![]() |
Czuję, że nowym sponsorem może być Lyoness - ten który dziś oficjalnie ogłosił, że wspiera klub ze stolicy. Miałem możliwość rozmowy z jednym z prężnie działającym koordynatorem tej marki, który nie mówił wprost ale bardzo przekonująco o tym, że klub sportowy taki właśnie jak Legia i Wisła to dla ich działań jak najlepsza forma reklamy , promocji poprzez liczną rzeszę kibiców. Połączeniem np. karty kibica z kartą lojalnościową np tak jak zrobili to w Rapid Wiedeń i jeszcze kilku innych klubach. Ich za bardzo nie interesuje to, że kibice Wisły i klubu ze stolicy nie przepadają za sobą - ich celem jest jak największy rynek potencjalnych klientów - czytaj kibiców.
http://www.stadionwelt.de/sw_stadien...1440405572.jpg |
Naszą największą szansą jest marka i rzesza kibiców, których niewątpliwie mamy, w ostatnim czasie na stadionie tego nie widać, ale Kraków to nie Londyn, Liverpool, czy Manchester, a Polska to nie Anglia tu nie ma mody na futbol. Frekwencja w naszym kraju w bardzo dużej mierze zależy od 2 czynników:
-wyników drużyny -prestiżu, wymiaru rywala i rodzaju rozgrywek. I pewnie przez najbliższe kilka lat to się nie zmieni..... ,a szkoda. Ale patrząc na popularność piłki w PL to głównie trzy kluby: WISŁA KRAKÓW, Legia Warszawa i Amica (Lech) Poznań. Wystarczy spojrzeć na media społecznościowe: Ilość fanów na fb-Legia(870 tys.), Lech(650 tys.), Wisła (290 tys.) Dla porównania Lechia Gdańsk około 150 tys., Górnik 120 tys. Ruch 115 tys.sąsiadka około 90 tys, Piast 6 tys. Trzeba się jednak spieszyć, aby marka Wisły za kilka lat nie była już tylko wspomnieniem, musimy wrócić jak najszybciej na szczyt, a bez sponsora to może być trudne..... Przykład Amici, która inkasuje za reklamę od sponsorów (koszulka+spodenki) około 6 mln rocznie. Przykład stolicy jeszcze bardziej wymowny..... |
Cytat:
Tak sie juz dawno temu przyjelo, niestety to juz dawno nieprawda, jest juz mala zaleznosc pomiedzy wynikami a frekwencja w calej Ekstraklasie, jak i Wisle. Duze znaczenie ma sam produkt (tylko po czesciej jak kopia), a rowniez jaka jest obsluga na kasach czy w punktach ctaeringowych, kolejki w kasach czy punktach cateringowych, jakos jedzenia. A dodatkowo wszelkiego rodzaju atrakcje przedmeczowe i w czasie meczu Oraz marketting - i promocja i PR. Nie ma zadnego budowania wiezi z kibicami, nie ma kampanii marketignowych, programow partnerskich i lojalnosciowych, budowania wizerunku poprzez wzajemne akcje z roznymi partneremi, czy faktycznych akcji skierowanych na sprzedaz. Jest co raz wieksza konkurencja wsrod eventow na miejscie - Arena, ICE, Opera itp. Wszystkie te miejsca sa mocna konkurencja bezposrednia, a dodatkowo caly czas reklamy widoczne na miescie. Do tego oczywiscie posrednia konkurencja w postaci NC+ - kluczowe tu sa mase filmikow do zrobienia ktore pokazuja emocje, ktorych przed TV sie nie doswiadczy. |
Śląsk Wrocław:
2012/13 (14 877) 3 miejsce 2013/2014 (10 356) 13 miejsce 2014/15 (10 964) 4 miejsce 2015/16 (7 679) walka o utrzymanie Piast Gliwice: 2014/15 (4 593) 10 miejsce 2015/16 (6 488) walka o tytuł sąsiadka: 2014/15 (6 675) 12 miejsce 2015/16 (7 785) walka o podium, miejsce w czołówce To tylko 3 przykłady ale możesz zapoznać się z innymi. W przeważającej części wynik i gra w sezonie ma wpływ na frekwencje. W mniejszym stopniu dotyczy to największych klubów w PL, ale jednak dotyczy. Śląsk jest idealnym przykładem jak wynik wpływa na frekwencje. :D Oto statystyki, które chciałeś zapewne zobaczyć. Masz rację, że frekwencja jest uzależniona również od marketingu, promocji dnia meczowego itp. (przykład Lechii) ale nie da się osiągnąć dobre, długofalowej frekwencji na zadowalającym dla klubu poziomie bez wyniku. Kibic chce zwycięstw. |
sponsor
No i proszę, Lyoness partnerem kolejnych polskich klubów.
http://i66.tinypic.com/30kzntl.jpg http://i63.tinypic.com/w1blfc.jpg Nie doczytałem na jakiej zasadzie ale czekam aż i do Krakowa dotrą :D |
Ja wiem czy to taki dobry pomysł z tym Lyoness? http://igol.pl/ekstraklasa/lyoness-o...onsorem-legii/
|
Tak czy owak, jeśli ten mityczny sponsor to prawda to powinniśmy się o nim dowiedzieć do końca przyszłego tygodnia czyli do pierwszego meczu. Jeśli na Śląsk wyjdziemy w koszulkach z TeleFoniką to już raczej tak zostanie na kolejny rok :)
|
Obiecywać każdy może jak zobaczę na koszulkach nowe logo to uwierzę
|
Cytat:
W slasku wszystko upadlo, marketingowo stoja dramatycznie. Pozatym, w rundzie finalowej mieli Legie, Górnika i Lechie u siebie, Teraz akurat przed Slaskiem mecze ktore zwieksza frekwencje - Wisła, cracovia, czy mini derby z Zaglebiem. Piast mial dopiero co nowy stadion, wiec wychodzili z gownianej frekwencji, a pozatym 6500 na niekwestionowanym liderze? Wzrost tam rowniez bral sie z co raz to wiekszych kampanii promocyjnych i partnerskich. Pozatym, poczekajmy do konca rundy zasadniczej - bo gorsze mecze maja. To samo w przypadku cracovii, 1 z legia i 2 duzo slabsze na ktorych pewnie po 5-6 tys bedzie i na legi z jakies 12-13, wiec srednia im spadnie do jakis 7200-7300, czyli juz nie taka duza roznica. Jesli beda w finalowej, analogicznie im skoczy bo bardziej atrakcyjni przeciwnicy. Plus tez sporo dzialan marketingowych robili Natomiast, budowanie frekwencji na podstawie wynikow sporotwych, to 1 wielka niepewnosc i to w 1 albo druga strona musi byc bardzo duza roznica - a to kosztuje. Tak szacunkowo, koszt zawodnikow vs koszt dzialan marketingowych, jest z 3x drozszy, ale w przypadku dzialan marketingowych, dodatkowo jest bardziej stabilny. Latwo tez jedna rzecz sprawdzic - czy koszt transferow i pensji dodatkowych zawodnikow, jest bilansowany poprzez lepsza frekwencje i umowy sposnorskie. Jesli nie, z ekonomicznego punktu widzenia nie jest to oplacalne. A stety niestety, pilka nozna to biznes i to dzialki biznesowe klubu, maja zarabiac na kontrakty. |
Cytat:
http://slaskwroclaw.pl/uploads/artic...dtatWi7Db.webp Dwa tygodnie temu w PS pisali, że STS ma wspierać kolejne 3 zespoły w PL lidze, po Lechu mają to być Śląsk, Wisła i Lechia. Wrocławski klub miał mieć STS na koszulkach, jednak jak widać STS został sponsorem na trochę innych zasadach. Ciekawe, czy i nas będą wspierać..... |
Cytat:
|
Policzyli 3,4 miliona ludzi w Wielkopolsce i drugie tyle osób z sprzętem kuchennym amica w domu.. Przecież to oczywiste. Gorzej że jak tak liczyć to Wisła, legla i amica i nam ludzi zabraknie w Polsce dla innych drużyn.
|
Cytat:
|
Sądzę, że podali liczbę telewidzów z jakiegoś pucharowego meczu Amiki udającej dziś Lecha, może z jakimś mnożnikiem.
|
Cytat:
No chyba, że uznają iż Polak może kibicować kilku drużynom na raz. I przy 38 mln populacji, będziemy miec 80 milionów "kibiców".... :rotfl: Cytat:
Pracuje jako kierowca jeżdżąc od kilku lat po mieście Bristol, czasami nawet bezpośrednio obok stadionu i NIGDY, podkreślam NIGDY nie widziałem żadnego baneru, czy plakatu meczowego ani jednej z dwóch drużyn grających tu drużyn. Pewnie gdzieś są, ale tak słabo rzucające się w oczy, że aż musiałem sprawdzać na necie co to za stadion codziennie mijam... Mimo tego i beznadziejnych wyników sportowych (City walczy o utrzymanie w Championship, Rovers o awans do League One, czyli obecnie grają w CZWARTEJ lidze), frekwencje mają super: na ostatnim meczu City 15 tys, Rovers 10 tys. A Bristol jest miastem znacznie mniejszym od Krakowa... I uwierz mi, że taka czwarta liga w jakiej gra Rovers to kopanina dużo większa niż polska ekstraklasa... Stadiony też gnioty w porównaniu do naszych... Po prostu tam od małego czymś normalnym jest interesowanie się piłką i chodzenie na mecze. Każdy się tym interesuje, o ostatnie wyniki Premiership możesz spytać dowolną osobę na ulicy. Naprawdę przeceniacie rolę paru plakatów na mieście względem lat tradycji i ogólnej mody. W anglii nie przeczytasz na pierwszej stronie gazety, że kibic X opluł kibica Y... A jak powiesz, że byłeś na meczu w robocie, to nikt nie spyta czy nie było zamieszek i czy się nie boisz chodzić... |
W Wielkiej Brytanii i Niemczech jest zupełnie inna kultura jeśli chodzi o chodzenie na mecze piłkarskie. Ludzie mają tam od urodzenia "wbijane do głowy", że w weekend należy napić się piwa i pójść na mecz. U nas wygląda to mniej więcej tak: nie idę, bo pada, nie idę, bo kiepsko grają, nie idę, bo takiego rywala pogromimy 6:0... Żeby w Polsce typowy obywatel przyszedł na mecz to muszą to być derby miasta, Polski albo mecz o mistrzostwo kraju.
Mówię tutaj o piknikach, a nie wiernych kibicach swych drużyn. |
Juz to kiedys tłumaczyłem. Ale widac ze niektorzy dalej wałkują bzdury o zależnosci frekwencji na stadionie. Jestem pewien, że jakiekolwiek akcje marketingowe są po prostu bzdurą i wątpliwe że w jakikolwiek sposob wplywaja na frekwencje - bo chyba o to w tym chodzi?
To nie jest jakis hipermarket czy inna ikea, gdzie reklama ma jedno przesłanie - Przyjdz do nas, bo warto! Oto co u nas dzisiaj znajdziesz... Wisla to klub pilkarski i kto sie tym klubem interesuje, kto sie interesuje pilka, wie doskonale kiedy, gdzie i z kim rozgrywamy mecz na R22. Ktos, kto tego nie wie, pewnie nie potrzebuje wiedziec. Natomiast nasz Plakat czy inny baner mija tak, jak ja mijam bilbord o wystawie Jedwabników lub mitingu poezji czytanej. Dlatego oplakatowanie miasta, tramwajow czy nawet stadionu zydow, bedzie głównie stratą kasy. Dlatego klub, niech sie skupi na podniesieniu poziomu sportowego a nie reklamowaniu "gownianego" produktu. Bo kibice sa i wcale się nie boja isc na mecz...Im się poprostu nie chce oglądać s.......iny. Nie dosc, że swoi, u siebie graja jak ostatnie cipy to jeszcze przyjezdzaja jakies Cebule czy inne zbieraniny kulawych małolatów, ktorzy grają tylko dlatego, że kluby biedą piszczą i kopią sie wzajemnie po czołach. Dlatego większość wybiera sie na R22 gdy zawita u nas "marka". Moze i nie bedzie jakosci ale jest przynajmniej podtekst. No i jeszcze te bzdury i lamenty, że potrzebny sponsor by wrocic na szczyt...ze Wisla za kilka lat moze byc wspomnieniem. A niby TF na koszulkach to sobie tak charytatywnie siedzi? Myslicie ze jak pojawi sie bzdurna Coca-cola to najebie nam wiecej sosu niz TF i rozdupcymy lige w pył? To powodzenia, czas pakowac tornister. Nie ma sponsora, bo nikt nie chce dac wiecej kasy niz przelewa TF z tego tytulu, proste. Jesli z TF na przelewie widnialo by 0zl, to na koszulkach byscie mieli juz dawno, warzywniak osiedlowy lub producenta kocich kuwet. Dla pokolenia TF, fejsow, hejtu i naszego wroga nr. "1" - legii...moze strach przed wspomnieniem Wisly wydawac sie usprawiedliwiony. Uspokajam! Jest nas tyle samo i pewnie tyle samo bedzie. W czasach gdy na łukach mozna bylo wyjebac sie o kamerdolce i gruz, uswinic smarem od ogrodzenia czy poparzyć od płonących żywym ogniem szmat - kibicow wcale nie bylo wiele mniej niz teraz. Pojedynek w pucharze z np. Widzewem, LKS potrafil zapelnic stadion...nawet szlagierowe spotkania w 2 lidze, o 10 rano w niedziele...kibicow nie zniechęcały. I mimo możliwosci przyjecia na dynie przystankowego kosza na smieci czy duzego prawdopodobienstwa, co najmniej szarpanki z "kontrolami bilecikow"...co oczywiscie niektórym obecnie leci z dupy sraka na samą mysl o tamtym ekstramalnym hobby - kibice na R22 się pojawiali! Wiec przestancie .......ic o jakis marketingach, zagrozeniach na pilkarskich meczach czy dziecinnych poparciach internetowych kibicow. Dobra gra i wysoka pozycja przyciagnie kibicow, pozwoli drozej sprzedac bilety, zacheci sponsorow, skusi lepszych pilkarzy. |
...Amen...
|
Jestem tego samego zdania, gdybyśmy się nie kopali po czołach tylko grali normalną piłkę, walczyli o MP to i bez marketingu chodziłoby spokojnie 20 tys. osób na mecz. Najpierw poziom sportowy, a później poważne zabawy z marketingiem, zawinięte gówno w złoty papierek nadal będzie gównem. Sam już się łapałem na tym, że odpuszczam niektóre mecze, bo jak wiem, że przyjeżdżają ogóry, a nasze asy są nie lepsze to zbiera mnie na mdłości i już wolę ze znajomym oglądnąć ten mecz przy piwku czy w pubie.
|
Przybyl, zobaczyl,zaoral. Mocny kandydat do posta roku.
|
Świetna robota :)
|
Też się zgadzam. Nosz.... nie spodziewałbym się.
Albo klub poważnie traktuje wyzwania sportowe, a za tym idzie wzrasta frekwencja i przychody, albo robimy sobie śmichy-chichy |
Cytat:
|
Cytat:
Tez bym sie nie spodziewal ;) |
Cytat:
|
Zarząd Wisły Kraków wraz z Fundacją Kibica, operatorem programu partnerskiego
Sportbonus mają przyjemność zaprosić Państwa na Śniadanie Biznesowe Sportbonus, które odbędzie się we wtorek, 9 lutego, o godzinie 9.00 w hotelu InterHouse w Krakowie. Na spotkaniu będą obecni: Zarząd Wisły Kraków, trener p. Tadeusz Pawłowski, zawodnik Wisły, oraz media. Spotkanie ma na celu integrację Klubu z biznesem krakowskim. Wszystkich zainteresowanych uprzejmie prosimy o potwierdzenie mailowe na adres: xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Więcej informacji pod numerem telefonu: xxxxxxxxxx Liczba miejsc ograniczona. --------------------------------------------- (dalem x zamiast kontaktu) takiego maila dostalem do firmy... :) coś w kontaktach z biznesem ruszyło... |
,,No to największa przeszkoda w pozyskiwaniu sponsorów pokonana"-FW na facebooku
Wygląda na to, że żegnamy się z UFA Sports........ |
Jeśli to prawda, to na pożegnanie w podzięce wielki kutas w dupe tej pseudofirmie. Aaa zapomniałbym, a Jacusiowi drugi do japy. :pala:
|
Cytat:
Od siebie dodatm - co wynika z moich obserwacji - ze sporo ludzi przestalo chodzic (lub chodzi rzadko) bo oprocz meczu praktycznie nic na stadion nie przyciaga. Kiedys - kiedy policja nie przypierdalala sie o byle gowno - na stadion chodzilo sie dla Wisly ale rowniez po to aby spotkac sie z ziomkami przed meczem, wypic browca pod Zabka albo na schodach instytutu fizyki. Te czasy raczej nie wroca jednak klub z jakichs niezrozumialych dla mnie powodow nie chce wypelnic tej niszy i nie robi nic aby uatrakcyjnic dzien meczowy. Nie rozumiem dlaczego nie wykorzystuje sie tych jebutnych placow obok stadionu na cos w formie strefy kibica. Przeciez jako ze jest to teren prywatny to klub moglby sprzedawac licencje dla ludzi chcacych ustawic tam np stragany z piwem i kielbaskami z grilla. Moglby sie tam rozlozyc ktos z atrakcjami dla dzieci, jakies dmuchane zamki, gry, konkursy, wata cukrowa etc. Przeciez to nie tylko wyciagaloby ludzi sprzed telewizorow ale rowniez dzierzawa przynosilaby kase dla klubu. Nietety obecnie sporo ludzi woli zaprosic znajmoych do domu obejrzec mecz przy grillu i wodeczce niz tluc sie godzine na stadion aby jeszcze zarobic mandat od policji bo sie pod Karlikiem przekroczylo jakas magiczna linie poza ktora nie wolno juz pic piwa. Tu jest wg mnie pole do popisu dla marketingu klubowego a robienie filmikow czy plakatowanie miasta to nic innego jak wyrzucanie kasy w bloto. |
No niestety
ale to tyczy sie młynów w calej Polsce keidys mlyn to byly chlopy 30+ spiewajacy i majacy zajawkę na wszystko,byly zarty ,kumate towarzystwo dookola,byla mobilizacja na trybunach,itd.mlodsi 30 - tez byli i starali sie dorównać starszym,wystarczy posluchac dopingu z jakiegos meczu np z sprzed 5 lat. a dzis młyny.. sami mlodziez na oko 16-19 lat ,duzo dziewczyn ,czasem jakies kobiety ,atomsfrera bez tego "zębu" ,jesli wiecie o czym mówie..A ludzie o ktorych pisze wyzej są gdzies w narozniku ,lub na griillu u rodziny. I to neistety nie da sie nadrobic frekwencją,bo to ludzie robią atmosfere i wszytsko zalezy od nich. tamci ludzie byli inni,ci są inni,i ciezko to zmienic.poprostu. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:09. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl