Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [1 kolejka] Górnik Łęczna - WISŁA KRAKÓW, 18 lipca piątek godz. 20:30. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9312)

PiVoSH92 19.07.2014 20:04

Jak dla mnie w następnym meczu dać szanse Piotrkowi Żemło, najwyżej w przerwie go zmienić, a ogólnie pominąć Gułę i na DP ustawić Urygę z Dudką, Stilić za Brożkiem, Sarki na prawym skrzydle a na drugim Jankowski/Zając. W przerwie spokojnie można to jakoś zmienić, ale bez skrzydłowych i minimum jednego, dobrego DP to nie będzie to dobrze wyglądało.

rafaltwsd 19.07.2014 20:58

Ale czy wy ludzie nie widzice ze ktokolwiek nie zafra to zaraz bedzie ze jest słaby i go wywalic? Tak jest z Uryga teraz, kiedy wierzylismy ze Nalepa, Czekaj beda zbawieniem dla nas, dajmy im czas i poczekajmy, moze potrzeba sezonu albo undy zeby zobaczyc czy poszczegolni zawodnicy sie nadaja. Wydaje mi sie ze co niektórzy maja za duze wymagania co do naszych wychowankow

PiVoSH92 19.07.2014 21:08

Ale chodzi o to, że ludzie, którzy nie mają jeszcze na tyle umiejętności nie mogą być tak obciążani - albo doświadczony partner, albo wchodzenie z ławki, bo 90 minut bez pomocy w defensywie dla Urygi... widać było efekt (a konkretniej jego brak)

rafaltwsd 19.07.2014 21:12

no dokladnie, wiec nie warto jechac po tym chlopaku po jednym slabym meczu zwlaszcza ze kilka tygodni czy miesiecy nawolywalo sie zeby gral jak najwiecej( ogolnie o naszej mlodziezy pisze) i z Zajaca robi sie zbawienie a po 2 slabszych meczach forum bedzie mialo takie samo zdanie na jego temat jak teraz na temat urygi

PiVoSH92 19.07.2014 21:20

Widać było po Zającu, że wpuszczanie młodych na ostatnie 20-30 minut, bez zrzucania na nich napięcia wychodzi najlepiej. To, jak grał Zając to dla mnie najlepszy przykład, jak należy wprowadzać juniorów do zespołu i jak oni sami powinni grać.

john_doe92 19.07.2014 21:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafaltwsd (Post 1368823)
Ale czy wy ludzie nie widzice ze ktokolwiek nie zafra to zaraz bedzie ze jest słaby i go wywalic? Tak jest z Uryga teraz, kiedy wierzylismy ze Nalepa, Czekaj beda zbawieniem dla nas, dajmy im czas i poczekajmy, moze potrzeba sezonu albo undy zeby zobaczyc czy poszczegolni zawodnicy sie nadaja. Wydaje mi sie ze co niektórzy maja za duze wymagania co do naszych wychowankow

Jeśli chodzi o Uryge to może nie wyraziłem się tutaj jasno (na blogu było bardzo wyraźnie, zapraszam) ale uważam że to gość który zasługuje na szanse, ale po pierwsze nie na tej pozycji a po drugie nawet jeśli, to nie sam. Jego słaby występ w Łęcznej to w 100% wina trenera który źle go ustawił. Zgadzam się całkowicie że trzeba czasu ale wszystko musi mieć w sobie jakiś plan, decyduje gdzie on może być najlepszym zawodnikiem w przyszłości (stoper!!!) i tam go ogrywam.
Ty twierdzisz że my nie dajemy szansy i od razu krytykujemy? Jestem bardzo ciekaw składu w kolejnym meczu bo to Smuda, w końcówce tamtego sezonu, wykazywał się skrajną niekonsekwencją i zmieniał skład co mecz. Niestety to trener który kieruję się potrzebą chwili i tzw. "nosem" a to w dzisiejszej piłce rzadko zdaje egzamin

Yossarian 19.07.2014 21:58

Do wszystkich narzekajacych na Uryge-przypomnijcie sobie jak zaczynal Chrapek.

4karol4 19.07.2014 23:12

Żebyśmy mieli tylko takie problemy jak Uryga.. W ogóle nie wiem o co do niego tyle pretensji. Po pierwsze grał 90 min, bo nie było innego wyjścia. Jest oprócz niego jakiś defensywny pomocnik? W kadrze odliczając Marko i Ostoję mamy 12 ogranych zawodników (chwilowo nawet 11 bo obecnie Donald leczy kontuzję). Do tego 2 z niedużym doświadczeniem (Uryga i Czekaj). Reszta ma po 18-19 lat. Nie ma wielkiej alternatywy dla Urygi. Pomoc wyglądała tragicznie, ale to nie jego wina. Niewidoczni byli Garguła, Jankowski i Boguski. Jedynie Stilic coś próbował. Mieliśmy problem w postaci tego, że mimo dużego posiadania piłki kompletnie brakowało pomysłu na rozegranie akcji. Mimo, że mieliśmy kilku kreatywnych zawodników środku pola.

Uran235 20.07.2014 05:47

Nowy sezon, te same błędy. Gramy bez drugiej linii i walimy głową w mur w ataku pozycyjnym. Łatwo winić Urygę, bo chłopak ma ewidentne kłopoty, ale ja bym bardziej winił jego starszych kolegów, którzy dali dupy po całości. Garguła, Boguski i Jankowski - wszyscy trzej nie pokazywali się pod grę obrońcom, nie pracowali nad wyprowadzeniem piłki, a zamiast tego ładowali się do środka pod Brożka i Stilicia i obydwu po prostu dusili. Brożek jeszcze uciekał z tego tłoku i szukał gry, ba on czasem robił robotę za wymienioną trokę, pokazując się obrońcom do gry. Gorzej ze Stiliciem, to jest taki zawodnik, który musi mieć grę ułożoną pod siebie, żeby bbłyszczeć. Partnerzy zabierali mu piłki, zabierali mu miejsce, więc Stilić był zupełnie niewidoczny.

Jankowskiemu jeszcze bym dał moment, chociaż w Łęcznej zagrał jak gość ściągnięty z drużyny podwórkowej, a nie z Ruchu Chorzów. Tłok, ścisk i potrojone ktyrice, aten wchodzi w środek i drybluje, trudno przypomnieć sobie jakąkowliek jego akcję, której nie zaczynałby od prowadzenia piłki. Jednak będę go bronił o tyle, że mam wrażenie, że chłopak wyszedł przemotywowany - widać, że chciał się pokazać, szczególnie na początku dużo szrapał, tylko ewidentnie nie wiedział z kim jak grać, kogo gdzie szukać i zamiast tego ładował się w głupie akcje indywidualne. Mimo wszystko liczę, że się z czasem wyrobi, tym bardziej, że akurat z Sadlokiem próbował grać akcje bardziej zespołowe, więc bardzo możliwe, że najbardziej gubi go brak zgrania z zespołem.

Garguła wypchnięty na bok to nieporozumienie - od dłuższego czasu to widać i chuyba trzeba się pogodzić z tym, że lepiej postawić tam zawodnika słabszego, ale lepiej wypełniającego założenia taktyczne. Ponadto trudno mi przypomnieć sobie mecz, w którym tandem Garguła - stilić sprawdziłby się na boisku. Jak dla mnie to dwaj piłkarze, którzy potrzebują wykonywać na boisku te same zadania i jednocześnie niezdolni do wykonywania innych funkcji tym samym - poza sytuacjami awaryjnymi - powinni grać wymiennie, a nie równolegle.

Boguski jak to Boguski, taka nasza zapchajdziura, raz na jakiś czas zdarzy mu się zagrać dobrze, ale wiara w jego powrót do wysokiej dyspozycji opuściła już nawet mnie.

Uryga - cóż, chłopak nie tyle jest beznadziejny, co ma problem w postaci swojej postury. Na dziś to jak jego postura rzutuje na jego dynamikę, zwrotność i koordynację ruchową właściwie dyskwalifikuje go na tym poziomie. Takie rzeczy da się obejść dysponując doświadczeniem, dobrym czuciem gry i wysoką dyscypliną - np. w sytuacji bramkowej Uryga dał Nowakowi uciec, potem go gonił i się zabiegł - dopiero te czynniki pozwoliły rywalowi obnażyć braki Wiślaka pod względem zwrotności. Na dziś Uryga nie pokazuje wspomnianych atutów, które kompensowałyby jego braki, więc w najbliższym czasie siłą rzeczy będzie miał problemy ze zwrotnymi zawodnikami, a my będziemy wypatrywać powrotu Stjepanovicia, no chyba, że trenera wcześniej szlag trafi i poszuka (w kadrze, bo gdzie indziej) kogoś za Dudkę na stopera.

Jeszcze jedna uwaga ogólna, co do drugiej linii. Nasi środkowi pomocnicy w liczbie 127 notorycznie przy/po przyjęciu obracali się z piłką w stronę własnej bramki - no tak się akcji nie popchnie naprzód.

Mario Nh 20.07.2014 08:34

Bardzo dobrze to rozpisałeś Uran.
To ja dodam coś na plus, w porównaniu do zeszłego sezonu.
Stałe fragmenty, a dokładniej rzuty rożne.
Wreszcie są bite na krótki słupek i od razu stanowiły kilka razy zagrożenie.
Semir bardzo fajnie dokręca piłkę.
Na długi słupek, na głowę zawodnika, piłka spada raz na sto lat.

Uran235 20.07.2014 09:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mario Nh (Post 1368872)
Wreszcie są bite na krótki słupek i od razu stanowiły kilka razy zagrożenie.
Semir bardzo fajnie dokręca piłkę.

A to czasem nie Garguła bił te stałe fragmenty?

KOMINEK 20.07.2014 11:11

Garguła, Jankowski i Stilic razem na środku powoduje jedynie chaos to zawodnicy podobnego typu i zamiast pomagać przeszkadzają sobie . Brak klasycznych skrzydeł brak defensywnego pomocnika to nasze główne bolączki.

PiVoSH92 20.07.2014 11:22

W zeszłym sezonie bił Garguła, teraz Stilic i od razu widać różnicę.

Kamson 20.07.2014 11:44

Wydaje mi się, że Garguła bił rożne z lewej strony a Stilić z prawej. Obaj bardzo dobrze dorzucali, szkoda że bez efektu bramkowego.

PiVoSH92 20.07.2014 11:59

W każdym razie nie ma miejsca na boisku dla nich dwóch. Najoptymalniej na ten moment to w obronie Urygę za Dudkę, Dudka z Lechem na DP, Stilic za napastnikiem, Jankowski i Sarki na skrzydłach. Ale to wyklucza ze składu Gułę i Bogusia, ulubieńców trenera (taki odnoszę wrażenie).

Rustin 20.07.2014 12:03

Coś w tym jest, że Boguski i Garguła to ulubieńcy Smudy. Co do samego Boguskiego, to nie wiem jakim cudem on nadal u nas gra. Miał chłopak potencjał do momentu akcji z Borysiukiem, ale od dobrych 4 lat jest praktycznie "zapchajdziurą". Dziwię się, że nikt nie próbował rozwiązać z nim kontraktu.

john_doe92 20.07.2014 12:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1368866)
Uryga - cóż, chłopak nie tyle jest beznadziejny, co ma problem w postaci swojej postury. Na dziś to jak jego postura rzutuje na jego dynamikę, zwrotność i koordynację ruchową właściwie dyskwalifikuje go na tym poziomie. Takie rzeczy da się obejść dysponując doświadczeniem, dobrym czuciem gry i wysoką dyscypliną - np. w sytuacji bramkowej Uryga dał Nowakowi uciec, potem go gonił i się zabiegł - dopiero te czynniki pozwoliły rywalowi obnażyć braki Wiślaka pod względem zwrotności. Na dziś Uryga nie pokazuje wspomnianych atutów, które kompensowałyby jego braki, więc w najbliższym czasie siłą rzeczy będzie miał problemy ze zwrotnymi zawodnikami, a my będziemy wypatrywać powrotu Stjepanovicia, no chyba, że trenera wcześniej szlag trafi i poszuka (w kadrze, bo gdzie indziej) kogoś za Dudkę na stopera.

Właśnie z powodu tej postury i predyspozycji lepiej pasuje na stopera, gdzie grając w parze jest lepiej asekurowany (mając obok siebie Głowackiego i przed Dudkę) i łatwiej ukryć jego baki o których napisałeś. Kompletnie niedopuszczalne jest postawienie takiego gościa samego na "6" bo nikt sobie tam nie poradzi nie mając dużego doświadczenia z rywalami w przewadze liczebnej w tej strefie, a to był jego 20 mecz w TME z których większość grał na innej pozycji, więc o jakim doświadczeniu tu mówimy??. Nie może być tak że trener sobie coś wymyśla i zupełnie nie zastanawia się czy ma do tego dobrych wykonawców a tak to wygląda w przypadku Urygi.

wiesniak84 20.07.2014 12:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez john_doe92 (Post 1368919)
Nie może być tak że trener sobie coś wymyśla i zupełnie nie zastanawia się czy ma do tego dobrych wykonawców a tak to wygląda w przypadku Urygi.

Ja sadze, ze wlasnie od tego jest trener. To co sobie wymysli wdraza w zycie. Odrebna kwestia faktycznie jest uzytecznosc takich wymyslow. Obawiam sie, ze w przypadku Smudy nie za wielka vide wystawianie notorycznie Garguly na skrzydle czy teraz Urygi samego na defensywnym. Raz mozna przebolec, popelnilem blad, szukam innego wyjscia. Problem w tym, ze Dyzma chyba nie potrafi wyciagac wnioskow z wlasnych nie do konca przemyslanych decyzji.

john_doe92 20.07.2014 13:13

Jeszcze raz na temat Urygi i defensywnych pomocników. Zebrałem wszystko do kupy na blogu, mam nadzieje że wyjaśniłem swoje stanowisko bo kilka razy odniosłem tu wrażenie że nie jestem właściwie rozumiany: http://wislakrakowtaktycznie.blogspo...ensywnego.html

fresh.cie 20.07.2014 23:39

Dobrze zaznaczyłaś na tym blogu - Wiśle brakuje typowej "ósemki". Jak mamy płynnie rozgrywać akcje po odbiorze skoro Uryga boi się zagrać do przodu? Grając trzema zawodnikami o tej samej nominalnej pozycji porozrzucanymi po całej szerokości boiska nie wyjdzie nam na dobre. Mam na myśli Stilicia, Gargułę i Jankowskiego. Tylko jeden ma prawo do gry w wyjściowej jedenastce jeśli ma ta gra normalnie wyglądać. Inna sprawa, że nie mamy zawodnika, o charakterystyce zawodnika z numerem 8. Może Przemek Lech? Ciężko będzie w tym sezonie, jeśli Smuda nie zauważy tej "drobnostki".

Fiti 21.07.2014 00:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fresh.cie (Post 1368979)
Dobrze zaznaczyłaś na tym blogu - Wiśle brakuje typowej "ósemki". Jak mamy płynnie rozgrywać akcje po odbiorze skoro Uryga boi się zagrać do przodu? Grając trzema zawodnikami o tej samej nominalnej pozycji porozrzucanymi po całej szerokości boiska nie wyjdzie nam na dobre. Mam na myśli Stilicia, Gargułę i Jankowskiego. Tylko jeden ma prawo do gry w wyjściowej jedenastce jeśli ma ta gra normalnie wyglądać. Inna sprawa, że nie mamy zawodnika, o charakterystyce zawodnika z numerem 8. Może Przemek Lech? Ciężko będzie w tym sezonie, jeśli Smuda nie zauważy tej "drobnostki".


Oczywiście że mamy typową 8. Ostoja Stjepanović. Wszyscy oceniaja go przez pryzmat rozstania klubu z Sobolem, i gry Sobola w Górniku, a prawda jest taka ze u Ostoi i odbiór i rozegranie są naprawdę na dobrym poziomie. Sęk w tym że teraz ma kontuzję...

PiVoSH92 21.07.2014 00:24

Ale fakt jest taki, że przy Ostoi zawsze grał czy to Dudka, czy to Chrapek, którzy dla mnie są lepsi w rozegraniu, mając przy sobie Urygę w końcu może pokazać, na co go stać.

P.S. - rozumiem, że mamy pewną ustaloną formację itd, ale na ten moment widzimy, jak się to sprawdza - nie można by rozważyć gry na 3/5 obrońców?

http://www.footballuser.com/formatio...sla_Krakow.jpg

Takie trochę wydziwianie, ale przy naszym obecnym stanie kadrowym aż się prosi. W tej formacji LO i PO aktywnie włączają się w ofensywie, a gdy tracimy piłkę zanim oni powrócą do defensywy DP, czyli w tym wypadku Ostoja cofa się między obrońców, tworząc czteroosobowy blok defensywny. Taktyka idealna do gry z kontry, zakładając, że boczni obrońcy są dobrzy w ofensywie - i o ile w wypadku Burego nie ma wyboru (choć dobrze czuje się on w ataku) to na lewym skrzydle mamy wybór - przeciętny w defensywie Sadlok albo dobry w ofensywie, szybki i idealny do kontry Donald. Do tego ciężar kreowania gry rozmywa się z DP na wszystkich 3 pomocników, w ataku Stilic z Brożkiem jak wiemy spisują się razem świetnie, o ile im nikt nie przeszkadza. Nie zjedzcie mnie :P

s1mone 21.07.2014 02:31

Wracając do Sadloka, weszlo - które jest jakie jest, ale akurat ocenia zawodników 'w miarę' obiektywnie dało mu tyle samo punktów za ten mecz co Głowackiemu. Pierwszej połowy nie widziałem (poza skrótem), ale w drugiej Sadlok kasował wiele akcji przeciwnika w zarodku i grał bardzo dobre zawody. Do tego strzelił wyrównującego gola.

Wiadomo, pierwsze koty za płoty, może grać u nas bardzo dobrze, może grać kichę, ale krytykowanie go bez żadnych podstaw, tylko dlatego, że ściągnął go Bednarz jest gówniarskie.

serek.c2 21.07.2014 06:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fiti (Post 1368980)
Oczywiście że mamy typową 8. Ostoja Stjepanović.

Zgadzam się, Ostoja to typowa "ósemka" - na pierwszą ligę.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:30.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl