![]() |
Cytat:
eee to mam rozumieć ironia?? Cytat:
|
Bez ironi , ostatni taki mecz Malego to chyba w Gdyni.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Mecz to robi głównie Robak i Japończyki... Mały średnio-dobrze, choć w porównaniu z tym co pokazywał w Wiśle to niebo a ziemia. Amica jakoś też niestara się przeszkadzać w trakcie ataków.
|
Każdy jebiący Amikę, nie będący przydupasem Legii nie jest zły.
|
Cytat:
Natomiast, czy to są typowe transfery gotówkowe? Raczej wykorzystywanie okazji jakimi był spalony Małecki i Robak z niską klauzulą. W tych czasach za 18-latka wyciągniętego od konkurenta trzeba zapłacić często kilkaset tys. złotych, więc taka kasa za doświadczonych i ogranych zawodnika to żadna kasa. |
Cytat:
Przede wszystkim operujecie Panowie domysłami, a ja po prostu podejrzewam, że deal jest prostszy - ITI dostało pewną część kasy, resztę Mioduski/Leśnodorski stwierdzili, że spłacą z bieżących przychodów - a pomysł na ich generowanie jest prosty - skupowanie młodych za grosze, kreowanie i sprzedaż zagranicę... Panowie są zapatrzeni w ten plan biorąc pod uwagę sukcesy sprzedaży młodych zawodników przez Legię za naprawdę dobrą kasę. Ostatni przykład to Furman - gość który został sprzedany za grubą kasę, a jego braku w składzie Legii nie będzie widać, bo w sumie to przeciętny grajek. My mogliśmy w swoim czasie postępować podobnie bez szkody dla drużyny (lata 2001-2006) i sprzedawać pojedynczych graczy bez dużej szkody dla zespołu - w sumie np. tak odszedł Dudka za 2,5 mln euro..... |
Cytat:
|
Cytat:
@emj10 No nie wniosłeś zbyt wiele nowego... Pytanie jest: 1) stać ich czy 2)wzmacniają się a konto przyszłych hipotetycznych sukcesów/przychodów? Bo na 90%wiadomo co z tego (1 lub 2) wyniknie... @jova Tj. Polska... zapewne dadzą mu coś za podpis, coś podpiszą a co z tego wyniknie - czas pokaże. Interesuje mnie czy są zdrowe podstawy czy raczej chęci, ale to pewnie okaże się za jakiś czas...:) |
Nie wiemy co dokładnie stało się przez ostatnio rok z tym słynnym zadłużeniem w Legii rzędu ok. 200 mln zł, ale z informacji jakie wychodziły od strony ITI mieliśmy do czynienia najpierw z:
- konwersją długu przez podwyższenie kapitału zakładowego, Raport Ernst&Young 2013 Cytat:
- dopiero trzecim krokiem była sprzedaż kluby Leśniodorskiemu i Mioduskiemu przez ITI na podstawie umowy dżentelmeńskiej między stronami Zarówno kot, jak również funkykoval mogą mieć trochę racji, gdyż nie znamy wszystkich szczegółów i pewnie nie poznamy. |
To już są jaja - pamiętam tylko jeden taki przypadek, Maćka Żurawskiego, który walnął piątkę w Katowicach z 12 lat temu.
Czekamy na niedzielną odpowiedź Brożka :) |
Nie do wiary. Meczu nie oglądam ale jakby na potwierdzenie słów o tej dobrej drużynie.
Z tego co pamiętam Robak był przymierzany do nas, szkoda, że nie doszło do transakcji bo byłby dobrym partnerem do ataku lub też zmiennikiem dla Pawła. |
Cytat:
|
Hmmm kuchenki zniszczone... Rumak to chyba juz poleci.. Stawiam ze jego miejsce zajmie Urban :) Jak patrze na ten wynik to odrazu mi sie przypominaja slaowa prezesa Amiki "mamy najprawdopodobniej najlepszy sklad w Polsce" Buhahahahaha
|
Cytat:
Cytat:
1. Każdy transfer kosztuje. Niezależnie od tego, czy jest to transfer bezgotówkowy, czy gotówkowy. Trzeba uiścić dolę menadżerowi, albo czasem kilku menadżerom, swoje dać PZPN-owi (taryfikator reguluje tą sprawę), a także czasem dać do ręki piłkarzowi okrągłą sumkę za podpis. Może to być suma, która przekracza owe 150 tys. euro. 2. Piłkarzy ściągają zarówno pieniądze, ale też dobra organizacja klubu, perspektywa gry w europejskich pucharach, czy możliwość trenowania z solidnym trenerem. Wszystkie te punkty w polskich realiach Pogoń spełnia i dlatego mogła być atrakcyjnym miejscem pracy z perspektywy Robaka, czy Małeckiego oraz może być przyszłym pracodawcą Murawskiego. 3. Nie wiem na co stać Pogoń, która nie ma prywatnego sponsora, ale dzięki pieniądzom z miasta, kasie od pomniejszych sponsorów, za prawa telewizyjne od NC+ oraz z dnia meczowego nie może liczyć na więcej niż kilkanaście mln zł i tyle pewnie ma. 4. W kontekście tych kilkunastu mln zł na sezon 150 tys. euro co rundę to nie jest żadna bagatela, a wyłącznie rozważne gospodarowanie środkami przesz szukanie okazji. Pogoń nie ma kasy na to, aby kupić tego, albo tamtego, ale w momencie, gdy na rynku pojawia się szanse to atakuje i realizuje skuteczne transfery na swoim poziomie finansowym. 5. Ostatni punkt to pensje. Takiemu Małeckiemu, czy Robakowi na pewno muszą płacić powyżej 100 tys. euro rocznie. Powołując się na raport Doloitte z 2013 roku Pogoń na pensje wydawała ok. 12 mln zł, czyli 110% swoich przychodów. Jeśli chodzi o łączny budżet na wynagrodzenia byli średniakiem ekstraklasy, natomiast jeśli chodzi o wskaźnik wynagrodzenia względem przychodów to Pogoń była na podium. Podsumowując Pogoń oprócz dwóch zawodników nie robi transferów gotówkowych, płaci zawodnikom w okolicach ligowej średniej, choć w wyjątkowych okolicznościach są w stanie wysupłać większą kwotę na kontrakt bardziej uznanego zawodnika. Ani to hegemon, ani cienias. Ot, średniak. Ligowy średniak finansowy. |
Wow, mecz w Szczecinie naprawdę oglądało się całkiem przyjemnie. Momentami to była piłka nożna, co na boiskach Ekstraklasy zdarza się raczej rzadko - okazjonalnie.
Świetnie zagrał młody prawy obrońca Pogoni - Rudol - chyba warto zapamiętać to nazwisko. Kamiński z Wołąkiewiczem wyglądali jakby grali przeciwko tandemowi Drogba - Eto'o a nie jednemu Robakowi. W Lechu na plus Hamalainen i okresami Lovrencsics. W Pogoni pierwszoplanowy był Akahoshi, obok Robaka naturalnie. Trzeba też przyznać, że Janukiewicz miał kilka naprawdę dobrych interwencji. Z Kuchenkorza za bardzo się nie śmieję, bo takie rzeczy się zdarzają. Co mnie natomiast zastanawia. Jaki deal i z kim zrobił pod stołem menadżer tego Popary, że nie dość, że gościa Pogoń zakontraktowała, to jeszcze wpuszcza go na boisko. Takie Stratony już się w Polsce zdarzały, ale przeważnie nie wychodzą poza rezerwy, czy ewentualnie łapią jakieś minuty na pokaz. Popara dostał dobre pół godziny i wyglądał jak zwycięzca loterii kibicowskiej, któremu pozwolono wystąpić w spatingu z pierwszą drużyną. Co do Małeckiego, bo pewnie wielu będzie się dopytywać, po mojemu zagrał przeciętnie. Szarpał, ale więcej w tym było farta niż rozumu. Kilka razy piłka mu się dobrze odbiła w przebitce i kogoś minął, ale generalnie wdawał się w pojedynki biegowe, których nie potrafił wygrać, podejmował przeciętne decyzje co do podań (przegapił kilka niezłych okazji przy kontrach), kilka razy blokował akcję wchodząc na spalonego i sporo gestykulował. Ale z drugiej strony to jego szarpanie pozwalało nakładać ciągłą presję na beznadziejnych dzisiaj obrońców Lecha. W jednej akcji wyłożył patelnię Akahoshiemu, ale Japończyk spudłował. |
Cytat:
Emj10 - z tą konwersją to nie wiem. Według KRS kapitał zakładowy Legii szału nie robi. |
Dokładnie tak jak mówi 0 22. W dzisiejszych czasach dość popularne są również wykupy wierzytelności hipotecznych, które przy egzekucji sądowej są rozliczane z wartościami zakupu nieruchomości na przykład. W przypadku Miodka i Leśnodorskiego mogło zatem dojść do sytuacji, że stali się oni wierzycielami swojej spółki.
|
Cytat:
pożyjemy, zobaczymy i w odpowiednim czasie wrócimy do tematu ;) nie porównuj Cupiała z Walterem, bo jeden za niecałe 100 baniek zaliczył 8 mistrzostw i kilka udanych występów w pucharach i teraz oddłuża klub maksymalnie, a drugi w pogoni za tym pierwszym, musiał wydać ćwiartkę miliarda za raptem 2 mistrzostwa i prawie rekord UEFA w pucharach, a teraz robi fikołki ze szczęscia, że zdeponował w Legii swoje oszczędności i nawet wyhodował dla niej swoich następców :) ps. acha - uważaj na muchy, gdy ziewasz, bo po wypowiedziach wnioskuje, że z otwartymi ustami :-) |
Rumak po meczu stwierdził, że od dziś piłkarze na czele z nim nie zasługują by nosić herb Lecha na piersi.
Ciekawe co Piast pokaże z Lechem, po meczu z nami. Gospodarze będą dosyć zmotywowani by zmazac plamę więc osobiście stawiam na ich zwycięstwo. Liga będzie ciekawa. :-D |
Walter to miał chęć na stołek Cupiała, a nie na kolejne MP dla Legii. Szczęście w nieszczęściu, że trwało to tylko niespełna 10 lat. Także nie przesadzajmy z tymi "jego" pieniędzmi, które koniec końców trafiły do Wejchertów i jego wielkim zaangażowaniu w Legię.
Co do konwersji i podobnych to informacja ta pojawiała się w kilku miejscach, a analizę tych informacji przeprowadzono tutaj: http://czarna-elka.pl/index.php/tryb...ega-czy-iluzja |
Cytat:
Na marginesie dodam, że jeżeli Wy się teraz "oddłużacie" to Wam nieco współczuję, bo jakby to powiedzieć.... my też. I jesteśmy coraz bliżej zera na koniec sezonu. Wy co prawda również tylko, że u Was polega to na całkowitym wycięciu wydatków, a nie zwiększeniu przychodów. Krótko mówiąc, żeby powiedzmy w skali 10 lat nawiązać walkę z najlepszymi będziecie musieli zainwestować. A nie słychać za bardzo o tym, że zwiększacie dochód dzięki rozwojowi sklepu, PR, nowym sponsorom, doskonałemu wykorzystaniu stadionu, inwestycji w młodych, by ich sprzedać itp. To wciąż bardziej przypomina kotwicę budżetową i tamowanie za wszelką cenę wydatków. Fajne, ale jak potem wrzucić wyższy bieg? Pożyczką od Cupiała? Czy może zamierzacie kupić 25 tysięcy karnetów po tysiaka? Emj10 - powtarzam. Jeśli konwersja to skok kapitału zakładowego. A ten jest chyba na tym samym poziomie od kiedy ITI wycieło CWKS.. |
Może nie chodziło o kapitał zakładowy/założycielski, a zapasowy. Na początku mówiło się o tym pierwszym, ale o do momentu odejścia ITI w artykułach wspominają o zapasowym. Jakaś konwersja długu musiała być skoro od ITI, przez EY o tym wspominano. Nie jest to moja działka, więc tylko gdybam jak zrestrukturyzowano te zadłużenie.
|
tutaj macie linka o tej waszej konwersji http://www.warszawa.sport.pl/sport-w...____6_mln.html
A my krok po kroku do przodu, od bazy treningowej po akademię, wreszcie z głową i cierpliwością, aż doczekamy się i sponsorów i wszystkiego niezbędnego do powtórki z rozrywki, bo mamy czas, dzięki wam, gdyż trochę wody w Wiśle upłynie, nim spłacicie długi ITI ;) |
Z tym, że to wersja "świeższa" po zakupie klubu. Przez cały rok Leśniodorski i Mioduski siedzieli już w klubie, więc za ich czasów doszło do tej złą sławą owianej konwersji długu.
|
Cytat:
|
Raczej nie chodziło o egzystencję Legii, a finalizację sprzedaży ITI z całym dobytkiem Francuzom. Księgi miały wyglądać lepiej, więc konieczne było uporządkowanie wszelkich wierzytelności. Tym ruchem ITI odcięło się ostatecznie od Legii i przez ponad 2 lata nie łożyło, ani złotówki na klub. Dopiero w ubiegłym roku dołożono parę groszy dla poprawienia rentowności klubu przed sprzedażą.
Egzystencja Legii, czy to z 50 mln, 100 mln, czy 250 mln zł długu była tak samo uzależniona od ITI, gdyż klub który generował przez wiele lat po 20 mln zł przychodów rocznie nie mógł na siebie zarabiać. W tym roku przekroczymy 100 mln zł, więc jest delikatna, ale jednak różnica. |
Cytat:
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:22. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl