![]() |
Cytat:
Wymagania: Określanie składu meczowego.* *ale tylko 10 zawodników, w porozumieniu z zarządem, TT i wislakrakow.com |
Cytat:
Analitycznie, to jedna z możliwości (w przeciwieństwie do wielu osób staram się wskazywać możliwe opcje, a nie ferować wyroki). Jeśli oczywiście założymy, iż główny problem to kadra, a nie trenerzy. Zmiennych oczywiście jest więcej, ale ich cytowanie byłoby nudne, stąd dużo uproszczeń. Problem polega na tym, że duża część opinii na forum nie jest oparta na solidnej kalkulacji, a emocjach i tym w co kto wierzy. A z tym nie da się dyskutować. |
Cytat:
|
Cytat:
Wiem, ze trudno w to uwierzyć, że Medved może być bardziej pożyteczny niż Kuba przed emeryturą, ale może tak jest i nie ma już Kuby z początków po powrocie do Wisły. |
Dobrze wróćmy do mojej poprzedniej wypowiedzi bo wybieracie co wam pasuje a nie odnosicie się do kluczowej kwestii. Przeredaguję: nie może być tak że Wisła oddaje jeden celny strzał (zresztą niegroźny) w całym meczu.
Zgadzacie się? Btw to jest chyba pytanie retoryczne. |
Czytając niektóre wpisy na tym forum i słuchając dziennikarskich majaczeń, typu pierdy ewidentnie upośledzonego Knury, mam wrażenie, że marzeniem ludzi jest trener, który przed każdym meczem będzie robił sondaż nt. tego, kogo i na jakiej pozycji ma wystawiać, żeby kibice mogli sobie demokratycznie zagłosować, a poźniej pobiegnie z wydrukowaną kartką do zarządu, zapyta czy się zgadzają, a jak przerżnie mecz, to przeprosi i weźmie winę na siebie. Oczywiście każdy trening, spotkania w gabinetach i odprawy mają być transmitowane live, żeby żaden niuans nie uciekł uwadze forumowo-dziennikarskich nadtrenerów, a na czacie można wysyłać trenerowi swoje sugestie. Po każdym meczu, trener musi przygotowywać 50 stron sprawozdania, dlaczego w minucie X wprowadził zawodnika Y, a nie zawodnika Z w minucie V, i wklejać je na forum, oraz wysyłać bezpośrednio na maile Białońskiego i Knury, żeby wszyscy mogli partycypować w konstruktywnej krytyce. Trener może mieć swoje zdanie, ale tylko wtedy, kiedy jest takie, jak zdanie większości i broń boże nie ma prawa mieć jakiejkolwiek opinii nt. sztabu i transferów, a za te ostatnie szczerze i ze wzruszeniem dziękować publicznie nieistniejącemu pionowi sportowemu. Oczywiście sukcesy będą wszystkich, a porażki tylko jego.
|
Cytat:
Popatrzmy na cala historie dostepna na transfermarkt - widzimy, ze Baryla 1,65 Jerzy Kowalik ma srednia 3.00 oraz wczesniej mial 2.50 nie liczac Kasperczaka, Nawalki i innych. |
Okej, to porównajmy Wisłę Skowronka w sezonie 20/21 i Wisłę Hybali w tym samym sezonie (podobne składy):
Skowronek w 11 meczach ugrał 10 punktow: średnia 0,90 pkt na mecz. Słabo. Hyballa w 17 meczach ma 20 pkt, czyli 1,18 punkta na mecz. Lepiej, ale wciąż słabo. Wniosek 1 : Słabe wyniki Wisły Skowronka to wina Skowronka Wniosek 2: Słabe wyniki Wisły Hyballi to wina piłkarzy. Podwójne standardy? :) |
Cytat:
|
Ale dlaczego niewiele dają? Ten sam sezon, składy niemal te same, podobna liczba rozegranych meczów, tu i tu Forbes na szpicy... To co innego niż średnie wykręcane raptem w dwu trzech meczach lub z Frankiem i Żurawiem w składzie. Jeśli te porównania mają jakikolwiek sens to tylko w obrębie jednego sezonu z podobnym materiałem ludzkim.
Te moje wnioski powyżej to taka ironia, że słabe wyniki były przypisywane jako wina Skowronka, ale w przypadku Hyballi słabe wyniki to już wina tylko piłkarzy, przynajmniej zdaniem niektórych. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie maja sensu bo 1) Nie grali przeciwko tym samym druzynom 2) Hyballa nie przygotowywal sobie druzyny tylko dostal po Arturze. 3) Nie grali w tych samych warunkach atmosferycznych. :D - to ironia :) ale czynnikow skladowych jest bardzo duzo i mysle, ze nie sposob je wymienic. itp. "Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" - i nie chodzi o to, ze dwa razy nie robi sie tego samo, ale o to, ze nie da sie tego zrobic, bo warunki otaczajace sie zmienily - jak mowil "Heraklit z Efezu" :) |
Cytat:
Ty oceniasz trenera za wyniki, a ja na przykład za podejście do pracy, bo wyniki to jak w powyższym przykładzie nie do końca "zasługa" trenera. Żeby trenera oceniać za wyniki trzeba mu dać czas na zbudowanie drużyny, z takich piłkarzy którzy nie będą sabotować gry... |
|
Mateusz Borek jak zawsze ze swoim moralizatorskim tonem. Ależ powiało demagogią.
Może niech Mati pożyczy trochę kasy żeby Hyballa dostał znacznie lepszy piłkarzy, żeby łatwiej było grać GEGENPRESSING. Rozumiem, że Hyballa ma obiekcje do takiego czy innego piłkarza, ale jeśli ma pozostać to musi sobie uświadomić, że w obecnej chwili nie jesteśmy Legią, która ma 25-30 piłkarzy na kontraktach i odpalanie każdego piłkarza,który mu nie pasuje bez chwili zastanowienia kończy się tym, że poza wymuszonymi zmianami wpuszcza maksymalnie dwóch piłkarzy, którzy mają coś zmienić w trakcie II połowy. Nie da się grać 13-14 piłkarzami przez 34 kolejki, zwłaszcza, że są wyselekcjonowani z dość przeciętnej kadry. |
Nieodpalenie, piłkarza który swoim zachowaniem marnotrawi wysiłek całej drużyny to odwlekanie egzekucji... Jezeli przytrafi mu się to raz to nikt nie ma pretensji, ale jeżeli takie zachowanie to jest norma to nie ma innego wyjścia.
Cytat:
Gdyby nie to, że Forbes jest taki dramatycznie słaby pewnie byśmy coś strzelili, strzeliliśmy z minimalnego spalonego, Sawic i cm przestrzelił okienko, Yeboach miał dwie piłki na woleja z 16 metrów tylko nie trafił. Graliśmy w miare wyrównany mecz. Oczywiście to nie dlatego ze my graliśmy tylko dlatego że Legii się nie chciało. Oddali nam punkt za szpaler. Tylko idiota może tak bredzić. Ostatnie pół godziny grali najsilniejszym składem, właśnie dlatego ze chcieli wygrać. Ale nic to nie dało, mieli przez cały mecz dwie dobre okazje w tym jedną dzięki naszemu kapitanowi. Nic więcej... I Ty chcesz to porównywać do gry za Skowronka? Gdzie 80% czasu staliśmy na własnej połowie, a jak przejęliśmy piłkę to kopaliśmy na pałę do przodu... Gdzie od 60 minuty oddychaliśmy rękawami? Zagraliśmy dramatycznie ostatnich kilka meczów, ale to nie dlatego ze piłkarzyki nie wiedzą jak grać, co mają robić. Tylko dlatego że się niektórzy obrazili i postanowili sabotować grę. Trzeba czasu żeby trener takie zachowania wyeliminował. I jezeli go dostanie to je wyeliminuje. Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Fani talentu Medveda są przede wszystkim w "dziale sportowym" i tu trzeba by kierować pretensje. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Już za kilka dni mecz z Lechem. Będzie fajne porównanie. Stal swój mecz z leszkiem wygrała. Zobaczymy jak pójdzie Wiśle. Oczywiście zakładając że te mecze są grane na serio a nie mamy do czynienia z wyreżyserowanym spektaklem pt. spuścić Wisłę (czy Podbeskidzie). Bo coś ta seria wygranych Stali z lepszymi sportowo drużynami mi się nie klei, ale może jestem człowiekiem małej wiary po prostu. |
Cytat:
|
Stal Mielec biorąc pod uwagę ostatnie 3 dekady akurat ma peak:)
Zapytam zatem czy trener zabrania strzelać czy sprowadzono nam taki materiał, który poprostu jest felerny nawet jak na nasze możliwości? |
Cytat:
No i nie wiem, czy nasz "materiał" jest naprawdę słabszy od piłkarzy Stali? Kogo z piłkarzy Mielca widzielibyście w Wiśle? Forsella? :) A jeśli chodzi o sprowadzanie trenerów i piłkarzy i ich uprzednią weryfikację to pytania należy kierować chyba odpowiednio do trio czy braci Błaszczykowskich. |
Cytat:
Organizacyjnie, kadrowo, finansowo bliżej nam do Stali Mielec niż Piasta Gliwice. O Legii czy Lechu nawet nie wspominam. To jest Wisła Kraków znaczy teraz "bieda, niejasne interesy, amatorka i gówniani piłkarze" i tak to odbierają młodzi nie kojarzący czasów Cupiała. Harcownik - a co w tym dziwnego że szrot z zagranicy jest gorszy od ligowego? Forsel to leszcz, Savić to leszcz, ten pierwszy ostatnio fartownie wrzucał z autu, drugi strzelił ze spalonego. Różnica taka że Forsela menedżer nie wciśnie w klubie jako drugiego Messiego bo już go tu znają. |
Cytat:
A jeśli wymaganie od piłkarzy oddania chociaż kilku celnych strzałów w całym meczu to za dużo no to nie mam pytań bo zaróno Podbedskidzie i Stal na to stać. No to jeśli Wisły na to nie stać i to już jest za dużo dla naszych "Messich" to może po prostu nie zasługujemy na ekstraklasę? |
Cytat:
Chociaż obiektywnie jesteśmy odrobinę lepsi niż Stal, PBB czy WP. Próbujemy grać w piłkę. |
Cytat:
Poza tym: można umówić się, że w czasie meczu piętnaście razy podamy piłkę bramkarzowi rywala. Będzie to w statystyce uznane za strzał? |
Tylko, że Savic w Olimpii to był kocur, a kim był niby Bałaniuk? Czy polska liga jest tak nieporównywalnie lepsza od słoweńskiej, że chłop od roku nie potrafi grać choćby 10% tego co w poprzednim klubie? Czy został nam odpalony z powodów jakiś problemów fizycznych?
|
Cytat:
Twoje pytanie: czy jest to wina Hyballi? No po części tak. W końcu on bierze odpowiedzialność za wyniki i styl. Na miły Bóg, słabe transfery to wina klubu a nie forumowiczów. Słaba gra to wina trenera i piłkarzy a nie moja czy twoja. Niestety na dziś nie ma ani wyników ani stylu. |
Cytat:
|
Nie ma wyników, ale gra do pola karnego przeciwnika w miarę wygląda, problemy są z wykończeniem. Organizacja gry też wygląda nieźle próbujemy odbierać piłkę już pod bramką przeciwnika, a jeżeli nie odbierać to przynajmniej utrudniać rozegranie. Do ataku wychodzi 5, 6 zawodników, a nie jak dawniej 1, 2.
Po przegranych 4 meczach pod rząd nie oczekuj pewności w grze i tak wczoraj wyglądało to nieźle. Tyle ze jak taki Yeboach zamiast zrobić pod polem karnym przeciwnika coś pożytecznego to zakiwał się i podał na kontre. Od tej głupiej straty przestał grać. W piłce głowa jest decydująca, dlatego nie można sobie pozwolić na chwilę bumelanctwa, bo potem wrócić do grania na poziomie jest bardzo trudno. |
No tak piłkarze grają piach to wina Skowrona, że chujowo ich przygotował, grają piach za Hybali to wina piłkarzy bo są słabi. Dla mnie to ten sam poziom trenerki czyli mierny. Ze Skowronem było dobrze do czasu jego dziwnych decyzji kadrowych i taktycznych. Ciężko znaleźć jakikolwiek progres z miesiąca na miesiąc. Dzida na skrzydło, leci yeboa i próbuje dośrodkować i ten schemat jest powtarzany co akcje. Serio nie ma nikogo lepszego do SFG niż Sadlok? Każde jego kopnięcie w piłke to strata. Gdyby nie fartowna wygrana w Płocku to dzisiaj mielibyśmy ciekawą sytuacje w tabeli. Wiadomo nie mamy asów w naszym składzie, ale nie oszukujmy się w innych klubach nie jest lepiej. Zamiast na siłę wprowadzać swoją myśl powinien wybrać taktykę pod nasz skład. Lata mijają, a my dalej w gównie po uszy. Mierne transfery, zrzucanie winny co parę miesięcy na kogo innego, raz trener, raz piłkarze. Jeśli Hybala nie odejdzie do wakacji to wyjebią go w listopadzie i karuzela się będzie kręciła.
|
Cytat:
|
Cytat:
Budowanie akcji, parcie do przodu, styl w jakim usiłują grać. W przeciwieństwie do braku stylu za Skowronka. Nie podobał mi się przy tym brak umiejętności. Natomiast stwarzaliśmy sytuacje. Brak celnych strzałów to pochodna umiejętności graczu ofensywnych, a nie taktyki obranej przez trenera. Cytat:
To nie jest w ogóle wina Hyballi. Słaba gra to, owszem wina zarządu, bo nie sprowadził/nie stać go było/ nie znalazł piłkarzy, którzy wiedzą na czym polega strzelanie goli. Ale tak rozumując można byłoby powiedzieć, ze to wina Majchrowskiego, bo tak nas doi z czynszem za stadion, że nie stać nas na zakup Lewandowskiego. Może być? Jednak my gramy tak, że doprowadzamy fajnie piłkę do pola karnego. To jest zależne od trenera, A tam - w polu karnym -nie ma żadnego faceta z umiejętnościami napastnika. Hyballa (ani Kmiecik) nie wejdą za Forbesa czy Medveda, żeby coś strzelić. I jeszcze jedno: Hyballa nie pojechał do Wawy, żeby zdominować eLkę, ale żeby nie stracić punktów. Graliśmy wybitnie defensywnie, a i tak stwarzaliśmy sobie sytuacje. |
Cytat:
|
Niezłe tu niektórzy banialuki wypisują. Gramy gówno to jest fakt. Bo wartościowych piłkarzy od lat mamy jak na lekarstwo.
Ale twierdzić, że gramy tak samo jak za Skowronka, to już jest nie lada fikołek. Przypomnę tylko, że za poprzedniego trenera nasze mecze kończyły się tuż po upływie 60. minuty. |
Cytat:
|
Cytat:
Stal żeby wygrać (fartownie) z Lechem przebiegła ponad 120 km. Na porządku meczowym są statystyki wybiegania przez drużyny po 115-120 km i czasem nawet więcej gdzie w innych ligach wyniki w normie są około 110-112 km. Więc jesli druzyna za Skowronka była przygotowana na 105-107 km (takie miała często staty) to nie dziwota, ze brakowało im sił po 60-65 minutach jak do tego czasu próbowali dorównać innym. Teraz do rzadkości zdarzają się mecze, gdzie przeciwnik nas "przebiegnie". Raczej to nasi mają więcej z gry i km w nogach i wytrzymują do samego końca. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:38. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl