Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

Gwiaździsty 29.12.2015 09:45

A tak na poważnie, to myślicie , że na meczach np. w Bundeslidze nie bluzgają ? Bluzgają całkiem głośno i jakoś to nie odstrasza do przychodzenia na mecze.

KOMINEK 29.12.2015 10:34

napiszę to co pisze od zawsze na naszym stadionie musi być miejsce
dla ludzi z C,
dla tych co kiedyś na X chodzili
dla tzw. pikników
dla tych co na vipach siedzą ,
dla pani Frani co z torebką pod pachą z mężem przychodzi,
dla studentów,
dla żelusiów,
dla lansujących się lasek ,
dla tych z rodzinnego,
dla tych co na Legię przychodzą
dla tych co przyszli pierwszy raz bo nudzili się w domu
itd. itd.
Jak tego nie zrozumiemy to nic nie będzie bez frekwencji nie ma kasy bez dopingu nie ma atmosfery
Bluzgi są normalne. Moje dzieci pierwszy raz na Wiśle były w wieku 3 i 1,5 roku i przeżyły. Natomiast jeśli przeważa doping anty a nie za Wisła to jest przesada. Dla mnie tegoroczne derby były przykładem wyważenia co za Wisła a co tzw bluzgi

maTS 29.12.2015 12:08

Ja nie jestem z Krakowa, nawet nie z Małopolski... wielokrotnie słyszałem od rodziny : gdzie Ty jedziesz, przecież oni Cię tam zabiją, dostaniesz, po co jedziesz,w Krakowie z siekierami latają i wiele innych gadek.
Ludzie którzy nie chodzą, nie wiedzą jak jest na meczach , tylko słuchają w tv albo w warzywniaku od pani Bożenki że się bili,chuligani,itp... ,Toteż też nie chodzą na mecze !!!!

1q2 29.12.2015 14:51

Jest jedyny sposób na poprawienie frekwencji - dobra gra i wygrane.Koniec kropka.Do tego dochodzi jeszcze 'krakowski klimat' który część odstrasza i nie chodzi mi tu o smog;).
Przy chujowej grze 'sypały' się takie potęgi kibicowskie jak Legia czy Amica.
Sorry, taki mamy klimat - nie jesteśmy Niemcami czy Angolami gdzie ludzie mają nawyk chodzenia niezależnie od wyniku czy nawet klasy rozgrywkowej.

Tak więc jesteśmy w kropce, dobrej gry nie będzie bo mamy wąską kadrę, można liczyć jedynie na przebłyski, realnych wzmocnień nie będzie bo nie mamy pieniędzy, to i frekwencja będzie jaka będzie.

Pocieszające jest to że i tak jest wyższa od sąsiadki gdzie my notujemy najgorsze wyniki(od kilku lat) tzw ery Cupiała, sąsiadka najlepsze od kilkudziesięciu lat a i tak więcej ludzi chodzi na nasze mecze.
Pokazuje to też jak sztuczny jest podział terytorialny Krakowa.Na większości przerzuconych osiedli i tak więcej ludzi kibicuje Wiśle niż sąsiadce, tyle że nie za bardzo mogą się oficjalnie wychylać.

Barti 29.12.2015 17:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez maTS (Post 1424837)
Ja nie jestem z Krakowa, nawet nie z Małopolski... wielokrotnie słyszałem od rodziny : gdzie Ty jedziesz, przecież oni Cię tam zabiją, dostaniesz, po co jedziesz,w Krakowie z siekierami latają i wiele innych gadek.
Ludzie którzy nie chodzą, nie wiedzą jak jest na meczach , tylko słuchają w tv albo w warzywniaku od pani Bożenki że się bili,chuligani,itp... ,Toteż też nie chodzą na mecze !!!!

No i Ci ludzie mają niestety rację. Po tym mieście nie przejedziesz jak człowiek z dworca z dziewczyną w barwach bo w najlepszym przypadku je stracisz a w trochę gorszym przekonasz się na własnej skórze czy chodzą z siekierami czy nie...Sorry taki mamy tutaj klimat. To też właśnie odpycha ludzi od klubu i naraża go na finansową zapaść co można odczuć właśnie w dobie kryzysu.

ABGwislakABG 29.12.2015 17:10

I w kolo Macieju.

Za ery Bednarza nie bylo zlych bandytow/terrorystow. Jaka byla frekwencja? Razem z voucherami za free w ilosciach wybitnie hurtowych?

Zejdzcie na ziemie. Tam, gdzie najwyzsze frekwencje tam najwieksza ilosc bluzgow i najwieksze prawdopodobienstwo wpierrdolu. Taki paradoks.

Framacie, ja rowniez jestem zdruzgotany postawa tych nasterydowanych rezusow na E, ktorzy na derbach co rusz zarzucali "jazda z kurvami". Przez Was wyszedlem z tego meczu brudny jak i reszta piknikow na G.

regan 29.12.2015 17:26

Zrozumcie ludzie, że nam potrzeba kibiców a nie przedszkole! Na Wisłę mają chodzić kibice, którzy mimo przeciwności losu będą stali w ramię w ramię z bratem po szalu!

Społeczeństwo nam ci.pieje, to się odbija również na strukturze kibicowskiej!

Należy dbać o zasady i wartości kibicowskie cały czas je wpajać wszystkim a nie iść z tzw. postępem, bo nie będzie żadnej frekwencji! Trzeba budować takie wartości jak lojalność, solidarność, wierność, wymagać zaangażowania, honoru, i godności a nie promować model kibica bez wartości, anarchistycznego, roszczeniowego przedszkolaka, który będzie traktował mecz jak rozrywkę każdą inną. Odpuściliśmy to, dlatego teraz mamy takie problemy, zresztą nie tylko my. To efekt tego, że daliśmy się omamić postępowym demagogom.

Jedyne co nas jeszcze łączy to szale i hymn śpiewany pod koniec meczu. To jest przykre.

picasso 29.12.2015 17:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1424894)
Zrozumcie ludzie, że nam potrzeba kibiców a nie przedszkole! Na Wisłę mają chodzić kibice, którzy mimo przeciwności losu będą stali w ramię w ramię z bratem po szalu!

Społeczeństwo nam ci.pieje, to się odbija również na strukturze kibicowskiej!

Należy dbać o zasady i wartości kibicowskie cały czas je wpajać wszystkim a nie iść z tzw. postępem, bo nie będzie żadnej frekwencji! Trzeba budować takie wartości jak lojalność, solidarność, wierność, wymagać zaangażowania, honoru, i godności a nie promować model kibica bez wartości, anarchistycznego, roszczeniowego przedszkolaka, który będzie traktował mecz jak rozrywkę każdą inną. Odpuściliśmy to, dlatego teraz mamy takie problemy, zresztą nie tylko my. To efekt tego, że daliśmy się omamić postępowym demagogiom.

Jedyne co nas łączy to szale i hymn śpiewany pod koniec meczu. To jest przykre.

piekne idee...tych idacych ramie w ramie,najwierniejsi itd byli szczególnei liczni na ostatnim mieczu ligowym.
bylo ich moze nawet ze 2,5 tyś.a nam potrzeba zapełnic cały stadion a nie pół sektora.poza tym by kibice byli tacy jak ty chcesz to trzeba zacząc ich przyzwyczajać do Wisły juz od przedszkola

ABGwislakABG 29.12.2015 17:49

http://www.polskapilka.net/aktualnos...roci-do-wisly/

Pijemy!

Rustin 29.12.2015 18:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1424896)

Ale to już było na Onecie niedawno, kolejna reklama nowego portalu?

Poza tym, to w klubie wszystko zmienia się w zależności od humoru wodza, więc nie świętujmy dopóki Smudy ktoś nie zatrudni (czyli okolice lipca, gdy kasa z Wisły przestanie płynąć).

Karherop 29.12.2015 22:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1424829)
Bluzgi są normalne. Moje dzieci pierwszy raz na Wiśle były w wieku 3 i 1,5 roku i przeżyły. Natomiast jeśli przeważa doping anty a nie za Wisła to jest przesada. Dla mnie tegoroczne derby były przykładem wyważenia co za Wisła a co tzw bluzgi

Moja dziewczyna jest nauczycielką i za nic jej nie namówię na przyjście ze swoją klasą (kl. 3 podstawówki) po tym jak słyszy multum bluzgów z trybun. I nie. Bluzgi w tej ilości nie sa normalne, szczególnie te intonowane przez gniazdowego.

Doping przez ostatni rok-dwa idzie w złą stronę.

wściekłe pięści węża 29.12.2015 23:17

Każdy, kto pisze, że "na zachodzie" nie ma bluzgów albo nie ma zna języka danego kraju, albo nigdy nie był na meczu.

Był moment kryzysu w naszym dopingu, gdzie ktoś uznał, że trzeba jechać z antydopingiem cały czas, ale to się skończyło i od paru miesięcy jest ok pod tym względem. Najlepszy przykład to właśnie ostatnie derby.

Dariook 30.12.2015 00:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Barti (Post 1424890)
No i Ci ludzie mają niestety rację. Po tym mieście nie przejedziesz jak człowiek z dworca z dziewczyną w barwach bo w najlepszym przypadku je stracisz a w trochę gorszym przekonasz się na własnej skórze czy chodzą z siekierami czy nie...Sorry taki mamy tutaj klimat. To też właśnie odpycha ludzi od klubu i naraża go na finansową zapaść co można odczuć właśnie w dobie kryzysu.

Nie nie maja racji.

Chlopie jak juz musisz koniecznie lansowac sie w barwach przed swoja dziewczyna to nie zakladaj, ze je odrazu stracisz. Nie wiem, tak bardzo Ci do twarzy w trojkolorze, ze nie masz nic lepszego by zarzucici na wypad z dziewczyna?

Zamiast sie mazgaic to proponuje nastepnym razem zabrac kolege jesli juz tak bardzo sobie chcesz smigac po miescie w naszym szalu.

Sorki, ze to napisze ale...Tych ludzi nie odpycha do klubu soczysta przyspiewka czy kilku karkow na trybunach. Tych ludzi paralizuje paniczny strach przed watacha uzbrojonych zydow, zapowiadanych przez Pochanke.

Przeciez to jest zenujace. Ktos odmawia sobie meczu bo jest ....a zniesmaczony !

Wisła Prokocim 30.12.2015 01:52

Jak tak twierdzicie że ludzie nie chodzą przez bluzgi to dlaczego na meczach np. ległą czy derbach przy dobrej naszej grze potrafi być zajebista frekwencja a na takim Podbeskidziu gdzie bluzgów nie ma już nie? Karherop mam szwagierkę nauczycielkę , szwagier jest inżynierem w jednej z krakowskich firm i potrafią iść ze swoją 4,5 roczna córką na mecz.
W naszym kraju jest tak że kto ma przyjść ten przyjdzie, reszta społeczeństwa jest tak zmanipulowana przez media ze nawet jakbyśmy jak ktoś pisał śpiewali ballady na stadionach a z kibicami sąsiadki sobie przybijali piątki co derby to i tak bedą mieli nas za bydło i bandytów. Musimy sie skupić na tym żeby przyciągnąć tych kibiców co chodzili już kiedyś do nas na mecze i z jakiś powodów sobie odpuścili oraz piłkarze muszą poprawić swoją grę.

regan 30.12.2015 02:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 1424895)
piekne idee...tych idacych ramie w ramie,najwierniejsi itd byli szczególnei liczni na ostatnim mieczu ligowym.
bylo ich moze nawet ze 2,5 tyś.a nam potrzeba zapełnic cały stadion a nie pół sektora.poza tym by kibice byli tacy jak ty chcesz to trzeba zacząc ich przyzwyczajać do Wisły juz od przedszkola

Czytasz ze zrozumieniem?

Serio chcesz zapełnić stadion? Likwidując bluzgi? :lol: wtedy każdy kibic będzie kochał Wiśle, kiedy zlikwidujemy bluzgi ?? :lol: dobra dość :)

Jak chcesz przyzwyczajac od przedszkola to wpajaj te idee i masz rację im wcześniej tym lepiej. Ją napisałem, że o tych wartościach zapomnielismy dlatego pół sektora chodzi na mecze ;)

Powtarzam jeszcze raz, jak będziemy bez refleksyjne podchodzić do kibicowania to będzie źle. Kibicowanie Wisle to honor. Tego uczcie dzieci w przedszkolach, wtedy na bluzgi będą gluche! A o bilety będą walczyć!

fst 30.12.2015 03:31

Zaryzykuje stwierdzenie, że takich osób które chcą i starają się wychowywać swoje dzieci czy wpłynąć na ludzi ze swojego otoczenia w kierunku Wisły jest garstka. Kibicowanie czy nawet samo chodzenie na mecze w Polsce zostało sprowadzone do takiego poziomu, że mało kto w ogóle rozważa podjęcie tego ryzyka i wyrwanie się po za "norme". Donald i jego śmieszna kampania zrobiła swoje- chodzenie na mecze czy kibicowaniem jest oznaką barbarzyństwa i prostactwa, a przeciętny Kowalski nie chce być w ten sposób postrzegany, w końcu kibole, stadiony, mecze to serce wszelkich patologii w rozumowaniu większości...

Barti 30.12.2015 06:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1424932)
Nie nie maja racji.

Chlopie jak juz musisz koniecznie lansowac sie w barwach przed swoja dziewczyna to nie zakladaj, ze je odrazu stracisz. Nie wiem, tak bardzo Ci do twarzy w trojkolorze, ze nie masz nic lepszego by zarzucici na wypad z dziewczyna?

Zamiast sie mazgaic to proponuje nastepnym razem zabrac kolege jesli juz tak bardzo sobie chcesz smigac po miescie w naszym szalu.

Sorki, ze to napisze ale...Tych ludzi nie odpycha do klubu soczysta przyspiewka czy kilku karkow na trybunach. Tych ludzi paralizuje paniczny strach przed watacha uzbrojonych zydow, zapowiadanych przez Pochanke.

Przeciez to jest zenujace. Ktos odmawia sobie meczu bo jest ....a zniesmaczony !

Moja dziewczyna od blisko 15 lat jest moją żoną i nigdy nie musiałem się przed nią lansować a zwłaszcza w barwach. Mowa jest o podniesieniu frekwencji. Normalny człowiek który przyjedzie na mecz z innego miasta i przejedzie się w barwach z dworca może liczyć się z utratą zdrowia a w najgorszym wypadku życia. Czy to jest według Ciebie normalne? Tylko nie pisz mi że tak nie jest bo już za długo mieszkam w tym mieście i zbyt wiele widziałem i przeżyłem. Ja z tego na szczęście wyrosłem. I uwierz mi nikt normalny nie poświęci rodziny ani dziecka dla pewnych spraw. Jak ją założysz a może już ją masz to zrozumiesz gdzie są priorytety.

Vinci 30.12.2015 07:37

W wielu wypowiedziach padło stwierdzenie, że utrwalił się u nas stereotyp, jak to jest niebezpiecznie na stadionie itp. Dużo w tym prawdy. Wydaje mi się jednak, że akurat z tym można sobie łatwo poradzić. Sami dla otoczenia możecie być przecież przykładem, że nie jest tak strasznie, jak próbuję się wmawiać. Trzeba czasem jednak od siebie podesłać ludziom niezorientowanym, jakieś sensowne materiały, jak jest w rzeczywistości.

Uważam, że sporo dobrego robią chociażby takie zdjęcia czy ogłoszenia, na których widać, jak przychodzą ludzie całymi rodzinami czy osoby starsze wiekiem. Gdyby strony wiślackie zachowały ciągłość w tego typu polityce informacyjnej, już byłby to malutki kroczek w dobrym kierunku. Nam z żoną przypadł bardzo do gustu obrazek z ostatniego ogłoszenia, dotyczącego zakupu biletów na Pogoń:

http://www.tinypic.pl/ddp8b810fyqd

Oczywiście można się przyczepic, jak było mało ludzi na meczu itp. Ale przecież jedna jaskółka wiosny nie czyni. Im więcej promocji tego typu wizerunku, tym rodzin z dziećmi będzie więcej...

Barti 30.12.2015 07:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Vinci (Post 1424942)
W wielu wypowiedziach padło stwierdzenie, że utrwalił się u nas stereotyp, jak to jest niebezpiecznie na stadionie itp. Dużo w tym prawdy. Wydaje mi się jednak, że akurat z tym można sobie łatwo poradzić. Sami dla otoczenia możecie być przecież przykładem, że nie jest tak strasznie, jak próbuję się wmawiać. Trzeba czasem jednak od siebie podesłać ludziom niezorientowanym, jakieś sensowne materiały, jak jest w rzeczywistości.

Uważam, że sporo dobrego robią chociażby takie zdjęcia czy ogłoszenia, na których widać, jak przychodzą ludzie całymi rodzinami czy osoby starsze wiekiem. Gdyby strony wiślackie zachowały ciągłość w tego typu polityce informacyjnej, już byłby to malutki kroczek w dobrym kierunku. Nam z żoną przypadł bardzo do gustu obrazek z ostatniego ogłoszenia, dotyczącego zakupu biletów na Pogoń:

http://www.tinypic.pl/ddp8b810fyqd

Oczywiście można się przyczepic, jak było mało ludzi na meczu itp. Ale przecież jedna jaskółka wiosny nie czyni. Im więcej promocji tego typu wizerunku, tym rodzin z dziećmi będzie więcej...

Sam stadion i jego okolice są - zaryzykuję stwierdzenie - najbezpieczniejszym miejscem w trakcie meczu w mieście. Jest bezpieczniej niż np. w hipermarkecie gdzie każdy świr może w każdej chwili się zdetonować. Niestety propaganda mediów wykreowała stwierdzenie że na meczach jest niebezpiecznie. Ciężko będzie z tym walczyć. Co innego droga na stadion. Tutaj każdy dba o bezpieczeństwo sam. Dla mnie czasy autobusu 139 i lata 90-te, kiedy to człowieka bawiło odeszły już dawno w niepamięć.

manson777 30.12.2015 08:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Barti (Post 1424944)
Sam stadion i jego okolice są - zaryzykuję stwierdzenie - najbezpieczniejszym miejscem w trakcie meczu w mieście. Jest bezpieczniej niż np. w hipermarkecie gdzie każdy świr może w każdej chwili się zdetonować. Niestety propaganda mediów wykreowała stwierdzenie że na meczach jest niebezpiecznie. Ciężko będzie z tym walczyć. Co innego droga na stadion. Tutaj każdy dba o bezpieczeństwo sam. Dla mnie czasy autobusu 139 i lata 90-te, kiedy to człowieka bawiło odeszły już dawno w niepamięć.

:lol:

nie ryzykuj
to niebezpieczne
dla życia i zdrowia :pala:

Lukasz 30.12.2015 09:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1424894)
Zrozumcie ludzie, że nam potrzeba kibiców a nie przedszkole! Na Wisłę mają chodzić kibice, którzy mimo przeciwności losu będą stali w ramię w ramię z bratem po szalu!

Społeczeństwo nam ci.pieje, to się odbija również na strukturze kibicowskiej!

Należy dbać o zasady i wartości kibicowskie cały czas je wpajać wszystkim a nie iść z tzw. postępem, bo nie będzie żadnej frekwencji! Trzeba budować takie wartości jak lojalność, solidarność, wierność, wymagać zaangażowania, honoru, i godności a nie promować model kibica bez wartości, anarchistycznego, roszczeniowego przedszkolaka, który będzie traktował mecz jak rozrywkę każdą inną. Odpuściliśmy to, dlatego teraz mamy takie problemy, zresztą nie tylko my. To efekt tego, że daliśmy się omamić postępowym demagogom.

Jedyne co nas jeszcze łączy to szale i hymn śpiewany pod koniec meczu. To jest przykre.

Ale to jest jak poszukiwanie złota. Im więcej ziemi przesiejesz, tym więcej kruszcu wydobędziesz.

Im więcej ludzi przyjdzie na stadion, tym 'lepsza' będzie struktura kibicowska. Nie każdy się nadaje na to by być 'kibicem' w Twoim wydaniu. Jeśli uważasz ze kibiców jest mało, wynika z tego że więcej pikników musi się przewinąc przez stadion, lub musza przyprowadzic swoje dzieci. Dla przykładu Warszawa zawsze jest i będzie silna. Bo ich jest kupa i promil z 1.5 miliona mieszkańców miasta który może trafić na stadion i ma takie poglądy jak Ty da 1700 osób które zostaną a w takim Białym Stoku na papierze nie będzie ich więcej niż 300.

Dariook 30.12.2015 09:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Barti (Post 1424940)
Moja dziewczyna od blisko 15 lat jest moją żoną i nigdy nie musiałem się przed nią lansować a zwłaszcza w barwach. Mowa jest o podniesieniu frekwencji. Normalny człowiek który przyjedzie na mecz z innego miasta i przejedzie się w barwach z dworca może liczyć się z utratą zdrowia a w najgorszym wypadku życia. Czy to jest według Ciebie normalne? Tylko nie pisz mi że tak nie jest bo już za długo mieszkam w tym mieście i zbyt wiele widziałem i przeżyłem. Ja z tego na szczęście wyrosłem. I uwierz mi nikt normalny nie poświęci rodziny ani dziecka dla pewnych spraw. Jak ją założysz a może już ją masz to zrozumiesz gdzie są priorytety.


No to szalik w majty i na mecz. Albo daj zonie i niech schowa do torebki.

Prosze nie ....... kocopolow, bo nikt nie bedzie atakowal rodzica z dziecmi idacego na mecz. Ciezko naprawde odniesc sie do takich bzdur i racjonalnie z nimi dyskutowac.

I nie wierze ze duzo przezyles czy duzo widziales. Bo bys nie paplal takich tvn-skich bzdur. Ja wyrastalem na R22 i wiem, ze teraz to jest normalnie, mozna byc kibicem jesli tylko sie nim chce byc.

Dla mnie nienormalne jest to, ze ktos sie moze bac wyjsc z domu, ze odmawia sobie czegos co lubi. Gdzie w dzisieszych czasach mozna zaliczyc w....... nawet za rogiem i za byle co.

!!IRIVER!! 30.12.2015 09:43

Znowu te same rozmowy co roku. Weźcie lepiej poplanujcie zabawy sylwestrowe ;)

Barti 30.12.2015 09:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1424953)
No to szalik w majty i na mecz. Albo daj zonie i niech schowa do torebki.

Prosze nie ....... kocopolow, bo nikt nie bedzie atakowal rodzica z dziecmi idacego na mecz. Ciezko naprawde odniesc sie do takich bzdur i racjonalnie z nimi dyskutowac.

I nie wierze ze duzo przezyles czy duzo widziales. Bo bys nie paplal takich tvn-skich bzdur. Ja wyrastalem na R22 i wiem, ze teraz to jest normalnie, mozna byc kibicem jesli tylko sie nim chce byc.

Dla mnie nienormalne jest to, ze ktos sie moze bac wyjsc z domu, ze odmawia sobie czegos co lubi. Gdzie w dzisieszych czasach mozna zaliczyc w....... nawet za rogiem i za byle co.

Wnosząc po Twoim awatarze to nie sądzę żebym więcej widział. Pewnie jesteś mega kozakiem dlatego w dyskusji z Tobą na te tematy nie mam szans, bo sprowadzisz mnie do swojego poziomu i pokonasz doświadczeniem. A teraz podam Ci przykład.. Wyobraź sobie że masz dzieciaka 5 letniego i mieszkasz na jakimś powiedzmy Dąbiu. Chcesz iść z nim normalnie na mecz i ubierasz się z nim w szalik żeby po prostu poczuł że idzie na mecz, nie dla lansu... Zrobisz tak czy nie? To jest patologia z którą się nie wygra. Ludzie którzy jeżdżą na mecz już przyzwyczaili się do tej patologii i uznali że tak jest normalnie. Nowym potencjalnym ciężko to zrozumieć. To ich też odstraszy. W miastach bez derbów też mają problemy z frekwencją dlatego penie nie jest to problem główny jako taki. Dla mnie jest to jedna z wielu cegiełek przyczyniająca się do spadku frekwencji. Nie wiem jak jest na zachodzie np. w Niemczech gdzie jeździ kilkadziesiąt tys. ludzi na mecze. Czy też tam można dostać wp... za barwy poruszając się w obrębie jednego miasta czy nie dlatego nie porównuję. Na tym kończę ten temat. Bez odbioru.

Fugiel 30.12.2015 09:57

Andrzej Bahr nie bedzie juz odpowiadal za przygotowania wislakow

http://www.wislaportal.pl/30165,Andr..._wislakow.html

Dariook 30.12.2015 10:36

@Barti

Przestan juz sypac tymi mrozacymi krew w zylach przykladami.

FraMat 30.12.2015 10:55

Ja nie pisałem, że w ogóle bluzgi to straszna rzecz, która jest całkowicie nie na miejscu na stadionie.
Bo, owszem bywają sytuacje, gdy bluzgi same cisną się na usta. Ot, sędzia nie zauważył, że legionista wygarnął piłkę z metrowego autu bramkowego, podał do drugiego legionisty i straciliśmy gola. Wtedy bluzgi na sędziego są czymś naturalnym. Może nie kulturalnym :neutral: ale naturalnym.
Natomiast kiedy gniazdowy czy jakieś rezusy intonują "jebać...", "k..y pokonamy", "LTSK" i przez ponad połowę czasu zamiast słyszeć okrzyki i śpiewy "Wisła" słyszę tylko k....y, jeby, ch..e. inne to zaczyna to być po prostu nienormalne.
I tego się czepiam.
Niska frekwencja wynika z dwóch podstawowych czynników:
- mamy kiepskie wyniki i niemedialnych piłkarzy. Nikt poza fanatykami (2,5-5 tys) nie przyjdzie oglądać popisów nieudaczników, którzy jeszcze dostaną oklep
- miejsca na stadionie i atmosfera zdominowana jest przez jedną grupkę prowadzącą doping bez żadnego pojęcia w sposób, który zniechęca innych ludzi

Co do nieznajomości języków i niechodzenia na mecze. Sześć miesięcy w roku jestem za granicą. Głównie we Francji i Włoszech. Znając języki. Od czasu do czasu bywam tam też na meczach bo ciężko sobie wyobrazić, ze jesteś kilka tygodni w Turynie i nie pójdziesz na Juve czy Torino. Przed meczem z Romą (oficjalnie kosa Juve), przed wejściem na stadion rozmawiałem i z kibicami Juve i kibicami Romy. Śmiali się i wytłumaczyli mi, że kosa jest i owszem, ale tylko pomiędzy grupką ultrasów Juve i grupką ultrasów Romy. Reszta, owszem nie kochają się nawzajem, ale stać ich, żeby przed meczem napić się razem piwa. W czasie meczu każdy dopinguje swojemu, ale dopinguje, a nie rzuca bluzgami. Ultrasi nawzajem kroją sobie barwy, ale wszyscy wiedzą kto jest ultrasem a kto kibicem z szalikiem. Owszem, zdarzają się przegięcia, ale właśnie - zdarzają się. Podobnie miałem we Francji, gdzie chodziłem na mecze Bordeaux i Lens.

PiVoSH92 30.12.2015 10:58

FraMat, my chyba na inne mecze chodzimy. Serio, jeżeli antydoping zajmuje u nas 10% czasu to znaczy, że to albo Derby albo mecz z Lką. Tak to tylko przedmeczowe cracovia k, względnie podczas SFG jakieś strzelcie kurvą gola i tyle.

Wisła Prokocim 30.12.2015 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Barti (Post 1424957)
Wnosząc po Twoim awatarze to nie sądzę żebym więcej widział. Pewnie jesteś mega kozakiem dlatego w dyskusji z Tobą na te tematy nie mam szans, bo sprowadzisz mnie do swojego poziomu i pokonasz doświadczeniem. A teraz podam Ci przykład.. Wyobraź sobie że masz dzieciaka 5 letniego i mieszkasz na jakimś powiedzmy Dąbiu. Chcesz iść z nim normalnie na mecz i ubierasz się z nim w szalik żeby po prostu poczuł że idzie na mecz, nie dla lansu... Zrobisz tak czy nie? To jest patologia z którą się nie wygra. Ludzie którzy jeżdżą na mecz już przyzwyczaili się do tej patologii i uznali że tak jest normalnie. Nowym potencjalnym ciężko to zrozumieć. To ich też odstraszy. W miastach bez derbów też mają problemy z frekwencją dlatego penie nie jest to problem główny jako taki. Dla mnie jest to jedna z wielu cegiełek przyczyniająca się do spadku frekwencji. Nie wiem jak jest na zachodzie np. w Niemczech gdzie jeździ kilkadziesiąt tys. ludzi na mecze. Czy też tam można dostać wp... za barwy poruszając się w obrębie jednego miasta czy nie dlatego nie porównuję. Na tym kończę ten temat. Bez odbioru.

A ja Ci powiem że mieszkam na Prokocimiu mam żonę i ma meczę chodzę. Dla chcącego nic trudnego.

Kamson 30.12.2015 11:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1424969)
Natomiast kiedy gniazdowy czy jakieś rezusy intonują "jebać...", "k..y pokonamy", "LTSK" i przez ponad połowę czasu zamiast słyszeć okrzyki i śpiewy "Wisła" słyszę tylko k....y, jeby, ch..e. inne to zaczyna to być po prostu nienormalne.

Kłamiesz. Propaganda jak w tvnie, bluzgi przez ponad połowę meczu :lol: Ciekawe czy w jakimś meczu były chociaż na poziomie 10% :lol:

Frekwencja nam spada bo przeklinamy na meczach... weźcie zmieńcie dilerów albo bierzcie połowę, bo takich bzdur to dawno nigdzie czy czytałem.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:59.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl