![]() |
Cytat:
|
Swoją drogą potwierdziła się teza,że Hiszpanie nie popełniają błędów w obronie bo najzwyczajniej w świecie w tej formacji nie grają.Wystarczył 25 minut i Hiszpan na pozycji środkowego obrońcy zaliczył "asystę"jakiej nie powstydziłby się Andrea Pirlo,idealnie w tempo do wychodzącego napastnika.Na szczęście PBB było cienkie jak dupa zaskrońca i nie było z tego straty punktów
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Nie jest to kontuzja, która eliminuje go z gry w finale, więc dla mnie to było dmuchanie na zimne.
Co do Junci - wiadomo, że on nie jest jeszcze w formie, żeby rozgrywać 90 minut, więc jego ściągnięcie było logiczne i zapewne zaplanowane. Moim zdaniem rozegranie przez niego 60 minut nie stanowi żadnego problemu w kontekście jego gotowości na finał. Zrobił, co miał zrobić, nie odniósł kontuzji, można na niego liczyć w PP. |
Wczoraj mieliśmy ważne zwycięstwo jak i wreszcie istotną poprawę jakości gry zespołu, szczególnie w elemencie walki i zaangażowania. Było nieco więcej szybszej gry piłką i bardziej urozmaiconej w ofensywie, do czego przyczynili się skrzydłowi, którzy tym razem byli aktywni, zdobywali przestrzeń i współpracowali ze skrajnymi obrońcami.
Alf pokazał kolejny raz, że zdecydowanie najlepiej czuje się w roli lewego pomocnika i z jego gry na tej pozycji jest największy pożytek. Wygrywał pojedynki, ładnie współpracował z Junką, aktywnie presował i asekurował, tradycyjnie zaliczył mnóstwo ruchu w grze bez piłki. Zdobył pierwszego gola inteligentnym strzałem, nie kopiąc piłki na siłę: wyobrażacie sobie, gdzie poleciałaby futbolówka, gdyby ten strzał oddawał na przykład Józek lub Duda? :evil: Udany mecz rozgrywał też Rodado znów w roli ofensywnego pomocnika: zdobył bramkę, pracował w odbiorze, przytrzymywał piłkę, miał kilka fajnych podań, zwłaszcza to idealne do Baeny w drugiej połowie. Hejterek Jaroo po raz enty doszczętnie się skompromitował pisząc niedawno, że w tej roli gra słabo i gorzej niż u Sobolewskiego. Na pochwały zasłużył także Duda. Tym razem grał naprawdę dobrze, był skoncentrowany i zmobilizowany, walczył o piłki, nie odpuszczał. Wykonywał wartościową pracę w odbiorze i destrukcji, miał też parę progresywnych podań. Jak zwykle najlepszy w odbiorze i asekuracji był jednak Carbo: zaliczył mnóstwo skasowanych akcji Podbeskidzia i wygranych pojedynków indywidualnych w destrukcji. Tradycyjnie nie wychodziły mu jednak strzały z dystansu. Słabo też wszedł w mecz, popełniając kilka istotnych błędów na początku spotkania. Bardzo dobry mecz rozgrywali w obronie Junka i Uryga. Obaj się dobrze ustawiali, Hiszpan pokazał kilka fajnych dośrodkowań w swoim stylu, właściwie zabezpieczając lewą stronę, o klasę lepiej niż Krzyżanowski kiedykolwiek. Nawiasem mówiąc, bawiła mnie wcześniejsza dyskusja w tym temacie, próbująca zrzucać całą odpowiedzialność za fatalną grę Krzyżana na trenera Rude: Junka operuje w realiach tej samej taktyki i to jak wówczas wygląda nasza lewa strona, a jak wygląda przy Krzyżanowskim stanowi najlepszą odpowiedź na teoryjki obrońców naszego "wunderkinda", próbujące obarczać Rude winą za jego błędy i boiskową nonszalancję. Wynikają one tylko z tego, że to bardzo słaby zawodnik, który nie dowozi i który, gdy Junka nie mógł grać, musiał od czasu do czasu pojawiać się na boisku. Wracając do Urygi: dziś nie popełniał błędów, wiele razy wybijał piłki, wygrywał pojedynki główkowe. Teraz Baena i Sobczak. Hiszpan na pewno zaprezentował się dużo lepiej niż Miki. Był aktywny, parę razy dośrodkował (szkoda, że głównie niecelnie), pokazywał się do podań, wracał i pomagał w obronie. Byłoby dziwne, gdyby tym występem nie wywalczył sobie miejsca w składzie na Finał Pucharu Polski. Niestety strzałowo nawiązuje do poziomu Dudy i Józka. Sobczak zagrał słabo. Jedyne co mu czasem wychodziło to przepychanie się z rywalami. Poza tym wsławił się tylko kiksem, kiedy nie trafił w piłkę z woja w pierwszej połowie. Rzut wolny strzelił w środek bramki, nie specjalnie pomagał w pressingu, marnie pracując w destrukcji, A Rude wymaga, by napastnicy się w to angażowali. Nie dochodził do sytuacji strzeleckich. Udaną zmianę dał Gogól, strzelając ładną bramkę, przy której inteligentnie się zachował. W tym elemencie bije Dudę o głowę. Dla odmiany w destrukcji Kacper jest lepszy i to wczoraj również było widać. Tutaj Patryk musi mocno pracować nad postępami. Ma też za mało podań progresywnych. Zanim przejdę do najsłabszych na boisku w naszej drużynie, zostali mi jeszcze Jaroch i Ciczkan. Polak zaliczył jeden ze swoich lepszych występów wiosną, udzielał się w ofensywie, miał tam parę wartościowych zagrań. W obronie rywale nie wystawiali go na poważne próby. Natomiast Białorusin nie miał ani jednej trudnej interwencji. Nie musiał bronić żadnego strzału. Nie miał też specjalnie okazji wykazać się w grze na przedpolu. W efekcie jedyne co zademonstrował, to niezła umiejętność gry nogami. Pokazał, że potrafi podać nimi piłkę bardzo dokładnie i celnie, co w tym konkretnym elemencie czyni go niewątpliwie lepszym bramkarzem od Brody, a pewnie nawet i od Ratona. Nie zrobił żadnego istotnego błędu. Wczoraj naszym najsłabszym zawodnikiem był Bregu, a największą kompromitację zaliczył Eneko. Albańczyk grał fatalnie - wprawdzie ma asystę przy golu na 3:1, ale poza tym jednym momentem to był dramat. Mnóstwo naprawdę idiotycznych strat piłki i podań, szczególnie przy jej wyprowadzaniu z pierwszej tercji, przegrywał też pojedynki indywidualne, był bardzo łatwo zastawiony przez rywali. To że wraca do obrony i stara się pomagać lewemu obrońcy, nie sprawia że robi to skutecznie i właściwie. Przy takiej formie Bregu i Mikiego naprawdę coraz bardziej dziwię się, że z pierwszą drużyną nie trenuje jeszcze Kuziemka. Z kolei Eneko skompromitował się całkowicie idiotycznym podaniem do rywala w niegroźnej sytuacji. Rozdał prezent i to jedno zagranie całkowicie go już skreśla. Nieważne, że potrafi dobrze i celnie podać z lewej nogi nawet prostopadle czy groźnie strzelić głową. Gra na obronie, gdzie takie nieodpowiedzialne zachowania są niedopuszczalne. Teraz czas na mecz pucharowy, a później bardzo niebezpieczny wyjazd do Sosnowca. Niebezpieczny i trudny, bo wcześniej w Warszawie na pewno zostawią sporo zdrowia i siłą rzeczy będą chcieli znów zagrać tam na pół gwizdka, żeby odpocząć, a Rude na razie nie potrafił temu przeciwdziałać. |
Cytat:
|
Niby tak, ale to nie są transfery tylko i wyłącznie KIKO.
|
Markus bardzo dobra analiza gównomeczu, z gównodrużyną, gdzie takiego meczu nawet szkoda analizować. Mecz do rozegrania, wygrania i zapomnienia a ten się jara, ze była walka i dobra gra :D
Bardzo dobry występ Hiszpana Eneko! |
Cytat:
Markusie, analityku Ty nasz prześmieszny, Ty na poważnie analizujesz ten mecz? Poważnie? Wyciągasz wnioski ze spotkania z drużyną która jest na poziomie zbliżonym do naszych rezerw i prawie na pewno spadłaby z II ligi? Cieszysz się z lepszego ustawiania się na tle parodystów, którzy do 60 minuty nie potrafili 3 podań bez kabaretowego akcentu wymienić? 17 i15-letnie dzieciaki mojego kumpla (fakt, że od 10 lat grają „zawodowo” w piłkę) po kwadransie zadały poważne pytanie czy to są rezerwy Podbeskidzia, czy mają jakiś strajk bo to jest niemożliwe, żeby się tak mylić, tak obcinać, tak nie umieć się ustawić. A Ty rozkminiasz poprawę naszej gry? Jedyne podsumowanie tego meczu to konstatacja, że dalej gramy skrajną padlinę. Strata gola i zamknięcie meczu dopiero w 90 minucie z tworem drużynopodobnym jakim jest na dzisiaj Podbeskidzie to zwykły skandal. |
Cytat:
Żenada. |
Od siebie dodam, czego kompletnie nie rozumiem, ze w PBB wczoraj w wyjsciowym skladzie wyszli Liszka i Zając (produkt naszej AP swoja droga). Liszka debiutant na poziomie 1 ligi, Zając debiut w wyjsciowej jedenastce.
|
Cytat:
Bo ktoś pomyśli żeś taki gównokibic :rotfl: Zaczyna się robić konkurencja na kilku pozycjach na której jej nie było, niedługo Omrani zacznie naciskać Sobczaka i on też będzie musiał wziąć się za robotę. Przewiduję, że szczyt formy złapiemy na baraże. Cytat:
|
Omrani to już naciska na Sobczaka.... brzuchem jak się w korytarzu mijają.Swoją drogą Jodłowiec też nieżle zapuszczony.
|
Cytat:
I mam wrażenie, że ten zad będzie jego atutem :). |
Cytat:
|
Cytat:
Jakby Bregu był w topowej formie, to by w naszym kierunku nawet nie spojrzał. Jakby Junka nie miał problemów ze zdrowiem, to by pewnie nadal grał w Primera Division. Jakby Carbo był młodszy... U graczy na tym poziomie zawsze jest jakieś "ale". |
Cytat:
Porównujesz grę Junci w ustawieniu jako skrajny lewy obrońca w grze dwójką stoperów z grą Krzyżanowskiego w ustawieniu jako wahadłowy w w grze z trójką stoperów? To są realia tej samej taktyki? Zachowajmy choć odrobinę uczciwości i porównujmy to, co się da porównać. Żeby nie było: też uważam, że doświadczony Junca w formie i zdrowiu jest o klasę lepszy od młodziutkiego Krzyżanowskiego. |
Cytat:
|
Cieszy wygrana i 3 pkt. Natomiast jak popatrzymy co my tak naprawdę gramy w dalszym ciągu, to ciężko patrzeć optymistycznie na awans w barażach.
Pomijam kwestię finału PP bo to raczej kwestia miłej niespodzianki. |
Cytat:
I Ty chcesz, żeby ktoś więcej niż Jaroo traktował Cię tu poważnie? Powołujesz się na poziom gry Podbeskidzia? A któraż to drużyna w tej lidze nie jest złożona z piłkarskich parodystów, regularnie "się obcinających, źle ustawiających", źle operujących piłką i generalnie prezentujących marny poziom sportowy? Która zawsze gra dużo lepiej? Może Arka,która jesienią zagrała u nas gorzej niż to Podbeskidzie? Albo gdy przegrywała u siebie z Polonią Warszawa lub niedawno ze Zniczem? Może Lechia, gdy przegrywała 5-2 z Zagłębiem Sosnowiec? Katowice również przegrywające u siebie z Sosnowcem czy Polonią? Gdy Podbeskidzie w tym sezonie odbierało punkty Stali Rzeszów, Miedzi, Łęcznej, Katowicom, Płockowi, wygrywało z Termaliką, Zniczem, długo prowadziło z Lechią, do 84 minuty remisowało z Arką, było diametralnie inaczej grającym zespołem?:rotfl: Dalej mi się już nawet nie chce komentować tych Twoich mądrości na ten temat. Choć raz napisałbyś coś z sensem, a nie skupiał się tylko na tym, by czymś dojechać Królewskiego, bo cała Twoja twórczość tylko do tego się sprowadza. |
Cytat:
To jest dopiero żałosne. Żenujące jest bronienie koszmarnych błędów oraz nonszalancji i nieprofesjonalnego podejścia zawodnika tym, że zarabia on mniej niż jakiś inny zawodnik drużyny, nie tylko Hiszpan, ale też na przykład Uryga, Sapała, Żyro, Łasicki czy Jaroch i bo jest młodszy. Nie sprawia to, że ma mieć jeszcze bardziej wyjebane na boisku niż oni i carte blanche na wszelkie błędy. Zapewniam Cię, że jeśli Krzyżan choć raz zagra z takim zaangażowaniem i determinacją jaką regularnie prezentują Rodado, Carbo, Alf, czy Junka, i nie będzie popełniał regularnie błędów gorszych niż popełniają juniorzy, nikt nawet nie pomyśli, żeby go "dojeżdżać". No może poza Jaroo, jeśli tylko zwietrzy w tym szansę na kolejny hejt na Rude. :evil: Cytat:
|
Cytat:
Junka w Pruszkowie grał dokładnie w tej samej roli, w której zwykle gra Krzyżanowski: asymetrycznie ustawionego wahadłowego lewego obrońcy, będącego bardziej skrajnym pomocnikiem niż defensorem. Porównanie jak Junka wypada w tej roli, a jak Krzyżan doskonale pokazuje dzielącą ich przepaść, także w podejściu do wykonywanych obowiązków. To są realia tej samej taktyki, jak najbardziej. |
Wreszcie zasłużone zwycięstwo. Przeciwnik był bardzo słaby, ale czasem załatwienie formalności dodaje pewności siebie. Może to pomoże w PP, a PP doda wiatru w żagle w lidze i uda się wskoczyć do baraży.
Duda musi koniecznie pracować nad strzałami i podaniami do przodu. Gdyby udało mu się te elementy poprawić wskoczyłby na poziom ekstraklasowy. |
Coś czuje że Pogoń będzie tak samo żenująco słaba jak wcześniej Widzew, Piast i Podbeskidzie :).
|
Cytat:
Premia za puchar jest tylko pod warunkiem awansu więc :alleluja: |
Cytat:
Pewnie dlatego dalej należysz do (zmniejszającej się, ale wciąż mocnej) sekty wierzących w słowo prezesa Jarosława. Również dlatego nie ma najmniejszego znaczenia czy Ty traktujesz kogoś poważnie czy nie. |
Cytat:
Odpowiadałeś na posta o parodyście Eneko i do bronienia (pośrednio) Eneko się odnosiłem. Jak to w dyskusji. Słowa nie napisałem na temat Junci. Jak Ty funcjonujesz na codzień jak kilka zdań w języku polskim jest dla Ciebie barierą nie do pokonania? |
Cytat:
|
Cytat:
Kolejne kompromitujące zagranie to skasowanie Junki w powietrzu, gdy David spokojnie wybił piłke głową, a Enko wpadł w niego całym impetem i powalił na glebe. KO. Dziwne, ze nikt tego nie wspomina... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:40. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl