![]() |
Wydaje mi się że Wattsowi chodziło o zespół Sobolewskiego z wiosny zeszłego roku.
|
Cytat:
|
Przecież my za potężnego trenera Rude nie zagraliśmy ANI JEDNEGO meczu, który byśmy pewnie wygrali, byli wyraźnie lepsi i kontrolowali go od początku do końca. W pierwszej kur.a lidze!!!
|
Za to za cienkiego Sobola, parodystę, wuefistę potrafiliśmy wygrywać co kilka kolejek 2-4 bramkami, zdobywaliśmy więcej pkt, więcej bramek, traciliśmy mniej bramek.
I własnie te wyniki cienkiego Sobola są papierkiem lakmusowym dla Rudego. Rude jest do wy.......enia od zaraz bo Wisla za jego czasu gra gorzej niż cienka Wisla, cienkiego Sobola. Pariasi jednak uważają, że obecna Wisła i Rude to potęga. |
No i tak się kończą eksperymenty. Niestety kto jak kto ale trener rywali miał rację przed meczem. Jego drużyna nie mogła obawiać się Wisły z tym trenerem.
Fajnie być nazywanym hejterem już od 2 wiosennej kolejki gdy oddajemy bez walki mecz z Tychami u siebie. Teraz wypada chyba nazwać 90% kibiców hejterami, bo im się wyniki nie podobają. |
Jest chyba też problem z przygotowaniem do meczów, np. taki Junca ze Zniczem wymiatał ,a w następnym meczu nie istnieje , to samo Baena , z Sosnowcem napędza cala ofensywę dziś w ogóle go nie ma. Straszne wahania formy , niemal co mecz.
|
Potężny trener Rude stwierdził na konferencji, że Junca dobrze zarządzał żółta kartka i to nie był błąd, że go nie zmienił. Widzę, że odlot jak u późnego Sobola.
|
Cytat:
To jego jedyne dobre 45 minut od dawna. Także on żadnych wahań formy nie ma, tylko miał farta w tym meczu, że tak się wszystko ułożyło. Baena itp, co to za wahania? Po prostu to są ciency gracze prowadzeni przez cienkiego trenera, którym czasami coś wyjdzie, a później nic nie wyjdzie. Jedyni piłkarze w Wiśle to być może Cziczkan, raczej Carbo i na pewno Rodado, którego szkoda, że musi grać w tak chujowym zespole. My w ten rundzie w lidze nie zagraliśmy ani razu dobrze. Jestesmy jak dzieci we mgle. A, że liga cienka to czasami się jakiś mecz przepchnie i wygra. |
Drodzy Państwo, szkoda nerwów. Ani Rude nikt nie zwolni (bo "AI" wybrało, "AI" się nigdy nie myli), ani nawet gdyby sam się podał do dymisji to to i tak nic nie da dopóki Królewski będzie zarządzał klubem.
Radzę się przygotować na dalszą wegetację w I lidze (jest kasa z PP i potencjalnych eurow.......i) i dalsze wdrażanie innowacyjnych modeli zarządzania futbolem. |
Miałem nadzieję, że Rude jednak w końcu zatrybi, ale tę nadzieję straciłem.
Oczywiście, może dywagować, że gdyby grał Carbo, gdyby sędziowie... ale to banialuki. Puchar Polski (fajnie, że jest) okazał się tylko pudrowaniem gnijącego trupa. |
Za Sobola było często mówione że drużyna cofa się w rozwoju, przyszedł Rude i tego nie zmienił.
IMHO to wszystko co można napisać, PP to był taki wypadek przy pracy + mega szczęście.. Jak dla mnie bez znaczenia jaki trener, skład mega drewniany, źle dobrany, jedyni którzy wypalili to Rodado i według mnie Carbo, a poza tym? Uryga Szot Sobczak Villar Jaroch mega słabi nawet jak na 1 ligę, Duda coś tam się stara ale gunwo z tego jest, to samo Goku, no mega słabizna, wahania formy, raz lepiej potem dwa razy gorzej, brak jakiejkolwiek powtarzalności... Królewski chyba mówił ze bez względu na awans Rude jeśli będzie chciał to zostaje, wtedy mam nadzieje że pogoni ta bandę i zmontuje coś po swojemu Z tym co jest teraz awans rozpatruje w kategoriach cudu. Choć limit "cudu" wyczerpaliśmy chyba w PP |
Bilans Alberta Rude 5-4-4.
A fakt, że ten człowiek nie zmienił Junki w przerwie to jest czysty kryminał. Szkoda gadać, gość do natychmiastowego wy.......enia. |
Albercik ośmieszył się brakiem tej zmiany.
|
|
Rude to strzał w kolano. Następca godny Sobolewskiego.
I zapewne skończy tak samo. Brak awansu - konferencja 40 sekundowa. A później wy.......i bez słowa na koniec sezonu albo w przyszłym. |
Cytat:
|
Jedyne co może teraz zrobić Królewski to wyjebać tego komedianta na zbity pysk a na ostatnie dwa mecze i ewentualne baraże Jop, ale to się nie stanie,\.. mam flaschbaki ze Skowronka.
Mam nadzieje że kolejny trener będzie z innego klucza niż poprzednich 150 menadzerów, po prostu solidny ligowiec |
Oj tam wywalać od razu Rudego... przecież wraca Carbo, więc awans mamy w kieszeni.
|
Tymczasem w tabeli wiosny Wisła ma już 14 punktów straty do Lechii i 12 do Katowic. W 13 meczach! Drużyna trenera Rude została właśnie zapchnięta na 7 miejsce przez… Stal Rzeszów. Stal k… Rzeszów!
Miejsce na koniec rundy nie jest jednak przesądzone bo poza Tychami i Motorem za plecami iberyjskiego dream team’u czai się mocarny Znicz Pruszków z trzema punktami straty. Znicz Pruszków ma trzy punkty mniej! Tymczasem kolega Markus zachwyca się iberyjskim genem zwycięstwa zaszczepionym naszej Wisełce, kolega Wolfy kontempluje wyraźną poprawę gry drużyny, kolega Drozd docenia walkę do końca, a kolega pepe72 licząc szanse na zrealizowanie kolejnych coraz niższych celów zadumał się nad skotecznością z jaką prezes Królewski przy pomocy AI buduje podwaliny do dynamicznego rozwoju klubu. Jak tam koledzy nastroje? Proponuję dla poprawy nastroju pojechać po hejterach. Wszak to ich wina, że ten perfekcyjny plan rozwija się z takimi oporami. Gdyby Jaroo1 już po pierwszym meczu nie atakował Alberta byłoby zupełnie inaczej. Prawda? |
Cytat:
Chłop do wyjebania na już, żeby się jeszcze dało uratowąć te baraże. |
Cytat:
Chyba jest mało klubów gdzie uprawia się tak ordynarny, wieczny eksperyment na kibicach. Tu nic nie może być budowane książkowo, normalnie. |
Było książkowo i normalnie za Guli...
Niestety za dużo mamy w składzie zawodników, którzy nie czują odpowiedzialności za zespół. Straciliśmy z tego powodu masę punktów. |
W klasyfikacji wg wolfy'ego Rude punktowo nadal nieznacznie przed Sobolewskim.
Rude- ZRP-5-4-4 średnia 1,46 Sobolewski - ZRP 4-5-4 średnia 1,31 Ciekawa jest średnia bramek Rude 22-20 średnia 1,1 Sobolewski 23-14 średnia 1,6 Interesujące, że po 17 kolejkach, a więc po ostatnim meczu Sobolewskiego mieliśmy odpowiednio: ZRP - 6-7-4 średnia 1,47 bramki 32-21 czyli Sobol punktował jak dziś Rude (lepszy stosunek goli -1,52) i odszedł. |
Cytat:
Mimo całej niechęci do Hyballi (pozasportowej) tylko on w ostatnich latach próbował czegoś innego i uratował nas przed spadkiem. Kiedy potem Królewski oznajmił, że wracamy do tiki-taki i radosnego grania z tym co potrafimy sprowadzić, zacząłem się bać i nie przestałem aż do dzisiaj. |
Nie bardzo wiedzialem gdzie napisac ten post wiec napisze go tutaj...
Jak ogloszono, ze Rude zostaje trenerem Wisly napisalem post w takim tonie, ze nie jest istotne czy Rude to dobry trener czy zly, bo bez wzgledu na to jakim jest trenerem nie osiagnie tu sukcesu jesli za jego nominacja nie pojda daleko idace zmiany w klubie. Nie zaszly. A dziś rozwinę genezę tej tezy. My mamy gen "Wielkiej Wisly". Na kazdym kroku sie tym chwalimy. Niestety ten gen nie oznacza zajebiscie ciezkiej pracy u podstaw, ktora powoduje, ze nikt do nas nie ma podjazdu. Ten gen oznacza, ze na wszystkich patrzymy z gory i wszystko nam sie nalezy. Paradoksalnie Puchar Polski tylko to potwierdzil. Na te mecze bylismy przygotowani wzorcowo. Potrafilismy neutralizowac zagrozenia przeciwnikow, nasi zawodnicy wiedzieli jak sie zachowywac i na co uwazac w pojedynkach z rywalami. Wzorcowo. Przychodzi liga i nie wazne z kim gramy zaczyna sie postawa, ze przed nami wszyscy klekna i latwo wygramy, nie trzeba sie specjalnie starac, a juz na pewno nie rozpracowywac rywala. Najlepszy nawet trener nie poradzis obie w zadnym klubie jesli nie bedzie mial profesjonalnego sztabu. Nie jest on w stanie prowadzic treningow, ogladac 5-8 ostatnich meczow nastepnego przeciwnika, przygotowac raportow dla kazdego zawodnika na temat kazdego zawodnika druzyny przeciwnej itd. Jak sobie ogladalem czasem Lechie to zawsze zwracalem uwage na Khlana. I myslalem sobie, ze nie mamy takiego skrzydlowego, a szkoda. I jednoczesnie byla od razu mysl - tego goscia trzeba podwoic w kazdej akcji obronnej, bo narobi smrodu. I jak padla pierwsza bramka Lechii? Khlan. Co robil wtedy Baena? Truchtem wracal do obrony, kiedy Khlan wkrecal Jarocha w trawe. W kolejnych akcjach sie nic nie zmienilo. Zero refleksji i to juz akurat trafia zdecydowanie na konto Rude, ze nie potrafi analizowac meczu. No chyba, ze potrafi, przekazywal Baenie wskazowki, ale... ten mial na to wyjebane. Dlaczego zatem zostawal na boisku tak dlugo? Do przodu nie dawal druzynie praktycznie nic, wrecz zwalnial akcje dokonujac zlych decyzji, a do tylu powodowal ogromne zagrozenie nie wracajac i nie podwajajac. Wydajemy na pierwsza druzyne tyle co Jagiellonia, ktora bedzie mistrzem Polski. Ale nie dajemy tej druzynie narzedzi do odpowiedniej gry. A tymi narzedziami jest szeroki sztab, analitycy, ktorych my po prostu nie mamy. Problemem nie sa pilkarze. Czesciowo pewnie tez. Wiele transferow bylo idiotycznych (Bregu, Omrani, Eneko, szklany Junca i wiele innych w przeszlosci), ale wiekszosc z tych zawodnikow, gdyby wykonac z nimi odpowiednia prace, dac im informacje i rozsadnie ustawic na boisku zrobiloby wynik. Jak w PP. |
Cytat:
|
Chcesz powiedziec, ze Baena jest takim ulomem, ze jak mu powiesz "masz zapierdalac po kazdej akcji i podwajac przy naszym polu karnym Khlana", ze on by tego nie zrozumial i nie potrafil pobiec pod wlasne pole karne? Tego trzeba uczyc?
Nie, nie trzeba. Tutaj zabraklo polecenia. I egzekwowania tego. A nie bylo polecenia, bo nie nikt na to zwyczajnie uwagi nie zwrocil. Kto by sie jakims Khlanem przejmowal, przeciez on nie gra u nas to nie jest grozny :-) |
Jedno to komuś coś zlecić, a drugie to to wykonać. Obawiam się, że taki Baena może nie mieć wydolności na bieganie od pola do pola karnego przez całe spotkanie.
|
Cytat:
Właściwie tylko Colley może (w formie) być uznany za dobrego obrońcę jak na pierwszą ligę. Ale są lepsi. |
Patryko,
ale 1 bramka dla Lechii to nie byl koniec meczu tylko 1 polowa. Skoro nie wykonuje polecen, ktore skutkuja utrata bramek, to czemu taki zawodnik zostaje na boisku? Podstawa to nie tracic bramek. Nie mozesz wygrac, zremisuj, ale tracac bramki nie zremisujesz. Szczegolnie, ze do przodu byl wczoraj kaleka. |
może dlatego że na pozycji Baeny jest jeszcze tylko Villar który już ma totalnie wyjebane na wszystko zarówno w defensywie jak i w ofensywie i w sumie jak tak myślę to chyba nawet Sapała z dwa razy więcej się stara jak ten obrażony nie wiadomo o co kiep
|
Zwyczajnie mamy słaby skład, na papierze taki Goku niby dobry, ale co zrobił przy pierwszej bramce dla Lechii? przecież wystarczyło włożeć nogę ,zablokować strzał przestraszyć strzelającego i już by takich wideł nie zapakował, a Goku co? Co on sobie myślał? Z taką postawą nie da się wygrywać. Kogo za niego? Sobczaka? Ten za to walczy jak szalony, ale nic z tego nie wynika. Wczoraj do strzelonej przez nas bramki widać było koncentrację walkę asekurację, po bramce jakby powietrze z nich zeszło. Bocznych obrońców mamy słoniowatych Szot biegając sadzi takie susy że zmienić kierunek biegu to dla niego jak skręt tankowcem. Ten ukrainiec zawsze zrobi z nim co będzie chciał. Z drugiej strony Junca już stary i idzie na raz, Krzyżanowski jeszcze bardziej ślamazarny niż Szot, Uryga tankowiec. A grać musimy wysoko. Gdyby nie Józek który wiele razy ratował nam dupę to byłoby jeszcze gorzej.
W porównaniu z zeszłą rundą jest jeden pozytyw. Nie ma zwieszania głowy zanim mecz się nie skończy. To jest duża zmiana mentalna. Nie wszyscy tą zmianę dźwigają. Ważne jest żeby w kolejnym sezonie tych którzy, nie dźwigają w szatni nie było. Cytat:
|
Cytat:
Jest inna, zasadnicza różnica między drużyną z poprzedniej wiosny, a obecną. W zeszłym roku sztab/zespół od początku zgrupowania miał pełną świadomość, że albo wejdzie w rozgrywki na pełnej krwie, albo nic z tego nie będzie. Można się kłócić czy to była zasługa sztabu w sensie, że pomógł, czy też może udało mu się nie przeszkadzać, co patrząc na tegoroczną wiosnę nie wydaje się wcale takie proste. Nawet jeśli tamten zespół zesrał się metr przed kiblem, to sytuacja w tabeli przed rundą jednoznacznie determinowała, że tu trzeba od pierwszego meczu skoczyć przeciwnikom do gardeł i przez siedem kolejek faktycznie tak to wyglądało. Natomiast u Rudego od pierwszego meczu ze Stalą nad tą drużyną wisiało pytanie - co autor miał na myśli?/jaki pomysł na drużynę został zrealizowany w okresie przygotowawczym? Co miał na myśli budując grę wokół Goku na 10? Gdzie Sobol negatywnie zweryfikował ten pomysł już w połowie poprzedniej rundy. Charakterystyczne zresztą, że u Jopa wszystkie trzy mecze Goku zaczynał na ławce. Co miał na myśli wystawiając 18latka z trzynastoma niepełnymi meczami w seniorskiej piłce na hybrydzie wymagającej ogromnego doświadczenia? Nieważne. Ważne, że winny się znalazł. Wszyskto się zgadza, wszyscy są zadowoleni, można się rozejść. To wszystko pikuś. Kwintesencją jest co innego. Dla mnie kompletnym kuriozum jest przyznanie, że zespół został na zgrupowaniu ukształtowany w taki sposób, żeby od 60tej minuty podkręcać tempo. Chociaż dla mnie to on często wyglądał tak, że od 60tej to w ogóle zaczynał grać, a nie cokolwiek podkręcać. Najistotniejsze - PO JAKI UJ?! Można do tego podejść na dwa sposoby. 1. Przyjmujemy strategie, że przez 60 minut dajemy się wyszaleć lepszemu przeciwnikowi, a później wrzucamy 5ty bieg i próbujemy odwrócić losy meczu. Świetnie zorganizowana obrona jest tutaj kluczowa. 2. Odwrotnością jest, że od pierwszej minuty wchodzimy na pełnej krwie. Staramy się zapakować 2-3 i wybić z głowy potencjalnie słabszemu rywalowi, że cokolwiek może w tym meczu ugrać. Teraz kluczowe, która taktyka jest dla underdoga będącego przeciętniakiem w rozgrywkach, a która pasuje do drużyny mającej w każdym meczu udowodnić rolę faworyta? Wygląda, że będąc faworytem rozgrywek obraliśmy strategię underdoga. Jeszcze raz zapytam - PO JAKI UJ?! Bo ktoś jednak starał się w pełni wkalkulować walkę o puchar zakładając, że sytuacja w lidze jest na tyle komfortowa, że można sobie na to pozwolić? I tak pewnie nikt się nie przyzna, ale dla mnie tak to właśnie wygląda. Ludzie dziwią się dlaczego nie jesteśmy w stanie nikogo jebnąć kilkoma bramkami. Właśnie dlatego. Tego po prostu nie ma w filozofii/strategii tej drużyny. Z drugiej strony ludzie dziwią się dlaczego ten zespół regularnie nie dojeżdżał na pierwsze połowy. To też jest elementem filozofii/strategii tej drużyny. Może nie dosłownie, ale taki jest skutek uboczny tego jak kształtowano taktykę tego zespołu. To jest fundamentalna różnica między Wisłą z tej wiosny, a poprzedniej. Reszta to kosmetyka. Jak widzę ludzi zachwycających się, że strzelamy tyle bramek w końcówkach to ręce mi opadają, bo w rzeczywistości to kwintesencja problemów tej drużyny. To pomysł na grę tego zespołu tworzy problemy, z którymi później bohatersko walczymy. Niestety tylko czasem z sukcesem. Nawet jeśli praca w okresie przygotowawczym przyniosła efekty w pucharze z Widzewem czy Pogonią to i tak paradoksalnie najlepszym meczem był ten z Piastem gdzie dosłownie od pierwszej minuty ustawiliśmy sobie spotkanie, później w pełni kontrolując je do końca. Zresztą chyba sam sztab gdzieś między Chrobrym, a właśnie Piastem zorientował się, że stworzył potworka zupełnie nie przystającego do ligowych realiów i próbował to odkręcić. Trzy miesiące za późno. |
Cytat:
Natomiast to co się stało z zespołem po przerwie reprezentacyjnej... Dramat. Chrobry w meczu z nami wyglądał jak jakaś turbo drużyna, był znacznie szybszy, dynamiczniejszy, na jego tle nasi piłkarze wyglądali jak wóz z węglem (swoja drogą, wczoraj w meczu z Lechią mieliśmy ten sam problem). W następnych spotkaniach wcale nie było lepiej. 9 punktów w 8 kolejkach mając w terminarzu Chrobrego, Resovię, Podbeskidzie, Zagłębie czy Znicz to jest dorobek KOMPROMITUJĄCY dla drużyny walczącej o awans. Nie wiem czy coś zawalono, czy taki był plan, bo ktoś sobie pomyślał, że umiejętności indywidualne są na tyle wysokie, że uda się mecze przepychać. Mało mnie to interesuje. Za taką dyspozycję drużyny odpowiedzialny jest sztab szkoleniowy. Serio, niech to głośno i wyraźnie wybrzmi: do przerwy reprezentacyjnej zdobywamy w 5 meczach (ze Stalą, Tychami, Miedzią, Arką i Odrą) 10 punktów. W kolejnych 8 zdobywamy 9. To jest po prostu nieakceptowalne i za takie przygotowanie zespołu ktoś powinien ponieść odpowiedzialność. |
Śmieszne jak fajnopolacy typu drozd teraz mówią że mamy słaby sklad a wczensiej się podniecali jakich mamy koksow hiszpańskich i że tylko wystarczy im dać trenera z Hiszpanii najlepiej. Teraz jak się okazało że trener dupa to fajnopolacy mówią że skald słaby. Ale jak skald wygrywa PP to skald dobry dzięki Hiszpanom.
Pariasi są niemożliwi po prostu. Każdy myślący człowiek wiedział że z Rude nic nie osiągniemy. To trener na poziomie Sobola i wyniki ma wlansie na poziomie Sobola. Cienias i tyle. Pariasi antypolscy myśleli że jak przyjdzie pan z zachodu to się wszystko samo zrobi. No to się zrobiło. I ani to trener najgorszy bo w normalnych warunkach średnia 1,8-1,9 by miał (i Sobol miałby tak samo), ani piłkarze najgorsi bo też w normalnych warunkach mogą grać lepiej. Problemem jest patologiczny Zaskroniec i jego sposób prowadzenia klubu, kłamstwa i stworzenie z Wisły mema. Pariasi pozdrawiam Was i waszych super Hiszpanów którzy pod trenerem Hiszpanem się niesamowicie rozwinęli, Villar, Goku, Junca, Eneko, Raton. Oj pariasi pariasi |
Wszystko się zgadza co piszecie. Mała dygresja na meczu z Lechią. Siedziałem niedaleko ławki Rudego. Po bramce na 2-1 w 44 min pokazuje cały czas: koncentracja, myślcie uważajcie parę minut i.... jeb Colley od razu durny faul. Tych cudaków nikt nie ogarnie...
|
Cytat:
|
Ale przecież tak miało być fajnie - wymarzony dyrektor z Hiszpanii, wymarzony trener z Al z Hiszpanii, niezliczone transfery z niższych lig hiszpańskich.
Markusik był wniebowzięty. Po raz kolejny okazało się, że oprócz narodowości wpisanej do dokumentów ważna jest jakość piłkarska, doświadczenie, cechy mentalne, itp. Bajki o Polakach mieszkających w chatkach z drewna w dzisiejszych czasach już nie przejdą. Choć niektórzy pokroju Markusika dalej nas Polaków uważają za gorszych ludzi od tych z Zachodu Europy. Po raz kolejny jest wizja zagraniczna w Wiśle i to w pierwszoligowej. Znowu nie idzie. Nie ma mowy o awansie bezpośrednim, o dominacji, a są coraz większe kłopoty w pierwszej lidze. Albercik za postawę w lidze powinien być już być dawno wywalony, bo ta postawa w lidze i wyniki są bardzo złe. |
Trzeba jeszcze powtarzać(do usranej śmierci) o najwyższym budżecie płacowym w lidze(większym od kilku klubów Ekstraklasy). Co to oznacza, tzn. to + miejsce w tabeli i sposób gry? To że mamy totalnych nieudaczników na najwyższych szczeblach. Ci ludzie nie potrafią zarządzać, a tym bardziej nie znają się na piłce nożnej... To jest najgorsze.
|
Żeby awansować musimy wygrac 4 mecze z rzędu, absolutnie nie wierzę że jestesmy w stanie zrobic taka serie z topką tej ligi.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:05. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl