![]() |
Podbeskidzie jest największym przegranym, bo ten Trybunał Arbitrażowy nie stwierdził, że Lechia postępowała właściwie, tylko zawiesił karę :D. Ze sportowego punktu widzenia, to powinien awansować Ruch(pomijam kwestie, że nie powinno ich być w ekstraklasie, bo to bankrut). Oby ktoś się tam ogarnął i cofnął tą decyzję. W ogóle obwinianie tego organu jest śmieszne, skoro PZPN specjalnie przeciągał sprawę. Kompromituje to przede wszystkim cały proces licencyjny. Przed pierwszym meczem sezonu, każdy klub musi mieć udowodnione finansowanie na kolejny sezon + środki na spłatę ewentualnych zadłużeń. Jak tego nie ma, to wykluczamy z ligi, a nie że Lechia sobie nie płaci i kiedy przychodzi taki i taki termin, to spłaca dług(żeby potem powstał następny).
|
Grisza1 mamy strasznie dużo kartek głową ma 11 guzmic podobnie burliga miał dużo. Guererr dużo łapał.
|
W sumie Ruchu nie szkoda bo w którymś tam sezonie się utrzymali dzięki degradacji Polonii warszawa. Co od losu dostali to teraz może im ten los zabierze. Chociaż uniknięcie spadku i w zamian zagranie w strefie spadkowej to i tak żadna kara.
|
Ruchu nie szkoda, ale ciekawe jak sobie Lipski poradzi z tym ostatnim tygodniem.
Zawalony karny i brak awansu przez subiektywną klasyfikację fairplay. |
Ruch zamieni się z Podbeskidziem miejscami. Niestety.
Ruch, który utrzymał się w lidze tylko dzięki degradacji KSP, ruch, który ma w .... długów i gdyby nie miasto, to byłby zrównany z ziemią. Ogólnie chorzowska patologia trwa w najlepsze. Oddali punkt Lechii, oddadzą też i Ruchowi. Zasadnicza runda zakończona, nikt nadal nie wie kto jest na 8 miejscu... |
Skomentuje to tak: Idź Pan w ch... z tą ligą
|
|
Cytat:
|
Lechia wycofała skargę więc życzę jej, by tego jednego punktu zabrakło jej do pucharów :)
|
Cytat:
|
Ładnie Podbeskidzie zostało wyRUCHane, ale Lechia też po chamsku się zachowała. Najpierw się odwołują i walczą o ten 1pkt. a teraz się wycofują? Gdzie tu logika? :lol:
Coś czuję niedługo transfery na linii Ruch -> Lechia :D |
Pzpn, Lechia i Ruch odjebały (moim zdaniem) większe s....ysyństwo niż Wdowczyk parę lat temu.
On przynajmniej to robił po kryjomu, Ci oficjalnie wyjebali Podbeskidzie śmiejąc się im prosto w twarz. Wychodzi teraz na to, że nawet nasza wygrana z Zagłębiem chuja by nam dała. .... z taką ligą. |
Cytat:
Gdybyśmy wygrali bez względu czy Lechia miałaby 1 punkt więcej czy mniej nic by to zmieniło. Wygrywamy - awansujemy. To całe zamieszanie miało sens dla Ruchu tylko wtedy jak My nie wygraliśmy z kretami. |
Cytat:
Lechia wygrała mecz, oczywiście Ruchowi też by musieli oddać ten jeden punkt, którego ostatecznie by nam zabrakło (UWAGA!!! uwierz że ani Lechia, ani Ruch by wtedy tego punktu nie odpuścili) |
Cytat:
Natomiast wycofanie się Lechii automatycznie rozwiązało problem z 1 punktem, który wcale nie był taki pewny. |
Ciekawe jaki będzie teraz wynik meczu Lechii z róóóóchem.... Trzeba wypłatę u buka zostawić ;)
|
Może Ruch posmarował Lechii i stąd ta decyzja. Dla mnie logika Lechii jest taka - potrzeba nam punktu bo nas lepiej ustawi w dalszej walce więc jak się da to o niego walczymy. Wyszło gówno z sytuacją Ruch i PBB więc odpuszczamy sprawę z punktem żeby zostało po boiskowemu a nie gównianemu.
Z jednej strony po boiskowemu Lechia powinna mieć 1 pkt więcej więc pozostałby Ruch i PBB z 38 pkt ale przecież Ruch też miał ten jeden punkt zabrany. Z drugiej strony skoro miała decydować jakaś zjebana tabela fair play wytrzaśnięta z ....y delegata komucha to lepiej, że Lechia zadecydowała, że tego 1 pkt nie chce. Jak dla mnie w tym całym bajzlu z -1 pkt dla Lechii i Ruchu oraz tabeli fair play sprawa się skończyła najkorzystniej z możliwych. Także brawo Lechia mimo wszystko. Mogli mieć wyjebane na Ruch i Bielsko i walczyć o ten 1 pkt do dalszej fazy rozgrywek ale woleli odpuścić. Jeśli nie dostali za to w łapę to jak najbardziej honorowa decyzja moim zdaniem. No chyba, że jeszcze dzięki temu dostaną 3 pkt od Ruchu w rundzie finałowej :D |
Żałośnie to wygląda. Skoro Lechia odwołała się od decyzji odjęcia 1 punktu to powinna być przy tym konsekwentna. Proponuję sprawdzić bilingi władz Ruchu...
|
Cytat:
Jak dla mnie na całej sprawie najbardziej zależało nie Ruchowi czy Podbeskidziu ale PZPN-owi i Ekstraklasie bo okazało się że o tabeli ma decydować jakaś dziwna klasyfikacja. |
CBA CBŚ i inne.
|
Dlatego trzeba zrezygnować z tej śmiesznej reformy i zastanowić się, czy karanie DRUŻYNY odebraniem punktów jest odpowiednią karą za niedociągnięcia ZARZĄDU.
|
Odbierać punkty po sezonie i wszystko będzie ok.
Co do reformy to dzielenie jest lekko z dupy. Dałbym np +3 pkt za pierwsze +2 za drugie i +1 za trzecie. Ewentualnie jakieś inne premie dla pierwszych 3-4 drużyn. W przeciwnym wypadku jest to nadal gówniane. |
Odbierać punkty po sezonie??? Wiesz, kto byłby aktualnym mistrzem Polski, gdyby taka reguła obowiązywała w zeszłym sezonie? Legia, bo Amica straciłaby punkt z powodu jakiegoś błędu w papierach. Odbierać punkty wyłącznie przed sezonem. Każde inne rozwiązanie to kryminał, zwłaszcza gdy wziąć pod uwagę "bezstronność" centrali.
|
Cytat:
|
Zwiększyć i to kilkukrotnie premie za konkretne miejsce w lidze, by zespołom nie opłacało się odpuszczać meczy w końcówce sezonu.
|
Kilkukrotnie, czyli potrzeba na to minimum 100 mln, świetny pomysł.
|
To tylko pomysł. Nigdzie nie napisałem, że realny.
Po prostu uważam, żeby zostawić zdobyte sportowo punkty w spokoju, nie dzielić (bo przecież to jest liga), nie odejmować (karać drużynę za błędy zarządu?), nie dodawać ("Dałbym np +3 pkt za pierwsze +2 za drugie i +1 za trzecie" - bo niby za co?). A jak władza chce zwiększyć zaangażowanie/atrakcyjność to niech finansowo motywuje. |
I pewnie trzeba będzie tą kasę przeznaczyć na większe pensje zawodników, bo co jak co, ale Oni potrafią liczyć. I zaraz będą jakieś kabarety odstawiać, ze klub dostaje więcej, a Oni to zarobili na boisku przecież... I tak już zarabiają krocie, a poziom jest jaki jest...
Najlepiej to zmniejszyć ilość zespołów, to większość kalek nie znajdzie zatrudnienia i już się poziom podniesie. Normalny system mecz-rewanż, potem runda finałowa tylko jeden mecz bez podziału na punkty (wyższe miejsce to więcej spotkań u siebie tak jak teraz). Zrezygnować z meczów o 18 w dni tygodnia. Rozgrywać kilka mniej atrakcyjnych spotkań o tej samej godzinie, ale bardzo atrakcyjnej dla kibiców, tak, żeby stadiony się wypełniły. Hitowe mecze jako danie główne wczesny wieczór. Nie sądze, żeby ktoś narzekał z Nas, że mamy derby trzy razy w roku i z tego dwa razy u siebie. Kibice sukcesu będą mieli okazje dwa razy Legie/Lecha obejrzeć. Na mecze z Łęczną itp. i tak nikt nie chodzi, jeśli nie gra się o puchary. Jeśli zamiast tego przyjedzie dwa razy Lechia w dobrym składzie to i tak więcej ludzi przyjdzie. Może piłkarze ogarną się fizycznie w takim systemie i nie będa znikać na zachodzie przez pierwszy rok, bo nigdy nie trenowali i nie grali tak intensywnie wcześniej. |
Cytat:
|
Cytat:
Liga na 10 drużyn wymagałaby zmiany całego systemu finansowania rozgrywek, żeby więcej kasy płynęło do I ligi. Inaczej będzie tak, że się 8 drużyn okopie i obłowi a te dwie będą na zmianę wchodzić i dostawać oklep od wszystkich bo w jeden sezon w E-klasie nie nadrobią finansowo i osobowo. Musi być to bardziej zrównoważone. Czyli i tak kasy zostanie mniej. |
Dlaczego w fazie finałowej nie zostawić punktów zdobytych tylko na rywalach, którzy znaleźli się w tej samej grupie, czy to mistrzowskiej czy to spadkowej?
|
Cytat:
W ogóle połowa spotkań w ostatnich kolejkach byłaby zupełnie o nic. Obecny system rozgrywek ma swoje wady, ale ogólnie jest bardzo emocjonujący. Zastanowił bym się tylko nad tym podziałem punktów po rundzie zasadniczej. Póki co się wg mnie sprawdza. |
Cytat:
Generalnie nierealne ,bo przy bardzo wyrównanej lidze ktos z pierwszego miejsca z mistrzowskiej mógłby spaśc nawet z ligi,a ktos ze spadkowej zostac mistrzem i to przez to ,ze rozgrywa mecze tylko z dużo (teoretycznie i praktycznie) słabszymi rywalami. Chodzi mi generalnie oto,aby wprowadzić jakąś regułe,która wzbudzi wieksze zangażownaie drużyn grających w danych grupach,a zapewniajacych sobie np. na 3 kolejki przed końcem pewne miejsce w spadkowej,albo już o nic nie grajcych w mistrzowskiej. |
Praktycznie w każdej lidze na kilka kolejek przed końcem sezonu tworzy się grupa zespołów które o nic już nie grają. Można powiedzieć że gra się o lepsze pieniądze czy wyższą pozycje w tabeli, ale dla większości to czy zespół X zajmie 8 czy 12 miejsce ma małe znaczenie.
W pamięci zapada kto zdobył mistrzostwo, zakwalifikował się do LE oraz zespoły które z ligi spadły. A cała reszta jest dodatkiem. A w naszej lidze gdzie chyba nie wszystkim się spieszy do przebijanie się przez pierwsze rundy kwalifikacji LE, wypada to jeszcze gorzej. Owszem obecny system powoduje że w 30 kolejce środek tabeli rozgrywa ważne spotkania, ale za moment będziemy mieć 35,36,37 kolejkę w której znów kilka zespołów będzie tylko czekać na zakończenie rozgrywek. Cytat:
|
Cytat:
Polska to duży kraj i tak zawsze smutno gdyby w Ekstraklasie miało grać 10-12 drużyn. Ale jak wielu zaczynam być zdania, że tak się powinno zrobić. Chociaż granie 4 meczów w sezonie z tym samym rywalem + ewentualnie jeszcze 2 w PP jest dla mnie głupie. No teraz gramy, z niektórymi 3 razy w lidze więc już niewiele brakuje do 4. I ja bym jeszcze I ligę zmniejszył np do 12 zespołów, mecz i rewanż daje 22 kolejki i po tych 22 kolejkach jeszcze po jednym meczu każdy z każdym. Daje to 33 kolejki. Chyba okrojenie Ekstraklasy jak i I ligi to jedyny ratunek do wyciągnięcia tego kraju z zapaści sportowej i finansowej panującej w piłce nożnej. Takie zespoły jak Łęczna, Termalica, PBB nie powinny grać w ekstraklasie. A jak jakiś awansuje to by awansował 1 bob y dla kolejnych miejsca brakło. Do tego Korona, która też nic nie wnosi i Górnik Zabrze mimo zasług to obecnie jest dnem. Reszta zespołów to są zespoły z większych miast, z większą rzeszą kibiców, niektóre dobrze prowadzone, niektóre finansowo mocne, wiele z nich grało w ostatnich latach w pucharach. W I lidze jeszcze śmieszniej. Nie wiem czy tam by wybrał 5 zespołów, które zasługują na I ligę a co dopiero o ekstraklasie myśleć. Właściwie tylko Arka i Zawisza podchodzą pod ekstraklasę. Dalej jest Wisła Płock - stary stadion (choc w razie awansu mają budować), niewielu kibiców, ogólnie utknęli w tej pierwszej lidze na dobre i są takim właśnie idealnym pierwszoligowcem, który powinien w tej pierwszej lidze siedzieć i straszyć w walce o awans takie kluby jak Arka, Górnik Zabrze, Widzew, Zawisza, Korona, Polonia Warszawa. Zagłębie Sosnowiec i GKS Katowice to chyba biedaki więc jeszcze gorzej niż Wisła Płock, która chyba jakoś tam finansowo sobie radzi. Dalej to już jest zupełny hardcor. Jakieś Sandecje, Bytovie, Chojniczanki, Rozwoje Katowice itd. Co oni dają polskiej piłce? Nie spinam się na te drużyny, broń Boże tylko trzeba się zastanowić po co one istnieją i czy coś wnoszą do tej I ligi. Może jednak zmniejszenie tego elitarnego grona Ekstraklasy i I ligi miałoby sens? Futbol to dzisiaj pieniądze. My nie mamy ani pieniędzy ani dobrych drużyn. Wywalenie chłamu chociaż odrobinę podreperowałoby fundusze paru klubów. Sportowo też by to miało sens bo wielu kopaczy, którzy dziś grają w ekstraklasie lub 1 lidze musieliby się pomieścić poziom niżej bo nie byłoby 4 czy 6 klubów w e-klasie i I lidze. A młodziaki jak mają wypłynąć na szersze wody to nawet wypłyną jeśli w ich mieście nie ma klubu I ligowego. Pograją sobie w tej 2 czy 3 lidze w takich właśnie Miedziach Legnica czy Chojniczankach i tam też zostaną dostrzeżeni. |
Problemem nie jest to czy w ekstraklasie jest 10,15 czy 50 zespołów.
Problemem jest to kto i jak tymi zespołami zarządza. Dopóki będą fachowcy, którzy w pucharach wpuszczają do gry zawodnika nieuprawnionego, dopóki będą fachowcy ściągający na testy studenta z fajnym DVD dopóty będzie marazm. |
Marazm ma trochę więcej twarzy.
Problem jest w parciu na .... wie co, bo na bank nie na puchary i rozwój :) Kiedyś naszą piłkę toczyła korupcja, dzisiaj robią to managerowie i włodarze, którzy może i potrafią zarabiać i liczyć, ale tylko tyle. Mamy problem i jakimś dziwnym trafem tylko kibice widzą że nie tyle czerwona lampka się pali co napierdala po oczach 24/7. Więcej kasy jak na nasze realia to świetna wiadomośc, problem w tym, że wydający te pieniądze zachowują się jak dziecko, które dostało od ojca całą kasę z komunii i poszło zaszaleć na miasto. |
16 drużyn w kraju wielkości Polski to absolutne minimum. Proponowanie 10-12 drużyn to nieśmieszny żart. Zawsze w lidze trafi się ktoś, kogo dopadną problemy finansowe. Zmniejszanie ligi tu w niczym nie pomoże.
|
Tutaj nie o problemy finansowe klubów się rozchodzi, tylko o to, że za dużo zespołów nie ma już o co grać w końcówce sezonu (przy starym systemie, bez podziału na grupy). Nasza liga w europie jest tak słaba, że do pucharów łapią się jedynie 3-4 zespoły z ligi. Z ligi spadają 3 drużyny. W efekcie na kilka kolejek przed końcem sezonu drużyny z miejsc powiedzmy 6-10 nie grają praktycznie o nic. Pozwala im to albo testować różne taktyki, albo grać juniorami, albo po prostu handlować/wymieniać się punktami. W każdym razie najprawdopodobniej nie zagrają swojego maxa w ostatnich kolejkach co zapewne wpływa też na frekwencję. Dodatkowo to oznacza, że drużyny walczące o coś, mogą mieć łatwiejsze zadanie z tym samym przeciwnikiem w ostatnich kolejkach, niż ich bezpośredni rywale z tym samym przeciwnikiem kilka kolejek wcześniej.
Z jednej strony rozumiem, że jest to po prostu specyfika rozgrywek ligowych i liczy się też szczęście w terminarzu (podobnie jak szczęście(?) do sędziów), ale z drugiej strony niesmak z powodu (których jest ogólnie za dużo) trochę nie do końca sportowych rywalizacji pozostaje. |
Kiedyś już pisałem, że jestem zwolennikiem 18 drużyn w ekstraklasie, gdzie ta liczba zaspokoi również mniejsze ośrodki piłkarskie. Jednak kwestia wprowadzenia takiego systemu jest uzależniona stricte od ogarnięcia finansowania dla I ligi, gdyż mamy obecnie taką sytuację, że ciężko będzie wyrzeźbić wspomniane 18 zespołów, które będą miały stabilną sytuację finansowo-sportową.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:19. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl