![]() |
Cytat:
|
Pomysł z mobilnym punktem sprzedaży biletów i wyrabiania kart kibica jest bardzo dobry. Fajnie by było, jakby ktoś się tym tematem zainteresował.
Co do nagradzania kupujących bilety wcześniej, to niestety wiąże się to też z "karaniem" tych, którzy kupują je później i o ile w przypadku karnetów ma to sens, to bilety na pojedyncze mecze nie powinny być objęte tego typu programem w sytuacji, w której "każdy bilet się liczy" - po prostu nie możemy sobie pozwolić na zniechęcanie ludzi do przychodzenia na mecze. Mnie osobiście bardzo irytuje marazm i zła prasa Wisły (dosłownie i w przenośni). Krew mnie zalewa jak widzę kiedy Krakowska pisze o "kibolach Wisły", którzy coś tam coś tam. Co takie pisanie ma na celu? Oczywiście, wzbudzenie taniej sensacji, bo co "panią Jadzię" interesuje, któremu klubowi kibicował jeden czy drugi "bandyta"? Kluby (ten głupszy też) powinny zawrzeć z dziennikarzami jakąś umowę, w której nie miesza się ich nazw w tego typu afery jak czyjaś śmierć. Można by to nawet argumentować chęcią obniżenia skłonności do przemocy jednej czy drugiej strony. Druga rzecz - powszechne trąbienie dziennikarzy o złej sytuacji w Wiśle. Jak żyję i jak widziałem wiele klubów w naprawdę beznadziejnej sytuacji, tak ta w Wiśle jest eksploatowana do granic obrzydzenia przez dziennikarzy, którzy w końcu mogą się zemścić za lata dominacji w lidze. Czy ktoś z Was widział z takim natężeniem pojawiające się na ogólnopolskich serwisach informacje dotyczące beznadziejnych sytuacji w np. Ruchu (z którego piłkarze idą DO nas!) czy skrajnych przypadkach jak Widzew czy ŁKS? W związku z taką a nie inną prezentacją sytuacji w Wiśle jeszcze trudniej o nowego sponsora czy zainteresowanie ludzi meczami, bo przecież co "njus", to przebijający z niego marazm i apatia. Sodoma i Cracovia. Przykładów jest wiele - ot, choćby ostatni żenujący tekst Piotra Jawora, który prawie zakrztusił się swoimi krokodylimi łzami, albo Skarb Kibica (nie pamiętam, czy z tego sezonu, czy poprzedniego), w którym "analitycy" typowali Wisłę na 16. miejscu tabeli. Nie mam co prawda pomysłu jak zwalczyć tę sytuację (z negatywną prasą) poza po prostu wyciągnięciem klubu na prostą, kilkoma transferami i sponsorem, ale wydaje mi się, że można by próbować na niej coś ugrać. Kiedyś funkcjonowało takiego powiedzenie "na przekór wszystkim, kibice Wisły" i wydaje mi się, że powrót do niego i oparcie marketingu o to hasło, to mógłby być strzał w 10. Nie tylko odwołanie się do wiary, która niezależnie od tego jak jest źle tli się w sercu każdego kibica mogłaby pozytywnie wpłynąć na frekwencję, ale przede wszystkim mogłoby to pomóc zjednoczyć wszystkich kibiców, którzy mimo tego lekkiego kryzysu ;) wciąż trwają z Wisłą. Bo właśnie kiedy jest "trochę gorzej" najłatwiej o solidarność. To przełożyłoby się na poprawę atmosfery na trybunach i wierzę, że na frekwencję też. Jedność, wierność i typowa dla nas przekora to moim zdaniem jest droga do naprawienia sytuacji w Wiśle. |
Cytat:
10 tys. po 100 zł - dajcież spokój.... |
Cytat:
Wszystko fajnie ale na stadion trzeba przyciągnąć kibiców telewizyjnych okazjonalnych często zwanych Januszami. Co trzeba poprawić: 1. Wyniki - Janusz nie przyjdzie na satadion jak Wisła non stop przegrywa kluczowe mecze. . . . . . . . . . . . . . . 15. Catering i jakość obsługi na stadionie. Musi się człowiek tam czuć dobrze wszystko musi być ogarnięte zorganizowane. 16. Sklepik klubowy - takie rzeczy kupuję się pod wpływem impulsu musi być łatwo szybko i przyjemnie - a jak jest wszyscy wiemy. 17. (Tu mnie część zabije i rozszarpie) ale ukulturalnienie dopingu, odpuszczenie sobie przyśpiewek do kolegów w więzieniu o innych tego typu klimatów. (Wiem wiem, nie realne stadion to nie teatr etc, po prostu twierdzę, że to by pomogło, oraz nie twierdzę, że mamy jakiś bardzo chamski sposób prowadzenie dopingu) 18. Po wprowadzeniu zmian odczekać co najmniej rok aby coś widocznego zaczęło się dziać. 19. Programy meczowe, aplikacje interaktywne, plakaty, spotkania z piłkarzami. Raz w roku konkurs na wzięcie udziału w treningu Wisły. 20. Ożywienie stadionu przed meczem - patrz catering. Oraz rzecz niemożliwa w żaden sposób do zrobienia ale prawie tak ważna jak gra piłkarzy. Zmiana klimatu w Krakowie aby można było sobie bez problemów chodzi w koszulce tego czy innego klubu po mieście, oznakować samochody etc. |
Cytat:
|
Temat dotyczy frekwencji na stadionie, a nie finansów klubu.
|
Cytat:
|
Cytat:
Tak jak napisał @Niemiec1906, też wydaje mi się, że zawodnik gra wtedy na przekór, nawet bardziej się stara. Co prawda inaczej ma się to, gdy śpiewa się źle (czy tam prowokująco) o jego klubie, a inaczej o nim samym (chociaż w Polsce nie ma takiego zwyczaju, jak np. w Anglii, gdzie duża część zawodników takiego Manchesteru United czy Chelsea ma swoje przyśpiewki). Ogólnie to podoba mi się ten temat i zastanawiam się właśnie dlaczego naszym ludziom promocja klubu, wydarzenia jakim jest mecz czy przedmiotów w sklepie idzie tak topornie?! Dziwne, zważywszy na to, że Ci ludzie muszą mieć jakieś doświadczenie w fachu, bo nikt "z ulicy" ich nie rekrutował - a nawet jeśli, to każdy z nas ma jakiś pomysł na poprawę marketingu, więc nie jest to coś kosmicznego, wymyślić kilka rzeczy, czy zapytać kogoś w jakiejś ankiecie, nie? Także Wisełko, :alleluja: |
Cytat:
a ze swojej strony powtórze to co pisałem w innym temacie,chyba w "nibylandii...".dlaczego problem jest moziwość kupienia karnetów na SWOJE MIEJSCE w dowolnym miesiacu tzn np już w październiku na rundę wiosenna? albo w lutym na jesienną?różnica w cenach praktycznei żadna,akurat w moim przypadku duze ułatwienie a dla klubu wcześniejsze pieniadze |
Sposób na większą ilość sprzedanych karnetów
-Możliwość użyczenia karnetu komuś innemu na pojedyńcze mecze -Możliwość zamiany miejsca na pojedyńcze mecze Sposób na większą ilość widzów: - Aby widz, kibic piłki nożnej, przyszedł nawet bez specjalnego namawiania to wiadomo, Wisła musi o “coś” grać (a tego nie robi już od kilku lat) - Widz musi być dobrze traktowany: przyjazna obsługa i catering na poziomie (najlepiej 13-krotnego MP ;)) to na ”wczoraj” - Na przyszłość aby stadion “żył”: sklep i muzeum TS Wisła Kraków z prawdziwego zdarzenia, kawiarnie, puby, restauracje itp, a co, marzyć wolno :D Sposób na wiślaka mieszkającego za granicą lub daleko od Krakowa - nie kupujesz karnetu a zamiast tego: - wpłać na Akademię Wisły. Nie tylko odciążysz swój Klub tu i teraz ale też zainwestujesz w Jego przyszłość! - wpłać na konto SKWK równowartość wybranego karnetu. SKWK dofinansuje niezamożnym młodym kibicom 50% karnetu na C. Klub zyska X twojej sumy a stadion X dopingujacych wiślakow zamiast jednego pustego miejsca! |
btw czy na naszym stadionie organizowane są wycieczki ? większość klubów tak robi, a można byłoby zarobić na tym chociaż jakiegoś grosza. Druga sprawa, to fajnie byłoby możliwość zrobienia sobie sesji na naszym stadionie. Fotografa klub ma, parę zdjęć zrobić i też jakiś pomysł, żeby budżet trochę wzmocnić. Wiadomo miliony, to nie będą ale zawsze coś.
|
Panowie, aby dysponować stadionem trzeba go mieć, a Wisła wynajmuje stadion należący do miasta na dni meczowe, a każde dodatkowe wynajęcie to dodatkowa kasa.
|
Cytat:
po pierwsze "rozliczani" są oni nie z frekwencji która będzie za 5 lat (ani osoby które pracowały w marketingu 5 lat temu nie są rozliczane z obecnej frekwencji) tylko rozliczani są tu i teraz, mecz jest w sobote, koleś ma w poniedziałek zdać raport ile było osób, stąd takie kwiatki jak grupa dzieci z Arki Gdynia na derbach, czy na "szkolnym" klubu grupy ze Stali Rzeszów i Resovii i pół dnia rozkminki co zrobić żeby się rodzice/opiekunowie na E15 nie pobili :mysli: więc lepiej im jednorazowo nagonić jakiś baranów na mecz, niż przyciągać klienta i budować z nim taką relację by został na lata (bo może i klub by miał z tego potem jakiś zysk ale nie ma z tego aktualny marketingowiec) po drugie to że pracują tam kompletne tłumany to już chyba każdy zauważył. Były kiedyś plakaty meczowe z wypisanymi naszymi osiedlami, myślicie ze dział marketingu wie które okolice w Krakowie są za Wisłą? Niestety nie znają nawet nazw osiedli i musieli się dopytywać co dać na plakat... A powinni nie tyle znać osiedla, co mieć wiedzę (np. korzystając z podanych przy wyrabianiu KK kodach pocztowych) na którym bloku na której ulicy kończy się teren Wisły - oczywiście byłby to podział miasta wg kryteriów sympatyków i oglądaczy, ale bardzo pomocny przy planowaniu kampanii czy to plakatowej czy np na wytyczeniu linii mpk na których można by się reklamować. Jeśli więc kuleją takie pod-sta-wy to myślicie że wiedzą np ile osób z tych, które skorzystały z biletu za 5zł wróciło ponownie na stadion? Otóż nie wiedzą, więc nie wiedzą nawet czy ta akcja ma sens. Ważne że akcja nagania jednomeczowców ("w poniedziałek uwzględnię ich w raporcie") a czy oni zostaną i będą chodzić przez 5 lat to nie ich problem bo za 5 lat skład marketingu zmieni się 3x. Zaprosi się więc dzieci z Hutnika Warszawa (oczywiście w Hutnika czapkach), 2 autokary z podkarpacia (tam, gdzie piłkarze byli w szkole bo po co jechać do szkoły np na Przy Arce i budować tam młode pokolenie- lepiej jechać do wioski pod Jarosławiem (i stracić cały dzień podczas którego w krk można objechać 4 szkoły), ale skąd marketing ma wiedzieć jak wygląda sytuacja na tym Przy Arce) i już mamy 150 osób na meczu i w raporciku więcej :) to tylko 3 przykłady a można by je mnożyć i nie zmieni się nic dopóki nie będą tam pracować osoby, które mają minimum wiedzy kibicowskiej (bo o tej marketingowej nie wspomnę) i którym będzie zależeć na tym jak Wisła będzie wyglądać za 5 lat a nie w poniedziałek na raporcie. ps. zresztą co się dziwić że frekwencja spada jak swego czasu na całym E na krzesełkach były ulotki reklamujące oglądanie meczy w C+ (i nie były to ulotki C+ tylko danego salonu w którym można podpisac umowe, więc klub pewnie zarobił z 500zł a ile stracił to widzimy co mecz) |
Parę bilbordów by się przydał z wyeksponowanym napisem "W tym miesiącu bilety 5% taniej!".
|
Według mnie sposób jest prosty, a mianowicie: Przestać lecieć z kibicami w h...
|
Pomału będziemy zamykać dyskusję i spróbujemy to usystematyzować i dostarczyć to do klubu. Jeśli ktoś coś jeszcze ma niech pisze.
|
Zanim temat zostanie zamknięty, kilka słów ode mnie.
Pojawiło się dużo dobrych poomysłów, które mógłby zrealizować klub, natomiast mniej tych, za które bezpośrednio odpowiedzialność mogliby wziąć kibice. Oczywiście w obu przypadkach są to wzajemne relacje. Ale do czego zmierzam. Jestem tzw. Januszem, piknikiem, ale nie kibicem sukcesu, bo Wiślę kibicuję odkąd tylko pamiętam. Na stadionie pojawiałem się okazjonalnie, co nie zmienia faktu, że kupowałem i kupuję gadżety klubowe. Myślę że nie poryszyliście jednego ważnego problemu jakim jest bezpieczentwo ze strony własnych kibiców. Myślę że i ja i wielu mi podobnych ma obawy o np. race wystrzelone w trybuny. Mam synka, który zaczyna podglądać mnie jak oglądam mecze, lubi usiąść przy mnie żebym mu opowiedział co się dzieje na boisku. I gdy pomyślę żeby go zabrać na stadion to mi się odechciewa. Przyśpiewki z wulgazryzmami w stronę własnych kibiców nie są zachętą dla mnie by na stadion przyjść i pokazć dziecku Wisłę. Zdaję sobię sprawę że stadion to nie teatr, ale kultura kibicowania też mogła by się nieco zmienić. Problem we frekwencji w większości leży właśnie w mniejszej liczbie "niedzielnych" kibiców. Ci wierni zawsze przyjdą. Resztę trzeba zachęcić. Mnie nie przekona bilet tańszy o 10% bo nie chcę tłumaczyć dziecku dlaczego wulgaryzmy kierowane są w nszym kierunku. Przez wydrzenie z racami żony nie przekonam, a o syna bym się bał. |
Frekwencja, ... już lub dopiero 30 lat na Reymonta chodzę. Różne były czasy , różne frekwencje, różne "okoliczności przyrody". Był czas drugiej ligi a także i transmisji w TVN kiedy na świetnie grającą Wisełkę chodziło 5 000. Mniejsza z tym. Było minęło. Jak to zmienić? Jak poprawić? To praca dla wszystkich, Klubu, Kibiców ,Kiboli , Januszy Pikników etc. Pierwsza rzecz to zachęta ,przynęta czy korzysć czy jak tam zwał. Darmowe za 5 zł !!! bilety dla kobiet , dzieci do lat 10 ,może i 12. Podobnie dla szkół. Na masową skalę. Bardzo duże upusty cenowe dla karneciarzy. Gadżety do wygrania ,rozdawanie koszulek, szalików itp. Smieszną , wręcz dziecinną kwestią jest "piwo bezalkoholowe" na przykładowym A 21 z powodu meczu podwyższonego ryzyka :D, DZIECINADA. Innym aspektem jest strona sportowa. Był kiedyś taki walczak ,Cantoro ,wcześniej Kosa ,wcześniej Kałużny. i wielu innych. Trzeszczały kości. Ale wiedziałęm że kopacz daje z siebie wszystko. Tego dziś ze świeczką szukać. Mniejsza z tym. To nie wypominki. Ja karnety kupię tradycyjnie trzy. .. Do sklepików też zaglądam. Nie ma co biadolić. WSZYSCY DO DZIEŁA.
|
Cytat:
|
Nie wiem czy taki pomyl się już tutaj już przewinął więc przedstawie go sam:
Stworzyć coś w stylu mapy z "izobarą" cenową. Im dalej od Krakowa tym większa zniżka na bilet. Przykładowo: odelgłość 100km to 10% zniżki, 200 - 20% itd itd... powiedzmy do 50% max Myślę, że stworzenie jakiegoś systemu/programu, który by to kontrolował nie było by trudne nawet dla studenta pierwszego roku informatyki. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cześć wszystkim. Dopiero co założyłem konto ale Wiśle kibicuje już trochę. Mój pomysł to coś takiego.
Kiedy kupujemy karnet, dostajemy jakąś koszulkę z poprzednich sezonów. Np 2010/2011. Na pewno jest takich koszulek w cholerę, które nie sprzedały się a leżą cholera wie gdzie i tylko kurz zbierają albo jakieś inne gadżety klubowe, które są smutne bo nikt ich nie nosi na sobie. :). Co mnie boli to, to że ile razy pisałem na FP Wisły na Fb to nikt z klubu nie odpisał. Na PW jak Ci odpisze, ktoś od nich to można to zaliczać do kategorii "Cud". Ile razy odwiedzam profile Lecha albo Legii, żeby zobaczyć co oni mają ciekawego dla swoich kibiców widzę, jak pod każdym newsem są odpowiedzi na pytania od kibiców. Kolejna sprawa to ceny biletów. Może warto wrócić do tych sprzed bojkotu i szukać w tym małego ratunku. Następna sprawa. Jak już ktoś pisał ludzie nie chcą zabierać małych fanów na mecze jak słyszą, że duża część dopingu jest skierowana na przeciwnika (anty doping dla przeciwnej drużyny, wyzywanie jej kibiców). Jeśli mam być szczery, to szkoda, że nie ma już gniazdowego, który nazywał się Guli. Pozdrawiam |
Gdyby Guli założył tutaj temat lub na skwk, że jest mobilizacja i zapełniamy całe C na pierwszy mecz, żeby pokazać że kibice są z Wisła na dobre i na złe, to myślę że była by spora szansa na zapełnienie sektora. On wraca na jeden mecz na gniazdo, to myślę że wielu kibiców z dawnego C wróciłoby (przynajmniej na ten jeden mecz). Znam sporo osób wśród moich znajomych, którzy niestety odpuścili sobie chodzenie na mecz, ale gdyby dowiedzeili się o takiej mobilizacji, to myślę że dużo z nich by wróciło.
|
na gniazdo był najlepszy kiedyś Mały
|
Dobra Dobra Panowie bo trochę zeszliśmy z tematu.
Na pewno w naszym klubie musi się poprawić dużo rzeczy od cateringu po grę. Mieszkam jakieś 30-40 km od Krakowa. Jak tylko będzie pierwszy Lipca wydrukuje jakieś plakaty zachęcające na mecz i rozwieszę u siebie w okolicy. Mam nadzieje, że chociaż kilka osób w ten sposób przyciągnę na mecz :) |
Czytając wpis kolegi Konrad. na sąsiednim temacie, dorzuciłbnym możiwość zalatwienia wszelkich formalności przez internet. Czyli kupno biletu i karnetu bez karty kibica i wyrobienie samej karty przed spotkaniem . Będzie wiadomo ilu kibicom trzeba wyrobić karte przed meczem i będzie można przygotować się otwierając nowe stanowiska. Komfort dla obu stron.
|
Cytat:
Warto jednak wspomnieć o tym, co często powtarzał Guli, a mianowicie, że nie chodzimy na młyn dla gniazdowego, tylko dla Wisły. |
Cytat:
Nie podniesie się frekwencji, jeśli na każdym kroku będzie się traktować kibiców jak bydło i rzucać im kłody pod nogi. Potrzebna karta żeby pójść do kina, teatru, filharmonii czy aquaparku? To taki "niedzielny" kibic, turysta, przyjezdny wiadomo co wybierze. |
Cytat:
I 'tak', uważam że całkowite zniesienie KK nie stważając dla niej silnej alternatywy jest nierozważne. Pomijam koszty. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:19. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl