![]() |
Cytat:
|
Nie było czystej pozycji, zamykam temat.
|
2 kolejka Fortuna 1 ligi: Polonia Warszawa - Wisła Kraków 2-3
Sędzia główny: Grzegorz Kawałko (Wyszowate) Sędzia Asystent I: Piotr Podbielski Sędzia Asystent I: Damian Rokosz Sędzia techniczny: Piotr Urban VAR: Wojciech Myć AVAR: Dominik Sulikowski Spotkanie bez większych kontrowersji (do 98 minuty) i sędziowane bardzo dobrze. Na żywo wydawało się, że nie uznając Polonii bramki na 3-3 sędzia mógł popełnić błąd. Jednak powtórki i screny (także te które latały po SB) nie pozostawiły wątpliwości że nasz bramkarz był faulowany. https://pbs.twimg.com/media/F2SaaLbW...jpg&name=large Jak na razie po dwóch kolejkach z sędziowaniem jest ok. W poprzednim sezonie większość takich sytuacji po VAR nie zawsze słusznie rozpatrywana była na niekorzyść Wisły. Teraz wróciła normalność? |
Ocena specjalistów jest taka że gol słusznie nie został uznany.
Oba nasze mecze sędziowane dobrze. Żadnego nabierania się na karne z dupy (w obie strony, patrz sytuacja Sobczaka z Łęczną), gaszenie brutalnych tendencji w zarodku, wszystkie ważne decyzje słuszne. Emocje wynikały tylko z naszego frajerstwa. Oby tak dalej. BTW - Wczoraj Myć na VARze i zgłosił że bramka na 3:3 powinna być uznana. Że też jego na poziom centralny jeszcze wyznaczają, co siądzie za ekranem to jakieś jaja odwala, jako pierwszy też nie daje sobie rady... Pierwszoligowi sędziowie nie są tacy źli, poza jednostkowymi wypadkami. |
Pytanie do osób co bardziej znają się na przepisach.
Oglądam sobie skrót wczorajszego meczu i czy tutaj (3:38) nie powinno być karnego dla nas gdyż trzymają Rodado za koszulkę (chwyta przed oddaniem strzału). https://youtu.be/9h9dZ8p5NBI https://i.ibb.co/phsNvsJ/Screenshot-20230806-150409.jpg |
Cytat:
Nie szukajmy problemów w sędziowaniu, te było dobre. |
raczej cieszmy sie z tych anulowanych goli Stali
|
Wszystkie trzy gole anulowano słusznie.
Cieszmy się za to że Stal zamiast nam strzelić w ostatniej minucie (akcja z Villarem i Baeną leżacymi na dupie) nie trafiła w bramkę. To był prawdziwy fart, wystarczyło żeby Diaz podał. |
ale dziś drukuje sędzia. czerwona dla Łasickiego jak nic
|
Cytat:
Tak czy inaczej w tej połowie 0:1 to najniższy wymiar kary. Jakby było 0:3 i granie w 10 po 45 minutach to MOŻE JK by co nieco zrozumiał. A może i nie... |
sędziowie ciągną nas za uszy tak że aż mi wstyd... płakać się chce
|
|
Mógłby ktoś na spokojnie wypowiedzieć się o sytuacjach z meczu:
1. Karny dla Widzewa - był, nie był. 2. Bramka na 1:1 - spalony, zawodnicy przeszkadzali czy nie brali udziału w grze 3. Anulowany gol Widzewa (1:2) - wbiegł za szybko 4. Ew. czerwone kartki dla Widzewa p.s. oczywiście jako, że sędzia ma rację to sytuacje są rozstrzygnięte. Praktycznie. A teoretycznie? |
1. Karnego wg mnie nie było. Zastanowiłbym się jednak od kogo się odbiła piłka i czy był spalony. W każdym razie na pewno bez karnego.
2. Niestety spalony. Łasicki był na pozycji spalonej, po czym czynnie wziął udział w akcji, nawet jeśli jego udział nie miał wpływu na bramkę. 3. Bez wątpliwości, nie ma bramki. 4. Bez czerwca. |
Ja się nie znam ale przecież zawsze mówili że jak zawodnik był na pozycji spalonej i nawet nie dotykał piłki ale gdzieś tam bramkarza zasłonił itp czyli brał udział w grze = jest spalony.
Wiadomo że te przepisy to się zmieniają pięć razy w roku ale w tej akcji na 1:1, tak na logikę, to skoro nasz zawodnik byl na pozycji spalonej i nawet lekko odepchnął obrońcę Widzewa, który być może przez to nie zablokował piłki, to to powinno być uznane jako branie udziału w akcji więc był spalony. Ogólnie mecz taki, że tu najlepszy światowy sędzia mógł się wyłożyć kilka razy. Nie pamiętam meczu gdzie by było tyle trudnych do oceny sytuacji. |
Pamiętam że jak były w PL najgorsze jaja korupcyjne (za wczesnego Cupiała), to panowała opinia (pewnie nawet prawdziwa) którą z dumą kolportowaliśmy, że my jako nieliczni w tym nie braliśmy udziału , bo jesteśmy tak mocni że nie musimy.
Idąc tą logiką teraz jak wiadomo jesteśmy chuyowi, to już kupujemy ? Przecież wczorajsze sędziowanie pod nas to jakieś jaja. Nie żebym narzekał, ale Łasicki będąc na pozycji spalonej (!1) fauluje (!2) obrońce Widzewa, idealnie robiąc tym popchnięciem miejsce na piłke która tym korytarzem wpada do bramki. Nawet konsylium Varowskie uznało że gola powinno nie być , a nasz główny bohater arbitralnie odrzucił ich obiekcje xD Bramka Widzewa, no tutaj oczywiście poprawna decyzja, wbiegł chłop za szybko , ale to były takie milimetry , że wystarczyła odrobina złej woli i nikt by sie nie zająknął nawet że bramka powinna być anulowana, tym bardziej że wszyscy skupili sie na kuriozalnym wielbłądzie gwiazdorskiego duetu Uryga - Raton Karny. Gdyby ktoś teraz wszedł na forum to bez kontekstu pomyślałby że wymyślenie tego karnego to decyzja przeciwko Wiśle. Należy zatem przypomnieć że dzięki temu karnemu anulowano bramkę Widzewa. Finalnie wyniku to nie zmieniło , jednak to kolejna kontrowersja na naszą korzyść. I tutaj mam pytanie, a co z zasadą przywileju korzyści ? Pierwszy raz się spotykam z sytuacją w której się anuluje bramkę, po to żeby drużyna która zdobyła tego gola mogła strzelać karnego... |
Cytat:
Łasicki z Rodado mieli to juz umówione przy butelce dobrego hiszpańskiego wina: - Wiesz, Angelo, kiedy ty będziesz stał na linii 16 metra i Duda wstrzeli piłkę tak, że Gikiewicz tylko wypiąstkuje tam, gdzie akurat ty stoisz, to ja przy linii bramkowej będę odpychał obrońcę, a ty patrz w tym momencie, gdzie robię ci korytarz. No, udział w akcji jak cholera. Jeśli z tego powodu nie uznać bramki dla Wisły, to należałoby też nie gwizdać rzekomego faulu Urygi. Tam widzewiak poczuł, że Uryga za nim wybija piłkę i owszem, być może ich nogi się zetknęły, ale żadną miarą nie było tam faulu, który miałby spowodować przewrócenie go na glebę. |
Bramkę dla Widzewa anulowano dlatego, że zawodnik był wcześniej na pozycji spalonej, a nie dlatego, że ktoś cofnął przywilej korzyści. Następnie wrócono do sytuacji wcześniejszej i przyznano karnego. Karnego którego wg mnie nie powinno być, bo na powtórkach wyraźnie widać, że Uryga stawia nogę na ziemi i w tym samym momencie na jego stopę (już po odegraniu piłki ) staję zawodnik Widzewa i spektakularnie się wywraca.
Co do bramki na 1:1 - spalony był, faulu nie było. |
I tutaj mam pytanie, a co z zasadą przywileju korzyści ?
Wydaje mi się, że gwizdnęli karnego żeby nie musieć gwizdnąć kontrowersyjnego spalonego, ponieważ ten "faulowany" chyba zagrywał piłkę i w momencie jak to zrobił to ten co strzelił nieuznanego gola był na spalonym. Kontrowersyjne jest to czy zaliczać to jako spalonego ponieważ po "zagraniu" piłka odbiła się od naszego gracza zupełnie zmieniając kierunek jej lotu. . |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
a jednak , teraz sobie przypomniałem , przecież piłka odbiła sie od Wiślaka to jaki spalony ?
|
Na tej samej zasadzie jak po strzale piłka odbija się od np słupka i dobija ją inny gracz będący w momencie strzału na pozycji spalonej.
|
Cytat:
od kiedy w piłce nożnej liczy się intencja ? nie bylo to zaplanowane jak w futbolu amerykanskim po prostu bedacy na oczywistym spalonym Lasicki , ewidentnie bral udzial w tej akcji koniec, kropka , nie ma z czym dyskutować nawet , ewentualnie o tym czy to odepchnięcie Widzewiaka to faul czy nie zresztą podobne opinie są teraz w mediach https://sport.tvp.pl/76182372/fataln...s-wisle-krakow |
W sumie rownie dobrze ani gola dla nas, ani dla Widzewa (karnego) mogloby nie byc i sedzia by sie wybronil. Obie sytuacje nie byly jasne.
Dobra whisky dla Stefanskiego, ktory chyba jedyny na stadionie w ogóle pomyslal, zeby sprawdzic, czy gość z Widzewa nie wbiegł w pole karne za szybko. |
Nie porównujcie sytuacji gdzie ktoś sobie stoi na spalonym, niedaleko od lotu piłki i niby bierze w ten sposób udział w akcji, niby bramkarza absorbuje itp do wczorajszej sytuacji gdzie Łasicki jawnie wpłynął na reakcję obrońcy, który tę piłkę mógł zablokować.
Bo to jest idealny przykład tego, że Łasicki będąc na spalonym brał udział w tej akcji i niezależnie czy był faul czy nie, to na akcje wpływał. Takzę jeśli tak rozumieć ten przepis i brać go pod uwagę przy tej akcji, to spalony jawny - no chyba, ze sędzia widział, że piłka na tyle daleko mija tego obrońcę, że to jego pchnięcie nic nie zmieniło wiec nie było częścią tej bramki. |
Cytat:
no ale to już dywagacje, rozumiem i wycofuje sie z tego fragmentu |
Cytat:
|
Kiedy się piłkę podaje do przeciwnika nie ma spalonego, kiedy piłkę podaje przeciwnik a odbija się od ciebie spalony jest.
|
Największy minus VARu to w mojej opini analizowanie akcji bez dynamiki i w stopklatkach które zupełnie nie odzwierciedlają sytuacji boiskowych.
I tak - faule przeważnie wydają się poważniejsze/ ich siła na zwolnieniu jest przesadzona. Spalone - tutaj również istotna jest dynamika, choć tu var akurat najwięcej sytuacji faktycznie "prostuje". Niemniej spalony spalonemu nierówny. Co innego wracać że spalonego (jak Łasicki przy 1-1), a co innego spalić wychodząc na czystą pozycję. Tu wypada iść z duchem gry, gdyż i korzyści z przebywania na pozycji spalonej nie mieliśmy kompletnie żadnej, tym bardziej że był minimalny. Dla mnie tych kontowersji przy 1-1 było mniej niż się wydaje. Przed era var nikomu by nie przyszło do głowy aby zastanawiać się nawet nad nie uznaniem tej bramki. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Można ewentualnie zastanawiać się nad punktem 2. Sądzę, że sędzia zinterpretował zachowanie Łasickiego jako element niezwiązany z akcją, tym bardziej, że różnie to wyglądało z różnych ujęć. Łasicki odpychając przeciwnika mógł równie dobrze pchnąć go w takie miejsce, w którym akurat piłka uderzona przez Rodado by się od niego odbiła. Nie mógł przewidzieć toru lotu piłki, tak więc odepchnięcie było elementem przepychania się w polu karnym. Łasicki w niczym rywalowi nie przeszkodził. |
RAPH zauważył w meczowym, a ja sprawdziłem w całym sezonie - Arka gra z drużynami, które kolejkę wcześniej grały z Wisłą. Np. w #24 kolejce Wisła-Miedź, a w #25 Miedź-Arka. Wyjątkami są kolejki, gdzie gramy przeciw sobie (#6 i #23). Z tym, że Arka w #24 kolejce gra z Odrą, z którą graliśmy w #22
Niestety śmierdzi to wałem, który już raz PZPN odwalił, w podobny sposób forując Legię (poszukam który to był sezon). Całość sezonu, mecze nasze i Arki. Kod:
Kolejka 1 - 22-23 lipca |
Cytat:
|
no ale co to za różnica?
|
No, że niby Wisła zozpier.ala wszyskich kondycyjnie i potem Arka ma łatwiej. Weź nie psuj chłopakowi zabawy, bo widać że w swoim żywiole.
|
Wróćcie sobie dzieciaki do sezonu 2005/6 jak to Legia grała zawsze z tą samą drużyną jedną kolejkę za nami.
Dla przypomnienia MP: 2000/01 - Wisła 2001/02 - Legia 2002/03 - Wisła 2003/04 - Wisła 2005/06 - Legia 2006/07 - Zagłębie 2007/08 - Wisła 2008/09 - Wisła Ale oczywiście kto uważa, że PZPN grał nieczysto to ... Tylko polecam poczytać gazety z tamtego okresu. |
Cytat:
Faktycznie, temat ten był wtedy podnoszony, abstrahując już od tego jaki mógł być realny wpływ takiej sytuacji na tabelę. W sumie, ponieważ różnica punktowa na koniec sezonu była minimalna, to właściwie nawet jeden taki przypadek na 30 kolejek mógł wpłynąć na rozstrzygnięcie mistrzostwa, a to już nie brzmi tak kuriozalnie. |
Ktoś mi zwrócił uwagę, że my jesteśmy "spięci na sztywno" z GKS Tychy. Czyli bardziej głupota niż dywersja.
Choć patrząc na typy buków przed sezonem to nie jestem do końca przekonany: https://forumwisly.pl/showpost.php?p...postcount=3402 Kod:
Kolejka 1 - 22-23 lipca |
Cytat:
AD 4 https://www.youtube.com/watch?v=qrlJ_09wSK0 |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:11. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl