportowo od trzech lat.
Na weszło jest dobry art. podsumowujący mielenie szrotu odkąd trio przejęło Wisłę. Podsumowując lecimy poprzez totalnie amatorską, dyletancką, nieudolną, politykę sportową, brak wizji i planu jak sukcesywnie budować klub od strony piłkarskiej, wymieniając klocki jeden po drugim rozsądnie wydając pieniądze, powoli budując lepszy skład. Tak aby po kolejnej wymianie trenera nie zostawać z worem szrotu i musieć zaczynać zabawę od nowa. Jeszcze mieliśmy epizod z "dyrektorem sportowym" który dość szybko został złożony w ofierze całopalnej. Za tą zabawę Jakub Błaszczykowski dostaje i jeszcze dostanie zasłużenie po głowie. Ja prosty kibic serdecznie proszę Pana Jakuba żeby już nie zajmował się sprawami sportowymi klubu bo mu to niezbyt wychodzi, proszę zostać twarzą projektu, ambasadorem, nadal przyciągać ludzi nam życzliwych oraz sponsorów swoim nazwiskiem i marką oraz być idolem dla kibiców a zarządzanie sportem oddać komuś kto się na tym zna. |
analizujecie od szczegółu do ogółu, zamiast od ogółu do szczegółu
kluczowy jest post użytkownika DELGADO z któregoś z innych tematów |
Ja nie mam nic przeciwko zatrudnianiu Kmiecika, Brożka itp, ale na Boga ! niech mająprzy boku doświadczoną osobę, od kilku lat jest dramat z napastnikami, a trenerem napastników jest Kmiecnik.. śmiem twierdzić, że dramat jest od dawna tylko naturalny talent Brożka i innych ratowali jego posadę.. jeśli chce się myśleć poważnie o piłce to powinny być poważne osoby na takich stanowiskach
|
nie rozumiem, czego oczekujecie?
Nie ważne że jest chujowo... ma być wiślacko i jest |
Cytat:
Z reszta się zgadzam Ja jestem tylko ciekawy, jak to będzie jak Puchatek będzie musiał brzeczyszczykiewicza i tołdiego wypierd o l i ć |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Jeśli cudem się utrzymamy w ostatnich kolejkach nie zmienię zdania, bo to już nie będzie zasługa trenera. Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Bardziej chodziło mi o sukcesy w innych klubach których brak. A u nas? No cóż, pisząc bardzo łagodnie poprzednicy mieli lepsze wejścia.
|
Cytat:
https://wislakrakow.com/forum/showth...78#post1582578 Chętnie przestawię jeszcze drogę trenerską Brzęczka, po tym jak odszedł z Rakowa. A zatem, najpierw nie przepracował nawet roku u swojego byłego menadżera i współpracownika Mandziary. Potem w drugoligowych Katowicach, przegrał walkę o awans, porażką z ostatnią drużyną ligi u siebie. Wyminął go wtedy, najpierw pokonując w końcówce sezonu, a potem robiąc awans z Górnikiem - Marcin Brosz. Potem ten sam Brosz ze swoim beniaminkiem Górnikiem wyprzedził brzęczykowy Płock w ostatniej kolejce i awansował do Pucharów. Potem ni stąd, ni zowąd selekcjonerem reprezentacji Polski zostaje Brzęczek, a nie np Brosz który go 2 sezony z rzędu ogrywał i wcześniej też osiągał sukcesy z Piastem. No ale Brosz nie grał na Igrzyskach razem z Koźmińskim w drużynie. Teraz po zwolnieniu z reprezentacji, miękkie lądowanie w klubie siostrzeńców, który wprowadził w strefę spadkową i jest o krok od degradacji. |
Cytat:
|
Jedyna przewaga Brzęczka nad innymi była taka że kopacze nie będą mieli w głębokiej dupie co do nich mówi, bo jest z rodziny właściciela.
|
Biorąc pod uwagę los Hyballi, to chyba dość istotna różnica.
|
I Hyballi i Guli przecież jego wszyscy mieli w dupie... może gdyby tak nie bylo nie skończyłoby się tak żałośnie
|
Cytat:
To dlaczego uważasz, ze w dupie nie bedą go mieli kopacze którzy bedą mieli ważne kontrakty?? Jeżeli przyjdzie albo przyjdą zawodnicy którzy zobaczą ze Brzeczek to totalna pisda nie znająca się na trenerce. A z tego co napisał Zibi to jest amator a nie trener. To jak szatnia będzie reagować ?? Będzie kabaret. Jedyna różnica będzie taka że nie będzie cieszynki. Bo żeby kopacze nie mieli w głębokiej dupie trenera ten musi mieć poparcie właścicieli ale przedewszystkim znać się na trenerce, co go wyklucza No chyba ze trenerki będzie się dopiero uczył. To Ok wszystko się zgadza. |
Nepotyzm to się zawsze źle kończy
https://i.imgur.com/lY5ReNU.pnghttps://i.imgur.com/dpCjxWo.png https://i.imgur.com/2H1vArh.png |
Cytat:
Jeżeli się utrzymamy to będzie zasługa Brzęczka i Sobolewskiego. Jeśli spadniemy - ich wina będzie najmniejsza. Nasza obecna pozycja to nie jest jakaś aberacja, pech, ustawka (minus wały sędziowskie), tylko efekt ściągania szrotu i próba grania nim + grupą niezdolnej młodzieży ofensywnej piłki z trenerem-wizjonerem który nie radził sobie nigdzie poza Słowacją. Kuriozalne transfery nie przystające nijak do rzeczywistych celów sportowych, jacyś gówniarze zamiast ligowych wyrobników, brak napastnika, sprzedaż jedynych wartościowych zawodników NA RATY, więc nie było nawet za co kupić piłkarzy... No i puszczenie Forbesa w trakcie sezonu, bo on tak chciał. Napiszę Wam jasno tępaki, bo uwielbiacie udawać że nie wiecie o co chodzi (ew. faktycznie jesteście tak głupi, wtedy współczuję) - to że w ogóle jesteśmy w grze bierze się z nadspodziewanie dobrych wyników Brzęczka z czołówką ligi. Pisanie o "słabiutkiej Jagielloni" z pozycji kibica Wisły świadczy o kompletnym odklejeniu. Oni na większości pozycji mają lepszych piłkarzy, czy wy kretyni w ogóle rejestrujecie kogo my mamy w składzie?! 34 letni Ondrasek po chujowym sezonie, mega talent ze Słowacji z 2-ma bramkami w karierze, jakiś 21 letni murzyn z rezerw Bundesligi który regularnie przegrywa dryblingi w środku pola i drugi bez klubu, na blokadzie. Odstrzelony z Rakowa Poletanowić to nasz najlepszy piłkarz, Hiszpana kopniętego w dupę przez Arabów i młodego Gruzina nie licząc. I ktoś tutaj pisze o "słabiutkiej Jagielloni"? Proste pytanie - czy u nich Fazlagić zmieściłby się na ławce?! U nas to jest podstawowy skład w większości meczy. Kiedy ja liczę na zwycięstwo to nie dlatego że mamy dobry skład, ale ponieważ jestem kibicem i staram się wierzyć zawsze, nawet kiedy twierdzę inaczej. Wbrew logice. Tyle że muppety w klubie zbudowały najbardziej kuriozalny skład w lidze i to jest fakt. Takiego Zoo nie ma nigdzie indziej. Te transfery w przerwie zimowej są tak bezsensowne że do teraz nie wiem co oni odjebali?! Utrzymanie w lidze zajebano porażką 5:0 ze Śląskiem, meczami ze Stalą i innymi rywalami do utrzymania. To jest dzieło klubu i Guli, w tej właśnie kolejności, przy czym 80% winy ponosi klub. Odwalcie się od Brzęczka, Sobolewskiego - to że się zgodzili poprowadzić ten cyrk to już w ogóle jest zasługa, bo żaden kretyn tutaj nie pamięta już przed jaką serią z czołówką ligi nas brali, gdzie "eksperci" wieszczyli zero punktów. Jesteście żałośni. Oczekujecie cudów od trenerów a bardzo szybko zapominacie o tym jakie stworzono im warunki do realizowania celów. Bo tak, ja mogę Gulę uważać za tragiczną opcję dla nas, ale do chuja Wacława - KOGO ON DOSTAŁ ŻEBY GRAĆ OFENSYWNIE?! NO ....A - KOGO?! Jeśli się utrzymamy, to dlatego że wystąpią dwa czynniki: 1) trenerzy ustawili te sieroty tak że przypominają wreszcie drużynę, stwarzają sytuacje i nie tracą seryjnie goli w każdym meczu 2) w dwóch meczach z rzędu najbardziej gówniani napastnicy i pomocnicy w lidze jakimś cudem skierują piłkę do siatki więcej razy niż rywale To ze punkt 2) jest - generalnie - dyskusyjny nie znaczy że można zapomnieć o punkcie 1). |
Degrengolady sportowej w tym sezonie, a w szczególności w rundzie wiosennej również doszukiwałbym się w gabinetach i sztabie szkoleniowym pod batutą Adriana Guli a nie Brzęczka. Jurek po znajomości przyszedł i podjął rękawicę choć sytuacja była i jest nadal beznadziejna i za to go szanuję. Z resztą taki sam ukłon, a może i nawet większy w stronę Radka, że wszedł w to.
Mnie najbardziej przeraża KATASTROFALNA polityka transferowa. Ilość błędnych decyzji poraża i smuci zarazem, bo z jednej strony liczymy każdą złotówkę, a z drugiej palimy pieniędzmi w piecu na wynalazki pokroju Fazlagicia. Nie wierzę, że na Słowacji to był całkowicie inny piłkarz i można było się tak pomylić. Facet ma problemy z koordynacją, techniką i taktyką. Bardzo rzadko wieszam psy na piłkarzach ale dla mnie jest beznadziejny. |
wolfy, jak sie nigdy z Toba nie zgadzam tak teraz brawo za post powyzej ;-)
|
Żeby mieć pretensje do Brzęczka to trzeba być ułomem. Wstrzymajcie się, jak nie awansujemy z powrotem do ekstraklasy w następnym sezonie to będą podstawy do narzekań na Jurka.
|
Podpisuję się pod tym . Choć Brzęczek cudów nie zdziałał to nasze najważniejsze mecze w tym roku to była Stal Mielec koncertowo przej... przez Gulę i Łęczna zaraz po przyjściu Brzęczka gdzie nie miał czasu żeby cokolwiek ustawić , zmienić. Wygranie obu meczów to był obowiązek i właśnie teraz brakuje nam tych straconych 5 pkt - bylibyśmy nad Sląskiem , Lubinem , Stalą i tą samą ilością punktów co Jaga. Nikt nie musiałby teraz siedzieć z kalkulatorem w łapie...
|
Cytat:
Także coś słaba ta zajebista Jagiellonia. Oni są tak samo chujowi jak my, Łęczna, Stal itd i nieważne kto tam gra. Może nie mają formy i natstępny sezon im pójdzie nawet w tym samym składzie o niebo lepiej, niemniej w tej rundzie to jest tak chujowa drużyna, ze jeśli się marzy o utrzymaniu to u siebie takich frajerów trzeba ogrywać. CO nam z remisu z Lechią, Piastem czy Lechem skoro nie umiemy wygrać z nikim? Z czego tu się cieszyć i jak bronić Brzęczka? Skoro jesteśmy tacy mocni, że mieliśmy zremisować z dobrymi rywalami - a z drugiej strony mówisz, że mamy taki chujowy skład, to czemu nie umiemy wygrać z kimkolwiek? Bo mamy chujowy skład i Brzęczka? No przed chwilą twierdziłeś, że trener dobry a skład umie zrobić wynik ponad normę. Skład mamy chujowy ale nie tylko my mamy chujowy skład, formę słabą i też nie tylko my taką mamy, a Brzęczek to zwykły trenerski szaraczek, który może utrzyma Wisłę a może nie, który w jednym sezonie może zdobędzie 50 kilka pkt w ekstraklasie a w drugim 35. Brzęczek tu przyszedł w jasnym celu, aby uchronić Wisłę od spadku. Jak mu się nie uda to czym tu go bronić? Że mamy chujowy skład? To mógł w to gówno nie wchodzić, na pewno spadek to nie będzie jego wina ale też na pewno to nic fajnego dla niego nie będzie oznaczało. A my po prostu pod jego wodzą gramy chujowo. Gra chwilowo była lepsza niż wyniki. Teraz gra dopasowała się do wyników. Nie umiemy wygrać z żadnym zespołem więc na pewno recenzja Jurka jako trenera dobra być nie może. Wystarczyłoby w całej naszej chujowiznie coś wygrać i kłopotów by nie było. Bronienie Brzęczka i gadanie, ze mamy słabych piłkarzy w kontekście tego, że nawet z 4 ligowcem dostaliśmy w ....ę to też jest śmieszne. Czyli ani oni nie tacy słabi - bo chyba od 4 ligi są lepsi? Ani trener taki dobry bo chyba powinien potrafić nawet takie miernoty zmobilizować na 4 ligowca? A kilka lepszych meczów i wyników to ma praktycznie na początku każdy trener. To jest efekt nowej miotły i uwierzenia, że się da. Później przychodzi szarość, która nas dopadła od kilku meczów i znowu punktów brak oraz spadła też jakość gry. Oczywiście Brzęczek w tej układance to jest do obwiniania na samym końcu, najpierw zarząd, a później po piździe to powinien każdy piłkarz z osobna dostać. Paradoksalnie, nadal możemy łatwym kosztem czyli zdobywając głupie 4 pkt się utrzymać, także nadal wszystko w rękach trenera i piłkarzy. A Brzęczka, jak każdego innego trenera zweryfikuje czas. Tak jak się na Hyballi czy Guli każdy poznał, tak i Pan Jerzy będzie miał swoje 5 minut, bo jestem pewien, że nawet w razie spadku jego nie zwolnią. Także będzie miał swój 1 czy 2 sezony i go życie zweryfikuje. A jestem pewien, że nic wielkiego z tego nie wyjdzie. Będzie marazm taki jak dotychczas. U nas mimo wszystko uważam, że potrzeba kogoś pokroju Hyballi, tym bardziej gdy mamy w zarządzie kolezków i rodzinę. Czyli kogoś z zewnątrz, kto napierdala prawdę prosto w oczy, kto na ręce zarządzowi spojrzy, powie prawdę, najwięszy piłakarski szrot o.......i i wywali z klubu. I taki ktoś by nam uratował na ten moment sytuację i najbliższą przyszłosć, czyli trochę do pionu ustawić tę rodzinkę i kolesiostw liżace się po fiutach i ten szrot piłkarski jednoczesnie ogarnął, ze albo mają jaja i chcą trenować i walczyć, albo wypierdalać. Innej opcji na ten moment nie widzę i na pewno trener z rodzinki, kolejny który tu żadnego wstrząsu nie wywoła, ani trener mruk jak Gula, czyli kolejny element do układanki liżącej się po jajach nie pomoże. Bo tutaj zwyczajnie jest towarzystw wzajemnej adoracji i nie ma kto uwagi zwrócić zarządowi czy piłkarzom. |
Cytat:
Na obozie w Turcji byłem przerażony transferami, grą, a dobił mnie psychicznie tweetup z Pasiecznym, ponieważ miałem już wtedy pewność że mamy do czynienia z korpoidiotą który żyje zasadą "fake it till you make it". Czy transfery 21 latków i gości do odbudowania po tragicznym sezonie da się racjonalnie uzasadnić w sytuacji gdy kluczowe mecze masz za dwie kolejki? Tylko jeśli uważasz że (wbrew wszystkim wkaźnikom) już za chwilę wszystko odpali. Nie jedna katastrofa w historii miała taki przebieg. A Gula? Od początku był zagubiony niczym plemnik w przełyku studentki pierwszego roku, wierząc że wystarczy żeby robił dalej jedyną rzecz jaką umie a dojdzie do celu. Było już za późno kiedy zrozumiał że zmierza w kierunku okrężnicy... |
Niestety również pokusiłem się oglądać wszystkie sparingi , które były wówczas transmitowane , zarówno te na obozie jak i ten przed wyjazdem do Turcji - z jakimś słabeuszem ligi Słowackiej. Wyglądało to dramatycznie. Zresztą sparingi pozwoliły mi od razu ocenić , że ten cały Ring to ogór , że głowa mała. Zresztą gra całego zespołu wołała o pomstę do nieba.
Tak jak wówczas uważałem tak i teraz uważam - szkoda , że na koniec tamtego roku Gula nie zebrał wpie... od Niecieczy u siebie. Raz , że wygrana zamazała obraz z wszystkich poprzednich meczów rundy , dwa zignorowana coś czego nie należało absolutnie zignorować - Gula już na jesieni dawał znaki , że nic z tego nie będzie. Krążyło info po chyba meczu ze Sląskiem gdzie po konferencji rozmawiał z dziennikarzami i otwarcie przyznał , że nie wie gdzie leży problem i chyba zawodnikom potrzebny jest nowy trener..... jak można było zignorować coś takiego gdzie trener sam otwarcie przyznaje , że ten pomysł już na tamtym etapie wydawał się nie mieć sensu ? Zresztą Gula był pewien , że po Śląsku poleci ale chyba sam był w szoku , że dostał szansę . Niestety ale brak zwolnienia Guli była wypadkową poprzednich błędów jak pozostawienie Skowronka na kolejny sezon i szybkie zwolnienie w kolejnym oraz zatrudnienie Hyballi bez prześwietlenia odpowiednio jego osoby co musiało się skończyć przedwczesnym rozstaniem. Myślę , że bardziej niż wiara w projekt Guli jego brak zwolnienia wynikał właśnie z tego powodu - nie chciano , żeby po raz kolejny zarzucano Wiśle , że zmienia trenerów jak rękawiczki. Szkoda bo akurat Gulę należało wywalić po Śląsku. |
Z wiarygodnych źródeł wiem że po rundzie jesiennej Gula zrezygnował ale zarząd nie chciał przyjąć dymisji. Gula stwierdził że niektórzy zawodnicy (Sadlok?) grają jak im pasuje. Ni wierzył w ta drużynę.
|
Cytat:
Inną sprawą jest czy Ci zawodnicy byli w stanie grać to co chciał Gula, chociażby z powodu generalnej surowości technicznej rozgrywanie przez nich piłki kończyło się zwykle kontrami. |
To by się dokładnie pokrywało z tym, co pisałem na przestrzeni tamtego okresu, że część " starszyzny " w klubie, zrobiła sobie z niego bardzo dochodowy przytułek...
|
Cytat:
Przecież my wymieniamy co okienko kilkunastu piłkarzy... |
Jeśli to prawda to stracono cenny czas.
|
Cytat:
Jeszcze raz napiszę to, co pisałem w tym i innych tematach. Brzęczek wniósł poprawę w grę i obudził zespół. Samo jego przyjście dało nadzieję na utrzymanie. Niewątpliwie jego zasługą są wyniki ponad oczekiwania w serii najtrudniejszych meczów. Ale jednocześnie nie wygrywał w tych meczach, w których należało wygrać, jeśli walczyło się o utrzymanie. Masz rację, że nie wygrywał, bo drużynę w opłakanym stanie zostawił Gula, bo skład jest słaby. Ja będę miał rację w tym, że Brzęczek nie okazał się tak dobry, aby uratować drużynę przed spadkiem, jeśli drużyna spadnie. Jeśli Wisła nie spadnie, to uważam, że będzie to uśmiech szczęścia po dość pechowym sezonie, bo nagle w beznadziejnej sytuacji wyniki ułożą się pod Wisłę, a drużyna wyczłapie kilka niezbędnych punktów. Czy się tak stanie? Wątpię, choć serce każe wierzyć. Ale mojej opinii o Brzęczku to już nie zmieni. |
Widzę, że zawsze to samo. Trener zły, piłkarze źli, wymieńmy trenera, wymieńmy piłkarzy bo to jedyna przyczyna.
Anatomia klęski jest taka, że przez ostatnie 10-15 lat ten klub nie miał żadnej strategii oprócz "dajcie wagon pieniędzy to kupimy nowych piłkarzy". I jak się skończyły pieniądze to się skończylo rumakowanie i wyszly wszystkie zaniedbania. A że organizacyjnie to jest poziom I/II ligii to własnie tam zmierzamy od dobrych 5-7 lat. Za poważne szkolenie młodych wzięliśmy się w 2020, bazę treningową mamy od 2014 - tu nie było żadnej wizji przez lata. Jako organizacja jesteśmy zacofani, personalnie też momentami nie za wesoło. Na początku wieku z bliska glądaliśmy profesjonalne kluby i jedyne co z tego wynieśliśmy to "bo oni mają piwo w czasie meczu". To się nie zmieni ani za rok, ani za dwa bo to niemożliwe. Nawet jak cudownie się utrzymamy w tym roku, to w przyszłym powtórka z rozrywki. Mamy lata dwudzieste XXI wieku, a nie dziewięćdziesiąte XX w. Tradycja na flagi i do gablot, ale do biur to korpo-sport. |
Cytat:
To jednak przede wszystkim kwestia priorytetów wśród zarządzających. Elementarz jest taki, że najpierw trzeba zbudować drużynę, która... tak po prostu... będzie w stanie w miarę spokojnie się utrzymać. To się da zrobić w rok-dwa - o ile nie wymienia się całego zespołu w każdej przerwie, oczywiście. I potem spokojnie ją obudowywać kolejnymi cegiełkami sportowymi i organizacyjnymi. Żadnych fajerwerków, dróg na skróty, twardych resetów, łapania ośmiu srok za ogon, zmiany strategii co pół roku, naprawiania wszystkich dookoła itd. |
Cytat:
Brrrr aż mnie dreszcz przechodzi na myśl o okienku transferowym po spadku... Odpowiem od razu , że nic nie da :P Problemem nie są trenerzy a nawet piłkarze , problemem jest niekompetencja osób zatrudniających tych piłkarzy i przekonanie oraz najwidoczniej od 3 lat część naszego Wiślackiego DNA - jakby źle nie było to trzeba wybaczyć , po burzy zawsze wychodzi słońce, wrócimy silniejsi itp. - bo wiadomo - byliśmy prawie w IV lidze to teraz trzeba brać co jest i nie wymagać zbytnio. Tylko do dzisiaj nie wiem jakim cudem ktoś wpadł na pomysł żeby robić tutaj drugą Barcelonę... wystarczyło przyjąc filozofię klubów typu Warta - stawiamy na defensywkę , zabezpieczamy tyły i ciułamy pukty bez kompromitujących porażek. Nie wiem jakim cudem można połączyć wychodzenie z długów, zrozumienie przez kibiców sytuacji z postawieniem na ofensywny styl grania + promowania wonder kid'ów . Przecież nawet tutaj na forum większość pukała się w głowę.. Wystarczyło mieć trochę oleju w głowie - gdyby ten sezon grać zachowawczo , uważnie z tyłu, wzmocnić zespół w defensywie to już opanowując tą najprostszą rzecz w futbolu - która do dzisiaj w sumie nam nie wychodzi - można z okienka na okienko przechodzić na odważniejszy styl podpisując piłkarzy do ofensywy coraz lepszych jakościowo - patrząc na CV i wiele innych czynników wykluczając myślenie życzeniowe. PS. Mam wrażenie , że ludzie w klubie doszli do wniosku , że skoro Stolarowi udało się jedną rundę grać fajną ofensywną piłkę z szalonymi meczami to czemu teraz nie miałoby się udac to samo tylko na dłuższy czas skoro wtedy nie płacili , nie było ciepłej wody w kranie a teraz finanse w miarę OK . Na żonglowanie stylem gry zgodnie z jakimś urojeniem o klubowym DNA to może sobie pozwolić w tej lidze Lech, Raków czy nawet Legia . Klub który wyciąga zawodników ze śmietnika to tylko się ośmiesza takimi próbami. |
Cytat:
Jedyne co robię to wprowadzam racjonalny punkt widzenia, tak samo jak wtedy, kiedy serek mnie atakował a Wermaht pisał o sekcie spadkowej. To że wyszło na moje to nie fart, ja po prostu - w odróżnieniu o większości tutaj piszących - wyciągam wnioski z tego co się dzieje. |
Cytat:
Wisła Kraków nie była dotychczas i nie jest w tej chwili organizacją, która byłaby w stanie podołać takiemu zadaniu jak "budowa drużyny na w miarę spokojne utrzymanie". Po pierwsze dlatego, że nikt sobie takiego celu nigdy nie postawił. Ani dawniej (co zrozumiałe), ani teraz. My - jako klub - po prostu nie wiemy o co chodzi w tej sytuacji. Po drugie - nawet gdyby - to nie ma żadnych narzędzi żeby to zrealizować - ani wystarczającej liczby ludzi, , ani przede wszystkim informacji, które mogłyby się przydać w zależności od rozwoju sytuacji. Bo my "wracaliśmy na szczyt" i takimi "pierdołami" się nie zajmowaliśmy. Cytat:
|
Cytat:
Do tego jesteśmy na forum dyskusyjnym kibiców piłkarskich. Tu piszą ludzie, których jara oglądanie, jak 22 facetów biega po trawie za piłką, ale nie zajmują się tym zawodowo. Do tego mają sentyment do drużyny piłkarskiej, która wygrywa raz na pół roku. Siłą rzeczy ich opinie są nieprofesjonalne i nacechowane emocjami. Naprawdę tu chcesz być strażnikiem żelaznej logiki i racjonalnego myślenia? Tak, masz rację, jeśli Wisła utrzyma się w lidze, będzie można powiedzieć, że Brzęczek zdobył z nią wystarczająco wiele punktów, aby się utrzymać. To przecież byłyby fakty. Jednocześnie kwestią interpretacji jest, czy byłoby to jego zasługą, czy nie. Zgadzam się z Tobą, że mamy słaby skład, a do tego skład całkowicie zdezorganizowany przez poprzedniego trenera. Zgadzam się z Tobą także w tym, że Brzęczek tych piłkarzy rozruszał i drużyna zaczęła coś grać. Piszę o tym teraz, pisałem po pierwszych meczach Brzęczka. Od początku zgadzałem się z Tobą także w tym, że dobrze się stało, że Brzęczek został trenerem Wisły. Nikt lepszy, a pewnie i równie dobry (albo równie średni, bo Brzęczek wybitnym trenerem nie jest), by do Wisły nie przyszedł. Tego zdania nie zmieniłem. Nie zgadzam się z Tobą natomiast w tym, że utrzymanie będzie bezpośrednim efektem poprawy gry drużyny. Gdyby tak było, Wisła wykorzystałaby już te okazje, które miała i wskoczyła na miejsce nad strefą spadkową. Jeśli jakimś cudem wskoczy wyżej w ostatnich kolejkach, to będzie to szczęście. W mojej interpretacji Brzęczek dał drużynie sporo (podał jej tlen, jak pisałem), ale wciąż za mało. Nie umiem ocenić, czy inny trener zdałby więcej. Jestem przekonany, że taki, który mógłby dać więcej, nie przyszedłby w tych okolicznościach do Wisły. Stąd też w przypadku utrzymanie można byłoby napisać, że gdyby Brzęczek nie podał tlenu, to nawet szczęście by nie pomogło. Tak, pewnie tak. Szklanka do połowy pełna. Myślę, że w tej albo następnej kolejce gdybanie, czy zasługą Brzęczka byłoby utrzymanie straci sens, bo Brzęczek Wisły w lidze raczej nie utrzyma. Niestety. |
Cytat:
Pycha kroczy przed upadkiem... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:32. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl