![]() |
Cytat:
;) Co do meczu: Wydaje mi się, że wyszli na to spotkanie z przekonaniem, że albo Kuba sam wygra mecz albo Górnik się posra na jego widok i położy się na murawie. Dlatego początek meczu był tak bardzo pod dyktando Górnika. Później trochę się.ogarneliśmy to wpakowali drugą bramkę.i właściwie po meczu. Z pozytywów to Peszko stara się grać w piłkę a Kuba pokazuje zalążki dobrej gry. Negatywów jest więcej: Plewka Dzrzaga słabiutko. O ile rozumiem inwestycje w Plewkę to jednak wolałbym Wojtkowskiego jako OP zamiast drugiego napastnika - straszna dziura w środku pola jest teraz. Nie rozumiem kompletnie pomysłu Stolara z Sadlokiem na środku. Ani z niego nie jest dobry środkowy obrońca ani z Pietrzaka dobry lewy obrońca. I nie mówie tylko o wczorajszym meczu. Jak dla mnie tutaj jest potrzeba ogrywania Klemenza a Sadlok musi wrócić na lewą.obronę. |
Serce mówi, żal po porażce, w słabym stylu.
A rozum, że należy się cieszyć że zespół wyszedł na boisko. Trudno mi ocenić postawę zawodników i zespołu. Nie da się zrobić tego sprawiedliwie. |
Widać po zespole, że okres przygotowań był zaburzony. Cała drużyna była pół tempa wolniejsza w reakcjach od graczy Górnika. Wydaje mi się, ze decyzje Stolarczyk podjął po sparingach, w których Wisła nie wyglądała źle, więć uznał, że takie ustawienie sobie da radę. Jak sie okazało, mecz ligowy to inne tempo, inna reaktywność i podejmowanie decyzji. I faktycznie, jak to ktoś tu napisał, piłkarze jakby dublowali swoje pozycje. Być może miało być tak, że skrzydła są wymienne, ale dochodziło do sytuacji, gdzie Kuba wymieniał piłkę z Peszko na jednej stronie, albo jeden ze środkowych schodził do skrzydła do rozegrania. Przy każdej stracie piłki, w środku pola zostawał nam tylko jeden zawodnik. Co do indywidualnych ocen, to trudno kogoś pochwalić czy zganić. Sportowcy bez cyklu treningowego zawsze będą gorsi od tych, którzy są na wyższych obrotach. Cudów nie ma. Martwić się należy, jeśli za 2-3 tygodnie będą wyglądać tak samo.
|
W porównaniu do większości rywali jesteśmy miesiąc do tyłu w przygotowaniu taktycznym i fizycznym. Gra w tym momencie jest na poziomie sparingów z początku przygotowań. Musimy cierpliwie poczekać z oceną drużyny. Warunki w jakich przyszło im się przygotowywać i w ogóle kompletować skład są ogólnie znane więc grupa spadkowa wielce prawdopodobna. Myślę jednak, że im bliżej końca sezonu tym lepiej to będzie wyglądać i problemów z utrzymaniem nie będzie.
|
na plus: Plewka, Peszko, Kuba
minus: Wasyl, Sadlok reszta neutralna tak czytając komenatrze , to mam wrażenie że każdy oglądał inny mecz |
Cytat:
Ale takie podejście i lizanie się po fiutach sprawi, że skończymy za chwilę w strefie spadkowej. Cała akcja ratunkowa się powiedzie tylko jeżeli zostaniemy w ekstraklapie. Wczoraj był fajny fragment gry, zaczęliśmy utrzymywać się przy piłce i ładnie klepać. Niestety rzut rożny, druga bramka i mecz się skończył. Mecz ze Śląskiem zaczyna urastać do miana kluczowego, później mamy wyjazd do Gdańska gdzie ciężko liczyć na punkty, kolejny mecz Pogoń na R22. Musimy zacząć punktować, przynajmniej u siebie. |
Cytat:
|
Luke1906
Pełna zgoda. Dla mnie to takie bicie się z myślami. A czas gra na nasza korzyść. Trochę taki zimny prysznic na rozgrzane głowy, boisko uczy pokory. Od 30 minuty zaczeliśmy grać, a przestaliśmy po bramce na 2:0 Jest na czym bydować |
Cytat:
Z drugiej strony - jeżeli nie ze Śląskiem u siebie to z kim mamy robić punkty? Wiem, wiem - logika ekstraklapy... Ale dla morale tej drużyny to byłoby bardzo ważne. Jeżeli każdy z naszych piłkarzy pokaże formę o 20% lepszą niż wczoraj, co jak najbardziej jest możliwe, Stolar przemyśli trochę ustawienie to pomimo wszystko mamy szansę zapunktować w poniedziałek. |
Sporo gorzkich słów i żali tu pada, zupełnie tak jakbyśmy się położyli na boisku. Przegraliśmy mecz, Górnik był lepszy i tyle. Mamy najwęższą kadrę w ekstraklasie i to jest fakt , nie opinia. Nawet w 18 to my mieliśmy 5 juniorów, a Górnik 2.
Dla mnie najważniejszy mecz tej wiosny wygraliśmy. Wisła przeżyła. A wyzywanie piłkarzy że nadają się do tarcia chrzanu to muszą pisać pasiaste trolle lub skrajni kibice sukcesu. Obejrzyjcie sobie spot z Kubą i zastanówcie się co znaczy wierność, bo dalej nie rozumiecie. |
Moim zdaniem komentarze - w porównaniu do tego co zazwyczaj w tym temacie po porażce - są dość wywarzone.
Generalnie większość nastawiła się mega optymistycznie przed tym meczem, tradycyjnie zapominając o faktach...Stąd rozczarowanie. Fakty są takie, że drużyna przede wszystkim potrzebuje czasu. Potrzebuje też wzmocnień ale wiadomo jaka jest sytuacja, więc trzeba raczej się nastawiać że będziemy grać tymi, których mamy obecnie. |
Cytat:
Przyjdzie moment że nasza gra zaskoczy i będzie nas cieszyć, ale przegrany jeszcze wiele spotkań tej wiosny. To nieuniknione patrząc na ilość zmian w zespole, szerokość kadry itd Górnik z kolei skończy sezon wg mnie na 9-11 miejscu. Zabawne jest jednak to, jak nikt nie krytykował przed meczem ustawienia (które było w zasadzie znane od tygodnia) a po spotkaniu wszyscy wiedzieli że to nie wypali :) nic tylko zapisać się na kurs trenerski. |
Problemem klubu jest to iż nie ma klasowych zawodników w średnim wieku - sa ogrania ale jednak weterani jak Wasyl, Kuba i Peszko oraz młodzież. Brakuje tego środka. No cóż trzeba sie liczyć z graniem w słabszej połówce tabeli i szukac inwestora na nowy sezon. Wczorajszy mecz to najniższy wymiar kary - spokojnie mogło by być i 4 do 0 i wynik ten również byłby miarodajny do przebiegu gry.
|
Serce krwawi + mega rozczarowanie.
Jestem kresko rozgoryczony nie tym, że mamy dużo słabszą kadrę, bez: Ondraska, Imaza, Korta, Arsenica, Kostala czy Bartkowskiego a TYM ZE NIE BYŁO WALKI, JEŻDZENIA NA DUPIE, AGRESJI I MEGA ZAANGAŻOWANIA jak to było 2 miechy temu ! Tym samym postawa Kuby mnie również rozczarowała - nie tym, że nie udało mu się myknąć 3 kołków, a tym, że stracił piłke i raz truchtał zamiast biec i oddać serce w pełni - być może za dużo myśli o sprawach pozaboiskowych - mam nadzieję, że to incydent. Mecz bardzo przypominał mi ten w Legnicy (oklep 2:) czy w Gliwicach. Obawiałem się przed meczem środka pola i niestety wszystko się potwierdziło Basha-Plewka-Drzazga to masakracja większa chyba niż środek Cywka Mitrovic Perez... Najsłabsi: Drzazga wiadomo Palcic- na początku 1 połowy masa akcji jego stroną, nie wiem gdzie był, ale go nie było, wszystko przechodziło. Peszko - zagrał dokładnie to czego się spodziewałem, mega padakę taką jak grywał w Lechii czy w kilku ostatnich minutach w reprze - tego dokłądnie po nim się spodziewałem, mam nadzieję, że jakoś uda mu się wrócić do formy.. Tylko której formy? Tej z Niemiec czy tej z Amiki? Rozumiem straty Plewki na środku.. jestem w stanie to zrozumieć, ale nie mogę przełknąć braku jeżdzenia na dupach - tego najbardziej brakowało :/ Koniecznie musimy wzmocnić środek. Kostal vs Peszko to porównanie w stylu Frederiksen vs Sadlok czy Melikson vs Garguła :] i wiele innych |
Ja osobiście wierzyłem w duet Kolar Drzazga... Pierwszy mecz nie porozumienie... Zobaczymy za tyg.
|
Cytat:
Sam liczę na to że pukniemy Śląsk, ale nie oszukujmy się - w obecnej formie to my nie jesteśmy jakimś zdecydowanym faworytem w tym meczu. Zresztą, nie czarujmy się, to jest Ekstraklasa. Gdyby Matras nie miał dobrego dnia to moglibyśmy ten mecz nawet wygrać, nic nie grając, jak ze Śląskiem na wyjeździe w poprzedniej rundzie. Przypadek też gra dużą rolę. Jak szybko strzelimy Śląskowi gola to będzie zupełnie inny mecz. |
Cytat:
|
Witajcie. Kibicuję Wiśle niejako na odległość. Ostatni raz byłem na Reymonta, kiedy jeszcze Wróbel po skrzydle "fruwał". Mimo porażki jestem zbudowany wczorajszą postawą chłopaków. Sklecona na szybko drużyna z poobijanych weteranów, po części wyrzuconych za nawias ekstraklasy no i młodziaków, zagrała samym sercem i talentem do piłki. Będzie ciężko, ale musi się udać. Z każdym tygodniem powinno być lepiej.
|
Cytat:
|
Cytat:
Niespodzianki to sa przy kursach poniżej 1.7 :) |
Cytat:
|
Cytat:
Czasem trzeba się pogodzić z myślą że jest się słabszym od rywala i jest to coś normalnego w piłce. Mamy na ten moment duże braki kadrowe , w szczególności w środku pola i gdybyśmy mieli takiego Żurkowskiego w środku to role by się odwróciły. |
Za pieprzenie o braku jeżdżenia na dupach i braku walki powinien być ban na tematy meczowe. Najlepiej dożywotnio.
|
w tamtym sezonie Gornik z juniorami, gdyby nie mial recznika na bramce, mogl nawet powalczyc o MP :)
|
Jeszcze miesiąc temu nasz klub był żywym trupem . To że wczoraj wybiegliśmy na murawę to istny cud . Zawdzięczamy to paru ludziom dobrej woli oraz nam , kibicom . Bez tej gigantycznej pracy jaką wykonano w przeciągu miesiąca nasz klub byłby obecnie w niebycie z szansą , od nowego sezonu, na rozpoczęcie rozgrywek w 4 lidze .
Ale mimo wszystko istniejemy . To że mecz wyglądał tak jak wyglądał jest pochodną takiego a nie innego składu , w którym jest wielu nowych (i też trochę przypadkowych) piłkarzy, braku zgrania oraz rwanego cyklu przygotowawczego . Jedynym rozsądnym celem na dziś jest po prostu bezproblemowe utrzymanie się . Natomiast liczę że nasz Komitet Sterujący tak poukłada sprawy że od nowego sezonu będziemy mieli dobrą sytuację finansową co pozwoli na rozpoczęcie procesu budowy drużyny pod określony (zakładam że wysoki) cel sportowy. |
Cytat:
Spodziewałem się większego zaangażowania, takiego jak w zeszłej rundzie - to moja opinia, na tym jechaliśmy przez połowę sezonu i odnosiliśmy dobre rezultaty. Nie twierdzę, że to była główna przyczyna porażki, gdyż zdaję sobie sprawę, że w tym spotkaniu prócz tego byliśmy po prostu słabsi od przeciwnika, |
cóż nie pomyliłem się wczoraj- niestety absolutny brak zgrania z przodu i mnóstwo strat odegrał swoją rolę. Mało trzymaliśmy piłkę, traciliśmy ja niebezpiecznie itd.
Peszko wyglądał dużo lepiej do Kuby, obrona słabo. Musimy wziąć pod uwagę nie tyle gdzie byliśmy miesiąc temu jako klub ale gdzie byli piłkarze mentalnie, ciągle napięcie i wahania miesiącami z grudniową kulminacją to nie jest coś co będzie wychodzić nam na plus. Jesienią dawało to mobilizację, ale teraz już tak być nie musi. start ligi późniejszy o 2-3 tygodnie dałby nam wiele i piłkarsko i mentalnie, ale nawet jak ruszymy do gryza miesiąc to nic wielkiego się nie stanie. |
Mecz słaby w naszym wykonaniu, ale tak naprawdę spodziewałem się tego. Kadra jest raczej przeciętna, i nie ma co oczekiwać cudów. Jak dla mnie powinniśmy grać trójką w środku i raczej Plewka nie powinien mieć miejsca w pierwszym składzie. Owszem, jest to obiecujący chłopak, potrafi zrobić przewagę lecz notuje bardzo groźne straty z których praktycznie za każdym razem idzie akcja po której rywale powinni strzelać bramkę (wczoraj jedną udało im się wykorzystać). Pisałem zresztą o tym wczoraj przed samym meczem i zaraz niestety miało to odzwierciedlenie.
Uważam, że jak do gry będzie Savicevic to on powinien grać obok Bashy. Do składu za Drzazgę powinien wskoczyć Wojtkowski. Im więcej zawodników którzy potrafią coś kreatywnego stworzyć tym lepiej, a Wojtkowski bez wątpienia do takich należy, a ma trochę większą odpowiedzialność za piłkę niż Plewka (chociaż tu też jest jeszcze trochę do poprawy). I tutaj się zastanawiam czy czasem nie lepiej dać Wojtkowskiego na skrzydło a za napastnikiem postawić na Kubę, który myślę mógłby sobie poradzić na tej pozycji. Peszko oczywiście na skrzydle. Myślę, że obrona jest dobrze zestawiona, chociaż też uważam, że Sadlok lepiej gra na lewej stronie niż w środku. Jednakże, trzeba też podkreślić to że gra defensywna to nie tylko 4 obrońców a praktycznie cały zespół, a w szczególności środkowi pomocnicy którzy wczoraj wyraźnie zagrali poniżej oczekiwań. Ja nie mam zbytnio dużych oczekiwań do końca sezonu i raczej podchodzę do tego na chłodno. Bardziej emocjonuje się każdym sprzedanym karnetem czy koszulką i to czy Carlitos przejdzie do NY niż tym czy wygramy z jakimś Górnikiem czy Śląskiem. Uważam, że się utrzymamy, a jak do tego wygramy derby to będzie ekstra. Jeśli jakimś cudem znajdziemy się w górnej ósemce uznam to za wspaniały wynik. |
Cytat:
|
Cytat:
i to jest chyba klucz,ciezko o wiekszy burdel niz u nas w grudniu/styczniu ,niewiem czy jakis klub przez cos takego przechodzil przeciez ci pikarze miesiac temu nawet nie wiedzieli czy beda grać w Wisle czy nie,i to nie jeden dwa tylko cały zespoł dlatego myśmy juz najtrudniejszy mecz wygrali Wisla przetrwała ,potrzeba było cudu i taki sie stał teraz na spokojnie ,zgrywać to co jest+ktos na napastnika , postarać sie zwyciezac u siebie na wyjazdach jakies remisy ,ten zespoł ma potencjał i nawet jak nie zagramy w grupie mistrzowskiej to spokojnie ,nic sie nie stanie . |
Każdy kto trenuje jakąkolwiek dyscyplinę sportu wie, że :
Jeżeli nie jest się w formie fizycznej to się - "człapie" "jest apatycznym" - siłą rzeczy. Bo nie ma siły. Szaleć, walczyć, szarpać można jak się jest w optymalnej formie. Jak coś jest nie tak to nie ma siły żeby to dobrze wyglądało. Time time .... :) |
Jak ja czytam, że Peszko zagrał dobrze... to płaczę za Małeckim w ostatniej dyspozycji...
|
Plewka może i zanotował fatalna stratę ale zobaczcie sobie zachowanie Bashy przy tej bramce. Mogłoby go zupełnie nie być na boisku. Chłop jest w tragicznej formie i niestety odpuszcza też krycie.
Wczorajsza słaba postawa Plewki była wynikiem wg mnie trzech powodów: - gra 2 w środku - fatalna postawa całego zespołu - chęcią wzięcia większej odpowiedzialności za wynik. Wczoraj widziałem w 2 połowie że Patryk mocno chciał zrobić coś przodu. |
Na chłodno :
Bramka : Lis - poprawnie / dobrze. Bez zarzutu przy bramkach. Raz popisał się ładną paradą. Obrona : Pietrzak - solidnie do przodu, słabiej do tyłu. Widać było chęć walki i że potrzebuje czasu, żeby lepiej zrozumieć się z nowymi skrzydłowymi. Sadlok - słabo, często niepewnie. Uratował nas przy obcince Wasyla. Nadal nie imponuje formą na stoperze. Wasyl - pewniej niż Sadlok, ale ta jedna obcinka - żenada, poziom klasa A. Palcic - najrówniej grający zawodnik bloku defensywnego, stwarzał zagrożenie z przodu i nieźle bronił. Pomoc : Basha - najsłabszy mecz od przyjścia do Wisły. Nie wiedział z kim grać, jak grać, co grać. Mało (jak na niego) był pod grą, nie rozprowadzał tak pewnie jak to miał w zwyczaju. To on nie upilnował Matrasa przy 1 bramce. Mało odbiorów jak na niego. Plewka - dużo strat, dużo holowania piłki i.. parę naprawdę imponujących dryblingów. Wychodziło mu to czego oczekiwaliśmy od Kuby. Z drugiej strony defensywny pomocnik nie może notować tylu strat. Ładny strzał w poprzeczkę. Peszko - w pierwszej połowie nasz najaktywniejszy zawodnik. Nie mogli sobie Górnicy z nim poradzić i nonstop go wycinali. W drugiej połowie zgasł - był zupełnie niewidoczny. Kuba - oj ewidentnie zjadła go presja. Pierwsza bramka po jego nieudanym dryblingu. Z resztą Kubie w ogóle one nie wychodziły. Moim zdaniem, z całym szacunkiem, poza dwoma fajnymi zagraniami do przodu w tempo - najsłabszy na boisku. Mam nadzieję, że to pierwsze śliwki robaczywki. Atak: Kolar - że nie podał do Kuby w wiadomej akcji - kryminał albo ślepota. Potem oddał groźny strzał i dwa farfocle, starał się ale albo brakowało zrozumienia z partnerami albo wykończenia. Za dużo przestojów. Drzazga - moim zdaniem lepiej niż Kolar, wyłożył mu z resztą ciasteczko na początku meczu po świetnym zwodzie (w tej akcji co powinien dostać piłkę Kuba). Dwa - trzy razy znajdował się w sytuacjach strzeleckich, szczególnie dobrze się odnalazł przy rożnym co strzelał z 5 metra. Nie siedziało mu ewidentnie. Moim zdaniem on prędzej czy później się wstrzeli - będzie z niego pożytek, gdy okrzepnie. Gdy dostawał piłkę przytomnie odgrywał, praktycznie bez głupich strat. Przy mniejszej liczbie przestojów może się okazać, że będzie dla nas kluczowym zawodnikiem. Ludzie go tu jadą, bo kogoś muszą. Nie dlatego, że słabo zagrał - bo na tle tak mizernej Wisły był conajmniej solidny. No ale trudno skrytykować za grę Kubę, który uratował nam tyłki czy będącego kluczowym piłkarzem poprzedniej rundy Bashę. Rozumiem to, ale nie ma to nic wspólnego z rzetelną oceną. |
Do powyższego podsumowania s1mone chciałbym jeszcze dodać:
Pietrzak - nie trafił w piłkę przy drugiej bramce, przy tym nie dolocie z rożnego. Palcic - najbardziej gryzący trawę w 2 połowie. Basha - w ogóle nie interesował się gdzie jest Matras przy pierwszej bramce. Plewka - to po jego nieudanym dryblingu (a nie Kuby) pierwsza bramka. Niewiele też widział na boisku, podania do najbliższego. I jeszcze utkwiła mi w pamięci sytuacja, gdzie Basha bliżej lewej strony zapędził się prawie pod pole karne, po czym piłka wróciła do tylu do Plewki, a ten w dryblowanie się pcha na kilku żaboli... Drzazga - po zgraniu Kolara ładnie wypuścił Peszkę praktycznie sam na sam. Do tego starał się brać na siebie grę... tylko te przestoje... Dla mnie jest taką słabszą, mniej dynamiczną wersją Żurawskiego. |
Cytat:
|
Tak czytam te wasze analizy dotyczace gry poszczegolnych zawodnikow i nieco sie usmiecham z politowaniem.
Nie zauwazylem zeby ktos trafil w sedno problemow Wisly w meczu z Gornikiem. Proponuje obejrzec mecz jeszcze raz i nie patrzec na pojedynczych zawodnikow, ale na formacje. Nasza obrona teoretycznie (w pierwszej polowie) dosc wysoko wychodzila, pomoc presowala, ale odstepy miedzy formacjami byly zdecydowaniem zbyt duze. Gornik dobrze operowal pilka i potrafil te przestrzenie wykorzystac. My moglibysmy miec 4 zawodnikow w srodku pola i nic by to nie zmienilo. Dalej odstepy miedzy formacjami robiliby problemy, ktore widzielismy. I dopoki formacje nie beda wspolpracowaly ze soba jak nalezy trudno kogokolwiek uczciwie ocenic. Oczywiscie, mozna wskazac, ze Plewka stracil pilke w srodku pola, a Palcic nie zablokowal dosrodkowania, a Basha odpuscil krycie. I kto tu winny tej bramce najbardziej? Winne jest to, ze po stracie Plewki przeciwnik mial autostrade do naszej bramki. I tak bylo wiele razy. Sztab to doskonale widzial i probowal reagowac na tyle na ile mozna zareagowac w czasie meczu. Ale pewnych rzeczy przeskoczyc sie nie da. Proponuje kazdemu spojrzec jak wygladala linia pomocy w ostatnim meczu rundy jesiennej, a jak wyglada teraz. To samo z atakiem. Obrona zaczyna sie od napastnika. Nie ma obrony, nie ma gry. Sporo krytyki pod adresem Plewki za straty. Okey, tracil. Ale tracil, bo probowal, bral na siebie odpowiedzialnosc. Ja zobaczylem chlopaka, ktory ma 18(?) lat i nie boi sie ryzyka. Ma dobry drybling (def pomocnik!), doskakuje do przeciwnika, ma bardzo dobry strzal z dystansu i potrafi zagrac bardzo dobra (dokladna!) pilke na skrzydlo. Kilka mial takich pilek do Blaszczykowskiego/Palcicia. Jesli cena tego, ze Wisla skonczy sezon na miejscu 7-8 bedzie, ze Plewka zdobedzie potrzebne doswiadczenie i w przyszlym sezonie bedzie podstawowym pomocnikiem to ja jestem za. Bo pamietajcie. 2 msc temu bylismy w kompletnej dupie, IV liga. Dzis budujemy zespol na nowo i pamietajmy o tym, ze na budowie nie wszystko jest od razu. Najpierw fundamenty i te, przynajmniej ja, widzialem w meczu z Gornikiem. |
Cytat:
Na podstawie jednego pełnego meczu stwierdziłeś, że gość ma dobry drybling i bardzo dobry strzał z dystansu :haha::haha: Trochę mi się to kojarzy z Borysiukiem, który ma kopyto w nodze i dużo razy próbował uderza zza pola karnego. Ze dwa razy mu wyszło i do tej pory w TV można usłyszeć, że "potrafi uderzyć". Niech Plewka pracuje, a jeśli rozegra do końca sezonu sporo spotkań, to wtedy się oceni jego potencjał. |
Po czym wnosisz, ze na podstawie jednego meczu?
|
Cytat:
Jeśli po więcej niż jednym, to podziel się ze mną tą szerszą perspektywą :rotfl: |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:01. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl