![]() |
Cytat:
|
Ciekawe czy chory był w stanie wysłać przelew.... Albo co gorsza, mógł zapomnieć PINu
|
Cytat:
|
yarow
zamiatają, wymiatają przecierają kurze. Będzie błysk |
Cytat:
Jak się tylko spojrzy na tę trójkę inwestorów odrębnie, nie myśląc o TS, SKWK itd to już widać, że to jakieś pojeby totalne, ludzie niewiarygodni. Także nie rozumiem czego Ty oczekujesz od tego filipowskiego, który nagle się tu znalazł, nagle ma info i jeszcze się pod ziemię nie zapadł ze wstydu po kolejnym komunikacie zapewne Pana Pietrowskiego. Albo sa to powazni inwestorzy albo banda chuja = jak jest to banda chuja to po co taki ktoś jak filipowski będzie tu pisał, ze to poważni ludzie? = nawet jak przejmą ten klub to co z Wisłą zrobi ta banda? I tak źle i tak niedobrze a więc szkoda nerwów na to i na łudzenie się, ze nawet jutro się coś odmieni bo będzie kasa. Już raz się odmieniło jak klub przejęto po Meresińskim. I teraz widać to z tego cudu nam wyszło. |
Cytat:
myślałem trochę inaczej :D bo o zamiataniu pod dywan. A w opcji alternatywnej, o wymieceniu figur z szachownicy. |
Ja .......e. Ale ....a bagno.
|
Cytat:
|
Ale oni już pokazali jacy sa poważni. Jeszcze się nie przedstawili tak na prawdę a juz wydali 11,5 oświadczenia, kompromitując się z przelewem/potwierdzeniem przelewu, z chorobami i brakiem kontaktu oraz nagłym wylotem Panny Wanny do NYC. Pajace i tyle.
Jakby to byli normalni goście to albo by z tego gówna wyszli jak widzieli, że tylko będą się mieli ośmieszać oświadczeniami z dupy albo by to ogarnęli na czas i klub by mieli w rękach. A kto jest winien całemu burdelowi to chyba każdy widzi. Nie było w sumie długu, nagle zrobił się dług. Ludzie słupy/kolesie chuliganów porozsiewani po TS itd SKWK zastraszone, cicho siedzi. Kibice i ich ludzie rozjebali klub dla własnych interesów. Smutna ale prawda. I tym gorzej jeśli rzeczywiście pół roku temu dług wielki nie był. Bo to tym bardziej pokazuje, że odbył się nagle skok na kasę aby stąd wyjebać jak najszybciej jak najwięcej kasy. Bo gdyby to zadłużanie trwało regularne 2 lata to ok, można powiedzieć, że ktoś kto mial dobre chęci nie umiał poprowadzić klubu i przez omyłkę zrobił krzywdę albo można chociaż pomyśleć, że chcieli się nachapać kasy ale żeby Wisła dalej istniała ale się przejechali i sie okazało, że za dużo w krótkim czasie chcieli wyciągać i się dług zapętlił. |
Cytat:
Skąd wiesz co by wybaczył Henryk Reyman a co nie? Nostradamusem jesteś? Czy z nim rozmawiałeś? Zresztą sam byś się zdziwił jakie nurty polityczne panowały na Wiśle w czasach przedwojennych. A to że nie wybaczysz mi albo inni Twoi koledzy którzy potworzyli konta tydzień temu no cóż.. jakoś będe starał się z tym żyć. |
Hipoteza na dobranoc, chyba takiej jeszcze nie było ;).
1. Wziąć klub za 12 baniek, spłacić długi, zrobić tak żeby nie dało się podważyć umowy (choć na to już za poźno, tylko czy warto np się procesować?) 2. Ogłosić że pan Ly jest chory i nici z dalszych inwestycji, kasy, zgrupowań etc, 3. Sprzedać klub za 15 mln? |
Valencia
ale gdzie Ty chcesz uderzać ogarnij się chłopie :D |
Cytat:
|
Cytat:
a co do postu.... to kto nas kupi za 15mln nawet bez dlugow, gdy za 3 miesiace kolejne 20pare baniek trzeba dolozyc.... |
Cytat:
|
Cytat:
To może mieć znaczenie w przypadku gdyby przelew dziś trafił na konto ale TS powiedziałby: sorry, na potwierdzenie czekaliśmy do 29 a dziś jest 31. Sorry dealu nie ma |
Cytat:
|
Cytat:
Do tego cyrku pasuje kazde rozwiazanie. Ale to powyzsze musialoby zakladac, ze ci inwestorzy to nie zadne slupy tylko faktycznie osoby chcace cos kupic. A nic na to nie wskazuje. |
Cytat:
|
Cytat:
(choć odbieram komunikat jako wypowiedź o czasie przeszłym. Używanie słów "zachorował", "nie był w stanie" i nawiązanie do daty 28 grudnia). Z tym, że cytowany w oficjalnej wypowiedzi jeden z członków zarządu TS mówi: "Decyzją całego zarządu uznaliśmy, że wstrzymamy się na razie z decyzjami i będziemy czekać na zaksięgowanie przelewu. Wierzymy, że nie jest przypadkiem, że wiele osób zapewnia nas, iż wszystko będzie dobrze. (...)" To nie jest wypowiedź świadcząca o tym, że po potencjalnym zaksięgowaniu przelewu TS powie: sorry czekaliśmy i się spóźniliście więc dealu nie ma. |
Cytat:
|
Cytat:
Żeby tematu nie rozmywać... To tych licencyjnych jest do marca tylko 12m, po spłacie zostają średnioterminowe i te wobec TF, więc jest czas na przygotowanie klubu pod sprzedaż dalej. Nie mówię, że to było by źle, tyle, że na razie Panowie o ile serio chcą tak zrobić to coś słabo im idzie... |
https://www.youtube.com/watch?v=M7N8...ature=youtu.be
Stworzyłem taki o to film. Od razu mówię, nie jest to szydzenie z Wisły, tylko inny punkt widzenia. Wszystko wyjaśnione w opisie. |
Ja niestety coraz bardziej sklaniam sie ku opcji Stanowskiego - prawdziwa tragedia to bedzie jak ten przelew sie jutro pojawi.
|
Cytat:
|
Ja wam mówie, tu powinno powstać pospolite ruszenie, trzeba iść pod starą hale, zrobić rozpierduche i wyjebac wszystkich odpowiedzialnych za to bez wyjątku. Tu już nie ma wyjścia, inaczej będzie IV liga.
Tam są ludzie którzy celowo klub staczają do IV ligi innej opcji już nie widzę. Dziewie się że różne środowiska zamiast się zbuntować, odejść od przyjętej linii i zacząć się organizować, by przeciwstawić się różnym antyWiślackim siłom to się przyglądają jak klub leci do IV ligi. To jest dla mnie zastanawiające. |
Cytat:
|
To ja sobie pozwolę w ten smutny wieczór, po kilku dniach przerwy, za zgodą szanownych Koleżanek i Kolegów, odrobinę pospekulować, kontynuując niejako własną wypowiedź sprzed kilku dobrych dni. Wnikliwi znajdą sobie właściwego posta, dla leniwych - w wielkim skrócie - nadal uważam (choć i mnie męczą incydentalnie napady kibicowskiej ślepej wiary), że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest niestety ten, w którym cała ta szopka zbudowana jest płetwami naszych szanownych demiurgów i służy wyłącznie temu, żeby po Marzenie i Spółce posprzątać. Bo stosowne organy wizytę przy R22 złożą wcześniej czy później. Kluczowe z punktu widzenia Piggy pytanie brzmi - co tam zastaną? Bo przecież flagi Gieksy tym razem mało ich będą interesować.
Tym z Was, przekonanym, że przeceniam umiejętności jaśnie nam panujących, powiem tylko, że zorganizowanie takiej akcji wcale nie musi być takie trudne jak się wszystkim wydaje. Popytajcie prawników albo ludzi zajmujących się na co dzień księgowością czy finansami. Raczej wcześniej niż później usłyszycie, że są ludzie/organizacje, które takie usługi za odpowiednią opłatą świadczą. Jak dobrze przyłożyć ucho, to można usłyszeć, że w KRK takie rzeczy działy się np. w deweloperce. Zaledwie kilka lat temu. Nic czego nasi pryncypałowie nie mogli by ogarnąć. Przypominam tylko nieśmiało, że to nie jest żadna chuliganka, tylko duża organizacja przestępcza. Sąd Szwajcarski jako właściwy dla rozstrzygania sporów, znikający Vanna przebywający ch.j wie gdzie a wraz z nim ważne dokumenty. Te kilka dni panowania nowych inwestorów na R22, też może wyłącznie po to, żeby można było wyrecytować "ja nie wiem co się z tymi dokumentami stało, trzeba pytać nowych właścicieli". Ale nic tam. Mnie - przyznaję - najbardziej ostatnio zajmowała osoba Filipskiego. Pojawił się chłop znikąd i ze swadą i kulturą osobistą zupełnie jak nie z tego forum, zaproponował części użytkowników zupełnie nową narrację. Tę o konflikcie TSu z nowymi inwestorami. O nadciągającej wojnie na noże, walce o Białą Gwiazdę na śmierć i życie. Jaką siłę ma to forum wszyscy już wiemy, to faktycznie JEST narzędzie influencerskie. Jeśli się coś tutaj zaszczepi, będzie po kwadransie latać na tt, żeby po kolejnym trafić na Interię lub Onet. Takie czasy. No i jakieś info o kasie za druk programu meczowego faktycznie poleciało i o kasie dla SKWK. Wyglądało to jak pierwszy cios w tej zapowiadanej walce na noże, zaczepkę. Ale prawda taka, że o ile słusznie można się oburzać i moralnie potępiać, to Zarządowi generalnie można skoczyć, bo umowy zapewne podpisane, faktury wystawione legalnie. Strasznie ch.jowe działanie ale idę o zakład, że zgodne z prawem. Wychodzi na to, zapowiadane noże jakieś takie mocno stępione. I tak się zastanawiam komu taka narracja o konflikcie TSu z nowymi inwestorami jest potrzebna. I znów stawiam spiskową tezę, że...TSowi. Bo przecież będą tego konfliktu potrzebować, żeby zrzucić odpowiedzialność na przybyszów zza granicy, uwiarygodnić cały ten chocholi taniec. Nie da się tego zrobić jeśli współpraca układa się wzorowo, right? Taka narracja jest też kluczowa medialnie. Łatwa w aplikacji, względnie wiarygodna - "Chcieliśmy dla Klubu jak najlepiej, mieliśmy obiekcje ale pod naciskiem kibiców i opinii publicznej, rozdarci - sprzedaliśmy. A, że trafiliśmy na oszustów - nie nasza wina, walczyliśmy z nimi do Końca. Na noże. Ciągle się przecież w tej Szwajcarii procesujemy. Póki co nikt nie potrafi znaleźć Pana Ly Vanny, więc stoimy w miejscu. Ale walczymy o Klub, będziemy informować na bieżąco. Jak to dobrze rozegrają i nikt się nie wysypie, moim zdaniem są w stanie się wykpić nawet w przypadku upadłości. Aha, no i wspomniany Filipski - jeśli moje rojenia okażą się prawdą - odegrał po prostu swoją rolę. Zrobił to całkiem sprawnie. W tym wypadku - mam nadzieję, że karma Cię dosięgnie Kolego. Jeśli będzie inaczej, przeproszę pierwszy za insynuację. I bardzo się ucieszę, bo to będzie oznaczać, że jest jeszcze jakakolwiek szansa. |
1. Podstawowe błędne założenie wszystkich teorii jest takie, że TS chce sprzedać Wisłę. TS i kumaci od zawsze marzyli aby mieć zabawkę w postaci sekcji piłkarskiej. Dlaczego groźba bankructwa miałaby sprawić, żeby chcieli się jej pozbyć? Jakie znaczenie ma dla nich, czy klub gra w ekstraklasie, czy w 4 lidze? Przecież klub służy do wielu różnych funkcji, o których wiedzą tylko kumaci. Żadna z tych funkcji nie jest zależna od klasy rozgrywkowej, a co więcej, oddanie klubu w cudze ręce jest realnym zagrożeniem dla dalszych działań o charakterze wiadomo jakim.
2. Vanna Ly to osoba, która została wynajęta, celem zrobienia całego tego zamieszania. Nie jest to żaden bogacz, raczej ekspert w prowadzeniu tego typu przekrętów i znikaniu. Chowa się za parasolką, nie dlatego, że boi się światła, tylko dlatego, że nadmierna ekspozycja uniemożliwi mu dalszą karierę w tym biznesie. 3. Hartling i Pietrowski to raczej nie oszuści, tylko osoby, które zostały wkręcone jak wszyscy. Kręcili się wokół Wisły od 2017r. Wcześniej próbowali z jakimś innym inwestorem z Niemiec i nie wypaliło. Teraz podsunięto im Vanna Ly i obiecano 40% udziałów. Co więcej, sami nie musieli wykładać niczego od siebie, bo całe 12,2m pokrywa egzotyczny inwestor. Okazja życia. 4. Cała szopka wynika wynika z braku doświadczenia medialnego pana Pietrowskiego oraz tego, że on sam wierzy w bajki inwestora, którego mu i Hartlingowi podstawiono. W olbrzymi majątek, w powiązania z rodziną królewską w Kambodży, w znajomość z papierzem, we wrażliwość na światło. Pietrowski i Hartling są niezwykle podekscytowani możliwością uzyskania 40% udziałów w Wiśle, bez konieczności wykładania czegokolwiek i chciejstwo by ten cały scenariusz się ziścił sprawia że łykną wszystko. To też tłumaczy ich naiwne, wręcz groteskowe oświadczenia. To nie są wkręcający, tylko wkręcani. 5. Żadnego przelewu nigdy nie będzie. Cała szopka została błyskotliwie uszyta przez TS i miała na celu - rozmycie odpowiedzialności - skomplikowanie sytuacji prawnej - pogonienie innych, prawdziwych inwestorów (j. raz - TS nie chce żadnego przejęcia...). Niestety (stety) żaden normalny inwestor nie chciał się zgodzić na warunki, umożliwiające kumatym dotychczasowe funkcjonowanie - Opóźnienie "pierdzielnięcia", tak aby doić kasę jak długo się da. Piłkarze grali do końca wierząc, że kasa przyjdzie 14tego, 21go, 28mego itd. Kibice przyszli na ostatni mecz. Nowi "inwestorzy" przejęli klub dokładnie dzień po ostatnim meczu. Kasa została opróżniona na czas (jakieś ochłapy, które zostały poszły na Wojtkowskiego. Hartling naprawdę wierzył, że lada moment przejmie 40% w klubie). 6. Co dalej? Nie będzie żadnego inwestora. Wisła bankrutuje. Zaczyna od czwartej ligi z TSem. Podstawi się nową twarz zamiast Sarapaty, tak aby kibice uwierzyli, że to nowy początek. |
Cytat:
Jeżeli by tak było jak piszesz, to Vanna nigdy do Krakowa by nie przylecial, ani już na pewno nie spotykalby się w blasku fleszy z Majchrowskim, nie siedziałby w knajpie i nie spotykał chwile później z Kubą. Na meczu z Lechem też by nie był. Spokojnie przecież te sprawy mógł załatwić sam Hartling z Pietrowskim. Vanna mógł też ewentualnie tylko przyjechać na chwile, spotkać się z drużyną i wracać po cichu bez jednego zdjęcia. To mi się nie klei...Po co było to spotkanie z Majchrowskim? Po co spotkanie z Kubą? |
Tak samo mysle Hawkins. Pietrowski sprawia wrazenie kogos kto jest robiony w balona, a nie kogos kto robi kogos innego w balona. Jego brak obycia z mediami zkreowal komiczna sytuacje ale tez duzo pokazal jakie bajki mu sprzedano o tym mitycznym panie 'skosnookim'. Jezeli tak faktycznie jest to mamy wyjatkowo groteskowa sytuacje przy ktorej TS rozklada rece i mowi 'widzicie? Chcielismy znalesc inwestora a tu takie kuku gdzie nie tylko my zostalismy oszukani ale tez jego partnerzy'. Tylko ze przez ta cala szopke reputacja klubu jest tak toksyczna ze nikt normalny do tego bagna sie nie zblizy a Idea ze ten klub sie odrodzi z tymi samymi ludzmi ktorzy go zmasakrowali jest absurdem.
|
Witam wszystkich.
Zaletą for i generalnie jedną z głównych idei internetu jest możliwość nieskrępowanej (oczywiście według z góry ustalonych zasad) wypowiedzi. Więc postanowiłem z niej również skorzystać, wcale nie udając wielkiego przywiązania do idei Wiślackich czy ukrytego kibicowania jej od dziecka, jak większość nowych lub nagle uaktywnionych kont w tej dyskusji. Klub, który jest mi pomimo wszystko najbliższy serca, też był kiedyś na samym szczycie, a teraz przeżywa to, co mogło / może za chwilę spotkać Wisłę. Co więcej tutaj, niezależnie od obecnej sytuacji klubu, stary układ dalej ciągnie się jak kotwica i mimo że skala "uchybień" była i tak mniejsza, to jestem w stanie sobie jako bezstronny kibic wyobrazić co może się stać dalej z Wisłą, szczególnie biorąc pod uwagę "rozmach działania" dotychczasowego zarządu i ludzi za nim stojących. Ale jestem przede wszystkim kibicem szeroko pojętej polskiej piłki, zresztą na pewno nie jedynym w tym kraju, któremu nie jest obojętny los jednego z najbardziej zasłużonych w historii klubów, tak samo jak los Ruchu, Górnika, Legii, Lecha, itd. (abstrahując od animozji kibicowskich). Dlatego też śledzę te forum od dobrych paru dni jako chyba najciekawsze źródło informacji o obecnej sytuacji, bo nie ma co ukrywać, mnóstwo normalnych kibiców w Polsce trzyma teraz kciuki za Wisłę i za wyjście z sytuacji, w którą poniekąd sami się wpędziliście. Stwierdziłem też, że poza samym czytaniem napiszę też coś od siebie w tym tak popularnym teraz temacie jako głos zupełnie z zewnątrz, może ktoś tutaj coś z tego wyciągnie dla siebie. Poniekąd z własnego doświadczenia, a może bardziej z obserwacji tego, co dzieje się na co dzień dookoła mnie, mogę Wam z pełnym przekonaniem powiedzieć jedno - w IV lidze wcale nie musi być lepiej. Co więcej, mając jakieś tam małe wyobrażenie o skali obecnych problemów w Wiśle obawiam się, że po spadku z Eklasy może być, tak generalnie biorąc pod uwagę różne aspekty, jeszcze gorzej. I naprawdę trzeba mieć tego świadomość dyskutując na temat tego co się obecnie dzieje, szczególnie widząc jaki to wszystko ma wpływ nie tylko na bieżące funkcjonowanie klubu, ale przede wszystkim na próby jego odbudowy. Natomiast odnosząc się już stricte do bieżącego tematu mam pytanie do @filipski. Po tej całej lekturze i jakiś tam własnych przemyśleniach w tym momencie zastanawiam się przede wszystkim nad jedną rzeczą - długoterminowymi planami inwestorów. Bo te krótkoterminowe przynajmniej do wczoraj (a konkretnie do tego fatalnego jak widać w skutkach oświadczenia) wydawały się jasne - przejąć klub i wyczyścić do zera ze starej ekipy wszelkimi możliwymi środkami, a następnie odbudować do niezłego poziomu europejskiego, czyli to co powtarzał Pietrowski - celem jest gra (jak się domyślam faza grupowa) w europejskich pucharach. Biorąc jednak pod uwagę wizerunek, jaki sami inwestorzy (Ly i Hartling) tworzą w mediach - parasol, choroba, słupy, niewiarygodni, bez historii, bez twarzy... Można by rzec - nie istnieją. Do tego zupełnie sprzeczne z podstawowymi informacjami z Google (czy raczej ich brakiem) opowieści o Panie Ly, o tym w ilu to klubach nie ma udziałów, kogo to on nie zna, itd. Z drugiej strony ty sam piszesz, że są inwestorami wysokiego ryzyka, że to nie ich pierwszy tego typu projekt i obserwując jak to wszystko się odbywa moim zdaniem można się naprawdę cieszyć, że gdzieś? skądś? znaleźli się tacy ludzie, którzy mają pomysł (bo gdyby go nie mieli, to moim zdaniem już dawno by się wycofali widząc co się dzieje) i - oby - doświadczenie w załatwianiu takich spraw, bo nasz biznes lokalny już dawno wyartykułował dobitnie co o tym myśli, a wszyscy potencjalni nowi chętni będą chętni do porządnego audytu. Skoro nawet osoby noszące w sercu Wisłę i potencjalnie mające środki na uratowanie klubu po przyjrzeniu się mu od środka nie chcą się w to mieszać, to znaczy, że grubo się dzieje. Dotychczas miałem wrażenie, że większość jednak jako głównego inwestora odbierała Pana Ly, zresztą z prostego powodu - jako jedyny sprawiał wrażenie posiadania jakichkolwiek większych środków własnych. Natomiast tak zastanawiając się nad tym wszystkim doszedłem do wniosku, że słowem klucz może być tu właśnie sformułowanie "główny inwestor". Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie w żadnym polskim klubie na dłuższą (tak naprawdę) metę takich właścicieli - z parasolem w ratuszu, alergią na media... Rozumiem absolutnie po pierwsze nie obnoszenie się na zewnątrz ze swoim stanem posiadania, po drugie "specyficzną" branże, wymagającą na pewno niestandardowych działań, wiem także, że żaden z tych Panów nie będzie zasiadać w żadnych władzach klubu, no ale jednak. Dlatego samo nasuwa się pytanie co dalej? Wspominasz o czystych biznesowych intencjach inwestorów, o co zresztą akurat można być spokojnym, bo jedynym sensownym wytłumaczeniem całej tej walki jest finalny zarobek inwestorów. Jednak nawet zakładając regularną grę Wisły w czołówce ekstraklasy i europejskich pucharach, budowę akademii, hotelu, zagospodarowania wszystkich możliwych gruntów, współpracy z miastem, itd., to realizacja tych celów i doprowadzenie do samowystarczalności pod względem finansowym, a następnie jeszcze zwrot wszystkich poniesionych kosztów zajmie lata. Szczerze mówiąc wydaje się to na tę chwilę dość mało prawdopodobne. Natomiast są też inne opcje - albo jest to wszystko budowane "na zlecenie" (jakiegoś?) głównego inwestora (docelowego właściciela), co przy takim założeniu wydaje się najlepszą opcją albo próba jak najszybszego przygotowania gruntu i dopiero znalezienie docelowego właściciela, co pewnie zawsze wiąże się z jakimś ryzykiem i nie gwarantuje nigdy znalezienia odpowiedniego w satysfakcjonującym terminie. A może jednak się mylę i bohaterowie drugiego planu chcą budować w oparciu o Wisłę własną markę? Jeśli masz jakąś wiedzę w tym temacie i mógłbyś / chciałbyś się nią podzielić, to byłby prawdopodobnie ostatni brakujący puzzel w całej układance. Mam również nadzieję, że coś się w końcu jutro wyjaśni w miarę oficjalnie i pozytywnie dla jednego z najstarszych klubów w Polsce. Pozdrawiam! |
Cytat:
Spotkanie z prezydentem to element gry na czas oraz uwiarygodnienia inwestora przez osoby, które postawiły Vanna Ly. Zresztą tam podobno tylko "Pan skośnooki" coś mówił. |
krotochwila napisał;
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Nie mam kompletnie żadnej satysfakcji,że moje początkowe przeczucia okażą sie tymi właściwymi. Przemyślenia Krotochwili i kilku innych userów pokrywają się z moimi,choć ciężko się z tym pogodzić. Na pocieszenie powiem,że ta szopka już się zapewne skończy max. za kilka dni,tylko to co nurtuje mnie najbardziej,jak pewnie większośc z nas,CO DALEJ? W sumie szkoda,że bajka filipskiego,która podobała mi się najbardziej z wszystkich tu opowiadanych jest tylko bajką.. Życzę wszystkim którzy mają Wisłę w sercu aby w tym nadchodzącym roku spełniy sie ich marzenia osobiste. A Wiśle życzę(o ile jest to możliwe),żeby powstała z kolan czysta i nieskalana tą patologią i rakiem toczącym ją od tak naprawde nie wiadomo kiedy. |
Między 8 a 14 zaksięgują przelew, o ile dojdzie.
https://www.mbank.pl/pomoc/faq/uslug...e-zagraniczne/ |
No na pewno
|
Skąd pewność że konto na które mają przyjść środki jest w mbank?
Na oficjalnej stronie klubu podany jest rachunek w Raiffeisen. |
Cytat:
|
Ktoś jeszcze wierzy w jakikolwiek przelew? Dajcie już spokój z tym cyrkiem, serio...
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:26. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl