Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Polskie kluby w europejskich pucharach. Sezon 2011/2012 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8096)

HEDu 22.07.2011 10:35

Mila grał tak samo jak każdy mecz w Śląsku, więc że pokazał sie w europucharach to do reprezentacji? Praktycznie w każdym meczu Śląska gość jest bohaterem/najlepszym piłkarzem drużyny przeciwnej. Zawsze będe go chwalił, kiedyś nie podobała mi się u niego chimeryczność, grał jak Jirsak, choć i tak był lepszy technicznie. Teraz jest pewniejszy siebie, silniejszy, myśle że jeszcze więcej widzi. A prostopadłe podania zawsze mu wychodziły, noge ma świetnie ułożoną do dośrodkowań. Jego można ustawić na defensywnym pomocniku i też będzie dobry...

Nie bez powodu co sezon zdobywa ponad 15 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej.

Blaszczu16 22.07.2011 10:39

Emj10 post z 20:48
Będzie niesamowite lanie. I co teraz powiedzą Ci, którzy widzieli już WKS w IV rundzie? [IMG]file:///C:/Users/Login/AppData/Local/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif[/IMG]

Powiedzą, żeby nie oceniać spotkania po trzech minutach od pierwszego gwizdka sędziego.

Maciuś post z 20:48
Polska liga to dno dna, taka jest prawda.

To nie wiem co teraz napiszesz o poziomie ligi szkockiej?

Dynek.pl post z 20:49
chyba lepiej ten film wlaczyc na polsacie otwartym

Ciekawe czy kolega zdecydował się na film?

Mr mojo post z 20:49
Ktos jeszcze ma zludzenie ze nasza liga jest cos warta w Europie ?

Jak eliminujemy Szkotów z europejskich pucharów, to chyba coś jest warta.

Dynek.pl post z 20:57
najbardziej mi sie chce smiac jak pomysle o transmisji Polsatu - godzinne studio: wywiady, analizy, lizanie sie po fiutach, a po 4 minutach meczu jest pozamiatane

Tak, pozamiatane…

Semper Fidelis 1985 22.07.2011 10:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Angmir (Post 1131137)
Widzicie jak ŚĄląsk robi wszystko żeby tylko nie strzelic gola, ajk wymieniaja flegmatycznie piłki w obronie ??
Mecz na 90% sprzdany ...

A widzieliście jak Ślask się nie cieszył z bramki ?/

Jak mila opie****lił Dudka że ten strzelił ??

Za takie teksty dostał byś w pałe, masz szczęscie że to internet i możesz pisać swoje chujowiny, żal mi Cie pajacu

Gratulacje dla Braci z Wrocławia!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Blaszczu16 (Post 1131501)
...

3mają poziom, i to kolesie z takim stażem, żenada

zim zum 22.07.2011 10:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Blaszczu16 (Post 1131501)
Emj10 post z 20:48
Będzie niesamowite lanie. I co teraz powiedzą Ci, którzy widzieli już WKS w IV rundzie? [IMG]file:///C:/Users/Login/AppData/Local/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif[/IMG]

Powiedzą, żeby nie oceniać spotkania po trzech minutach od pierwszego gwizdka sędziego.

Maciuś post z 20:48
Polska liga to dno dna, taka jest prawda.

To nie wiem co teraz napiszesz o poziomie ligi szkockiej?

Dynek.pl post z 20:49
chyba lepiej ten film wlaczyc na polsacie otwartym

Ciekawe czy kolega zdecydował się na film?

Mr mojo post z 20:49
Ktos jeszcze ma zludzenie ze nasza liga jest cos warta w Europie ?

Jak eliminujemy Szkotów z europejskich pucharów, to chyba coś jest warta.

Dynek.pl post z 20:57
najbardziej mi sie chce smiac jak pomysle o transmisji Polsatu - godzinne studio: wywiady, analizy, lizanie sie po fiutach, a po 4 minutach meczu jest pozamiatane

Tak, pozamiatane…

Odnośnie Pana Dynka, to najlepsze jest to:

Brawo !!! troche jechalem po Slasku ale po cichu wierzylem, ze przejda dalej - byli lepsi pilkarsko i kibicowsko

http://wislakrakow.com/forum/showpos...postcount=1322

mr mojo 22.07.2011 11:03

Swoje zdanie podtrzymuje dalej. Polskie zespoly w pucharach graja bojazliwie, boja sie presingu przciwnika a szczegolnie brakuje im koncetracji. W tym meczu , zreszta jak zwykle w wykonaniu polskich druzyn, zadecydowaly zdolnosci indywidualne poszczegolnych graczy(Zabrzmialo Engelowo) .Przypominam ze w zeszlym sezonie ale i w tym nie moglibysmy mowic o ,, wykonaniu zadania" przez polskie druzyny gdyby nie Rudnevs z Juve,Lamey ,Malecki i Iliev ze Skonto czy teraz w meczu z Dundee dziek isolowym akcja Soboty czy Dudka.

Awans z solidna druzyna, bo taka jest druzyna Dundee United, nie powinno byc traktowane jak wyznacznik jakosci

Nie zmienia to faktu ze Slaskowi zycze w pucharach jak najlepiej.

Gercu 22.07.2011 11:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fuks (Post 1131456)
nie tyle wątpliwe, co w tym artykule nie ma o tym słowa. Runda eliminacji to jest runda eliminacji, a tam jest mowa tylko o lidze mistrzow i pucharze uefa - czyli o rundach normalnych. Ty napisales, ze tv nic nie musi pokazywac w kanale otwartym, ale na szczescie tak nie jest.

Bardziej miałem na myśli, że tv nie musi pokazywać tych rund eliminacyjnych na kanałach otwartych, ale faktycznie, przepraszam za niedopowiedzenie z mojej strony.

funkykoval 22.07.2011 12:09

Obrona Sląska ze szczególnym uwzględnieniem Cleebana i Sochy zagrał naprawdę słaby mecz, Celeban był winnym bramki na 0:2, a do tego z powodu jakiegoś zaćmienia umysłowego sprokurował karnego.

Jednak pragnę niektórym przypomnieć, że to obrona tego samego Śląska nie dała sobie wbić żadnej bramki Wiśle w poprzednim sezonie. Poza tym obrona Wisły jest jeżeli nawet lepsza to niewiele....

Orest wyszedł z założenia, że jak zagęści środek to Dundee usiądzie i zapłacze. Zapomniał o jednym - że Szkoci grają przede wszystkim długimi przerzutami i wrzutkami w pole karne na aferę (będzie gęsto, piłka spadni pod nogi i może coś się uda). Farciarze mieli szczęście, bo najpierw klasyczna aferka w polu karnym i zasłonięty Kelemen był bez szans, potem szybka wrzutka i błąd Celebana i obrony Śląska - zrobiło się 0:2.
W momencie gdy Śląsk zaczął grać po ziemi (I połowa) i dokładnie - Szkoci nie potrafili skonstruować czegokolwiek, ale gdy wrocławianie zaczęłi grać made in Szkoci - czyli regularna przebijanka, szybkie straty piłki, gra górą - to Ci przebijali ich jak chcieli. Widoczne było to zwłaszcza w końcówce, gdzie tylko Mila starał się szanować piłkę, ale był na tyle zmęczony, że kilka razy tracił ją, a sędzia nie odgiwzdywał w takich sytuacjach fauli.
Zresztą za akcję, w której kolejno 3 zawodników ze Sląska Szkoci faulowali - należały się 3 kartki - wówczas nie mogliby sobie pozwolić na zbyt ostrą grę.

emj10 22.07.2011 12:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Blaszczu16 (Post 1131501)
Emj10 post z 20:48
Będzie niesamowite lanie. I co teraz powiedzą Ci, którzy widzieli już WKS w IV rundzie? [IMG]file:///C:/Users/Login/AppData/Local/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif[/IMG]

Powiedzą, żeby nie oceniać spotkania po trzech minutach od pierwszego gwizdka sędziego.

Jakbyś nie zauważył to samo pisałem bezpośrednio przed pierwszym meczem, po pierwszym meczu, jak i minutę przed drugim meczem obstawiając wynika 2:0 dla Dundee. Przepraszam pomyliłem się, bo Dudek oddał strzał życia i Śląsk awansował rzutem na taśmę. Co nie zmienia nic, a nic w ocenie naszej zaściankowej ligi na tle przeciętnych drużyn europejskich.

szprotson 22.07.2011 12:26

Niezły mecz.
Co do Sochy, to miał ofensywnie z 3 wejścia ciekawe, zrobił napewno 1 żółta kartke na typie takim wydziaranym, ostatnie 30 minut meczu jednak zniknął.
Celeban masakra. Wyglądał jakby mu zalali buty betonem, jedyne co mu wychodziło to zastawianie.
Ale to nic przy tym co wyczyniał Keleman. Ja nie wiem jaki cudem uznano go bodajze najlepszym bramkarzem sezonu, przeciez ten karny to jest czerwona kartka (do tego kilka pustych przelotów i wogole jakiś taki ...nie chcący wygrać był) Na szczescie (a moze i nie) był sędzie który był szalony. Kilka fauli mogł podyktować więcej, kilka kartek wiecej.
Dudek niewidoczny przez wiekszosc meczu, strzał życia piekna bramka. Voskamp widać ze dobrze czuje sie ...w "piątce" wiec jeśli Śląsk nie bedzie czy to w lidze czy pucharach cisnął grubo przeciwnika to Holender bedzie raczej niewidoczny.
Najwieksze brawa dla kreatora gry, Sebka Mili. Braki szybkościowe nadrabiał inteligencją. To jest piłkarz na kadre, ale lepiej zeby go nie powoływał bo straci formę.
Spahic na boku taki szalony, kilka razy strzelał z dystansu kilka razy probował kiwać. Cetnarski podobno wszedł, nie widziałem. Jak dojdzie Kaźmierczak, Giki bedzie w ofensywie lepiej.
para stoperów pietRasiak i Celeban kompletnie mnie nie przekonuje.

Ale gratulacje. Awans dalej i o to chodzi.

1q2 22.07.2011 13:19

Bardzo szczęśliwy awans - zasłużony ale z tego jak się rewanż układał to szczęśliwy jak cholera;)
Tak na prawdę po tym karnym to Śląsk nic nie grał, prowadził grę ale nic z tego nie wynikało, no i 'strzał życia'.
Ale fajnie że przeszli , kolejna runda jak dla mnie powinna być łatwiejsza, co nie znaczy że łatwa .Ale trzeba uczciwie przyznać - przeciwnik baardzo przeciętny

palikot 22.07.2011 13:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1131437)
Oj, niepotrzebne ciśnienie. Nasze szanse ze Skonto obstawiałem na 60 do 40 dla nas. Mecze były słabo średnie i tak naprawdę już teraz widać,że przy lepszej drużynie przeciwnej będzie strasznie ciężko cokolwiek ugrać. Jednak mimo wszystko było widać różnicę w grze Sląska i Wisły. W głównej mierze to zasługa Melliksona,Ilieva. Wisła gra inaczej niż Śląsk, co jest zrozumiałe, chociażby dlatego,że ma lepszych piłkarzy. Nie zmienia to faktu,że obydwie polskie drużyny zaprezentowały się cieniutko. Pewnie,że chciałbym aby Wisła awansowała do LM a Śląsk był rewelacją LE,jednak jest to tylko życzeniowe myślenie, bo ani jeden ani drugi zespół nie posiada kadry na takie niespodzianki.

Nie mam zamiaru nikogo wyprowadzać z błędu. Gdy ktoś chciał widzieć wczoraj dobry mecz, na jakimś solidnym poziomie to go widział.

No były słabo średnie no i co? 10 lat temu były jeszcze gorsze, a kolejkę potem graliśmy jak równy z równym z Barceloną. Powiedz mi ile ty się interesujesz piłką? 2 lata? Nie rozumiem jak możesz wogóle pisać, że Wisła zaprezentowała się cieniutko? 2 mecze bez problemu wygrane, bez sztycha z posiadaniem piłki 80% do 20. Łatwiejszego meczu który Wisła wygrała dawno nie widziałem... Pitolisz, jakby Skonto jechało z nami przez pół meczu a wygrana była fartowna.
To fakt, że jak będzie to drużyna lepiej zorganizowana w obronie, grająca podobny futbol do Skonto, ale lepsza piłkarsko to ciężko będzie... Paradoksalnie taki Litex może być łatwiejszy do grania w piłkę.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1131570)
Niezły mecz.
Co do Sochy, to miał ofensywnie z 3 wejścia ciekawe, zrobił napewno 1 żółta kartke na typie takim wydziaranym, ostatnie 30 minut meczu jednak zniknął.
Celeban masakra. Wyglądał jakby mu zalali buty betonem, jedyne co mu wychodziło to zastawianie.
Ale to nic przy tym co wyczyniał Keleman. Ja nie wiem jaki cudem uznano go bodajze najlepszym bramkarzem sezonu, przeciez ten karny to jest czerwona kartka (do tego kilka pustych przelotów i wogole jakiś taki ...nie chcący wygrać był) Na szczescie (a moze i nie) był sędzie który był szalony. Kilka fauli mogł podyktować więcej, kilka kartek wiecej.
Dudek niewidoczny przez wiekszosc meczu, strzał życia piekna bramka. Voskamp widać ze dobrze czuje sie ...w "piątce" wiec jeśli Śląsk nie bedzie czy to w lidze czy pucharach cisnął grubo przeciwnika to Holender bedzie raczej niewidoczny.
Najwieksze brawa dla kreatora gry, Sebka Mili. Braki szybkościowe nadrabiał inteligencją. To jest piłkarz na kadre, ale lepiej zeby go nie powoływał bo straci formę.
Spahic na boku taki szalony, kilka razy strzelał z dystansu kilka razy probował kiwać. Cetnarski podobno wszedł, nie widziałem. Jak dojdzie Kaźmierczak, Giki bedzie w ofensywie lepiej.
para stoperów pietRasiak i Celeban kompletnie mnie nie przekonuje.

Ale gratulacje. Awans dalej i o to chodzi.

Nie może być czerwona kartka, bo zawodnik był w narożniku i wypuscił sobie do boku i był jeszcze obrońca ktory asekurował bramke. Obejrzyj sobie powtórke i zobacz ze to Celeban sprokurował całą sytuacje swoim ustawieniem. Taki Marcelo czy Chavez czy kazdy dobry stoper to by sie ustawili i głową wy.......ili na aut i po zabawie. A ten to puscił na kozioł i gosc szedł sam na sam, dlatego się nie dziwie Kelemenowi, że wyszedł.
Jest też taka zasada dobrego bramkarza cechują też dobrzy obrońcy. Jedynie co zjebał to te wyjście nie potrzebne... zapomniał chyba, że grają na wyspach.

dobra_bestia 22.07.2011 14:06

Mamy wstępne kursy na mecze:

Śląsk - Lokomotiv 2.15 3.10 3.10
Gazia - Legia 1.67 3.70 4.20

dalej nie czaje czemu Śląsk gra pierwszy mecz u siebie, i znowu magiczna godzina 16:45, Legia 20:00

szprotson 22.07.2011 14:10

Śląsk gra pierwszy mecz u siebie dlatego że u siebie pierwszy mecz gra Levski

E: chociaz nie zdziwiłbym sie jakby Polszmat maczał palce w tym wsystkim. Do tego taka godzina dziwna.
Przepis jest przepis, ja rozumiem ale dlaczego np. Levski nie moze grac najpierw wyjazdu w Trnavie ? Logiczne by było jakby Trnawa miał dwóch pucharowiczów, ale nie ma.

1q2 22.07.2011 14:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dobra_bestia (Post 1131631)

dalej nie czaje czemu Śląsk gra pierwszy mecz u siebie

Chyba dla tego że Levski gra tego samego dnia w Sofii więc mecz Lokomotivu przenieśli do Wrocławia

dobra_bestia 22.07.2011 14:15

Niech grają na jakimś innym boisku skoro na swoim nie mogą. Sytuacja trochę inna ale Wisła jakoś grała na suchych czy w Sosnowcu

szprotson 22.07.2011 14:18

ale tu nie chodzi o boisko tylko o to ze w ciagu 1 dnia nie mogą grać dwie druzyny z tego samego miasta w pucharach

Gercu 22.07.2011 14:23

Domyślam się, że chodzi o to, że Levski jest wyżej rozstawiony, rozpoczyna od późniejszej rundy i ma większe prawo grać u siebie. Innego wytłumaczenia nie widzę.

dobra_bestia 22.07.2011 14:26

o takim przepisie nie wiedziałem, ciekawe czy Lewskiego spytali o opcję grania pierwszego na wyjeździe czy od razu nam kazali. Może się obawiali szturmu kibiców z Kraka i Wrocławia, że im stolice przestawią :D Trza im te 2 drużyny wywalić za kare z pucharów.

Angmir 22.07.2011 14:33

Za bwin'em - Kursy na Awans - Gaziantespor 1.40 Legia 2.70 - czyli identyczne jak Śląska przed rewanżem 66% dla Gaziantesporu.

Kurs na Awans Śląsk - 2.20, Lokomotiv - 1.60 - zdaje sie że większe szanse dawano Ślaskowi na wygranie dwumeczu z Dundee przed pierwszym meczem ... procentowo 59% szans na awans Lokomotivu.

Widać że wbrew powszechnym opiniom Polskie kluby nie są faworytami, a można powiedzie że są dość mocno typowane do odpadnięcia. Wbrew obiegowym opiniom w Polsce - Bukmacherzy oceniają klasę Lokomotivu Sofia wyżej niż Dundee UTD.

O dziwo zakłądów na awans z eliminacji LM w wiekszości jaszcze nie ma.

Titto 22.07.2011 14:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1131570)
Niezły mecz.
Co do Sochy, to miał ofensywnie z 3 wejścia ciekawe, zrobił napewno 1 żółta kartke na typie takim wydziaranym, ostatnie 30 minut meczu jednak zniknął.
Celeban masakra. Wyglądał jakby mu zalali buty betonem, jedyne co mu wychodziło to zastawianie.
Ale to nic przy tym co wyczyniał Keleman. Ja nie wiem jaki cudem uznano go bodajze najlepszym bramkarzem sezonu, przeciez ten karny to jest czerwona kartka (do tego kilka pustych przelotów i wogole jakiś taki ...nie chcący wygrać był) Na szczescie (a moze i nie) był sędzie który był szalony. Kilka fauli mogł podyktować więcej, kilka kartek wiecej.
Dudek niewidoczny przez wiekszosc meczu, strzał życia piekna bramka. Voskamp widać ze dobrze czuje sie ...w "piątce" wiec jeśli Śląsk nie bedzie czy to w lidze czy pucharach cisnął grubo przeciwnika to Holender bedzie raczej niewidoczny.
Najwieksze brawa dla kreatora gry, Sebka Mili. Braki szybkościowe nadrabiał inteligencją. To jest piłkarz na kadre, ale lepiej zeby go nie powoływał bo straci formę.
Spahic na boku taki szalony, kilka razy strzelał z dystansu kilka razy probował kiwać. Cetnarski podobno wszedł, nie widziałem. Jak dojdzie Kaźmierczak, Giki bedzie w ofensywie lepiej.
para stoperów pietRasiak i Celeban kompletnie mnie nie przekonuje.

Ale gratulacje. Awans dalej i o to chodzi.

Widzę, że niektórzy tutaj mają problemy z logicznym myśleniem.
Po raz kolejny muszę to napisać: Kelemen został uznany najlepszym bramkarzem, bo w sezonie 2010/2011 bronił najlepiej i najrówniej z wszystkich ekstraklasowych bramkarzy, jedynie Pareiko mógł się z nim równać, Sandomierski w rundzie jesiennej moim zdaniem bronił dużo gorzej, niż na wiosnę. Kelemen bronił zajebiście w sezonie 2010/2011 i to, że popełnił kilka błędów w pucharach, w sezonie 2011/2012 nie oznacza, że niezasłużenie odebrał nagrodę dla najlepszego goalkeepera.

Z resztą się zgadzam...

mitmichael 22.07.2011 15:31

Kelemen to dobry bramkarz a wczoraj ma po prostu słabszy dzien - tyle

Angmir 22.07.2011 16:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mitmichael (Post 1131678)
Kelemen to dobry bramkarz a wczoraj ma po prostu słabszy dzien - tyle

uważam tak samo

To samo można powiedzieć o Celebanie np. To naprawdę dobry obrońca i udowadniał to od 2ch sezonów w lidze, z pewnych względów wczorajszy mecz zagrał słabo, czy to słabsza forma czy spanikował stawką meczu, czy ... inne względy ... nie przekreśla ich(Celebana Kelemena i innych) całego dorobku. Liczę że od meczu z Lokomotivem wróci stary dobry ligowy Śląsk który nikomu nie odpuszcza, i nie traci bramek.

jova 22.07.2011 16:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1131437)
Oj, niepotrzebne ciśnienie. Nasze szanse ze Skonto obstawiałem na 60 do 40 dla nas. Mecze były słabo średnie i tak naprawdę już teraz widać,że przy lepszej drużynie przeciwnej będzie strasznie ciężko cokolwiek ugrać. Jednak mimo wszystko było widać różnicę w grze Sląska i Wisły. W głównej mierze to zasługa Melliksona,Ilieva. Wisła gra inaczej niż Śląsk, co jest zrozumiałe, chociażby dlatego,że ma lepszych piłkarzy. Nie zmienia to faktu,że obydwie polskie drużyny zaprezentowały się cieniutko. Pewnie,że chciałbym aby Wisła awansowała do LM a Śląsk był rewelacją LE,jednak jest to tylko życzeniowe myślenie, bo ani jeden ani drugi zespół nie posiada kadry na takie niespodzianki.

Nie mam zamiaru nikogo wyprowadzać z błędu. Gdy ktoś chciał widzieć wczoraj dobry mecz, na jakimś solidnym poziomie to go widział.

Nie dostrzegam sensu w tak surowym rozumowaniu. Oceniasz Śląsk (i po części Wisłę) porównując go z zespołami, które regularnie osiągają wyniki, które dla WKSu byłyby wielkim sukcesem. Nie bierzesz pod uwagę możliwości klubu i tym samym umniejszasz rangę dobrych osiągnięć. To tak, jakby spojrzeć na maturzystę, który ma średnią 4.0, i pomyśleć: "pfff, przy Alanie Turingu to on jest kretynem".

Jasne, że Śląsk ma minimalne szanse na zostanie "rewelacją LE", ale to jest przecież abstrakcyjny cel, oderwany od realnych możliwości klubu. Dla nich samo wejście do grupy LE byłoby wielkim sukcesem. Patrząc z tej perspektywy (a nie z perspektywy nierealnego podbijania LE) Śląsk wypadł jak najbardziej przyzwoicie. Pokazali, że są zespołem, który potrafi coś więcej niż ustawianie autobusu. Zaimponowali mentalnością i podnieśli się po szybko straconych dwóch golach. Nasza piłka ma tak niewiele sukcesów, że takimi małymi osiągnięciami trzeba się cieszyć, a nie deprecjonować je.

Ich obrona popełniała proste indywidualne błędy. Kelemen i Celeban grali tak, że nazwanie ich postawy "dawaniem dupy" jest eufemizmem, ALE z drugiej strony ich środek pola wyglądał bardzo fajnie. Widać było, że zespół miał pomysł na rozgrywanie akcji, że używali wyćwiczonych schematów, że wiedzieli jak mają grać. Stąd Twoje stwierdzenie, że w ich postawie nie było widać myśli, jest dla mnie niezrozumiałe. Biorąc pod uwagę umiejętności indywidualne piłkarzy trzeba przyznać, że rozgrywali piłkę dobrze i pomysłowo. Nazywanie tej gry "typową ligową polską piłką" sugeruje, że rzadko oglądasz naszą Ekstraklasę. "Typowa" była raczej postawa Jagi.

Sądzę, że Śląsk jest w stanie powalczyć z Bułgarami. Mam nadzieję, że ich bramkarz i obrońcy będą grali pewniej, bo są w stanie grać na poziomie lepszym niż ten, który pokazali z Dundee. Liczę, że wzmocniony Diazem WKS lepiej będzie radził sobie ze stwarzaniem sytuacji. Nie sądzę, by byli faworytami, ale ewentualne wyeliminowanie kolejnego rywala byłoby znaczącym sukcesem. Sukcesem na miarę aktualnych możliwości polskiej piłki.

szprotson 22.07.2011 17:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Angmir (Post 1131708)
uważam tak samo

To samo można powiedzieć o Celebanie np. To naprawdę dobry obrońca i udowadniał to od 2ch sezonów w lidze, z pewnych względów wczorajszy mecz zagrał słabo, czy to słabsza forma czy spanikował stawką meczu, czy ... inne względy ... nie przekreśla ich(Celebana Kelemena i innych) całego dorobku. Liczę że od meczu z Lokomotivem wróci stary dobry ligowy Śląsk który nikomu nie odpuszcza, i nie traci bramek.

Mecz mu nie wyszedł ? Pany, on miał 30 meczy w lidze które mogły mu nie wyjść,a nie taki mecz.

Spanikował ? Skoro spanikował przy Dundee grającym bez zadnej taktyki to co sie będzie działo dalej ? Bedzie stosował manewr na Darka Dudke?
Co do Kelemana, to ja nie mowie ze jest słaby przez to ze zrobił karneog. Ja na karnego nawet nie patrze.
Zanotował kilka wyjśc z linii notując puste przeloty, do karnego to nie powinien wogole wychodzic. Owszem Celebam na początku stracił ale szkot wypchał sie do boku pola karnego z piłka. W koncowce tak samo, Szkot jeszcze dobrze nie strzelił a Keleman już leżał, mieli farta ze bił na siłe a nie technicznie.

Sory, ale dobry piłkarz to taki który sobie radzi dobrze w meczach o stawke, a nie w meczach o pietruszke.
Przeciez to co zrobił wczoraj WKS to jest to samo co robił Lech w pucharach. Pozwalał sobie strzelać bramke a potem atakował i jakimś cudem sie udawło. naprawde duzo farta mieli wczoraj. Gdyby nie dali sobie wbić przez tych rolników 2 bramek na początku mecz byłby całkowicie inny, bez takiej podniety. Ale oczywiscie fajnie sie oglądało, emojce itp tylko że było bardzo blisko do tego zeby jednak dać dupy.
Z mocniejszym przeciwnikiem jestem ciekawe co zaprezentuje Orest w rundzie po Sofii

Emenems81 22.07.2011 19:12

Bez przesady, każdy ma prawo do słabszego meczu, bez względu na to czy to jest liga polska czy europy.
Chciałbym tylko przypomnieć, że Van Der Sar też miał świetny sezon, a ciała dał w finale LM, więc teksty, że klasowy bramkarz nie daje ciała można sobie włożyć między bajki.

Glazik 22.07.2011 19:59

Kto ogladal mecze Slaska w sezonie ten z cala pewnoscia potwierdzi ze to bardzo dobry i solidny bramkarz..
Co nie zmienia faktu ze w meczu z Dundee byl tak nieprzewidywalny ze serce mi chcialo wyskoczyc jak akcja sie toczyla na polu karnym Slaska.Musi popracowac nad emocjami i bedzie dobrze..

FraMat 22.07.2011 20:02

Orest nie po raz pierwszy daje ciała w ważnym meczu stosując jakąś wydumaną taktykę. Postęp jednak widać, bo choć nie przyznaje sie bezpośrednio do błedu to czyni to po cichu, dokonując zmiany w 35 minucie

Ogryzek 22.07.2011 20:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1131795)
Orest nie po raz pierwszy daje ciała w ważnym meczu stosując jakąś wydumaną taktykę. Postęp jednak widać, bo choć nie przyznaje sie bezpośrednio do błedu to czyni to po cichu, dokonując zmiany w 35 minucie

A jakie były te "kolejne" mecze? Orest akurat często zmienia ustawienie i taktykę. Jest bardziej otwarty na zmiany niż Skorża czy Maaskant. Nie jest przyspawany do nazwisk jak niektórzy trenerzy którzy mają "żelazne" jedenastki. Nie miał napastników - postanowił grać bez napastnika. Nie odpaliło - wpuścił Voskampa chociaż ten jest kompletnie nieprzygotowany do gry. Statystycznie jego "wydumana" taktyka daje dobre efekty. A to że potrafi elastycznie myśleć i eksperymentować to fenomen jak na takiego weterana:)

FraMat 22.07.2011 21:10

Napisalem "nie po raz pierwszy".
Najlepiej obrazuje to sezon, kiedy trenował Bełchatów i swoja "wydumaną" taktyką przegrał Bełchatowowi mitrzostwo.
Mam na mysli głownie pierwszy mecz z Legią, a przede wszystkim mecz z Wisłą u siebie, kiedy tak przestraszył w szatni swoich pilkarzy, że to przyjechała wielka Wisła i w zasadzie to trzeba sie położyć (choc Wisła akurat wtedy nic wielkiego nie grała), ze wszyscy mieli pełne gacie oprócz Ujka, który prawie chciał Lenczyka wtedy w przerwie meczu z szatni wyrzucic. Wlasnie za wydumana taktykę

wanciak86 22.07.2011 23:12

ehh gorzka prawda...

Cytat:

W czwartek FC Vaduz w dramatycznych okolicznościach pokonał 3:1 w Nowym Sadzie zdobywcę Pucharu Serbii Vojvodinę, choć tydzień wcześniej u siebie przegrał 0:2. Bramka dająca awans padła w szóstej minucie dogrywki. - To oczywiste, że rywale nie dali z siebie wszystkiego - powiedział po meczu trener Eric Orie, tłumacząc niespodziankę. - Najbardziej dumny jestem z tego, że nawet po straconej bramce nie poddaliśmy się. My się nigdy nie poddajemy - dodał. Prasa w Liechtensteinie nazywa wygraną "cudem nad Dunajem", a "Liechtensteiner Vaterland" porównuje awans do remisu reprezentacji z Portugalią w 2004 r.

Równie wielka niespodzianka miała miejsce w Tallinie. Levadia, która dwa lata temu wyrzuciła z Ligi Mistrzów Wisłę Kraków, przegrała 0:1 z amatorskim FC Differdingen z Luksemburga (pierwszy mecz 0:0). Tradycja klubu wcześniej znanego jako Red Boys sięga 1907 r. Sześciokrotny mistrz Luksemburga i szesnastokrotny zdobywca pucharu w Europie grał do tej pory dziesięć razy (w latach 70. i 80.) i za każdym razem odpadał w pierwszej rundzie. W 1979 r. wygrał u siebie 2:1 z Omonią Nikozja, by w rewanżu przegrać 1:6. Pięć lat później sensacyjnie zremisował bezbramkowo z Ajaksem. W rewanżu przegrał 0:14, co jest rekordem europejskich pucharów.

jova 22.07.2011 23:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1131828)
Mam na mysli głownie pierwszy mecz z Legią, a przede wszystkim mecz z Wisłą u siebie, kiedy tak przestraszył w szatni swoich pilkarzy, że to przyjechała wielka Wisła i w zasadzie to trzeba sie położyć (choc Wisła akurat wtedy nic wielkiego nie grała), ze wszyscy mieli pełne gacie oprócz Ujka, który prawie chciał Lenczyka wtedy w przerwie meczu z szatni wyrzucic. Wlasnie za wydumana taktykę

To ciekawa interpretacja faktów. W jaki sposób ta taktyka była wydumana i jak różniła się od ich standardowej?
W "Siedem Dni Od Mistrzostwa" wszystko idealnie widać. Przed meczem Orest nie straszył, tylko ostrzegał przed zlekceważeniem rywala: "to musi być rozsądna gra. (...) Nie rzucamy się jak na padlinę, to nie jest padlina. Z szacunkiem, ale bezwzględnie." (część 2/4 3:18 - 6:00)
W przerwie zawodnicy krzyczeli, ale nie wściekali się przez taktykę, tylko przez swoich kolegów, którzy tej taktyki nie wypełniali, niewłaściwie kryli i nieprawidłowo stosowali pressing: "ile można mówić, żebyście grali to, co chcemy grać" (Piotr Lech, 2/4 6:47-9:52). Ujek miał pretensje do kolegów nie tylko o brak wysokiego pressingu, ale też o skuteczność (3/4 7:36). Lenczyk z kolei tłumaczył mu, że jego bieganie za piłką jest bezsensowne, gdy reszta zespołu cofa się na środek boiska i tam przygotowuje się do pressingu, a od dobrej skuteczności ważniejsze jest zabezpieczenie własnej bramki.

mr_kwolf 23.07.2011 08:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1131828)
Napisalem "nie po raz pierwszy".
Najlepiej obrazuje to sezon, kiedy trenował Bełchatów i swoja "wydumaną" taktyką przegrał Bełchatowowi mitrzostwo.
Mam na mysli głownie pierwszy mecz z Legią, a przede wszystkim mecz z Wisłą u siebie, kiedy tak przestraszył w szatni swoich pilkarzy, że to przyjechała wielka Wisła i w zasadzie to trzeba sie położyć (choc Wisła akurat wtedy nic wielkiego nie grała), ze wszyscy mieli pełne gacie oprócz Ujka, który prawie chciał Lenczyka wtedy w przerwie meczu z szatni wyrzucic. Wlasnie za wydumana taktykę

Ale o czym ty mówisz skoro wtedy Bełchatów wygrał oba mecze z Legią?

sergio 23.07.2011 09:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1131828)
Napisalem "nie po raz pierwszy".
Najlepiej obrazuje to sezon, kiedy trenował Bełchatów i swoja "wydumaną" taktyką przegrał Bełchatowowi mitrzostwo.
Mam na mysli głownie pierwszy mecz z Legią, a przede wszystkim mecz z Wisłą u siebie, kiedy tak przestraszył w szatni swoich pilkarzy, że to przyjechała wielka Wisła i w zasadzie to trzeba sie położyć (choc Wisła akurat wtedy nic wielkiego nie grała), ze wszyscy mieli pełne gacie oprócz Ujka, który prawie chciał Lenczyka wtedy w przerwie meczu z szatni wyrzucic. Wlasnie za wydumana taktykę

Szok:shock:

Moderator a takie brednie wypisujesz że głowa mała!

rw88 23.07.2011 09:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wanciak86 (Post 1131864)
ehh gorzka prawda...

Tamta Levadia ma się do tej tak, jak tamta Wisła do aktualnej...Zupełnie inna drużyna, zdecydowanie słabsza.

FraMat 23.07.2011 10:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mr_kwolf (Post 1131900)
Ale o czym ty mówisz skoro wtedy Bełchatów wygrał oba mecze z Legią?

Faktycznie, przepraszam za pomyłke

wiślak 86 23.07.2011 10:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1131795)
Orest nie po raz pierwszy daje ciała w ważnym meczu stosując jakąś wydumaną taktykę. Postęp jednak widać, bo choć nie przyznaje sie bezpośrednio do błedu to czyni to po cichu, dokonując zmiany w 35 minucie

Koleś zajmuje 2 miejsce w lidze nie przegrywa 14 meczy z rzędu przechodzi silnego rywala w LE a Ty piszesz że popełnia błędy!!

Więc albo jesteś Maaskantem (w co wątpię) albo piszesz swoje posty żeby tylko zdenerwować forumowiczów. Nawet kibice Śląska opowiedzieli się za nim gdy mu kontrakt wygasał a oni skoro są na miejscu to mają większe pojęcie niż TY.

FraMat 23.07.2011 10:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1131877)
To ciekawa interpretacja faktów. W jaki sposób ta taktyka była wydumana i jak różniła się od ich standardowej?
.

Też oglądałem ten reportaż z szatni Bełchatowa i moja interpretacja jest taka, że widziałem wtedy przerazonego, słabego Lenczyka, jak zwykle medrkującego, ale bez przekonania. Z drugiej strony widziałem Ujka, który zagrzewał kolegów do walki, a na to wszystko patrzył Lenczyk z boku nie wiedząc jak ma się odezwać.
Takie odniosłem wtedy wrazenie i od tej pory nikt mnie nie przekona do tego, że Lenczyk potrafi w najwazniejszych meczach dobrze ustawić druzyne taktycznie i mentalnie.

Rozumiem, że Twoje wrażenia są inne. Nie będę z nimi polemizował.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1131927)
Koleś zajmuje 2 miejsce w lidze nie przegrywa 14 meczy z rzędu przechodzi silnego rywala w LE a Ty piszesz że popełnia błędy!!

Czy jeśli ktoś zajmuje 2 miejsce w lidze nie przegrywa 14 meczy z rzędu przechodzi silnego (powiedzmy)rywala w LE to znaczy, że jest bezbłędny?

wiślak 86 23.07.2011 11:06

oczywiście nie ale ale pisząc:
Orest nie po raz pierwszy daje ciała w ważnym meczu stosując jakąś wydumaną taktykę.
jest co najmniej śmieszne. Już widzę gdybyśmy to my mieli zagrać ze Szkotami, szloch na całe forum że mega trudny rywal. Przekonamy się zresztą jak wylosujemy Rangersów.

Powtarzam jak można krytykować trenera który ze słabej drużyny która po początku sezonu skazywana była na spadek wyciągnąć wicemistrzostwo?

FraMat 23.07.2011 11:16

W ogóle to krytykować chyba mozna i to całkiem zasadnie? Zyjemy w wolnym kraju.
:P
Nie porównuj zreszta Rangersów do Dundee. Oni sami się ze sobą co roku kilka razy porównują i wychodzi to zdecydowane na niekorzyść Dundee.

Osobiście zanuje Lenczyka za warsztat i za to, ze potrafi z kiepskich ekip w ciągu krótkiego czasu stworzyć solidnych rzemieślników. Co nie przeskadza mi widzieć, ze czasami popełnia błędy, lecz wysoko zawieszone ego nie pozwala mu się do nich przyznac (zupełnie jak bym o sobie pisał :-p )

Marszałek 23.07.2011 13:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1131618)
No były słabo średnie no i co? 10 lat temu były jeszcze gorsze, a kolejkę potem graliśmy jak równy z równym z Barceloną. Powiedz mi ile ty się interesujesz piłką? 2 lata? Nie rozumiem jak możesz wogóle pisać, że Wisła zaprezentowała się cieniutko? 2 mecze bez problemu wygrane, bez sztycha z posiadaniem piłki 80% do 20. Łatwiejszego meczu który Wisła wygrała dawno nie widziałem... Pitolisz, jakby Skonto jechało z nami przez pół meczu a wygrana była fartowna.

Przede wszystkim to Skonto jest słabiutkim zespołem, bardzo słabiutkim, a przy takim rywalu można grać, rozgrywać co się chce.
A u nas tego nie było. Ani jakiś składnych kombinacyjnych akcji,ba nawet były problemy z przyzwoitym wyprowadzaniem piłki z obrony. I to przy Skonto!gdzie presing i napastnicy byli żadni. Co z tego,że przeszliśmy skoro nie pokazaliśmy nic co każe mieć nadzieje,że nagle z lepszym zespołem będziemy sobie radzić, narzucać własny styl gry. Przy Skonto można było grać co się chce. Srodkiem,bokiem. Nie było nic,tylko pojedyńcze zrywy Melliksona, Ilieva. Jeśli przy tak nikczemnym rywalu prezentowaliśmy się tak cienutko,to czemu mam wierzyć,że nagle z lepszym zespołem jakim niewątpliwie jest Liteks zagramy lepiej?

Z Barceloną nigdy nie graliśmy jak równy z równym, i pewnie nie będziemy. Wygraliśmy raz, dość szczęliwie,bo Henry i spółka pudłowali nie miłosiernie, a mogli sobie na to pozwolić,bo na Camp Nou zrobili z nami co chcieli. Wygraliśmy, należy się z tego cieszyć ale robić z tego jakieś legendy,że graliśmy jak równy z równym i wygraliśmy jest nie na miejscu.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:31.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl