Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

cpc 11.04.2012 09:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TSNH (Post 1239612)
nie nie do końca bo przecież zgineli przedstawiciele wszystkich partii......
Raport NIK odpowiedział wyraźnie w tej sprawie, samolot prezydencki wg.procedur, nawet przy ładnej pogodzie nie miał prawa lecieć do Smoleńska na lotnisko IV kategorii......Pytanie jest dlaczego poleciał????

Takich kwiatków jest więcej i niekoniecznie muszą one świadczyć o zamachu ale z pewnością są one dowodem na to, że III RP to amatorskie państwo, które jest mniej profesjonalne niż niektóre kraje afrykańskie.
Mamy tysiące urzędników, chyba 7 rodzajów służb specjalnych i mimo to samolot wylatuje na lotnisko, na które nie powinien w ogóle lecieć. Brawo, gdyby nie tragizm sytuacji to można by się nawet zdrowo pośmiać.

Drozd 11.04.2012 09:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TSNH (Post 1239612)
nie nie do końca bo przecież zgineli przedstawiciele wszystkich partii......
Raport NIK odpowiedział wyraźnie w tej sprawie, samolot prezydencki wg.procedur, nawet przy ładnej pogodzie nie miał prawa lecieć do Smoleńska na lotnisko IV kategorii......Pytanie jest dlaczego poleciał????

Bo zawsze latali, a informacja o nieprawidłowościach na lotnisku dotarła do kancelarii prezydenta 12 IV, dwa dni po katastrofie. Dotarła oczywiście od strony rządowej której przesłali ją rosjanie. Nie wiadomo jak długo leżała u cudaka.

To była państwowa wizyta Prezydenta, gdyby władza czyli premier i rząd byli normalni to wszystko byłoby sprawdzone i przygotowane na błysk. Tylko cudak skoro już sam pokazał sie z Putinem to resztę obowiązków olał. Jak mogło nie być BORu na płycie lotniska przed lądowaniem samolotu? Samolotu z Prezydentem i 95 innymi wysokimi rangą przedstawicielami Polski. Czym mieli z lotniska jechać na cmentarz? Podobno nie było tam nawet schodów do wysiadania z samolotu.

A co do przedstawicieli wszystkich partii, co to zmienia? Był Komorowski jako Marszałek sejmu? Nie, dzień wcześniej wysłali panią Bochenek. Wiadomo ze każdy patriota chciał w tym dniu być w Katyniu zwłaszcza ci których bliskich tam zamordowano. Już to zapewniało odpowiednią selekcję. Reszta poleciała z Tuskiem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1239610)
a mgła była sztuczna czy prawdziwa ?

Nie wiadomo, wiadomo że pół godziny przed katastrofą i pół godziny po katastrofie mgły nie było.

Wytłumacz mi lepiej kto i po co wymyślał bajeczkę o brzozie? Bo ta w przeciwieństwie do mgły na 1000% było fałszywa.

I jeszcze naiwne pytanie. Gdzie są wszystkie fotele z tego samolotu? Co się z nimi stało?

Bo to że ruscy nam wrak umyli to pewnie w związku z rocznicą, żeby ładnie wyglądał :).

tomek100 11.04.2012 09:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1239643)
Bo zawsze latali, a informacja o nieprawidłowościach na lotnisku dotarła do kancelarii prezydenta 12 IV, dwa dni po katastrofie. Dotarła oczywiście od strony rządowej której przesłali ją rosjanie. Nie wiadomo jak długo leżała u cudaka.

To była państwowa wizyta Prezydenta, gdyby władza czyli premier i rząd byli normalni to wszystko byłoby sprawdzone i przygotowane na błysk. Tylko cudak skoro już sam pokazał sie z Putinem to resztę obowiązków olał. Jak mogło nie być BORu na płycie lotniska przed lądowaniem samolotu? Samolotu z Prezydentem i 95 innymi wysokimi rangą przedstawicielami Polski. Czym mieli z lotniska jechać na cmentarz? Podobno nie było tam nawet schodów do wysiadania z samolotu.

A co do przedstawicieli wszystkich partii, co to zmienia? Był Komorowski jako Marszałek sejmu? Nie, dzień wcześniej wysłali panią Bochenek. Wiadomo ze każdy patriota chciał w tym dniu być w Katyniu zwłaszcza ci których bliskich tam zamordowano. Już to zapewniało odpowiednią selekcję. Reszta poleciała z Tuskiem.



Nie wiadomo, wiadomo że pół godziny przed katastrofą i pół godziny po katastrofie mgły nie było.

Wytłumacz mi lepiej kto i po co wymyślał bajeczkę o brzozie? Bo ta w przeciwieństwie do mgły na 1000% było fałszywa.

I jeszcze naiwne pytanie. Gdzie są wszystkie fotele z tego samolotu? Co się z nimi stało?

Bo to że ruscy nam wrak umyli to pewnie w związku z rocznicą, żeby ładnie wyglądał :).

:shock:

Drozd, po raz kolejny stwierdzam, że jesteś absolutnie nie do podrobienia. Szacun. Nie wiem co bierzesz, ale towar musi być naprawdę dobry ;).

Drozd 11.04.2012 10:04

To żeś chłopie błysnął argumentem. To jest Twoja odpowiedź na pytanie gdzie są fotele? Po raz kolejny wychodzisz na osła. Nic więcej.

Cytat:

Pierwszy sygnał, że lotnisko Smoleńsk-Siewiernyj nie zapewnia bezpieczeństwa polskiej delegacji, miał miejsce 11 marca 2010 r. Jeden z urzędników Kancelarii Prezydenta dowiedział się od Rosjan, że lotnisko smoleńskie nie jest gotowe na przyjęcie delegacji prezydenckiej. Taką uwagę zawarł w mailu skierowanym do jednego ze swoich kolegów i to stało się podstawą do żądania wysłania na lotnisko Smoleńsk-Siewiernyj grup roboczych, by sprawdziły na miejscu, jak jest w rzeczywistości. Wynikało to także z faktu, że według nieoficjalnych doniesień to lotnisko jest wyłączone z normalnego ruchu lotniczego ze względu na brak odpowiednich służb oraz urządzeń gwarantujących bezpieczeństwo.

Takie grupy robocze trzykrotnie były przygotowywane przez MSZ i organizatora wizyty w marcu 2010 r. i były trzykrotnie odwoływane.

Ostatnia informacja na ten temat, jaką posiadamy, z 23 marca 2010 r., pochodzi od ambasadora Rosji Władimira Grinina, który przekazuje MSZ, że nie może on zagwarantować, że lotnisko może przyjmować samoloty w dniach 7–10 kwietnia.

Spóźniona informacja

Zastanawiające, że notatka z tą informacją dotarła do Kancelarii Prezydenta dopiero 12 kwietnia, po katastrofie. Nie wiadomo, dlaczego – czy z powodu zaniedbania, czy też może celowego działania. To powinno wyjaśnić śledztwo. Tymczasem ta sprawa w ogóle nie została uwzględniona przez prokuratorów wojskowych badających sprawę katastrofy smoleńskiej.
http://autorzygazetypolskiej.salon24...ed-prokuratura


Myślisz lemingu ze jak zaczniesz bredzić coś o "braniu" to co osiągniesz?

tomek100 11.04.2012 10:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hubert.fan (Post 1239407)
Na poprzedniej stronie:


Polecam Ci wyjście na świeże powietrze, nabranie rozpędu i pier...... swoją pustą głowę w jakąś brzozę, zobaczymy co się stanie :haha:

Ja mam dla Ciebie i dla kolegi serek.2 lepszą propozycję: znajdźcie sobie brzozę o średnicy 66 cm, wsiądźcie do samochodu, rozpędźcie się do 100km/h, a następnie w nią walnijcie. Zgodnie z teorią "ekspertów" p. Macierowicza powinno się Wam nic nie stać - po prostu odbijecie się od drzewa (możliwe są ewentualnie małe rysy na karoserii). Przysłużycie się Narodowi Polskiemu empirycznym udowodnieniem tezy o "kłamliwym charakterze tezy lansowanej przez Ruskich oraz polskich zdrajców o pancernej brzozie". Spróbujecie?

Pablo84 11.04.2012 10:09

Fajny i przyjemny artykuł Prof Wieczorkiewicza, który po części odnosi się do tematu:

http://niepoprawni.pl/blog/164/rewel...czekala-2-lata

tomek100 11.04.2012 10:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1239661)
To żeś chłopie błysnął argumentem. To jest Twoja odpowiedź na pytanie gdzie są fotele? Po raz kolejny wychodzisz na osła. Nic więcej.



http://autorzygazetypolskiej.salon24...ed-prokuratura


Myślisz lemingu ze jak zaczniesz bredzić coś o "braniu" to co osiągniesz?

Sorry, ale "Gazeta Polska" nie jest dla mnie żadnym autorytetem, a tym bardziej źródłem wiarygodnych informacji. Poza tym na tym samym lotnisku kilka dni wcześniej lądował Tusk - nie piszą o tym, bo nie pasuje do teorii spiskowej?

Zamiast bredzić o jakichś fotelach odpowiedz mi, dlaczego samolot wiozący NAJWAŻNIEJSZE osoby w państwie w ogóle próbował lądować w warunkach, w których żadnemu pilotowi jakiekolwiek samolotu pasażerskiego czy nawet małej awionetki nie przyszło by to nawet do głowy? TO JEST MOŻLIWE TYLKO W POLSCE.

Ryzykanctwo + totalne lekceważenie procedur bezpieczeństwa + nieprzygotowanie scenariuszy awaryjnych + stary samolot + presja czasu + niedoświadczeni piloci + absolutnie beznadziejna pogoda + beznadziejne lotnisko bez nowoczesnych systemów + chaos decyzyjny + typowy do Rosjan nieprofesjonalizm na lotnisku = KATASTROFA.

Wszystkie inne wyjaśnienia to brednie i polityka.

Swoją drogą ta tragedia dobrze wpisuje się polską tradycję - jedyną rzeczą, która nam dobrze wychodzi o wieków to piękne i widowiskowe umieranie. Od wojen i powstań poprzez Powstanie Warszawskie do Smoleńska.

orzeu 11.04.2012 10:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239665)
Ja mam dla Ciebie i dla kolegi serek.2 lepszą propozycję: znajdźcie sobie brzozę o średnicy 66 cm, wsiądźcie do samochodu, rozpędźcie się do 100km/h, a następnie w nią walnijcie. Zgodnie z teorią "ekspertów" p. Macierowicza powinno się Wam nic nie stać - po prostu odbijecie się od drzewa (możliwe są ewentualnie małe rysy na karoserii). Przysłużycie się Narodowi Polskiemu empirycznym udowodnieniem tezy o "kłamliwym charakterze tezy lansowanej przez Ruskich oraz polskich zdrajców o pancernej brzozie". Spróbujecie?

Kolejny kolarz z peletonu zawital do tematu :lol:
A moze pojdziesz i spytasz pilotow innych samolotow jak sie czuli scinajac drzewa przy awaryjnym ladowaniu zamiast bredzic tu o samochodach?

Cytat:

Ryzykanctwo + totalne lekceważenie procedur bezpieczeństwa + nieprzygotowanie scenariuszy awaryjnych + stary samolot + presja czasu + niedoświadczeni piloci + absolutnie beznadziejna pogoda + beznadziejne lotnisko bez nowoczesnych systemów + chaos decyzyjny + typowy do Rosjan nieprofesjonalizm na lotnisku = KATASTROFA.

Wszystkie inne wyjaśnienia to brednie i polityka.
:lol:
Jestes zywym przykladem slusznosci teorii i milionie gwozdzi w milion desek. Bronic z zacietrzewieniem hipotez ktorych nie potrafi sie uzasadnic inaczej niz "bo tak", no naprawde, pogratulowac przekonania o wlasnej racji.

tomek100 11.04.2012 10:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 1239675)
Kolejny kolarz z peletonu zawital do tematu :lol:
A moze pojdziesz i spytasz pilotow innych samolotow jak sie czuli scinajac drzewa przy awaryjnym ladowaniu zamiast bredzic tu o samochodach?

Gałęzie czy pnie o grubości 66 cm? Może podasz jakiś cytat albo link, w którym jakiś pilot o tym opowiada?

funkykoval 11.04.2012 10:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239678)
Gałęzie czy pnie o grubości 66 cm? Może podasz jakiś cytat albo link, w którym jakiś pilot o tym opowiada?

Sorry za wtręt kolego, ale czy Ty jesteś z deka ograniczony ???
Skoro prokuratura rosyjska, a następnie prokuratura polska stwierdza, że samolot nie zderzył się z brzozą to po jaką cholerę dalej snujesz hipotezy z cyklu czy Brzoza może ściąć skrzydło samolotu...

Resztę włącznie z średnicą pnia brzozy pomijam - z ludźmi, którzy wszystko wiedzą rozmawiać nie sposób, a ty do takich jak widać z Twoich wypowiedzi należysz....

AYALA 11.04.2012 10:56

http://m.nowyekran.pl/379620d3205a3d...cdede,14,0.jpg

dziwne też że ciała przed sekcjami zwłok już wsadzano do trumien i na pake gruzowika

orzeu 11.04.2012 10:57

Ale Durczok powiedzial ze brzoza wiec nie wkurzaj tomka100 !

Kaan 11.04.2012 11:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1239553)
Przyjeżdża na grób bardzo często. To tytułem wyjaśnienia.

Słusznie. Nie ma jak zimny Lech ;)

tomek100 11.04.2012 11:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1239683)
Sorry za wtręt kolego, ale czy Ty jesteś z deka ograniczony ???
Skoro prokuratura rosyjska, a następnie prokuratura polska stwierdza, że samolot nie zderzył się z brzozą to po jaką cholerę dalej snujesz hipotezy z cyklu czy Brzoza może ściąć skrzydło samolotu...

Resztę włącznie z średnicą pnia brzozy pomijam - z ludźmi, którzy wszystko wiedzą rozmawiać nie sposób, a ty do takich jak widać z Twoich wypowiedzi należysz....

A może to Ty jesteś z deka ograniczony? Obrażałem Cię? Z palantami, którzy używają tego typu inwektyw dyskutować nie będę.

orzeu 11.04.2012 11:21

Czy ktos moze wyciac z tego tematu i forum tego trolla robiacego od kilku lat siare kibicom Wisły?

Pablo84 11.04.2012 11:25

Nie karmić trola.

Szpen 11.04.2012 11:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 1239695)
Czy ktos moze wyciac z tego tematu i forum tego trolla robiacego od kilku lat siare kibicom Wisły?

nie rozumiem ... znam wielu kibiców Wisły którzy są odmiennego zdania niż Ty i większość w tym temacie. Więc im też robi siarę? Kolejny podział chcesz robić, tym razem wśród kibiców?
Może język i argumenty nie są siłą w Jego wypowiedzi, ale wolność słowa chyba powinna być zachowana.

Skoro samolot nie ściął brzozy to kto? Bo że jest ścięta to chyba wszyscy jesteśmy zgodni, czy się mylę? Co an to Macierewicz? Serio pytam, bo nie widziałem/czytałem co z tą brzozą było.

orzeu 11.04.2012 11:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1239700)
nie rozumiem ... znam wielu kibiców Wisły którzy są odmiennego zdania niż Ty i większość w tym temacie. Więc im też robi siarę?

Skoro samolot nie ściął brzozy to kto? Bo że jest ścięta to chyba wszyscy jesteśmy zgodni, czy się mylę?

Przesledz tworczosc tego kosmity to bedziesz wiedzial o co chodzi.
Na drugie pytanie nie odpowiem bo pomyliles scinajacego ze scinanym.

Szpen 11.04.2012 11:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 1239701)
Przesledz tworczosc tego kosmity to bedziesz wiedzial o co chodzi.
Na drugie pytanie nie odpowiem bo pomyliles scinajacego ze scinanym.

abstrahując od tego czy było uderzenie e brzoze czy nie, warto zobaczyć co robi ptak w starciu z samolotem:

http://cellar.org/2002/birdstrike2.jpg

Gwiaździsty 11.04.2012 12:00

Może z takim samolotem jak ten lekki sportowy samolocik (z tyłu jego brat) to może i robi ale nie z TU154. To tak jakby porównywać mrówkę do słonia.

orzeu 11.04.2012 12:10

Zderzenie malego samolociku z ptakiem przy predkosci lotu porownanie ze zderzeniem duzego samolotu z brzoza przy predkosci ladowania. No zaiste trafne porownanie. Moze lepiej porownasz Smolensk z wypadkiem bardziej adekwatnym. Na przyklad z .... Tupolewem ktory wpadl w las?
http://www.fakt.pl/Tupolew-nie-trafi...135985,10.html

archi33 11.04.2012 12:18

fakt,superekspers,Macierwicz.Cos ich laczy?Badania trzeba robic na wraku i czarnych skrzynkach,nie na symulacjach komputerowych i domyslach.Dla niektorych inn teza niz zamach jest nie do przyjecia.

tomek100 11.04.2012 12:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 1239715)
Zderzenie malego samolociku z ptakiem przy predkosci lotu porownanie ze zderzeniem duzego samolotu z brzoza przy predkosci ladowania. No zaiste trafne porownanie. Moze lepiej porownasz Smolensk z wypadkiem bardziej adekwatnym. Na przyklad z .... Tupolewem ktory wpadl w las?
http://www.fakt.pl/Tupolew-nie-trafi...135985,10.html

Proszę Cię, nie manipuluj faktami. Ten samolot WYLĄDOWAŁ i na ziemi wyjechał z lotniska w jakiś młody lasek, a nie BYŁ W POWIETRZU nad starym lasem z dużymi drzewami. Tutaj jest opis:

http://www.fakt.pl/Tupolew-nie-trafi...,135985,1.html

Na marginesie: jak ktoś może czytać taki syf jak "Fakt".

Szpen 11.04.2012 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 1239715)
Zderzenie malego samolociku z ptakiem przy predkosci lotu porownanie ze zderzeniem duzego samolotu z brzoza przy predkosci ladowania. No zaiste trafne porownanie. Moze lepiej porownasz Smolensk z wypadkiem bardziej adekwatnym. Na przyklad z .... Tupolewem ktory wpadl w las?
http://www.fakt.pl/Tupolew-nie-trafi...135985,10.html

hehe, orzeu, ale zes dał. a wydawało mi się ze ty ruszasz troche czaszka ... i jeszcze ten fuck

pewnie ze tych spraw nie mozna porownac. malutki samolocik, o wadze 5,5 tony oraz rozwijajacy predkosc przelotowa max 250 km/h ma sie nijak do tutki podrywajacej sie na maksymalnym ciagu silnikach przy wadze 100 ton i predkosci 250/300 km/h,

http://www.fodnews.com/images/bird_in_wing.jpg
http://www.fodnews.com/images/broken_nose_cone.jpg

serek.c2 11.04.2012 12:42

Masz tomku100 kilka "brzózek"

http://zagloba.salon24.pl/271056,rus...sadza-1-brzoza

Szpen przestań wrzucać "samolociki" bo równie dobrze mogę podrzucić Ci linka do artykułu opisującego jak samolot wojskowy przeciął linę kolejki górskiej i normalnie wylądował.

Arapaho 11.04.2012 12:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez archi33 (Post 1239717)
fakt,superekspers,Macierwicz.Cos ich laczy?Badania trzeba robic na wraku i czarnych skrzynkach,nie na symulacjach komputerowych i domyslach.Dla niektorych inn teza niz zamach jest nie do przyjecia.

Nie konfabuluj zarówno Macierewicz ,jak i Kaczyński,Hambura,prof Binienda czy prof Nowaczyk mówili wiele razy że badania należy głównie wykonać na orginałach czarnych skrzynek oraz na wraku a symulacje są tylko częścia badań dzieki którym podważono merytorycznie raport Millera .

Kto nie słuchał -zwykle nie warto- wczorajszej Olejnik- polecam rozmową z prof Kamińskim i prof Zybertowiczem (całkowita miazga Kamińskiego) i w miarę objektywną rozmowę z prof Żyliczem szefem komisji Millera ( chyba nieświadomie zagiął Olejnik która wzięła go za eksperta technicznego a on - prosze pani o to trzeba spytac innych członków komisji ja jestem tylko prawnikiem :) padłem)
http://www.tvn24.pl/17080,1,kropka_nad_i.html
http://www.tvn24.pl/17079,1,kropka_nad_i.html

Cytat:


Niech wojskowa prokuratura ujawni dane na temat skrzydła tupolewa
- zaapelował obecny na wtorkowym spotkaniu profesor Marek Czachor. Jak podkreślił, są wątpliwości w sprawie oficjalnej wersji, jakoby tupolew uległ katastrofie w wyniku uderzenia skrzydłem w brzozę. Wygląda na to, że skrzydło jest złamane w taki specyficzny sposób, że ta część, która jest najbardziej z przodu tego skrzydła, jest bardzo delikatna. Pierwsza rzecz, która powinna być zniszczona, to jest właśnie ten kawałek blachy, a ten slot nie jest zniszczony. To oznacza, że wydarzyło się coś dziwnego - dodał.
A dodatkowo

Cytat:

W dzisiejszym "Super Expressie" bardzo interesujący i ważny głos prof. Lucjana Pieli, jednego z naukowców, sygnatariuszy listu 18 polskich uczonych, którzy chcą z naukowego punktu widzenia zbadać przyczyny smoleńskiej tragedii. Listu całkowicie zignorowanego przez polski rząd i przez większość adresatów - szefów polskich jednostek badawczych zajmujących się m.in. mechaniką. Chęć pomocy wyraził jako jeden z nielicznych dziekan Wydziału Mechanicznego WAT. Konferencja jednak odbędzie się, 22 października - zapewnia prof. Piela.
Inicjatywa naukowców, na których czele stanął prof. Piotr Witakowski z AGH była m.in. wynikiem niezwykle krytycznej oceny śledztwa prowadzonego przez Komisję Millera.
Niestety, wygląda na to, że żadne naprawdę poważne śledztwo się nie toczyło. Komisja ministra Millera zakończyła prace konkluzjami, choć nie dysponowała wszechstronnymi badaniami oryginalnych materiałów. Z naukowego punktu widzenia może mieć to tylko status hipotezy.
Prof. Piela nie szczędzi również słów krytyki pod adresem ekspertów biorących udział w pracach Komisji Millera:
zgodzili się jednak zrobić rzecz, na którą naukowiec zgodzić się w tych warunkach nie może. Od początku niepokoiło mnie, że wyjaśnianie oparto w zbyt dużej części na niepewnych domniemaniach psychologicznych. Przypuszczano, że ktoś z kimś rozmawiał. Mniemano, że powiedział to czy tamto. Kojarzyło mi się to z "mniemanologią stosowaną profesora Stanisławskiego", a ja i moi koledzy myśleliśmy o fizyce, technice, aerodynamice..."
Naukowiec kompletnie nie rozumie arogancji polskich władz, które odrzuciły ofertę prof. Michaela Badena, światowej sławy patologa, który sam przyjechał do Polski i oferował pomoc:
To już jest coś, co przekracza moje pojęcie jako naukowca.
Z rozgoryczeniem ocenia przebieg śledztwa:
W niczym nie przypomina drobiazgowych badań opartych na materiale dowodowym (...) Mnie i kilkunastu moich kolegów ze świata nauki bardziej niepokoi brak normalnego podejścia do tych badań.

Cytat:

Prof. Czachor: Potrzebne badania dot. katastrofy


Polscy naukowcy chcą się zająć badaniem katastrofy smoleńskiej. Jak informuje „Nasz Dziennik”, grupa pracowników Politechniki Gdańskiej chce, by Narodowe Centrum Badań i Rozwoju rozpisało konkurs na projekt badawczy, w ramach którego polscy naukowcy przeprowadziliby badania tragedii z 10 kwietnia. Dla portalu Stefczyk.info sprawę komentuje prof. Marek Czachor z Politechniki Gdańskiej: Chcemy zaproponować NCBiR, by rozpisało konkurs na projekt badawczy. Składamy również propozycję, jak taki konkurs mógłby wyglądać, pokazujemy jak go finansować. Obecnie nie ma możliwości prawnych prowadzenia badań naukowych w tej sprawie, więc uważamy, że Centrum powinno ogłosić specjalny konkurs na przeprowadzenie modelowania tego, co stało się w Smoleńsku. Jeśli taki konkurs zostanie ogłoszony, będą się do niego mogły zgłaszać różnie ośrodki w Polsce. To nie ma być konkurs dla nas. Mamy nadzieję, że jeśli projekt dojdzie do skutku weźmie w nim udział wiele ośrodków naukowych. My jedynie opracowaliśmy przykład takiego projektu badawczego. Do tej pory NCBiR nie wykazywało zainteresowania podobnymi badaniami, ale być może tym razem się przychyli do naszego pomysłu. Trzeba mieć nadzieję, że tak się stanie.
Jeśli nasz zespół wygrałby konkurs, chcielibyśmy zrobić badania podobne do tych, które zrobił prof. Binienda, ale w szerszym zakresie. Nasze badania byłyby badaniami numerycznymi, chcielibyśmy przygotować wirtualną analizę katastrofy. My jesteśmy obecnie w stanie przeprowadzić ograniczone ekspertyzy. W sprawie badań naukowych kluczowe jest sprowadzenie do Polski wraku rządowego Tupolewa.
Widać obecnie, że zmienia się podejście środowiska naukowego do kwestii badania katastrofy smoleńskiej. Coraz więcej ludzi deklaruje publicznie, że trzeba tę sprawę przebadać, że potrzebna jest praca naukowców. Do tej pory wiele osób bało się zabierać głos w tej sprawie. Jednak bariera psychologiczna już pękła i coraz więcej osób uznaje, że trzeba się włączyć w badania. Mówi o tym dziś choćby dr hab. Leszek Płaskota, prodziekan wydziału matematyki, informatyki i mechaniki UW, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

tomek100 11.04.2012 12:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1239725)
Masz tomku100 kilka "brzózek"

http://zagloba.salon24.pl/271056,rus...sadza-1-brzoza

Szpen przestań wrzucać "samolociki" bo równie dobrze mogę podrzucić Ci linka do artykułu opisującego jak samolot wojskowy przeciął linę kolejki górskiej i normalnie wylądował.

Poczytaj sobie niektóre komentarze pod tymi zdjęciami - cytuję jeden z nich:

"Natomiast co do skoszonego lasu... Ten rodzaj lasu w terminologii przyjętej na wydziale leśnym SGGW nazywa sie (pardon my french) chujowizna. Przekoszenie drzewek o maksymalnych pierśnicach 15 cm (wnosząc ze zdjęć) nie ma nic wspólnego z uderzeniem o drzewo o pierśnicy (również sądząc ze zdjecia) około pół metra. Lądowanie na takim zgajniku jak powyżej to jak lądowanie na polu rzeżuchy"

Arapaho 11.04.2012 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1239724)
hehe, orzeu, ale zes dał. a wydawało mi się ze ty ruszasz troche czaszka ... i jeszcze ten fuck

pewnie ze tych spraw nie mozna porownac. malutki samolocik, o wadze 5,5 tony oraz rozwijajacy predkosc przelotowa max 250 km/h ma sie nijak do tutki podrywajacej sie na maksymalnym ciagu silnikach przy wadze 100 ton i predkosci 250/300 km/h,


Ta gwoli scislosci do tego co piszesz ty a szczególnie pokemon tomek100 powtarzający w kilku postach lot z prędkościa 100 km/h - TU 154 podczas ostatniej fazy lotu lecial z prędkością 270 km/h - rozumiem sie pomylić ale jak zabiera sie głos w sprawach technicznych trzeba chociaż sprawdzić u wujka gugla
Dane tutki co do prędkości ... :

prędkość minimalna [km/h] 235
prędkość maksymalna [km/h] 950
masa własna [kg] 54 000
maksymalna masa startowa [kg] 102 000

serek.c2 11.04.2012 12:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239728)
Poczytaj sobie niektóre komentarze pod tymi zdjęciami - cytuję jeden z nich:

"Natomiast co do skoszonego lasu... Ten rodzaj lasu w terminologii przyjętej na wydziale leśnym SGGW nazywa sie (pardon my french) chujowizna. Przekoszenie drzewek o maksymalnych pierśnicach 15 cm (wnosząc ze zdjęć) nie ma nic wspólnego z uderzeniem o drzewo o pierśnicy (również sądząc ze zdjecia) około pół metra. Lądowanie na takim zgajniku jak powyżej to jak lądowanie na polu rzeżuchy"

No tak - bo przecież komentarze są najważniejsze. A gdyby tam był komentarz, że dąb Bartek nie urwałby skrzydła to rozumiem, że wtedy przyznałbyś rację przeciwnikom pancernej brzozy? :D

Ale z Ciebie głuptasek.

Arapaho 11.04.2012 13:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239728)
Poczytaj sobie niektóre komentarze pod tymi zdjęciami - cytuję jeden z nich:

"Natomiast co do skoszonego lasu... Ten rodzaj lasu w terminologii przyjętej na wydziale leśnym SGGW nazywa sie (pardon my french) chujowizna. Przekoszenie drzewek o maksymalnych pierśnicach 15 cm (wnosząc ze zdjęć) nie ma nic wspólnego z uderzeniem o drzewo o pierśnicy (również sądząc ze zdjecia) około pół metra. Lądowanie na takim zgajniku jak powyżej to jak lądowanie na polu rzeżuchy"

O to to..."sądząc ze zdjęcia" ....to jest fachowa rozmowa .Wpisze sie w nia i dla mnie po lewej stronie na dole jest pień na oko półmetrowy.I co ?pogadaliśmy

http://img839.imageshack.us/img839/3...9d0b2341db.jpg

I na deser prof Dakowski (wiem ,wiem są tu lepsi fachowcy ale coż może chłop da radę )

Cytat:



Jeśli zawadził o brzozę skrzydłem, to [...] Urwanie końcówki skrzydła nie zmienia ani pędu samolotu, ani (w sposób znaczący) siły nośnej [...] uszkodzonego skrzydła. Hipotetyczne uszkodzenie lotek w ten sposób, by samolot uzyskał skrajnie różną siłę nośną skrzydeł, nie jest możliwe przy uderzeniu blisko końca skrzydła. Gdyby jednak nastąpiło takie (zupełnie nieprawdopodobne) uszkodzenie, to przechylenie (obrót kadłuba), przy wysokości przemieszczania się kadłuba około paru metrów nad gruntem, ze względu na wielki pęd układu, a brak składowej pionowej, spowodowałoby zrywanie dalszej części skrzydła, a nie obracanie się płatowca wokół osi podłużnej. Ostatecznym dowodem na nie wykonanie pół-beczki przez Tu-154M są zdjęcia kół i podwozia. Te elementy są ubłocone ze wszystkich stron, a nie ew. z jednego boku (to ostatnie sugerowałoby ślizganie się kadłuba przez jakiś czas na boku).



Ścinanie przeszkód drewnianych przez ostrą i giętką konstrukcję skrzydła przypomina ścinanie badyli ostrą szablą, a nie uderzanie tępym narzędziem w drewn
Cytat:

Zeznania świadka Mirosława Dakowskiego dla Prokuratury Wojskowej
spisane 8 listopada 2010r.
Na bazie praw zachowania fizyki i praw logiki, oparte na artykule:
Wyjaśnienie fizyka: W tych działach Natury, gdzie analiza procesów jest trudna z powodu niedostępności czy szczupłej ilości danych, np. ukrywanych przez naturę, osiągnięcia poznawcze opierają się przede wszystkim na uwzględnianiu podstawowych praw zachowania. Dotyczy to tak np. zderzeń ciężkich jąder (a więc struktur w rzeczywistości bardzo skomplikowanych), jak i - na drugim końcu w skali wielkości - oddziaływań czarnych dziur czy zderzeń galaktyk. Opieram swój sąd na dziesiątkach zwieńczonych sukcesem analiz. Więc i „pośrodku skali rozmiarów” czegoś istotnego się tym sposobem dowiemy.
Brzoza - analiza pędów. Jeśli ta brzoza została zupełnie obcięta przez prawie poziomo lecący przedmiot, to z analizy zdjęcia wnioskujemy, iż przekaz pędu był na tyle niewielki, że korona nie odleciała na pewną odległość „w przód”, lecz spadła tuż koło swego pnia w kierunku prostopadłym do hipotetycznego lotu płatowca. Przypomina to więc cięcie szablą. W takim przypadku niemożliwe jest równoczesne urwanie paru metrów skrzydła. Przez tak małą zmianę pędu, który miałby mieć wielkie działanie destrukcyjne. (por. zdj. 1A). http://wyborcza.pl/51,105743,7755329.html?i=0
[ na mej stronie nie podaję zdjęcia – nie potrafię. Widać tam oparty o jakieś drzewo wielki kawał skrzydła, o dług. ok. 5-6 metrów md]
Jeśli zaś drzazga na brzozie wskazuje na późniejsze odłamanie się korony drzewa (nie jesteśmy tego pewni), to implikuje muśnięcie brzozy koniuszkiem skrzydła, co tym bardziej wyklucza uszkodzenie tak duże, by parę metrów skrzydła „się urwało”: (tu drzazga - zdj. 2) http://picasaweb.google.com/118355005473258703478/DropBox?authkey=Gv1sRgCM3S1LTe7LejIQ#5525547980623 965234
Hipoteza „pół-beczki” nie jest więc oparta o fakty.
W obu wypadkach nie widać też (na zdj.1) skutków pędu powietrza spowodowanego lecącym (wg. MAK) na wysokości paru metrów samolotem. Prąd powietrza o sile huraganu powinien porwać koronę z sobą, w kierunku hipotetycznego lotu samolotu.
Gdy dodatkowo uwzględnić, co niektórzy analitycy zakładają, możliwość lub nawet konieczność podnoszenia samolotu po „Brzozie” przez pełen ciąg silników, to byłyby dodatkowo widoczne ogromne efekty gorących gazów emitowanych w dół z silników na otoczenie widoczne na zdjęciu 1. Tymczasem nawet worki ze śmieciami i same śmieci są i były w spoczynku. Na zdjęciach nie ma żadnych zaburzeń spowodowanych dwoma powyższymi czynnikami. A na pewno są to śmieci sprzed 10 kwietnia.
Wg. hipotezy podawanej przez media jako „hipoteza MAK”, przy zderzeniu z pierwszą brzozą samolot leciał lotem bez znacznych przechyłów na skrzydło. Jeśli zawadził o brzozę skrzydłem, to
1) siły skręcające, powodujące powstanie ew. momentu obrotowego, były jedynie w płaszczyźnie poziomej, bez składowej pionowej. Ze względu na efekt cięcia opisany niżej, pod koniec cz. II, generowany moment pędu był (dla samolotu) niewielki.
2) Urwanie końcówki skrzydła nie zmienia ani pędu samolotu, ani (w sposób znaczący) siły nośnej uszkodzonego skrzydła. Hipotetyczne uszkodzenie lotek w ten sposób, by samolot uzyskał skrajnie różną siłę nośną skrzydeł, nie jest możliwe przy uderzeniu blisko końca skrzydła. Gdyby jednak nastąpiło takie (zupełnie nieprawdopodobne) uszkodzenie, to przechylenie (obrót kadłuba), przy wysokości przemieszczania się kadłuba około paru metrów nad gruntem, ze względu na wielki pęd układu, a brak składowej pionowej, spowodowałoby zrywanie dalszej części skrzydła, a nie obracanie się płatowca wokół osi podłużnej. Śladów takiej destrukcji i jej skutków brak na dostępnych zdjęciach dokumentujących te obszary. Kolejnym dowodem na nie wykonanie pół-beczki przez Tu-154M są zdjęcia kół i podwozia. Te elementy są ubłocone ze wszystkich stron, a nie ew. z jednego boku (to ostatnie sugerowałoby ślizganie się kadłuba przez jakiś czas na boku).
ZGNIECENIE czy rozerwanie
Moja analiza niektórych z licznych przecież w Polsce zbiorów szczątków Tu154M wskazuje, że części z duralu nie zostały ZGNIECIONE, lecz rozerwane. Konieczne jest sprawdzenie tego twierdzenia w laboratoriach specjalistycznych, np. Wydz. MEL Politechniki Warszawskiej. Mam nadzieję, że Prokuratura Wojskowa takie pytania zadała i odpowiedzi uzyskała. Jeśli zostanie potwierdzone rozerwanie, to WYBUCH przestanie być hipotezą, stanie się oczywistością.
Lot wstecz?
[oparte o analizy Tommy Lee] ...„Jeśli chodzi o element umieszczony na drzewie przeciwnie do kierunku ruchu samolotu, to [...] ja to analizowałem.”
Tu jest zestaw zdjęć tego elementu: http://w141.wrzuta.pl/sr/f/9ZJA0NfUtHw/element (np. zdj. 3)
Jest to fragment dolnej części kadłuba w normalnym położeniu (nie odwrócony "do góry nogami"). Ten odcinek kadłuba Tu-154 nieuszkodzonego jest widoczny na zdjęciu 45440.jpg - z włazem, mniej więcej na odcinku odpowiadającym literom "EPUBLIC OF P". (zdj. 4 –też w powyższym adresie wyjaśnienie dodane później md)
Jego położenie jest przeciwne do przypuszczalnego kierunku ruchu kadłuba, a co najważniejsze stoi on pionowo. Jego brzegi są wygięte na zewnątrz co wskazuje na działanie siły od środka kadłuba. Ciężko znaleźć wytłumaczenie dla takiego położenia tego elementu. Prawdopodobna hipoteza jest taka, że pierwotnie równolegle do niego znajdował się cały kadłub. Następnie wybuch, który rozerwał kadłub i siła działająca od jego wnętrza przesunęła element w stronę drzewa, tak, że się o nie oparł.
---------

II. Prosty model
Poniższe porównania napisaliśmy, by uzmysłowić pewne podstawowe prawidłowości osobom zajmującym się na co dzień socjologią, polityką czy historią. Są to oczywiście jedynie obrazy.
Z punktu widzenia kinetyki i dynamiki ruchu samolot Tu-154M można w pierwszym przybliżeniu, dla ułatwienia wyobrażania sobie ew. przyśpieszeń w ruchu postępowym, rozpatrywać jako bardzo mocną rurę z duralu z podłużnymi (wzdłużnice) i poprzecznymi żebrami wzmacniającymi. W Smoleńsku Tu-154M nie uderzył w ziemię dziobem całości swej konstrukcji (nie ma krateru). Jego „ślizganie się” po lasku czy zagajniku zostawiło ślad, którego długość można ocenić na 1000 do 100 m. (bierzemy pod uwagę większe uszkodzenia lasku).
Analiza udostępnionych zdjęć z terenu katastrofy prowadzi do wniosku, że samolot tracił prędkość uderzając o kolejne drzewa i ślizgając się po podmokłym gruncie. Osoby w tak spowalnianym obiekcie, jeśli są zapięte w pasy bezpieczeństwa, odczują ścinanie kolejnych drzew, czy grzęźnięcie kół i podwozia w bagienku, jako serię kolejnych szarpnięć charakteryzujących się chwilowymi przyspieszeniami (trwającymi ułamki sekundy) rzędu 2-3 g, ale nie więcej.
Ścinanie przeszkód drewnianych przez ostrą i giętką konstrukcję skrzydła przypomina ścinanie badyli ostrą szablą, a nie uderzanie tępym narzędziem w drewno. Ten efekt można również wymodelować liczbowo. Zmniejsza on znacznie kolejne zmiany pędu układu. Mam nadzieje, że prokuratura wojskowa to zrobiła.
Dla uzmysłowienia (i tylko w tym celu!) skutków kolejnych zderzeń z drzewami kadłuba wymodelowanego jako przesuwająca się rura może być przydatne następujące porównanie:
Porównamy pęd samochodu z pędem lądującego samolotu.
Dla poglądowości rachunków załóżmy, że samochód ma masę (m) jednej tony i prędkość (v) 100 km/h. Unormujmy jego pęd (p=m*v) do jedynki; jego energie kinetyczną też do jedynki (E=mv2/2).
Dla uproszczenia obliczeń modelowych przyjmujemy masę układu (lądującego samolotu) równą 80 ton. Na tę liczbę składa się: masa samolotu [56 ton], z resztą paliwa [ok. 13 ton], pasażerami [8 ton] i bagażami [3 t]. Przyjmujemy prędkość układu v =300 km/h.
Pęd takiego układu P jest więc 240 razy większy od pędu modelowego samochodu, a jego energia Ek jest 720 razy większa.
Jest rozsądnym założenie (w pierwszym przybliżeniu), że opór stawiany na początku przyziemiania przez napotkane przeszkody (drzewa) jest związany liniowo z powierzchnią przekroju pnia. W tym przybliżeniu zakładamy brak wpływu gatunku drzewa, np. „same brzozy”. Zmiana pędu obiektu przy cięciu takiego drzewa jest więc proporcjonalna do kwadratu średnicy (d=2*r, gdzie r to promień). Przyjmując, że pierwsza brzoza, z którą zetknął się Tu 154 (i którą podobno częściowo ściął końcem skrzydła) miała średnicę 2*R = 30 cm (tak wynika ze zdjęć), możemy porównać skutki takiego uderzenia ze skutkami (dla pasażerów) uderzenia modelowego samochodu o drzewko o średnicy r:
r2 = R2*p/P, czyli: 225/240 = ok. 1. d = 2*r = 2 cm
Byłoby to więc szarpnięcie powodujące przyspieszenie δa podobne do tego, jakie odczuwa się przy zderzeniu samochodu z drzewkiem o średnicy 2 cm.
Należy uzmysłowić czytelnikowi, że ew. zderzenie tego modelowego samochodu z drzewem o średnicy 30 cm. doprowadzi do drogi hamowania pasażera ok. 1 metra, zupełnej utraty pędu i prędkości, czyli do przyspieszenia a = (36 m/s)2/2*1m /9.81 = 66 g
Średnie przyspieszenie: a = v2/2s
Przy początkowej (poglądowej) prędkości 300 km/h średnie przyspieszenia przy masie m= 80 ton)wynoszą:

- przy długości drogi hamowania 1000 m : a = 0.35 g (g - wartość przyspieszenia ziemskiego)
- przy długości drogi hamowania 100 m : a = 3.5 g
- przy długości drogi hamowania 10 m : a = 35 g
[A tu najlepsze analizy hipotetycznego przemieszczania się kadłuba (Tommy Lee):
0) 0m, 254m npm (ścięta brzoza)
+1) +52m, 262m npm
+2) +163m, 272m npm
+3) +193m, 274m npm ]
Ew. „droga hamowania” wynosi do 200 metrów.

Ze względu na wielki i znany pęd układu, odchylenia (szarpnięcia) mają wielkości wyliczalne, ale niewielkie w porównaniu z wartością średnią. Oceniłem je powyżej, po analizie zdjęć.
Na początku linii zniszczeń podobno wywołanych przez katastrofę Tu-154M nie ma nigdzie krateru, który musiałby powstać przy nagłym wbiciu się płatowca w grunt. Tylko wtedy cała energia kinetyczna zostałaby zamieniona na energię zgniatania i kruszenia powłoki. Także w tym wypadku droga hamowania poszczególnych części samolotu czy pasażerów wynosiłaby ok. 10 metrów, lub trochę poniżej tej wartości. Tylko wtedy można ocenić przeciążenia na znajdujące się w granicach 40 -100 g, czyli śmiertelne. Ale takie uderzenie nie mogłoby spowodować rozerwania kadłuba na tysiące części.
Poglądowo o skutkach przyspieszeń przy zderzeniach: W Niemczech przy ocenie wypadków samochodowych (są to jednak pasy trój-punktowe) uznaje się, że dopuszczalne dla zdrowia pasażerów jest wystąpienie przyspieszeń do 6 g. Przy tych obciążeniach ciała mogą wystąpić krwawienia z nosa, może sińce. Powyżej 8 g są uszkodzenia mięśni od nacisku pasów bezpieczeństwa, a można się obawiać nawet złamania kości. Przy 10 g (trwające mniej niż 1 sek) możliwe są omdlenia. Dopiero wartość ponad 14 g może prowadzić do śmierci lub ciężkich obrażeń. Dotyczy to zwykłych pasażerów, a nie osób specjalnie trenowanych (piloci, kierowcy wyścigowi).
III. Inne uwagi; „na ścieżce i na kursie”
1) Powtarzam: Ponieważ ze 100% pewnością (zdjęcia) nie było na Siewiernym krateru świadczącego o „wbiciu się” płatowca w ziemię, wykluczone są przyspieszenia rzędu 40 -100 g, o których czytaliśmy w sprawozdaniach z prac firmy MAK. W każdym razie nie są dostępne argumenty za wystąpieniem takich przyspieszeń, o których mówili i zapewniali eksperci tamtego śledztwa. Wiele ciał i twarzy ofiar katastrofy widzieli ich bliscy. W przypadku śp. Lecha Kaczyńskiego istnieje też dokument - protokół sekcji zwłok. Nikt nie sygnalizował zaobserwowania typowych obrażeń nieuniknionych przy przeciążeniach rzędu 40 do 100 g. Ten fakt zadaje kłam twierdzeniom rosyjskim (potwierdzanym m.inn. przez B. Klicha) o wystąpieniu tak wielkich przeciążeń jako pośredniej przyczynie śmierci wszystkich osób na pokładzie Tu.
2) Na zdjęciach z pierwszych chwil po katastrofie widoczny jest kokpit (kabina pilotów). Na zebranych przez firmę MAK i ułożonym na płycie lotniska „samolocie” kabiny nie ma. Wniosek: została wywieziona (Mi-26 ?), a potem zapewne opróżniona z aparatury pomiarowej rejestrującej techniczne warunki lotu (czyli dowodów przyczyn i przebiegu katastrofy) i później wysadzona w wybuchu. (zdj. 5 - klatka z filmu „Koli” )
3) Kabina pasażerska przy znanych parametrach prędkości i przyspieszeń nie mogła się rozpaść na więcej, niż dwie lub trzy części. Znana energia kinetyczna płatowca nie wystarcza do rozerwania kadłuba na ogromną ilość części. Nieznany fizyce byłby też proces, czy sposób takiej dezintegracji. Fakt, iż kadłub jest rozpryśnięty na dziesiątki tysięcy drobnych ułamków i większych części, w związku ze stwierdzeniem prokuratora Andrzeja Seremeta, że „na pokładzie nie doszło do wybuchu konwencjonalnego”, wskazuje na wybuch ładunku niekonwencjonalnego. Narzucającą się przyczyną tak destruktywnego „rozpryśnięcia” kadłuba jest eksplozja bomby termo-wolumetrycznej w czasie zatrzymywania się kadłuba (z dokładnością 2-4 sekund). Z tej przyczyny uzasadnialiśmy konieczność ekshumacji już 2 maja (por. http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=1921&Ite mid=100 ) . Załączam ten tekst na końcu zeznań.
Można i należy tę hipotezę sprawdzić przy koniecznej, jak najszybszej ekshumacji ciał ofiar. Proponowana metoda: poszukiwanie przy pomocy spektrometrii mas związków metalo-organicznch i innych, charakterystycznych dla takich bomb czy ładunków. Są możliwe do zastosowania również inne z istniejących, bardzo czułe metody spektralne, ale ich nie znam z doświadczenia.
W świetle tych argumentów odmowa ekshumacji żądanej przez krewnych ofiar, m.inn. w celu badań spektrometrycznych jest matactwem i powinna być ścigana z urzędu.
4) Ujawnienie przez MAK z zapisów fonii z rejestratorów - pozycje i czasy znajdowania się samolotu pozwalają na szacunkowe wyliczenie średniej (wg. MAK) prędkości na danym odcinku lotu. Są tam absurdalne PRZYKŁADY „skaczącej” prędkości od.... 57 km/h do 157 km/h. Jest to sprzeczne z możliwą fizyką lotu (vmin = ok. 280 km/h), więc wskazuje jednoznacznie na oszustwa czy pomyłki w odczycie danych przez MAK. Dla analizy zdarzenia najistotniejsze są dane cyfrowe zapisów przyrządów płatowca, niestety niedostępne.
5) Cięcie kadłuba, hydrauliki i kabli oraz wybijanie okien w kabinie wraku w dzień czy dwa po katastrofie świadczy o pośpiesznym niszczeniu dowodów prawdziwego przebiegu zdarzeń przez oficjalne przecież ekipy rosyjskie.
6) Pozostawienie przez załogę płatowca (wg. MAK), maszyny na auto-pilocie do 5.4 sek. przed pierwszym zderzeniem jednoznacznie wskazuje na „meaconing”, czyli celowe przesłanie wzmocnionego i opóźnionego sygnału z satelitów (dla GPS), które zmyliło co do wysokości i położenia przyrządy (komputer pokładowy), a w wyniku tego również załogę samolotu. W czasie katastrofy (niezależnie od trwających ciągle przekłamań strony rosyjskiej co do momentu katastrofy - niepewności są rzędu 20 minut!) nad horyzontem lotniska Siewiernyj było 7-8 satelitów GPS; analiza parametrów przekazywanych przez nie do komputerów pokładowych „tutkimusi wskazać na przyczynę anomalii trajektorii lotu. Do skutecznego oszustwa wystarczyło płynne przesuwanie w czasie sygnałów z satelity GPS (o opóźnieniach płynnie zmienianych od zero do ok. 3.5 milisekundy). Cytuję dosłownie wyjaśnienia speca od Meaconing: „Dokładność przesunięcia uzyskiwana w meaconingu to 0,3 metra! [...] Mądry meaconing robi się tak, że zwiększa się stopniowo odchylenie tak, by było ono niemierzalne przez system pomiarowy. Platforma walidacyjna używanego system GPS nie dostrzega odchylenia rzędu kilkudziesięciu metrów gdy zmiana następuje stopniowo. Inaczej oczywiście system by zaalarmował.” Danete można odczytać z oryginałów, z rejestratorów. Nawet po ew. późniejszych zafałszowaniach rejestratorów. Zapewne dlatego strona posiadająca czarne skrzynki stara się nie wypuścić ich z rąk.
W związku z tym: Pytanie zasadnicze nadal jest tylko jedno: dlaczego maszyna na autopilocie, z systemem nawigacji tej klasy znajdowała się - zanim do czegokolwiek doszło - 70 do 100 metrów poniżej prawidłowej wysokości. [lotnik- ekspert od katastrof skomentował: Innych pytań już nie trzeba do udowodnienia zbrodni, jakkolwiek te pytania nie byłyby słuszne]
7) Kilkakrotne powtórzenie przez kontrolerów z „wieży kontrolnej” lotniska Siewiernyj, iż samolot jest „na ścieżce i na kursie” wskazuje na świadomy udział tych osób, może podszywających się pod „kontrolerów”, w utrzymywaniu załogi i szczególnie pilota na błędniej, katastrofalnej trajektorii. Takie pozorne „przesunięcie” płatowca i jego skutki możliwe są jedynie przy równoczesnym zaistnieniu trzech czynników: nagła mgła, meaconing oraz zapewnienie ze strony załogi „wieży kontrolnej”, że samolot jest „na kursie i na ścieżce”.
Dynamika nagłego wystąpienia nad lotniskiem Siewiernyj rano, dziesiątego kwietnia gęstej mgły znana jest posiadaczom zdjęć i filmów satelitarnych wykonanych przez CIA, armię USA oraz NATO. Techniczne sposoby na wygenerowanie takiej mgły oraz ich zastosowanie praktyczne znane są co najmniej od kilkunastu lat.
Konieczne jest sprawdzenie, czy prawdą jest, iż rząd polski, jak mówił oficjalnie jego rzecznik, otrzymał te zdjęcia i filmy.
Jeśli NIE – konieczne jest wdrożenie śledztwa, czemu nie otrzymał i czemu rzecznik kłamał. Jeśli TAK, czemu nie przekazał tych dokumentów do prokuratury wojskowej zajmującej się śledztwem w sprawie katastrofy.

IV. Podsumowanie analiz opartych o prawa podstawowe
(prawa zachowania oraz prawidła logiki):
  • W najbliższej okolicy brzozy, na której wg. firmy MAK „Tu 154 stracił lewe skrzydło”, nie ma dowodów dużego przekazu pędu do pnia drzewa. Nie ma też możliwości geometrycznych, by Tu mógł poderwać się na lot wznoszący ponad naturalne wzniesienie terenu. Są też dowody, że nie przelatywał tędy ŻADEN wielki samolot, szczególnie- na pełnej mocy silników (śmieci). Płatowiec nie wykonał więc tam t.zw. „pół beczki”, koniecznej do dalszych uzasadnień „lotu na plecach”.
  • Nie ma poszlak, że samolot wbił się w ziemię, co ew. skutkowałoby przyspieszeniami 40-100 g. Przeciwnie - przyspieszenia średnie mogły być rzędu paru g.
  • Analiza części zebranych z miejsca katastrofy wskazuje na siły rozrywające, a nie ściskające. Konieczne proste testy , np. na wydziale MEL Politechniki Warszawskiej.
  • konieczne szybkie ekshumacje ofiar i badania, czy zginęły pod wpływem ściśnięcia, czy też rozerwania. Potem konieczne są analizy przy pomocy różnych spektrometrii pod kątem : jakie ślady materiałów wybuchowych nie- konwencjonalnych zachowały się na ciałach.
  • Do racjonalnej analizy zdarzenia konieczne jest odzyskanie wszystkich rejestratorów lotu oraz uzyskanie zdjęć i filmów satelitarnych (np. dynamika powstawania mgły).
  • Konieczne jest też śledztwo i ew. ukaranie osób odpowiedzialnych za brak (i potem – odmowę) ekshumacji oraz brak analiz kryminologicznych ciał ofiar. Tak samo należy potraktować winnych za brak w Prokuraturze Wojskowej zdjęć i filmów satelitarnych z NATO i CIA.

Mirosław Dakowski


serek.c2 11.04.2012 13:07

Arapaho - w komentarzach ktoś już podważył teorię prof Dakowskiego więc się nie wygłupiaj z takimi cytatami ;)

tomek100 11.04.2012 13:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1239733)
No tak - bo przecież komentarze są najważniejsze. A gdyby tam był komentarz, że dąb Bartek nie urwałby skrzydła to rozumiem, że wtedy przyznałbyś rację przeciwnikom pancernej brzozy? :D

Ale z Ciebie głuptasek.

Ale Ty, jeśli ktoś tam, jakiś "profesor" z Australii (szkoda, ze nie z Marsa) twierdzi, że skrzydłu nic się stanie przy walnięciu w brzozę to Ty mu oczywiście wierzysz.

Ale z Ciebie głuptasek.

Arapaho 11.04.2012 13:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1239736)
Arapaho - w komentarzach ktoś już podważył teorię prof Dakowskiego więc się nie wygłupiaj z takimi cytatami ;)

A to chętnie poczytam kto i jakimi wyliczeniami podważył tą teorię.

Arapaho 11.04.2012 13:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1239736)
Arapaho - w komentarzach ktoś już podważył teorię prof Dakowskiego więc się nie wygłupiaj z takimi cytatami ;)

A to chętnie poczytam kto i jakimi wyliczeniami podważył tą teorię. Szczególnie że jak się wczytać to prof Dakowski stwierdził to co prof Binienda blisko 2 lata później i to przy użyciu specjalistycznego oprogramowania

serek.c2 11.04.2012 13:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239739)
Ale Ty, jeśli ktoś tam, jakiś "profesor" z Australii (szkoda, ze nie z Marsa) twierdzi, że skrzydłu nic się stanie przy walnięciu w brzozę to Ty mu oczywiście wierzysz.

Ale z Ciebie głuptasek.

Zastanawiam się czy nie dyskutuję z 14-latkiem...

Ty to piszesz poważnie czy sobie jaja robisz? Może to ironia której nie wyczuwam?

Tomku - pamiętaj - jak kiedyś (nie życzę Ci tego oczywiście) zachorujesz nie idź czasem po poradę do jakiś tam profesorów, wal na forum onetu!

Arapaho - w komentarzach z podanego przeze mnie linka masz wszystko jak na tacy ;)

Marszałek 11.04.2012 13:17

A ten profesor z Australii tytuł uzyskał w Australii czy w Polsce ?

Arapaho 11.04.2012 13:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239739)
Ale Ty, jeśli ktoś tam, jakiś "profesor" z Australii (szkoda, ze nie z Marsa) twierdzi, że skrzydłu nic się stanie przy walnięciu w brzozę to Ty mu oczywiście wierzysz.

Ale z Ciebie głuptasek.

taaa z Australii :

prof Marek Czachor doktor habilitowany nauk fizycznych ze specjalnością fizyka teoretyczna, profesor nadzwyczajny w Katedrze Fizyki Teoretycznej i Informatyki Kwantowej na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Gdańskiej.
prof Mirosław Dakowski autor około siedemdziesięciu prac naukowych . Kierownik Zakładu Energii Odnawialnych w Akademii Podlaskiej w Siedlcach.
prof. Kazimierz Nowaczyk, fizyk z Uniwersytetu Maryland,
prof Wiesław Binienda -profesor i dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej(Department of Civil Engineering) w Kolegium Inżynierii University of Akron w Akron w stanie Ohio (od 2003 roku), redaktor naczelny kwartalnika naukowego Journal of Aerospace Engineering wydawanego przez American Society of Civil Engineers (ASCE), kodyrektor Gas and Turbine Research and Testing Laboratory w University of Akron (od 2003 roku)

BBudowniczy 11.04.2012 13:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239673)

Zamiast bredzić o jakichś fotelach odpowiedz mi, dlaczego samolot wiozący NAJWAŻNIEJSZE osoby w państwie w ogóle próbował lądować w warunkach, w których żadnemu pilotowi jakiekolwiek samolotu pasażerskiego czy nawet małej awionetki nie przyszło by to nawet do głowy? TO JEST MOŻLIWE TYLKO W POLSCE.

Jesteś pewny że próbował lądować? :> Już tu kiedyś pisałem, niestety "ekspert" Tomek100 swoje wie...

"Lasek zauważył, że załogę TU-154M do podejścia do minimalnej wysokości zniżania uprawniały przepisy. - Piloci mieli prawo podejść do minimalnej wysokości zniżania, bez względu na warunki atmosferyczne panujące na lotnisku w Smoleńsku - zaznaczył. ˙(...) Jest to zgodne z przepisami, regulaminem lotów obowiązującym wtedy w lotnictwie wojskowym i nie jest to niebezpieczne - wyjaśnił."

http://www.rp.pl/artykul/615247,6953...adowania-.html



Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239673)
Ryzykanctwo + totalne lekceważenie procedur bezpieczeństwa

Jak wyżej, konkretnie jakie procedury zostały złamane?


Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239673)
+ nieprzygotowanie scenariuszy awaryjnych

Tu się zgodzę, tylko kto był organizatorem lotu i kto nie przygotował scenariuszy awaryjnych?


Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239673)
stary samolot

stary owszem, tylko nic na razie nie wiadomo żeby to była wina samolotu, chyba że masz jakieś informacje na ten temat?



Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239673)
presja czasu

a i owszem, ale to dzięki temu że nie było scenariuszy awaryjnych

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239673)
niedoświadczeni piloci + absolutnie beznadziejna pogoda + beznadziejne lotnisko bez nowoczesnych systemów

Owszem, czynniki sprzyjające katastrofie

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239673)
chaos decyzyjny + typowy do Rosjan nieprofesjonalizm na lotnisku

Zgadza się.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239673)
= KATASTROFA.

Zawsze musi być jakaś bezpośrednia przyczyna, więc spłycasz całą sprawę.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239673)
Wszystkie inne wyjaśnienia to brednie i polityka.

Masz jakieś podstawy by tak twierdzić? Jak na razie okazuje sie że raport MAK i Millera były jedną wielka brednią.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239673)
Ja mam dla Ciebie i dla kolegi serek.2 lepszą propozycję: znajdźcie sobie brzozę o średnicy 66 cm, wsiądźcie do samochodu, rozpędźcie się do 100km/h, a następnie w nią walnijcie. Zgodnie z teorią "ekspertów" p. Macierowicza powinno się Wam nic nie stać - po prostu odbijecie się od drzewa (możliwe są ewentualnie małe rysy na karoserii).

Trzeba mieć naprawdę duże braki w wiedzy, by porównywać uderzenie samochodu osobowego o masie 1,4 t i brzozy o średnicy 66 cm na wysokości kilkudziesięciu centymetrów z uderzeniem samolotu o masie 60 czy 70 ton z brzozą o średnicy 44 cm na wysokości kilku metrów. Pełna kompromitacja.
PS. Mogłbyś zacytować tych ekspertow którzy mówią coś o odbijaniu się od drzewa? Jak na razie znam jednego takiego - tomka100 :lol:


Cytat:

Pierwotnie napisane przez archi33 (Post 1239673)
fakt,superekspers,Macierwicz.Cos ich laczy?Badania trzeba robic na wraku i czarnych skrzynkach,nie na symulacjach komputerowych i domyslach.Dla niektorych inn teza niz zamach jest nie do przyjecia.

A na czym to badania przeprowadziły MAK i komisja Millera?:>

Jak tak czasem patrzę na te wypowiedzi lemingów to tylko ręce załamać :cenzura:

tomek100 11.04.2012 13:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1239742)
Zastanawiam się czy nie dyskutuję z 14-latkiem...

Ty to piszesz poważnie czy sobie jaja robisz? Może to ironia której nie wyczuwam?

Tomku - pamiętaj - jak kiedyś (nie życzę Ci tego oczywiście) zachorujesz nie idź czasem po poradę do jakiś tam profesorów, wal na forum onetu!

Arapaho - w komentarzach z podanego przeze mnie linka masz wszystko jak na tacy ;)

Nie wiem, że czego nie rozumiesz w moim poście?

W Polsce i na świecie są tysiące profesorów. Myślisz, że sam tytuł daje mi monopol na prawdę? Wiesz jak w Polsce dostaje się taki tytuł? W większości przypadków na pewno nie za wiedzę... Miałem przez dłuższy czas kontakt środowiskiem naukowym w Krakowie i mógłbym Ci opowiedzieć wiele na ten temat. Zapewniam Cię, że zawsze na świecie znajdzie się kilka osób z tytułem naukowym, które podpiszą swoim nazwiskiem dowolną tezę (dla kasy, rozpoznawalności albo po prostu z głupoty).

A w ogóle jestem starszy od Ciebie - niewiele, ale zawsze - więc komentarze typu "14-latek" lub "głuptasek" sobie daruj bo równie dobrze mogę Cię nazwać podobnie lub gorzej.

Drozd 11.04.2012 13:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1239673)
Sorry, ale "Gazeta Polska" nie jest dla mnie żadnym autorytetem, a tym bardziej źródłem wiarygodnych informacji. Poza tym na tym samym lotnisku kilka dni wcześniej lądował Tusk - nie piszą o tym, bo nie pasuje do teorii spiskowej?

Zamiast bredzić o jakichś fotelach odpowiedz mi, dlaczego samolot wiozący NAJWAŻNIEJSZE osoby w państwie w ogóle próbował lądować w warunkach, w których żadnemu pilotowi jakiekolwiek samolotu pasażerskiego czy nawet małej awionetki nie przyszło by to nawet do głowy? TO JEST MOŻLIWE TYLKO W POLSCE.

Ryzykanctwo + totalne lekceważenie procedur bezpieczeństwa + nieprzygotowanie scenariuszy awaryjnych + stary samolot + presja czasu + niedoświadczeni piloci + absolutnie beznadziejna pogoda + beznadziejne lotnisko bez nowoczesnych systemów + chaos decyzyjny + typowy do Rosjan nieprofesjonalizm na lotnisku = KATASTROFA.
Wszystkie inne wyjaśnienia to brednie i polityka.

[b]Swoją drogą ta tragedia dobrze wpisuje się polską tradycję - jedyną rzeczą, która nam dobrze wychodzi o wieków to piękne i widowiskowe umieranie. Od wojen i powstań poprzez Powstanie Warszawskie do Smoleńska.[b/]

Jasne że nie jest, leming rozumie tylko GW i TVN :D.

Jak to jakichś fotelach? Proste pytanie dostałeś. W TVN nie wyjaśnili i leming zgłupiał? Wykaż się. Co się mogło stać z fotelami?

Lemingu, samolot Tu-154 M nie lądował, schodził do wysokości decyzji 100 m na polecenie wydane z "wieży" a pochodzące z Moskwy.

W naszej historii wiele razy polscy patrioci musieli umierać by naprawić szkody powstałe w wyniku zdrady lub zaniechań takich otumanionych bezmózgowców jak ci którzy dzisiaj kolportują bredni o brzozie i pijanym generale jako przyczynach roztrzaskania sie 90 tonowego samolotu na 1000 kawałków. Przepraszam ale tylko bezmózgi leming może w taką bajeczkę uwierzyć.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:20.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl