Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

Szajba_ 28.12.2015 09:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1424743)
Stadion Narodowy, Warszawa.

obvious troll... klubowy dodajmy

na Rozwoju nie ma bluzgow, jestem tez gotow wiele postawic, ze na Termalice bluzgow nie ma

Lukasz 28.12.2015 11:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak842 (Post 1424744)
A final Pucharu Polski?

Pytanie było o stadion :>

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szajba_ (Post 1424745)
obvious troll... klubowy dodajmy

na Rozwoju nie ma bluzgow, jestem tez gotow wiele postawic, ze na Termalice bluzgow nie ma

Bynajmniej. Po prostu stwierdzam fakt.

Do Warszawy jest:
  • dalej
  • zdecydowanie drożej
  • trudniej pod względem logistycznym

I problemu z frekwencją 'rodzinną' nie ma. Co ciekawe, w sumie też się w pewnej czesci ze mną zgadzasz.

Na Wisłę jest bliżej, taniej, szybciej i ze wszystkim prościej. Z perspektywy rodzica róznica powinna być głownie z poziomie sportowym (czyli cenie) a jednak tak nie jest. To dwa różne światy, dwa różne produkty. Rozumiem więc argumenty kolegi SlawekS i uważam że są celne. Kontrargument 'Pokaz mi stadion w Europie gdzie nie ma bluzgow.' jest na nie, niestety, moim zdaniem zbyt słaby.

-----

Ja wiem że jakikowliek temat 'bluzgów' powoduje automatycznie wzrost cisnienia i trakwowany jest jako zamach na ruch kibicowski, natomiast nie jest moją intencją skierowanie wątku na te tory. Dyskutujemy o różnicach a nie o tym jak powinno być. ;)

wiesniak842 28.12.2015 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1424748)
Pytanie było o stadion :>

Tak, pytanie bylo o stadion. Odpowiedziales, ze Stadion Narodowy. Ja Ci odpowiedzialem, ze i na tym stadionie uswiadczysz bluzgow podajac konkretny przyklad. Chyba, ze chodzi Ci o obecna chwile poniedzialek 28/12/2015 godzina 11:12, choc i tez do konce nie wiadomo.

Lukasz 28.12.2015 11:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak842 (Post 1424749)
Tak, pytanie bylo o stadion. Odpowiedziales, ze Stadion Narodowy. Ja Ci odpowiedzialem, ze i na tym stadionie uswiadczysz bluzgow podajac konkretny przyklad. Chyba, ze chodzi Ci o obecna chwile poniedzialek 28/12/2015 godzina 11:12, choc i tez do konce nie wiadomo.

OK.
Czyli też argument sprowadzasz do absurdu. Zgadzam się z tym całkowicie.

FraMat 28.12.2015 11:44

Tak czy owak znakomita większość rodzin, spora część pikników i zwykłych ludzi kiedy przychodzi na stadion i słyszy bluzgi w stylu k..y pokonamy, albo zobaczy naparzających się sterydowych rezusów, na następny i na następne sto meczów po prostu na stadion nie wróci zostawiając go we władaniu 3-5 tys najwierniejszych fanów, dla których bluzgi i naparzanki to coś normalnego.
Oczywiście, gdybyśmy grali w grupie LM z Barceloną czy Realem to i tak przyjdą w liczbie 30 tys licząc na to, że sterydowi gdzieś znikną w tłumie, ale i jedno i drugie na razie nam nie grozi.
Co do pytania wyżej o stadion w Europie bez bluzgów, to i owszem znakomita część stadionów w Europie może pochwalić się tym, że bluzgi są tam ograniczone. Pojawiają się naprawdę w drastycznych sytuacjach, a nie tylko z okazji, że komuś zachciało się bluzgnąć, czy na meczu Reprezentacji wykrzykiwać, że LTSK.

As 28.12.2015 16:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Viper (Post 1424657)
^^ niektórym się wydawało, że jak zbudujemy stadion na ponad 30 tys ludzi to będzie automatycznie sam się zapełniał. Tymczasem nie ma odpowiedniego systemu komunikacji by taki obiekt obsłużyć. Brak jest parkingów, komunikacji miejskiej czy nawet sensownego dojścia. Już powyżej 14 tys ludzi na stadionie, dojazd i powrót zmienia się w koszmar. Co nie jest bez znaczenia jak chodzi o takie mecze "na co dzień" wiadomo, że przy wydarzeniach klasy premium to przestaje mieć znaczenie.

Wedlug mnie najwiekszym problemem odstraszajacym ludzi od przyjscia na stadion jest fakt, ze oprocz obejrzenia meczu tak naprawde na stadionie i wokol niego nie ma co robic. Teraz na mecze przyjezdza sie jak do kosciola "wejsc - odbebnic - wyjsc" a przeciez wielu ludzi majac do wyboru "tluc sie ponad godzine na stadion, zostac obmacanym przet ochrone, obejrzec nudny mecz na remis a potem tluc sie godzine do domu" woli jednak obejrzec mecz w C+ z piwem w rece. Zaprosisz kilku kumpli rozpalisz grilla i masz sposob na ciekawe spedzenie popoludnia.

Niestety obecnie przed oraz po meczu wokol stadionu nie dzieje sie absolutnie nic co spowodowaloby, ze mecz Wisly to sposob na spedzenie popoludnia ze znajomymi lub rodzina.
Kiedys - zanim Policja stala sie totalnym wrzodem na dupie spoleczenstwa - mozna bylo wypic piwo wokol instytutu fizyki AGH, ludzie kupowali browarek w Zabce, zbierali sie w roznych miejscach wokol stadionu, pili piwko i dyskutowali o klubie i zblizajacym sie meczu. To bylo naprawde swieto, zobaczyc sie z kumplami nieraz kilka godzin przed meczem.

Teraz jak wpadam na mecz to ludzie wlasciwie stoja tylko po Karlikiem a i tak musza uwazac aby nie przekroczyc magicznej linii ogrodka (ktora czesto zalezy od wyobrazni Policjanta). Nuda, nuda, nuda.

Czy klub ewentualnie nie moglby wynegcjowac z rada miasta uchwalenie ustawy, aby jakas czesc np Blon lub parku Jordana byly w dniu meczowym zadeklarowane jako miejski festiwal i czasowo dupuszczala spozywanie piwa? Chyba jest to w najlepszym interesie wszystkich zainteresowanych podmiotow aby stadion sie zapelnial, splacal sie a tym samym spelnial swoja role! Skoro motna pozwolic na chodzenie z kubkiem Grzanca Galicyjskiego po rynku to ten sam przepis moznaby zastosowac w dniu meczowym.

Naprawde trzeba cos wymyslec aby ludziom chcialo sie przyjezdzac na wisle nie tylko dla samego meczu. Ostatnio chodze dosc czesto na bundeslige i jest to niesamowite, ze ludzie przynosza pod stadion skrzynke piwa, jednorazowe grille, kielbaski i tak sobie spedzaja pare godzin przed meczem.
U nas jest nuda jak 150!

konik28 28.12.2015 17:41

To dobry pomysł podeślij go do klubu :)

picasso 28.12.2015 17:47

tez tak mysle...taki grill przed meczem z Pogonią...parę godzin wczesneij.do tego skrzynka piwa.doskonały pomysł.

maTS 28.12.2015 18:03

Powiem Ci że trafiłeś do tego jakieś atrakcje dla dzieci... itp . Gwarancja wzrostu frekwencji....

piotek 28.12.2015 19:05

Parę lat temu jeden ze sponsorów ligi organizował przed meczem strefy kibica, gdzie można było zmierzyć się z innymi w fifie, sile strzału itp. Bardzo fajna sprawa dla rodzin.

maTS 28.12.2015 19:57

Było coś takiego... I organizował to T mobile, było to przed najbardziej atrakcyjniejszymi rywalami.... z legia,lechem itp. A powinno być podczas każdego meczu.

Rafal-SWL 28.12.2015 20:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1424751)
Tak czy owak znakomita większość rodzin, spora część pikników i zwykłych ludzi kiedy przychodzi na stadion i słyszy bluzgi w stylu k..y pokonamy...

co Wy pieprzycie za głupoty?? kto prócz TVNu i innych bajkopisarzy w to wierzy? serio jesteś tak naiwny wierząc w to, że jeśli przestaniemy używać słowa "kur**", to nastąpi znaczący wzrost frekwencji? no nie rozśmieszajcie mnie! szczerze nie wierze w to, że istnieje wiele osób które myśli sobie - "nie idę na mecz bo tam przeklinają"... że tak powiem, no ....a! kolana się uginają czytając takie brednie...
więcej soczystego języka słyszę na co dzień idąc ulicą, czy robiąc zakupy w sieciówkach... o czasach szkolnych nie wspominając, powiem Ci więcej, wejście do mojej klatki znajduje się tuż obok placu zabaw, tam to się dopiero nasłuchasz...

za naszą, i nie tylko naszą, frekwencję odpowiada styl jaki prezentujemy, odpowiada to że nie mamy żadnego zaplecza gastronomicznego, nie licząc jednego ciasnego "U Wiślaków", gdzie te rodziny z dziećmi mają spędzać czas, przed i po meczu? co mają jeść? czego mają się napić te rządne atrakcji małe stworzenia, oraz gdzie te atrakcje? gdzie mają kupić pamiątki klubowe? co mogą pozwiedzać, gdzie ojciec ma się napić piwka z kolegą który też zabrał swojego syna na mecz? nie ma nic... prócz w miarę dużego stadionu, niewygodnego dojazdu, braku miejsca parkingowego, jednego małego "baru" czy jeszcze mniejszego "sklepu z pamiątkami", oraz wszechobecnej i wścibskiej policji.... tutaj jest problem kolego, a nie w tym że dwa razy na 45 min, zaśpiewamy "strzelcie ....om gola" !!!

picasso 28.12.2015 20:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rafal-SWL (Post 1424793)
co Wy pieprzycie za głupoty?? kto prócz TVNu i innych bajkopisarzy w to wierzy? serio jesteś tak naiwny wierząc w to, że jeśli przestaniemy używać słowa "kur**", to nastąpi znaczący wzrost frekwencji? no nie rozśmieszajcie mnie! szczerze nie wierze w to, że istnieje wiele osób które myśli sobie - "nie idę na mecz bo tam przeklinają"... że tak powiem, no ....a! kolana się uginają czytając takie brednie...

hmmm troche racji jednak framat ma.sam znam parę osób które nei wezma dzieci na mecz ze względu na bluzgi.po prostu zony im nei pozwolaja.moze to smeiszne może nei.ale zawsze parę biletow mniej sprzedane

Gwiaździsty 28.12.2015 21:08

A ja przewrotnie zauważę, że dziwnym trafem mecze, na których bluzgi sa gwarantowane mają o wiele większa frekwencję na trybunach :)

regan 28.12.2015 21:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 1424794)
hmmm troche racji jednak framat ma.sam znam parę osób które nei wezma dzieci na mecz ze względu na bluzgi.po prostu zony im nei pozwolaja.moze to smeiszne może nei.ale zawsze parę biletow mniej sprzedane

Czyli rozwiązanie jest proste. Zróbmy z trybun przedszkole! O to myśl!!

ABGwislakABG 28.12.2015 21:26

Glownym powodem takiej, a nie innej frekwencji to gra i wyniki. 2 glowny powod to obraz wykreowany przez mainstream, ktory to framatopodobni lykaja jak papke po papce z justyna popapke.

picasso 28.12.2015 21:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1424801)
Czyli rozwiązanie jest proste. Zróbmy z trybun przedszkole! O to myśl!!

nie wiem co zrobic,przedszkole,podstawówke czy moze areszt sledczy.napisałem tylko jak neiktorzy na to reaguja.więc kwestia bluzgow tez w jakis sposób wplywa na frekwencje.ja tam swoje córki zabieram na mecze mimo tego,ze wiem co uslysza.ale nei kazdy tak zrobi.

dj_ibutti 28.12.2015 21:49

Tzw. tailgating jest do zrobienia w Polskich warunkach, bo przerabialiśmy to przy okazji meczów kadry Futbolu Amerykańskiego. Problem w naszym przypadku dotyczy tylko... terenu. To coś co udaje parkingi się do tego raczej nie nada. Wyjście idealne to byłoby otwarcie terenu od stadionu do TSu i zorganizowanie tam stolików i dla leniwych kiełbasy i piwa. Dla mniej leniwych sprzedaż jednorazowych grilli i skrzynek z piwem ;)

regan 28.12.2015 21:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1424803)
Glownym powodem takiej, a nie innej frekwencji to gra i wyniki. 2 glowny powod to obraz wykreowany przez mainatream, ktory to framatopodobni lykaja jak papke po papce z justyna popapke.

Zgadzam się. Dodam do tego, że głównym powodem jest nasza mentalność a szczegółowiej rzecz ujmując, roszczeniowa postawa. Wszyscy wymagają od wszystkich, nic nie dają od siebie.

Klimat wokół meczów został zepsuty. To składowa wielu czynników m.in. działań państwa, klubów, czy naszego lenistwa.

To jest głębszy kryzys: Nawet na osiedlach widać, że nikt nie działa bo nikomu nie chce się chuliganić.

Na meczach robimy oprawy raz na Derby czy Legię. I również kamyczek do ogródka fanatyków: kibicowanie sprowadziliśmy do konfrontacji z sąsiadką. To według mnie nie jest dobry punkt odniesienia.

Brakuje również na gnieździe lidera, który nie jest tylko od "zapodawania kawałków" i który nie intonuje podczas odpuszczonych derbów: "tak się bawią ludzie".

Brakuje impulsu. Póki nie nastąpi jakiś nagły zwrot w akcji, to taka stagnacja będzie nam obecna w dalszym ciągu.

Także zamiast mądrzyć się tutaj, proponuje zacząć działać w świecie prawdziwym, wyznaczać cele, stawiać poprzeczkę coraz wyżej, chcieć stawiać się lepszym jako ja, jako my jako Wisła.

Płakanie nic nie da! Działajmy! Równajmy do najlepszych a nie do nich:
http://storage2.sportowefakty.pl.sds...4_30587950.jpg
inaczej możemy zacząć już pakować manatki!


Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 1424804)
nie wiem co zrobic,przedszkole,podstawówke czy moze areszt sledczy.napisałem tylko jak neiktorzy na to reaguja.więc kwestia bluzgow tez w jakis sposób wplywa na frekwencje.ja tam swoje córki zabieram na mecze mimo tego,ze wiem co uslysza.ale nei kazdy tak zrobi.

To jest demagogia. Nikomu dwie czy trzy ku.rwy na mecz nie przeszkadzają jak gramy o mistrzostwo, o ligę mistrzów, jak rządzimy w lidze...
Nie w tym jest rzecz, nie ulegajmy populizmom histeryków

picasso 28.12.2015 22:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1424807)
To jest demagogia. Nikomu dwie czy trzy ku.rwy na mecz nie przeszkadzają jak gramy o mistrzostwo, o ligę mistrzów, jak rządzimy w lidze...
Nie w tym jest rzecz, nie ulegajmy populizmom histeryków

nei mowię,ze gdybysmy spiewali "szla dzieweczka do laseczka' to zapełniłby sie cały stadion.napisałem,ze mam przykłady wsród znajomych,ze nie wezma dzieci na mecz bo kiedyś byli z zonami i po paru bluzgach nei chca one teraz puscic tychże dzieciaków na stadion.w moim przyopadku to jest piatka dzieci (chodzi o dzieciaki kolegów oczywiście :D).napisalem wyraźnei,ze byłoby pare biletów więcej sprzedanych.jak wiec widzisz komus jednak przeszkadzaja.nie wiem jaka to jest skala moze tylko te pięc biletów więcej moze pięćfdziesiat,może pięcset a moze jeszcze wiecej.nie mwo wiec o demagogii.

FraMat 28.12.2015 23:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rafal-SWL (Post 1424793)
co Wy pieprzycie za głupoty?? kto prócz TVNu i innych bajkopisarzy w to wierzy? serio jesteś tak naiwny wierząc w to, że jeśli przestaniemy używać słowa "kur**", to nastąpi znaczący wzrost frekwencji?

Jasne. "Prawdziwi kibice" mają swoje zdanie, którego nikt im nie odbierze.
Tyle razy na meczu byłem zniesmaczony okrzykami LTSK nie na miejscu i nie o czasie, wrzaskami "k...y pokonamy"... okładaniem jednego sterydowego rezusa przez grupkę innych sterydowych rezusów w sąsiednim sektorze (nie wnikam w powody, ale to po prostu nie powinno mieć miejsca), że na stadion następnym razem wchodziłem z dozą obrzydzenia i musiałem się przełamać, żeby w ogóle tam wejść.
Ale "prawdziwi kibice" mają na to jeden kontrargument, że stadion to nie teatr, nie opera, nie przedszkole.

No i dlatego jest ich tak mało.
Wytłumaczcie mi jak doping w stylu "ku...y pokonamy" jest w ogóle dopingiem a nie wyrazem kompleksów sterydowych rezusów z patologii.

No i proszę... możecie zacząć po mnie jechać. Tylko na to was stać.
:rotfl:

cudlaty 29.12.2015 00:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1424810)
Jasne. "Prawdziwi kibice" mają swoje zdanie, którego nikt im nie odbierze.
Tyle razy na meczu byłem zniesmaczony okrzykami LTSK nie na miejscu i nie o czasie, wrzaskami "k...y pokonamy"...
No i proszę... możecie zacząć po mnie jechać. Tylko na to was stać.
:rotfl:

I będą po Tobie jechać właśnie zakompleksione sterydowe rezusy (się naraziłem?). Ja nie, bo sam mam 14 letniego syna i biorę go na każdy mecz w miarę możliwości, ale gdy lecą teksty w styl LTSK..a to jest mi po prostu głupio. Dzieciak by chciał śpiewać a nie ma jak. Obok siedzi kumpel, który też niekiedy przyprowadza swoją 7-mio letnią córkę no ale na Derby jej nie wziął i to właśnie z TEGO powodu. I tak by można było mnożyć przykłady. A teraz przemnóżmy TO przez X takich ojców i X takich dzieci... Czy warto coś zmieniać? Odpowiedzcie sobie sami, czy kasa z tych biletów jest potrzebna klubowi... Oczywiście to nie jedyny z powodów dla których frekwencja jest taka jaka jest, ale jeden z wielu i nie ma sensu tu się o to spierać.

dj_ibutti 29.12.2015 00:24

Coś w tym jest. Mi tam bluzgi nie przeszkadzają (przeważnie). Jak młyn bluzga, to ja też. Ale z drugiej strony, jak się mnie ostatnio znajomy pastor - Amerykanin z dwójką.dzieci (chodzą od 8 lat do polskiej szkoły, więc rozumieją wszystko) zapytał, czy może wziąć dzieciaki na derby, to nie wiedziałem co mu powiedzieć...

I nie zrozumcie mnie źle. Wolałem ten klimat starego sektora C, stanie z racami przy boisku, czy wbieganie na fetę, ale tamte czasy już nie wrócą. Oprócz nas (pewnie +/- 10.000 ludzi, którzy dalej są w Krakowie), na mecz przychodzą klienci. Oni muszą dostać perfekcyjny produkt.

Stelio 29.12.2015 01:11

Prawda jest taka, że na frekwencję w 80% ma wpływ sukces sportowy a nie bluzgi na stadionie, no błagam... 7egia ma najlepszą frekwencję w lidze nie dlatego, że na żylecie zrywają kwiatki i śpiewają ballady tylko dlatego, że rok w rok grają o mistrza i coś znaczą a ludzie widzą, że ich chodzenie na mecze ma jakiś cel. A u nas? Kto niezdecydowany wyda te kilkadziesiąt złotych na mecz dla Wisły która walczy o 8 miejsce? Szukacie powodów słabej frekwencji w bluzgach które były zawsze i zawsze będą nie tylko w PL, a zapominancie, że ostatni mecz u siebie wygraliśmy w sierpniu...

Dariook 29.12.2015 03:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1424810)
Jasne. "Prawdziwi kibice" mają swoje zdanie, którego nikt im nie odbierze.
Tyle razy na meczu byłem zniesmaczony okrzykami LTSK nie na miejscu i nie o czasie, wrzaskami "k...y pokonamy"... okładaniem jednego sterydowego rezusa przez grupkę innych sterydowych rezusów w sąsiednim sektorze (nie wnikam w powody, ale to po prostu nie powinno mieć miejsca), że na stadion następnym razem wchodziłem z dozą obrzydzenia i musiałem się przełamać, żeby w ogóle tam wejść.
Ale "prawdziwi kibice" mają na to jeden kontrargument, że stadion to nie teatr, nie opera, nie przedszkole.

No i dlatego jest ich tak mało.
Wytłumaczcie mi jak doping w stylu "ku...y pokonamy" jest w ogóle dopingiem a nie wyrazem kompleksów sterydowych rezusów z patologii.

No i proszę... możecie zacząć po mnie jechać. Tylko na to was stać.
:rotfl:


OK Framat?
Mam nadzieje, ze juz wszystko w porzadku i twoj stan sie poprawil oraz szybko ustabilizowal. Tak na sucho to trudno mi nawet sobie wyobrazic, przez co musiales przejsc. Jak staram sobie to ogarnac i jak widze Ciebie wyrywajacego sie w traumie...az cholera ciary mi po plecach biegaja.

Tu trzeba z chlopakami pogadac. Lepiej zeby odpuscili sobie silownie a zanim cos zaspiewaja to dwa razy sie ugryzli w jezyk. Chyba sami nie ogarnija tego, ze 15 tysiecy braci potrzebuje troszke wiecej czasu by dojsc po tym wszystkim do siebie.

ABGwislakABG 29.12.2015 06:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1424810)
Jasne. "Prawdziwi kibice" mają swoje zdanie, którego nikt im nie odbierze.
Tyle razy na meczu byłem zniesmaczony okrzykami LTSK nie na miejscu i nie o czasie, wrzaskami "k...y pokonamy"... okładaniem jednego sterydowego rezusa przez grupkę innych sterydowych rezusów w sąsiednim sektorze (nie wnikam w powody, ale to po prostu nie powinno mieć miejsca), że na stadion następnym razem wchodziłem z dozą obrzydzenia i musiałem się przełamać, żeby w ogóle tam wejść.
Ale "prawdziwi kibice" mają na to jeden kontrargument, że stadion to nie teatr, nie opera, nie przedszkole.

No i dlatego jest ich tak mało.
Wytłumaczcie mi jak doping w stylu "ku...y pokonamy" jest w ogóle dopingiem a nie wyrazem kompleksów sterydowych rezusów z patologii.

No i proszę... możecie zacząć po mnie jechać. Tylko na to was stać.
:rotfl:

Jak widze wzgledem "sterydowych rezusow" to Ty posiadasz jakies kompleksy. I sadzac po takich wstawkach to "tylko na tyle Ciebie stac". Zyj sobie dalej w przeswiadczeniu mainstreamu, ze "na Zachodzie sobie poradzili".

Nikt nie zauwaza jednego - my mamy po prostu za duzy stadion na wlasne mozliwosci. Jak Slask, Lechia, Poznan. Legia nawet, ktora teraz co roku o mistrza sie bije nie moze go zapelnic. Piast Gliwice liderujacy nie zapelnia stadionu, druga strona Blon mimo biletow po 1zl czy 5zl i najlepszym wyniku sportowym od dekad (?) rowniez.

Nawet jakbysmy gra i wynikami przypominali dawna Wisle to nie byloby po 25-30k na kazdym meczu. Tutaj musialaby byc Wisla lejaca taka Termalice grajacej na poziomie Wisly z lat 2001-2009.

Wzrost calego poziomu ligi jest potrzebny. Pojedynczy wyskok nic nie da oprocz zapelnienia raz na X-czasu stadionu na 25-30k. A to takie fiction, ze glowa mala.

Ludzie nie zyja klubem, nie ma korby, nawet na sasiadke, Legie, Poznan. Na trybunach zmiana pokoleniowa. Jakie pokolenie, taki doping. Choc i tutaj bym mial zastrzezenia. Chlopaki nagle dostaly sytuacje sprzed Cupialowskich lat i fakt, bedzie im ciezko.

O braku tzw. "Matchdayu" wszystko napisal As. Koniunktura jest taka, a nie inna. Ktos wspomnial o fanzonie tmobile przed stadionem - fakt, raz na jakis czas cos takiego mogloby sie pojawic. Dlaczego raz na jakis czas?

Ludzka natura. Wszystko sie "przejada", "nudzi".

Fanzone to swietna rozrywka dla rodzin z dziecmi czy grup malolatow. Natomiast dla grup doroslych cy pojedynczego doroslego rozrywek nie ma. Tak jak As napisal - problem jest nie tyle z grillami, co nawet wypiciem piwa.

Kazdy tutaj wypowiadajacy sie ma racje, Framat tez. Tylko ja, As, Regan piszemy o najwiekszych bolaczkach, Framat i Cudlaty o tych mniejszych.

Mozna tez klasyfikowac wg naszego wplywu (tutaj zas Framat i Cudlaty liderem), wplywu klubu (czyli gra i wyniki).

Przy czym klasyfikacja nr 2 i 3 to tzw. Temat zastepczy.

Bo w mainstreamie, dla politykow, ich organow porzadkowych bylismy/jestesmy/bedziemy nadal bydlem.

silver03 29.12.2015 08:14

Nie wymyślajmy cudów na kiju, że bluzgi to główna przyczyna niskiej frekwencji. Oczywiście są jakimś czynnikiem zniechęcającym część osób, ale nie głównym. Ważny przed wszystkim jest wynik sportowy, później infrastruktura (dojazd, catering, jego cena, stadion itp.), później atmosfera (bluzgi nie bluzgi itp.). A, że w każdym powyższym aspekcie obecnie jest ch.ujowo to frekwencje mamy jaką mamy.

Vinci 29.12.2015 08:34

Bluzgi bluzgami...trudno wymagać, że nagle wszyscy staną się święci. Ilu już było tych poukładanych ludzi, którzy w sytuacjach pod bramkowych krzyczeli kur.... czy ja pierd.... taki urok piłki.

Tak samo mecze z rywalami. Legia to stara ... Lech zdechł...to już wpisuje się w tradycje polskich stadionów i tak pewnie zostanie. Osobiście nie uważam, żeby to jakoś strasznie ludzi odstraszało. Jeżeli komuś zależy na oswajaniu dzieci z klimatem stadionu czy imprez sportowych, to mecze ze Slaskiem, Lechią czy malutkimi Łęczną i Podbeskidziem wydają się o wiele bardziej sensowne, niż te z Cracovią czy Legią, które zazwyczaj elektryzują trybuny.... ( o ile jeszcze komuś się chce kupować bilety)....

Inaczej się sprawa ma, kiedy przyprowadzasz ludzi pierwszy raz, na mecze takie jak z Pogonią, gdzie tych "naj naj najwierniejszych" jakoś mniej było niż 3 lata temu,a tu nagle z trybun śpiewy w stylu "ssij pałę ssij".... tutaj już raczej pierwsze wrażenie nie będzie zbyt optymalne. A ja do tego dodamy jeszcze porywający poziom meczu, to zazwyczaj na jednej wizycie się skończy...

Wydaje mi się, ze to już jest kwestia wyboru między głosami: " W dupie mam jebanych pikników, wole wierny sklad 5 tyś ludzi kumatych", a "ludzie zachęcajcie innych, rodziny, znajomych, trzeba, żeby bilety schodziły i bylo nas, jak najwięcej". Od razu nigdy nie da się osiągnąć jednocześnie jednego i drugiego... no i poza tym chyba na nadmiar pieniędzy z biletów klub też nie narzeka.

Lukasz 29.12.2015 08:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez silver03 (Post 1424821)
(..) Ważny przed wszystkim jest wynik sportowy, później infrastruktura (dojazd, catering, jego cena, stadion itp.), później atmosfera (bluzgi nie bluzgi itp.). A, że w każdym powyższym aspekcie obecnie jest ch.ujowo to frekwencje mamy jaką mamy.

Sparafrazuje:
W czekoladach ważna jest marka i dobre kakao*, potem jak jest dostepna, czy przed marketem jest duży parking, czy jest komunikacja miejska. Na samym końcu wazne to czy jest smaczna. To czy klient po nią drugi raz sięgnie nie ma znaczenia.

Silver03, nie uważasz że to brzmi jak PRL'owski absurd? Lata 70-80? Cytat z misia?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1424819)
Bo w mainstreamie, dla politykow, ich organow porzadkowych bylismy/jestesmy/bedziemy nadal bydlem.

No dobrze ale przyznasz ze jest to pewna konsekwencją znacznego niedostosowania się do obecnej komercyjnej rzeczywistości?

Podajm skrajnie konserwatywny i brzegowy przykład - kościół (nie tylko katolicki). Dostosował do 'komercji' i funkcjonuje w obecnej rzeczywistości. Ksieża zamiast latać z tacą i prosić 'co łaska', budują sanktuaria z których wychodzi się przez 'sklep z pamiątkami'. Swój własny kompromis wypracowali, maja radia, telewizje, starają się być nowoczesni. A przeciez można nadal było upierać się byl odprawiać 'mszę w łacinie' i stać z koszyczkiem przy wejściu do swojej kamiennej świątyni.

Barti 29.12.2015 09:04

Jeśli chodzi o atrakcje około meczowe to macie 100% racji. Prawda jest taka że na całym świecie w trakcie imprez piłkarskich wypijane są miliony litrów piwa. Tak już mają faceci i kibice piłkarscy. Wprowadzenie właśnie takich stref kibica z piwem i kiełbaskami to jest właśnie magnes który przyciągnie ludzi. Niestety coś takiego nie jest na rękę policji i to ona pewnie będzie protestowała najgłośniej. Niestety pomimo że nie lubię masówek i wolę klimatyczne mecze to muszę się pogodzić z tym że potrzebna jest frekwencja i kasa która przy mądrym spożytkowaniu spowoduje wzrost poziomu. W tym momencie prawda jest taka że na przykład napicie się piwa w trakcie przerwy graniczy z cudem. Przepustowość barów jest na żenującym poziomie.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:49.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl