![]() |
Cytat:
Wynik kiepski - ok ale remis nie krzywdziłby nikogo. kiepska gra - widziałem dużo gorsze mecze Wisły - kiepskie było pierwsze 10 minut .. potem średnio. Brożek Boguski - zgoda ze konieczność by grali cały mecz to smutne ale Bogus pierwsza połowę jako cofniety pomocnik nie zagrał źle, natomiast Brożek dobrze walczył o długie piłki "Mak, Silva, Sadlok, Klemenz poprawnie, reszta słabo" i bardzo słabo" - Najlepiej wypadł Mak, Silva i Sadlok - bardzo średnio a Klemenz - dwoma "wyprowadzeniami" zasłużył na zjebkę. Drzazga - miał 2 setki (raz nie trafił głową tylko ramieniem, drugi raz trafił w nogi bramkarza) to były jedyne takie sytuacje w meczu więc występ należy odnotować. Taaak - napadziora dobrego kupić by się zdało. Ale coś "mnie się wydaje się", że bardziej prawdopodobne jest przełamanie Drzazgi, odrodzenie Biełaniuka lub włączenie się do strzelania Wojtkowskiego. |
Słaby mecz w w wykonaniu Wiślaków ale szczerze to mnie najbardziej w oczy kuł fakt, że Klemenz posiadający takie warunki fizyczne regularnie przegrywał pojedynki główkowe. O co kurczę chodzi? Z perspektywy trybun czułem to tak, że przy wyskoku chował głowę. Takie granie na alibi. Szkoda tych kontuzji, bo wynik mógł być inny.
|
Pierwsze śliwki robaczywki.
Wisła zagrała w nowym ustawieniu. W obronie grała 4-5-1, a w ataku miała grać 4-3-3. To zapewne w oczach trenera miało się umożliwić lepszą obronę. Jak na razie średnio się to udało. Pierwsze 15 minut fatalne. Zawodnicy nie wiedzieli jak mają się poruszać. Piłka wpadała w pole karne, a oni stali czekając na reakcję kolegi. Potem było już lepiej.Przez cały mecz Śląskowi udawało się skutecznie grać skrzydłami. Nasi przeważnie byli mocno spóźnieni z kryciem. Szczególnie pomocnik późno wracał, żeby wesprzeć obrońcę. Były spore kłopoty z wyprowadzeniem piłki od własnej bramki. Niekiedy Buchalik wykopywał piłkę, a tam był sam Brożek i 6 zawodników Śląska. Innym razem obrońcy rozgrywali piłkę i nie było, jak jej podać do pomocników, bo dopiero się ustawiali. W efekcie Klemenz miał kłopoty, a raz zagrał do rywala, co mogło skończyć się bardzo źle.Generalnie przejście z obrony do ataku sprawiało wiele problemów. Kiedy Wisła już przechodziła na 4-3-3 i udało się jej przesunąć na połowę rywali, to gra wyglądała momentami całkiem nieźle. Brakuje napastnika. Przedwieczny Brożek nie zapewnia już takiej jakości. Szczególnie, że zazwyczaj nie grał jako jedyny nominalny napastnik. Mak potrafi i przyjąć, i minąć rywala, i podać. Prawa strona słabsza od lewej. Boguski był ciągle spóźniony w obronie, efektem czego była żółta kartka i wyłączenie go z defensywy. Jean Carlos jest niezły, kiedy ma piłkę przy nodze, ale jest jednak wolny. Janicki i Niepsuj to solidni ligowi wyrobnicy, nic poza tym. To jak będziemy grać w przyszłości zależy w głównej mierze od tego, czy do pierwszego składu wrócą Basha i Savicević i czy dadzą nową jakość w tym ustawieniu. No i oczywiście Błaszczykowski. Z nim otwierają się całkiem nowe możliwości. Gdybyśmy jednak mieli grać w takim składzie, jak w sobotę przez większość sezonu, to raczej czeka nas walka o utrzymanie. Za mało jest przesłanek ku temu, żeby myśleć że ten system zatrybi z tymi zawodnikami. |
Cytat:
Legia atak : Kulenovic, Niezgoda, Carlitos, Kante, Sanogo, Lilucostam i mowisz ze napastnika nie maja > hmmm:> ukol : klemens w tym meczu wygladal baaaardzo ociężale. moze jeszcze obciazenia nie zeszly |
Cytat:
|
@Putin2000 obawiam się, że gdybyśmy cały sezon mieli grać tym składem, to żadnej walki o utrzymanie by w ogóle nie było ;D
Cała nadzieja w tych powrotach, już z jednym z nich może być znacznie lepiej. Z Bashą w środku moglibyśmy nawet wygrać |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:47. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl