![]() |
Cytat:
Jednocześnie byłbym wdzięczny koledze Siwemu gdyby był uprzejmy dać link do całego artykułu (o ile zrozumiałem jest on z Rz) gdyż mam wrażenie że zamieścił on tylko jego fragment zniekształcają sens całego tekstu. (edycja: no i się wyjaśniło. Kolega Siwy dał mi link i okazało się że nie jest to artykuł Rzepy jako taki ale tekst autorski napisany przez pana A. Rzońcę w imieniu Forum Inicjatyw Obywatelskich. Założycielem Forum jest Leszek Balcerowicz. Tekst powstał ponad rok temu i jest w moim odczuciu zwykłą agitką antyPiSowską). I tak: 1. Na początku trzeba uświadomić sobie jedną rzecz: obniżenie dochodów budżetu poprzez redukcję podatków jak zrobił to rząd PiS nie oznacza tego to że te pieniądze zostały stracone (ktoś kto nie rozumie języka finansów mogłby odnieść takie mylne wrażenie). Oznacza że rząd postanowił że zamiast sćiągać je od podatników w postaci podatków zostawi je w ich porfelach. Innymi słowy rząd mówi: uważamy że wy podatnicy lepiej niż rząd wiecie jak dobrze wydać te pieniądze. I w rzeczy samej ludzie mając więcej pieniędzy (z zaoszczędzonych podatków) kupują więcej towarów co z kolei skłania firmy do tego żeby więcej inwestować co w sumie powoduje że państwo jest w stanie ściągnąć więcej podatków od firm (bo mają większe zyski) i od obrotu (bo jest większy). W makroekonomi nazywa się to mechnizmem mnożnikowym. 2. Trzeba pamiętać że redukcje podatków były realizowane w sytuacji zmniejszającego sie deficytu. Za rządów PiS został on znacząco zredukowany i pod ich koniec wynosił tylko nieco ponad 20 mld PLN. W tej sytuacji u rządzących powinno rodzić się logiczne pytanie: co zrobić z wpływającymi do budżetu pieniędzmi jeśli zakładamy że wydatki budżetu moga się okazać niższe niż wpływy? Czy chcemy je wykorzystać na nowe wydatki budżetowe (cokolwiek by one obejmowały) czy może raczej dojdziemy do wniosku że należy je zwrócić podatnikom bo to oni lepiej niż rząd będą wiedzieli jak je najlepiej wydać? 3. Postawione powyżej pytanie wbrew pozorom dotyka absolutnych fundamentów. Wszelkiej maści socjały (SLD było przeciw tym cięciom argumentując że pieniądze powinny pozostać w budżecie) będą z założenia przeciwni oddaniu tych pieniędzy ludziom z tej prostej przyczyny że uważają iż to Państwo potrafi lepiej wydać te pieniądze. Konserwatysta powie inaczej: po pierwsze pieniądze trzeba oddać ludziom dlatego że to są po prostu ich pieniądze a po drugie dlatego że potrafią je wydać znacznie bardziej efektywnie niż rząd. W ekonomi istniej cała szkoła (określana różnie: neokonserwatywna, monetarystyczna) z takimi nazwiskami jak von Misses, Hayek czy Friedman która skutecznie dowiodła ze to drugie podejście jest znacznie lepsze dla gospodarki i dla społeczeństwa. Podobne działania rządu (redukcja podatków w przypadku powstania nadwyżki budżetowej) kilkakrotnie były już w praktyce przeprowadzane w USA czy UK i generalnie są oceniane jako właściwe. 4. Redukcja podatków przy spadającym deficycie budżetowym przeprowadzona przez PiS była pierwszą taką operacją robioną w Polsce. Uważam że ze wszech miar słusznie. I to tak pod względem zasad (oddanie ludziom ich pieniedzy) jak i korzyści ekonomiicznych (o czym poniżej). 5. Można przyjąć za pewnik że bez impulsu danemu gospodarce dzięki redukcji podatków (31 mld PLN rocznie) rząd Tuska nie mógł by się chwalić "zieloną wyspą". Innymi słowy o dodatnim wzroście moglibyśmy zapomnieć (co jeszcze niedawno przyznawał sam Vincent). Co by to oznaczało: mniejsze wydatki konsumentów (bo mieliby mniej pieniędzy zabranych przez wyższe podatki), mniejsze przychodzy firm, większe redukcje zatrudnienia w czasach kryzysu a zatem: mniejsze podatki wpływające do budżetu (bo mniejsze są zyski firm, mniejszy obrót i VAT, mniejsze dywidendy od firm państwowych) i większe wydatki (np: na wiekszą ilość wypłacanych zasiłków dla bezrobotnych). Innymi słowy mogło by sie okazać (choć zaznaczam że trudno jest to policzyć) że deficyt budżetowy jest większy niż ten który mamy obecnie zaś z całą pewnościa koszty społeczne (wyższe bezrobocie, ujemny wzrost) byłyby znacznie wyższe niż obecne. 6. I na koniec krótka uwaga dotycząca redukcji wydatków budżetowych w czasach spowolnienia. Z całą pewnością wiemy że PO sobie z nimi nie poradziło (argument o obstrukcji śp prezydenta jest dla mnie demagogiczny: vet do ustaw proponowanych przez PO było dosłownie kilkanaście a jak się okazało pomimo tego że od 9 miesięcy BK pełni funkcję prezydenta nadal nie ma ze strony rządu działań obniżających wydatki budżetowe). Nie wiemy natomiast jak poradził by sobie z nimi PiS (w momencie gdy przestali rządzić recesji jeszcze nie było). Moim prywatnym zdaniem znacznie lepiej ale to jest już oczywiście temat na zupełnie inną dyskusję. |
wiślak68,
Wybacz, ale kompletnie zapomniałem odpisać na Twojego posta sprzed kilku dni. Jako, że pora już nie ta to tylko tak w skrócie. 1. Rząd Belki uważam za udany z tego powodu, że działał stosunkowo sprawnie jak na rząd techniczny, a może bardziej rząd ekspertów, bo zarówno Hausner, jak i Kleiber, czy Socha mieli naprawdę wysokie kwalifikacje. 2. W kwestii nieudanego przekształcenia własnościowego szpitali nie zagłębiałem się w szczegóły, a bardziej zainteresował mnie fakt, że te partie były temu przeciwne, a szczególnie PO, która obecnie forsuje projekt bardzo zbliżony. 3. Świadom jestem, że taki proceder miał miejsce, ale nie dam sobie ręki uciąć, że to wyłącznie funfle Tuska puszczali szpitale z torbami. Może wiesz lepiej :) 4. Jako, że od dziecka co druga dyskusja w jakiej brałem udział bierny, bądź czynny dotyczyła szeroko pojętego rolnictwa to dobrze pamiętam, że miała nastąpić wtedy racjonalizacja składek w KRUS-ie, ich zwiększenie i wyjęcie poza ten system przedsiębiorców rolnych oraz wszelkiej maści kombinatorów. Czy by to się udało to nie wiem, natomiast zdaję sobie sprawę, że po 5 latach dyskusja dotyczy tego samego... Założenia niedoszłęj reformy KRUS-u, który kosztuje budżet 15 mld zł rocznie: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Plan...S-1248824.html Cytat:
Cytat:
Cytat:
6. Jeśli chodzi o tą rezerwę to może źle to ubrałem w słowa, ale chodziło o to że o prawie 50 mld zł zwiększono w ciągu kilkunastu miesięcy dochody w budżecie państwa z 152 mld zł (wykonanie budżetu 2003) do 189 mld zł (planowany budżet 2006 z października 2005). Ostatecznie w 2006 roku dochody budżetowe wyniosły 193 mld zł, czyli jeszcze lepiej niż to było zapisane w pierwotnym projekcie. Informacje z Przeglądów Rządowych: czerwiec 2004 - http://www.poprzedniastrona.premier....menty/PR_6.pdf październik 2006 - http://www.poprzedniastrona.premier....PR_10_2005.pdf Dochody rosły w tym czasie bardzo dynamicznie, ale błędem PiS-u było to że przejedzono w dużej mierze te pieniądze i wydatki zaczęły rosnąć relatywnie tak samo szybko. Można było za te pieniądze naprawiać finanse publiczne. Nie wiadomo, czy ktoś zrobiłby wtedy inaczej, ale z perspektywy czasu można powiedzieć że zmarnowaliśmy wtedy dobry moment na reformy. A obecnie kolejny rząd marnuje 3 lata nic nie robiąc. Widać takie są już te nasze elity polityczne. Edit: Jak ja liczę, 189 - 152 = prawie 30 :D Pora wrócić do szkoły. |
Cytat:
|
Widzę, że kółko polityczne spać nie może. Jeszcze tylko jutro trochę gotowania i można jechać na święta w środę gdzie człowiek odetchnie w końcu od polityki i komputera :p
Idę oglądać Orlando, a za chwilę Gortata. |
Cytat:
1. Naprawdę trudno mi zrozumieć dlaczego uważasz że wysokie kwlifikacje miał Hausner (z wyksztalcenia politolog, kariera zawodowa to nauczyciel akademicki i etatowy działacz partyjny) i Socha (cała jego kariera to praca urzędnicza). 2. Mechanizm jest cały czas ten sam: nie ważne jakie są zmiany, ważne jest to kto je przeprowadza. 3. Nie zrozumiałeś. Gdyby robili to kumple Tuska to nie zmienialiby prawa. W tamtym czasie byli to biznesmeni spod znaku sierpa i młota. 4. Przyznam szczerze że naprawdę nie pamiętam co oni chcieli zrobić z KRUS. Faktem jest jednak że nie zrobili nic. 5. No to wyjaśnij mi jak przekładała się konkretna ustawa (czy rozporządzenie) na procenty? Ile procent za KRUS a ile za powiedzmy podatek Belki ?? Ja akurat znam Jurka Hausnera osobiście i byłbym raczej skłonny twierdzić że z jego strony był to taki specyficznie pojęty PR:D. 6. No to się nam zagadka wyjasniła. O ile dobrze rozumiem to wziąłeś różnicę w realizacji przychodów za 2003 i planowanych przychodach za 2006 i dostałeś 30 mld wzrostu przychodów. I uważasz że ten wzrost w przychodach jest zasługą reform Jurka :rotfl:. No na taką konkluzję emjocie to bym nie wpadł :D. Bez nabijania (ale przyznam że ubawiłeś mnie serdecznie) weź proszę pod uwagę: koniunkturę gospodarczą (a zatem wplywy z PIT, VAT, CIT), zmiany w ustawodawstwie (zmiany stawek podatkowych, skali podatkowych, wprowadzanie nowych opłat, ceł, akcyzy), inflacje (i związany z tym wzrost danin), zmiany struktury budżetu (np: objecie przez budżet nowych pozycji), dotacje (choćby z UE) itp, itd. Emjocie przy całej sympatii ale "nie możesz porównywać dwóch zupełnie różnych systemów walutowych". Coś takiego ma sens jeszcze przy wydatkach (ale potrzebnych jest i tak mnóstwo korekt) ale przy analizowniu przychodów w kontekście "który rząd zarobił dla budżetu więcej" zupełnie nie ma sensu. |
do usunięcia
|
Cytat:
|
wiślak68, nie bardzo rozumiem do czego się odnosisz. O czym ma świadczyć ten artykuł? O tym, że nie oddadzą 400 km nowych dróg w 2013 roku?
Przypominam Ci, że w budowie jest już 43 km S3, a około 500 km dróg czeka na rozstrzygnięcie przetargu... Unieważnią przetargi na ponad 130 km dróg, to wtedy przestanę wierzyć, ok? Cytat:
|
Cytat:
Nie wiem czemu mam wrażenie że jak poleci chociaż jedna z pozycji na liście to będzie to Kraków ...:-/ |
Cytat:
Polecam :) Gdyby to nie był Prezydent RP byłoby nawet śmieszne... Zastanawiam się, co było gdyby podobny "wykład" wygłosił ś.p. Lech Kaczyński. Ach jaki byłby to śmiech w mediach. Na pierwszych stronach gazet i we wszystkich portalach co lepsze cytaty. Parodia występu u Wojewódzkiego czy Majewskiego. I oczywiście wystąpienia ekspertów w TVN i Gazety, którzy udowadniali by jaka to kompromitacja. A tu jakaś taka dziwna cisza ;) |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
ps. kto nie był na studiach nie zrozumie o czym piszę, więc "nieuki" darujcie sobie obraźliwe komentarze! Cytat:
|
Brudziński "Polska to dziadowski kraj"
http://www.youtube.com/watch?v=LI6b7F9lCLE Brudziński o "Ruskiej trumnie" http://www.youtube.com/watch?v=f5ggu...eature=related |
Cytat:
Kaczor nie rozpoznał Brata: http://gazetapolska.pl/artykuly/kate...wano-na-wawelu Odpowiedź: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...b754&_ticrsn=5 Kaczor ma coś z głową.. ee.. no przecież zbliżają się wybory to trzeba znowu coś pitolić, aby być w centrum zainteresowania! ten człowiek jest obłąkany, a wy go jeszcze bronicie haha! zacofanie! |
Odnośnie tego zdjęcia, na którym Komorowski aportuje Jaruzelowi, to Miller wyraźnie rozbawiony jest jego półprzysiadem przed bohaterem ZSRR towarzyszem Jaruzelskim. Jednym słowem to zdjęcie mówi wszystko.
|
Cytat:
Mam nadzieję ze dostrzegasz subtelną różnicę. Której nie dostrzegła prowadząca. |
Co do Komorowskiego to zastanawiam się czy on nie ma jakiejś skoliozy, albo kifozy, bo czasem stoi jak paralityk m.in. wtedy kiedy rozmawiał z prezydent Litwy w Brukseli.
|
Kifozę ma każdy :), niektórzy mają tylko nawyk niskiego trzymania głowy, co Prezydentowi powagi nie dodaje. Okazuje się ze nie wystarczy być wysokim.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
z zyzakiem była awantura jak jasny pierun - ale dzisiejszy zajebisty nius przemilczany wszędzie coby wykształciuch nie poczuł dziwnego uczucia jakie się ma po narobieniu w majty
http://fakty.interia.pl/polska/news/...walesy,1573920 "Nie słyszałem nigdy o kimś takim. Może nam pomagał, ale ja nic o tym nie wiem" - mówi "Rz" marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, legendarny przywódca "Solidarności" na Wybrzeżu. Postać Rybińskiego nie jest jednak nieznana historykom - zaznacza gazeta. Opisali go Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk w książce "SB a Lech Wałęsa" - ale nie jako esbeka pomagającego "Solidarności", lecz człowieka, który czyścił archiwa pozostałe po Służbie Bezpieczeństwa. |
Cytat:
za to twojego plastikowego Bronka to napewno wszyscy chcą sluchac ,ot miara welkoosci jego prezydentury,-bo nie nudzi sie na jego wykladach . Jaruzelski ponoc tez wyklada zajebiscie! |
Czyli Lech wział sobie do serca hasło reklamy z orbisu? (O żył i zwycięża?)
|
Cytat:
to byłby już drugi donos dzisiaj. Pierwszy złożył jakiś wrażliwy młody człowiek z myślenic. Dodam, że kibic. |
Wałęsa to koniunkturalista. Wejdzie w każdy tyłek byle mu sie opłacało. W latach 80' był hamulcowym Solidarności. Strajk w stoczni też zakończył jak mu osłonę dupy obiecali. Gdyby nie Walentynowicz która zawracała wracających do domu stoczniowców żadnych porozumień by nie było. Jeżeli ten farbowany lis jest czegokolwiek symbolem to zdrady solidarnościowych ideałów. Której dokonał przy okrągłym stole. Czego dowodem był pierwszy prezydent "wolnej" Polski Wojciech Jaruzelski. Rzygać się chce.
|
Cytat:
|
Czy można wierzyć że 54% Polaków ich popiera?
http://www.youtube.com/watch?v=GCraz...eature=related Cały czas mam nadzieję że to tylko afirmacja SBckich sondażowni. Dlaczego tutaj na forum nie ma sondażu politycznego? Choćby w formie ankiety zerowanej co miesiąc. Dało by to może rzeczywisty obraz politycznych opinii. Jako kibice Wisły Kraków jednego z najstarszych klubów w Polsce klubu który zawsze bronił Polskości, klubu którego członkowie walczyli o niepodległość Naszego kraju. Nie możemy traktować polityki jako sprawy marginalnej i nieistotnej. Od dwudziestu lat jako obywatele wolnego kraju możemy decydować jak ma ten kraj wyglądać Niektórym sie wydaje ze to sytuacja normalna i oczywista. Warto jednak zwrócić uwagę że przez ostatnie dwieście lat wielu Polaków oddało własne życie w nadziei że ta ofiara do dzisiejszej normalnej i oczywistej sytuacji doprowadzi. Dlatego jako świadomi obywatele mamy obowiązek traktowania Polski jako WSPÓLNEGO DOBRA i tępić wszystko co temu wspólnemu dobru zagraża. Moim zdaniem zagraża mu PROPAGANDA MEDIALNA czyli przekazywanie Polakom tylko takich informacji które dobrze świadczą o obecnie rządzącej partii Donalda Tuska. Natomiast wszelkie inne opinie są marginalizowane wyśmiewane i komentowane jako szaleńcze. Wspierane jest to cotygodniowymi badaniami opinii których nie jesteśmy w stanie w żaden sposób zweryfikować. Poza oczywiście faktycznymi wyborami które dowiodły że jednym partiom sondaże poparcie zaniżają, a innym zawyżają. Dlatego wnioskuję do Moderatorów o ciągły sondaż preferencji partyjnych w Naszej społeczności. Nie dajmy sobą manipulować !! |
Nie wiem czego się domagasz? Sondażu, który będzie pokazywał, że PiS ma 52%, czy nie o to chodzi?
Mnie sondaże mało interesują, natomiast prawdziwymi sondażami są wybory i na ich podstawie możemy określić jakie są preferencje ok. 50% Polaków, bo taki odsetek osób zwykle głosuje w wyborach. Polecam blog Marcina Palade, który jest lepszy od większości sondażowni: http://www.palade.pl/ Cytat z artykułu z jego strony. Cytat:
Ja w wyborach samorządowych głosuję na swoją partię (lokalną), a w wyborach parlamentarnych na Janusza Piechocińskiego (PSL). |
Oglądałem wczoraj Fakty na TVN i jakoś tego wychwalania rządu Tuska nie widziałem. Główny materiał krytykujący sytuacje na PKP i o dymisji Grabarczyka, potem był materiał który naśmiewał się z "ofensywy ustawodawczej" PO która miała być jesienią i tez raczej dziennikarze stawiali pod murem Tuska ,a nie chwalili go. Media sa podzielone,przy czym nie ma na pewno tak ,że wszystkie wychwalają Tuskam ,bo tak sie tlumaczy Kaczynski przegrywajac kilka wyborów pod rzad...
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:36. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl