![]() |
Ta rozmowa zmierza do tego co było pierwsze, jajko czy kura :D
|
A może Lis był pierwszy?
|
Proszę Was, nie ma co oceniać drużyny za ten mecz. Tak samo jak za Jagę. Dwa mecze, które nigdy nie powinny dojść do skutku i 4 punkty w kieszeni - jest fajnie.
Znormalnieją warunki do gry, to będziemy oceniać. Tych psuedopiłkarskich zawodów parałyżwiarskich nie ma co brać na poważnie. |
Drozdowi chyba chodzi o to, że Lis popełnił błąd w ocenie sytuacji, a nie w "kunszcie piłkarskim". W sensie Yaw chciał dobrze, ale mu nie wyszło, nie miał nad tym kontroli co się dzieje z piłką przez warunki. Lis z kolei podjął złą decyzję, czyli mógł się zachować lepiej, ale tego nie zrobił.
W pewnym sensie masz rację Drozd, ale oddanie przeciwnikowi piłki na róg to nie jest błąd. Tak jak "kuledzy" piszą, ile procent rogów kończy się bramką? 2%? 3%? To nie jest tak, że z perspektywy Lisa wykopującego piłkę wywalenie jej na róg było błędem. Z drugiej strony to nie jest tak, że nawet w warunkach lodowiska jak ktoś się machnie z piłką to nie jest odpowiedzialny za to. No jest. Starzyński też się dwa razy machnął, zanim ogarnął jak operować piłką w tym bagnie. Ale potem już grał poprawnie. Yaw kiksował też niemiłosiernie w drugiej połowie, szczerze nie rozumiem Hyballi czemu tak długo trzymał go na boisku. Wyglądało to tak jakby kompletnie źle oceniał jak jego własne ciało i piłka funkcjonuje na tym śniegu. Rozumiem chłopa, bo chyba nigdy nie grał w takich warunkach, ale sorry, jest odpowiedzialny za to, że sobie nie radzi. I to on sprowokował gola, a nie Lis. Nie można zdejmować odpowiedzialności z zawodnika, "bo to nie jego wina że na śniegu prosto w korkach nie ustoi". Jak nie, to powinien wejść nawet słabszy technicznie/fizycznie, ale taki co sobie w tych warunkach poradzi. |
Drozd,
poplynales. Lisa mozna winic za doprowadzenie do rzutu roznego. Kropka. Cala reszta to wina druzyny, bo trzeba byc przygotowanym na kilkanascie kornerow i z zadnego nie ma prawa pasc taka bramka jaka padla. A padla przez bledy Yawa, Mehremicia i tego kto kryl strzelca, a raczej nie kryl. Gdyby Lis nie popelnial takich bledow i innych, gralby dzis w jakims Monaco czy innym Wolfsburgu. |
Rozumiem, że gdyby w ostatniej minucie wpadła po rogu bramka to nikt nie miałby do Starzyńskiego pretensji.
Akurat... Zwykle bywa tak, że z frajerskich rogów wpadają bramki i tak było ostatnio... Kto chce ten zrozumie o czym mówię... |
Ja bym jeszcze do Lisa miał pretensje że jakieś 9 miesięcy temu zrobił co zrobił ...
I potem w meczu z Piastem w bramce musiał stać Buchalik , który zrobił to co zrobił ... No i przegraliśmy . Skaranie boskie z tym Lisem:-D |
Do żony Lisa też można się przyczepić - mogla się spiąć w sobie i jeszcze jeden dzień poczekać z porodem. Nie wspominając już o sytuacji 9 miesięcy wstecz ;)
Rozmowa na temat winy Lisa jest naprawdę absurdalna, ale rozumiem że ciężko się przyznać, że walnęło się głupote. |
Drozd, rozne to problem druzyny. Nie jednego zawodnika.
|
Wiadomo, że drużyny, ale jak ktoś głupio doprowadzi do rogu, po którym wpada bramka to za bramkę w jakimś stopniu odpowiada, tym większym im głupsze zachowanie doprowadziło do rzutu rożnego. Tak było jest i będzie i potwierdzi to każdy kto kiedykolwiek kopał piłkę nie tylko pod blokiem. Wspomniałem o Lisie bo jego podanie to kryminał w normalnych warunkach, a co dopiero w zimowych...
|
No tak ale jak usprawiedliwiamy Yawa za kiks to i Lisa musimy usprawiedliwić.Ryzykiem w tym meczu na takiej murawie było w ogóle granie do bramkarza.ja rozumiem o co ci chodzi.Lis zagrał niedokładnie i spowodował niebezpieczną sytuację ale pomijając już fakt że nie powinien wpaść taki farfocel to i do samego rzutu rożnego można bylo też nie dopuścić
|
Największym błędem nie była niedokładność podania bo to mogło się zdarzyć w takich warunkach, tak jak kiks Yawowi. Gdyby problemem była niedokładność to bym się Lisa nie czepiał. Ale jemu w głowie zrodził się pomysł który na tym poziomie nie powinien mieć miejsca. Podanie prostopadłe do partnera odwróconego przodem do własnej bramki jest ryzykowne już w wykonaniu stopera z wiadomych powodów (w razie straty jadą z nami jak z furą gnoju). Takie zagranie bramkarza to proszenie się o gola. Jestem pewien że Lis, swoje za to usłyszał...I dostałby zjebkę nawet gdyby jego wymysł nie skończył się rożnym po którym straciliśmy bramkę.
|
Dla mnie Lis nie chciał zagrać żadnej prostopadłej piłki tylko tylko wybić długą do przodu.Skiksował i wyszło jak wyszło
|
Cytat:
Czyli to twoja wina! @Drozd - sorry, pojechałeś w komentarzu obwiniając Lisa. Dlatego cię duża część komentujących obśmiała. Przy rogu nie popełnił błędu, a jak już ktoś napisał wcześniej można rozważać, czy przy wcześniejszej akcji powinien się był inaczej zachować. Ale nawet jeśli tak, to jego "procentowy" udział w golu jest minimalny. |
Cytat:
|
Warunki meczu były jakie były. Drużyna jest w trakcie nauki systemu Hyballi + mocnej przebudowie. Ciężko oceniać przez pryzmat jednego czy drugiego kiksu, niemniej jednak szybko o tym meczu zapomnimy.
Dobrze że kolejny już w piątek. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:29. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl