Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   30. kolejka, Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Wisła Kraków, 25 kwietnia 2025, 20:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11100)

Patryko 26.04.2025 09:50

@Manhunt

Oczywiście, że cała obrona jest do odpalenia w lecie (poza Mikulcem i Kutwą), ale niestety obowiązują nas kontrakty. Przez te kontrakty będziemy się jeszcze rok męczyć z kapitanem Urygą drącym się na wszystkich, tylko nie na siebie, obcinającym się praktycznie w każdym meczu Biedrzyckim, czy Jarochem (o ile go przedłużą) kryjącym na radar (chociaż tyle, że wczoraj swoje winy odkupił).

Łasicki, Kiakos, Jaroch i Szot są do odstrzału w lecie, bo nawet w tej prymitywnej I lidze nie dają odpowiedniej jakości.

wolfy 26.04.2025 10:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1646159)
@Manhunt

Oczywiście, że cała obrona jest do odpalenia w lecie (poza Mikulcem i Kutwą), ale niestety obowiązują nas kontrakty. Przez te kontrakty będziemy się jeszcze rok męczyć z kapitanem Urygą drącym się na wszystkich, tylko nie na siebie, obcinającym się praktycznie w każdym meczu Biedrzyckim, czy Jarochem (o ile go przedłużą) kryjącym na radar (chociaż tyle, że wczoraj swoje winy odkupił).

Łasicki, Kiakos, Jaroch i Szot są do odstrzału w lecie, bo nawet w tej prymitywnej I lidze nie dają odpowiedniej jakości.

Jaroch tą rundę ma bardzo udaną. Co by o nim nie pisać, ostatnio rzadko się obcina.
Akurat wczoraj zawalił, ale na spółkę z Urygą i Mikulcem, który dał się w polu karnym ograć jak dziecko. Winę rozłożyłbym: 50% Mikulec, 30% Jaroch i 20% Uryga (albo 50/50 Mikulec i reszta).
No i strzelił gola.

Łasicki też ostatnio gra OK. Na przykład potrafi się obrócić w miejscu, w odróżnieniu od Biedrzyckiego.

Histeryczne tekstu o wyrzucaniu wszystkich - lepiej się dzięki temu czujecie? Najgorszy obrońcą jest u nas Biedrzycki który notorycznie się kompromituje. Drugi jest Szot który ma tak dobrą dyspozycję że po Zniczu nie ma już na to okazji (tam dwa razy odpuścił krycie, z czego padł gol).

Obrona w liczbach nie wygląda tragicznie i o ile nie grają razem Uryga z Biedrzyckim to nie ma banalnej metody na jej rozmontowanie, takiej jak wrzucenie im piłki za plecy. Jak grają razem to wiadomo przed meczem jakie sytuacje będą mieli rywale.

Nie wierzę w to że na raz sprowadzimy sześciu obrońców lepszych niż mamy. Nie w naszej sytuacji finansowej. O ile Łasicki ma zdrowe kolana (w co wątpię) i utrzyma poziom to zastanowiłbym się nawet nad zostawieniem jego, jeśli nas nie stać na Colleya (a pewnie nie stać).

Jaroch na bank zostanie, celem powinno być raczej znalezienie kogoś kto z nim powalczy o miejsce. Tym kimś nie jest Szot, który w hierarchii Jopa był za Sukiennickim a przed Fazlagiciem, a teraz jest ostatni do wejścia po masażyście.

No i przydałby się jakiś bramkarz nie będący ręcznikiem, bo Broda i Chichkan sprawiają że Letkiewicz zupełnie nie czuje presji z ławki.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 1646158)
To albo był ok albo Termalica powinna kończyć mecz w 10 ;)
To co napisałeś to się wyklucza dziubuś.

Sędzia był bardzo nie ok, szczególnie w drugiej połowie. Brak 2 kartek po kopaniu Baeny, braku jakiejkolwiek kartki za przedłużanie gry (co tylko ośmieliło Termalice do takiej pato gry).

Takie sędziowanie jest absolutnie nie akceptowalne bo premiuje drwali, rzeźników i polegiwaczy. Przy takim sędziowaniu w barażach płyniemy, już widzę jak czarny nie daje nam karnego lub przeciwnik nie dostaje czerwonej...

Był OK bo zwałował nas w stopniu lekkim i dyskusyjnym. W porównaniu do popisów sędziowskich ze Zniczem, Arką czy Miedzią to chłop zasłużył na medal. Biorę go w ciemno zamiast Raczkowskiego albo innych sierot które w ogóle nie reagują na ostre faule, rzuty karne czy łapanie przez bramkarza podań od swoich zawodników (sic!).

Na tle reszty pajaców wypadł wczoraj poprawnie, reagował na faule, może był trochę zbyt pobłażliwy ale i tak po ostatnich wyczynach naszych sędziów - było OK.

Patryko 26.04.2025 10:22

Łasickiego nie przedłużałbym ze względu na wiek i historię kontuzji.

Zakładam, że nie zarabia mało i jeśli trochę nasz szanowny dyrektor sportowy poszuka, to może nam wyhaczy kolejnego Mikulca na pozycję SO.

Szot absolutnie sportowo nie dojeżdża, to jest gracz na niższe ligi.

Kiakosów jest dostępnych na rynku na pęczki. Skoro nasz się nie sprawdził, to po prostu żegnamy bez żalu i bierzemy następnego z nadzieją, że pokaże coś więcej. Taki jest los drużyn takich jak Wisła, kontraktujących piłkarzy wątpliwej jakości w nadziei na złoty strzał.

Jedynie Jaroch mógłby zostać, ale absolutnie nie jako podstawowy gracz, jest na to za cienki.

Arkadiusz.Czerepach 26.04.2025 10:22

pytanie do Drozda:

czym wytłumaczysz radość piłkarzy po wczorajszym meczu, zbijanie piątek i przytulanie sie przy bocznej linii po końcowym gwizdku ?

drugie pytanie zadam jutro w statystycznym

wolfy 26.04.2025 10:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1646162)
Łasickiego nie przedłużałbym ze względu na wiek i historię kontuzji.

Zakładam, że nie zarabia mało i jeśli trochę nasz szanowny dyrektor sportowy poszuka, to może nam wyhaczy kolejnego Mikulca na pozycję SO.

Szot absolutnie sportowo nie dojeżdża, to jest gracz na niższe ligi.

Kiakosów jest dostępnych na rynku na pęczki. Skoro nasz się nie sprawdził, to po prostu żegnamy bez żalu i bierzemy następnego z nadzieją, że pokaże coś więcej. Taki jest los drużyn takich jak Wisła, kontraktujących piłkarzy wątpliwej jakości w nadziei na złoty strzał.

Jedynie Jaroch mógłby zostać, ale absolutnie nie jako podstawowy gracz, jest na to za cienki.

Chciałbym tylko zauważyć, że ostatnio jak próbowaliśmy wzmocnić stoper to przyszedł Biedrzycki za pół miliona złotych. Na jednego Mikulca przypada Kiakos i wspomniany asior.

Kurz 26.04.2025 10:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1646159)
@Manhunt

Oczywiście, że cała obrona jest do odpalenia w lecie (poza Mikulcem i Kutwą), ale niestety obowiązują nas kontrakty. Przez te kontrakty będziemy się jeszcze rok męczyć z kapitanem Urygą drącym się na wszystkich, tylko nie na siebie, obcinającym się praktycznie w każdym meczu Biedrzyckim, czy Jarochem (o ile go przedłużą) kryjącym na radar (chociaż tyle, że wczoraj swoje winy odkupił).

Łasicki, Kiakos, Jaroch i Szot są do odstrzału w lecie, bo nawet w tej prymitywnej I lidze nie dają odpowiedniej jakości.

Prawdę mówiąc, jeśli jakimś cudem awansujemy, prawie wszyscy piłkarze są do wymiany, co oczywiście się nie wydarzy. No i wiele będzie zależało od aspiracji i tego czy nadal będziemy, jeśli chodzi o styl gry, grupą rekonstrukcyjną dawnej Wisły.

Wracając jeszcze do obrony, to nie będzie ani łatwo ani różowo. Obecnie zdecydowanie mniej od nas traci Arka i w ekstraklasie Raków oraz Lech. Mecze wszystkich pozostałych, przy zachowaniu wszelkich proporcji, przypominają nasze. I to drużyn z czołówki, takich jak Jaga, Legia czy Pogoń, w przypadku których fafrocle, błędy indywidualne, fatalne zachowania są chlebem powszednim. To tylko pokazuje jak trudno o dobry materiał ludzki i połącznie fajnej gry ofensywnej z żelazną obroną.

wolfy 26.04.2025 10:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1646167)
Prawdę mówiąc, jeśli jakimś cudem awansujemy, prawie wszyscy piłkarze są do wymiany, co oczywiście się nie wydarzy. No i wiele będzie zależało od aspiracji i tego czy nadal będziemy, jeśli chodzi o styl gry, grupą rekonstrukcyjną dawnej Wisły.

Wracając jeszcze do obrony, to nie będzie ani łatwo ani różowo. Obecnie zdecydowanie mniej od nas traci Arka i w ekstraklasie Raków oraz Lech. Mecze wszystkich pozostałych, przy zachowaniu wszelkich proporcji, przypominają nasze. I to drużyn z czołówki takich jak Jaga, Legia czy Pogoń, w przypadku których fafrocle, błędy indywidualne, fatalne zachowania to chleb powszedni. To tylko pokazuje jak trudno o dobry materiał ludzki i połącznie fajnej gry ofensywnej z żelazną obroną.

Porządni obrońcy, zwłaszcza tacy którzy przy okazji nie są absolutnie drewniani nie są tak powszechni jakby się wielu wydawało. I na pewno nie są tani.

AgresywnyChomik 26.04.2025 10:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1646160)

Był OK bo zwałował nas w stopniu lekkim i dyskusyjnym. W porównaniu do popisów sędziowskich ze Zniczem, Arką czy Miedzią to chłop zasłużył na medal. Biorę go w ciemno zamiast Raczkowskiego albo innych sierot które w ogóle nie reagują na ostre faule, rzuty karne czy łapanie przez bramkarza podań od swoich zawodników (sic!).

Na tle reszty pajaców wypadł wczoraj poprawnie, reagował na faule, może był trochę zbyt pobłażliwy ale i tak po ostatnich wyczynach naszych sędziów - było OK.

Mam nadzieję że to odosobniony głos, jeżeli nie, to wynikałoby z tego że już tak przywykliśmy do ruchania nas przed sędziów że tak słabe sędziowanie jak wczoraj - brak podejmowania niewygodnych decyzji w odpowiednich momentach, pozwolenie jednej drużynie na przejęcie meczu (nie przez prezentowany poziom sportowy) jest nazywane OK sędziowaniem.
Nic tylko siąść i płakać.

wolfy 26.04.2025 10:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 1646169)
Mam nadzieję że to odosobniony głos, jeżeli nie, to wynikałoby z tego że już tak przywykliśmy do ruchania nas przed sędziów że tak słabe sędziowanie jak wczoraj - brak podejmowania niewygodnych decyzji w odpowiednich momentach, pozwolenie jednej drużynie na przejęcie meczu (nie przez prezentowany poziom sportowy) jest nazywane OK sędziowaniem.
Nic tylko siąść i płakać.

Nie moja wina że poprzeczka jest zawieszona tak nisko.

Patryko 26.04.2025 10:42

Swoją drogą te cyrki z próbą krótkiego rozegrania piłki z piątki, a potem nagle "zmiana planów" i wygonienie wszystkich z pola karnego powinno się po prostu kończyć żółtą kartką dla bramkarza.

Nasi też to robią i myślę, że szybka żółta kartka wybiłaby im z głów takie kretyńskie zagrywki.

krysztal 26.04.2025 10:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 1646158)
To albo był ok albo Termalica powinna kończyć mecz w 10 ;)
To co napisałeś to się wyklucza dziubuś.

Sędzia był bardzo nie ok, szczególnie w drugiej połowie. Brak 2 kartek po kopaniu Baeny, braku jakiejkolwiek kartki za przedłużanie gry (co tylko ośmieliło Termalice do takiej pato gry).

Takie sędziowanie jest absolutnie nie akceptowalne bo premiuje drwali, rzeźników i polegiwaczy. Przy takim sędziowaniu w barażach płyniemy, już widzę jak czarny nie daje nam karnego lub przeciwnik nie dostaje czerwonej...

Moim zdaniem Termalica powinna kończyć w 9.Kartka dla Dudy też z dupy.Ogólnie sędzia pozwalał na dużo więcej gospodarzom.
Mecz całkiem fajny w naszym wykonaniu choć muszę się przy.......ić do Jopa o ten pomysł z rozgrywaniem od bramkarza.Ani tam murawa nie jest jakaś rewelacyjna w Niecieczy ani wczorajsza pogoda(widać było że momentami nieżle zawiewa) nie pozwalały na zabawy pod własnym polem karnym.

Tantal 26.04.2025 11:07

Czy w 9 nie wiem, ale brak drugiego żółtka dla jednego z zawodników brukbetu za drugi faul taktyczny to była kpina z przepisów w żywe oczy.

FraMat 26.04.2025 11:30

Ja zaobserwowałem wczoraj inne dziwne zjawisko, na które sędziowie nie reagują.
Bramkarz ma piłkę w rękach i chce ją daleko wykopać.
Podbiega do linii pola karnego i... przynajmniej jedna nogą ją przekracza, po czym wykopuje piłkę.
Czy kwalifikuje się to już do ręki bramkarza poza polem karnym czyli do czerwonej kartki?
Nie wiem, dlatego pytam.
Wczoraj bramkarz rywali robił to kilka razy.
Oczywiście, sędzia jest daleko, gdzieś na połowie rywala i nie ma mowy, żeby to zauważył.
Niby w przepisach PZPN jest wytyczna dla sędziów asystentów, że w momencie zwalniania piłki z rąk przez bramkarza, asystent musi kontrolować czy bramkarz nie dotyka piłki ręką poza polem karnym.
Ale moim zdaniem skoro przynajmniej jedna noga jest poza polem karnym to jest spora szansa, że i dłonie bramkarza trzymają tę piłkę poza polem karnym, zwłaszcza że chodzi o ruch do przodu w nie o wycofywanie się.
W przypadku Letkiewicza (interwencja na linii pola karnego) było to drobiazgowo sprawdzane przez VAR.
Czy w takich przypadkach nie mogłoby być?

wolfy 26.04.2025 11:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1646178)
Ja zaobserwowałem wczoraj inne dziwne zjawisko, na które sędziowie nie reagują.
Bramkarz ma piłkę w rękach i chce ją daleko wykopać.
Podbiega do linii pola karnego i... przynajmniej jedna nogą ją przekracza, po czym wykopuje piłkę.
Czy kwalifikuje się to już do ręki bramkarza poza polem karnym czyli do czerwonej kartki?
Nie wiem, dlatego pytam.
Wczoraj bramkarz rywali robił to kilka razy.
Oczywiście, sędzia jest daleko, gdzieś na połowie rywala i nie ma mowy, żeby to zauważył.
Niby w przepisach PZPN jest wytyczna dla sędziów asystentów, że w momencie zwalniania piłki z rąk przez bramkarza, asystent musi kontrolować czy bramkarz nie dotyka piłki ręką poza polem karnym.
Ale moim zdaniem skoro przynajmniej jedna noga jest poza polem karnym to jest spora szansa, że i dłonie bramkarza trzymają tę piłkę poza polem karnym.
W przypadku Letkiewicza (interwencja na linii pola karnego) było to drobiazgowo sprawdzane przez VAR.
Czy w takich przypadkach nie mogłoby być?

Są dwa rodzaje wytycznych:
- przeciw Wiśle
- przeciw jej rywalom.

Dotyczy to też fauli, karnych i kartek. Nie żartuję w tym momencie.
I pewnie masz rację, ale co zrobisz? Skoro to Wisła dostała z Pogonią Siedlce więcej kartek, to co nam to mówi o uczciwości kolesia z gwizdkiem?

Kurz 26.04.2025 11:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1646168)
Porządni obrońcy, zwłaszcza tacy którzy przy okazji nie są absolutnie drewniani nie są tak powszechni jakby się wielu wydawało. I na pewno nie są tani.

To prawda. I niestety tacy, za których płacisz na przykład 400 tys Euro (czy nawet wiecej) i chcą przyjść do naszych lig, wcale nie muszą być lepsi od darmowych. Wygląda więc na to, że przy naszym stylu gry i możliwościach finansowych jeszcze długo będziemy skazani na podobne sytuacje, a już w ekstraklasie w tym składzie sobie tego nie wyobrażam. Chociażby Colley, za którym tęsknimy, na wyższym poziomie rozgrywek był zwykłym parodystą.

Oczywiście jest jeszcze taka droga jak w przypadku Rakowa, ale ona również wymaga pieniędzy, żeby nie bronić się jak Puszcza przed spadkiem. I trzeba wziąć na klatę to, że od poczynań ofensywnych podobnie budowanych drużyn często krwawią oczy, co bardzo słabo akceptujemy.

wiesniak842 26.04.2025 11:52

Dlatego wlasnie to jak budowana jest ta druzyna nie ma za wiele sensu. Nie dosc, ze kopiemy sie po czole w 1 lidze trzeci rok, a pewnie i bedzie czwarty, to po ewentualnym awansie s.......ilibysmy sie z hukiem probujac grac jak gramy, wszystko na jedno kopyto, nie majac do takiej gry pilkarzy na poziomie.

sandomingo 26.04.2025 12:25

To wszystko to jest zaprzeczenie idei tzw. krakowskiej piłki, która Wisła jako gołodupiec próbuje być ślepo wierna.
Jakie są tego efekty-widzimy od lat

Arked 26.04.2025 12:28

Trzeba być jednak uczciwym w tych wywodach. Próba grania ligowej napierdalanki też niczego by nam nie gwarantowała, bo to jest po prostu gra losowa. Efekt z dużym prawdopodobieństwem byłby podobny albo gorszy, ale za to na naszą grę nie dałoby się patrzeć.

Kurz 26.04.2025 12:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak842 (Post 1646182)
Dlatego wlasnie to jak budowana jest ta druzyna nie ma za wiele sensu. Nie dosc, ze kopiemy sie po czole w 1 lidze trzeci rok, a pewnie i bedzie czwarty, to po ewentualnym awansie s.......ilibysmy sie z hukiem probujac grac jak gramy, wszystko na jedno kopyto, nie majac do takiej gry pilkarzy na poziomie.

Ale przynajmniej mielibyśmy chwilową radochę, że coś się udało.

Poza tym może przy odrobinie szczęścia i 2-3 przyzwoitych transferach na początek, udałoby się utrzymać. Tylko że rzeczywiście musiałyby być trafione.

Arked 26.04.2025 12:54

W Ekstraklasie więcej drużyn grałoby przeciwko nam otwartą piłkę, więc paradoksalnie mogłoby nam być nieco łatwiej niż w 1 Lidze. Przerabialiśmy to w Pucharze Polski i w Europie. Wisła pasuje do 1 Ligi jak pięść do oka.

Kurz 26.04.2025 12:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1646185)
Trzeba być jednak uczciwym w tych wywodach. Próba grania ligowej napierdalanki też niczego by nam nie gwarantowała, bo to jest po prostu gra losowa. Efekt z dużym prawdopodobieństwem byłby podobny albo gorszy, ale za to na naszą grę nie dałoby się patrzeć.

Jak najbardziej. Dlatego Puszcza pod okiem obecnego trenera potrzebowała z 8-9 lat i zmiany przepisów, żeby w ogóle mieć szansę powalczyć o ekstraklasę. Bez obecnej formuły nadal grałaby w 1 lidze.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1646187)
W Ekstraklasie więcej drużyn grałoby przeciwko nam otwartą piłkę, więc paradoksalnie mogłoby nam być nieco łatwiej niż w 1 Lidze. Przerabialiśmy to w Pucharze Polski i w Europie. Wisła pasuje do 1 Ligi jak pięść do oka.

To nie jest prawda. Bardzo szybko przeciwnicy dostosowaliby się do sytuacji i wybierali opcje, które byłyby najbardziej korzystne. Chyba że gralibyśmy tak słabo, że nie byłoby to konieczne.



Moim zdaniem obecna Wisła wcale nie jest znacząco mocniejsza (jeśli w ogóle) od tej, która spadała.

LucjuszWielki 26.04.2025 13:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tantal (Post 1646174)
Czy w 9 nie wiem, ale brak drugiego żółtka dla jednego z zawodników brukbetu za drugi faul taktyczny to była kpina z przepisów w żywe oczy.

Jeśli chodzi o zawodnika z nr77 to on nie miał żółtka, komentator bzdury gadał.

Tantal 26.04.2025 13:56

Możliwe, sytuacja tak gdzie koło 80-85 minuty chyba. Tak czy inaczej żółta wtedy jak wół.

Jak zawodnicy w polskich klubach mają się nauczyć gry w piłkę nożną jeśli sędziowie sami pozwalają na zamienianie ją w rugby. Premiuje się piłkarskie szachy rodem z tartaku a potem żal że kopacze z Polski są w tyle z jakością piłkarską.

wolfy 26.04.2025 15:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1646190)
Jeśli chodzi o zawodnika z nr77 to on nie miał żółtka, komentator bzdury gadał.

Dwie żółte należały się Wolskiemu. Obie na Baenie: najpierw próbował ukręcić mu głowę, trzydzieści sekund później kopnął go po przegraniu pozycji (Angel miał otwartą drogę do bramki).

krysztal 26.04.2025 15:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1646190)
Jeśli chodzi o zawodnika z nr77 to on nie miał żółtka, komentator bzdury gadał.

Faktycznie,sugerowałem się tym co mówi komentator,Putivtsev nie miał kartki więc tym bardziej dziwiło mnie,że nie został ukarany po taktycznym faulu.Ale sprawdziłem klasyfikacje kartkową i bingo-Putivtsev był zagrożony bo ma tych kartek 7 a w następnej kolejce BBT gra z Arką.

Drozd 27.04.2025 20:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1646164)
pytanie do Drozda:

czym wytłumaczysz radość piłkarzy po wczorajszym meczu, zbijanie piątek i przytulanie sie przy bocznej linii po końcowym gwizdku ?

drugie pytanie zadam jutro w statystycznym

Tym, że zagraliśmy dobrze jako zespół, dwa razy goniliśmy wynik na wyjeździe z trudnym przeciwnikiem w trudnych warunkach i przy nierównym sędziowaniu. Ten zdobyty punkt może być bardzo ważny. Oczywiście jest też niedosyt i miejmiy nadzieje odkujemy się na Płocku.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tantal (Post 1646191)
Możliwe, sytuacja tak gdzie koło 80-85 minuty chyba. Tak czy inaczej żółta wtedy jak wół.

Jak zawodnicy w polskich klubach mają się nauczyć gry w piłkę nożną jeśli sędziowie sami pozwalają na zamienianie ją w rugby. Premiuje się piłkarskie szachy rodem z tartaku a potem żal że kopacze z Polski są w tyle z jakością piłkarską.

Gdyby to była tylko kwestia pozwalania to ok, ale oni pozwalają jedynie naszym przeciwnikom. Nam walą kartki od razu, jak Urydze czy Rodado w Opolu..

Karherop 28.04.2025 08:29

Może to tylko moje odczucia, ale biorac przez pryzmat klase rywala (jedna noga ekstraklasowicza) i fakt jak prowadziliwmy z nim gre, bylo to dla mnie lepsze spotkanie niż każde z wczesniej 6 wygranych. Zawiazywalismy ciekawe akcje, oba skrzydla fajnie pracowaly, Duda z Rodado robili swoje), Termalika stwarzala niewiele sytuacji. Zadecydowala wg mnie glownie dyspozycja bramkarska zarowno Letkiwicza jak i jego odpowniednika (wybronil kilka swietnych okazji). Dodatkowo po zejsciu Zapolnika TBB i Fasbendra zupelnie zabarykadowali sie na swojej połowie.

Ba, uwazam że obok Arki 2-2 i Ruchu 5-0 to było najlepsze spotkanie rundy.

+ Dla Dudy że ogarnął SFG i gra duzo dojrzalej, myślę że to jest ten moment by spróbować go w miejsce Alfaro.

Mniej wiecej takiego spotkania spodziewam sie w barazach. Jakos nie wyobrazam sobie żeby jakikolwiek rywal probowal z nami inaczej grac.

wolfy 28.04.2025 10:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1646234)
Może to tylko moje odczucia, ale biorac przez pryzmat klase rywala (jedna noga ekstraklasowicza) i fakt jak prowadziliwmy z nim gre, bylo to dla mnie lepsze spotkanie niż każde z wczesniej 6 wygranych. Zawiazywalismy ciekawe akcje, oba skrzydla fajnie pracowaly, Duda z Rodado robili swoje), Termalika stwarzala niewiele sytuacji. Zadecydowala wg mnie glownie dyspozycja bramkarska zarowno Letkiwicza jak i jego odpowniednika (wybronil kilka swietnych okazji). Dodatkowo po zejsciu Zapolnika TBB i Fasbendra zupelnie zabarykadowali sie na swojej połowie.

Ba, uwazam że obok Arki 2-2 i Ruchu 5-0 to było najlepsze spotkanie rundy.

+ Dla Dudy że ogarnął SFG i gra duzo dojrzalej, myślę że to jest ten moment by spróbować go w miejsce Alfaro.

Mniej wiecej takiego spotkania spodziewam sie w barazach. Jakos nie wyobrazam sobie żeby jakikolwiek rywal probowal z nami inaczej grac.

Mieliśmy dużo sytuacji, naprawdę dobrych, zabrakło dokładności. Jak zwykle.

Był moment że Termalika nas stłamsiła, wejście Carbo uspokoiło grę.

Zgadzam się że był to zdecydowanie lepszy mecz niż ostatnie 5 wygranych.

stary dziad 28.04.2025 11:12

Z Termalicą zagraliśmy co najmniej dobry mecz.
Mieliśmy sytuacje, strzeliliśmy dwie nieprzypadkowe bramki.
Natomiast stracone gole są wynikiem przedszkolnych ( pierwsza) i szkolnych (druga) błędów.
Cieszy, że po tych "babolach" nie zwiesili głowy ale cierpliwie i walecznie gonili wynik.
Ale mocno martwią regularnie powtarzające się "wielbłądy".

wolfy 28.04.2025 11:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1646243)
Z Termalicą zagraliśmy co najmniej dobry mecz.
Mieliśmy sytuacje, strzeliliśmy dwie nieprzypadkowe bramki.
Natomiast stracone gole są wynikiem przedszkolnych ( pierwsza) i szkolnych (druga) błędów.
Cieszy, że po tych "babolach" nie zwiesili głowy ale cierpliwie i walecznie gonili wynik.
Ale mocno martwią regularnie powtarzające się "wielbłądy".

Podanie od bramkarza do rywala i zawodnik kryty przed dwóch obrońców strzelający bramkę głową to nie jest dla kibica Wisły nowość, że tak to ujmę.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:38.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl