![]() |
Cytat:
|
Cytat:
Akurat jest totalnie odwrotnie niż piszesz. Var służy do oceny tylko JEDNOZNACZNYCH błędnych decyzji sędziego głównego, jeżeli jest sytuacja pół na pół, wtedy uznaje się decyzje głównego sędziego i VAR nie powinien się odzywać. Więc sytuacja wczoraj była taka, że przy 1 karnym Jakubik go odgwizdał, ale dostał na ucho, że tam nie ma karnego na bank i ma sobie iść to zobaczyć ( sędzia zawsze musi podejść, tylko przy spalonych nie musi, bo Ci z Varu lepiej to oceniają) Podszedł i przyznał rację Varowi i nie podyktował. Przy drugim karnym, także odgwizdał karnego, Var podpowiedział, że tu też nie ma karnego i ma sobie znów podejść, jednak tu już sam uznał, że Var się myli i karny jest i go podyktował. Zauważ, że w 99,99% przypadków jak już sędzia idzie do monitora to zawsze jest odwrotna decyzja, bo jak już idzie znaczy, że VAR twierdzi, że jego decyzja według nich jest w 100% błędna, a takie sytuacje 50% na 50% to głównemu nawet nie zgłaszają. |
Refleksji po meczu co raz wiecej. Kedyś Gargula powiedział po przegranej 0-4, że czwarta bramka ustawiła mecz.
Trzeba się zastanowić ile musimy strzelić, by w końcu ustawić mecz dla siebie? Taka seria przegranych u siebie jak w tym sezonie pewnie jest gorsza niż w sezonach gdy spadaliśmy z ligi. A dół tabeli tuż tuż. Ale ok, myślę że wygramy u siebie że Stala i Warta, urwiemy coś na wyjeździe (tam nam lepiej idzie) i 11-12 miejsce osiągniemy. Hyballa przez pół roku będzie solidnie uczył się naszej ligi. I w zasadzie rzeczą którą na dziś niesamowicie martwi jest fatalna forma Frydrycha, już w sparingach zapalało się żółte światło i niestety póki co - forma w lesie. I druga sprawa - brak zmiennika dla Plewki i Zukova. Kuveljic się leczy, Basha nawet jak już wejdzie w trening to znając tego zawodnika będzie cieniem samego siebie. A środek pola w naszej sytuacji to najbardziej newralgiczna pozycja. |
Hyballa po tym meczu jest tak wkur**ony, że na Jagę wyjdziemy z takim nastawieniem, że ich zmieciemy, zobaczycie.
Tego jestem pewien. I facet nie jest wkur**ony na sędziego (może w małym stopniu tylko), ale na piłkarzy! Myślę, że cała defensywa, cała gra obronna drużyny, brak doskoku, brak reakcji, że to wszystko im dosadnie przedstawił, myślę, że całą złość przeleją teraz na agresję w meczu z Jaga. To jest facet z jajem, nie będzie pieprzył farmazonów o dobrej reakcji, o nastawieniu, on po prostu przekuje to wszystko w wynik z Jagą. Buchalik ten ręcznik tyle baboli w Wiśle, tyle szmat, a dalej bronił. Piszę celowo w czasie przeszłym, bo jestem PEWIEN, że już go nigdy na boisku nie zobaczymy. Nie da rady Lis i Broda to prędzej Frydrych stanie na bramce niż ten ręcznik. Zobaczycie. Jego postawa od pierwszego wykopu, złapania, zamiast dawać pewność siebie obrońcom to wlewała w nich strach. Silva za te 2 setki też swoje na bank już usłyszał. Jak zawodowy piłkarz 2 razy z 7 metrów nie jest w stanie oddać celnego strzału??? No jak???? Zawodowy - słowo klucz, a Silva to amator jakich mało. z braku laku niestety musiał grać, nie udało się Młyńskiego wyciągnąć jużteraz i przez to cierpimy patrząc na takiego amatora na skrzydle. Z Jagą Kuba od pierwszej minuty lub Starzyński. Drużyna dostała wczoraj zje*ę za wypuszczenie 3:0 jakiej jeszcze nigdy nie dostali, ale dziś już zostanątak nastawieni i motywowani, że w niedziele nie będzie czego zbierać po Jagielloni. Wrócimy do tego wpisu za tydzień po meczu z Jagą. |
Spokojnie z tym jechaniem po piłkarzach i tekstami "ale wstyd przed trenerem", bo Hybalii tu nie było, a ci piłkarze grali i Hyballi tu nie będzie, a oni dalej będą grać.
Fajnie, że ktoś wreszcie chce wygrywać i wziął się za pracę z naszymi orłami, ale coś czuję, że te groźne miny i aroganckie wypowiedzi przy pierwszym kryzysie wywołają powszechną niechęć do trenera. |
Cytat:
|
Przy Hyballi jest przynajmniej nadzieja na koniec polityki klepania się po plecach po wpi****u i zakłamywania rzeczywistości. Nic mnie tak nie wkurzało jak wypowiedzi piłkarzy po przegranym meczu, w których zarzekali się, że na następny mecz zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski.
Tutaj wynikowa wczorajszego blamażu była tylko jedna: srogi opie****l od trenera po meczu i to właśnie się piłkarzom po takim spotkaniu należało. To nie są zajęcia SKSu, tylko gra o miliony PLN z praw TV i za pozycję w tabeli. Oni w końcu muszą poczuć, że są za to odpowiedzialni. |
Cytat:
|
Przecież to jest jawny przekręt. Zarząd coś powinien z tym zrobić. Już pal sześć komisję ligi czy kolegium sędziów ale jakieś zgłoszenie do prokuratury, korupcja jest przecież karalna. A jak to nazwać jeżeli sędzia dwukrotnie podpierając się var-em odstawia taki numer. Przecież to są kpiny w żywe oczy. To nie jest pomyłka, to jest działanie z premedytacją na szkodę Klubu.
|
Tylko kto miałby go opłacać ?Chyba tylko bukmacherka.Zmiana w Wiśle jest.Za porażki na jesieni odpowiadał trener a teraz już jednak słabi piłkarze i sędzia.To tak z przymrużeniem oka...Piast wyszedł obsrany jak żadna inna drużyna wcześniej.Po pół godziny podaliśmy im pomocną dłoń i gliwiczanie uwierzyli że nie ma sie czego bać.Jaga i inne drużyny juz takie wystrachane nie będą
|
Cytat:
Bo na pewno przez pierwsze 30 minut pokazaliśmy w niedzielę ciekawy wachlarz rozegrań akcji. Było spokojne granie szeroko po obwodzie na uśpienie przeciwnika, ale było też przyspieszenie z dwoma dynamicznymi podaniami, które np. wyprowadziły Forbesa na dogodną pozycję (przestrzelił). Z drugiej strony były też kontry wyprowadzone w dobrym tempie, do których wychodziło wreszcie więcej zawodników, niż piłkarz z futbolówką przy nodze i ewentualnie jeden napastnik do zagrania. Zastanawia mnie w tym wszystkim jednak druga połowa i brak dynamiki w ostatniej części meczu. Ja wiem, że nie da się biegać z wywieszonym ozorem przez 90 minut. Ale tak jak na samą poprawę gry u nowego trenera liczyliśmy, wszystkim nam chyba również zależało na dostrzeżeniu lepszej kondycji u zawodników. Mam więc nadzieję, że to pierwszy mecz i brak świeżości wpłynął na to, jak ten mecz wyglądał w późniejszych fazach, a nie że mamy się pogodzić z tym, że po 60. czy 70. minucie będziemy w dalszym ciągu odstawać fizycznie od rywali. |
Ale Jaga jest słabą drużyną z ujowym trenerem i ostatni wynik tego nie zmienia, bo grali z jeszcze słabszą drużyną i z jeszcze ujowszym trenerem.
Mnie zastanawia jakim cudem Buchalik się jeszcze utrzymuje w tej drużynie w dobie pożegnań z zawodnikami, którzy nie rokują poprawy (Janicki, Abramowicz itd). |
W ofensywie ten mecz wyglądał naprawdę imponująco. Natomiast gra obronna to jeden wielki dramat.
Dla mnie osobiście w tym spotkaniu zabrakło balansu szczególnie w drugiej połowie kiedy już nogi tak nie niosły. Cały czas parliśmy do przodu, a wydaje mi się, że czasem należało zwolnić grę i operować dłużej piłką. Błąd Buchalika niewytłumaczalny natomiast jak dla mnie dużo można przy tej bramce zarzucić Frydrychowi, który odpuścił jakąkolwiek próbę zablokowania tego uderzenia. Jest to szczególnie istotne biorąc pod uwagę, że ma się ręcznik w bramce. |
Na chłodno, bo wczoraj myślałem, że wyjdę z siebie. Moje przemyślenia.
Nie jesteśmy w tej lidze dominatorem, nie jesteśmy nawet drużyną z czołówki. W kategoriach drużyny z czołówki w ostatnich sezonach mieści się Piast, nie Wisła. Wygrywaliśmy 3-0 dzięki świetnej grze, ale daleki jestem od stwierdzenia, że po 30 minutach spuchliśmy i skończyło się gegenpressowanie. Statystyki biegowe z meczu temu stanowczo zaprzeczają. Dlaczego zatem tak się stało jak się stało? 1 gol dla Piasta - Świerczok - jak Carlitos w derbach - wszedł między 3 obrońców, którzy nie potrafili mu wybić piłki. Duży błąd obrony, nawet nie wiadomo kogo ganić, bo tam było tak mało miejsca, że napastnik nie ma prawa się przedostać, a on wyszedł na pozycję i strzelił Buchalowi, który chyba mógł tam zrobić więcej. 2 gol dla Piasta - wałkowane, Buchalik podarował prezent. W odstępie dwóch minut padły dwie kuriozalne bramki. Może podłamać jednych, a uskrzydlić drugich. Trzymam się też wersji, że w ostatnich latach Piast był znacznie lepszą drużyną od nas, ma ciągłość na ławce trenerskiej i jest po prostu ustabilizowanym zespołem o ustalonym poziomie, w realiach ligi polskiej średnia wyższa. Brak karnego na Forbesie, co też przekłada się na optykę - 3:0 jest świetne, ale 4:0 jeszcze lepsze i po tych dwóch bramkach przy 3:2 jest kontakt, a przy 4:2 ciągle go nie ma. Druga połowa wyrównana, nawet ze wskazaniem na Piasta. Nie powiedziałbym, że nas zjedli - patrzymy raczej na naszą grę z perspektywy świetnych 30 minutach - mieli przewagę, tworzyli sytuacje i mieli strzały, ale po którym ktokolwiek z nas pomyślał "....a, ale szczęście"? Natomiast my mieliśmy kolejne setki Jeana Carlosa, ale to ciągle jest 3:2. Potem złodziejstwo, a ostatnia bramka nie wiem czy w jakikolwiek sposób zmienia to, co każdy z nas czuje - 3:3 byłoby tym samym, co 3:4. Sędzia -> Buchalik -> Jean Carlos. W takiej kolejności szukałbym winnych, przede wszystkim przez chronologię zdarzeń. Przy wyniku 4 bramki różnicy byłyby znaczące, dodatkowo przy wyniku 3:2 w końcówce dyktowany jest złodziejski karny dla Piasta. Buchal podłączył Piasta do prądu golem na 3:2. Jean Carlos przy 3:2 mógł wbić na 4:2 i też powinien być spokój. Ktoś o tym już wspominał, mam tak samo - gdyby kibice byli na trybunach, nie ma opcji, że ten mecz skończyłby się 3:4. |
Martwi slabsza dyspozycja Frydrycha - widac to tez bylo w sparingach ze troche stracil tej pewnosci.
|
Janicki wracaj do domu!
|
Jakkolwiek sędzia niewydrukowałby meczu to NIE MIELIŚMY PRAWA tego przegrać.
Sytuacje z karnymi skandaliczne, przy karnym dla nas machnąłem ręką, toż to wynik pewny nie jak przy 2-0 "niebezpieczny wynik" :/ Jaką macie pewność, że przy stanie 4:0 nie byłoby 4:4 ?? Przypadkowe dwie bramki piasta i jazda, karny z dupy i walka na całego. OD stanu 3:1 gra była skowronkowa :/ Teraz tak: Pojazd po Carlosie, w jakimś stopniu uzasadniony, ale co z bożyszczem klakierowych pokemonów Frydrychem ?? Przecież to Bóg wasz, nieskalany złym zagraniem. OD DAWNA kpię z tego - to nie pierwszy raz jak zawalił co najmniej dwie bramki, zobaczcie w sparingach co robił i przeanalizujcie bramki stracone runde wcześniej. Pisałem również dawno temu, że do Heberta wiele mu brakuje. Mehremic też dołożył swoje, wczoraj zagrali jak duet z Janickim... Jestem przekonany, że wczoraj w miejscu Adiego jakby był Klemenz to nie byłoby takiego obrotu sprawy, ale to można sobie gdybać w ramach żalu odejścia. Kolejna sprawa - z takimi zawodnikami w pierwszej 11 jak: PLEWKA, SAVIC, CARLOS będzie tak jak jest. Plewka wczoraj nawet powiedziałbym, że przez moment lepiej prezentował się niż Savic, po którym wiadomo, że wszyscy spodziewali się więcej. Wiele razy źle przyjął, spowolnił i zrujnował dobrze zapowiadające się akcje. Moim zdaniem najsłabszy obok Buchalika i Frydrycha. Savic jak widze to taki Irsak, nadzieje początkowo ogromne, cały czas gadka, że odpali by pod koniec już każdy przywykł do średniactwa, które chyba póki co jest nieosiągalne dla Savica. Ileż to blamaży jeszcze będzie JAK w ostatnim czasie? 7-0 z ległą , kompromitacja z Płockiem, jeszcze większa kompromitacja z Wartą, a teraz to: z 3:0 na 3:4 --- to ile musimy prowadzić, aby wygrać ??? Cytat:
Choć raz coś mądrego wkleiłeś. W trakcie meczu na shouboxie była podjara i skomalnie o tego palanta - strofowałem, że to kawał ch. z świerczoką ydowskiego jest. |
Cytat:
Moglibyśmy wtedy pobić wynik z Mielca. Ogólnie pierwsze 30 minut, najlepsze przynajmniej od dekady. To Fifa była i to w świetnym wykonaniu. Potem ok, było słabiej ale nadal byliśmy lepsi. Od razu zdziwiłem się że Buchalik broni, dla mnie Lis to zupełnie inna półka(wyższa żeby nie było:>). Do reszty zupełnie się nie przypiepszam, no ale to nasza historyczna klęska. ( bo nie pamiętam nigdy czegoś takiego w wykonaniu Wisły - no chyba że Saragossa ale to w naszą stronę). Także...uważam że mimo wszystko zagraliśmy najlepszy mecz od dawien dawna. Niestety natrafilśmy na multipecha. Raz karny Dwa No nawet jak na Buchalika , to chyba szmata życia. Trzy, ten idiota Silva, co od dawna proponuje mu razem z Czuką bilety w jedną stronę do Hiszpanii. Pusta bramka , idealna piłka blisko a ten jebie po poprzeczkach. Niesamowite. Tern karny dla Piasta, nie mam zdania do końca ale powiedzmy sobię szczerze - on nie miał prawa w czymkolwiek nam przeszkodzić, bo było by z 6, 7 - 2. Dawno nie miałem takiego kaca bo to by mecz nawet nie do zremisowania, mimo błędów sędziego. Martwi jedynie słaba postawa Błaszcza, bo Frydrych oczywiście zagrał padakę ale spokojnie, on wróci do mega formy;). Kurewskii żal!, bo to powinien być pogrom i znakomite wejście nowego trenera. Skończyło się czymś nieprawdopodobnym. |
Mam nadzieje, że Silva po treningu ćwiczy strzały na bramkę, bo to co on marnuje to istny kryminał, A klasowi zawodnicy mają lepsze wykończenie.
|
Cytat:
|
Cytat:
I jebanie kogoś że chciał mocno sobie huknąć pod poprzeczkę przy prowadzeniu 3:0 jest słabe, strzelił by po ziemi, a wybroniłby bramkarz czy obrońca, to jeszcze byłoby gorzej. Mowa oczywiście o drugiej sytuacji, bo ta pierwsza nie była aż taka oczywista. Mecz przegrał tylko i wyłącznie Buchalik, potem sędzia i obrona - w takiej kolejności właśnie. Ale pisanie o kimś takich bzdur jak to w cytacie nie przystoi w żadnej sytuacji. |
Ale tutaj niektórzy pierdziela ze nie mieliśmy prawa przegrać. To sobie przypomnijcie 5:2 z kuchenkami. Piast dostał prezenty to ich uskrzydliło a naszych podłamało. Mam nieodparte wrażenie, ze jakiś desant garbusów z gorszej strony do nas zawitał.
|
Cytat:
Ale szacunek do Bogdana Zająca to Ty miej. Pozycja bramkarza w Wisle to zawsze byl Achilles,co prawda byl Dolha i jego $ ,Angelgo Huges,czy Majdan ale jakos zawsze czulem ze u nas ta pozycja jest troche lekcewazona,bo na dzis te wyroby bramkarskopodobne ktore mamy to czarna rozpacz. Ale tak to jest szukamy i szukamy a to napastnik by sie przydal a to pomocnik nie taki,ha obrońcow tez potrzebujemy a w bramce mamy takie miernoty ktore co strzelają to wpuszczają. I serio zaden trener tego nie widzi? az niewierze.cos tu jest nie tak.W piłce noznej miec pewnego goscia w tyłu na ktorego mozna liczyc to podstawa.A jak widze takiego Babola,sory Buchala to widze ta bramke ktora sam sobie strzela na 3;2. Wiec pierwsze co bym zrobil ty wyjebal Lisa i Buchalika i poszukal dobrego bramkarza nawet kosztem 2-3 kolejnych Kone. |
No cóż Lis i tak na dzisiaj jest o klasę lepszy od Buchalika, co nie znaczy, że nie powinniśmy szukać bramkarza na wyższym jeszcze poziomie.
Rozumiem, że Lis miał sprawy rodzinne, ale czy naprawdę Broda jest taki słaby, żeby Hyballa wieszał ręcznik w bramce? |
Co do rozważań przyznanym karnym, że mogło być 4:4 bo 2 przypadkowe bramki by wpadły potem i i tak uskrzydliłby rywala. Zawsze mnie to zastanawiało, szczególnie jak się tworzyło ,,niewydrukowane tabele". Przecież każda sytuacja odgwizdana bądź nie zmienia obraz meczu. Nawet jak byśmy tego karnego nie strzelili to już wszystko jest inaczej, drużyna inaczej ustawiona (dochodzi kwestia czy brak niestrzelonego karnego byłby spowodowany tym, że bramkarz obronił, strzelec nie trafił, a może trafił w słupek/poprzeczkę), inna psychika itp. Nie da się tego porównać, każda decyzja ma wpływ na zmianę przebiegu meczu.
|
Fajnie, żebyśmy zaczęli punktować - bo dywagacje kto w bramce zaraz mogą zejść na 2 plan.
Śmichy chichy na początku sezonu, że jedna ekipa spada i można robić rok na odpier.dol - a tu się okazuje, że Stal nas doszła punktowo, a Podbeskidzie też wraca do gry. I żebyśmy czasem z tymi naszymi asami nie zjebali się z tej śmiesznej ligii na koniec. Ja chciałbym zobaczyć z Jagą, że umiemy grać więcej niż 30 minut w tej taktyce Hyballi - bo z Piastem od 30 minuty graliśmy po prostu pytę. A jak nie wytrzymujemy kondycyjnie - to chociaż jest jakakolwiek taktyka albo plan B na resztę meczu. |
Cytat:
|
Zaczęliśmy słabiej grać nie w 30 minucie, tylko po straceniu frajerskiej bramki i babola bramkarza w 120 sekund. Minuta w której to nastąpiło nie ma znaczenia. Od tego momentu wszyscy nasi na placu mieli żółte getry, bo jaka jest niby gwarancja że Buchal nie wrzuci sobie kolejnej? Mając to z tyłu głowy nie da się grać tego samego co wcześniej. Piast odwrotnie, każde zbliżenie się z piłką w okolice naszej bramki dawało im nadzieję na kolejnego babola. Dlatego mecz się wyrównał. Mimo tego Piast nie miał żadnej klarownej sytuacji, bo strzał w poprzeczkę to kolejna zasługa Buchalika który prawie wyłapał loba z 16 metrów stojąc na trzecim. Tylko on to potrafi. Natomiast my mimo powiązanych nóg mieliśmy trzy patelnie, wszystkie spieprzone przez Silve. Gdyby nie przekręt nie strzelili by nam bramki. A pitolenie, że graliśmy pytę po tym co było w zeszłej rundzie, gdzie nie mogliśmy wymienić kilku podań to chyba jakiś żart.
Wynik jest zły, ale są perspektywy na lepsze wyniki, dużo większe niż po 6:0 w Mielcu. |
Cytat:
|
Lodu trochę dla wszystkich którzy krytykują drużynę.
Pierwsze dwa kwadranse to był gwałt zbiorowy na Piaście. Tylko Silva nie chciał sobie puknąć. Dawno nie widziałem żeby ktoś tak zeszmacił przeciwnika. Może Bayern w niektórych meczach. Karny na Forbsie - karny to nie gol, ale pewnie jakieś 80% szans na gola. Dodatkowo wkurzenie na błędną decyzję sędziego. Dwa gole Piasta to był przypadek - nie rozklepali nas tylko w pierwszej Świerczok odwalił kamikadze i mu się o dziwo udało, potem ten babol. Psycha trochę siadła ale przez kolejne 3 kwadranse pomimo lekkiej przewagi Piasta to my mieliśmy klarowniejsze sytuacje. Nie było obrony Częstochowy (poza nielicznymi momentami). Gdyby nie ten karny z kapelusza to Piast nir strzeliłby gola. Zwłaszcza w sytuacji anulowania karnego Piast siadłby. Nie miałem wrażenia, że nasi przez ostatnie minuty słaniali się na nogach tak jak to było za Skowronka. Pomimo takiej intensywności w I połowie. Może złapią większą świerzość przez ten tydzień i będzie jeszcze lepiej. Nie chcę zbytnio bronić Buchalika ale kiedy on po raz ostatni zagrał poważny mecz? W dodatku przez pierwsze pół godziny tylko przyglądał się grze, Szkoda że to Broda nie dostał szansy. Generalnie jestem optymistą na dalszą część sezonu |
Cytat:
To co odwalił Buchalik razem z Frydrychem to jest komedia kryminalna. Przy 1 bramce Frydrych dał się wyrolować bodaj 3 razy w jednej akcji (jeszcze w ostatniej chwili mógł dzióbnąć piłkę ale nie trafił). Z kolei Buchalik zamiast skrócić kąt to jeszcze w ostatniej chwili zaczął robić ze 2-3 kroki w tył. Komedia. 4 bramka to z kolei bubel Mehremicia (dał się ograć jak dziecko) i Frydrycha który nie wiedział ani gdzie jest piłka ani gdzie jest zawodnik, który za chwilę wpakuje ją do bramki. Jak będą odwalać takie cyrki w kolejnych meczach, to się może okazać, że taktyka Hyballi (czyli pomoc wysoko, mało asekuracji dla stoperów) wyląduje w koszu. |
ale zwróćcie uwagę na kwestię zaufania naszych obrońców do Buchalika. Zobaczyłem to jak drugi raz na chłodo oglądnąłem powtórkę meczu.. Kilka razy obrońcy byli pressowani przez Piast i zamiast grać przez bramkarza to wolali wybijać na slepo wzdłuż lini, mam tu szczególnie na myśli Mehremica, wszystko przy stanie 3:2.. to świadczy o zaufaniu do ręcznika
|
Oczywiście że do Buchalika obrońcy nie mają takieho zaufania jak do Lisa.
Bramkarz to priorytet na letnie okienko. Lis zresztą mocno będzie pracował na transfer, więc moze i 2 bramkarzy będzie koniecznych ..a jak wiemy z Buchalikiem jeszcze się 1.5 roku będziemy męczyć, więc trzeba go liczyć jako nr 3 co najwyzej. Ten kto dał mu kontrakt na 4 lata w 2018 roku powinien wylądować w więzieniu* PS.* I na szczęście wylądował |
Sędzia, błędy indywidualne, wszystko już właściwie zostało powiedziane... Mnie jeszcze jedno się rzuciło w oczy, reakcje trenerów w tym meczu. Fornalik potwierdził jakim jest wygą ekstraklasy, wprowadza Jodłowca, uspokaja środek, wchodzi Żyro z Vidą cyk asysta i gol. Hyballa dalej pressuje przy wyniku 3:0, gdzie wiadomo że ciężko utrzymać takie tempo 90 minut. Zmiana na Starzyńskiego przy 2:3 i gdzie mamy "ciepło" z jednej str wzbudza podziw za odwagę, z drugiej str prosiło się o kogoś bardziej doświadczonego. Jak w poprzednich spotkaniach lepiej reagował w trakcie spotkania, tak w tym również dołożył coś od siebie. Teraz ma tydzień na pokazanie swojej siły, aby piłkarze nie stracili wiary w "projekt", bo mogą sie pojawić mysli "po co to robić?" "Zapierdal..m cały okres przygotowawczy, wybiegałem mecz, a i tak przegrywamy nawet przy 3:0". Zakładam pogrom i wściekłość wyładują podczas meczu, bo to co mieli grać to zdaje egzamin, teraz tylko przełożyć to w dłuższej perspektywie czasowej i ograniczyć błędy indywidualne.
|
Co Ty chcesz od Starzyńskiego - chłopak zareagował w polu karnym - świetnie - naprawił błąd starszych kolegów !!!
A jak sędzia chciał gwizdnąć karnego, to gwizdnąłby i jakby to był Boguski. Akurat Starzyński w tym meczu pokazał się z bardzo dobrej strony. |
Też jestem zdania że Starzyński świetnie wywalczył piłkę we własnym polu karnym. Sprawa odbiła się na tyle duzym echem, że i cała kwita sędziowską nie popełni drugi raz podobnego błędu.
Najgorsze co by było to ganić młodego za tę sytuację i powodować cofanie nogi w podobnych sytuacjach w przyszłości. Już pomine fakt: wchodzi Starzyński - "dawac kogoś doświadczonego!!" Wchodzi Boguski: "gdzie juniorzy?!" |
Nie wiem jak Was ale mnie jeszcze qrwica trzyma. przy wyniku 3-0 na reklamie lv bet wyświtliło się Piast zwycięstwo 73,00, mówię ale ktoś postawi kasę to wygra miliony i ? qrwa wykrakałem :(
|
Cytat:
kto wie, moze zarząd podreperował tym meczem finanse... taki zarcik. |
Wkur(%*(%*w mi nieco minal... ale tylko nieco... wiec pora napisac kilka zdan na temat tego meczycha.
Spotkanie dla przecietnego widza palce lizac. Dla kibica Wisly jakis czarny sen. Z jednej strony moglismy postawic kropke nad ich - dwie poprzeczki, dwa strzaly z obu stron pola karnego ktore przeszly obok slupka (Carlos z lewej i Forbes z prawej), do tego ze 2-3 razy gydby byly lepsze podanai to bylyby 100tki. Z drugiej niepodyktowany karny, ktory nalezal sie nam jak psu buda, a potem karny, ktory bedzie bez dwoch zdan aspirowal do miana farsy roku. I z trzeciej paskudne bledy. I pierwsza bramka i druga bramka to zasluga indywidualnych bledow. W pierwszym przypadku....Frydrycha i Zhukova. W drugim Buchalika (jprdl). Pomijajac wynik... Te pol godziny kiedy Piast zostal stlamszony i nie mial nic do powiedzenia bylo bezcenne i pokazuje sposob myslenia. Pozniej niestety wkradlo sie poczucie ze to juz jest zamkniety mecz i trzeba dokopac do konca. A pozniej przy 3:2 niepotrzebne nerwy. Bezcenny mecz do analizy i wyciagania wnioskow. Wygrany tego spotkania? Starzynski. Moim zdaniem bardzo, moze nie dobry, ale poprawny debiut. Kilka fajnyhc zagran i widac, ze pod okiem Kuby ten chlopak ma szanse na bardzo szybki rozwoj. Ja widze w nim postepy w porownaniu do sparingow. A to raptem 2 tygodnie. Juz sie doczekac nie moge jak dostanie szanse od poczatku i zdecydowanie bym Yawa przesunal na lewa strone. Plewka jeden glupi blad, ktory mogl sie skonczycbramka, na szczescie nei skonczyl. Poza tym zobaczylem to czego sie spodziewalem. NAwet w tych gorszych momentach dobrze sie ogladalo Wisle, oko sie cieszylo. I zawodnicy rowniez sie cieszyli gra. Widac to po Sadloku i Burlidze. I nie chodzi mi o ich bramki/asysty, ale ogolnie ich "obraz". Jest na czym budowac. Jest przed ta druzyna przyszlosc. |
@tommiyacht - lepiej tak nawet nie żartuj, bo pewien redaktor na J za chwilę zacznie, o tym pisać.... ;)
Bo już teraz na TT cały czas się Nas czepia... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:30. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl