Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7374)

!!IRIVER!! 21.04.2011 22:24

W Białymstoku na pewno zapanowała euforia.

Trzeba mieć nadzieję, iż jutro Lechia nie da dupy z Legią po raz kolejny, no i że problemy będzie miała Amika z Bełchatowem.
Marzą mi się wygrane Lechijki i remis w Poznaniu. To by bowiem dało miejsce nr 3 Lechii, Śląska zepchnęłoby na 4. I pierwsza czwórka byłaby wręcz wymarzona. :-)

FooFighter 22.04.2011 02:31

Długo, długo czekałem, na mecz z Wisełką przy Oporowskiej.
Świetna atmosfera, ciekawy mecz, i duze emocje, o to tu chodzi.

Trener Lenczyk to w tej chwili bez dwóch zdań najlepszy polski trener. Przy jego taktyce Wisła była kompletnie bezradna i chaotyczna. I dwie łatwo strzelone bramki, mimo że WKS grał systemem 1-4-6-0, ewentualnie 1-8-2-0, a gdyby Wroclawianie byli trochę bardziej skuteczni w koncowce ......

Zawiodlem sie troche na Wiselce. Po raz kolejny potwierdzilo sie, ze nie mozna budowac druzyny z samych (srednio- umiejetnych nie oszukujmy sie) obcokrajowcow, zazwyczaj sprowadzanych byle taniej za kilka groszy. Tej druzynie brakuje przywodcow i polskiej krwi- ot takich Tadkow Soch, czy Celebanow, ktorzy dadza z siebie wszystko za swoja, rodzima druzyne. To zlepek karierowiczow, ktorzy przyjechali tu glownie po to, zeby dorobic. I to widac, dzisiejsza Wisla nie wiedziala nawet, ze powinna po meczu podziekowac kibicom, bo co wlasciwie moze wiedziec o Wisle taki Melikson albo Cikos. Skoro im placa, to kopia, nic wiecej. Brakuje tutaj przywodcy, motywatora, duszy tej druzyny, ktory by mial duzy wplyw na kolegow, jakiegos prawdziwego Wislaka, co by umial porwac do boju jakim byl np. Baszczu albo Kosa.

Tak poza tym, to chyba tylko w polskiej lidze jest mozliwe, zeby druzyna walczaca o mistrza wystawiala w pierwszej jedenastce takiego Siwakowa. Chlop byl zupelnie tragiczny, psul wszystko czego sie dotknal (o ile w ogole zdolal dotknac to, co powinien), po prostu kompletny Ogór nad ogórami, katastrofa. Niech juz lepiej wraca do Wloch robic tam swoja "kariere", bo szkoda punktow tracic.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1080754)
To jest po prostu skandal, ile ten @#$ stary @#$#@ Lenczyk nam napsul krwi. Belchatow, parchy, teraz Śląsk. Noz ....a mac.
Koncz kariere Orest!

A takich postów nawet szkoda komentowac. Żenada i pisze to ktos, kto jest tutaj moderatorem.
Troche szacunku dla zgody i jej trenera.

Ar222 22.04.2011 05:44

@FooFighter

Myślę, że 7 kotów trochę poniosły emocje, ale miej też na uwadzę, że Lenczyk trochę nam podpadł tym co wygadywał, będąc trenerem Cracovii. A wcześniej każdy go miał na wiślaka.

Co do meczu, to trochę przesadzasz z tym zlepkiem średnich karierowiczów. Lenczyk tak, a nie inaczej ustawił Śląska, bo nie miał innego wyjścia. Wisła w tym meczu zdecydowanie dominowała i każda inna taktyka zakończyłaby się dla Śląska słabo. Tym niemniej warto docenić koncept, bo Wisła atakowała, a Śląsk się mądrze bronił i celnie kontrował.

Gratuluję zwycięstwa. Szkoda, że przegraliśmy, ale jak już coś, to dobrze, że z Wami, a nie z jakąś kosą :) Pozdro

Ogryzek 22.04.2011 07:12

Myślę że ta przegrana to zimny prysznic dla co poniektórych, którzy już koronowali Wisłę. To było kolejne ostrzeżenie od Bogów Futbolu aby nie kusić Losu! W zeszłym sezonie była łysa pała Jopa, teraz już nasi forumowi bufoni i zarozumialcy którzy koronowali Naszą Wisłę na Mistrza dostali kolejne ostrzeżenie od Bogów Futbolu. Była kudłata pała Wilka w Kielcach, a wczoraj gnat Sobola we Wrocławiu!

Czy nie widzicie (to do bufonów forumowych) że tym dzieleniem skóry na niedźwiedziu (przedwczesnym koronowaniem Wisły) drażnicie Bogów Futbolu? Posypcie głowę popiołem i przeproście za swoją pychę i napinactwo:) Teraz przy Świętach to dobra okazja. Pamiętacje Bogowie są mściwi i pamiętliwi!


A na poważnie

Dalej uważam ze Jagiellonia ma lepszy kalendarz, co nie znaczy że będzie MP. Najgorszy dla Nas scenariusz to byłby wtedy, kiedy my gramy mecze z drużynami jak Polonia Warszawa walczącymi o Coś (puchary, utrzymanie) a Jagiellonia grała z takimi które już o nic nie grają.

Koszmar dla nas to byłby wtedy kiedy grany ostatni mecz przy R22 z Polonią Warszawa i musimy go wygrać żeby zdobyć MP a Polonii wystarcza remis żeby grać w europejskich pucharach. (Polonii Zielińskiego!). Oby nie było kolejnej łysej pały Jopa w 90 minucie!

Na koniec trochę optymizmu. Jagiellonia też nie wygra wszystkich meczy:)

Wesołych Świąt:D

sandbender 22.04.2011 08:10

Nie rozumiem dlaczego wszyscy wokół tylko o Jadze w kontekście mistrzostwa?
Spokojnie jestem sobie w stanie wyobrazić sytuacje w której:
- Lech, Legia wygrywaja teraz (i mają 9 punktów starty). Bo niby dlaczego nie?
- obie druzyny wygrywaja z nami (i maja już po 3 punkty). Co, niemożliwe?
- remisik z Lechia, remisik z Polonia W. albo z autobusem Górnika. Sędzia się pomyli, Cracovia zagra najlepszy mecz w sezonie. Łotewer. I nie ma nas na pudle.

Spośród 7 meczy mamy:
- 3 z czołówką ligii, w tym 2 na wyjeździe. Z czołówką, która ma o co grać więc się nie podłoży.
- derby co to proste nigdy nie są, a dodatkowo Cracovia będzie walczyć o życie
- Polonia W. u nas - nie wiadomo co oni bedą grać, ale na pewno będzie ciężko.

Chociaż z drugiej strony jest możliwy i taki scenariusz, w którym w 27 kolejce wygrywając z Cracovia jednocześnie zdobywamy Mistrzostwo jak i spuszczamy rywalkę zza Błoń.
Czego sobie i Państwu życzę.

Pan Jotka 22.04.2011 08:19

Przegramy, wyprzedzą nas. Nie będzie mistrza, puchary nam uciekają,Cupiał sprzedaje klub, gramy derby z Hutnikemi w lidze....KUR>WAAAA!!!Czy wy macie schizofrenie paranoidalną???Co dopiero na tym forum Wisła grała niczym Barcelona! Jesteście niczym rozemocjonowane baby z targu.Raz super-hiper, a raz czytam, że zaraz Maaskant będzie skakał z mostu....

kreseq 22.04.2011 08:52

Jedno w tej lidze jest pewne : Zadna druzyna nie wygra wszystkich spotkan do konca ;)
Wisla moze gubic punkty, ale reszta moze remisowac i przegrywac co i tak nic nie da.
Kiedys mozna bylo cokolwiek powiedziec gdy sie sprawdzilo terminarz, dzisiaj juz takiego luksusu nie mamy :D

Jesli w najblizszych 3 kolejkach druzyny aspirujace do dogonienia Wisly zalicza chociaz jeden remis to bedzie po ptokach.
Nie ma na tyle solidnej druzyny, ktora moglaby wygrywac wszystko.
Mozliwe ze Lech i Polonia W, ale to nic pewnego. Predzej jednak bym postawil na nich niz na Legie.

Marszałek 22.04.2011 08:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FooFighter (Post 1081033)
Długo, długo czekałem, na mecz z Wisełką przy Oporowskiej.
Świetna atmosfera, ciekawy mecz, i duze emocje, o to tu chodzi.
(....)
Zawiodlem sie troche na Wiselce. Po raz kolejny potwierdzilo sie, ze nie mozna budowac druzyny z samych (srednio- umiejetnych nie oszukujmy sie) obcokrajowcow, zazwyczaj sprowadzanych byle taniej za kilka groszy.
.

Gdzie ten mecz był ciekawy i emocjonujący?W którym momencie?Śląsk wygrał ale nie mów,że coś zaprezentował.

Zawiodłem się na Śląsku szczerze mówiąc,bo poza postawieniem "autobusu" na swoim polu karnym nic nie pokazali. Liczyłem na nawiązanie walki, a oni potrafili tylko przejąć piłkę i byle wywalić do przodu. Nawet zamysłów kontry w tym nie było,tylko przypadek. Dawali się rozklepywać niemiłosiernie,a ich obrona czasami nie wiedziała co się dzieje. Co do Wisły,to widziałem zespół grający atak pozycyjny, coś czego żaden polski zespół nie umie. Akcje się zazębiały,było widać w tym myśl, a także brak Genkova. Gdyby ten typowy przecinak był w polu karnym, to spokojnie byśmy wywieźli z Oporowskiej trzy punkty. Przegrany mecz ale dla mnie zespół zagrał rewelacyjnie. Zabrakło tylko i aż wykończenia. Do nikogo nie mam pretensji,bo mieć nie można.

Wymiana pozycji, przerzucanie ciężaru gry, granie z klepki. Z takim pomysłem i Genkovem spokojnie mimo tej wpadki jeszcze odskoczymy. Zobaczycie.

Sartre 22.04.2011 09:31

Śląsk zrobił wam to samo, co nam. Ustawienie 5-5-0, 3 strzały na bramkę, win. My przeciwko nim też zagraliśmy bardzo ładnie, ba, był to jeden z ładniejszych meczów w naszym wykonaniu w całym sezonie (i tak jak wy: ponad 70% posiadania piłki). Można ładnie grać, jeżeli przeciwnik zostawia Ci 80 metrów długości boiska do zabawy. I podania trafiają, i pobiegać można, i atrakcyjnie dla oka można zagrać... tylko co z tego, jeżeli na ostatnich 20 metrach odbywa się antyfutbol totalny. Ot taka sztuczka Lenczyka, chyba żeby kibicom drużyny przeciwnej nie było przykro: "zagraliśmy bardzo ładnie, nie można się czepiać, zasłużyliśmy na zwycięstwo..." - tylko że to Śląsk znowu po ostatnim gwizdku schodzi do szatni z 3 punktami.

Charlie 22.04.2011 09:37

Cytat:

Nie rozumiem dlaczego wszyscy wokół tylko o Jadze w kontekście mistrzostwa?
Spokojnie jestem sobie w stanie wyobrazić sytuacje w której:
- Lech, Legia wygrywaja teraz (i mają 9 punktów starty). Bo niby dlaczego nie?
- obie druzyny wygrywaja z nami (i maja już po 3 punkty). Co, niemożliwe?
- remisik z Lechia, remisik z Polonia W. albo z autobusem Górnika. Sędzia się pomyli, Cracovia zagra najlepszy mecz w sezonie. Łotewer. I nie ma nas na pudle.
Naprawdę jesteś sobie w stanie wyobrazić sytuację, w której nie wygramy żadnego meczu do końca :) ? Pogratulować optymizmu :)

Gramy 4 mecze u siebie, z czego 3 razy powinne być 3 punkty, z majstrami też będziemy faworytem, patrząc na to, że tylko Rudnevs tam coś gra. W Gdańsku z obecną formą i atmosferą w Lechii też powinno być zwycięstwo, choć jako, że to wyjazd to może być różnie. Na Legii wszystko się może zdarzyć, warto jednak zauważyć, że wiele zespołów tam wygrało, a jeśli stołeczni będą już bez szans na podium to może sie skończyć jak rok temu. W Lubinie będziemy grać z o nic nie walczącym Zagłębiem, więc tu powinne być 3 punkty.

Nie jestem w 100 procentach pewny, ze Wisła zdobędzie mistrza, ale darowałbym rozkminianiie, że spadniemy z pudła, po jednej porażce, w dodatku na najtrudniejszym chyba w tej rundzie wyjeździe. U siebie wszystko wygrywamy, przeciwników na wyjazdach nie mamy jakoś bardzo ciężkich, więc jeśli drużyna będzie grać swoje, bez pechowych wpadek typu samobój w drugiej minucie to powinno być dobrze.

coni 22.04.2011 09:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez !!IRIVER!! (Post 1080986)
W Białymstoku na pewno zapanowała euforia.

Trzeba mieć nadzieję, iż jutro Lechia nie da dupy z Legią po raz kolejny, no i że problemy będzie miała Amika z Bełchatowem.
Marzą mi się wygrane Lechijki i remis w Poznaniu. To by bowiem dało miejsce nr 3 Lechii, Śląska zepchnęłoby na 4. I pierwsza czwórka byłaby wręcz wymarzona. :-)

......Amen.

7 kotów 22.04.2011 10:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FooFighter (Post 1081033)
A takich postów nawet szkoda komentowac. Żenada i pisze to ktos, kto jest tutaj moderatorem.
Troche szacunku dla zgody i jej trenera.

Wez sie odczep kolego i nie rob ze mnie dwulicowca.
Surme tez mam szanowac tylko dlatego, ze gra obecnie w Lechii ?!


Przesledz Sobie kariere Oresta ze szczegolnym uwzglednieniem pojedynkow Orest vs Wisla. A pozniej wypisuj o “zenadzie”.

murray 22.04.2011 10:16

Na Legii wygrywając, możemy sobie tam zapewnić tytuł. Patrząc na poprzednie spotkania między nami a Wojskowymi, to chyba jedyny sposób, by tam wygrać i zdobyć mistrzostwo w tym samym sezonie.

Arek1906 22.04.2011 10:45

Do wszystkich którzy już się boją o mistrzostwo... Jesteśmy na pierwszym miejscu, zagraża nam w zasadzie tylko Jaga (lepiej dla nas, bardziej martwiłbym się gdyby to była Amica albo Legia) i co najważniejsze gramy coraz lepszą piłke. to nie tak że tracimy punkty grając ze Śląskiem jak na jesień, zagraliśmy dobry mecz i tym bardziej gratulacje dla Śląska że udało im się wygrać, a że uczynili to w takim stylu, no cóż cel uświęca środki. Ja jestem optymistą przed tymi trudniejszymi meczami. Będzie dobrze.

sandbender 22.04.2011 10:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Charlie (Post 1081100)
Naprawdę jesteś sobie w stanie wyobrazić sytuację, w której nie wygramy żadnego meczu do końca :) ? Pogratulować optymizmu :)

(...)

Ja nie rozkminiam spadku z pudła po jednej porażce. Więcej - to co napisalem może się zdarzyć nawet jak wygramy 3 mecze.
Zwracam uwagę na fakt, że dwa potknięcia i już _wszyscy_ mają nas w zasięgu. I uważam, że pisanie "4 mecze u siebie z czego 3 razy powinno być 3 punkty" jest przedwczesne.

emj10 22.04.2011 10:46

Nie wiem czemu tak jedziecie po Oreście i jego taktyce? Przecież jak sam powiedział inspirował się Mou i tym co zrobił w meczu Real-Barcelona. To, że nie miał takiego materiału ludzkiego do zrealizowania tej taktyki, nie posiadał w składzie Pepe, czy Khediry spowodowało, że Wisła bez problemu wchodziła na 30 metr, a dalej była już bezradna. Tak czy siak swój cel zrealizował i chwała mu za to, że jest jednym z niewielu myślących trenerów.

Arek1906 22.04.2011 10:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1081132)
\ To, że nie miał takiego materiału ludzkiego do zrealizowania tej taktyki, nie posiadał w składzie Pepe, .

Ależ posiadał... nawet miał sytuacje sam na sam ale jemu niezbyt często udaje się coś strzelić.

Fuks 22.04.2011 11:02

Problemami z mistrzostwem bym sie przejmował, gdybyśmy grali marnie, a goniła nas druzyna grająca ładnie i z dobrym składem. Z aspiracji mistrzowskich Jagi śmiałem sie juz jesienią, i zdania nie zmieniłem - szans na mistrza to oni nie mają. Teraz wygrali 3 mecze z rzędu, a że akurat trafili tym w nasz komplet roznych wyników (wygrana,remis,porazka) to odrobili. Ale oni tak wygrywać nie będą, spokojnie.

My gramy dobrze, czasami bardzo dobrze, ponizej pewnego poziomu nie schodzimy. Do tego w tym sezonie, przeciwnie do poprzedniego, gramy juz na Reymonta, więc strata punktowa na własnym stadionie jest o wiele mniej prawdopodobna. W ostatnich spotkaniach, jak z Koroną czy GKS widac było pewien luz w naszej grze, duża przewaga i mozna odpuszczac - teraz juz nie ma o czyms takim mowy.

Do tego w polskiej lidze cos takiego jak łatwy i trudny terminarz nie występuje. A juz na pewno nie w tym sezonie, kiedy roznice punktowe są tak małe.

Jaga ma wyjazd do Bytomia i na Cracovie , wiec dwie walczące o utrzymanie, plus wyjazd do Warszawy i mecz z Polonią - która teraz prezentuje sie juz lepiej. U siebie grają z Legią, a to nigdy nie wiadomo czego sie spodziewać, z Koroną która odzyskała chyba forme, z Widzewem (tu podobnie jak z Legią) i Ruchem Chorzów.

My łatwo tez nie mamy, Górnik i Cracovie u siebie powinnismy rozjechać. Z Lechem i Polonią ciężko okreslic, ale przegrac nie powinnismy. Wyjazd na Lechie, która juz sie tak nie prezentuje jak wczesniej, na Legie i Zagłębie na samym koncu rundy, kiedy juz powinna być jasniejsza sytuacja. 4 pkt z tych dwoch mozna spokojnie przywiezc.

Wiadomo ze to takie gdybanie, bo cały miesiac do niektorych spotkan, wiec forma moze leciec w doł i w góre. Pozytywne jest to, ze nasi wygladają dobrze kondycyjnie, a potem jak zaczna sie mecze co 3-4 dni moze miec to spore znaczenie.

Charlie 22.04.2011 11:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sandbender (Post 1081131)
Ja nie rozkminiam spadku z pudła po jednej porażce. Więcej - to co napisalem może się zdarzyć nawet jak wygramy 3 mecze.
Zwracam uwagę na fakt, że dwa potknięcia i już _wszyscy_ mają nas w zasięgu. I uważam, że pisanie "4 mecze u siebie z czego 3 razy powinno być 3 punkty" jest przedwczesne.

Niekoniecznie wszyscy muszą mieć nas w zasięgu po dwóch potknięciach, najlepiej widać to po przykładach Legii i Lechii - obie grają słabiutko na wiosnę, a jednak wciąż mają szansę na pudło. Dlatego jakoś wątpie, w serie zwycięstw Legii, czy Lecha i ewentualne przegonięcie nas przez nich.

Sami 22.04.2011 11:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fuks (Post 1081139)
Problemami z mistrzostwem bym sie przejmował, gdybyśmy grali marnie, a goniła nas druzyna grająca ładnie i z dobrym składem. Z aspiracji mistrzowskich Jagi śmiałem sie juz jesienią, i zdania nie zmieniłem - szans na mistrza to oni nie mają. Teraz wygrali 3 mecze z rzędu, a że akurat trafili tym w nasz komplet roznych wyników (wygrana,remis,porazka) to odrobili. Ale oni tak wygrywać nie będą, spokojnie.

My gramy dobrze, czasami bardzo dobrze, ponizej pewnego poziomu nie schodzimy. Do tego w tym sezonie, przeciwnie do poprzedniego, gramy juz na Reymonta, więc strata punktowa na własnym stadionie jest o wiele mniej prawdopodobna. W ostatnich spotkaniach, jak z Koroną czy GKS widac było pewien luz w naszej grze, duża przewaga i mozna odpuszczac - teraz juz nie ma o czyms takim mowy.

Do tego w polskiej lidze cos takiego jak łatwy i trudny terminarz nie występuje. A juz na pewno nie w tym sezonie, kiedy roznice punktowe są tak małe.

Jaga ma wyjazd do Bytomia i na Cracovie , wiec dwie walczące o utrzymanie, plus wyjazd do Warszawy i mecz z Polonią - która teraz prezentuje sie juz lepiej. U siebie grają z Legią, a to nigdy nie wiadomo czego sie spodziewać, z Koroną która odzyskała chyba forme, z Widzewem (tu podobnie jak z Legią) i Ruchem Chorzów.

My łatwo tez nie mamy, Górnik i Cracovie u siebie powinnismy rozjechać. Z Lechem i Polonią ciężko okreslic, ale przegrac nie powinnismy. Wyjazd na Lechie, która juz sie tak nie prezentuje jak wczesniej, na Legie i Zagłębie na samym koncu rundy, kiedy juz powinna być jasniejsza sytuacja. 4 pkt z tych dwoch mozna spokojnie przywiezc.

Wiadomo ze to takie gdybanie, bo cały miesiac do niektorych spotkan, wiec forma moze leciec w doł i w góre. Pozytywne jest to, ze nasi wygladają dobrze kondycyjnie, a potem jak zaczna sie mecze co 3-4 dni moze miec to spore znaczenie.

Zgadzam się w 100% z tym postem. Porażka mogła się zdarzyć, tym bardziej, że Śląsk jest dla nas bardzo niewygodnym przeciwnikiem. Żaden inny zespół w Ekstraklasie nie jest w stanie tak się zamurować, dlatego byłbym spokojny o pozostałe mecze.

Kocur 22.04.2011 12:50

Cytat:

Profesor Filipiak chce pomóc Cracovii dając jej 30 mln zł i budując hotel, korty oraz SPA w Cichym Kąciku. Radni miejscy boją się, że to próba przejęcia spółki i jej cennych terenów - pisze Piotr Rąpalski


Tereny Cracovii w Cichym Kąciku to dziś zniszczony basen, pordzewiałe bramki, leżąca na trawie stara lodówka i dzikie chaszcze. Trochę to przypomina stan finansowy zadłużonego klubu, który jeśli nie poprawi swojego budżetu może mieć problemy ze zgodą na grę w lidze.

Profesor Janusz Filipiak, właściciel głównego sponsora klubu - firmy Comarch, chce go dofinansować, wyciągnąć z tarapatów, a na ugorze wybudować centrum sportu i rekreacji. Mógłby wtedy jakoś zrównoważyć majestat górującego w okolicy, choć może nie najpiękniejszego, stadionu Wisły Kraków. Sęk w tym, że nie ma nic za darmo. Dorzucenie ok. 30 mln zł przez szefa Comarchu do majątku spółki Cracovia SSA zachwieje równowagą między akcjonariuszami: gminą, która dziś ma 51 procent udziałów a firmą Comarch z jej 49 procentami. Po ubiciu interesu miasto zostałoby z 33 procentami.


Problem w tym, że Cracovia jest zadłużona w Comarchu na grube miliony. Radni miejscy obawiają się, że rządząc spółką profesor nakaże spłacić należności. Czym? Ziemią. Cracovia ma w użytkowaniu wieczystym właśnie tereny przy al. 3 Maja i kompleks przy ul. Wielickiej. - Istotą tej operacji jest przejęcie kontroli nad majątkiem spółki za długi - stwierdził po jednej z komisji sportu radny Andrzej Hawranek z PO. - To kiepski interes dla miasta.


Jego zdaniem, gmina powinna jak najszybciej pozbyć się całości akcji i sprzedać je Comarchowi, po cenie rynkowej. - Sprzedalibyśmy nieruchomości, nie narażając się na straty - mówi radny Hawranek. - Miasto nie ma co się bawić w udziały w spółce sportowej, która z założenia jest nierentowna i najprawdopodobniej nigdy nie będzie - dodaje.

Ale czy na pewno? Spółka stałaby się właścicielem sporego kompleksu sportowo-rekreacyjnego. W miejsce chaszczy pojawiłby się kompleks ze SPA, odnową biologiczną i siłownią. Dalej hala dla trzech kortów tenisowych, hala wielofunkcyjna, budynek z fitness i gabinetami lekarskimi, pawilon gastronomiczny, hotel na 38 pokoi, 6 kortów odkrytych, boisko, biurowiec, plac zabaw i parking.

Cracovia tłumaczy się radnym w liście, że długi ma, bo wydała w ostatnich latach na samą infrastrukturę sportową, bez transferów zawodników, 5 mln zł. Przyznaje, że jest zadłużona na 12 mln. Jej sytuacja finansowa jest krytyczna. Wymaga powzięcia przez Walne Zgromadzenie uchwały o dalszym istnieniu spółki. Ma do niego dojść w czerwcu. Sęk w tym, że do tego dnia klub może mieć problemy z uzyskaniem licencji na grę w Ekstraklasie. Pomijając już problem z utrzymaniem się w niej. Cracovia na razie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

Jakub Tabisz, wiceprezes MKS Cracovia stara się w liście rozwiać obawy radnych. - Statut spółki gwarantuje miastu pełną kontrolę właścicielską nad terenami (wyrażenie zgody na zbycie) - pisze Tabisz. - Przywrócenie pierwotnego charakteru parkowo-rekreacyjnego terenów znajdujących się w tak eksponowanym miejscu leży w interesie społecznym - dodaje na temat inwestycji w Cichym Kąciku.
Fakt, że plan zagospodarowania przestrzeni pilnuje, aby ziemia Cracovii przy al. 3 Maja nie mogła zostać przeznaczona, np. pod deweloperkę.

Tabisz przypomina też, że odprzedanie przez gminę swoich akcji spółki nie rozwiąże problemu Cracovii. Urzędnicy są przychylni dofinansowaniu spółki, ale to radni miejscy muszą wyrazić na to zgodę. Do debaty w tej sprawie zabiorą się tuż po świętach.

- handlowanie
- zadłużenie
- spadek sportowy


jak "to coś" nie spadnie w tym sezonie to idę do klasztoru

Ogryzek 22.04.2011 14:17

Pojawiła się kiedyś teoria że Filipiak jest gotów spuścić do pierwszej ligi Parchatych żeby obniżyć wartość spółki sportowej a tym samym przejąć za zobowiązania Cracovii wobec Comarchu jak najwięcej udziałów Cracovii i tym samym terenów. Nie wiem czy to mu się opłaca i jak miałoby to wyglądać, ale prędzej czy później Miasto albo dokapitalizuje spółkę jak Comarch który może swoją pożyczkę dla klubu zamienić na akcje, albo wyjdzie z Cracovii. Pożyjemy, zobaczymy. W grę wchodzą konkretne pieniądze.

Wojtas 22.04.2011 16:05

Ze Slaskiem zwlaszcza we Wrocławiu zawsze nam sie ciezko grało.Szczerze mowiac bardziej obawialem sie tego meczu niz np derby.
Jesli Jaga z tym skladem zdobyla by MP to byly kompletny szok,wrecz to jest Sci-Fi.Juz bardziej bym obawial sie zawsze groznej Legii ktora zaraz moze miec do na 9 pkt.Niby duzo,niby nie.

Naszczescie wczoraj widzialem dobra gre -i jak z Belchatowem duzo klepek,wymiana pozycjii-super.To samo bylo z PGE czyli przypadek nalezy wykluczyc.Z taka gra jestem optymistyczny co do MP.

Titto 22.04.2011 16:13

Stilic i Rudnevs po sezonie opuszczą Lecha?
http://www.lech24.com/stilic-i-rudne...puszcza-lecha/
Cytat:

Nasi pupile w tym sezonie grają fatalną dla oka piłkę, ale mimo tego, trochę szczęśliwie, ale jednak wciąż ligą się w bojach o zaszczyty Ekstraklasy, jak i występy na międzynarodowej arenie. A precyzując w Lidze Europejskiej. Główna w tym zasługa nie Baska – Jose Marii Bakero, ale ostatnio graczy tylko rezerwowych, reprezentantów swoich krajów, czyli Artjomsa Rudnevsa oraz Semira Stilicia. Nie ma absolutnie żadnych wątpliwości, że tych piłkarzy w Poznaniu trzeba po prostu zatrzymać!
Tym czasem w okazałej nowej siedzibie aktualnych wciąż mistrzów Polski słychać (na razie szeptem) coś zupełnie innego! Obaj zawodnicy po obecnym sezonie mają opuścić stolicę Wielkopolski. Wedle naszych nieoficjalnych ustaleń właściciel klubu, Jacek Rutkowski, poważnie rozważa sprzedanie po obecnym sezonie rozgrywkowym jednego z wymienionych, a jeżeli sytuacja klubu potoczy się nie według scenariusza jego szefów, czyli nie będzie wysokiej lokaty w lidze, nie uda się też zdobyć Pucharu Polski, to by uzupełnić kasę „Kolejorza” klub opuszczą solidarnie zapewne obaj piłkarze.
Co zresztą nie dziwi, bo Stilić już jakiś czas temu jedną nogą był w Szkocji. Z naszych informacji wynika też, że na zmianę otoczenia Bośniaka namawia również jego dobry przyjaciel, a obecnie zawodnik MC – Edin Džeko! Ponoć w kolejce po Semira stoją m.in kluby z ligi rosyjskiej, czy także niemieckiej (to jedna z ulubionych poznańskiego pomocnika). Występy na boiskach silnej Bundesligi są też jednym z jego licznych sportowych marzeń. Sam zainteresowany ma już obietnicę od włodarzy KKS Lech, że jeśli dostanie ciekawą propozycję, to może odejść bez przeszkód. A kasa „Dumy Wielkopolski” wzbogaci się minimum o bagatela 2 miliony euro!
Znacznie więcej około 4 – 6 milionów euro Jacek Rutkowski i jego współpracownicy mogą zainkasować za Artjomsa Rudnevsa. Gole w fazie grupowej Ligi Europejskiej przeciwko samemu Juve, czy trafienie w „derbach Polski” z Legią (1:0) mają swoją oczywistą wymowę, ale również i cenę. „Rudin” nadal interesują się obserwują skauci m.in. z Włoch, Angli, Niemec, czy nawet Rosji. Przyszłość Artjomsa i Semira wyjaśni się najwcześniej tuż po ostatnim spotkaniu sezonu 2010-2011. Nie ulega wątpliwości, że obaj dla Lecha są chwilami bezcenni i należy ich zatrzymać, by dalej w grodzie nad Wartą budować silną w Polsce, i solidną w Europie drużynę. W końcu jednak jak mówią słowa pewnej piosenki: ” pieniądze jednak to nie wszystko”
Prawda jest taka, że Rudnevs i Stilic to połowa wartości Lecha. I oni stanowią o sile ofensywnej tego zespołu.
Jestem ciekawy kto na Bułgarskiej miałby ich zastąpić...
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 1081230)
Ze Slaskiem zwlaszcza we Wrocławiu zawsze nam sie ciezko grało.Szczerze mowiac bardziej obawialem sie tego meczu niz np derby.
Jesli Jaga z tym skladem zdobyla by MP to byly kompletny szok,wrecz to jest Sci-Fi.Juz bardziej bym obawial sie zawsze groznej Legii ktora zaraz moze miec do na 9 pkt.Niby duzo,niby nie.

Naszczescie wczoraj widzialem dobra gre -i jak z Belchatowem duzo klepek,wymiana pozycjii-super.To samo bylo z PGE czyli przypadek nalezy wykluczyc.Z taka gra jestem optymistyczny co do MP.

Jakbyśmy stracili np. miejsce na podium na rzecz Legii to byłaby tragedia.

Zakładamy zwycięstwo Legii z Lechią to mają 9 punktów straty do nas. To tak jakbyśmy mieli 3 mecze w zapasie. 7 kolejek do końca. Wychodzi na to, że jeśli wygramy 4 mecze, w lidze to Legia nas na pewno nie wyprzedzi ;)
Tak w ogóle ciekawe czy 4 wygrane mecze wystarczyłyby nam na mistrzostwo

Pan Jotka 22.04.2011 16:19

Ty się Titto nie bój o Amikę. Jak sprzedawali Lewandowskiego to tez tak kązdy mówił. A tu proszę-kupili lepszego.Może Ubiparip się rozhula i problemu nie będzie ?

River 22.04.2011 18:37

Po wczorajszej porazce zrobilo sie troszke cieplo. Limit wpadek ograniczylismy do minimum. Zauwazam tu pewne oznaki lekkiej paniki. Panowie (i panie). Jesli mamy bac s ie Jagiellonii to dajmy sobie spokoj z pucharami! Jezeli mamy sie jej bac i na jej rzecz stracic mistrzostwo to nie wrozy to dobrze przed pucharami.
Ta porazka ze Slaskiem moze dac odpowiedz na wazne pytanie. Jak mocny psychicznie jest nasz zespol? Jedna porazka przy zwyciestwie Jagi i jest po rowno. Jezeli po tej porazce zespol nie "zareaguje pozitiwnie" (!!!:)) to bedzie krucho na koniec sezonu.
Ja wierze w ten zespol. Widac, ze jest w druzynie atmosfera a to wazne w tak kluczowym momencie jak finisz ligi. Do tego niezla forma calego zespolu plus dobra dyspozycja tych najwazniejszych (Maly, Maor, Gienek) pozwala mimo wszystko myslec pozytywnie. Nie mozemy drugi sezon z rzedu przejebac prawie pewnego tytulu!

flamengista 22.04.2011 20:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez River (Post 1081268)
Po wczorajszej porazce zrobilo sie troszke cieplo. Limit wpadek ograniczylismy do minimum. Zauwazam tu pewne oznaki lekkiej paniki. Panowie (i panie). Jesli mamy bac s ie Jagiellonii to dajmy sobie spokoj z pucharami! Jezeli mamy sie jej bac i na jej rzecz stracic mistrzostwo to nie wrozy to dobrze przed pucharami.
Ta porazka ze Slaskiem moze dac odpowiedz na wazne pytanie. Jak mocny psychicznie jest nasz zespol? Jedna porazka przy zwyciestwie Jagi i jest po rowno. Jezeli po tej porazce zespol nie "zareaguje pozitiwnie" (!!!:)) to bedzie krucho na koniec sezonu.
Ja wierze w ten zespol. Widac, ze jest w druzynie atmosfera a to wazne w tak kluczowym momencie jak finisz ligi. Do tego niezla forma calego zespolu plus dobra dyspozycja tych najwazniejszych (Maly, Maor, Gienek) pozwala mimo wszystko myslec pozytywnie. Nie mozemy drugi sezon z rzedu przejebac prawie pewnego tytulu!

Sensownie napisane.

Niestety patrząc na wczorajszy mecz ze Śląskiem od razu przypominałem sobie Karabach i Levadię. Przy czym oba te zespoły są niestety od Śląska lepsze.

Jeśli mamy grać tak, jak wczoraj to lepiej od razu dajmy sobie spokój. Ja jednak mam nadzieję, że to drużyna grająca z Bełchatowem jest Wisłą Maaskanta, a mecz we Wrocławiu był wypadkiem przy pracy.

W dodatku tak się martwicie Jagiellonią. Moim zdaniem wcale nie mają takiego super-terminarza. W tej lidze każdy może wygrać z każdym. Martwiłbym się raczej o naszą grę i ew. kontuzje. Bez Genkowa tracimy jakieś 20-30% siły ofensywnej, podobnie w przypadku Meleksa. Ci dwaj oraz Pareiko z tyłu to nasi kluczowi zawodnicy i oby byli cały czas zdrowi.

wolski413 22.04.2011 22:12

wczorajszy mecz wypadł słabo ale jest to zasługa przede wszystkim pasywnej gry śląska pokazali anty futbol i jak nie powinno sie grać w piłkę nożną. Jeśli chodzi o puchary to możemy o nich zapomnieć kiedy nie będzie wzmocnień bo w tym momencie dla mnie z drużyny powinno wylecieć kilku piłkarzy np. Garguła, Żurawski. Potrzebne są wzmocnienia i to porządne bo nie mamy wartościowych zmienników po za tym chyba nadszedł już czas aby zmienić Sobola na Czarka Wilka w 1 składzie. Mam nadzieję że te dwa samobóje nie odbiorą nam mistrzostwa ... :-D

Oldpara 22.04.2011 22:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1081079)
Co do Wisły,to widziałem zespół grający atak pozycyjny, coś czego żaden polski zespół nie umie. Akcje się zazębiały,było widać w tym myśl, a także brak Genkova. Gdyby ten typowy przecinak był w polu karnym, to spokojnie byśmy wywieźli z Oporowskiej trzy punkty. Przegrany mecz ale dla mnie zespół zagrał rewelacyjnie. Zabrakło tylko i aż wykończenia. Do nikogo nie mam pretensji,bo mieć nie można.

Wymiana pozycji, przerzucanie ciężaru gry, granie z klepki. Z takim pomysłem i Genkovem spokojnie mimo tej wpadki jeszcze odskoczymy. Zobaczycie.

Lepiej tego ująć nie można. Poza wynikiem, to przy grze Wisły ręce same składały się do oklasków. Oczywiście wolałbym wynik, ale naprawdę szczena opadała. Brakło tylko wysokiego napastnika który by coś do tej bramki wcisnął.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez River (Post 1081268)
.... Jesli mamy bac sie Jagiellonii to dajmy sobie spokoj z pucharami! Jezeli mamy sie jej bac i na jej rzecz stracic mistrzostwo to nie wrozy to dobrze przed pucharami....

Plan jest taki, że do pucharów przystąpimy z przemeblowanym składem - wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Stan z Maskaantem planują sporwadzić jeszcze 2-3 zawodników klasy Genkova czy Meliksona. Więc niestety teraz jeszcze musimy bać się Jagielloni (a raczej własnego pecha), żeby niefart nie zamknął nam naprawdę dużej szansy.

Ja to widzę tak, że Wisła zaczyna grać jak za najlepszych czasów (za Kasperczaka, czy pierwszy sezon Skorży) mimo że na razie ma słabszych graczy (niektórych) i głupio by było to zmarnować przez pecha.

Gordian 22.04.2011 23:44

Casus Valerengi mi się przypomniał jak ten mecz ze Śląskiem widziałem. Bramka zamurowana, bicie głową w mur i w końcu porażka. Podobno nic dwa razy się nie zdarza a tu jednak się zdarzyło. Nie ma co rozpaczać. Wisła rozdaje karty póki co i wszystko w rękach/nogach/głowach naszych piłkarzy. Będzie dobrze, po tym sezonie będą trzy MP w grach zespołowych.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:19.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl