![]() |
@Dive Piratem - lepiej bym tego nie ujął. Przestańmy ciągle szukać usprawiedliwień dla naszych sympatycznych pokrak, a zacznijmy wymagać.
|
Lewy się wypowiedział w tej kwestii ostatnio. Że on nie wie dlaczego Legia odpadła i tak słabo nasi wyglądają. (Vukovic też nie LOL)
Bardzo to uprzejmie wyraził. Podejrzewam, że miał na myśli coś w stylu - wy jebane nieroby, zapierdalać do roboty i trenować do upadłego. |
Nic mnie tak nie wk.. jak słynne ciężkie nogi w pierwszych meczach. Ciężki okres przygotowawczy ? Biedactwa.
Albo ktoś jest zawodowym piłkarzem przygotowanym do gry pełny rok przez cała karierę albo amatorem. Czy w jakiejś cywilizowanej lidze występuje taki problem ? Czy nasi skoczkowie narciarscy, siatkarze, szczypiorniści też tak mają ? Ciężkie nogi i kiepskie przygotowanie fizyczne to wymówka dla amatorów piłkarskich i trenerskich. Co widać po pierwszych komentarza piłkarza , który wyjedzie do ligi zachodniej i z.....o , że trzeba zapierdzielać. U nas przygotowanie do sezonu polega na tym , że pierwsze mecze rundy to ciężkie nogi, środkowa część rundy to już świeżość i fajna gra , koniec rundy to już zmęczenie i wyczekiwanie przerwy zimowej i tak w kółko. |
Cytat:
Tymczasem Bayern wyszedł, pozamiatał i okazało się że problemów nie było. |
Cytat:
|
Cytat:
Dla przykładu Stoch praktycznie zawsze początek sezonu ma słaby i od Engelbergu się budzi. Pik ma być zawsze na kluczowe imprezy. Zapytaj biegaczy czy po ciężkich treningach biegowych od razu łapią świeżość w pierwszych zawodach czy może jednak potrzebują czasu. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Piszcie co chcecie, ale ktokolwiek opuszcza ESE i jedzie trenować na zachód, to pierwsze o czym mówi to o ogromnej różnicy jeśli chodzi o trening i bieganie, że różnica w treningu ogromna, że w Polsce nigdy tyle nie biegał itd itp.
Wywiad z Pietrzakiem po pierwszych przygotowaniach do sezonu w Belgii, w którym Rafał mówi, że jak pisał byłym kolegom ile tam się biega to łapali się za głowy :o . Twierdził, że nigdy tyle nie biegał na treningach. Krótka piłka. Tylko rzecz jasna biegać, a biegać to 2 różne sprawy. |
Cytat:
|
Cytat:
Wypowiedź Niedzielana po powrocie z Holandii, gdzie w NEC Nijmegen grał w latach 2004-2007: "Tam się trenuje inaczej, naprawdę trenuje, nie ma przeproś. U nas się gada o przygotowaniu fizycznym, a tam wszystko jest poukładane od podstaw" - myśle, że te słowa reasumują pięknie temat. swoją drogą z Nijmegen przyszedł do Wisły ;) |
A te słowa Peszki tez to poniekąd potwierdzają
"- Mam 35 lat, wystarczy mi ciągłego napinania się, analiz tego, jaki dystans przebiegłem podczas treningu, wypominania, że zamiast pięciu startów zrobiłem trzy, pretensji, dlaczego nie pokonałem w meczu jedenastu kilometrów. I jeszcze ważna statystyka: wyhamowania. W Lechii to był standard. Ciągłe analizy i stwierdzenia, że jestem niedotrenowany, wyciąganie nam szczegółowych liczb..." "-W maju mieliśmy z trenerem Stokowcem spotkanie, podaliśmy sobie rękę. I zapowiadało się nieźle, zacząłem dobrze grać. Chociaż nie każdy tak myślał, bo jak powiedziałem â wciąż słyszałem, że przebiegam za mały dystans podczas meczów. A ja przecież nigdy nie biegałem więcej, poza tym zawsze schodziłem w 75. czy 80. minucie. Wolę zrobić trzy, cztery intensywne akcje, z których jedna da nam bramkę, niż biegać jak idiota przez całe spotkanie bez efektów..." |
Arek95
Pelna zgoda z tym co napisales. Widac to swietnie w pucharach. Nasze gwiazdorskie teamy sa tam zjadane przez wybiegane, czesto technicznie slabsze druzyny. U nas (w sensie w kraju) nie zauwazono, troche jak w Barcelonie, ze pilka sie zmienia i wymaga mega przygotowania kondycyjno motorycznego. Ze teraz trzeba 90 minut byc w pelnym gazie, ciaglym presowaniu, wybieganiu na pozycje itd. U nas dalej sie pier)$*@)oli o ustawieniu, taktyce etc. A tu recepta jest prosta. Zabiegaj rywala, szybko operuj pilka, zagrywaj prostopadle na wolne strefy gdzie w biegu wchodzi zawodnik. My dalej gramy siermiezne pitu pitu i w sumie nawet nie wiadomo co to dokladnie jest. |
Może za geniuszem Kloppa po prostu stoi jego podejście do meczu ? Jego podstawowy wymóg dla każdej drużyny , którą prowadził/prowadzi to min. 120 kilometrów na mecz. Według Kloppa taki dystans przebiegnięty w każdym meczu znacznie minimalizuję porażkę.
Czy jest w PL drużyna , która zrobiła taki wynik w min. dwóch meczach pod rząd ? |
!!!!
ja się zastanawiam, czy jakakolwiek drużyna w tej naszej ekstraklapie chociażby w jednym meczu tyle przebiegła :)
|
|
Cytat:
O tych mitycznych 120 km/mecz to publicznie powiedział trener Union Berlin w poprzednim sezonoe, ale poza tym żaden czołowy trener przynajmniej publicznie nie stawia takich limitow. |
no właśnie, poza tym analizując nasze statystyki z dwóch meczów wychodzi, iż z Jagą przebiegliśmy w sprincie 1.51 km a ze Śląskiem 5.52 km, więc albo jakiś błąd albo .... nie mam pojęcia ,a mecz w plecy :(
|
Lepiej mądrze stać niż głupio biegać - podstawa :D
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:17. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl