![]() |
^^ niektórym się wydawało, że jak zbudujemy stadion na ponad 30 tys ludzi to będzie automatycznie sam się zapełniał. Tymczasem nie ma odpowiedniego systemu komunikacji by taki obiekt obsłużyć. Brak jest parkingów, komunikacji miejskiej czy nawet sensownego dojścia. Już powyżej 14 tys ludzi na stadionie, dojazd i powrót zmienia się w koszmar. Co nie jest bez znaczenia jak chodzi o takie mecze "na co dzień" wiadomo, że przy wydarzeniach klasy premium to przestaje mieć znaczenie.
|
Przy frekwencji 12k+ jest problem z miejscem parkingowym, ale powiedzmy sobie szczerze - ilu ludzi dojeżdża autem a mogłoby komunikacją miejską czy podejść piechotą?
|
^^ problem z tym, że z komunikacją też jest problem, autobusy nie pomieszczą takiej liczby ludzi. Niby jest trasa tramwajowa a na niej jedna linia która w weekendy jeździ co 20 minut. O tym by puścić dodatkowe kursy na mecz to nikt w UMK nawet nie myśli.
Co do miejsc parkingowych, ile ich jest w okół stadionu? tysiąc? myślę, że mniej. Nawet jeśli to tysiąc samochodów razy pięć miejsc daje 5 tys ludzi. Fakty są zaś takie, że auta rzadko kiedy przyjeżdżają pełne, często wożą tylko dwie osoby. Nie ma szans by tej wielkości obiekt obsłużyć samymi samochodami. |
Cytat:
|
Nasza frekwencja "zakłamuje wynik" naszej frekwencji? :lol:
Tylko my w tej lidze gramy z wymienionymi przez ciebie zespołami? Na tle ekstraklasy frekwencję mamy przyzwoitą i tyle. Nie jest taką jaką byśmy chcieli mieć, ale z kim się mamy porównywać? BVB i Barceloną? Albo usuwać z "badania" spotkania, które komuś nie pasują do frekwencji? Bądźcie rozsądni. W całej lidze jest proble!m z widownią. |
Cytat:
Na tle ligi oczywiste że będziemy wysoko, bo obiektywnie nie ma z kim konkurować, poza wcześniej wymienioną czwórką. Plus Zabrzem, gdy ogarną stadion. Nikt nie mówi o BVB, gdzie Rzym gdzie Krym. |
Co to znaczy zaklamuja? Na te mecze przychodzi tyle ile przychodzi, na inne tyle ile przychodzi. Wylicza sie z tego srednia tak jak pozostalym 15 druzynom. Gdzie tu jakies zaklamanie jest? Tak samo jak ze srednia plac. Sredniej placy nie zarabia multum ludzi dlatego jest to srednia placa. Jak nie rozumiesz co to jest srednia to juz niczyja wina. Slask ze srednia to juz za zydami nawet jest.
|
Cytat:
Zagrajmy pierwszy mecz z Cracovią, potem Legia i Lechem, mam wtedy uznać, że mamy frekwencję z Serie A? |
Oczywiście, że nie. Mamy zagrać cały sezon i na tej podstawie wyliczyć średnią. To chyba oczywiste. Zostało 5 meczy u siebie.
A, no i do liczenia średniej oczywiście poslugujemy się liczbą sprzedanych biletów, jak w calej lidze, skoro to do ligi jako całości się odnosimy, a nie post bednarzowską liczbą osób, które faktycznie były na trybunach. Tego nikt poza nami nie robi i dobrze, że na ostatnim meczu też podano tylko 1 wynik. Nie musimy być świętszymi od papieża. Co do tego jaki wynik jest wstydem, a jaki nie, to asekuracyjnie teraz podnosisz ten temat i mówisz o 10 000 a odnosisz się do czynników obiektywnych, że tak je nazwę i do tego jak być powinno. Zapominasz spojrzeć na frekwencję na innych stadionach i na to co ta liga ma sobą do zaoferowania. W Szczecinie masz po 3000 osób na mecz. We Wrocławiu czy Gdańsku też mniej niż u nas, a są to miasta z 1 klubem. Czy ci się to podoba czy nie nawet będąc w kryzysie przyciągamy na stadion te ~10 000. Nie jest to wymarzony wynik, ale może być znacznie gorzej. Co do dojazdu na stadion, to pamiętam, że kiedyś pojawiła się inicjatywa, żeby puścić przez ul. Reymonta autobus miejski. Był wątek na forum o tym i zachęty do słania maili do odpowiednich instytucji. I nawet tutaj znalazły się mądre głowy, które twierdziły, że to zbędne i w ogóle dajcie spokój. Dodatkowe linie na mecze też by się bardzo przydały, ale skoro możliwości ludzi z UMK i MPK przerasta puszczenie dodatkowych tramwajów po wydarzeniach ("eventach") w Kraków Arena, to nie ma co liczyć na cud. |
Natknąłem się na ciekawy wywiad z Koźmińksim, ogólnie gościu ma trochę poglądy z kosmosu na temat ligi ale jedno zdanie dotyczące Wisły mnie rozbroiło:
Cytat:
http://footbar.org/post/glowne/2201,...ja-menadzerska A tutaj całość :-) |
Dla mnie sprawa jest jasna. Jak na nasze możliwości mamy słabą frekwencję. Jak na ligowe realia w połączeniu z naszym obecnym miejscem w tabeli i przede wszystkim wynikami mamy fantastyczną frekwencję. Przywoływanie porównań w postaci chociażby Śląska jest dla mnie niesmaczne. Sorry ale to nie ta liga. Tam nawet jak zdobywali mistrzostwo szału nie było.
U nas jest inny potencjał. Jesteśmy sportowo praktycznie na dnie a mamy III frekwencję ligową. Gdybyśmy byli w pierwszej trójce ( a przede wszystkim nie przegrywali z każdym u siebie) to średnio na meczu byłoby pewnie min 5 tys ludzi więcej. |
Kwestia transportu miejskiego, parkingu koło stadionu itp. oczywiście ma znaczenie, ale co najwyżej trzeciorzędne. Jak nieco wzmocnimy skład (np. Chrapek), będą dobre wyniki sparingów, dobry wynik we Wrocku i kolejnych meczach (awans do top 8!!!) i rozsądne ceny karnetów/biletów to pewnie zrobimy te 12 tysięcy, może nwet ciut więcej.
Jak będziemy dalej dostawać w czapę to szybko zbliżymy się do 5-6tys. |
^^ Jak napisałem zależy to od przeciwnika, jak chodzi o topowe mecze to nie ma większego znaczenia. Jak chodzi o mecz w środę o 18 z Termalicą to ma duże.
|
Ceny karnetów pewnie będą na poziomie (w sensie uwzględniając mecze, bo teraz tych top nie ma) karnetów jesiennych bo klub sprzedawał karnety sezonowe i dziwne by było, żeby wyszło, że rocznego się nie opłacało kupować.
|
Cytat:
Mimo, że "nie ta liga" - pozdrawiam z Wrocławia. |
Cytat:
Jeżeli de facto jesteśmy od strony sportowej pośmiewiskiem ( nawet dla samych siebie) a mamy frekwencję na poziomie tych 13 tys gdzie u Was w sezonach gdzie szliście na mistrza ( jak zwał tak zwał ) było 18 tys to chyba jednak o czymś świadczy. Tak czy inaczej i nam i Wam życzę żebyśmy znów walczyli o pierwsze miejsce zarówno sportowo jak i na trybunach. |
Cytat:
|
Frekwencja zalezy od :
- Naszej sily - Renomy przeciwnika I gowno ma do tego brak miejsc parkingowych czy problem z powrotem do domu. Co weekend ryneczek peka w szwach i nikt nie ma tam powyzszych dylematow ba nawet kazdy zostawia x razy wiecej kasy niz my, jednak cos w zamian otrzymuje - rozrywke. Obecnie idac na mecz trudno chyba o bardziej zjebany wybór wiec ida tylko Ci, dla ktorych Wisla i pilka to pasja. Przed telewizorami zas zasiadaja fani horrorow, filmow przyrodniczych i Ci ktorzy .......a placic za gowniany produkt jakim jest Ekstraklasa. Tutaj na nic sie zdadza apele i proby grania na emocjach kibicow...ze nasza obecnosc pomaga klubowi...ze pilkarze zostawia serce, watrobe, nerki czy nawet rozdupca sobie jaja...bo Ci na ktorych to dziala sa na stadionie obecni. O kant huja rozbic tez sobie moga wszelakie akcje marketingowe typu, Krzywejajo zagluje na rynku czy Cywka przebrany za elfa siedzi na kolanach Mikolaja lub Boguski, ktory opowiada dzieciakom z bidula jak to dzieki wlasnemu zaparciu i ciezkiej pracy, bo talent nie jest wazny...udalo mu sie zostac pilkarzem a nawet! - grac w takim zespole jak Wisla. To wszystko to zwykla prowizorka klubu, zeby umyc rece, ze niby cos robia by zapelnic stadion. Nawet plakatowanie mogli by sobie darowac... w dobie interentu i telefonow komorkowych, kazdy kto sie interesuje klubem wie o ktorej jest mecz a Ci co nie wiedza to wiedziec tego nie potrzebuja. Pobudowano stadiony elite, pro i nastogwiazdkowe...za pieniadze podatnikow lub unijne a kluby, dzialacze i eksperci prorokowali rozwoj ligowej kopaniny. Tylko jak dlugo da sie zerowac na ludziach, ktorzy sa zachwyceni widokiem czterech trybun, kolorowych krzeselek czy stiuardow zamiast znerwicowanych bialych kaskow - szukajacych hydrantu do armatki lub ladujacych gumowe kule na poziomie skroni? Nawet kino 6D wyda sie do dupy jesli grane beda szlagiery typu " Zlota Cizemka" czy " W pustyni i puszczy". Sytuacja taka jak kupil sobie wiesniak(bez obrazy dla naszego) Mesia i zdziwiony, ze dupy go olewajá gdy wysiada w ugnojonych gumiakach. Reasumujac, pretensje o frekwencje trzeba kierowac w strone klubow a nie kibicow. To one przez swoja polityke karty na reku i kontraktowania na chybil trafil doprowadzily do sytuacji w ktorej po boiskach biegaja zjebane kaleki lub technicznie uposledzeni pilkarze. Doprowadzono do sytuacji w ktorej kluby nie interesuja sie pozyskiwaniem lepszych zawodnikow, gdyz wydajac 200tys ojro otrzymujesz pilkarza hujowego. Wiec jesli wiemy ze tylko zagra w klubie hujowy to po co przeplacac? skoro mozna miec hujowego za darmo. W wiekszosci przypadkow, ludzie kierujacy klubami za cel stawiaja sobie miejsce 4-8. I maja olej w glowie gdyz, Oznacza to pozostanie przy wodopoju nc+ i unikniecie pucharow czyt.zalosnej komromitacji. Jesli ktos uwaza ze ktokolwiek poza legia i amica ma szanse powalczyc w pucharach jest idiota a ze u nas pracuja sami madrzy ludzie wiec poziom sportowy i gra dla kibicow sa ostatnimi pozycjami na liscie priorytetow. Przyklad Moskala pokazuje co jest najwazniejsze! Nie liczy sie styl i nie liczy sie progres, wizja czy granie dla kibicow a licza sie tylko miejsca. Teraz ludzie przychodza zobaczyc legla, amice ktore jako jedyne cos tam probuja bawic sie w profesjonalizm. Sa jako takie transfery, nazwiska i byli lub obecni reprezentanci. O ile warszawiakow moza tlumaczyc tym ze zawsze sa w czubie to lech przyciaga ostatnimi laty. Wczesniej chyba malo kto pamieta to od lat 92 byla to bardzo slaba i bylejaka druzyna. Natomiast reszta druzyn niczym nie imponuje i nie zacheca. W wiekszosci pilkarze ulomni i surowi technicznie dla ktorych jedyna futbolowa taktyka to gra ...z kontry. Zapierdalac, zapierdalac i jeszcze raz zapierdalac o dziwo!(szok) wystarcza w polsce na najwyzszym szczeblu rozgrywek. Niestety ale hujowo sie to oglada a jeszcze hujowiej oglada sie tak grajaca swoja druzyne. Ogladanie tak slabych spotkan nie jest rozrywka i czesto jest dla kibica po prostu przykre. Niektorym puszczaja nerwy a niektorzy przyrzekaja - nigdy wiecej... Niech kluby zrobia sobie zestawienie...po jednej stronie wplywy z biletow a po drugiej wydatki na podnoszenie poziomu sportowego druzyny. Pewnie nikt takowej statystyki nie prowadzi - a szkoda. Pewnie by sie okazalo, ze nasze kluby znajduja sie szarym koncu swiatowej tabeli. W calej tej sytuacji nalezy sie szacunek kibicom. A kluby niech sie ciesza, ze ktos jeszcze chce ogladac ta amatorszczyzne. Tak nieudolnej ligi jaka jest w polsce trudno szukac w europie. |
Hehe niezle pocisnales ale prawda w tym jest niestety. Niby oprawa piękna ale poziom naszej ligi słaby. Właśnie przez ściąganie szrotu za free. :(
|
Cytat:
|
Z tym Małecki i chrapkiem to prawda? ...jak tak to zenua...
|
Cóż nie zgadzam się w wielu punktach.
Po pierwsze: frekwencja obecnie na stadionach zarówno na Wiśle jak i w lidze jest bardzo wysoka. Jedna z najwyższych od kilkudziesięciu lat, a może i w całej historii polskiej piłki. W takim 99 roku o mistrzostwo walczyły Wisła i Legia, w ostatnich kolejkach: Wisła Kraków 1-1 Łódzki KS 22 maja (7800) Legia Warszawa 2-0 Pogoń Szczecin 23 maja, 12:00 (5500) Dziś taką frekwencję uznajemy za słabą, wtedy miały taką najlepsze polskie kluby. Po prostu z powodu stadionu liczba widzów będzie rosła, ale nie w takim tempie jakbyście sobie życzyli. Następna rzecz: poziom sportowy. Bardzo często słyszy się, jak to jesteśmy najgorszą ligą europy itd. Cytat:
Tu sobie możecie poprzeglądać pozycję naszej ligi w konkretnych latach: http://kassiesa.home.xs4all.nl/bert/...crank1977.html Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Parę lat temu za sukces uznano wejście polskiego klubu do grupy uefa, dziś gdy mamy dwa kluby, wszyscy chcą awansu z grupy... Po trzecie: Cytat:
Spójrz sobie na wyniki 2015 roku w kinach: Cytat:
Zobacz co Polacy oglądają w tv, też rządzą polskie filmy, seriale, mimo że poziomem odbiegają baaaardzo od światowego poziomu. 10 lat temu zarzucił byś w towarzystwie (dowolnym, nawet kobiecym/ciociowym na wigilii), że lecą MŚ w tańcu nowoczesnym na Eurosporcie... Wszyscy by cię wyśmiali. Dziś mamy dwudziestą edycję różnego rodzaju tanecznych programów i każdy musi wiedzieć czym się różni rumba od "czegoś tam"... Dlaczego? Bo większość ludzi, to lemingi podążające za tłumem i tym co modne. Przez lata telewizja robiła dobrą robotę (szczególnie c+) opakowano naszą ligę przepięknie. Zrobiono konkurs na oprawe kolejki, frekwencja w lidze rosła z sezonu na sezon... I niestesty przyszło euro. Tam polskie media wyciągły na wierzch ten siedzący w Polakach kompleks "nowoczesnego europejczyka". Zrobiły nam do spółki z rządem pranie mózgu jak to źle jest na stadionach, z każdego drobnego incydentu robiono aferę na skalę krajową (choćby oplucie przez litara jakiegoś gościa...). Najzwyczajniej w świecie, chodzenie na mecze stało się "obciachem". Żeby to odkręcić potrzeba kolejnych lat. Nie zmienia to jednak faktu, że nie jest tak źle jak piszesz. Dogoniliśmy Europę w infrastrukturze, organizacji. Na poziom sportowy potrzeba więcej czasu. |
Cytat:
|
A jak bys zareagowal gdyby podbil znajomy i powidzial Ci , ze byl na zajebistym pojedynku szachowym. Malo tego, byl to dopiero polfinal a jutrzejsze finalowe danie, zapowiada sie co najmniej elektryzujaco. Juz nie wspominajac o taktyce, przy kolorze na wstepie posypia sie wiory. Wstep wolny idziesz?
Pewnie z uwagi na stara znajomosc, zwinnie bys sie wywinol obiadem u cioci a kolege poklepal po ramieniu. To nie o ten typ ludzi chodzi i nie o zasobnosc portfela. Nie lubia pilki i nie przyjda na mecz. Tak jak ty na zawody szachowe . |
Zaskoczę Cię - praktycznie co roku oglądam na żywo mecze szachowe jak jest turniej na Wiśle bo gra tam mój szwagier a sam też jakoś tam potrafię przesuwać te figury))))
Natomiast oczywiście nie to jest najważniejsze. Jeżeli z wymienionych przeze mnie znajomych 3/4 osobników płci męskiej dyskutuje o meczach reprezentacji czy lidze mistrzów tzn, że to właśnie jest ten target jak zwał tak zwał pikników. Trzeba ich tylko jakoś na ten stadion zaciągnąć. Jakaś część tej pracy jest po naszej stronie ale mnie ostatnio zaczęło brakować argumentów. Ktoś kto nie jest emocjonalnie związany z klubem nie przyjdzie oglądać kopaniny zakończonej murowaną porażką a nawet jak mu się zdarzy to więcej nie wróci. Ogromna większość tej części marketingowej jest po stronie klubu. Inną sprawą jest, że najlepszym marketingiem są wyniki. W mediach też musi być to przedstawiane jako coś fajnego a nie jak rozrywka dla sfrustrowanych blokersów. |
Cytat:
Kiepska frekwencja to wynik wielu rzeczy, ale sami też nie jesteśmy bez winy. Pewnie mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że każdy okrzyk na meczu "Cracowia (Legia, etc.) to stara k ..." to kilku, kilkunastu lub kilkudziesięciu kibiców na kolejnym meczu mniej. Oczywiście chodzi mi o tych którzy pojawili się na meczu po raz pierwszy lub po raz pierwszy po długiej przerwie. |
Cytat:
Pokaz mi stadion w Europie gdzie nie ma bluzgow. |
Aktualnie za Zawiszy bluzgów raczej nie ma
|
Cytat:
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:23. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl