![]() |
Cytat:
|
Gdybym złośliwy był to po prostu napisałbym, że dwumecz przegrany przez Nuneza, ale tak nie jestem taki :)
Czym się różnił rewanż od meczu w Krakowie? Chyba tym, że Czekaj nie grał. Wg mnie niczym, a nawet zagraliśmy słabiej niż pierwszy mecz, statystyki nie kłamią nie było strzału w światło bramki Standardu i czy to pociesza..? Dziwi mnie, że Moskal wystawił Nuneza ogólnie zauważyłem, że Kaziu ma takie jakieś przyzwyczajenia do zawodników i ufność do nich podobnie jak miał Maaskant a temu drugiemu na dobre to nie wyszło, chyba że nie wiem, widocznie oni tak zachwycają na treningach, że tu nic zmieniać nie trzeba i wszystko jest perfekt. Szkoda, że Biton nie wszedł w 94. minucie spotkania, może wtedy by coś strzelił, jeśli plan był taki, że miał być on tajną bronią meczu to sądzę, że nie tędy droga. Dużo wszyscy mówią, ze Wisła jest coraz bardziej zgrana, że piłkarze się rozumieją, grają na pamięć, że nie potrzeba nowych zawodników a ja jakoś to słabo póki co widzę. Owszem, były zagrania ładne ale głównie w pierwszym meczu a w tym tylko nieliczne. A dynamiki to już w ogóle zero. Żeby zbudować akcję kolejno przez wszystkie formacje trzeba było momentami dobre 20-30 sekund. Ja rozumiem, szanujemy piłkę, gramy dokładnie i wg pewnych ćwiczonych wytycznych ale bez przesady. Mecz się tak zaczął, Standard rozpoczął, nasz przechwyt i piłka wędruje między: Jovanović - Jaliens - Chavez - Diaz i z powrotem: Diaz - Chavez - Jaliens - Jovanović. I taka gra obrony trwała 1 minutę. w między czasie chyba dwa razy piłkę miał któryś z pomocników chyba. Kirma w formie to kilka sezonów temu widziałem. Pareiko nawet dużo roboty nie miał na szczęście, szkoda tylko, że gola nikt strezelić nie potrafił. Ze spotkań ze Standadem wnioskuję także, że Wiślacy nie potrafią faulować. W przeciwnym razie nie byłoby tyle żółtek i nie kończylibyśmy znów w dziesiątkę. Wilka jak zawsze walka i szacunek dla niego, szacunek duży ode mnie również dla Pareiki, że na koniec meczu w kaszę nie dał sobie dmuchać. Ten sędzia i tak mało widział. I generalnie mimo tego, że mecze były wyrównane i były przewagi Wisły to widać było, że awans dostaliśmy w prezencie od Odense czy Fulhamu bez znaczenia. |
Cytat:
|
Śmieszne są te porównania do Odense czy Litexu. Organizacja gry jak i sami piłkarze Standardu biją na głowę te drużyny. Trochę ochłońcie, nim wyskoczycie z takimi rewelacjami. Apoel > Standard - bez wątpienia. Szkoda, była to drużyna do przejścia. Gdyby nie dwa frajerskie błędy Nuneza, myślę, że bylibyśmy dzisiaj w innych nastrojach.
|
Pareiko nigdy nie odpuszcza, chlop ma charakter, nie lubi przegrywac
takich ludzi nam w Wisle potrzeba |
Niech ktoś wrzuci tą drugą żółtą dla Nuneza jak znajdzie.
|
Cytat:
I ostatnich latach ta tendencja była spadkowa (czytaj szrot) jeśli chodzi o umiejętności sprowadzanych piłkarzy. Trafił się kreatywny Melikson, bramkostrzelny Biton oraz zonk Branco, Pajlić. Celem jest dominacja w lidze i postawa bez kompleksów w pucharach. Widać, że obecny twór wymaga wielu poprawek. Mamy określoną przez K.Moskala wizję gry, w takim razie szukajmy piłkarzy, którzy będą do niej pasować. Gdy Melikson nie ma z kim grać, próbuje indywidualnych szarż, rzadko mu to wychodzi. Iliev - dużo wiatru, mało pozytku. Genkov nie nadaje się do gry kombinacyjnej, itd. Widać, że chcąc podnieść piłkarską jakość Wisły, trzeba zainwestować parę groszy, albo liczyć na ślepy los. |
Cytat:
Czy Standard mial takie zalozenia? Watpie, zwlaszcza w Krakowie kiedy prowadzil i gral w przewadze a gral tak jakby gral w oslabieniu. Dzis po czerwonej kartce bylo podobnie. Standard wydaje sie byc lepszym zespolem od Dunczykow i Bulgarow ale w dwumeczu z nami zagrali gorzej niz Litex czy Odense. |
Zolta dla Nuneza ewidentna, nie pieprzcie. Nie patrzyl zupelnie na pilke zrobil ruch w kierunku zawodnika bez pilki i jebnal mu z bara.
|
Cytat:
|
Cytat:
Ani jednego celnego strzału na bramkę. Debilna, totalnie nie zrozumiała zachowawcza taktyka w I połowie. Nie przgraliśmy przez Nuneza, przegraliśmy (awans) w I połowie. |
Genkov bieda, Serbowie bieda, Diaz klepał murawę dzisiaj tak często jak piłkarską biedę, którą zaprezentował, Nunez w obu meczach bieda. Brawa dla Wilka za waleczność w pierwszym jak i w drugim meczu. Meleks nie miał z kim grać. Jaliens o ile nie odpuszczał i był agresywny grał bardzo dobrze. Można by powiedzieć o tym, że Garguła ładnie odbierał piłkę od obrońców, albo że Chavez miał parę solidnych interwencji, ale to ich praca i chwalić za to, to jak dziękować kierowcy autobusu, że dowiózł nas z przystanku A na przystanek B, zagrali obaj poprawnie (chociaż gdyby napastnicy mieli więcej sprytu i potrafili wykorzystać jego wejścia "na raz" to byłby tutaj płacz na 5 stron, że trzeba go sprzedać. Na szczęście myśleli na boisku równie mało, co nasz sympatyczny Honduranin przy niektórych wślizgach obiema nogami...) Jak patrzyłem na Kirma, który po 3 minutach na boisku zamiast biegać to truchta, to myślałem, że jebnę. Zabrakło agresji i determinacji. Ale widać postępy i myśl trenera. Brak wykonawców jego planu niestety...
|
Cytat:
|
Mieliśmy zagrać ostrożnie w I połowie i zaatakować w II, tyle że wówczas objawił sie nam Nunez. Moim zdaniem potrzeba nam tak LO , jaki def. pom. Diaz (Paljić) i Nunez to nie ta jakość.
|
No trudno nie można rozpaczać. Zagraliśmy jak zagraliśmy, Genkov grał jak def. pomocnik szacunek za to, ale nie może tak grać gdy gra sam w ataku a my musimy strzelić.
Brawo dla Jaliensa i Wilka, bo zagrali chyba najlepiej.Wilk tracił, ale walczył i to się liczy, Jaliens o dziwno bez błędnie i spokojnie. Spodziewałem się jakiejś akcji Meliksona z Ilievem, ale się zawiodłem. Bardziej boję się, że w nast. sezonie możemy nie zagrać w LE patrząc na grę naszych w lidze. Po sezonie potrzebna jest przebudowa, bo nie można mieć ekipy, która jest złożona z samych obcokrajowców. Walczyli, bo walczyli ale mam wrażenie, że mogli wywalczyć więcej :). |
Cytat:
Możesz mi wyjaśnić po kiego wała graliśmy pierwszą połowę na 0-0? Tego się nie da obronić i wszelka próba jest tylko ośmieszaniem się. Czym zaskoczyć w drugiej połowie?! Tym że zaatakujemy? Że niby nie wiedzieli, że nie będziemy mieli nic do stracenia i przyciśniemy? Tylko debil mógłby wymyślić taką taktykę. IMHO Moskal robi dobrą minę do złej gry, jak cały czas do tej pory zresztą. Wzmocnień nie potrzebuje, przez całą pierwszą połowę kontrolowaliśmy mecz, Standard też - tyle że akurat im to dawało awans. Różne brednie już tu czytałem: o zaletach Genkova jako defensywnego napastnika, o spisku holenderskim, o składzie na mistrzostwo. No ale "ostrożna gra w pierwszej połowie" po to, żeby zaatakować z nożem na gardle to już jakieś omamy narkotyczne. Nie wiem co zepsuł Nunez, bo w dziesiątkę graliśmy taką samą chujnię a ataku jak w jedenastu. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Co do naszych występów w Europie należy stwierdzić, że w tym sezonie odnieśliśmy sukces. Mam nadzieje, że minimalnie przegrany, po własnych błędach, dwumecz z Liege nie spowoduje kolejnej rewolucji. Wyjście z grupy LE jest i tak osiągnięciem ponad stan, postarajmy się coś na tym zbudować. |
ostatnie 0-0 w pucharach mieliśmy z Valarengą ...
|
Gdyby nie NUNEZ
Koleś niech już nie wraca do Krakowa, tylko bezpośrednio z Belgi niech jedzie do Argentyny |
najgorsze ze te pastuchy pierwsze 30 minut grał tragicznie strasznie nie dokładnie wystarczylo na nich usiaśc...oj zal
mam nadzieje ze Moskal siadzie w domu przy browarze i powie ale zemnie pipka...za duzo taktyki za mało odwagi...i zaprocentuje to kiedys...widac ze Skorza nic sie nie nauczył bo Legia zagrała podobnie do nas aktóre to sa jego puchary.... meliksonowi nie powino sie narzucac schematow jak ma grac... to go zbiło z rytmu i poprostu zagrał piach... |
Nie przesadzaj, to nie tylko jego wina. Zepsuł, bo zepsuł oba mecze, ale nie wysyłaj go od razu do Argentyny !
|
Wydaje mi się, że nie zagraliśmy aż tak słabo. Ująłbym raczej: poprawnie ale nadto pasywnie. Próbujemy grać piłką, ale z wyjściem do gry nie jest jeszcze za dobrze.
Kolejna sprawa to kartki, które niestety w dwumeczu zrobiły swoje. Genkov jakiś totalnie zagubiony, pasywny, mało ruchu z przodu. Generalnie Standrad żenująco słaby i szansa na przejście była na prawdę spora, no ale cóż... |
wolfy jak nie masz siły to się ....a połóż. tobie chyba trzeba w ten pusty czerep wtłuc to wszystko łopatą. Ten twój zryty sagan to beznadziejna sprawa. Nunez dużo ryzykuje i za to mu chwała, nie chowa się wychodzi na pozycje a Kaziu znacząco poprawił grę drużyny.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
dajcie spokoj nunezowi.... ta druga kartka moze i byla sluszna ale pierwsza byla za nic... i wlasnie przez sedziego gralismy w 10...ale jak by nie patrzec to Wisla powinna w 10 grac od poczatku meczu bo wtedy jakos jovanovic i reszta obroncow czesciej sie podlaczali dop ofensywy(chociaz wynikalo to tez z tego ze czas ich gonil);p
mimo wszystko trzeba sie cieszyc bo jeszcze ugralismy w tym dwumeczu 2pkt do rankingu klubowego co moze miec duze znaczenie w rozstawieniu w nastepnym roku w pucharach.... wiec teraz tylko liga i PP i podboj europy w sezonie 2012/2013 :D |
Cytat:
Zauważ ze strata w poprzednim meczu jednego zawodnika (jak i w tym) niewiele zmieniła wizualnie w przebiegu meczu - nadal atakowaliśmy i nadal z tym samym skutkiem. Liege broniło wyniku w obu meczach i skupiło się na obronie. Śmiem twierdzić iż gdybyśmy mieli na boisku jednego zawodnika więcej to obraz gry również nie uległby zmianie. Nasza niemoc w ataku jest duża,i nic do tego ma czy miał Nuenez. A co do Gerwazego to uważam ze należy go za wszelka cenę zatrzymać w drużynie. |
Cytat:
Po prostu nienawidze takich udająych płaczków! Jeśli ktoś taki gra w przeciwnej drużynie to mnie po prostu roznosi, przykład - Luis Henriquez z Lecha, w przypadku Nuneza jakoś to znosiłem bo to swój ale miarka się przebrała!! |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:54. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl