Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Arapaho 13.10.2011 08:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gosc2332 (Post 1176221)
Cenzura, w komentarzach, jak mam Ci to pokazać ? :-D A manipulacje, np. sondaże przed wyborami jakie tam dawali, te gdzie PiS tracił jakby nie istniały i publikowali jedynie te gdzie zyskiwał. A czy niszowy? Ostatnio się przechwalali ile to osób ich odwiedza i jak to się ich cytuje.
Fajna była też zmiana okładki ich gazetki GPC, najpierw dali http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:A...kWhbSbKFiKY5xC
a potem zmienili http://gpcodziennie.pl/uploads/image...2011101027.jpg
Jeszcze tu ktoś opisał to http://g.host.salon24.pl/353292,saki...a-wyborcow-pis dla przypomnienia to co w GPC zazwyczaj pojawia się też na niezalezna.

Proszę cie....o czym ty piszesz? Cenzura w komentarzach? Nawet na tym forum są moderatorzy którzy usuwają posty nie zwiazane z tematem lub obraźliwe .
I manipulacja że niedawali sondaży OBOP i CBOS które były mielone na każdej stacji TV dziesiątki razy dziennie a z kolei pokazywali te które były z mniej znanych sondażowni? Tutaj też je wklejaliśmy wiec rozumiem że manipulowaliśmy tzn.wprowadzaliśmy w błąd kogoś i ty zgodnie z tymi błędnymi sondażami zagłosowałeś nie zgodnie ze swoją wolą? Beka:)

Ela 13.10.2011 08:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1176115)
Chcesz moherowym babciom dawać testy do rozwiązywania,myślisz ,że by przez to przebrnęły ?

Te " moherowe" babcie często mają większą wiedzę czy to o świecie czy to o historii niż współcześni studenci i absolwenci wyższych uczelni.

Cytat:

"Wolna elekcja dzieliła się na trzy etapy: zarządzanie ziemiami, pomaganie ludowi, niszczenie oszustwa krętactwa” – pisze w semestralnym kolokwium zaliczeniowym studentka drugiego roku zarządzania i administracji jednej z dolnośląskich szkół wyższych. Dziewczyna, która za trzy lata może otrzymać tytuł magistra, snuje rozważania: „Król miał duże prawa, był władcą dla swojego ludu, dworku. Dbał o bydło, szlachtę, pilnował za pośrednictwem swojego podsędka wszystkich materialnych spraw”. Ta wizja ustroju politycznego Rzeczypospolitej szlacheckiej przypomina trochę świat Shreka, a trochę disnejowską kreskówkę o królewnie Śnieżce. Wspomniane kolokwium bawi, zwłaszcza gdy czyta się, że w dawnej Polsce „na czele stał król, później był sejm, ministrowie, misjonarze, urzędnicy”. Mniej zabawne jest to, że takich studentów jest coraz więcej.

– Ostatnio podczas zajęć na pytanie, co wykopano pod Mont Blanc, studenci po namyśle odpowiadali, że kanał – mówi prof. Marcin Kula, wykładowca elitarnej Akademii Leona Koźmińskiego oraz Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Podobnie jak wielu innych nauczycieli akademickich zauważa, że po reformie systemu oświaty realizowanej od 1999 roku poziom wiedzy, a także umiejętności młodych ludzi drastycznie się obniżył. – Nie przyswajają nawet informacji powszechnie dostępnych w mediach – analizuje prof. Kula. – Ostatnio studentka, na szczęście nie historii, usytuowała wyprawy krzyżowe w 1865 roku, zaskakując mnie tą dokładnością! – wspomina. – Budowę muru berlińskiego również datowała na XIX wiek.Ale niezależnie od tego, jakie bzdury student wypisuje podczas testów lub mówi na egzaminach, to i tak otrzyma dyplom. ...


http://m.newsweek.pl/spoleczenstwo,s...83101,1,1.html

I jeszcze o obiektywnych mediach i języku miłości :
Cytat:

Chyba już wiemy jak w sytuacji monokultury politycznej, całkowitej dominacji obozu PO-PSL we wszelkich instytucjach państwowych i mediach będą wyglądały programy telewizyjne. Przykład dali wczoraj Monika Olejnik w TVN 24 w pogawędce ze Stefanem Niesiołowskim z PO. Najpierw Niesiołowski obrażał kilkakrotnie cenioną socjolog profesor Jadwigę Staniszkis, pytając z wściekłością w głosie
jak można kogoś takiego w ogóle zapraszać
a Olejnik, tak wrażliwa na dobre imię kobiet związanych z lewica i Platformą, tym razem milczała.
To był jednak dopiero początek. Gwoździem programu był brutalny atak Niesiołowskiego na media. Przeprowadzony przy całkowitej bierności zachwyconej Olejnik. Stop. Więcej niż bierności. Kiedy polityk obozu władzy oskarżył media, że są pełne "pisowskich lizusów", gwiazda TVN zachowała się... specyficznie:
Niesiołowski: Jest taka kategoria pisowski lizus, którego ja w ogóle nie uważam za dziennikarza.
Olejnik: Jakie są nazwiska tych pisowskich lizusów?
Niesiołowski rozczarował panią redaktor. Podał tylko tytuły prasowe. W tym - "Rzeczpospolitą". A potem poleciało...
Niesiołowski: Te wybory przegrał Lisicki z "Rzeczpospolitej" i pomniejsze lizusy. Lisicki, autor pornograficznego opowiadania. Myślę, że jak go wyrzucą z "Rzeczpospolitej" to znajdzie pracę w przemyśle pornograficznym. (...) Dla mnie opowiadanie w "Fakcie" pana Lisickiego ma elementy pornograficzne, zdradza duży talent w tej dziedzinie. Życzę mu, by go wyrzucono z pracy.
Atak, brutalna tyrada, odwołująca się do zwulgaryzowanego, nieprawdziwego opisu treści utworu literackiego, pozostaje bez poważnego komentarza Olejnik. Wiadomo - władza właśnie wskazała, że Lisicki jest do odstrzału.
Sygnał poszedł. Czy nowy właściciel wydawcy "Rz" się dostosuje? Jak szybko?


http://wpolityce.pl/wydarzenia/16309...usow-w-mediach

gosc2332 13.10.2011 09:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1176252)
Proszę cie....o czym ty piszesz? Cenzura w komentarzach? Nawet na tym forum są moderatorzy którzy usuwają posty nie zwiazane z tematem lub obraźliwe .
I manipulacja że niedawali sondaży OBOP i CBOS które były mielone na każdej stacji TV dziesiątki razy dziennie a z kolei pokazywali te które były z mniej znanych sondażowni? Tutaj też je wklejaliśmy wiec rozumiem że manipulowaliśmy tzn.wprowadzaliśmy w błąd kogoś i ty zgodnie z tymi błędnymi sondażami zagłosowałeś nie zgodnie ze swoją wolą? Beka:)

Widzisz, chodzi o to że publikowali i OBOP i CBOS. Ale tylko te sondaże gdzie PiS zyskiwał. A cenzura, czy napisanie pod artykułem gdzie się cieszyli ile to głosów.stracił Tusk, a ile ktoś inny, że Kaczyński stracił 71. Tyś głosów było nie związane z tematem , czy może ich to obrazilo , że tego nie opublikowali?

gosc2332 13.10.2011 09:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ela (Post 1176256)

[/B][/B]I jeszcze o obiektywnych mediach i języku miłości :

http://wpolityce.pl/wydarzenia/16309...usow-w-mediach

Zapraszam na niezależna.pl zobaczyć jak wyglądają obiektywne media i język miłości, i jakie tam poszanowanie wolności słowa.

Marszałek 13.10.2011 09:53

Zabawa się zaczyna.

Resort infrastruktury planuje podwyżkę ceny oleju napędowego o 19 gr brutto za litr oraz objęcie e-mytem ponad 300 km dróg. Na początku 2012 r. obejmie ono odcinki dróg 91 (Pruszcz Gdański-Toruń) i 92 (Łowicz-Września), mające w sumie 300 km i będące alternatywą dla płatnych autostrad A1 i A2.

by PAP.

W sumie dotrzymują słowa, powiedzieli i ogłaszali wszak,że zrobimy więcej:)

saklak1906 13.10.2011 09:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1176240)
Wy jako ogol osob popierajacych PO, chyba jak sam cos zarzucasz PiSowi to ogoloniasz a nie wyliczasz, ze widziales w tv 8 babc mocherowych, 12 krewkich obroncow krzyza, a na forum jezyka nienawisci to z PiSu uzywaja uzytkownicy Kowalski, Lewandowski i Nowak.

I czy moglbys przyznac, ze saklak czy tez AS82 wypowiedzieli sie dokladnie tak jak pewnie nie raz zarzucali Kaczynskiemu i PiSowi, czyli powypisywali swoje urojone mysli i naobrazal ludzi. Najgorsze wlasnie w tych waszych gierkach jest to taplanie sie w blocie. Napisz, ze koles jeden z drugim zachowal sie jak swinia a nie teraz wchodzisz w polemike, ktora cholera wie do czego prowadzi. Trzeba miec troche honoru a nie tak jak politycy, tlumaczyc sie gesto jak pipy zamiast jak mezczyzna przyznac sie do bledu (chociaz nie mowa o Twoim bledzie tylko saklaka i AS82)

Urojenia to ma Jarek zbawca a nie ja.
Co kampanie inne oblicze pokazuje Jarek a nie ja.
Oj widzie ze PIsiory nie moga sie pogodzic z porazka, ale niestety musicie sie przyzwyczic bo z waszym wodzem nie wygracie nigdy.
Juz nastepnego dnia swietnie pokazal przed palacem jaki jest, jakos w czasie kampani nie bylo ich tam widac.

I zdiwilbys sie co do moich pogladow wielu ludzi z ktorymi rozmawiam na temat polityki a przedzial wiekowy jest spory maja takie same zdanie lub podobne.Wiec skoncz z wycieczkami osobistymi i moimi urojeniami.

A jak mi tu ktos zazucil ze ze mna sie nie da merytorycznie podyskutowac to powiem ze nie mam czasu siedziec caly dzien przed kompem i szukac materialow w internecie byle tylko komus dojebac. ALe jak sie ma wiele czasu bo sie siedzi na bezrobociu to mozna byc dobrze zaopatrzonym w wygodne dla siebie materialy.

Pis jest i bedzie jak Cracovia zawsze pokrzywdzeni, jedyni sprawiedliwi, wszedzie widzacy uklady i spiski przeciwko nim tylko zawsze po dupie dostaja.

Edson 13.10.2011 09:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gosc2332 (Post 1176211)
Widzisz, problem w tym że się nie ograniczam jak co poniektórzy, więc wiem dobrze co na takich stronach jak niezalezna można znaleźć :> TVP, TVN, praktycznie nie oglądam, po prostu bawią mnie ludzie ( nie mowie że akurat Ty taki jesteś) którzy wmawiają każdemu że oni myślą jak TVN każe, a jednocześnie sami piszą rzeczy żywcem wzięte właśnie ze stron typu niezalezna

Aha, czyli sugerujesz, że niezależna jest stroną na której szukają sensacji, widzą wszędzie spiski i kanty rządu PO, tak? A rozkładanie jednego zdania o Merkel (które wg mojej opinii wcale jej i Niemców nie obraża) na czynniki pierwsze oraz określanie Kaczyńskiego zdrajcą i niszczycielem stosunków polsko-niemieckich nie jest szukaniem sensacji?? Podobnie jak zajmowanie się przez pierwsze 2 lata ministra sprawiedliwości Ćwiąkalskiego laptopem Ziobry?? Wieczne cytowanie Bartoszewskiego, który na starość zchamiał do reszty i nonstop obraża opozycje?? Ja nie mówię, że Jarek jest nietykalny i nikt nie ma prawa nic złego o nim powiedzieć, ale sposób w jaki atakują go politycy, media i "profesor" przekracza wszelkie granice przyzwoitości.

7 kotów 13.10.2011 10:02

gosc2332 nie widzi nawet roznicy miedzy tvn-em z wielomilionowa widownia, a niszowym portalem niezalezna.pl

gosc2332 13.10.2011 10:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1176275)
gosc2332 nie widzi nawet roznicy miedzy tvn-em z wielomilionowa widownia, a niszowym portalem niezalezna.pl

Jaki niszowy, ostatnio się chwalili że mają miliony wejść, zresztą top moja wina że takie "media" interesują mało ludzi?

dulli78 13.10.2011 12:02

Znaleźli się kolejni winni fatalnej kondycji finansowej państwa - tym razem to nauczyciele. Dostali podwyżkę i w ten sposób rujnują finanse samorządów. Premier i księgowy nie mają forsy, żeby zwiększyć subwencje oświatową ale w niczym im to nie przeszkodziło sypnąć oczywiście nie swoim groszem tylko samorządowym.
Cytat:

Płace nauczycieli pochłaniają średnio 107 proc. subwencji
http://www.rp.pl/artykul/56567,73210...uczycieli.html

Podwyżka będzie ale w zamian za to drodzy nauczyciele nie będziecie mieć już dodatków. I zamiast podwyżki będzie obniżka

Marszałek 13.10.2011 12:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dulli78 (Post 1176308)
Znaleźli się kolejni winni fatalnej kondycji finansowej państwa - tym razem to nauczyciele. Dostali podwyżkę i w ten sposób rujnują finanse samorządów.

Grunt pod tą grupę zawodową jest przygotowywany od dawien dawna. Zaraz po księżach łatwy cel ataku. Nadchodzące perturbacje finansów publicznych wokół kogoś trzeba zogniskować. Nie może być tak,że oto kasy nie ma, i nikt temu nie jest winien. Musi być wróg. A tu jest wróg, i to najgorszy z możliwych bo wewnętrzny. Byłyby drogi,ławki w parkach,ba parki by były no ale nie ma kasy,bo ci źli nauczyciele. Nie dość,że nic nie robią, to jeszcze kasy chcą jak najwięcej. Biedne samorządy z rozdmuchaną administracją do piątego pokolenia. Nic to. To ni są wszystkiemu winni,nauczyciele.

Kiedyś rozmawiałem z pewnym jegomościem, który co rusz czynił utyskiwania pod adresem nauczycieli. Mnie to tam rybka ile zarabiają. Szkolnictwo to w skali kraju bardzo ważny punkt. Istotny dla państwa. Sola w oku każdego rozwiniętego kraju. Oczywista oczywistość. U nas z tym jest nędznie. Ale wracając do meritum. No i ten gość raz,drugi ładuje w tych belfrów. To wiecie kiedy zamilkł?Gdy się go zapytałem,to skoro ci nauczyciele to takie nic,a tyle kasy zarabiają ,to czemuż nie wziąłeś długopisiku,zeszytu, książeczek pod pachę i nie zasiliłeś ław AP. Teraz nie dość,że miałbyś kupę kasy, to w sumie nic byś nie robił? Nastała cisza:)

Arapaho 13.10.2011 12:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 1176271)
Urojenia to ma Jarek zbawca a nie ja.
Co kampanie inne oblicze pokazuje Jarek a nie ja.
Oj widzie ze PIsiory nie moga sie pogodzic z porazka, ale niestety musicie sie przyzwyczic bo z waszym wodzem nie wygracie nigdy.
Juz nastepnego dnia swietnie pokazal przed palacem jaki jest, jakos w czasie kampani nie bylo ich tam widac.

I zdiwilbys sie co do moich pogladow wielu ludzi z ktorymi rozmawiam na temat polityki a przedzial wiekowy jest spory maja takie same zdanie lub podobne.Wiec skoncz z wycieczkami osobistymi i moimi urojeniami.

A jak mi tu ktos zazucil ze ze mna sie nie da merytorycznie podyskutowac to powiem ze nie mam czasu siedziec caly dzien przed kompem i szukac materialow w internecie byle tylko komus dojebac. ALe jak sie ma wiele czasu bo sie siedzi na bezrobociu to mozna byc dobrze zaopatrzonym w wygodne dla siebie materialy.

Pis jest i bedzie jak Cracovia zawsze pokrzywdzeni, jedyni sprawiedliwi, wszedzie widzacy uklady i spiski przeciwko nim tylko zawsze po dupie dostaja.

Rozumiem że Rudy Donek jest zbawcą, Niesiołowski nie ma urojeń i nie bredzi jak potłuczony, a Sikorski ,Czuma,Mężydło,Arłukowicz, Hubner,Kluzikowa nie zmieniają zdania i swojego oblicza co wybory.
Nie chcę cię smucić ale chyba jednak masz urojenia.

wislak68 13.10.2011 13:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 1176039)
Ale zarówno w przypadku Tymińskiego jak i Leppera nie było to wsparcie/poparcie ich przez środowisko esbeckie wprost, tak jak w chwili obecnej w przypadku Palikota. Chyba zgodzisz się ze mną, że takim najbardziej znanym przedstawicielem tegoż środowiska jest urban (w tle którego działa niejaki płk. SB hipolit starszak) i jego gazetka, który dotychczas popierał jednoznacznie LSD. Przynajmniej nie słyszałem o jego poparciu dla Tymińskiego czy Leppera. Dołącz sobie do tego antyklerykalne (i esbeckie - IV Departament) środowisko "Faktów i Mitów", które także poparło Palikota. Owszem to środowisko wcześniej lawirowało, ale w przypadku urbana wcześniej popierane jednoznacznie było LSD. Pamiętasz wizytę tego kurdupla z przerastającą go butlą szampana po wygranych dla postkomuny wyborach w 1993 czy też prezydenckich Kwacha w 1995??
Dlaczego poparli tym razem Palikota?? Pewnie chcieli się pozbyć Napieralskiego, który te środowiska marginalizował odmładzając skład (może za wyjątkiem powrotu Millera). Dla mnie minus - wynikający z tego, jaką skuteczność (tego wydawałoby się wymierającego środowiska) pokazał przebieg wyborów - jest większy aniżeli plus jakim jest słaby wynik LSD.


W tym przypadku nie będę się upierał przy swoim , bo dobrze byłoby poznać jakieś miarodajne badania w tym temacie, w okresie czasu w którym wynik tych partii był zbliżony do siebie i oscylował w okolicach 1%. Aczkolwiek przy porównywaniu tegoż wypadałoby pamiętać także o tym, że PJN miał klub parlamentarny i choćby tylko z tego powodu powinien mieć znaczną przewagę w czasie antenowym od palikotowców.


Napieralski w wyborach prezydenckich miał 13,59% dodaj sobie do tego nawet 1,27% osiągnięte przez Leppera (którego elektoratu jednak tak w całości nie kojarzyłbym z antyklerykalną lewicą) i porównaj z zsumowanym wynikiem Palikota i LSD. Niestety nawet biorąc pod uwagę różnicę frekwencji w wyborach prezydenckich i parlamentarnych, widać tendencję wzrostową i to dla takiej najgorszej formy lewicy światopoglądowej.
Dodaj sobie do tego fakt, że z badań wynika, iż w większości poparli Palikota ludzie młodzi. Zresztą nie tylko z badań (OBOPów i innych takich) to wynika, bo wystarczy pogwarzyć czasem ze smarkaczami dla których czasy PRLu są abstrakcją. To już świadczy o fakcie, że jest to trochę inny elektorat niż ten o którym Ty piszesz. Smutne dla mnie jest właśnie to, że tacy ludzie jak urban et consortes znowu mają wpływ na tak znaczną część elektoratu.



Obyś miał rację...

1. Nie zgodze się z opinią że Urban i jego "Nie" tudzież "Fakty i Mity" (szczerze mówiąc nawet nie wiedziałem że coś takiego istnieje :-D) miały by jakoby być "reprezentantem środowiska sb-ckiego" a popieranie przez nich Palikota miało by dowodzić że lobby postkomunistyczne (które samo w sobie jest znacznie szersze niż środowisko postkomunistycznych służb) zmieniło swoje preferencje. Z całym szacunkiem ale taki Urban w ichniej "hierarchii" to nie wiem czy łapie się na szlify oficerskie. Był dla nich użytecznym głupkiem i myślę że dalej takim pozostał. Ale żeby utrzymać się w tej konwencji porównaczej to ująłbym to w ten sposób: sygnałem że "lobby postkomunistyczne" zaczyna zostawiać LSD i popierać Palikota było by spotkanie posła z powiedzmy Jaruzelskim (może być Kiszczak) po którym ten pierwszy zaczął by trąbić o patryjotyźmie generała na co ten drugi przyznał by łaskawie że Ruch Palikota dobrze służy Polsce. Póki co to w roli tej cały czas występuje jeszcze LSD.
Dlatego powtórzę: jeśli ceną za zniknięcie postkomunistycznej lewicy miały by być awans RPP to jestem za. Uważam że per saldo było by to opłacalne dla kraju. Lobby postkomunistyczne z polityczną emancją w postaci zanarchizowanego RPP było by słabsze niż ze zdyscyplinowanym LSD.
2. Zgadzam się z tym że dla rozstrzygnięcia tej wątpliwości sprzydały by się jakieś wiarygodne badania.
3. Mam wrażenie że przedstawiając swój pogląd na temat procentowego udziału elektoratu "palikotowców" (choć osobiście zaczyna mi się podobać coraz bardziej popularne: "gasipsy":)) byłem zbyt mało precyzyjny. Dlatego wyjaśniam: pisząc że ich procent w elektoracie jest mniej więcej stały miałem na myśli to że jest on stały na przestrzeni czasu. To znaczy że uważam iż w przypadku większości małolatów z głosowania na "gasipsów" (tak samo jak wcześniej z Tymińskiego czy Leppera) się wyrasta. Ci sami ludzie za parę lat będą juz głosować na kogoś innego (co nie zmienia faktu że w tym samym czasie na "gasipsów" zagłosuje jakiś procent nowo wchodzących "na rynek" małolatów).
Nie przeraża mnie również to że: "tacy ludzie jak urban et consortes znowu mają wpływ na tak znaczną część elektoratu.". Dlatego że moim zdaniem nie ma żadnego "znowu". Oni mieli na nich wpływ "od zawsze". Tyle tylko że kiedyś przejawiało się to w głosowaniu na: Kwacha, LSD czy PO a teraz w głosowaniu na RPP.
Moim zdaniem popełniasz też błąd w prosty sposób sumując elektoraty LSD i RPP. Bardzo dużą część elektoratu LSD (prawdopodobnie nawet większość) stanowią bowiem: byli (i obecni) wojskowi, byli (i obecni) milicjanci, pracownicy aparatu, dawna nomenklatura itp, itd. Ten elektorat jest sam w sobie zupełnie inny niż "gasipsy". Co nie zmienia faktu że gdy trzeba będzie to pójdzie za głosem przywódcy (i bynajmniej nie mam tu na myśli Palikota) nawet czując pogardę w stosunku do "typowego gasipsa".
4. Przyznam szczerze że bardzo zaintrygowałeś mnie stwierdzeniem (tak je przynajmniej rozumiem Twój komentarz) że lepiej aby Palikot był z Grzesiem niż z Donkiem. Ja osobiście nie widzę żadnej różnicy miedzy nimi. A że wojenka będzie to moim zdaniem jak w banku.

Watts 13.10.2011 14:04

JEDREK76, miotasz się w zeznaniach. Według Ciebie, z jednej strony Palikota do parlamentu wepchnęły gołowąsy zbałamucone wizją legalizacji trawki, a z drugiej strony piszesz o jakimś poparciu "środowisk esbeckich". Pozwolę sobie zauważyć, że wysoki wynik RPP jest bardziej zasługą regularnego jechania po LSD przez prasę liberalną ("Polityka") jak i stricte lewicową ("NIE") oraz antyklerykalną ("Fakty i Mity", której nijak nie można nazwać esbecką - bo w przeciwieństwie do organu Urbana [który jeśli już zamieszcza ostrą komunistyczną wazelinę w stylu bronienie Jaruzelskiego - pisze to sam JU], spraw czysto politycznych prawie w ogóle nie porusza) niż jakimś otwartym "poparciem". Porównując retorykę prawicowych mediów z badaniami wyborczymi, wychodzi na to, że Palikota do Sejmu wepchnęły podstarzałe już esbeckie ćpuńskie pedałobękarty, bo 66% (piękne, prawie równiutkie 2/3 :D ) głosów na RPP oddały osoby powyżej 25. roku życia, a w przedziale 25-59 to 55% wyborców. (TNS OBOP)

Myślę, że najwyższy czas pogodzić się z tym, że 1 439 490 ludzi, którzy wybrali opcję liberalną to nie sami zamaskowani esbecy, komuniści, osiemnastoletnie ćpuny, transy i pedały czyhające na Polskę. Pozdrawiam.

wislak68 13.10.2011 14:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 1176208)
Zabrzmi to Sędzio jak górnolotny frazes - ale Prezes powinien ze wszelkich możliwych mu środków i sił robić wszystko aby do krachu nie dopuścić a nie tylko się go spodziewać.

Jako obywatel RP, syn tej ziemi, jako poseł RP i lider jednej z dwóch największych partii politycznych winien on zrobić wszystko co w jego mocy. I nie chodzi mi tutaj o nawet o rzeczy na które nie ma wpływu. Nie chodzi mi tutaj nawet o jakieś projekty ustaw. Chodzi mi przynajmniej o KONSTRUKTYWNĄ krytykę działań, bądź niedziałań rządu. Chodzi mi o wskazywanie KONSTRUKTYWNYCH rozwiązań - tak aby faktycznie debata była debatą merytoryczną a nie zwyczajnym pieprzeniem głupot. Prezes nie różni się w pieprzeniu głupot ani o jotę z zestawem postkomuny.

Co do zaufania do Prezesa i jego jedynej przywódczej roli i nieodzowności w PIS - proponuję prześledzenie geografi politycznej Polski na przestrzeni lat 1990-2011. Okaże się, że niezależnie od partii, od przywódcy, od rozwoju sytuacji - mapa polityczna nie zmienia się. Odcienie kolorków zawsze skupiają się na tych samych obszarach terytorialnych.

I ludzie głosują na to ugrupowanie, które przedstawia poglądy zbieżne do wyborcy. Prezes wcale nie ukształtował poglądów swoich wyborców- choć wykształciuchy są o tym przekonani. Preses po prostu wstrzelił się w target.

Gdyby Prezesowi faktycznie zależało przede wszystkim na kraju, to już dawno przygotowywałby partię na przejecie władzy a sam co najwyżej mógłby pozostać jej mentorem. Jednak to zadanie przerasta ambicje prezesa. Wtłoczył on ludziom - on i jego pżałowania godni przydupsy typu Kuchciński czy Dera, że Prezes = PIS = jedyny obrońca konserwatywnego i patriotycznego myślenia o Polsce.

Nie dajcie się zwieść ludzie na takie tanie chwyty. Nie ma ludzi nie zastąpionych - precież o tym wiesz.

Przepraszam że wcinam się w dyskusję niewywołany ale ponieważ, jak mniemam, w jakimś stopniu sam ją zainicjowałem swoim postem, dlatego chciałby się jednak odnieść do kilku wątków:
1. Z całym szacunkiem ale doświadczenia ostatnich czterech lat dowodzą że prezes i PiS będą mieli wpływ na zapobieżenie ewentualnemu krachowi mniej więcej taki sam jak Żyd na swój los w Oświęcimiu. Rządząca większość będzie miał w ogromnym poważaniu: tak projekty ustaw zgłaszane przez PiS (ile to projektów ustaw zgłoszonych przez PiS czeka już zresztą w szufladzie Grzesia) jak i " KONSTRUKTYWNĄ krytykę działań, bądź niedziałań rządu". Nie ma również żadnych przesłanek aby stwierdzić że inny los spotka "wskazywanie KONSTRUKTYWNYCH rozwiązań". Moim zdaniem w swoich relacjach z opozycją partia rządząca skupi się najpierw na próbie stworzenia "uczciwej prawicy" a potem (w przypadku wybuchu kryzysu) na wciąganiu opozycji w róznego rodzaju: "rady ocalenia" których jedynym celem będzie próba rozłożenia odpowiedzialności za kryzys (ewentualny).
Historia ostatnich sześciu lat to historia nieustannej jazdy z PiS. Jeśli PO nie było w stanie zmienić tego tonu nawet po Smoleńsku to naprawdę trudno jest mi zrozumieć jak można zakładać że nagle zaczną traktować PiS w sposób konstruktywny (nie piszę nawet o podejściu partnerskim) w związku z hipotetycznym kryzysem?
2. Jeśli chodzi o "geografię polityczną Polski z lat 1990-2011" i wniosków z niej wypływających: bardzo bym prosił abyś sprawdził jak wyglądała ta mapka po wyborach z roku 2001. Mam nadzieję że zweryfikujesz wtedy swoje poglądy o tym że: "Okaże się, że niezależnie od partii, od przywódcy, od rozwoju sytuacji - mapa polityczna nie zmienia się." i "Preses po prostu wstrzelił się w target". A moje wnioski ze wspomnianej analizy są takie: wiele trzeba zrobić i dużo trzeba umieć żeby utrzymać stan posiadania natomiast bardzo łatwo jest stracić to co udało się już uzyskać.
3. Zastanawiam się ile to juz razy Prezez próbował "przygotować partię na przejęcie władzy"? I wychodzi mi że conajmnej kilka: od Marcinkiewicza, Jurka, Migalskeigo do Ziobro.Każdy z nich był wymieniany jako ewentualny następca JK. I okazuje się że nie wychodzi. Mniej więcej tak samo jak w PO. Bo popatrzmy: Olechowski, Gilowska, Rokita czy ostatnio Schetyna (ten ostatni cały czas w grze ale w niełasce; coś jak Ziobro w PiS). Co więcej: popatrzmy na walkę o schedę po Kwachu (i Milerze) na lewicy (Olejniczak z Napieralskim) czy o władzę w PSL (Łuczak z Pawlakiem). Argumentu że JK nie próbował nie kupuję. To że nie wychodzi (przy zastrzeżeniu że to cecha wspólna polskiego systemu politycznego) tak. Bardzo ciekawa była by natomiast dyskusja nad tym ogólnym zjawiskiem.
4. Nie ma ludzi nie zastąpionych. W takim razie podaj proszę swój typ ewentualnego następcy JK (takiego którego uważasz za najlepszego) a ja napisze Ci jakie (moim zdaniem) będzie mieć to konsekwencje dla: PiS, opozycji wobec PO i generalnie dla kraju.

sambo 13.10.2011 18:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Watts (Post 1176336)
JEDREK76, miotasz się w zeznaniach. Według Ciebie, z jednej strony Palikota do parlamentu wepchnęły gołowąsy zbałamucone wizją legalizacji trawki, a z drugiej strony piszesz o jakimś poparciu "środowisk esbeckich". Pozwolę sobie zauważyć, że wysoki wynik RPP jest bardziej zasługą regularnego jechania po LSD przez prasę liberalną ("Polityka") jak i stricte lewicową ("NIE") oraz antyklerykalną ("Fakty i Mity", której nijak nie można nazwać esbecką - bo w przeciwieństwie do organu Urbana [który jeśli już zamieszcza ostrą komunistyczną wazelinę w stylu bronienie Jaruzelskiego - pisze to sam JU], spraw czysto politycznych prawie w ogóle nie porusza) niż jakimś otwartym "poparciem". Porównując retorykę prawicowych mediów z badaniami wyborczymi, wychodzi na to, że Palikota do Sejmu wepchnęły podstarzałe już esbeckie ćpuńskie pedałobękarty, bo 66% (piękne, prawie równiutkie 2/3 :D ) głosów na RPP oddały osoby powyżej 25. roku życia, a w przedziale 25-59 to 55% wyborców. (TNS OBOP)

Myślę, że najwyższy czas pogodzić się z tym, że 1 439 490 ludzi, którzy wybrali opcję liberalną to nie sami zamaskowani esbecy, komuniści, osiemnastoletnie ćpuny, transy i pedały czyhające na Polskę. Pozdrawiam.


nie wiem co miał na myśli Jędrek - ale dla mnie w poparciu m.in. Urbana nie chodzi o mobilizację elektoratu ale raczej o "klimat".

Trzeba powiedzieć uczciwie Palikot miał potencjał bardzo duży - pamiętam jak moja znajoma przeprowadziła na AP ankietę w sprawie marketingu politycznego - wśród studentów politologii. Ankieta była przeprowadzana w 2008r. ! Na pytanie kogo widzisz jako prezydenta - prawie 18% wskazało Palikota.

I teraz mamy tzw. klimat - albo Palikota zwyczajnie pomijamy i ignorujemy albo go lansujemy a kto jak kto - ale agentura na lansowaniu to się zna jak nic. Potrafią nawet lansować noblistów ;)

sambo 13.10.2011 18:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1176341)
Przepraszam że wcinam się w dyskusję niewywołany ale ponieważ, jak mniemam, w jakimś stopniu sam ją zainicjowałem swoim postem, dlatego chciałby się jednak odnieść do kilku wątków:
1. Z całym szacunkiem ale doświadczenia ostatnich czterech lat dowodzą że prezes i PiS będą mieli wpływ na zapobieżenie ewentualnemu krachowi mniej więcej taki sam jak Żyd na swój los w Oświęcimiu. Rządząca większość będzie miał w ogromnym poważaniu: tak projekty ustaw zgłaszane przez PiS (ile to projektów ustaw zgłoszonych przez PiS czeka już zresztą w szufladzie Grzesia) jak i " KONSTRUKTYWNĄ krytykę działań, bądź niedziałań rządu". Nie ma również żadnych przesłanek aby stwierdzić że inny los spotka "wskazywanie KONSTRUKTYWNYCH rozwiązań". Moim zdaniem w swoich relacjach z opozycją partia rządząca skupi się najpierw na próbie stworzenia "uczciwej prawicy" a potem (w przypadku wybuchu kryzysu) na wciąganiu opozycji w róznego rodzaju: "rady ocalenia" których jedynym celem będzie próba rozłożenia odpowiedzialności za kryzys (ewentualny).
Historia ostatnich sześciu lat to historia nieustannej jazdy z PiS. Jeśli PO nie było w stanie zmienić tego tonu nawet po Smoleńsku to naprawdę trudno jest mi zrozumieć jak można zakładać że nagle zaczną traktować PiS w sposób konstruktywny (nie piszę nawet o podejściu partnerskim) w związku z hipotetycznym kryzysem?
2. Jeśli chodzi o "geografię polityczną Polski z lat 1990-2011" i wniosków z niej wypływających: bardzo bym prosił abyś sprawdził jak wyglądała ta mapka po wyborach z roku 2001. Mam nadzieję że zweryfikujesz wtedy swoje poglądy o tym że: "Okaże się, że niezależnie od partii, od przywódcy, od rozwoju sytuacji - mapa polityczna nie zmienia się." i "Preses po prostu wstrzelił się w target". A moje wnioski ze wspomnianej analizy są takie: wiele trzeba zrobić i dużo trzeba umieć żeby utrzymać stan posiadania natomiast bardzo łatwo jest stracić to co udało się już uzyskać.
3. Zastanawiam się ile to juz razy Prezez próbował "przygotować partię na przejęcie władzy"? I wychodzi mi że conajmnej kilka: od Marcinkiewicza, Jurka, Migalskeigo do Ziobro.Każdy z nich był wymieniany jako ewentualny następca JK. I okazuje się że nie wychodzi. Mniej więcej tak samo jak w PO. Bo popatrzmy: Olechowski, Gilowska, Rokita czy ostatnio Schetyna (ten ostatni cały czas w grze ale w niełasce; coś jak Ziobro w PiS). Co więcej: popatrzmy na walkę o schedę po Kwachu (i Milerze) na lewicy (Olejniczak z Napieralskim) czy o władzę w PSL (Łuczak z Pawlakiem). Argumentu że JK nie próbował nie kupuję. To że nie wychodzi (przy zastrzeżeniu że to cecha wspólna polskiego systemu politycznego) tak. Bardzo ciekawa była by natomiast dyskusja nad tym ogólnym zjawiskiem.
4. Nie ma ludzi nie zastąpionych. W takim razie podaj proszę swój typ ewentualnego następcy JK (takiego którego uważasz za najlepszego) a ja napisze Ci jakie (moim zdaniem) będzie mieć to konsekwencje dla: PiS, opozycji wobec PO i generalnie dla kraju.


otóż WIślaku - jeśli chcesz analizować mapkę wyborów - to proszę bardzo popatrz sobie gdzie SLD miało najwięcej a gdzie najmniej głosów - mapki Ci się elegancko zgrają.

Jeśli chodzi o konstruktwne wypowiedzi Prezesa - to chciałbym je usłyszeć. Może dla wyborcy PIS nie są ważne poglądy partii byleby n***ć na PO ale ja chętnie bym posłuchał. W ciągu ostatnich 4 lat nie słyszałem ani jednej naprawdę rzeczowej i mądrej wypowiedzi Prezesa lub koogokolwiek z jego przydupasów (no może prócz kilku wypowiedzi śp. Gęsickiej ale on nie była przydupasem, tak samo jak Piecha). I napradę mało mnie obchodzi co w tym czasie robi PO.

Jeśli chodzi o osobę będącą następcą Prezesa - przykład ludzi PO jest tu trochę nie na miejscu bo PO nie potrzebuje zmiany lidera, tak jak żadna inna partia (może oprócz SLD) w PO Tusk po mistrzowsku rozgrywa ludzi i potrafi ich mimo wszystko utrzymać przy sobie albo zwyczjnie wykorzystać - vide Palikot.

Natomiast Prezes potrafi albo ludzi wyrzucać albo tak im dowalić żeby sami odeszli.

Gdyby Prezes szedł naprawdę na kreacje nowego lidera - bez problemu by go wykreował. Tak jak wystarczyło puścić nikomu nieznanego Marcinkiewicza aby w ciągu paru tygodni popularność jego przewyższyłą popularnością Kwaśniewskiego przy ostrej nawalance na PIS...

JEDREK76 13.10.2011 22:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1176329)
1. Nie zgodze się z opinią że Urban i jego "Nie" tudzież "Fakty i Mity" (szczerze mówiąc nawet nie wiedziałem że coś takiego istnieje :-D) miały by jakoby być "reprezentantem środowiska sb-ckiego" a popieranie przez nich Palikota miało by dowodzić że lobby postkomunistyczne (które samo w sobie jest znacznie szersze niż środowisko postkomunistycznych służb) zmieniło swoje preferencje. Z całym szacunkiem ale taki Urban w ichniej "hierarchii" to nie wiem czy łapie się na szlify oficerskie. Był dla nich użytecznym głupkiem i myślę że dalej takim pozostał. Ale żeby utrzymać się w tej konwencji porównaczej to ująłbym to w ten sposób: sygnałem że "lobby postkomunistyczne" zaczyna zostawiać LSD i popierać Palikota było by spotkanie posła z powiedzmy Jaruzelskim (może być Kiszczak) po którym ten pierwszy zaczął by trąbić o patryjotyźmie generała na co ten drugi przyznał by łaskawie że Ruch Palikota dobrze służy Polsce. Póki co to w roli tej cały czas występuje jeszcze LSD.

Cóż pozostaniemy więc przy swoich zdaniach. Urban być może nie łapie się na szlify oficerskie (choć mam wrażenie, że przesadnie go niedoceniasz), ale już taki jak płk. SB Hipolit Starszak chyba by się załapał, co??:> http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,1...l?ticaid=1d31e

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1176329)
[...]Dlatego powtórzę: jeśli ceną za zniknięcie postkomunistycznej lewicy miały by być awans RPP to jestem za. Uważam że per saldo było by to opłacalne dla kraju. Lobby postkomunistyczne z polityczną emancją w postaci zanarchizowanego RPP było by słabsze niż ze zdyscyplinowanym LSD.

Tak tylko ich elektorat powinien już powoli wymierać (ze starości choćby), a tutaj rodzą się im nowe perspektywy pozyskiwania młodych łatwo sterowalnych lemingów dla swoich choćby antyklerykalnych pomysłów.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1176329)
[...]3. Mam wrażenie że przedstawiając swój pogląd na temat procentowego udziału elektoratu "palikotowców" (choć osobiście zaczyna mi się podobać coraz bardziej popularne: "gasipsy":)) byłem zbyt mało precyzyjny. Dlatego wyjaśniam: pisząc że ich procent w elektoracie jest mniej więcej stały miałem na myśli to że jest on stały na przestrzeni czasu. To znaczy że uważam iż w przypadku większości małolatów z głosowania na "gasipsów" (tak samo jak wcześniej z Tymińskiego czy Leppera) się wyrasta. Ci sami ludzie za parę lat będą juz głosować na kogoś innego (co nie zmienia faktu że w tym samym czasie na "gasipsów" zagłosuje jakiś procent nowo wchodzących "na rynek" małolatów).
Nie przeraża mnie również to że: "tacy ludzie jak urban et consortes znowu mają wpływ na tak znaczną część elektoratu.". Dlatego że moim zdaniem nie ma żadnego "znowu". Oni mieli na nich wpływ "od zawsze". Tyle tylko że kiedyś przejawiało się to w głosowaniu na: Kwacha, LSD czy PO a teraz w głosowaniu na RPP[...]

Powtarzam się, ale... smutne jest to, że elektorat skłonny poddawać się sugestiom tegoż środowiska służb specjalnych PRLu miał już powoli odchodzić do lamusa, że się tak niedelikatnie wyrażę. A niestety te wybory pokazały, że znaczna część "młodych, wykształconych, z wielkich miast" jest podatna na wpływy tegoż właśnie środowiska. Powtarzam to nie są stare pierdziochy z legitymacjami pzpr-u, to smarkacze o czasach PRLu nie mający zielonego pojęcia. Optymistą jesteś sądząc, że z czasem zmienią swoje preferencje wyborcze, jak na razie "zioło" i antyklerykalizm to ich priorytety.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1176329)
[...]Moim zdaniem popełniasz też błąd w prosty sposób sumując elektoraty LSD i RPP. Bardzo dużą część elektoratu LSD (prawdopodobnie nawet większość) stanowią bowiem: byli (i obecni) wojskowi, byli (i obecni) milicjanci, pracownicy aparatu, dawna nomenklatura itp, itd. Ten elektorat jest sam w sobie zupełnie inny niż "gasipsy". Co nie zmienia faktu że gdy trzeba będzie to pójdzie za głosem przywódcy (i bynajmniej nie mam tu na myśli Palikota) nawet czując pogardę w stosunku do "typowego gasipsa"[...]

Tutaj trochę przesadzasz tych emerytów milicyjnych czy wojskowych naprawdę nie było tak wielu, żeby uznawać ich za jakiś szczególnie potężny ilościowo elektorat przy urnie. Ich znaczenie przejawia się we wpływach na TV, media, ośrodki badania opinii społecznej itp. Ogólnie rzecz biorąc na kształtowanie opinii publicznej. W latach 1990-2005 wpływy posiadali ogromne choćby z racji na "sprywatyzowane" archiwa (palenie to bajeczka dla naiwnych - palono ewentualnie teczki spraw operacyjnych, które mogły postawić sbeków czy funkc. wsw w stan oskarżenia, ale nie teczki współpracowników), wydawałoby się, że już tyle czasu minęło, że ich możliwości obecnie są żadne, a jednak...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1176329)
[...]4. Przyznam szczerze że bardzo zaintrygowałeś mnie stwierdzeniem (tak je przynajmniej rozumiem Twój komentarz) że lepiej aby Palikot był z Grzesiem niż z Donkiem. Ja osobiście nie widzę żadnej różnicy miedzy nimi. A że wojenka będzie to moim zdaniem jak w banku.

To proste. Jeżeli to Ty masz rację, Palikot i jego banda nie będą mieli żadnego wpływu na władzę, więc ich chore pomysły wylądują tam gdzie ich miejsce czyli w śmietniku. Zarówno Schetyna, jak i Palikot to leszcze dla Tuska, więc tak jednego jak i drugiego szybko spacyfikuje.
Jednak w moim przekonaniu Palikot od początku do końca to wynalazek i pomysł Tuska taki jego "żołnierzyk". Najpierw do szczekania na braci Kaczyńskich, a w szczególności na Prezydenta, a później pomysł na odebranie elektoratu LSD i przy okazji pogróżka wobec KK, a tutaj w zależności od sytuacji Palikota i jego elektorat można wykorzystać.


Watts mam cię w ignorowanych (gdyby nie Sambo, nawet nie wiedziałbym, że odnosisz się do mojego posta) i jak widzę całkowicie słusznie, bowiem masz problem ze zrozumieniem prostego tekstu nadinterpretując to co napisałem i tworząc jakieś swoje sztuczne wizje. W skrócie: poparcie urbanowego "NIE" i "Faktów i Mitów" objawiające się w szczególności nagłym skokiem w sondażach z 1% na 5% i zwiększeniem czasu antenowego (w TVN i Polsacie) dla niszowej dotychczas formacji, wskazało młodym lemingom dotychczas zamierzającym olać wybory na kogo oddać głos.

Zabawne liberalny Ryszard Grodzki opowiadający się za zwiększeniem płacy minimalnej do 1500 zł. Zaiste ostoja liberalizmu:lol:.
http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/...ogniem,1707386

Watts 13.10.2011 22:30

No i jak ja mam się odnosić do tego merytorycznie, skoro dla Ciebie wyborcy każdej innej partii niż konserwatystów (nie znam Twoich sympatii i nie chcę pisać, że PiS) to lemingi? :lol: Jeszcze "młode" - wklejam już tę strukturę demograficzną chyba trzeci raz, a nie robi to na żadnym z adwersarzy żadnego wrażenia - lemingi i ch*j, pomijam fakt że 55% z nich ma od 25 do 59 lat, a wyborcy powyżej 60. roku życia to kolejne sto tysięcy ludzi.

Ja swoje, a Ty swoje - czytuję prasę o której się wypowiadasz, i jak napisałem wcześniej - peanów na cześć Palikota jakoś nie zauważyłem, za to na przestrzeni ostatniego roku było pełno miażdżącej krytyki SLD. Urban może napisał jeden albo dwa felietony w których ledwie bąknął o Palikocie, a raz (dość świeżo, chyba w wakacje) w "NIE" ukazał się artykuł drwiący z Biedronia, Grodzkiej i Kotlińskiego na listach RPP. Puenta była miażdżąca - "oto lista Palikota: ciota, trans i były ksiądz" - tak wygląda poparcie? Nie sądzę.
Z sondażami i telewizją - nie mogę się ustosunkować - nie czytam, nie oglądam. A nawet jeśli - to co? Jaki podtekst temu przypisujesz? Sugerujesz, że to celowa "akcja"? Byłyby podstawy ku temu, gdyby RPP od razu padł do kolan Tuskowi i wszedł do koalicji (w końcu mainstream ponoć jest platformerski, to wszystko układałoby się w logiczną całość) - jak na razie, nie ma takich poważniejszych sygnałów. Rozumiem, że w zależności od sytuacji wygodnie jest szafować teoriami spiskowymi - "raz promują platformersów, a raz antychrześcijańskich lewaków od Palikota!!!" - ale to stek bzdur.

Jeszcze a propos legendarnych lemingów - debile są wszędzie, w różnych proporcjach - a to, że na tym forum sympatycy różnych opcji politycznych są w miarę ogarnięci i potrafią redagować tekst w języku polskim, to nie znaczy że taki sam odsetek jest wśród uprawnionych do głosowania kilkunastu milionów Polaków. Przykład - 22-letni koleś wchodzi do sejmu z 17. miejsca na liście, bo nazywa się Ziobro. W dodatku Jan Paweł... nie odmawiam nikomu poparcia, może jest znany i szanowany "we wsi", ale sorry Gregory - to zwykły student który trzy lata temu wyszedł ze szkoły, a nie jakiś wzięty samorządowiec.

// PS Słodki Boże, dopiero przeczytałem to co pisałeś do wiślaka68 - naprawdę, nie mam pojęcia jak merytorycznie dyskutować z bredniami o esbeckich wpływach na procent wyborców Palikota... doprawdy, jestem bezradny. Zamykaj dzieci w domu, bo jeszcze w drodze ze szkoły jakiś były esbek ich zgarnie do wołgi i zacznie namawiać do głosowania na Palikota...

gosc2332 14.10.2011 09:11

Watts, jeszcze się nie nauczyłeś? Ze kto nie za PiS ten leming, tylko wyborcy PiS robią to świadomie, a inni to bezmyślne lemingi. No ale ktoś ulega propagandzie PiS i daje się manipulować to robi to w pełni świadomie :D a powtarzanie ciągle tych samych haseł propagandowy to to samodzielne myślenie :D

Belzebub 14.10.2011 09:55

Gościu2323 powtarzasz w kółko to samo..Jedynym hasłem propagandowym całego platformowego pijaru jest: stop kaczyzmowi.. Jeśli ktoś głosuje na PO byle być przeciwko Kaczyńskiemu to jest "lemingiem".. A takich ludzi jest masa..

Kolejny przyklad manipulacji, z dzisiejszych mediów :
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ile-z...wiadomosc.html

Szkoda, że autorzy nie wspomnieli o moralności Miodowicza albo Rapackiego, którzy pobierają rządowe pensje i jeszcze większe mundurowe emerytury i wcale nie przeszkaszadza to GW..

gosc2332 14.10.2011 10:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Belzebub (Post 1176542)
Gościu2323 powtarzasz w kółko to samo..Jedynym hasłem propagandowym całego platformowego pijaru jest: stop kaczyzmowi.. Jeśli ktoś głosuje na PO byle być przeciwko Kaczyńskiemu to jest "lemingiem".. A takich ludzi jest masa..

Kolejny przyklad manipulacji, z dzisiejszych mediów :
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ile-z...wiadomosc.html

Szkoda, że autorzy nie wspomnieli o moralności Miodowicza albo Rapackiego, którzy pobierają rządowe pensje i jeszcze większe mundurowe emerytury i wcale nie przeszkaszadza to GW..

A jak ktoś głosuje na PiS byle być przeciwko Tuskowi, to kto ?:>

murray 14.10.2011 10:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gosc2332 (Post 1176525)
Watts, jeszcze się nie nauczyłeś? Ze kto nie za PiS ten leming, tylko wyborcy PiS robią to świadomie, a inni to bezmyślne lemingi. No ale ktoś ulega propagandzie PiS i daje się manipulować to robi to w pełni świadomie :D a powtarzanie ciągle tych samych haseł propagandowy to to samodzielne myślenie :D


:shock:

Brawo! Brawo!

Napisałeś post bez odwoływania się do niezalezna.pl!

Belzebub 14.10.2011 10:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gosc2332 (Post 1176548)
A jak ktoś głosuje na PiS byle być przeciwko Tuskowi, to kto ?:>

Ten kibol..

wislak68 14.10.2011 11:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 1176416)
otóż WIślaku - jeśli chcesz analizować mapkę wyborów - to proszę bardzo popatrz sobie gdzie SLD miało najwięcej a gdzie najmniej głosów - mapki Ci się elegancko zgrają.

Jeśli chodzi o konstruktwne wypowiedzi Prezesa - to chciałbym je usłyszeć. Może dla wyborcy PIS nie są ważne poglądy partii byleby n***ć na PO ale ja chętnie bym posłuchał. W ciągu ostatnich 4 lat nie słyszałem ani jednej naprawdę rzeczowej i mądrej wypowiedzi Prezesa lub koogokolwiek z jego przydupasów (no może prócz kilku wypowiedzi śp. Gęsickiej ale on nie była przydupasem, tak samo jak Piecha). I napradę mało mnie obchodzi co w tym czasie robi PO.

Jeśli chodzi o osobę będącą następcą Prezesa - przykład ludzi PO jest tu trochę nie na miejscu bo PO nie potrzebuje zmiany lidera, tak jak żadna inna partia (może oprócz SLD) w PO Tusk po mistrzowsku rozgrywa ludzi i potrafi ich mimo wszystko utrzymać przy sobie albo zwyczjnie wykorzystać - vide Palikot.

Natomiast Prezes potrafi albo ludzi wyrzucać albo tak im dowalić żeby sami odeszli.

Gdyby Prezes szedł naprawdę na kreacje nowego lidera - bez problemu by go wykreował. Tak jak wystarczyło puścić nikomu nieznanego Marcinkiewicza aby w ciągu paru tygodni popularność jego przewyższyłą popularnością Kwaśniewskiego przy ostrej nawalance na PIS...

1. Mam wrażenie że albo ja źle zrozumiałem Twój argument że: "Co do zaufania do Prezesa i jego jedynej przywódczej roli i nieodzowności w PIS - proponuję prześledzenie geografi politycznej Polski na przestrzeni lat 1990-2011. Okaże się, że niezależnie od partii, od przywódcy, od rozwoju sytuacji - mapa polityczna nie zmienia się"
i konkluzję: "Otóż oznacza to, że ludzie mają swoje poglądy, dlatego że zostali tak wychowani, bo tak uważają itd itp a poglądy te kształtują się w rodzinach polskich od początków XX wieku i nowoczesnego systemu partyjnego na ziemiach polskich. I ludzie głosują na to ugrupowanie, które przedstawia poglądy zbieżne do wyborcy. Prezes wcale nie ukształtował poglądów swoich wyborców- choć wykształciuchy są o tym przekonani. Preses po prostu wstrzelił się w target." Albo ty nie zrozumiałeś argumentu przedstawionego w moim poście. Żadną miarą nie chodziło mi o to: "gdzie SLD miało najwięcej a gdzie najmniej głosów - mapki Ci się elegancko zgrają" (innymi słowy potwierdzenie tezy że na wschodzie SLD ma poparcie mniejsze niz na zachodzie). Twój argument zrozumiałem jako próba dowiedzenia że (mówiąc kolokwialnie): żeby wygrać na wschodzie Polski dla partii takiej jak PiS nie ma znaczenia kto jest liderem bo ludzie są tam tak wychowani że i tak na nich zagłosują. Otóż nie: wyniki wyborów z roku 2001 dowodzą że pomimo iż LSD osiągnęło tam wynik gorszy niż w reszcie kraju (to jak rozumiem jest Twoja teza) to jednak i tak wygrało. I to bardzo wyraźnie. Dla przykładu podam Ci wyniki z wojewówdztwa podlaskiego (jeśli masz ochotę sprawdź sobie wyniki w pozostałych województwach "pisowskich"): LSD 38% PiS 11%. I dla porównania wyniki z roku 2011: LSD 9% PiS 37%. Co dowodzi moim zdaniem jaki ogrom pracy wykonał w tym regionie PiS i JK i tego jak łatwo można ten uzyskany kapitał polityczny roztrwonić poprzez nieprzemyślane ruchy dyktowane powyborczą traumą.
2. Jeśli nie miałeś okazji usłyszeć "konstruktywnej wypowiedzi Prezesa i jego przydupasów" to wybacz ale prawdopodobnie wynika to z tego że słabo słuchasz. Nie chciałbym w tym miejscu rzucać tuzinami linków dlatego zaproponuję Ci abyś przeglądnął materiały z kongresu przygotowanego przez Instytut Sobieskiego (oficjalnie określają sie jako PiS-owski think-thank) pod tytułem "Polska Wielki Projekt". Kongres miał miejsce w maju na Zamku Królewskim w Warszawie. Przygotowano kilkaset referatów, w obradach brało udział kilka tysięcy osób. Oto link: http://wielkiprojekt.sobieski.org.pl/main/idea.
3. Argumentu o tym że: "przykład ludzi PO jest tu trochę nie na miejscu bo PO nie potrzebuje zmiany lidera" nie kupuję. O ile dobrze rozumiem dyskutowaliśmy nie tyle o potrzebie wymiany lidera (w tym względzie mamy różne stanowiska i jak rozumiem argumenty z obu stron padły) co raczej o przygotowaniu następcy. I jeśli o to chodzi to mam nadzieję że pokazałem że na przestrzeni ostanich kilku lat taki proces nie udał się w żadnej z parti a co więcej również obecna sytuacja w np: PO czy LSD wskazuje na to że problem ma charakter bardziej fundamentalny (czytaj: dotyczy nie tyle PiS co całej polskiej sceny politycznej). Dodam tylko że moim zdaniem w znacznie większym stopniu PO gdzie cięcia potencjalnych liderów (czytaj konkurentów Tuska kolejno: Olechowski, Płażyński, Gilowska, Rokita, ostatnio Schetyna) są znacznie bardziej "stanowcze" niż ma to miejsce np: w PiS.
4. Jestem w stanie zgodzić się z twierdzeniem że: "Gdyby Prezes szedł naprawdę na kreacje nowego lidera - bez problemu by go wykreował". Tyle tylko że moim zdaniem chodzi nie tyle o "kreowanie lidera" co o "wychowanie lidera". Sądzę że podany przez Ciebie przykład Marcinkiewicza jest wręcz książkowy aby zademonstrować różnicę pomiędzy: "liderem kreownym" a liderem. W momencie gdy odwoływano Marcinkiewicza z funkcji premiera wydawało mi się że JK popełnia błąd. Teraz dziękuję opatrzności (i JK) że uchroniła moją partię przed takim "liderem". Podejrzewam że gdyby zdarzyło się wtedy tak że KM "przejął" by jakimś cudem PiS to w chwili obecnej po prawej stronie mielibyśmy nie jedną partię z 30% poparciem ale PO-prawicę z poparciem na poziomie obecnego LSD i z pięć partyjek obrzucających się wzajemnie błotem i walczących o miejsce na kanapie w "konwencie św. Katarzyny" (mam nadzieję że pamiętasz jeszcze taką instytucję). Funkcja lidera partii antysystemowej wymaga znacznie więcej niż tylko umiejetność samokreacji. I znalezienie takiej osoby jest naprawdę trudne.
5. Nie odniosłeś się do mojej prośby o podanie kandydata mogącego Twoim zdaniem zastąpić JK w fotelu prezesa PiS. Był bym bardzo wdzięczny za podanie Twojego typu.

gosc2332 14.10.2011 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez murray (Post 1176551)
:shock:

Brawo! Brawo!

Napisałeś post bez odwoływania się do niezalezna.pl!

Mój błąd, zapomniałem dodać że wyczytałem to na niezalezna.pl :D

wislak68 14.10.2011 12:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 1176470)
Cóż pozostaniemy więc przy swoich zdaniach. Urban być może nie łapie się na szlify oficerskie (choć mam wrażenie, że przesadnie go niedoceniasz), ale już taki jak płk. SB Hipolit Starszak chyba by się załapał, co??:> http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,1...l?ticaid=1d31e

Tak tylko ich elektorat powinien już powoli wymierać (ze starości choćby), a tutaj rodzą się im nowe perspektywy pozyskiwania młodych łatwo sterowalnych lemingów dla swoich choćby antyklerykalnych pomysłów.

Powtarzam się, ale... smutne jest to, że elektorat skłonny poddawać się sugestiom tegoż środowiska służb specjalnych PRLu miał już powoli odchodzić do lamusa, że się tak niedelikatnie wyrażę. A niestety te wybory pokazały, że znaczna część "młodych, wykształconych, z wielkich miast" jest podatna na wpływy tegoż właśnie środowiska. Powtarzam to nie są stare pierdziochy z legitymacjami pzpr-u, to smarkacze o czasach PRLu nie mający zielonego pojęcia. Optymistą jesteś sądząc, że z czasem zmienią swoje preferencje wyborcze, jak na razie "zioło" i antyklerykalizm to ich priorytety.

Tutaj trochę przesadzasz tych emerytów milicyjnych czy wojskowych naprawdę nie było tak wielu, żeby uznawać ich za jakiś szczególnie potężny ilościowo elektorat przy urnie. Ich znaczenie przejawia się we wpływach na TV, media, ośrodki badania opinii społecznej itp. Ogólnie rzecz biorąc na kształtowanie opinii publicznej. W latach 1990-2005 wpływy posiadali ogromne choćby z racji na "sprywatyzowane" archiwa (palenie to bajeczka dla naiwnych - palono ewentualnie teczki spraw operacyjnych, które mogły postawić sbeków czy funkc. wsw w stan oskarżenia, ale nie teczki współpracowników), wydawałoby się, że już tyle czasu minęło, że ich możliwości obecnie są żadne, a jednak...

To proste. Jeżeli to Ty masz rację, Palikot i jego banda nie będą mieli żadnego wpływu na władzę, więc ich chore pomysły wylądują tam gdzie ich miejsce czyli w śmietniku. Zarówno Schetyna, jak i Palikot to leszcze dla Tuska, więc tak jednego jak i drugiego szybko spacyfikuje.
Jednak w moim przekonaniu Palikot od początku do końca to wynalazek i pomysł Tuska taki jego "żołnierzyk". Najpierw do szczekania na braci Kaczyńskich, a w szczególności na Prezydenta, a później pomysł na odebranie elektoratu LSD i przy okazji pogróżka wobec KK, a tutaj w zależności od sytuacji Palikota i jego elektorat można wykorzystać.

1. Prawdopodobnie pozostaniemy w tym punkcie z rozbieżnymi stanowiskami. Ale przynajmniej wymieniliśmy poglądy :-D .
2. Powtórzę jeszcze raz to co pisałem poprzednio: moim zdaniem ten elektorat nigdy nie wymrze (jeśli mamy na mysli gasipsów). Zawsze będzie dopływ "świeżego towaru" tak jak i odpływ tych rozczarowanych. Tyle tylko że uważam iż procent gasipsów będzie zawsze mniej więcej na stałym poziomie. Co nie oznacza że będą głosować stale na jedną partię.
A elektorat postkomunistyczny wymrze. Ale tak jak pisałem już wcześniej: moim zdaniem oni (byli wojskowi, nomenklatura, milicja, pracownicy aparatu itp, itd) gasipsami gardzą. To inna grupa elektoratu.
3. Zgadzam się jeśli chodzi o wpływy lobby postkomunistycznego wynikające z "aktywów historycznych". To czy grupa około 600 tys (bo na tyle oceniam byłych: wojskowych, milicjantów, nomenklaturę, aparat itp. wraz z rodzinami ) zdyscyplinowanych wyborców to dużo czy mało pozostawiam Twojej ocenie.
4. Jeśli wydaje Ci się że to iż Palikot jest obecnie w opozycji do Tuska zablokuje ich wpływ na władzę to jesteś dużym optymistą. Chłopaki jeszcze pewnie z tuzin razy zmienią sojusze, będą się licytować o poparcie konkretnych ustaw, podbierać sobie posłów itp, itd. Gasipsy w Sejmie są i chcąc nie chcąc swoje pietno tam odcisną.

Zbychu 14.10.2011 13:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 1176208)
Zabrzmi to Sędzio jak górnolotny frazes - ale Prezes powinien ze wszelkich możliwych mu środków i sił robić wszystko aby do krachu nie dopuścić a nie tylko się go spodziewać.

Jako obywatel RP, syn tej ziemi, jako poseł RP i lider jednej z dwóch największych partii politycznych winien on zrobić wszystko co w jego mocy. I nie chodzi mi tutaj o nawet o rzeczy na które nie ma wpływu. Nie chodzi mi tutaj nawet o jakieś projekty ustaw. Chodzi mi przynajmniej o KONSTRUKTYWNĄ krytykę działań, bądź niedziałań rządu. Chodzi mi o wskazywanie KONSTRUKTYWNYCH rozwiązań - tak aby faktycznie debata była debatą merytoryczną a nie zwyczajnym pieprzeniem głupot. Prezes nie różni się w pieprzeniu głupot ani o jotę z zestawem postkomuny.

To po pierwsze.

Po drugie jest co najmniej zastanawiająca to ślepe zaufanie do Prezesa. Jeszcze 5 lat temu Sędzio pewnie jedynym politykiem, którem ufałeś był JKM - to powinno Cię chyba nauczyć dystansu do własnych uczuć?

Co do zaufania do Prezesa i jego jedynej przywódczej roli i nieodzowności w PIS - proponuję prześledzenie geografi politycznej Polski na przestrzeni lat 1990-2011. Okaże się, że niezależnie od partii, od przywódcy, od rozwoju sytuacji - mapa polityczna nie zmienia się. Odcienie kolorków zawsze skupiają się na tych samych obszarach terytorialnych.

Co to oznacza wg mnie?

Otóż oznacza to, że ludzie mają swoje poglądy, dlatego że zostali tak wychowani, bo tak uważają itd itp a poglądy te kształtują się w rodzinach polskich od początków XX wieku i nowoczesnego systemu partyjnego na ziemiach polskich.

I ludzie głosują na to ugrupowanie, które przedstawia poglądy zbieżne do wyborcy. Prezes wcale nie ukształtował poglądów swoich wyborców- choć wykształciuchy są o tym przekonani. Preses po prostu wstrzelił się w target.

Gdyby Prezesowi faktycznie zależało przede wszystkim na kraju, to już dawno przygotowywałby partię na przejecie władzy a sam co najwyżej mógłby pozostać jej mentorem. Jednak to zadanie przerasta ambicje prezesa. Wtłoczył on ludziom - on i jego pżałowania godni przydupsy typu Kuchciński czy Dera, że Prezes = PIS = jedyny obrońca konserwatywnego i patriotycznego myślenia o Polsce.

Nie dajcie się zwieść ludzie na takie tanie chwyty. Nie ma ludzi nie zastąpionych - precież o tym wiesz.

sambo - rzadko co na tym forum się zgadzaliśmy w poglądach(raczej przeważały antagonizmy) ale w tym co napisałeś o Kaczyńskim moge Tobie tylko przyklasnąć bo mam podobne odczucia.

Z dzisiejszej Rzeczpospolitej;

Cytat:

...Główny ideolog partyjny profesor Zdzisław Krasnodębski ocenił: "Patrząc na media, można się zdziwić, że ktokolwiek w ogóle głosuje na PiS. Ci wszyscy ludzie, tzw. elity, a więc ludzie, którzy cieszą się w swoich dziedzinach popularnością, od reżyserów poprzez artystów, dziennikarzy, popierają PO. (...) W zasadzie obrzydzanie partii opozycyjnej jest głównym zajęciem mediów". Redaktor Bronisław Wildstein oznajmił: "Partia Donalda Tuska zwyciężyła dzięki wsparciu zjednoczonego frontu mediów prorządowych", a redaktor Piotr Zaremba zmartwił się, że "do tej porażki mocno się przyczynił brak równowagi społecznej – ta uwaga dotyczy zjednoczonego frontu mediów, ale przecież nie tylko".

Jest to oczywiście całkowicie sprzeczne z faktami i ze zdrowym rozsądkiem. W żadnej kampanii media nie były jeszcze tak podzielone, a po stronie PiS stały między innymi mocno: największy nakładowo polski dziennik (przypomnę, że główny publicysta "Faktu" Łukasz Warzecha został namaszczony przez prezesa Kaczyńskiego na obiektywnego, czyli akceptowanego przez PiS), największy nakładowo tygodnik opinii ("Uważam Rze"), firmy medialne "Gazety Polskiej" (z nowym dziennikiem) i ojca Rydzyka, a i niniejsza gazeta, choć pluralistyczna na stronach opinii, piórem własnych publicystów bynajmniej nie wspierała Platformy.

Nie będę już wspominał mediów internetowych, w tym "najsilniejszego portalu po stronie prawdy", jak sam się określa propisowski portal Wpolityce.pl, który w swej autoprezentacji wskazuje na swą "oglądalność i opiniotwórczość". W tej sytuacji pisać o "zjednoczonym froncie mediów" jest oczywistą nieprawdą, nie mówiąc już o tym, że dezawuuje i obraża wszystkie wymienione tytuły, nie przyznając im statusu mediów, które w ogóle się liczą, ani żadnego wpływu na wyborców mimo "oglądalności i opiniotwórczości", którą jednocześnie się chełpią.

Ale fakt, że jedyne, na co może teraz zdobyć się PiS i jego otoczka publicystyczno-propagandowa, to narzekanie na wrogie media i pomijanie mediów propisowskich, pokazuje, jak bardzo jałowa stała się ta formacja i jak bardzo nieistotna w polskim życiu politycznym. Teraz będzie powoli się zwijała – to nie będzie ładny proces, bo obejmie przede wszystkim trudne odsuwanie Jarosława Kaczyńskiego od przywództwa, ale nie ma żadnych powodów, by inne partie w jakiejkolwiek formie tym się zajmowały lub przejmowały...
To tylko fragment,polecam całość artykułu.Nie wklejam go aby się pastwić nad PiSem,po prostu uważam że potrzebna jest gruntowna przebudowa tej partii,która od pewnego czasu stała się niemal sektą polityczną,a szkoda bo im słabsza opozycja tym słabszy rząd.

http://www.rp.pl/artykul/9157,732489...gemon.html?p=1

Marszałek 14.10.2011 13:39

Panowie przerywnik na otrzeźwienie:)bawta się

Co najmniej o 11,29 proc. mają wzrosnąć w przyszłym roku stawki podatku od środków transportowych, m.in. samochodów ciężarowych oraz autobusów - wynika z projektu obwieszenia ministra finansów, zamieszczonego na stronie internetowej resortu.

Co roku minister finansów ogłasza w "Monitorze Polskim" stawki podatku od środków transportowych na rok następny.

Stawki są przeliczane w takim stopniu, jak zmienił się przez ostatni rok kurs euro. Minister bierze pod uwagę kurs tej waluty z pierwszego dnia roboczego października. Kurs euro ogłoszony na pierwszy dzień roboczy października 2011 r. (tj. na 3 października 2011 r.) wyniósł 4,3815 zł. To oznacza, że wzrósł o 11,29 proc. w stosunku do kursu euro ogłoszonego na pierwszy dzień roboczy października 2010 r. O tyle samo wzrosną więc minimalne stawki podatku od środków transportowych na 2012 r.

by PAP.

flamengista 14.10.2011 18:11

Panowie Jaroo1 i Gosc2332: przestańcie zaśmiecać ten wątek personalnymi potyczkami. Dyskusja ma być merytoryczna, a nie polegać na obrzucaniu się błotem. Przy okazji złamaliście kilkakrotnie regulamin, co zostało odpowiednio "nagrodzone".

PS. Grunt to być skromnym, ale i szczerym zarazem:

Cytat:

To będzie ostatni otwierany przeze mnie odcinek, ale zrobię to z dużą satysfakcją. Mój potencjał został odpowiednio wykorzystany. Przede mną tak długo wytrzymał na funkcji ministra odpowiedzialnego za transport minister Liberadzki, ale on niewiele budował .
- Grabarczyk o tym, że nie chce być dalej ministrem.

Odpowiednio wykorzystany potencjał = długie utrzymywanie się przy korycie, pardon - na stanowisku:-D

flamengista 14.10.2011 21:12

Ok, Panowie się doigrali:-D Zgodnie z prośbą - bany za rozmywanie tematu. W przypadku obu Panów jest to recydywa - 14.10 było to samo. Więc będzie tydzień odpoczynku.

Kocur 15.10.2011 08:41

Cytat:

Roman Kotliński miał zostać pozyskany jako TW „Janusz”. Podpisał zobowiązanie. Nie przyznał się do tego w oświadczeniu lustracyjnym


Roman Kotliński, lider listy Ruchu Palikota w Łodzi, który zdobył właśnie mandat poselski, nie ujawnił w oświadczeniu lustracyjnym, że w 1989 r. podpisał zobowiązanie dla Służby Bezpieczeństwa. Z SB spotykał się jako młody kleryk Wyższego Seminarium Duchownego (WSD) we Włocławku. Został zarejestrowany jako tajny współpracownik o pseudonimie Janusz.




Pion lustracyjny IPN nie sprawdzał jeszcze jego oświadczenia. – Procedurę weryfikacji będziemy mogli rozpocząć, gdy dostaniemy z Państwowej Komisji Wyborczej oświadczenia kandydatów – mówi szef pionu prokurator Jacek Wygoda.


Gdyby sąd uznał Kotlińskiego za kłamcę lustracyjnego, grozi mu utrata mandatu oraz biernego prawa wyborczego i zakaz pełnienia funkcji publicznych od trzech do dziesięciu lat.


Kotliński zaprzecza, jakoby współpracował z SB. – Miałem tylko jedno spotkanie z funkcjonariuszem SB. Rzeczywiście coś podpisałem, prosił mnie o to funkcjonariusz, mówiąc, że w innym wypadku nie dostanie zwrotu kosztów delegacji. To było moje pierwsze i ostatnie spotkanie. Jeśli dokumenty mówią coś innego, to znaczy, że zostały sfałszowane – mówi „Rz".
Kolejna ubecka gęba - biedactwo tylko raz się spotkał i też pewnie nie wiedział co podpisuje - tak samo jak piłkarze parchów też nie wiedzieli że sprzedają się Zagłębiu - myśleli że to zrzutka na piwo ...

LuKaS TSW 15.10.2011 11:21

http://wadowice24.pl/polityka/kraj-i...askini-platona wydaje mi się że dość ciekawie przedstawione przez profesora Legutko.

CMSNero 15.10.2011 11:57

Roman Kotliński, lider listy Ruchu Palikota w Łodzi i wydawca antyklerykalnego czasopisma "Fakty i Mity", który zdobył właśnie mandat poselski, nie ujawnił w oświadczeniu lustracyjnym, że w 1989 r. podpisał zobowiązanie dla Służby Bezpieczeństwa. Z SB spotykał się jako młody kleryk Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku. Został zarejestrowany jako tajny współpracownik o pseudonimie Janusz - pisze dziennik.


------------------------------
Ruch Palikota miał na swoich listach największą po SLD liczbę kandydatów na parlamentarzystów, którzy w oświadczeniach lustracyjnych przyznali się do związków z SB. Kotliński w swoim oświadczeniu twierdzi, że ze służbami nie współpracował. Pion lustracyjny IPN nie sprawdził jeszcze jego deklaracji. Gdyby sąd uznał Kotlińskiego za kłamcę lustracyjnego, grozi mu utrata mandatu poselskiego, biernego prawa wyborczego i zakaz pełnienia funkcji publicznych od trzech do dziesięciu lat.


zaraz sie okaże ze jednak PR nie bedzie mialo 40 poslow a z 15...(

Watts 15.10.2011 12:07

A jaka to różnica? Jak udowodnią im kłamstwo lustracyjne to przecież wymienią mandaty na pedałow i transów, więc tak czy owak będziecie płakać. :foch:

Pozdrawiam ciepło z latyfundiów TW "Dąbrowskiego" :foch:

--

Nie napisałem tego, orzełku ; ) Jeśli to prawda to powinien wylecieć, ale i tak lamenty konserwy pod niebiosa będą, kogokolwiek by nie rzucono ma jego miejsce.

orzeu 15.10.2011 12:18

Czyli co? Jak ktos podaje klamliwe oswiadczenia to nie warto tego napietnowac bo na jego miejsce przyjdzie nastepny taki sam? Fajne podejscie.

flamengista 15.10.2011 12:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1176884)
Kolejna ubecka gęba - biedactwo tylko raz się spotkał i też pewnie nie wiedział co podpisuje - tak samo jak piłkarze parchów też nie wiedzieli że sprzedają się Zagłębiu - myśleli że to zrzutka na piwo ...

Nie, wśród ubeckich gęb to gęba wyjątkowa. Wyjątkowo nieprzyjemny typ:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Kotli%C5%84ski

Były ksiądz, który został radykalnym antyklerykałem. A czasopismo Fakty i Mity jest wyjątkowo obrzydliwym periodykiem.

To właśnie informacja o tym, że ten facet startuje z ich list odebrała mi resztki sympatii dla Palikota.

Zbychu 16.10.2011 08:35

Tak się zastanawiałem nad niedawnym pomysłem Palikota odnośnie stworzenia rządu fachowców.Nieistotne jakich kandydatów chciał Palikot,ale sam zamysł wydaje się rozsądny.

Kilka ważniejszych resortów.Oczywiście to tylko moje propozycje,tak na szybko pomyślane:)

Finanse - Krzysztof Rybiński,ekonomista,,były wiceprezes NBP,udowodnił że nie da się podporządkować politykom rządzącym.Głośno było o nim w trakcie dyskusje o OFE gdy poparł Balcerowicza.
Tak na marginesie.Polecam jego teksty ekonomiczne w piątkowej,,Rz" pisane prostym,jasnym językiem dla zwyczajnych ludzi zrozumiałe bez wykształcenia w tej dziedzinie.

MON - Waldemar Skrzypczak - generał broni,obecnie doradca szefa Ministerstwa Obrony Narodowej.

Pracy i polityki społecznej - Ryszard Bugaj.Lewicowiec,były doradca społeczny prezydenta Lecha Kaczyńskiego.Równoważyłby nieco liberalizm gospodarczy Rybińskiego:)

Infrasktruktura - Adrian Furgalski.Postać mniej znana więc nieco charkterystyki:
Od 2004 zajmuje się analizą funkcjonowania rynku kolejowego, drogowego i lotniczego pracując jako dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR. Jest autorem licznych publikacji prasowych oraz stałym komentatorem telewizyjnym spraw z zakresu transportu.

Sprawiedliwości - Zbigniew Ćwiąkalski.Był troche ministrem,ale musiał się podać do dymisji żeby wizerunek PO nie ucierpiał po samobójstwie więźnia.Jak dla mnie ofiara polityczna Tuska:)

Zdrowia - Bartosz Arłukowicz.Myśle że warto dać mu szanse na poważniejszym stanowisku choć jeszcze młody.

MSZ - Radosław Sikorski.Pomijając jego koniunkturalizm polityczny,jest jedym z lepiej ocenianych ministrów PO,ma doświadczenie,także w MON,kontakty zagraniczne.

Arapaho 16.10.2011 13:16

Palikot sugeruje rząd fachowców, rząd się na niego nie zgadza w samym domyśle idea ta mówi że w przeszłości nie było , a obecnie nie ma w nim fachowców i aż mnie dziwi że taka retoryka nie została przez kompletnie nikogo zakwestionowana.
To ja się pytam kto niby powinien być ministrem w rządzie, kto ma dobre ustawy tworzyć jak nie fachowiec w danej dziedzinie?. Jeżeli premier na ministra nie wybiera najlepszego z możliwych specjalisty w danej branży to znaczy że jest bezwzględnym oszustem , człowiekiem działającym na szkodę swojego kraju. Powiem szczerze że poziom ogłupienia wśród polityków, mediów i wyborców zaczyna przerastać wszelkie możliwe granice

Arapaho 16.10.2011 13:39

To podyskutujmy w ramach zabawy:


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zbychu (Post 1177333)
Tak się zastanawiałem nad niedawnym pomysłem Palikota odnośnie stworzenia rządu fachowców.Nieistotne jakich kandydatów chciał Palikot,ale sam zamysł wydaje się rozsądny.

Kilka ważniejszych resortów.Oczywiście to tylko moje propozycje,tak na szybko pomyślane:)

Finanse - Krzysztof Rybiński,ekonomista,,były wiceprezes NBP,udowodnił że nie da się podporządkować politykom rządzącym.Głośno było o nim w trakcie dyskusje o OFE gdy poparł Balcerowicza.
Tak na marginesie.Polecam jego teksty ekonomiczne w piątkowej,,Rz" pisane prostym,jasnym językiem dla zwyczajnych ludzi zrozumiałe bez wykształcenia w tej dziedzinie.


MON - Waldemar Skrzypczak - generał broni,obecnie doradca szefa Ministerstwa Obrony Narodowej.




Pracy i polityki społecznej - Ryszard Bugaj.Lewicowiec,były doradca społeczny prezydenta Lecha Kaczyńskiego.Równoważyłby nieco liberalizm gospodarczy Rybińskiego:)


Infrasktruktura - Adrian Furgalski.Postać mniej znana więc nieco charkterystyki:
Od 2004 zajmuje się analizą funkcjonowania rynku kolejowego, drogowego i lotniczego pracując jako dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR. Jest autorem licznych publikacji prasowych oraz stałym komentatorem telewizyjnym spraw z zakresu transportu.

Mogliby się spróbować w rządzie. Choć na politykę społeczną wolałbym profesor Józefinę Hrynkiewicz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zbychu (Post 1177333)
Sprawiedliwości - Zbigniew Ćwiąkalski.Był troche ministrem,ale musiał się podać do dymisji żeby wizerunek PO nie ucierpiał po samobójstwie więźnia.Jak dla mnie ofiara polityczna Tuska:)

Gość który się kompletnie nie sprawdził. Nie zrobił nic i bronił niczym Zawisza dostępu do kliki adwokackiej.
Zdecydowanie wolałbym Ziobrę który mimo złej prasy jaką ma ostatnio zaczął robić porządki w tym bałaganie zwanym sądownictwem i chciałbym mu dać szanse pełnej kadencji. Oczywiście to nie prof. ale akurat w tej dziedzinie żaden profesor nie zrobi rewolucji bo bedzie bronił swojej kiesy. Najlepszym ministrem sprawiedliwości w ostatnich 20 (70)latach był Lech Kaczyński no ale...


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zbychu (Post 1177333)
Zdrowia - Bartosz Arłukowicz.Myśle że warto dać mu szanse na poważniejszym stanowisku choć jeszcze młody.

No bez jaj. Nie mam tu swojego kandydata ale napewno nie gość który w zamian za specjalnie dla niego tworzone ministerstwo zmienia partię

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zbychu (Post 1177333)
MSZ - Radosław Sikorski.Pomijając jego koniunkturalizm polityczny,jest jedym z lepiej ocenianych ministrów PO,ma doświadczenie,także w MON,kontakty zagraniczne.

Zobacz jak się zachowywał w Białymstoku .Jak taki człowiek może być dyplomatą i kierować MSZ to strach.
Zdecydowanie Paweł Kowal.Spokojny,merytoryczny,erudyta.Ew.Piotr Naimski czy Paweł Szałamacha jako wiceministrowie?

Moi dodatkowi kandydaci

minister Gospodarki- Przemysław Wipler
minister Skarbu-Grzegorz Bierecki- prezes SKOK v-ce prezydent Światowej Unii Kas Kredytowych


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:44.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl