![]() |
No widzisz, bo ja biorę pod uwagę dłuższe odcinki czasu, pojedyncze wyniki mogą cieszyć lub smucić, ale nie ma co z nich wniosków wyciągać.
Piłka nożna to taki sport, w którym mistrzowie z reguły mają OK 2 punkty w meczu lub lekko ponad dwa punkty. Co oznacza, że najlepsza drużyna w każdej lidze, praktycznie w co drugim meczu nie wygrywa. Czyli ma pecha. W końcu jest najlepsza w lidze? Skoro jest najlepsza to czemu nie wygrywa? Czemu mistrz w co drugim meczu zawodzi? Masz jakieś inne wytłumaczenie, poza stwierdzeniem - taka jest piłka - lub stwierdzeniem, kurde mieli pecha albo gorszy dzień? Wyjaśnij mi ten ewenement w inny sposób, czekam z utęsknieniem. Nie wiem, czasem odnoszę wrażenie, że nie gadam z fanami kopanej, tylko fanami koszykówki.... W piłce nożnej szczęście ma bardzo duże znaczenie, w końcu piłkę się kopie nieprecyzyjnymi nogami. W koszykówce faworyt ze zdecydowanie słabszą drużyną wygrywa 10 na 10 spotkań. W piłce nożnej pewnie z 8 na 10. Mówię to oczywiście o różnicy 1 lub 2 dywizji. Taki jest ten sport, z choinki się urwałeś? Od wczoraj piłkę oglądasz? |
Cytat:
Po co tylko bredzić o pechu? :D My w wielu spotkaniach jesteśmy rażąco nieskuteczni. Jakby to się sprowadziło do jednego wyrwanego z tych 11 meczów to może i bym wziął pod uwagę, że nam nie wpadło i nawet nazwałbym to pechem. U nas nie wpada regularnie, więc nie ma co dorabiać teorii. Na tym polega terminarz ligowy, żeby pojedyncze spotkania nie wypaczały sensu rozgrywek (w porównaniu do pucharów). |
Ale czemu jest słabsza skoro jest najlepsza?? :))))
Nazywaj to pechem, dyspozycją dnia czy jak tam chcesz sobie to wyjaśniać.... :D Ze Zniczem akurat bylismy mega skuteczni, nasi dogrywali piłki na nos w gąszczu obrońców. Suma pecha na przestrzeni sezonu się z reguły wyrównuje. A i to nie jest zasadą. Oczywiście za pech możesz podstawić dyspozycję dnia, skoro Cie tak to słowo drażni. Proszę bardzo. |
Każdej drużynie może się zdarzyć słabszy dzień, może się też zdarzyć, że np. bramkarz drużyny przeciwnej będzie mieć dzień konia i będzie bronić wszystko.
Dobre drużyny po prostu minimalizują liczbę tych dni i wyciągają średnią 2+ punkty na mecz, z tym że w przypadku topowych drużyn wynika to w głównej mierze z lepszego składu oraz lepiej realizowanych założeń taktycznych etc. W przypadku Wisły strata punktów z drużynami głównie broniącymi się wynika z naszego taktycznego upośledzenia i jednowymiarowego sposobu prowadzenia ataku pozycyjnego vs. drużyny stojące za linią piłki w 10. |
Cytat:
Tak na marginesie. Nie ma żadnych podstaw w tym momencie, żeby nas nazywać najlepszą w tej lidze, więc Twoja teoria niezbyt pasuje do sytuacji :) My na ten moment aspirujemy do tego, żeby obronić tytuł frajerów roku, bo znowu mamy największy budżet i papierowo najsensowniejszy skład. Wszystko to jednak równoważy parodysta trener. |
Cytat:
|
Cytat:
Fizycznie wygląda to dobrze. Rozwalona Lechia w dogrywce była tego przykładem, ale wciąż brakuje potwierdzenia w starciu z rywalami którzy są głęboko ustawieni na swojej połowie. A Resovia ma pewno zaserwuje nam takie ustawienie. |
Cytat:
Skoro mistrz danego kraju, najlepsza w nim drużyna praktycznie w co drugim meczu zalicza wpadkę to skąd te oczekiwania, że my nie będziemy?? :))) |
Cytat:
Tym bardziej Twoja teoria była absurdalna :lol:. Jak zresztą większość, które tu próbujesz wygłaszać ;) Wisła "pech" Kraków :D A Ci mistrzowie to mieli pecha czy jednak notowali wpadki? |
Cytat:
Cytat:
Jak Sobol na "szczęściu" zrobi awans to wkleję sobie jego zdjęcie do awatara ... na jakiś czas. |
Cytat:
|
Cytat:
Przy okazji w podpisie mam linka do aktualizowanej na bieżąco sytuacji Wisły z nałożonymi wynikami z poprzedniego sezonu. Więc można na wykresie zobaczyć jak nam idzie teraz i jak to się ma do poprzedniego sezonu. |
Cytat:
Na razie punktujemy na poziomie 1,55. Jakby Wisła robiła 1,85 to nie byłoby tematu i można by się swobodnie nabijać malkontentów. A tak to jeszcze trzeba wierzyć, że się Sobol ogarnie na czas. |
Cytat:
|
Nadmiernie nie ale nie ma co szaleć z czarnowidztwem. Następny mecz dopiero za dwa tygodnie.
Po 11 kolejce jesteśmy znów w strefie barażowej (od 1,53), w której byliśmy ostatnio po 3 kolejce. Średnia rośnie, strata do 2 miejsca maleje czyli jest światełko w tunelu. |
Cytat:
|
Do awansu trzeba statystycznie 63 punkty czyli średnią 1,85
|
Cytat:
Zobaczysz w kolejnym meczu jesli rywal zdecyduje sie na defensywny styl czy trener zmienil taktyke czy dalej beda wrzutki. Tyle razy przerabialismy wtopy w blizniaczy sposob, a ludzie dalej naiwni. |
Jagul napisał(a):
A Ci mistrzowie to mieli pecha czy jednak notowali wpadki? Powiedz mi - czy ty naprawdę jesteś taki ciemny czy tylko udajesz? Jeżeli ktoś gra poniżej swojego optymalnego poziomu to ma gorszy dzień / pecha itp - nazwij to jak chcesz. To, że istnieją często dużo bardziej skomplikowane przesłanki jest oczywiste, bo na tzw dyspozycję dnia czy zwyczajnego 'pecha' w piłce składa się tak wiele czynników, że łeb pęka. Nigdy nie wiesz czy piłkarz przestrzelił sytuację sam na sam, bo : - w ostatnim ułamku sekundy mu zwyczajnie zeszło przez kępke trawy - poczuł się zbyt pewnie i zlekceważył sytuację - sytuacja była tak dziecinnie łatwa, że zjadła go presja i przekombinował - ogólnie ma doła, bo w domu ma hardkor z babą i siedzi mu to z tyłu głowy - bardzo chce udowodnić na co go stać i za bardzo się stara - trener w niego nie wierzy i brakuje mu przez to pewności siebie - koledzy go nie lubią i źle się czuje w drużynie - ostatnio gra gorzej i się boi, że straci miejsce w 1 składzie - generalnie ma słabą technikę i wykończenie - zjada go presja gry przy pełnych trybunach - ogólnie trafiłby z zamkniętymi oczami, tylko coś go wybiło z rytmu - ogólnie trafiły z zamkniętymi oczami tylko w tej sytuacji miał tętno 150/300 i zaj.eb.any już był czy może jest jeszcze jakiś inny powód. Mógłbym tą listę wydłużyć o kolejne 20 podpunktów, ale wiesz co? Nie chce mi się. Ja to generalnie sprowadzam do pecha czy dyspozycji dnia, bo nie zamierzam rozdrabniać włosa na czworo. Nie podoba ci się słowo pech - to zastąp go sobie jakimkolwiek hasłem tylko chcesz :-) Chodzi o tą wartość losową, która wynika z przesłanek nieoczywistych dla postronnego obserwatora. I tak, można mieć w danym meczu pecha - i zaliczyć wtopę. Nie wiem jakim cudem te dwa hasła się w twojej pokracznej logice wzajemnie wykluczają. Dla mnie jedna rzecz jest częstą przyczyną drugiej. Przykłady łopatologiczne dla ameb mózgowych : - Edek zaliczył wtopę, jechał120km/h w zabudowanym i miał pecha bo akurat tam stała policja. - Wojtek miał pecha ostatnio na kasie. Zaliczył wtopę bo skończył z mankiem 300 zł i musiał dołożyć z własnych pieniędzy. - Maciek zaliczył wtopę, pocałował Aśkę akurat jak jego żona Zofia szła z naprzeciwka ulicą. Ale pech! Mam jeszcze powymyślać trochę durnych przykładów żebyś się odpierdzielił? Jak bumcy umcy, większość rozumie słowo pisane i nie trzeba przeciwko nim łopat wyciągać. |
Cytat:
- zagramy tylko 6 z 15 spotkań u siebie - dojdzie mityczna presją W innym temacie pisałem że 12 z 24 pkt jakie zostały to obowiązek tej ekipy w tej rundzie. Po prawdzie jednak, żeby nie grać znowu z nożem na gardle wiosna trzeba zdobyć keszcze te 17-18 pkt. Wszystkie drużyny z czołówki mają swoje problemy, więc warto to wykorzystać. Na wiosnę kilka ekip które poczują szansę awansu się wzmocnią (Lechia, Płock, Miedź, Łęczna) i scenariusz sezonu może być zgoła odmienny od 22/23. Możemy jeszcze bronić miejsca premiowanego awansem po zimie. |
Cytat:
My przez cały ten sezon nie byliśmy w stanie wygrać dwóch meczów pod rząd... Chcę wierzyć, bo jestem kibicem. Na tę chwilę jest to wiara wbrew logice, ale co innego mi zostaje? Skoro nawet Jaro nie wrzucił tej mitycznej analizy, która miała wlać otuchę w nasze serca. |
Czyli jednak - pech Znicza :D
Cytat:
Znicz zaliczył wtopę, bronił za wysoko i miał pecha bo Wisła to wykorzystała. Znicz miał ostatnio pecha na meczu. Zaliczył wtopę bo stracił sześć goli i wywiózł zero punktów z Krakowa. Znicz zaliczył wtopę, przyjechał do Krakowa akurat jak Wiśle regularne gubiącej punkty u siebie wyszedł mecz. Ale pech! :lol: |
No i spoko, pewnie w inny dzień przy tej ilości sytuacji po obu stronach skończyć by się mogło np. 3:3. Najgorsze jest to, że ty nadal tego nie ogarniasz :)))
|
Wygraliśmy wysoko bo Znicz przyjechał grać z nami w piłkę.
Wyszli wysoko, chcieli grać piłką. Ogólnie tak jak grał Motor. Mecz mógł się skończyć różnie wiadomo. Można gdybać. Wygraliśmy wysoko i 3 pkt są najwazniejsze. Problem jest jak przyjadą druzyny takie jak stal / chrobry / plock. Autobus na połowie i konterka. Przy naszym stylu łatwo o kontre, ale też mamy sporo strzałów w takim meczu. I tu jest właśnie problem. Takie mecze jak ze stalą / płockiem / chrobrym wygrywa się przez SFG jak nie chce nic wpaśc. My mamy kilkanaście rzutów rożnych i nic z tego ....Nad tym trzeba mocno pracować. Ogólnie spodziewałem się że liga będzie mocna. Obecnie jest bardzo wyrównana a faworyci zawodzą. W takim przypadku jestem dobrej myśli :) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Wisła nie potrafi grać jak przeciwnik postawi 9 zawodników w polu karnym. Więc wyjazdy mogą być dla nas łatwiejsze niż mecze domowe, gdzie można się spodziewać autobusu zaparkowanego przed bramką. Jeżeli myślimy serio o awansie to potrzebujemy mieć jakieś 36 punktów po zimie - 18 i 19 kolejka - pierwsza i druga "wiosenna" jest grana w grudniu. Co oznacza, że w najbliższych 8 meczach potrzebujemy 19 punktów. Ew. można to liczyć w ten sposób, że potrzebujemy zejść do max 2 punktowej straty do 2 miejsca na koniec grudnia. |
Cytat:
ŁKS Wiosna 2022 - 8 wygranych-5 remisow i 3 porażki. Średnia 1.81 na mecz, na wyjazdach praktycznie żadnych zwycięstw i mieli awans, no ale mieli już sporą przewagę po zimie. 11-4-3 i średnia 2.05 @pepe72, ta prawidłowosc wyjazdowa nie sprawdziła się na wiosnę 2023, myślę że głównie dlatego że pojawiła się "mityczna presja" |
Cytat:
|
Cytat:
I apdejt statystyczny - gra na tych warunkach, nawet jeżeli nie będziemy przegrywać, w najbardziej optymistycznym wariancie (przemiennie wygrana z remisem) daje średnią 2 punkty na mecz o ile oczywiście nic nie przegramy po drodze. Przy naszym obecnym dorobku punktowym do progu awansu bezpośredniego (63 punkty) brakuje nam 46 punktów. W 23 kolejkach pozostałych do końca. Czyli aby awansować bezpośrednio do końca sezonu musimy punktować ze średnią... minimum 2 punkty na mecz. Innymi słowy - Twoja wersja, która wydaje się być spoko na pierwszy rzut oka, daje nam awans tylko w najbardziej optymistycznym wariancie, a i to balansując na krawędzi. Jeszcze inaczej to ujmując - tak przechlapaliśmy sobie już 1/3 sezonu, że w praktyce jakaś seria zwycięstw musi się wydarzyć, żeby realnie myśleć o awansie bezpośrednim. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:37. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl