Jakie ruchy w zimie, żeby było jeszcze lepiej?
Wisła ma dobrze zbudowaną kadrę, ale w zimie zapewne dojdzie do zmian. Można spodziewać się lekkiego odchudzenia kadry. Nie jest tajemnicą, że do Odry Opole przeniesie się najprawdopodobniej Olivier Sukiennicki. Być może barwy zmieni też Joseph Colley, którym wstępne zainteresowanie wyraziła Wieczysta Kraków. Nie do końca zadowolony ze swojej obecnej pozycji w drużynie jest Ervin Omić, więc nie zdziwilibyśmy się, gdyby tutaj też doszło do wypożyczenia. Tym bardziej, że są chętni na takie rozwiązanie w niedalekich Tychach. Kto przyjdzie? Tutaj wielkiej rewolucji się nie spodziewamy. Raz, że Wisła wcale jej nie potrzebuje. Dwa, że jej na to nie stać. Możemy rozmawiać o różnych kwestiach, ale nie można zapominać, że "Biała Gwiazda" jest wciąż w trudnej sytuacji finansowej. Zaległości w wypłatach są na porządku dziennym, choć nie tak duże, jak twierdzą niektórzy i w dodatku w miarę regulowane. Nie ma jednak mowy o tym, żeby Wisła sięgnęła głęboko do kieszeni i robiła kosztowne transfery. Nie znaczy to, że nic się nie wydarzy. W klubie mają świadomość, że priorytetem musi być sprowadzenie napastnika. Mariusz Jop chce kogoś o innej charakterystyce niż Angel Rodado. Bardziej typowej "dziewiątki", kogoś wysokiego, dobrze grającego głową. Praca przez ludzi Vullneta Bashy w tym zakresie została wykonana. Lista kandydatów jest stworzona. Pozostaje dokonać wyboru i spróbować przeprowadzić transfer. Szczerze mówiąc nie zdziwilibyśmy się, gdyby Wisła zrobiła zimą właśnie tylko ten jeden konkretny ruch. Stabilizacja, kontynuacja to może być klucz do skutecznego finiszu wiosną, choć oczywiście trzeba być cały czas czujnym.
|