![]() |
Ja bym dawno myślał nad automatem ale coś mi po głowie chodzi że na jakimś forum BMW wiele osób strasznie jechało po tych skrzyniach ale za cholerę nie pamiętam w którym modelu.
|
Cytat:
Reasumując - moim zdaniem wybierając miedzy 3ką a 5ką wybierasz pomiędzy różnymi charakterami auta i stylu jazdy. Cytat:
|
Tak jak pisałem wcześniej, moje doświadczenia nabyte przez pryzmat używania automatów przez znajomych (wujek miał E39 3.0 D w automacie rok 2001 oraz kolega E46 330D 2004 r. ) to te skrzynie padły a koszt remontu to 5-7 tys. zł. Z drugiej strony inny kolega ma wieloryba 7-mke z 3 litrowym dieslem i auto bezawaryjne ale on uprawia PSJ.
Także dla mnie w BMW tylko 3.0 benz. albo 3.0 diesel. Co do modelu to rzeczywiście między E46, E39 i E 67 (? - 7mka) to są to inne światy. Jak szukałem E46 to w 100% się zgadzam, że jest to auto zdecydowanie nacechowane na sport, kontakt z kierowcą, przyjemność z jazdy. Na pewno kupił bym taką dla siebie w coupe albo cabrio ale nie trafiłem na odpowiedni egzemplarz. Przymierzałem się też do E60 i to jest auto na delegacje, dobrą, szybką i wygodną jazdę. Latanie bokiem czy ruszanie w chmurze dymu w takim samochodzie jest foux pas moim zdaniem. Nie mówiąc już o 7-mkach. |
widzę, że pełno znawców więc może ktos mi poleci samochód do 2,5 tyś zł wiek nie gra rolii, z lpg, na pare lat, na dojazdy do pracy i miasto, blacha pancerna ?
|
ktos cos mi napisze na temat zwiekszenia mocy w silniku 1.4 TSI, 122km--> 140-145km ?? Auto ma w lipcu 2 lata, slyszalem, ze takowa zmiana wiaze sie z mniejszym spalaniem i nieco lepszymi osiagami. CZy ktos wie jak wplynie to na zywotnosc silnika? Auto ma 25tys przebiegu, zadbane i dobrze prowadzone.
I ewentualnie gdzie taki zabieg robic, czy w salonie czy u kogos prywatnego, ewent ktos cos moze polecic? Z gory dzieki |
Cytat:
wis.la/qpktj Kilku kumpli u nich chipowało autka i odpukać do tej pory bezawaryjnie Jedziesz z Krakowa w kierunku Proszowic. Zresztą mają mapkę na stronie . Słyszałem też dobre oceny o V-Tech Tuning http://vtech.pl/ Ale nie znam osobiście nikogo kto u nich był. Plus że są w Krakowie - masz bliżej. Standardowo chip kosztuje plus minus 1000-1500 zł z wliczoną hamownią. Niektóre kluby w Polsce mają u nich zniżkę. Lepsze osiągi to wiadomo że są ale czy spalanie ... jakbyś jeździł jak do tej pory to spalanie może być ciut mniejsze - ale mając pod butem kilka KM oraz Nm więcej zawsze się wdepnie dla samej przyjemności. Nie chipuje się aut po to żeby mniej spaliły ale żeby się lepiej jeździło. Inna sprawa silnik - nasłuchałem się wielu opinii o 1.4 TSI że materiały nie wytrzymują standardowych przeciążeń, co dopiero po chipie - najlepiej doczytaj na forum branżowym danego modelu czy warto. EDIT: zgaduje że to Golf 1.4 TSI 122 KM i 200 Nm Z tego silnika maks wyciągniesz około 139 KM i 228 Nm |
vabanq: Sprawdź najpierw czy Twój samochód nie kwalifikuje się do akcji serwisowej, którą przeprowadzał VW. Akcja serwisowa dotyczyła niektórych egzemplarzy wyprodukowanych pomiędzy 2008, a 2011 rokiem i polegała na wgraniu nowego oprogramowania. Co do samej modyfikacji, to jest ona do wykonania, jak w każdym aucie z turbo. Większość z tych samochodów ma seryjnie około 130KM, a nie te 122 wpisane w dowód więc jeśli chodzi o przyrost mocy, to te 130-140 koni jest osiągalne i raczej nie grożące niczym więcej niż sama w sobie konstrukcja tego silnika. ABT przygotował nawet program zwiększający moc tego silnika do 160KM. Poza tym, co wskazał Kocur, można także pytać u Goduli.
Sialalalala; Ja bym w tej kwocie szukał Golfa II albo Nissana Sunny. |
Dzieki bardzo za wskazowki :)
Kocur- zgadles :) |
MatMario i udało Ci się znaleźć jakiegoś dobrego elektryka?
Sam teraz potrzebuję, samochód po nocy pali ciężko, po dwóch nocach zeruje liczniki, poboru nie ma, ładowanie na włączonym dobre, alternator daje radę, tylko przy zapłonie go dusi, wyczytałem, że może to być masa od alternatora, rozrusznika, zaśniedziałe kostki za kierownicą, bezpieczniki. Byłem już u jednego, stwierdził,że akumulator spoko i on nie wie co. Kazałem sprawdzić alarm, bo dziwnie się zachowywał sprawdził alarm, zamki itp i dalej mam problem. A skoro wszyscy mówią, że akumulator jest dobry, to wolę się wstrzymać z wydawaniem kasy na nowy. I jestem w martwym punkcie. Macie kogoś dobrego? Samochód to Passat b5 w benzynie ;) |
Panowie,
Możecie mi powiedzieć o co chodzi w dzisiejszym postępowaniu ludzi bo wydaje mi się, że chyba przespałem epokę, która wydawało by mi się była całkiem rozsądna. Otóż dziś rano po raz kolejny ktoś uszkodził mój samochód. Najprawdopodobniej podczas cofania lub zawracania. Ten wątpliwej odwagi jegomość rozpruł mi całe poszycie drzwi pasażera i nadkole oczywiście rysując dodatkowo karoserię na dużo dłuższej szerokości. Oczywiście podobnie jak za pierwszym razem ów jegomość odjechał, nie pozostawiając jakiegokolwiek kontaktu do siebie. Pozostawił mnie za to z kłopotem chodzenia po lakiernikach, brakiem możliwości korzystania z samochodu i posiadaniem już 3-ciego kolejnego lakierowanego elementu w okresie 6 miesięcy posiadania samochodu. Jak to jest możliwe, że przez 8 lat samochód nie miał ani jednej przygody w Niemczech, a tutaj przez 6 miesięcy będzie mnie czekało już lakierowanie 3-ciego elementu + tym razem szpachla? Czy to jest teraz jakaś moda zniszczyć komuś samochód za ciężko zarobione pieniądze i uciec nie przyznając się do winy jak ostatnia szmata i człowiek bez honoru i ambicji ? Za to są jakieś bony do hipermarketu na tańsze zakupy albo karta rabatowa na tankowanie ? Myślałem, że jak się naruszy cudzą własność to wypada przeprosić i załatwić jakieś zadośćuczynienie a tutaj ktoś zniszczył mi samochód, którego naprawa będzie mnie kosztowała 2 tys. zł ponieważ nie mam Autocasco i najzwyczajniej odjechał jak po puszczeniu bąka. Myślałem, że pozostawienie samochodu na jedna jedyną noc poza garażem do którego nie chciałem wjeżdżać bo akurat w ten dzień sprzątała Wspólnota posadzkę więc żeby zrobić miejsce wyjechałem nie będzie mnie tak drogo kosztowało... 2 tysiące złotych za jeden dzień postoju pod chmurką to wydaje mi się, że jest troszkę drogo... ( Jeśli znajdę cię kiedyś s.......ysynie, który rozbiłeś mi dzisiaj moją Alfę Romeo GT kolor czarny na Ruczaju to wiedz, że do końca życia będę Ci życzył żeby twoja matka, żona, kochanka i córka rodziły przez 24 godziny jeża ! Oby tobie szmato też ktoś zniszczył samochód po tym jak dopiero co stracisz prace i wyjdziesz ze szpitala po operacji jak ja. Żebyś się sukin.synu zadławił tymi 10 % zniżek, które byś stracił przyznając się do winy ) |
normalka, ja w okolicach Karmelickiej w przeciagu kilku lat stracilem 2x szybe z wlamaniem, 1x wlamanie (przez zamek) i 3x przerysowanie/ przycofanie. Raz mi sie zdarzylo, ze babka ktora robila koperte przerysowala mi nadkole i drzwi i zostawila numer telefonu i z klasa oddala calosc kasy, bodajze 600 czy 800zl. Od 2 lat staram sie parkowac tylko na posesji znajomego lub na platnym parkingu. Trudno, wole przebolec te kilkadziesiat zlotych i miec swiety spokoj niz myslec tylko o aucie.
PS: 3 miesiace temu moj znajomy na tej samej ulicy stracil lusterko (wracajace gowniarze z imprezy)- koszt 400zl, a kilka dni potem slyszac okrzyki na ulicy w nocy zdazylem tylko zauwazyc jak jeden gowniarz, doslownie 17 latek zeskakiwal z maski samochodu, starszej beemki. Niestety s....ysynstwo ludzi nie zna granic, a jak sie widzi jak kieruja ludzie i to nie tylko w Krakowie ale wszedzie i niestety w wiekszosci kobiety to naprawde jest patologia. |
Nie mam pretensji, że ktoś mi uszkodzi samochód. To jest rzecz, która jednym służy do pracy dla drugiego jest to hobby a dla trzeciego to majątek życia. Mi chodzi tylko o poniesienie konsekwencji swojego czynu. Uszkodziłem to muszę naprawić. Gość pewnie straci na zniżkach 100- 200 zł a ja muszę wyłożyć 2 tys. zł a przy sprzedaży ktoś mi będzie pier.dolił, że samochód z przystanku zrobiony. To mnie boli. Nie szkoda i jej wartość tylko ucieczki jak ostatnia szmata bez honoru.
Jeszcze pech chciał, że to jedyna noc od kiedy mam samochód podczas której nie wjechałem do garażu. Co więcej specjalnie stanąłem na zakazie żeby auto było objęte monitoringiem to jak się dziś dowiedziałem przed wczoraj odłączono kamery bo robi się remont elewacji. Jak się remont skończy to kamery włączą. |
ja oczywiscie tez nie mam pretensji, ze ktos uszkodzi auto, jesli zachowa sie z klasa. Tylko widzac naprawde czesto bezmyslnosc ludzi + wlasnie takie zachowania ucieczki to czlowieka szlag trafia. I niestety w wiekszosci ludzie sie tak zachowuja..
|
S....ysyństwo jest wszędzie. A to co się dzieje na ulicach w Krakowie to czarna rozpacz. Mnie w sobotę jakaś suka na warszawskich blachach o mało nie zabiła - przejechała na pełnej prędkości na czerwonym na Wita Stwosza - jechała górą, ja wyjeżdżałem od ronda za tunelem pod dworcem. W ostatniej chwili odbiłem w bok, dogoniłem szmatę i zwyzywałem, a ona jakby nigdy nic pisała sobie smsa i nie zauważyła że czerwone było :help: .
Gdyby nie dziewczyna, która ze mną jechała i mnie powstrzymała to bym wywlókł szmatę za włosy z auta i nakopał jej na środku Ronda Mogilskiego. A co do ucieczki po uszkodzeniu auta to 2 lata temu na parkingu pod firmą koleś wyjeżdżając z hali zahaczył mi o bok tirem. Oczywiście zniknął, ale udało się sukinkota namierzyć. Niestety monitoring go nie wychwycił, a on się wyparł wszystkiego. Policja umorzyła sprawę, ubezpieczenie mnie olało i zostałem z niczym. |
Przygody parkingowe to standard u nas. Nie wiem jak w innych miastach czy takie samo dziadostwo ale ja sam już wymieniałem oba lusterka - rok po roku bo ktoś mi upierdzielił przy parkowaniu, nie mówię o wgniecionym zderzaku z tyłu, i iluś tam kropkach na lakierze na drzwiach.
A potem przyjdzie taka łajza kupować kolejne auto i zacznie narzekać że poobijane. Wtedy tylko za włosy i walić głową o maskę aż mózg wypłynie. |
Jaki mózg? :-)
A ja mam pytanie, czy ktoś poleci mi jakiś dobry punkt do zrobienia przeglądu technicznego? Tam, gdzie zwykle jeździłam, zaczęli sobie nad wyraz cenić swoje usługi. Ma być PORZĄDNIE, a przy okazji może być i niedrogo. Ktoś coś? |
Akurat robiłem wczoraj kompletny przegląd bo będę sprzedawał za niedługo.
PRIV |
potrzebuje jakiegoś garażu, magazynu czegokolwiek gdzie niebędzie mi padac na głowę aby podłubac sobie przy aucie na spokojnie
ktos wie albo ma może/chce wynajac pożyczyć czy użyczyć |
|
pytałem już na shoutboxie, ale tu może będzie większy odzew.
tak z ciekawości, da radę kupić jakieś autko do 2tys. w przyzwoitym stanie, na chodzie, żeby nie trzeba było koło niego dużo/wcale robić? najlepiej jakby jeszcze paliło nie dużo :D tylko nie mówcie o maluchu, czy polonezie. |
golf 3, corsa,citroen xsara i w takiej kolejnosci polecam Guciu ;)
|
A do 9 / 10 tys ?
Myślałem o ibizie osobiście albo fabii, ale może kupował ktoś ostatnio samochód w podobnym przedziale cenowym i ma inne spostrzeżenia ? |
Dla mnie Ibiza sto razy lepsza od Fabii.
Materiały, wykonanie, jednostki napędowe. Minus taki że kradną to na potęgę sukinsyny na części głównie. Znajomy sprzedał właśnie 1.9 diesla z 2003 roku - wszystko było ok - tyle że tam gdzie było wgniecenie na drzwiach zaczęła ruda żreć. |
Eksploatował ktoś z was może Nissana Almerę n16 z silnikiem 2,2 Di? Jeżeli tak to bardzo prosiłbym o opinię na temat tej jednostki silnikowej.
|
Cytat:
Ostatecznie usterka naprawiona za 1 zł, gdzie w serwisie cena to ok 300 zł a za używkę 100 zł. Więc proponuję zakasać rękawy i sam dasz radę. :) Cytat:
|
Wszystko się pieprzy po kolei. Być może będę dojeżdżał do roboty do Katowic.
Pytanie do Mobilków - czy jest benzyna która spali na trasie poniżej 7 litrów - jadąc plus minus 100-120 km/h? Właśnie jestem na etapie zmiany autka z zasłużonej Viki i strasznie łazi mi po głowie Mondeo IV, 2.0 145 KM żadnej turbiny, łańcuch itp - z tego co wiem robią spokojnie ponad 300 tysięcy. Minus tylko 5 biegowe więc powyżej 110 km/h pewnie spalanie leci w górę. Właśnie miałem zamiar zmienić na benzynę bo nowsze diesle to wiadomo ... mina na minie jak na granicy Koreańskiej. Chyba że się jeszcze do jakiegoś przekonam. Klasa - D Rocznik 2008 albo nowszy koło 40 tys zł z opłatami może ktoś ma inną propozycje? |
Potrzebuje zrobić przegląd samochodu;wymiana oleju,filtrów itp. Dotad był na gwarancji wiec jeździłem do Nissana. Polecicie jakiś punkt,najlepiej Kraków Północ lub Krowodrza.
|
Cytat:
W Gliwicach wystawiony jest rozbity 2011 rok w dieselu do ogarnięcia w tych ca 40 tys. Osobiście szukał bym samochodu krajowego od pierwszego właściciela,a ze sprawdzonymi dał sobie spokój. |
Cytat:
Dobrze kombinujesz z tą benzyną, najlepiej wolny ssak od nowoczesnych używanych Diesli przy dużych przebiegach trzymać się z daleka. Rozważałeś montaż "podtlenku" LPG? Ciekawą opcją jest Mazda 6 1.8 lub 2.0 przy babcio-jeździe jest szansa na 7-8 litrów w trasie. Aktualnie mam Legacy 2,0 z gazem i jestem bardzo z samochodu zadowolony. |
Gaz odpada bo mam garaż podziemny i jest szlaban na butle :)
Katowice wydają się coraz bardziej realne. To że kupować krajowca to wiadomo tyle że krajowych jak wrzucisz w wyszukiwarkę masz 1% :) Dzisiaj od kilku osób słyszałem dobre opinie o 2.0 170 KM - common rail - ropa tylko znaleźć niezajechany będzie pewnie masakrycznie ciężko |
Wiesz Kocur, ja na Twoim miejscu nie odrzucałbym diesla. Wiadomo, prawdopodobieństwo uderzenia w minę jest większe, ale nie jest pewne. Jeżeli znalazłbyś bezwypadkowy egzemplarz i zweryfikował pozytywnie w jakiejś konkretnej stacji, to warto się nad takowym pochylić. Wymiana dwumasy czy regeneracja turbiny lub wtrysków, to nie jakaś tragedia i nie robi się tego co miesiąc, czy nawet co rok. W tym więc miejscu trzeba by było policzyć oszczędności w paliwie. Wydaje mi się, że na codziennych dolotach do Katowic oszczędności w paliwie nie tylko pokryją koszty ewentualnych napraw (które wcale nie muszą nastąpić), ale także trochę kasy zostanie w kieszeni. Z wygodnych i reprezentacyjnych wózków do 5-6 lat w segmencie D ciekawie się prezentują SAAB 9-3 i Alfa Romeo 159 z silnikiem 1.9 JTD, Honda Accord 2.2 i-CTDI lub Volvo S60 D5.
|
Cytat:
|
Kocur, pewnie mnie zlinczuje pół forum zaraz, ale ja bym rozważył na Twoim miejscu Renault Laguna III i to zarówno w wersji benzynowej 2.0T (silnik o niebo elastyczniejszy od wolnossącego 2.0, a przy tym mniej awaryjny i z niższym spalaniem). Jeżeli chodzi o diesla, to 2.0dci, najlepiej w wersji 150 konnej, bo 130 to trochę mało do tego auta, a najmocniejsza wersja trochę wysilona i panewki nie są najwytrzymalsze. W każdym razie 2.0dci to naprawdę udane jednostki i nie mają nic wspólnego z awaryjnymi niegdyś 1.9dci 120KM czy 2.2dci, które swego czasu słynęły z awaryjności. Unikaj 1.5dci, bo chociaż nie jest już to taka padaka jak starsze silniki o tej pojemności, to jednak Laguna z tym silnikiem nie jedzie :D Jeżdżąc do 110kmh zaryzykuję stwierdzenie, że 2.0T zmieścisz się w 7-8l/100km, a w 2.0dci koło 6l/100km.
|
2.2 w Hondziakach to wersja VII accorda (140 KM) rozumiem?
Szkoda że nie 6 biegówka ale jeśli przy spokojnej jeździe A4 ma spalić koło 6 litrów to bajka. EDIT: http://otomoto.pl/honda-accord-2-2i-...C29147557.html Fakt są 6 biegówki - trzeba będzie się chyba w stronę tej marki rozejrzeć bo czytam na forum Hondy i opinie cool |
No tak, przy założonym budżecie ósmej generacji Accorda nie kupisz. Natomiast po lifcie jest dostępna skrzynia 6 biegowa do silnika 2.2 i-CTDI. Przy spokojne jeździe autostradą rzędu 110-120 km/h taki diesel powinien spalić 5,5-6,5 litra na stówę.
|
Cytat:
akurat tez mam z tym silnikiem Passata tylko ta slabsza wersje (140 KM). Przejechalem 30tys. km i jestem zadowolony. Na trasie ciezko przekroczyc 7 L... Jedyny problem to wycierajacy sie zabierak w pompie oleju... poprawiona wersja dopiero od 10/2009 ale jak sie go wymieni co 100tys. km to nie powinno byc problemow. ode mnie taka mala rada nie wazne jaki diesel lepiej wymieniac olej co 15tys. km. |
Ja w swojej Alfie mam 1.9 JTD 150 rumaków i spalanie na autostradzie wygląda tak:
przy 110 km/h pali 4,8 l /100 km przy 140 km/h pali 6,2 l / 100 km przy 160 km/h pali 6,5 l / 100 km przy 180 km/h pali 7 l/100 km powyższe dane bazują na odczycie kompa pokładowego, którego wielokrotnie sprawdzałem w stosunku do spalania z baku i maks. odhylenie to 0,1 l / 100 km Reasumując ja bym rozważył diesla ale jakiegoś bez DPF`u. Wtryskami, dwumasą i sprzęgłem bym się zbytnio nie przejmował bo dla nich takie trasy codzienne to woda na młyn. Poszukaj tylko dobrego egzemplarza z nie skręconym przebiegiem a będzie dobrze. Sam byłem do tej pory mega przeciwnikiem diesli ale od kiedy sam śmigam i czuję tą elastyczność, ekonomikę, komfort machnięcia 1000 km na jednym baku to zmieniłem zdanie. |
Żeby nie wpaść na minę trzeba pamiętać, że często samochody sprzedawane przez "prywatywnych właścicieli" to miny w postać eks służbowych samochodów.
Trzeba ZAWSZE sprawdzić historię samochodu w salonie w którym był serwisowany i kto wtedy był właścicielem:) |
Cytat:
|
Co do służbowych to nie ma zasady. Wszysko zależy od kogo kupisz-jeden jezdzi jak idiota,zeby zajechac "bo sluzbowe",a drugi normalnie i kupisz dobry egzemplarz.
Plus jest taki,że zawsze masz wszystkie przeglądy i pełną książkę.No i (przynajmniej u mnie w firmie) przebieg ok 150 tys-wymiana na nowe. Także przebieg też znośny. Tak naprawdę pewności nigdy nie masz,no chyba że znajomy akurat sprzedaje. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:41. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl