![]() |
Oho, finansisci sie znaleźli z którymi nie pogadasz.
Ale biorąc pod uwagę ze rozmawiamy o sytuacji klubu a nie o definicjach finansowych to uważam ze porównanie do samochodu 18-letniego jest bardzo dobre. Kosztuje on pewna kwotę i bez dolozenia w odrestaurowanie wszystkiego, nikt ci go nie kupi za cenę nowego samochodu. I właściciel i bank doskonale powinni sobie z tego zdawać sprawę. Klub jest warty tyle ile jest w stanie miec zysków w najbliższych latach, albo za ile jest w stanie ktos go kupić. W żadnym z przypadków Wisla nie jest warta 100mln zl, a na postepowaniu upadlosciowym nikt sie nie dorobi bo za bardzo nie ma na czym, gdyż są to zawodnicy z kontraktami których można sprzedać i cchyba jeszcze baza treningowa i to by bylo na tyle. |
Problem ze sprzedażą Wisły (Spółki) wiąże się przede wszystkim z osławionym długiem względem Telefoniki a dalej wobec Banków (kredyt inwestycyjny). W uproszczeniu ten kto zdecyduje się na kupno klubu kupuje DŁUG przewyższający wartość obecnie Spółki. Telefonika inwestując w Wisłę pieniądze miała to spłacenia niecałe 20 mln zł obecnie Spółka-Wisła zadłużona jest względem tamtego czasu kilkakrotnie bardziej. Kiedy Telefonika łożyła największe środki na Wisłę, w latach 1998-2003, zbiegło się to z dużymi dotacjami ze strony Państwa dla zakładów pracy chronionej, lukami w prawie podatkowym etc. Czy Wisłę przy obecnej formie zarządzania ktoś jest w stanie kupić bez przeprowadzenia audytu wewnętrznego, obawiam się że nie a to jest dla potencjalnych kontrahentów Telefoniki sprawa kluczowa na którą Cupiał nie chciał się do tej pory zgodzić. Uważam, że jedynym możliwym rozwiązaniem jest ogłoszenie upadłości a dopiero później znalezienie odpowiedniego właściciela albowiem przy obecnym finansowaniu, braku przejrzystości nikt poważny nie będzie w stanie zainwestować w Wisłę. Jak widać od kilku lat Telefonika przestaje z roku na rok co jest widoczne inwestować w Spółkę-córkę czego konsekwencją jest coraz niższa pozycja w tabeli, niestety w tej sytuacji nie będzie lepiej a gorzej.
|
Cytat:
Cytat:
|
Matko i córko...
samochód jest środkiem trwałym, co do którego w firmie dokonuje się cyklicznie odpisów amortyzacyjnych, tak że po ustalonym czasie jest wart 0 zł. Choćbyś go pokrywał złotem. Firma nie podlega amortyzacji ale ma bilans czyli pewne aktywa i pasywa powiązane z innymi podmiotami gospodarczymi. Wisła nie jest pewnie warta 100 mln, ale jej zobowiązania sprawiają, że jej potencjalny kupiec musi liczyć się z koniecznością pokrycia deficytu na kwotę 100 mln chyba, że dotychczasowy właściciel je umorzy. A tego nie zrobi, bo Wisła musiałaby od umorzenia pożyczki, czyli od dochodu zapłacić wysoki podatek, a Telefonika wykazać olbrzymią stratę, i stracić podstawy do bycia kredytowaną przez banki, narazić się na postępowanie upadłościowe. Ale dalej sobie porównujcie to do samochodu.... |
^^Dlatego pisałem ze definicje stricte finansowe nie maja tutaj sensu. Może i samochód sie amortyzuje do 0zl, ale jak go pokryjesz zlotem to go i tak możesz sprzedać za milion złotych nawet jesli ma 30lat i sie juz kilkukrotnie zamortyzowal;)
Nikt nie zapłaci za Wisłę 100mln zl ani Wisla nie wygeneruje tyle zysku nawet i za 20 lat, wiec ktokolwiek jest wierzycielem musi miec świadomość ze nie odzyska calosci sumy. A wiec z finansowego punktu widzenia musi wyciągnąć jak najwięcej ale nie może przeginac paly bo nic nie odzyska. Dla banku i TF albo znajdzie sie jakiś kupiec co wylozy kilkadziesiat milionów, albo wierzyciele dostana to co jest warta loicencja i znak firmowy (czyli kilka milionów max), bo zawodnicy będą mogli rozwiązać kontrakty z winy klubu i nikt nie dostanie za nich złamanego grosza |
Wisła z takim długiem może być sprzedana co najwyżej za przysłowiową złotówkę. Może jeszcze Cupiał (Tele-Fonika) pozbyć się długu i niekoniecznie przez proste umorzenie (co spowodowałby powstanie przychodu w Wiśle i problem z podatkami). I wtedy Cupiał mógłby dostać kasę za sprzedaż Wisły.
Legia to dobrze rozwiązała - emisja nowych udziałów przez Wisłę i pokrycie ich przez dług Wisły wobec Tele-Foniki. A potem sprzedać udziały Wisły o wartości nominalnej np 120 mln za 50 mln itd. Pytanie czy utrudniłoby to funkcjonowanie Tele-Foniki i obniżyło jej zdolność kredytową? Zdroworozsądkowo Tele-Fonika powinna zaktualizować wartość posiadanych aktywów czyli zrobić rezerwę na nieściągalne należności. Sądzę że banki już biorą pod uwagę nieściągalność tej pożyczki z Wisły. Więc to nie powinien być problem Wg mnie tutaj brak dobrej woli u Cupiała. Albo sprzedaje Wisłę za "złotówkę" - albo "spisuje" pożyczkę i sprzedaje Wisłę za jakąś konkretniejszą kwotę. Teraz jest trwanie bez perspektyw. (Zawsze zostaje upadłość spółki i start od III ligi). |
Cytat:
Cytat:
http://www.google.pl/imgres?imgurl=h...IVxVcUCh3tVAD9 |
Cytat:
Gdyby Cypr nie istaniał, znalazłbym wytłumaczenie, ale tak? |
Mój mózg właśnie wykonał wymyk w kierunku lewego ucha próbując dobrnąć do sedna twojego przekazu i niestety nic.
Rozwiń proszę, bo nijak nie widzę związku pomiędzy cytowanym fragmentem a Twoimi pytaniami. |
Zastanawiam sie czy nie istanieje jakis sensowny powód by trzymać dług na spółce-córce.
Lub szerzej - czy istnieje powód dla którego spółka jaką jest klub piłkarski mogłaby być korzystna dla matki. Np optymalizacja podatkowa poprzez sponsoring lub fakt ze na spółce jest duza strata ksiegowa. Jakaby okazało się że Wisła jest w jakis sposo potrzebna TeleFonice w takiej a nie innej formie, byłby to krok do przodu. Cupiał z jakiegoś powodu nie chce się pozbyć Wisły więc jeśli założyć ze nie jest to tylko miłosć to co? Dlaczego ktoś może nie chcieć sprzedać starego auta w które włożył 100 milionów je ozłacając, do którego dokłada nadal, z którego osiągów nie jest zadowolony? Znam ludzi którzy jeżdzą w firmie żukiem a lancerem prywatnie, stąd moje pytanie. |
Cytat:
Tak, to jest miłość. W kraju hegemon technologii kablowych, 1 miejsce w Europie Środkowo-wschodniej, 3 w całej Europie. Co on może z tego mieć - reklamę? Nie żartujmy sobie. Przecież w kraju jak wspomniałem jest hegemonem - nie ma konkurencji. Nawet gdyby miał, to blisko 20 lat (z przerwami) utrwalał się w transmisjach, zdjęciach pomeczowych etc. Optymalizacja nie wchodzi w grę przy obecnej sytuacji braku przepływów od spółki-ojca i regulowaniu długów. Cytat:
Gdyby Cupiał we Wiśle/spółce-córce patrzył jedynie przez pryzmat finansowy, to nie jebnąłby tym w cholerę? 80-100-120 mln wewnętrznego długu, niespłaceni piłkarze i trenerzy, mizeria z pamiątek, biletów, ufa. |
I tak dalej nie widzę związku.
Przy zakupie firmy, przejmuje się ją wraz z jej należnościami i zobowiązaniami. W przypadku samochodu płaci się tylko i wyłącznie za stan faktyczny. Samochód z wiekiem traci na wartośći, firma zyskuje markę jeśli jest na rynku dostatecznie długo. Co to samego gdybania n/t banków to jest to temat bardziej skomplikowany niż się komukolwiek wydaje. Fakty są takie, że ten mityczny dług może być nie tylko efektem wykładania przez Cupiała dużych pieniędzy na Wisłę, ale również po części kreatywnej księgowości, gdyż wszelkie zobowiązania Wisły wobec spółki matki, TF księguje po stronie aktywów, co poprawia wskaźniki. A dobre wskaźniki są potrzebne w przypadku odnawiania kredytu (sam to wiem, na własnej skórze to przechodziłem wiele razy). Generalnie, to tylko takie gdybanie. Tak naprawdę o finansach TF nie wiemy nic. Nie mamy pojęcia czy Cupiał po prostu nie chce moczyć więcej kasy w Wiśle, czy może jednak sytuacja Tele-Foniki jest na tyle zła, że nie ma z czego. Chyba każdy z nas chciałby wiedzieć jak jest naprawdę. |
s1mone - wątpię żeby banki przy takich kwotach były łosiami i nie wymusiły na spółce (Tele-Fonice) zaktualizowania wartości należności udzielonej pożyczki poprzez stworzenie rezerwy na nią. Zbyt duże kwoty żeby taki prosty numer przeszedł. Myślę że w tym przypadku nieściągalna pożyczka nic nie poprawiła żadnych wskaźników istotnych dla banku.
Łukasz - może Tele-Fonika i Wisła tworzą kapitałową grupę podatkową i płacą wspólnie CIT? Pomijam kwestie warunków wstępnych (utrzymania progu rentowności grupy itd) ale kwoty strat które generuje Wisła są zbyt marne żeby bawić się w to. (marne w porównaniu do Tele-Foniki). Może inny kolega/koleżanka ma jakąś sensowną teorię w tym temacie? Wg mnie Cupiał traktuje Wisłę jako inwestycję długoterminową i liczy że kiedyś może dostanie za Wisłę więcej niż przysłowiową złotówkę. Ponadto Wisła przez różnej maści dziwne umowy z agentami itd może być (przypuszczam tylko) narzędziem do wyciągania kasy na lewo? W każdym razie mogła być? Bo trzymanie takiej spółki jako kaprys przy dużych kłopotach spółki matki faktycznie nie ma sensu. Może ktoś ma ciekawszą teorię?:) |
Stanowski na weszło napisał Kibiców „Białej Gwiazdy” mogę tylko pocieszyć, że najgorsza finansowa zapaść już za Tele-Foniką (a było naprawdę krytycznie), więc niewykluczone, że wrócą lepsze czasy.
Ktoś zna więcej szczegółów ? |
Cytat:
Poszlo kilka konkretnych zamowien na konkretne pieniądze(Sum nie podam). |
Choćby zamówienie miedzi na ok. 4 mld zł (nie pomyliłem się, 4 mld) świadczy, że biznes się kręci
|
gdzieś ostatnio był do wglądu kontrakt na zakup miedzi miedzy TF a KGHM na kwotę 620mld$...
|
Cytat:
Tutaj masz na 4 mld. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Sto lat panie Bogusławie !!!
|
nie sto, tylko dwieście, i co roku mistrzostwo :D
|
już wiadomo, czemu konferencja przesunięta, wszyscy się spieszyli na wódkę po sąsiedzku :)
P.S. Dużo zdrowia Panie Cupiał! |
Cytat:
|
Tele-Fonika prosi Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju o ponad miliard złotych kredytu. Być może będzie się musiała pozbyć zadłużonego klubu piłkarskiego - czytamy w "Dzienniku Polskim".
Kulisy negocjacji myślenickiej Tele-Foniki Kable z grupą banków opisał wczoraj „Puls Biznesu”. „By wyjść na prostą, firma Bogusława Cupiała potrzebuje pieniędzy na refinansowanie długu. Część banków mówi »tak«, ale nie chcą finansować piłkarskiej Wisły” – twierdzi dziennik. – Nie komentujemy medialnych sensacji – irytuje się Aleksy Pachwi.ce.wicz, rzecznik Tele-Foniki Kable. Dodaje, że jeśli nawet rozmowy z bankami trwają, to w zaciszu gabinetów i nikt nie będzie tego nagłaśniał. 3 lipca na stronie internetowej Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju pojawił się komunikat o „Projekcie nr 45557”. EBOiR pisze, że „rozważa udzielenie zabezpieczonej pożyczki długoterminowej dla Tele-Foniki Kable S.A. (TFK), największego producenta kabli w Europie Środkowej i Wschodniej”. Miałaby opiewać na 1,16 mld zł, z czego EBOiR jest gotów dać 250 mln zł, a resztę oferuje „grupa banków komercyjnych, w tym Bank Zachodni WBK S.A. i mBank S.A.”. Po co Tele-Fonice równowartość jednej trzeciej rocznych przychodów? W uzasadnieniu czytamy, że „pożyczka zostanie użyta do zrefinansowania istniejącego zadłużenia oraz finansowania planowanych inwestycji”. Jak się dowiadujemy, EBOiR badał sens tej pożyczki już w 2013 r., ale sprawę komplikował fakt, że Cupiał był oskarżony o wyłudzenie 67 mln zł dotacji z PFRON. Pół roku temu sąd uznał, że przestępstwa nie było, więc banki, w tym EBOiR, siadły do rozmów. "Puls Biznesu" podaje również, że część banków jest gotowa na refinansowanie długu firmy Bogusława Cupiała. Warunkiem ma być jednak wyprowadzenie spółki piłkarskiej poza grupę Tele-Foniki. Banki nie godzą się na finansowanie klubu, który przynosi olbrzymie straty. Obecny dług Wisły wobec Tele-Foniki wynosi 79 mln zł plus odsetki. Bogusław Cupiał mógłby nadal finansować Wisłę, ale z prywatnej kieszeni, a to mu się nie będzie opłacało. Ostatnio pojawiły się spekulacje o możliwej odsprzedaży akcji klubu. Z naszych informacji wynika, że żadna z firm nie złożyła konkretnej oferty, było jedynie sondowanie zamiarów Cupiała. Choć Władysław Włodarski z FoodCare potwierdza, że jest gotowy zainwestować w Wisłę. Jesienią ubiegłego roku ówczesny prezes Wisły Ludwik Miętta-Mikołajewicz przyznawał, że Bogusław Cupiał jest gotowy do odsprzedaży mniejszościowych udziałów. Ale gdy opadły emocje, właściciel klubu się z tego wycofał. Jest też inna możliwość, która - jak wynika z naszych informacji - jest prawdopodobna. Kiedy 18 lat temu TS Wisła podpisywała umowę z Tele-Foniką o przejęciu przez nią sekcji piłkarskiej, zastrzegła sobie, że ma prawo pierwokupu w razie sprzedaży akcji futbolowej spółki. Teraz może dojść do realizacji tego scenariusza. Towarzystwo przejęłoby klub za symboliczną kwotę, a Bogusław Cupiał wraz z Tele-Foniką mógłby zostać przy klubie jako sponsor. Co jednak w takiej sytuacji z zadłużeniem? Może ono być w części umorzone, a spłata pozostałych zobowiązań byłaby rozłożona w czasie. Manewr związany z redukcją długu przeprowadzono w Legii Warszawa. Tam po sprzedaży klubu przez grupę ITI nowym właścicielom wewnętrzne zobowiązanie spółki wobec koncernu z 234 mln zł w 2011 r. zmalało po transakcji do... 6 mln złotych. W wiślackich kuluarach można też usłyszeć o przygotowywanym "pospolitym ruszeniu" złożonym z przedstawicieli krakowskiego biznesu, którzy, tworząc grupę kapitałową, mogliby uratować klub z Reymonta. http://m.strefabiznesu.gazetakrakows...-dalej-z-wisla |
Dyskusja na ten temat toczy się w Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków i tam proszę ją kontynuować
|
Wywiad z Kitą , poruszony temat checi kupienai przez niego Wisly kilka lat temu
http://www.polsatsport.pl/Wiadomosc/...lub/index.html |
Cytat:
Cóż szkoda że nie udało mu się kupić, bo faktycznie teraz bylibyśmy na górze, a nie tu gdzie jesteśmy. |
Pamiętam, że na forum to zdecydowana większość odsyłała tego"gołodupca" w cholerę i modliła się, by Boguś został :lol:. Prawda jest taka, że już od połowy 2003 było widać, że z Cupiałem Wisła na poważnie nosa nie wyściubi poza nasze podwórko.
|
Cytat:
|
Co nie zmienia faktu, że Kita gołodupcem się nie okazał, a i klub który finansuje jest na nieco innym poziomie od nas. :-)
|
Cytat:
|
Cytat:
Nieustanna karuzela trenerska,brak spójnej wizji. |
Cytat:
|
To jest dom wariatów Cupiała .Odnośnie tego co wypisywano tu o Kicie ,na tym forum był zatrudniony psycholog społeczny za to dostawał pieniądze i robił swoje .I na koniec Moskala słabym trenerem jest i to fakt inna sprawa jest ze Cupiał niszczy ludzi .
|
Wczoraj w Gazecie Krakowskiej przeczytałem, że Cupiał, tutaj cytuję słowo w słowo, "musi sprzedać Wisłę", jeśli chce uratować TF. Czy już naprawdę dotarliśmy do punktu, w którym skończy się 18-letnia historia Cupiała w Wiśle? Czy jest to po prostu informacja wyssana z palca?
|
Już się temat przewijał, dość prawdopodobne, że banki postawiły mu takie ultimatum.
|
Cytat:
|
Cytat:
Odnosnie Kity - we Francji sa inne realia, wbrew pozorom latwiej sie tam bawic w futbol. Na peczki murzynow z bylych kolonii, ktorzy chca grac za mniejsze pieniadze bo wiedza ze z Nantes szybko sie wypromuja wyzej. Podejrzewam, ze na Polske by nawet nie spojrzeli. Latwiej rowniez znalezc sponsora w postaci miedzynarodowej firmy w Ligue 1 niz w TME. |
Cytat:
A niezaprzeczalnie, obaj mają głowę do biznesu. Widocznie piłka jest po prostu dużo bardziej losowa, o czym się zapomina... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:02. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl