Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Siwy_89 18.12.2010 13:44

Sugerujesz, że nie osiągneliśmy - jako jedyne państwo w Europie - wzrostu PKB w czasach kryzysu?

Dla przypomnienia:

Polska: +1 %
Czechy: -4 %
Słowacja: -5%
Węgry: -8%
Niemcy: -5%
Litwa: -14%

Greg91 18.12.2010 13:49

Owszem wzrost PKB był i jest, ale cięcia też kiedyś będą musiały przyjść, a one będą(moim zdaniem) niewspółmierne do tego co osiągneliśmy dzięki temu wzrostowi.Same cięcia odbiją się zresztą na spadku PKB i to dość wyraźnie.

emj10 18.12.2010 15:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Greg91 (Post 1026238)
Same cięcia odbiją się zresztą na spadku PKB i to dość wyraźnie.

Ciekawa teoria, ale mało realna, bo żadne wskaźniki i prognozy (Eurostat, Bank Światowy, MFW i inne) nie przewidują wyraźnego spadku tempa wzrostu PKB. Powiem więcej, że jakby prześledzić prognozy z ostatnich 2-3 lat to Polska jest najbardziej niedoszacowanym krajem w Europie. Żeby nie było działania rządu nie mają tutaj nic do znaczenia, gdyż na taki a nie inny scenariusz złożył się ukryty potencjał naszej gospodarki, strumień euro płynący z dotacji unijnych, chęć Polaków do kupowania na kredyt, zaradność polskich przedsiębiorców, niski kurs EUR/PLN w 2008 roku wspomagający eksport, a także wiele czynników, które w mniejszym, bądź większym stopniu wspomogły nasz kraj. Wielu już zapomina jak 3 lata temu w niektórych krajach ludzie biegali do banków, aby wypłacić pieniądze z konta, natomiast u nas takie zjawiska nie zaistniały.

Wystarczy prześledzić prognozy MFW, BŚ i OECD z tego roku, aby stwierdzić, że jesteśmy wciąż niedoszacowani:

MFW marzec 2010: Polskie PKB w 2010 r. wzrośnie o 2,75 proc., a w 2011 r. o 3,25 proc.
BŚ lipiec 2010: wzrost polskiego wzrostu PKB na poziomie 3,0 proc. roku 2010, i 3,7 proc. w 2011.
BŚ listopad 2010: wzrost PKB Polski w 2010 r. wyniesie 3,5 proc., zaś w 2011 roku wyniesie 4,1 proc.
OECD listopad 2010: wzrost gospodarczy Polski przyspieszy do 3,1 proc. w 2010 r. i do 3,9 proc. w 2011 r.

Siwy_89 18.12.2010 15:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Greg91 (Post 1026238)
Owszem wzrost PKB był i jest, ale cięcia też kiedyś będą musiały przyjść, a one będą(moim zdaniem) niewspółmierne do tego co osiągneliśmy dzięki temu wzrostowi.Same cięcia odbiją się zresztą na spadku PKB i to dość wyraźnie.



Cieszę się, że zrozumiałeś swój błąd i przyznałeś, że ten wzrost w 2009 roku jednak osiągneliśmy. Przypominam, pozostałe kraje były w recesji, a niektóre odnotowały spadek ponad 15%.

Greg91 18.12.2010 15:46

emj
Zależy co te źródła które podałeś biorą pod uwagę.Nie wydaje mi się, żeby one brały np(dla Siwego) zwiększenie podatków w przyszłym roku, zapowiadane zamrożenie dotacji unijnych dla takich krajów jak Polska, i ciecia np na budowanie nowych dróg z polskiego budżetu, zwiększenie podatków na pewno jakoś odbije się na firmach, a tym samym PKB.
A budowanie nowych dróg jak wiemy jest jedną z metod na wzrost PKB-brak dotacji z unii-brak wzrostu PKB.

Siwy jak dla mnie jesteś trochę krótkowzroczny, no ale cóż.Opierasz się tylko na tym co Ci powie jakiś Tusk czy Bank Światowy(nie mówię, że jestem mądrzejszy od tego banku).A nie starasz się oprzeć na własnej analizie .
"np" napisałem już wcześniej, żeby nie było.

Siwy_89 18.12.2010 15:52

Eurostat i Bank Światowy są w błędzie!

Greg91 wziął pod uwagę wszystkie czynniki i już ogłosił: w 2011 czeka nas recesja!


PS. Greg91, masz rację. Podwyżka o 1% VAT spowoduje, że wpadniemy w recesję. A co dopiero te kraje, gdzie ta podwyżka jest większa. One z kryzysu nie wyjdą nigdy :-) A, no i oczywiście Bank Światowy i inne instytucje nie mają pojęcia o tej podwyżce. Wiesz to tylko ty. I ty - opierając się na własnej analizie (ekonomistą jesteś oczywiście) - twierdzisz, że odnotujemy w następnych latach brak wzrostu. Ba, ty nawet twierdziłeś, że nie osiągnęliśmy go w 2009 roku.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Greg91 (Post 1026277)
Opierasz się tylko na tym co Ci powie jakiś Tusk .

Ach ten Tusk. Nie to co Kaczyński.

Pogadane ;-)

emj10 18.12.2010 16:29

Greg91,
Nie wgłębiając się w żadne linki i wiedzę google'ową można stwierdzić, że obecnie mamy jednak więcej pozytywnych symptomów niż negatywnych dla naszej gospodarki, dlatego wzrost VAT-u (co jest również dla części przedsiębiorców na rękę) i możliwość obcięcia dotacji dla Polski nie będą kluczowe w tym działaniu. Z mojej perspektywy dodam, że jak 5 lat temu zaczynałem studia to mój wykładowca od Historii Gospodarczej powiedział, że kryzys gospodarczy zacznie się po Olimpiadzie w Pekinie i wiele się nie pomylił, bo tak naprawdę pieniądze pompowane w infrastrukturę w Chinach nakręcały gospodarkę światową i gwarantowały w miarę stabilną sytuację finansową w USA. W momencie kiedy "zielone" przestały być aż tak potrzebne Chinom, a śmieciowe obligacje w USA zaczęły pogrążać gospodarkę to stało się to co stało. Na koniec tego roku śmieciowe obligacje znów biją rekordy popularności co zwiastuje w ciągu kilku-kilkunastu miesięcy kolejną recesję, które będzie prawdopodobnie w 2012 roku.

Po co ten wstęp? Dlatego, że ten scenariusz może się powtórzyć, ale tym razem również w Polsce. Wszystko zależy od tego jak będzie wyglądała sytuacja finansów publicznych na koniec 2011 kiedy to zostaną wydatkowane ostatnie pieniądze na infrastrukturę przed EURO 2012 i trzeba będzie po polskiej prezydencji w UE przejść do porządku dziennego. Jeśli nie będzie dramatu, a zostaną częściowo obcięte świadczenia socjalne to nawet 2012 rok powinien być dla nas łaskawy.

cpc 19.12.2010 21:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1026164)

Jeśli dobrze pamiętam, to kilka miliardów.

Jeśli chodzi o wzrost deficytu to polecam:

Gwałtownie zwiększając wydatki, rząd Jarosława Kaczyńskiego jednocześnie głęboko obniżał dochody budżetu i to w taki sposób, że koszt tych zmian spadł prawie wyłącznie na następców. Zmniejszono składkę rentową, wprowadzono ulgę w PIT na wychowywanie dzieci oraz wprowadzono dwie stawki PIT-u w miejsce trzech. Jedynie redukcja składki rentowej zaczęła obowiązywać (i to tylko w części), kiedy rządził Jarosław Kaczyński (od 1 lipca 2007 r. wprowadzono pierwszą część obniżki; koszt tej zmiany poniesiony w 2007 roku wyniósł nieco ponad 5 mld – ponad 4 razy mniej niż budżet płaci za niższą składkę teraz). Problem, co zrobić z powstałą na skutek tych wszystkich zmian wyrwą w dochodach budżetu, pozostawiono następcom, a wyrwa ta jest niebagatelna. Koszt w przyszłym roku dla budżetu obniżenia składki rentowej można szacować na około 24 mld, ulgi prorodzinnej – na ponad 3 mld, a nowej skali podatkowej – na 4-5 mld. W sumie, z budżetu, na który nałożono dodatkowe wydatki, ubyło ponad 31 mld dochodów. Kiedy zamiast redukować wydatki, się je zwiększa, obniżka składek i podatków nie może być trwała.

Chcę Ci tylko przypomnieć, że dzięki pozostawieniu tych miliardów w kieszeni podatnika premier Tusk mógł się chwalić osławioną już zieloną wyspą. Ja się cieszę, że dzięki obniżkom podatków(za którymi głosowała również PO) mam więcej pieniędzy dla siebie i mogę je wydać tak jak ja chcę, ponieważ najlepiej znam swoje potrzeby(polecam 4 sposoby wydawania pieniędzy wg Miltona Friedmana:-))

Problemem polskiego budżetu nie są niskie podatki, co więcej - podatki w Polsce są dość wysokie i jest tak mniej więcej już od 20 lat a mimo to mamy dług publiczny na poziomie ponad 700 mld PLN, co dowodzi, że wina nie leży po stronie niskim danin na rzecz państwa, ponieważ takich w Polsce już dawno nie było:).
Prawda jest taka, że zabawa w państwo opiekuńcze niestety czasem kończy się krachem finansów publicznych. Życie.

W PO jest sporo ludzi, którzy to rozumieją, szefem klubu jest obecnie były UPRowiec, który nie zmienił przecież swoich ekonomicznych zapatrywań. PO jednak z jakiś powodów nie chcę się wziąć za porządne reformowanie mimo tego, że nic ich nie blokuje - mają nadal wysokie poparcie i własnego prezydenta.

Obecnie można odnieść wrażenie, że jedynym sposobem PO na walkę z długami państwa jest podnoszenie podatków, ale przecież nie można ich podnosić w nieskończoność, ponad to jest to rozwiązanie na krótką metę o czym mówi wielu ekonomistów.

i przy okazji:

Cytat:

Pod koniec 2001 r. rząd Leszka Millera, z inicjatywy ówczesnego wicepremiera i ministra finansów Marka Belki wprowadził opodatkowanie stawką 19 % m.in. dochodów uzyskiwanych przez osoby fizyczne z lokat bankowych. Opodatkowaniu nie podlega wartość zainwestowanych środków na lokacie bankowej, czy rachunku oszczędnościowym, ale odsetki od tych środków, czyli sam zysk. Wprowadzenie nowego podatku tłumaczono koniecznością zwiększenia wpływów do budżetu państwa. Z samego opodatkowania kont osobistych do kasy państwowej co roku wpływają znaczące sumy: w 2007 r. wynosiły one 1,933 mln zł, w 2008 r. – 2,014 mln zł, a w 2009 r. – 2,366 mln zł.

Należy zauważyć, że nie są znane żadne wyliczenia, o ile mniej środków wpłynęło do budżetu państwa po wprowadzeniu tego podatku z tytułu zmniejszenia podatków bankowych, a także w jakim stopniu obywatele zniechęcili się do oszczędzania na lokatach bankowych. Należy bowiem zauważyć, że wiele lokat bankowych i kont oszczędnościowych jest oprocentowanych na poziomie inflacji. Po odjęciu podatku od odsetek zysk z tej inwestycji jest poniżej inflacji, co zniechęca do oszczędzania zarówno zwyczajnych, jak o zamożnych obywateli. Niektórzy spośród tych ostatnich po wprowadzeniu tzw. podatku Belki przenieśli swoje konta osobiste do innych krajów, gdzie nie ma podobnego podatku.

http://arturgorski.salon24.pl/

btw, A. Górski to również były UPRowiec :>

Siwy_89 19.12.2010 21:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cpc (Post 1026599)
Chcę Ci tylko przypomnieć, że dzięki pozostawieniu tych miliardów w kieszeni podatnika premier Tusk mógł się chwalić osławioną już zieloną wyspą. Ja się cieszę, że dzięki obniżkom podatków(za którymi głosowała również PO) mam więcej pieniędzy dla siebie i mogę je wydać tak jak ja chcę, ponieważ najlepiej znam swoje potrzeby(polecam 4 sposoby wydawania pieniędzy wg Miltona Friedmana:-))

I również dlatego zrobiła się ogromna dziura w budżecie. O tym właśnie piszę. Przecież w samej obniżce nie ma nic złego - wręcz przeciwnie. Tylko za taką decyzją powinny pójść następne - ale już w dziedzinie ograniczania wydatków.

cpc 20.12.2010 17:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1026612)
I również dlatego zrobiła się ogromna dziura w budżecie. O tym właśnie piszę. Przecież w samej obniżce nie ma nic złego - wręcz przeciwnie. Tylko za taką decyzją powinny pójść następne - ale już w dziedzinie ograniczania wydatków.

W sumie tak, tylko, że skoro PiS na współe z PO powiedział A(obniżyli podatki) to czemu PO po przejęciu władzy nie powiedziała B(czemu nie obniżyła wydatków)? Przecież doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że pewne nowe rozdanie w temacie wydatków publicznych będzie musiało mieć miejsce. Co więcej skoro jak twierdzi PO obniżka podatków implikuje redefinicje wydatków i kosztów funkcjonowania państwa to przecież, gdyby sami obniżyli podatki(co obiecywali) już po przejęciu władzy(przy założeniu, że PiS by tego wcześniej nie zrobił) to przecież musieli by również sami! ogarnąć temat budżetu. Tymczasem zwiększyli zatrudnienie w administracji o 40 tys osób. Krótko mówiąc albo mieli kompleksowy pomysł i podejście na zmniejszenie danin na rzecz państwa albo sobie tylko tak gadali.
Ja mam nadzieję, że sobie tylko tak nie gadali i teraz gdy mają pełnię władzy wprowadzą w końcu kilka sensowych rozwiązań, czego Wam i sobie życzę bo podnoszenie podatków to jest najgorsza rzecz jaką rządzący(jakiejkolwiek opcji) mogą zrobić polskiej gospodarce.

pozdr

Siwy_89 20.12.2010 17:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cpc (Post 1026896)
W sumie tak, tylko, że skoro PiS na współe z PO powiedział A(obniżyli podatki) to czemu PO po przejęciu władzy nie powiedziała B(czemu nie obniżyła wydatków)? Przecież doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że pewne nowe rozdanie w temacie wydatków publicznych będzie musiało mieć miejsce.

W budżecie na rok 2009 rok rząd zmniejszył wydatki inne niż najważniejsze kategorie wydatków sztywnych o 5 mld. W przeszłości każdy je zwiększał. Cytuję za Rzeczpospolitą. Czyli powiedział takie małe b ;-)

A tak w ogóle, to przyznasz, że łatwo jest zmniejszyć podatki :). Gorzej, gdy trzeba podnosić wiek emerytalny, ograniczać przywileje itp...


Cytat:

Pierwotnie napisane przez cpc (Post 1026896)
. Tymczasem zwiększyli zatrudnienie w administracji o 40 tys osób. Krótko mówiąc albo mieli kompleksowy pomysł i podejście na zmniejszenie danin na rzecz państwa albo sobie tylko tak gadali.

Już się opamiętali i w 2011 roku wejdzie w życie ustawa o racjonalizacji zatrudnienia w administracji. Ubędzie 10% urzędników.

pysio 20.12.2010 18:02

co wy tak coś ciągle macie do tych urzędników? ludzie się uczą (studiują stacjonarnie na państwowych uczelniach) to i normalna, wygodna, w ciepłych warunkach praca im się należy.. nie każdy musi przecież kopać rowy, lub jeździć tirem.. są zawody dla wykształconych i są dla leniwych.. pozdrawiam!

michu-k 20.12.2010 18:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 1026910)
co wy tak coś ciągle macie do tych urzędników? ludzie się uczą (studiują stacjonarnie na państwowych uczelniach) to i normalna, wygodna, w ciepłych warunkach praca im się należy.. nie każdy musi przecież kopać rowy, lub jeździć tirem.. są zawody dla wykształconych i są dla leniwych.. pozdrawiam!

Brakowało mi Ciebie na forum.

emj10 20.12.2010 19:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 1026910)
co wy tak coś ciągle macie do tych urzędników? ludzie się uczą (studiują stacjonarnie na państwowych uczelniach) to i normalna, wygodna, w ciepłych warunkach praca im się należy.. nie każdy musi przecież kopać rowy, lub jeździć tirem.. są zawody dla wykształconych i są dla leniwych.. pozdrawiam!

W końcu ktoś myślący normalnie :)

Oczywiście zawsze jest najłatwiej dowalić się do urzędasów, bo z założenia oni są bezbronni, a że zamiast pracować czasem piją kawkę, czy buszują w internecie to inna kwestia.

Najciekawsze jest to kogo dotkną zwolnienia. Wiele instytucji zapewniło sobie spokój, choćby te z normą ISO, ale przede wszystkim te na szczeblu centralnym gdzie przybyło najwięcej stanowisk. Nie dość, że jest to irracjonalne to jeszcze rząd chwali się tym, że dowali najsłabszym urzędnikom, a Ci "swoi" mogą spać spokojnie.

Kto jest pierwszy do zwolnienia? Oczywiście młodzi, którym nie będą przedłużane umowy tymczasowe.
http://g.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/...001_295204.jpg

pysio 20.12.2010 20:48

zamiast zwalniać urzędników powinni zwolnić:

- nauczycieli (przecież to największa banda obiboków i nierobów)
- żołnierzy (całe wojsko to wielki pic na wodę)
- budowniczych (jeden pracuje, 10 się przygląda)
- pielęgniarki (tylko piją kawę i nic nie robią)
- taksówkarzy (przecież jest MPK)
- sklepikarzy (po co nam tyle sklepów!)
- pracowników stacji benzynowych (przecież są już automatyczne, to co za problem zmienić wszystko na automaty)
- księży ze szkół
- zmniejszyć liczbę posłów (wprowadzić "wagę" głosów, skoro i tak głosują lojalnie jak lider - więc wystarczy np. 5 posłów, każdy z innego ugrupowania z różną wagą swojego głosu)

itp!

I przede wszystkim ZABRONIĆ WSZYSTKIM KTÓRZY WYJECHALI ZA PRACĄ NA ZACHÓD KORZYSTAĆ Z NASZYCH ULG JAKIE DAJE PAŃSTWO, kazać im oddać pieniądze za edukację, służbę zdrowia itp. i odebrać jakiekolwiek prawo głosu w sprawach dotyczących Polski! Polska nie potrzebuje zdrajców narodu!

Z mniejszych spraw:

- zabrać dotację na pochówek bliskich - 3 tys zł!
- zabrać jakiekolwiek macierzyńskie - nie możesz pracować, nie pracujesz i po problemie!
- wprowadzić płatne wizyty u lekarzy!
- zlikwidować ulgi dla zaoczniaków (przecież i tak pracują więc ich stać na normalne płacenie za bilety)

- podnieść akcyzę na alkohol i papierosy (nałogowiec i tak będzie kupował = większy wpływ do budżetu)
- zabronić sprowadzania samochodów zza granicy!
- wprowadzić przepis, że auta powyżej 10 roku eksploatacji nie mogą być dopuszczone do ruchu drogowego, to wymusi zakup przez Polaków nowych samochodów, a co za tym idzie wpływ do budżetu z podatku VAT.
- zabrać przedsiębiorcą możliwość odliczania VAT'u z czegokolwiek! I tak większość to kombinatorzy!
- wprowadzić podatek dla Polaków powracających z emigracji! Podatek od zarobionych pieniędzy! (np 30%)
- emerytów i rencistów wysłać na Kostarykę (celebryta Cejrovski mówił, że za 600 zł można tam żyć jak w raju)
- małe dzieci przywozić z Afryki i wprowadzić obowiązek, że każda polska rodzina musi być w posiadaniu jednego czarnoskórego brzdąca!


moje propozycje co do ratowania budżetu państwa :)
RAZEM ZMIENIMY TEN KRAJ NA LEPSZE !!!

Pysio
lista wyborcza nr 5
Komitet Obrony Kraju
pozycja 1
pozyc

Szczepan_TS 20.12.2010 21:03

Obiecałem sobie, i Wam forumowicze, że więcej nie zabiorę głosu w tym temacie. Przegrałem, bo nóż mi się w kieszeni otwiera.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1026933)
(...)
Oczywiście zawsze jest najłatwiej dowalić się do urzędasów, bo z założenia oni są bezbronni, a że zamiast pracować czasem piją kawkę, czy buszują w internecie to inna kwestia.
(...)

Bardzo mnie martwi użytkowniku emj, że możesz stracić pracę. Ale liczby są nieubłagane.
Nie ma kraju na tym kontynencie, który miałby tylu urzędników co Polska. Już w 2005 roku, przekroczyliśmy granicę 500 tysięcy(!), co dwukrotnie dystansuje drugą w rankingu Francję.

Jesteśmy wielkim administracyjnym kolosem na glinianych nogach, który na dłuższą metę nie udźwignie takiego obciążenia finansowego. Gorącą kibicuję PO (tfu!), aby cięcia nie zakończyły się na tych marnych 10%.

Czas skończyć z łojeniem pieniędzy z państwowego cycka.

A na Ciebie pysiu kolorowy szkoda mi klawiatury. Gdyby Twoje pradziady miały taki sam pogląd na nauczycieli i wojsko jak Ty, dziś mówiłbyś po niemiecku. Z resztą, dla Ciebie pewnie bez różnicy.

Tym razem bez pozdrowień.

7 kotów 20.12.2010 21:39

Szczepan, troche dystansu. Pysio nie pisal powaznie.

emj10 20.12.2010 21:43

Akurat sam nigdy nie pracowałem w budżetówce, ale spora część rodziny pracuje w szeroko pojętej sferze budżetowej. Dlatego mam pojęcia jak wygląda polityka kadrowa w 3 ministerstwach, kilku ważnych urzędach, także na szczeblu samorządowym

Co do ilości urzędników to nie musisz mnie straszyć tymi liczbami, bo dobrze wiem że ta liczba jest zatrważająca. Należy jednak pamiętać co jest przyczyną takiego rozrostu biurokracji w Polsce. Przekształcenia po 1989 roku sprawiły, że jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać różnego rodzaje instytucje, gdzie można było sobie załatwić ciepłą posadkę choćby ARiMR, która zatrudnia już kilkanaście tysięcy osób. Dodatkowo ważną rolę w tym procederze odegrał rozrost administracji samorządowej oraz przejęcie przez nią wielu zadań, które do tej pory należały do szczebla centralnego, zwiększając przy tym zatrudnienie w administracji rządowej. Nie ma co się oszukiwać, ale wiele agencji, urzędów, czy innych instytucji jest do likwidacji, a przynajmniej do restrukturyzacji.

Jednak z tymi liderowaniem w liczbie urzędników mnie zaskoczyłeś, bo odkąd pamiętam to zawsze stykałem się ze stwierdzeniem, że daleko nam do niektórych krajów UE jeśli chodzi o rozmiar biurokracji.

Jak widać na poniższym zestawieniu dobrze pamiętałem:
http://www.money.pl/gospodarka/rapor...,0,682445.html

http://static1.money.pl/i/a/172/111788.gif

Żeby nie było to jestem gorącym orędownikiem zmniejszenia i racjonalizacji zatrudnienia w Polsce, ale trzeba robić to z głową, a nie zabierać miejsce pracy młodzieży po szkole, aby panowie, bądź panie w którejś tam agencji mogli odbierać sobie premię na koniec roku.

Kocur 20.12.2010 22:09

Dokładnie tak jak napisałeś emj10, ludzie myślą że przyczyną rosnącego długu publicznego jest armia urzędników.

Ok, jest przerost w administracji ale jak widać na powyższych wykresie, daleko nam do czołówki.
Problemem są u nas inne rzeczy niesamowicie pożerające wszelkie zasoby - numerem jeden jest KRUS.

W ogóle totalną bzdurą jest dla mnie tłumaczenie że PO nie zajmie się KRUSem bo wybory idą ... Partia rządząca powinna mieć interes Państwa jako numer jeden - nawet kosztem przetrwania ale jak widać nie u nas.


Co do podatków - muszą być zmniejszone. Mamy jedne z najwyższych kosztów pracy w Europie i prędzej czy później musi to nastąpić. Nie możemy odwlekać tego do kolejnych wyborów i znowu czekać 4 lata.


EDIT:
Cytat:

Przez najbliższe trzy lata nie ruszy na Pomorzu budowa ani kilometra nowej drogi ekspresowej. To efekt oszczędności jakie wprowadzić chce ministerstwo infrastruktury.

Oszczędności to wynik dramatycznie rosnącego długu publicznego Polski. Mimo, iż jeszcze kilka miesięcy temu przedstawiciele rządu zapewniali, że cięć w inwestycjach uda się uniknąć, teraz Ministerstwo Infrastruktury odsłoniło karty - i to nad wyraz słabe.
Nie spodziewałem się że takie słowa przeczytam w "Wyborczej" :)



Aha, jeszcze jedno. Wszyscy analitycy mówią jednym głosem, że od 1 stycznia ceny paliw pójdą w górę bo rośnie VAT. Tymczasem 99% paliwa na stacjach jest kupionych za niższą stawkę ... pięknie ludzi urabiają na kolejne podwyżki. Masakra

emj10 20.12.2010 22:20

KRUS niestety jest nie do ruszenia do końca tej kadencji i wynika to z kolesiostwa w PSL-u (partii na którą zwykle głosuję), dlatego nie przyłożą oni ręki, aby kogoś zabolała taka reforma.

KRUS sobie zagwarantował spokój jeśli chodzi o redukcję zatrudnienia:
http://www.rp.pl/artykul/574746.html

Drozd 20.12.2010 22:55

http://b.imagehost.org/0515/hold_ruski.jpg

Czy ktoś mnie uszczypnie? Bo oczom nie wierzę. Trudno się dziwić ze władza Polaków skubie skoro ma takie wzorce. I jak można takiemu podać rękę? Chyba by uschła.

emj10 20.12.2010 22:56

Drozd to jest przeróbka. Chyba jesteś przewrażliwiony na punkcie miłościwie na miłującego :D

Oryginał:
http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Ob...6432090510.jpg

pysio 20.12.2010 22:59

czy ja wiem czy taka przeróbka. gdyby faktycznie miał być to fotomontaż, to już dawno jego autor siedziałby w jakimś tajnym więzieniu, a takk.... cisza....

IncognitoTSW 20.12.2010 23:05

Przeróbka raczej komiczna, bo ciężko uwierzyć, że ktoś jest tak bardzo głupi, żeby takie prowokacje robić.

Poza tym, rękę podałbym każdemu i zachęcam każdego do takiej postawy. A akurat kulturą osobistą to zawsze generał Jaruzelski wybijał się z tłumu. Nie umniejsza to jego wielu - raczej pewnych - win. Niemniej, zdecydowana większość dzisiejszych polityków nie dorównuje mu ani kulturą ani inteligencją.

I dla ewentualnych szukających tu drugiego dna - piszę tylko o sprawach czysto związanych z językiem wypowiedzi i sposobem zachowania.

pysio 20.12.2010 23:15

nawiązując jeszcze do tego zdjęcia, ja się zastanawiam, czemu Jarosław Kaczyński nie został zaproszony? Przecież z tego co mi wiadomo na tym spotkaniu byli wszyscy prezydenci RP po 89 oraz wszyscy premierowie, a jak mnie pamięć nie myli J. Kaczyński też był premierem przez 2 lata.

Są równi i równiejsi?

Siwy_89 20.12.2010 23:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1027008)
Czy ktoś mnie uszczypnie? Bo oczom nie wierzę. Trudno się dziwić ze władza Polaków skubie skoro ma takie wzorce. I jak można takiemu podać rękę? Chyba by uschła.

Drozd, ty to zawsze coś znajdziesz. :-)

Najpierw wrzucasz niby Tupolewa w całości po katastrofie, twierdząc, że jednak wylądował cały i zdrowy, a teraz wyskakujesz z fotomontażem. I pewnie zarzucasz PO działania PR i obłudę ;-)



Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1026977)
Jednak z tymi liderowaniem w liczbie urzędników mnie zaskoczyłeś, bo odkąd pamiętam to zawsze stykałem się ze stwierdzeniem, że daleko nam do niektórych krajów UE jeśli chodzi o rozmiar biurokracji.

Też mnie zaskoczyłeś. :-) Myślałem, że jesteśmy zdecydowanymi liderami. Ze statystyk Eurostatu wynika jednak, że jesteśmy daleko w tyle. A już niebawem wchodzi w życie ustawa o racjonalizacji zatrudnienia, która procent urzędników jeszcze bardziej zmniejszy.

emj10 21.12.2010 00:13

Zobaczymy, czy się zmniejszy :)

Oczywiście jeśli chodzi o wartości liczbowe to zajmujemy 6 miejsce w UE jeśli chodzi o zatrudnienie w administracji za Francją, Niemcami, Wielką Brytanią, Włochami i Hiszpanią, co nie jest żadnym zaskoczeniem.

Szczepan_TS 21.12.2010 00:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1026977)
Jednak z tymi liderowaniem w liczbie urzędników mnie zaskoczyłeś, bo odkąd pamiętam to zawsze stykałem się ze stwierdzeniem, że daleko nam do niektórych krajów UE jeśli chodzi o rozmiar biurokracji.

Wybacz, mój błąd. Dane, na które się powoływałem dotyczyły administracji rządowej.
Ot, taka ciekawostka: Jerzy Hausner, minister pracy i polityki społecznej za czasów sld miał, uwaga, 11 wiceministrów.

Nie zmieniam jednak zdania. Tym bardziej cieszę się, że sam dostrzegasz problem. Genezę, którą podajesz, uważam za słuszną.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1026977)
Przekształcenia po 1989 roku sprawiły, że jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać różnego rodzaje instytucje, gdzie można było sobie załatwić ciepłą posadkę.

Kto, jak i gdzie wykorzystał zmianę ustroju to dopiero temat rzeka ;). No, ale my nie o tym.

emj10 21.12.2010 00:30

Nie ma problemu. Rzeczywiście co do administracji rządowej to została ona rozbudowana do bizantyjskich rozmiarów i pewnie plasujemy się w ścisłej czołówce europejskiej. W tej materii trzeba będzie się zastanowić, czy stawiamy na ilość doradców, czy na ich rzetelność. Wydaje mi się, że o zgrozo do tej pory stawiano na to pierwsze, a dobitnym tego przykładem było stworzenie Ministerstwa Gospodarki Morskiej, aby LPR mógł wstawić tam swoich ludzi.

Hausnera mimo wszystko przegiął z tymi v-ce ministrami, choć i tak mam szacunek do tego człowieka.

Manson33 21.12.2010 00:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 1027019)
nawiązując jeszcze do tego zdjęcia, ja się zastanawiam, czemu Jarosław Kaczyński nie został zaproszony? Przecież z tego co mi wiadomo na tym spotkaniu byli wszyscy prezydenci RP po 89 oraz wszyscy premierowie, a jak mnie pamięć nie myli J. Kaczyński też był premierem przez 2 lata.

Są równi i równiejsi?

pysio

Czyżby Ci google w czasie banicji wyłączyli czy też nasi modowie jak Cię banują to i od sieci odłączają ?

Cytat:

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział PAP, że nie zamierza uczestniczyć w pracach Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jak wyjaśnił, po "sprawie krzyża" nie uważa prezydenta Bronisława Komorowskiego za partnera do rozmowy.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/posie...wiadomosc.html


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:12.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl