Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   6. kolejka (zaległa), Górnik Łęczna - Wisła Kraków, 22 października 2024, 18:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11049)

krysztal 22.10.2024 20:54

A to nie da się tak zamieszać składem żeby po trzech dniach przerwy zagrać mecz na akceptowalnym poziomie?
Co ten Moskal odpierdala...

Stelio 22.10.2024 20:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Skawa Wadowice (Post 1637460)
Sporo druzyn marnuje setki. Problem jest taki ze dla wiekszosci druzyn z 1 ligi w tym dzisiaj w lecznej przyjazd Wisly to swieto i na teybunach zazwyczaj wielka mobilizacja (dzis leczna troche lepiej niz slabo) a w dodatku pilkarze chca zagrac mecz zycia wiec jezdza na dupach. Do tego ogromny strach bo z kazdym kim gramy to niemal od razu jest opzonianie gry a po strzelonej bramce przedluzanje gry na potege by jak najmniej grac. Tak bylo dzisiaj i w poprzednich meczach.
Szkoda dzisiaj, ja sobie dopisywalem juz 3 pkt przed meczem. No trudno

Chcialbym ekstraklase bo tam mozna popatrzec na gre w pilke, przyjazd Wisly nie jest niczym nadzwyczajnym i przeciwnicy graja po prostu w pilke. To co sie dzieje w 1 lidze ciezko sie oglada. Naprawde.

Najgorzej, że aby z tego impasu wyjść to musi się stać jedna z 2 rzeczy:

1. Posiedzimy tutaj z 15 lat i po prostu wszystkim spowszedniejemy a Wisła będzie się już kojarzyła tylko z bycia 1 ligowcem coś jak taka Arka czy GIeksa.

2. Zainwestujemy kupe siana w skład który będzie 2 klasy lepszy od reszty rywali i ich spiny na nic się zdadzą.


Obawiam się że z tych 2 scenariuszy ten 1. jest bardziej prawdopodobny.

HSV i Schalcke mogły się zesrać na lata a my nie?

Patryko 22.10.2024 21:09

Bez naszego awansu w tym sezonie, Wieczysta (jeśli awansuje) będzie dużo atrakcyjniejsza finansowo i sportowo dla kopaczy, dla których celem nadrzędnym jest przede wszystkim terminowy przelew na koncie. Dobra, pewna kasa, brak ciśnienia z trybun, piknikowa atmosfera, żyć nie umierać.
Kwiecień w II lidze buduje zespół na graczach z I ligi, więc jeśli starczy mu zapału i funduszy, to w I lidze będzie chciał znowu szybkiego awansu w oparciu o wyblakłe "gwiazdy" z Ekstraklasy. Będziemy mieć coraz ciężej ze ściąganiem ciekawych grajków, biorąc pod uwagę nasze możliwości finansowe, które z sezonu na sezon się kurczą.

TIR_DO_SŁUBIC 22.10.2024 21:45

Pora na zmianę trenera. Obecna formuła się już chyba wyczerpała.

inspektor erektor 22.10.2024 21:55

Sędzia mógł dziś doliczyć do meczu pół godziny dodatkowego czasu, a i tak nie dalibyśmy rady wcisnąć gola

leszekpw 22.10.2024 21:57

Fuzja. Jakby to brzmiało? Wieczysta Wisła??:D

leszekpw 22.10.2024 21:59

Nie awansujemy w tym sezonie, Rodado powie bye i dopiero będzie tragedia w przyszłym.

Balon rośnie że aż strach, przebrał miarę no i...

ciacho 22.10.2024 22:05

A bym zapomniał. Świetna taktyka z tymi wyrzutkami. Widać, że Jop czerpie od najlepszych. Przecież pamiętamy, że miliardy wrzutek za poprzedników zawsze przynosiły efekty.

Drozd 22.10.2024 22:14

Znowu graliśmy na pastwisku gdzie nie da się grać po ziemi. Znowu zmarnowaliśmy kilka patelni. Znowu sami strzeliliśmy sobie bramkę.

Skoro Rodado był chory to powinien się leczyć, anie grać na sztukę. Sukiennicki, dramat. Duarte, dramat.

Jest jeszcze sporo pracy taktycznej żeby takie mecze na pastwiskach wygrywać.

Alleluja i do przodu.:)

Stelio 22.10.2024 22:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1637463)
Bez naszego awansu w tym sezonie, Wieczysta (jeśli awansuje) będzie dużo atrakcyjniejsza finansowo i sportowo dla kopaczy, dla których celem nadrzędnym jest przede wszystkim terminowy przelew na koncie. Dobra, pewna kasa, brak ciśnienia z trybun, piknikowa atmosfera, żyć nie umierać.
Kwiecień w II lidze buduje zespół na graczach z I ligi, więc jeśli starczy mu zapału i funduszy, to w I lidze będzie chciał znowu szybkiego awansu w oparciu o wyblakłe "gwiazdy" z Ekstraklasy. Będziemy mieć coraz ciężej ze ściąganiem ciekawych grajków, biorąc pod uwagę nasze możliwości finansowe, które z sezonu na sezon się kurczą.

Rodado dobrze w Krakowie, nie byłbym bardzo zdziwiony gdyby chciał odejść do Wieczystej w przyszłym sezonie, przynajmniej mógłby powalczyć o awans.

Zresztą, ta Wieczysta to jeszcze nie jest nasz ostatni problem, z tym regresywnym potencjałem którym dysponujemy, trzeba sie modlić o brak awansu hutnika, bo w przeciwnym razie mamy spore szanse na zostanie 4 siłą w Krakowie XD

Alez to by był kabaret, najsłabszy klub w mieście z poziomu centralnego, nie mieszczący się nawet w TOP3 (a patrząc się na województwo to nawet w top 5 XD) z największym stadionem i największą bazą kibicowską :D

FraMat 22.10.2024 22:42

To prawda, że momentami piłka się zatrzymywała, lub po prostu toczyła za wolno.
Kilka razy podania po ziemi do najbliższego partnera przyprawiały o zawał.
Zresztą po jednym z takich nieudanych podań Jarocha, gdzie piłka toczyła się po raz kolejny zbyt wolno, łęcznianie przejęli piłkę i niestety strzelili gola.

Być może się mylę, ale też z tego powodu o wiele mniej graliśmy z jednym kontaktem, a częściej poprawialiśmy piłkę uderzając ją dopiero przy drugim czy trzecim kontakcie, co ułatwiało rywalowi doskok.
Być może było to jednak spowodowane słabszą dyspozycją?

Pomimo zaklinania przez niektóre osoby, że Alfaro jest super grajkiem i stwarza sytuacje, jest bardzo aktywny w odbiorze piłki, w powrotach, w wychodzeniu na pozycję, to niestety jest przy tym wyjątkowo niechlujny.

Nie chcę wchodzić w dyskusję czy jest słaby, czy nie potrafi unieść presji. Liczę tylko, że się ogarnie.

Kiss dużo biega, ale dzisiaj brak było po jego stronie współpracującego prawego obrońcy (Jaroch zagrał chyba swój najgorszy mecz w Wiśle, choć większość jego meczów jest taka) i co najważniejsze Rodado z wiadomych powodów nie za bardzo z nim współpracował.
Piłki tracił także w głupi sposób Igbekeme. Tym razem mniej błędów w grze defensywnej Carbo, ale też i mniej dawał z przodu, choć jeden z jego strzałów nie był zdecydowanie taktyczny - szkoda, że zablokowany przez obrońcę.
Mikulec dzisiaj chaotyczny i niepewny, a Zwoliński niczym się tym razem nie wyróżnił - nie dostawał dobrych piłek.

Kartka Urygi za to pewnie była taktyczna, choć do końca nie wiem, co mu przeszkadzało w wyjściu na boisko w Płocku.

Całość drużyny wyglądała jakby coś się popsuło i grali bez przekonania i werwy.
Nie podejmuję się interpretacji tego stanu.
Mam tylko nadzieję, że ulegnie to zmianie.

TommyTSW 22.10.2024 22:45

mogli spokojnie to przepchnąć, były lepsze sytuacje niż karny ;)

Stelio 22.10.2024 22:49

Błagam, przestańmy narzekać na stan boisk przeciwników bo mnie krew zaleje. Pamiętam jaki raban był z tego powodu w przegranym meczu z puszczą. Jak się okazało 3 miesiace pozniej, u nas na murawie jak stół najebali nam jeszcze bardziej. Takie są realia tej ziemniaczanej ligi i tyle. Albo się do nich dostosujemy, albo rozwiążmy klub, bo inaczej do ekstraklasy się nie da awansować jak grając w 1 lidze z ziemniaczanymi drużynami na kartofliskach. I choćby skały srały, stan tych .......ników się nie zmieni.

Jagul 23.10.2024 06:49

To są standardowe wymówki. Niestety po wczorajszym nie ma za bardzo się przyjebać do sędziego więc trzeba kopać głębiej.

Sylwus1988 23.10.2024 07:12

tak samo słaby mecz był w Tarnobrzegu o ile nie jeszcze słabszy więc nie ma co mówić że ten był najgorszy, z tym że tam rywal był słabszy i jakoś przepchnęliśmy, później zajebisty mecz z Termalicą, więc mam nadzieje że na Płock też wyjdziemy w dyspozycji z piątku.
STOP DOŚRODKOWANIOM

Karherop 23.10.2024 07:20

Mało będzie argumentów by w Płocku zrobić Sztycha, szczególnie ok tym co prezentujemy na wyjazdach i nie przy tylu absencjach. Remis bralbym w ciemno, ale nikt go nam za darmo nie da.

Jeśli kogoś to pocieszy to w tej rundzie wyjazdy czekają nas już tylko do Płocka, Głogowa, Stalowej Woli i Warszawy

Z kolei u siebie gramy z Tychami, Stala Rzeszów, ŁKSem i może Miedzią (?).

Wygrać wszystko u siebie, przywieźć z wyjazdów z 5 pkt i strefa barażowa przez zimę powinna być realna. O więcej niż zimowanie na 6-7 miejscu będzie ciężko. W zasadzie po wczorajszej stracie punktów to nawet bym go wykluczył.

Patryko 23.10.2024 07:29

Płyta była na pewno lepsza, niż ta w Tarnobrzegu. No i najważniejsze - była taka sama dla obu drużyn.

Szukanie wymówek przez JK, jakoby czasu rzeczywistej gry było bardzo mało - pełna zgoda, ale tak właśnie będzie grać z nami każda drużyna, która z nami prowadzi, a mecz zbliża się ku końcowi.

Celebracja wybicia piłki przez bramkarza, odrzucanie piłki koledze przy wybiciu z autu, zwijanie się na boisku od podmuchu wiatru, urywanie sekund gdzie się da - to jest stały repertuar, do którego po prostu trzeba się przyzwyczaić.

Sytuacja z bramkarzem była co najmniej komiczna, no ale to w jakiś tam sposób sędzia uwzględnił w doliczonym czasie.

sandomingo 23.10.2024 07:46

Królewskiemu bardzo, ale to bardzo powoli idzie to hakowanie enigmy polskiej piłki.
Czym on jest zdziwiony w 3 roku gry w 1 lidze??
Gość jest wyraźnie pogubiony, wie, że jest w ślepej uliczce.

Wystarczyłoby wczoraj gdyby Siwy Alfaro wykorzystał 200% sytuację i na remis patrzylibyśmy inaczej.
Ale większości chłopaków ta ekstraklasa nie jest do niczego potrzebna, mają dobre warunki tu i teraz

Kurz 23.10.2024 07:49

Takie mecze jak wczorajszy będą nam się przydarzały, bo przytrafiają się każdemu. Nie ma czarodziejskich różdżek i różdżkarzy. Wszystko sprowadza się tylko do tego, czy zaczniemy trochę częściej wygrywać i jeśli tak, co to nam ostatecznie da.

Patryko 23.10.2024 07:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stelio (Post 1637471)
Rodado dobrze w Krakowie, nie byłbym bardzo zdziwiony gdyby chciał odejść do Wieczystej w przyszłym sezonie, przynajmniej mógłby powalczyć o awans.

Rodado to może nie, ma za długi kontrakt, Kwiecień by musiał naprawdę głęboko sięgnąć do kieszeni.

Ale już taki Igbekeme? Dostanie od Kwietnia 20% więcej, niż dostaje u nas i tyle go widzieli przy R22. To będzie brutalna gra na kasę, której nie mamy.

ciacho 23.10.2024 08:22

To jest właśnie clue problemu Wisły. Wisła i za Rude i za Moskala i teraz gra tak jak ustawi / nie ustawi sobie ją przeciwnik. Terma wyszła zesrana to ją sklepaliśmy. Łeczna wyszła z pazurem to robią się męki i dośrodkowskoza. Po 10 początkowych minutach każdego meczu juz mniej więcej widać jak się on zakonczy.

Choć eksperci twierdzą, że za Jopa tak już to nie wygląda i on dostosowuje taktykę do przeciwnika.

Karherop 23.10.2024 08:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1637486)
To jest właśnie clue problemu Wisły. Wisła i za Rude i za Moskala i teraz gra tak jak ustawi / nie ustawi sobie ją przeciwnik. Terma wyszła zesrana to ją sklepaliśmy. Łeczna wyszła z pazurem to robią się męki i dośrodkowskoza. Po 10 początkowych minutach każdego meczu juz mniej więcej widać jak się on zakonczy.

Choć eksperci twierdzą, że za Jopa tak już to nie wygląda i on dostosowuje taktykę do przeciwnika.

Obiektywnie to Wisła akurat za Rude miała momenty gdy wykazywała się jakaś elastycznością taktyczna - szczególnie w meczu z Miedzią, w Gdynii czy finał PP. Za RS przypominam sobie chyba tylko mecz z Motorem 4-1. Reszta raczej na jedno kopyto.

Żeby realnie ocenić elastyczność Jopa musi mieć chociaż tą rundę do końca na ocenę. Przy czym to kogo zastał w obronie stwarza mu masę ograniczeń.

Jeśli Wisła chce grać wysokim pressingiem i z chęcią dominowania rywali to poza meczem z Płockiem będzie miała ku temu okazję w ostatnich 7 spotkaniach rundy. U siebie podejmujemy mocnych rywali, ale akurat takie mecze nam wychodzą. Gorzej z wyjazdami na pastwiskach.

FraMat 23.10.2024 09:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stelio (Post 1637474)
Błagam, przestańmy narzekać na stan boisk przeciwników bo mnie krew zaleje. i.

Czuję się trochę wywołany, bo i ja podkreśliłem możliwy wpływ murawy na poczynania drużyny.
Oczywiście w takim Tarnobrzegu była ona zdecydowanie w gorszym stanie. W Łęcznej nie była po prostu idealna i mogła czasami przeszkadzać.
Nie chodziło mi jednak o usprawiedliwianie piłkarzy.
Profesjonalista grający w piłkę nożną wie jak poradzić sobie z taką sytuacją, a my najwyraźniej nie potrafiliśmy nic z tym zrobić.
Mam tylko nadzieję, że zostaną wyciągnięte wnioski po przegranym meczu, gdyż nie tylko boisko, ale i my sami sobie przeszkadzaliśmy niechlujną grą.

Patryko 23.10.2024 09:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1637488)
Mam tylko nadzieję, że zostaną wyciągnięte wnioski po przegranym meczu, gdyż nie tylko boisko, ale i my sami sobie przeszkadzaliśmy niechlujną grą.

Wniosek jest prosty - drużyna fizycznie nie jest w stanie udźwignąć dwóch meczów w odstępie 4 dni.
Mamy jeszcze dwa takie nadprogramowe mecze do rozegrania, no i oczywiście PP, z którego mam nadzieję jak najszybciej odpadniemy.

Arked 23.10.2024 09:48

Zagraliśmy słaby mecz... jak na to co graliśmy ostatnio. Bo w standardach ligowych zagraliśmy niezłe spotkanie. Tak, takie są standardy ligowe. Nie możemy takich meczów przegrywać. Większość drużyn takie mecze pewnie wygrywa. Łęczna była całkiem niezła długimi fragmentami, ale nie powinno to wystarczyć im, żeby nas ograć.

https://i.ibb.co/DQ5nM9B/Zrzut-ekran...-23-091041.png

Jagul 23.10.2024 09:52

Czytam wpisy Zaskrońca, który żali się, że Łęczna grała na czas i efektywny czas gry był niski.
Tak czytam te wypociny i mam wrażenie, że chłop dalej nie rozumie specyfiki tej ligi.
Takie mecze jak wczoraj po prostu należy przepychać, a nie rozwodzić się nad stylem. Mam nadzieje, że chociaż Jop jest tego świadom i wyciągnie mityczne wnioski.

Arked 23.10.2024 10:00

Na czym miałyby polegać te wnioski? Przepychanie meczów ma to do siebie, że po pierwsze ma duży czynnik losowy. Po drugie trzeba mieć do tego konkretnych zawodników (cwaniaków, aktorów, specjalistów od szeroko pojętych stałych fragmentów, ilościowo mocno defensywny i destruktywny skład).

FraMat 23.10.2024 10:01

Mnie też wkurzają drużyny, które po strzeleniu bramki dającej prowadzenie z silniejszym zespołem grają na czas, celebrują wyrzucanie piłki z autu, ich zawodnicy przewracają się kiedy ktoś obok nich przebiegnie i wydają się czekać na zakwalifikowanie do operacji w trybie na cito, bramkarz po złapaniu piłki rzuca się z nią na trawę i leży przykrywając ją jakby chroniąc ją przed ulewą, ale taka jest piłka.
Czy Wisła nigdy tak nie grała?
I coś jeszcze: skoro rywal stosuje takie nieczyste gierki to czy my nie możemy odpowiedzieć czymś podobnym? Czymś w stylu prowokowanie do fauli, najlepiej przed polem karnym, lub w jego obrębie?
A najlepiej po prostu robić swoje na wysokiej intensywności nie oczekując, że samo się strzeli, a rywal się położy.
No i wykorzystywać setki.

Arked 23.10.2024 10:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1637493)
No i wykorzystywać setki.

Tego przede wszystkim zabrakło. Reszta to poniekąd zniekształcanie rzeczywistości przez pryzmat wyniku.

Jagul 23.10.2024 10:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1637492)
Na czym miałyby polegać te wnioski? Przepychanie meczów ma to do siebie, że po pierwsze ma duży czynnik losowy. Po drugie trzeba mieć do tego konkretnych zawodników (cwaniaków, aktorów, specjalistów od szeroko pojętych stałych fragmentów, ilościowo mocno defensywny i destruktywny skład).

Na przykład na tym, żeby drużyna była w stanie podjąć walkę i być w stanie odnaleźć się w takiej rąbance. My cały czas mamy z tym problem.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:30.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl