Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Henryk Kasperczak - były trener Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7077)

akakiusz 28.05.2010 23:21

Skorży nie ma, porównanie jego z Kasperczakiem mija się z celem, Kasperczak niestety jest i na tym należy się skupić. Fakty są niezaprzeczalne, Kasperczak przychodził miał drużynę na pierwszym miejscu i w ćwierćfinale PP, jak się skończyło każdy wie... Nie ma co mówić, że to nie on przygotowywał drużynę, bo czasy kiedy w przerwie zimowej ładowało się akumulatory na pół roku dawno minęły, wszystkie braki w przygotowaniu, jeśli one były, były do nadrobienia, czy zostały nadrobione to pokazuje końcówka sezonu. Dla mnie Kasperczak popełnił ewidentne błędy w meczu z Cracovią, wystawił Jopa, pal licho jego samobója, ale wystawić tak wolnego, mało zwrotnego i nieumiejącego podać piłki na 10 metrów zawodnika na bocznej obronie zakrawa na kpinę. Drugi błąd w tym meczu to przespanie trzeciej zmiany, nie wiem jak można było nie zrobić tego by ukraść trochę czasu. Błąd numer trzy z meczu derbowego powtarza się non-stop, w momencie gdy mecz jest w miarę wyrównany Kasperczak ściąga w końcówce z boiska napastnika i wprowadza trzeciego środkowego pomocnika. W derbach ściągnął Boguskiego wprowadzając Jirsaka, straciliśmy gola... Nauczki nie było, 4 dni później w podobnej sytuacji z boiska schodzi Małecki, wchodzi Jirsak i efekt ten sam. Za pierwszego Kasperczaka też mieliśmy często takie zmiany, z boiska schodził Żurawski lub Frankowski wchodził zwykle Strąk, drużyna traciła inicjatywę, a często i bramkę. Wracając do oceny jego pracy, może i faktycznie drużyna potrafiła fajnie pograć piłkę, w jakiś sposób trener wpoił zawodnikom swoją filozofię gry, ale moim zdaniem nie potrafi on właściwie ocenić potencjału zawodników, nie bardzo też orientuje się co w gorących chwilach dzieje się na boisku. Nie ten wiek.... Dodając jeszcze jego, delikatnie mówiąc, nieudolne wypowiedzi, nie wierzę by poradził sobie jako trener Wisły, szczególnie w sytuacji gdy drużyna wymaga przebudowy. Podczas jego pierwszej kadencji wszystko zaczęło się sypać właśnie wtedy, gdy odchodziły gwiazdy i trzeba było dobrać zastępców. Tyle jeśli chodzi o ocenę jego trenerskich umiejętności, co do reszty, całkowicie zgadzam się z Marcinem, ale muszę dodać, że gdyby napisał to w trochę mniej radykalny sposób, więcej osób do jego poglądów by się przekonało.

szczebrzeszcz 28.05.2010 23:22

michu-k
ale z uwagi na katastrofę której był w dużym stopniu autorem, mógłby się zrzec pieniędzy, a już na pewno powinien podać się do dymisji, klub sportowy to jednak nie fabryka

dj_ibutti 28.05.2010 23:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez michu-k (Post 906002)
Ktoś powiedział że tak bym postąpił?

Dlaczego Twoim zdaniem Wisła jest matką dla Kasperczaka? Wisła była pracodawcą, Kasperczak pracownikiem. I tu nie ma znaczenia czy pracował dla Wisły, dla Jezioraka Iława czy Lotnika Kryspinów. Pieniądze się mu NALEŻAŁY i słusznie robił sądząc się o nie.

Wisła matką dla Kasperczaka. O zgrozo!!!

Nie chcę mi się szukać po archiwum, ale zapewniam Cię że nawet na żywo, na jakimś spotkaniu, słyszałem od Kasperczaka jak to On Wisły nie kocha. Jak się kogoś kocha to się go na kase nie rucha, bo mu się należy.
To tak jakbym ja wytoczył sprawę narzeczonej, że wisi mi kasę za mieszkanie.

michu-k 28.05.2010 23:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szczebrzeszcz (Post 906004)
michu-k
ale z uwagi na katastrofę której był w dużym stopniu autorem, mógłby się zrzec pieniędzy, a już na pewno powinien podać się do dymisji, klub sportowy to jednak nie fabryka

Ale z jakiej racji miałby to robić? Klub sportowy od fabryki nie różni się zbytnio, albowiem tu i tu pewne prawa obowiązują.

Architekt bierze miesiąc w miesiąc kasę za swoją pracę. Ktoś korzysta z jego usług, ma on za zadanie zaprojektowanie, dajmy na to, biurowca.

Opcje są trzy:
- biurowiec zostanie wybudowany i będzie służył,
- biurowiec runie przez złe zaprojektowanie,
- biurowiec runie przez złe wybudowanie.

Czy architekt w przypadku drugim i trzecim zrzeknie się pieniędzy? Nie, bo obowiązuje go kontrakt/umowa. Co prawda będzie odpowiadał prawnie, ale to inna sprawa.

Taka analogia- posadzą go we więzieniu = wyrzucą z klubu. Ale pieniędzy się nie zrzeknie bo my się NALEŻĄ, i moralność tutaj nie gra żadnej roli. A jak gra to drugoplanową.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 906005)
Nie chcę mi się szukać po archiwum, ale zapewniam Cię że nawet na żywo, na jakimś spotkaniu, słyszałem od Kasperczaka jak to On Wisły nie kocha. Jak się kogoś kocha to się go na kase nie rucha, bo mu się należy.
To tak jakbym ja wytoczył sprawę narzeczonej, że wisi mi kasę za mieszkanie.

Faktem jest że podobne wypowiedzi miały miejsce (dotyczące jego miłości lub dużego szacunku dla naszego klubu). Nie mniej w moich oczach nazywaniem klubu matką nie jest na właściwym miejscu. Dotykamy bardzo cienkiej granicy pomiędzy moralnością (wspomnianą przez Ciebie) a stosunkiem prawnym. Z resztą Ty studiujesz/studiowałeś (?) prawo i wiesz to lepiej. Prawda jest taka, jak w każdej sytuacji, że punkt widzenia leży na wprost siedzenia. Nie ma sensu tego roztrząsać, każdy ma swoje zdanie a kłótnie niczemu nie służą.

Generalnie- miłości nie mierzy się pieniędzmi.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szczebrzeszcz (Post 906008)
napisałem dymisja za spieprzenie po raz drugi pucharów (choć i tak do Levadii daleko)

to porównanie z Architektem nie trafne no bo jak mógł Heniek odpowiadać prawnie

Cytat:

Taka analogia- posadzą go we więzieniu = wyrzucą z klubu
Ja to widzę w taki sposób, oczywiście każdy ma prawo i możliwość własnej interpretacji.

Ale tak na zakończenie:

Specjalista od przegranych nadal trenerem?

- Kasperczak strzelił na 1:1 z KSC,
- Kasperczak przegrał u siebie z KSC,
- Kasperczak przegrał u siebie z Koroną,
- Kasperczak przegrał u siebie z Arką,
- Kasperczak zremisował u siebie z Polonią Bytom 1:1,
- Kasperczak przegrał u siebie z Legią,
- Kasperczak nie potrafi wykorzystywać sytuacji stuprocentowych,
- Kasperczak broni jak Pawełek,
- Kasperczak jeździ po prawym skrzydle niczym Łobo.

Panie Marcinie- nie używam słownictwa młodzieżowego ani internetowego, lecz zrobię wyjątek bo okazja tego wymaga- żal, żal, żal, żal.

Ja głęboko wierzę, że ten tekst zamieszczony na SKWK to jedna, wielka, marna prowokacja. Rozpędź się proszę i spotkaj z najbliższą ścianą.

Cytat:

Kim jesteś chłopcze, że wymagasz bym udzielał Ci jakichkolwiek informacji przez internet? :-)Przedstaw się z imienia i nazwiska, wyszczególnij liczbę wyjazdów, napisz co zrobiłeś w ciągu ostatnich lat dla wislackiego ruchu kibicowskiego zanim skierujesz jakiekolwiek sugestie pod moim adresem:-) A najlepiej przyjdź w wersji live i powiedz mi swoje sugestie w twarz. ZRÓBCIE COŚ W REALU DLA WISŁY A NIE PŁACZCIE JAK CIOTY W NECIE
I tacy właśnie ludzie reprezentują tak fantastyczną organizację jaką jest SKWK. Gratulacje! Wstyd, nic więcej. Ale to jeszcze nic. Zaraz wpadnie tu kółko wzajemnej adoracji i zacznie kneblować za niewygodnie słowa. A szopka trwa.

Życzę spokojnej nocy Braciom Wiślakom :-)

szczebrzeszcz 28.05.2010 23:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez michu-k (Post 906006)
Ale z jakiej racji miałby to robić? Klub sportowy od fabryki nie różni się zbytnio, albowiem tu i tu pewne prawa obowiązują.

napisałem dymisja za spieprzenie po raz drugi pucharów (choć i tak do Levadii daleko)

to porównanie z Architektem nie trafne no bo jak mógł Heniek odpowiadać prawnie

może i być moralność drugoplanową, dlatego napisałem "mógłby się zrzec" i tego pewnie wielu oczekiwało w kontekście poprzednich wydarzeń

willow 28.05.2010 23:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez akakiusz (Post 906003)
Skorży nie ma, porównanie jego z Kasperczakiem mija się z celem, Kasperczak niestety jest i na tym należy się skupić. Fakty są niezaprzeczalne, Kasperczak przychodził miał drużynę na pierwszym miejscu i w ćwierćfinale PP, jak się skończyło każdy wie... Nie ma co mówić, że to nie on przygotowywał drużynę, bo czasy kiedy w przerwie zimowej ładowało się akumulatory na pół roku dawno minęły, wszystkie braki w przygotowaniu, jeśli one były, były do nadrobienia, czy zostały nadrobione to pokazuje końcówka sezonu. Dla mnie Kasperczak popełnił ewidentne błędy w meczu z Cracovią, wystawił Jopa, pal licho jego samobója, ale wystawić tak wolnego, mało zwrotnego i nieumiejącego podać piłki na 10 metrów zawodnika na bocznej obronie zakrawa na kpinę. Drugi błąd w tym meczu to przespanie trzeciej zmiany, nie wiem jak można było nie zrobić tego by ukraść trochę czasu. Błąd numer trzy z meczu derbowego powtarza się non-stop, w momencie gdy mecz jest w miarę wyrównany Kasperczak ściąga w końcówce z boiska napastnika i wprowadza trzeciego środkowego pomocnika. W derbach ściągnął Boguskiego wprowadzając Jirsaka, straciliśmy gola... Nauczki nie było, 4 dni później w podobnej sytuacji z boiska schodzi Małecki, wchodzi Jirsak i efekt ten sam. Za pierwszego Kasperczaka też mieliśmy często takie zmiany, z boiska schodził Żurawski lub Frankowski wchodził zwykle Strąk, drużyna traciła inicjatywę, a często i bramkę. Wracając do oceny jego pracy, może i faktycznie drużyna potrafiła fajnie pograć piłkę, w jakiś sposób trener wpoił zawodnikom swoją filozofię gry, ale moim zdaniem nie potrafi on właściwie ocenić potencjału zawodników, nie bardzo też orientuje się co w gorących chwilach dzieje się na boisku. Nie ten wiek.... Dodając jeszcze jego, delikatnie mówiąc, nieudolne wypowiedzi, nie wierzę by poradził sobie jako trener Wisły, szczególnie w sytuacji gdy drużyna wymaga przebudowy. Podczas jego pierwszej kadencji wszystko zaczęło się sypać właśnie wtedy, gdy odchodziły gwiazdy i trzeba było dobrać zastępców. Tyle jeśli chodzi o ocenę jego trenerskich umiejętności, co do reszty, całkowicie zgadzam się z Marcinem, ale muszę dodać, że gdyby napisał to w trochę mniej radykalny więcej osób do jego poglądów by się przekonało.

Nawet nie che mi się komentować tych bzdur.
Walnij się mocno o sosnę, może Ci przejdzie.

akakiusz 29.05.2010 00:03

Nie ma to jak merytoryczna dyskusja:)

QBAS 29.05.2010 00:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 905995)
Argument o sądzeniu się z pracodawcą mnie rozwala. Zazwyczaj pracodawcy się nie kocha, a taką miłość Kasperczak deklarował. Dla mnie to tak jakby sądzić się z matką o kasę - poza moimi kategoriami moralnymi. No ale cóż... takie czasy, że jesteśmy w mniejszości.

Co Ty wypisujesz kolego? Wymień mi jednego piłkarza/trenera/działacza pracującego dla Wisły, który w rozmowie z dziennikarzem powiedział, że w zasadzie to on Wisły nie lubi i jest tu tylko dla kasy.

Pracodawcę można szanować. Nie zmienia to faktu, że z umów (szczególnie tych pisemnych) BEZWARUNKOWO (sprawdź w słowniku co to znaczy) trzeba się wywiązywać. Koniec, kropka.

Argumentu o kieszonkowym nawet nie komentuję. Może jak wkroczysz w wiek, w którym sam będziesz na siebie zarabiał wrócimy do tematu. Sam wtedy przyznasz, że tym argumentem strzeliłeś jak łysy grzywą o kant kuli


Jeszcze raz apeluję (i myślę że nie jestem odosobniony) o wspólną walkę o dobre imię Wisły Kraków. Klubu, który każdy z nas kocha i jest dla niego wiele zrobić. Poświęcić sporo czasu, pieniędzy i wyrzeczeń.

Kibice Amici zostali obsmarowani przez GW. Wszystkie środowiska (klub, stowarzyszenie) wspólnie odpowiedziały w tym samym tonie i wspólnie walczą o dobre imię Amico-Lecha. Słowo klucz - WSPÓLNIE.

Jesteśmy kibicami Wisły. Grajmy (gramy?) do jednej bramki! Jeśli nie, sami się wyniszczymy i skłócimy. Czy o takiej Wiśle marzy SKWK? Na pewno nie. Czapka Wam z głów nie spadnie, a o ile mocniejsi będziemy!

akakiusz 29.05.2010 00:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez QBAS (Post 906023)
Co Ty wypisujesz kolego? Wymień mi jednego piłkarza/trenera/działacza pracującego dla Wisły, który w rozmowie z dziennikarzem powiedział, że w zasadzie to on Wisły nie lubi i jest tu tylko dla kasy.

Nie mówił, że Wisły nie lubi, ale wyobraź sobie, że był jeden piłkarz, notabene jeden z najlepszych w ostatnich latach, który przyznał się kibicom, co go do naszej Wisły przyciągnęło... Kontrowersji przy jego odejściu nie było zatem takich, jak przy tych, którzy deklarowali miłość po grób, a potem uciekali jak szczury z tonącego okrętu.

dj_ibutti 29.05.2010 00:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez QBAS (Post 906023)
Co Ty wypisujesz kolego? Wymień mi jednego piłkarza/trenera/działacza pracującego dla Wisły, który w rozmowie z dziennikarzem powiedział, że w zasadzie to on Wisły nie lubi i jest tu tylko dla kasy.

Dostrzegasz różnicę między 'lubie' a 'kocham'? Radek Majdan najlepszym przykładem - nigdy się nie krył z tym że ma w sercu Pogoń i nie *******ił głupot jak to on Wisły nie kocha. Wolę żeby nic nie mówili niż *******ili o miłości, a potem szli do sądu.

Cytat:

Pracodawcę można szanować. Nie zmienia to faktu, że z umów (szczególnie tych pisemnych) BEZWARUNKOWO (sprawdź w słowniku co to znaczy) trzeba się wywiązywać. Koniec, kropka.

Argumentu o kieszonkowym nawet nie komentuję. Może jak wkroczysz w wiek, w którym sam będziesz na siebie zarabiał wrócimy do tematu. Sam wtedy przyznasz, że tym argumentem strzeliłeś jak łysy grzywą o kant kuli
Oj bardzo kiepsko świadczy o Tobie prowadenie dyskusji na poziomie argumentów ad personam. Czyżby skończyły się merytoryczne?

Musze Cię rozczarować, ale zarabiam na siebie już trochę czasu... Nie trzeba być 'podmiotem' metafory, żeby jej użyć.

Cytat:

Jeszcze raz apeluję (i myślę że nie jestem odosobniony) o wspólną walkę o dobre imię Wisły Kraków. Klubu, który każdy z nas kocha i jest dla niego wiele zrobić. Poświęcić sporo czasu, pieniędzy i wyrzeczeń.

Kibice Amici zostali obsmarowani przez GW. Wszystkie środowiska (klub, stowarzyszenie) wspólnie odpowiedziały w tym samym tonie i wspólnie walczą o dobre imię Amico-Lecha. Słowo klucz - WSPÓLNIE.

Jesteśmy kibicami Wisły. Grajmy (gramy?) do jednej bramki! Jeśli nie, sami się wyniszczymy i skłócimy. Czy o takiej Wiśle marzy SKWK? Na pewno nie. Czapka Wam z głów nie spadnie, a o ile mocniejsi będziemy!
Rewelacja. Tylko że SKWK, Marcin, ja i inni walczą o dobre imię Wisły. O to żeby jakiś siwy dziad nie szargał jej imienia po sądach, nie pobierał kasy za nic nie robienie, nie pierd... o miłości do klubu, kiedy pomaga Cracovii rozpracować Wisłę przed derbami. Dla Ciebie dobre imię Wisły to sukcesy za wszelką cenę. Wyzbycia się wartości. Tylko widzisz, sukces przemija, wartości pozostają.

Fuks 29.05.2010 00:45

Śmieszne jest to , że ludzie ktorzy uważają WISŁE za coś wiecej niz klub, uwazaja to za świętośc, mówią, ze Wisła to historia, Wisła to my, a nie dzisiejsi działacze i piłkarze, teraz wypisują te brednie o braku honoru Kasperczaka, ktory Wisłe kochał ale sie z nią sądził. Otóz on podpisywal umowe z działaczami z Wisły SSA (ktorej herb jakos mało kto lubi), ktorzy tą umowe po prostu złamali. Polecieli całkowicie po bandzie, i zrobili z Kaseprczaka frajera, łamiąc przykazane i podpisane wczesniej słowo. Miłośc do klubu nie ma tu nic do rzeczy, i jak komus mozna zarzucic brak honoru, to działaczom za zrywanie umów i wystawianie Wiśle świadectwa takiego, ze jest to klub ktory sam nie wie czego chce, i zrywa normalnie zawarte umowy (probujac nie płacic przy tym naleznego odszkodowania)

To tak jak zadeklarowani patrioci, ktorzy kochają Polske. Ciekaw jestem ilu z nich po tym, jak zostali by wystawieni przez np. ktorykolwiek urząd , powiedzmy ze podatkowy, zgodziłoby sie ze wszystkimi decyzjami, i nie pozwała Skarbu Państwa o odszkodowanie. No jak to tak?! Skarb ukochanego Państwa pozywać? Pieniądze wazniejsze? Brak honoru! Hańba!

A tekst porownujący sytuacje na lini Kasperczak - Wisła, do pozywania narzeczonej za brak opłacania wspolnego mieszkania jest tak głupi, ze az szkoda go szerzej komentowac. Ktos tutaj po prostu nie rozumie dzisiejszych realiów, i chyba chciałby się cofnąc w czasy prehistoryczne, gdzie wszystko było proste, i kto miał maczuge miał racje...

QBAS 29.05.2010 01:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 906027)
Wolę żeby nic nie mówili niż *******ili o miłości, a potem szli do sądu.

Z całym szacunkiem, ale to że TY wolisz, niewiele tutaj zmienia ;) Też wolałbym, żeby w zespole grali Wiślacy z krwi i kości, których słowo derby spinałoby tak, że tydzień po meczu trawę z zębów by jeszcze wyciągali. Niestety dopóki nie powstanie szkółka piłkarska w klubie, nie mamy szans na taki luksus. Poza tym nie jesteśmy dziećmi trzynastoletnimi. Wiemy, że tutaj o siano chodzi. I to na prawdę niezłe siano.

Piłka nożna to biznes. Wiem o tym ja, wiesz o tym Ty. Nawet najwięksi ze swoich super szkółek mają max kilku zawodników w pierwszym zespole. Reszta to najemnicy. Choć oczywiście najemnik najemnikowi nie równy. Też wolę postępowanie wspomnianego Majdana, który ma dziarę Pogoni i wprost mówi że to jest jego klub, a Wisłę szanuje. Nie odwala szopki o wielkiej szalonej miłości do Wisły. Ale co z tego, że ja tak wolę...


Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 906027)
Oj bardzo kiepsko świadczy o Tobie prowadenie dyskusji na poziomie argumentów ad personam. Czyżby skończyły się merytoryczne?
Musze Cię rozczarować, ale zarabiam na siebie już trochę czasu... Nie trzeba być 'podmiotem' metafory, żeby jej użyć.

To, że na siebie zarabiasz nie rozczarowuje mnie ani trochę. Chwali Ci się to nawet. Ale uważam ciągle, że argument z kieszonkowym jest poniżej pasa. Co to ma wspólnego z umową Kasperczaka i Cupiała? No chyba, że ktoś podpisuje umowę cywilno-prawną z rodzicielami to jak owi Panowie zrobili.. Jeśli tak to zwracam honor

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 906027)
Rewelacja. Tylko że SKWK, Marcin, ja i inni walczą o dobre imię Wisły. O to żeby jakiś siwy dziad nie szargał jej imienia po sądach, nie pobierał kasy za nic nie robienie, nie pierd... o miłości do klubu, kiedy pomaga Cracovii rozpracować Wisłę przed derbami. Dla Ciebie dobre imię Wisły to sukcesy za wszelką cenę. Wyzbycia się wartości. Tylko widzisz, sukces przemija, wartości pozostają.

Czy ja napisałem, że "SKWK, Marcin, Ty i inni" nie walczą o dobre imię Wisły? Nie. Chwali Wam się wiele akcji. Super, że organizujecie akcje dla powodzian, prezenty dla dzieciaków na dzień dziecka, mikołaja, święta, pomagacie chorującym kibicom Wisły itd. Takimi zachowaniami na pewno Wisła ma lepszy PR, wszyscy kibice są postrzegani lepiej i uczciwiej (a wiemy, że w tym kraju o to ciężko).

Nie zmienia to faktu, że wg mnie testami takimi jaki ukazał się ostatnio na Waszym portalu dotyczącym Kasperczaka strzelacie sobie, klubowi i wszystkim kibicom Wisły w stopę. Kasper mówił co mówił, jeśli ktoś wierzył w jego "miłość do Wisły" to jego sprawa. Ja kilka lat już na tym świecie żyję i takie teksty mnie nie ruszają. Wystarczy mi, jeśli piłkarz na boisku pokazuje, że szanuje nasze barwy. A jaki plakat ma nad łóżkiem to jego prywatna sprawa.

Cupiał (którego szanuję i jestem mu wdzięczny za ostatnie lata, choć dostrzegam jego sporo niedociągnięć i niekonsekwencji) i Kasperczak podpisali umowę. Są dorosłymi poważnymi ludźmi. Myśli, że jeśli sytuacja byłaby odwrotna, Cupiał zrezygnował z tego co mu umowa gwarantowała? Moim zdaniem nie. I w moim odczuciu nie jest to niczym nagannym. Umowa to umowa. Może jeśli Cupiał rozstałby się z Kasprem w innej atmosferze, zaprosił go do siebie, twarzą w twarz porozmawiał (innymi słowy wyciągnął rękę do genetelmeńskiego rozstania), Kasper mógł mieć argument do zejścia ze zobowiązań względem niego. Jako, że nasz właściciel do ugodowych nie należy (co wiem z gazet, gdyż prezesa nie znam osobiście) to takie zgrzyty mu się zdarzają. Nie tylko w klubie, którego jest właścicielem...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 906027)
Dla Ciebie dobre imię Wisły to sukcesy za wszelką cenę. Wyzbycia się wartości. Tylko widzisz, sukces przemija, wartości pozostają.

I kto tutaj atakuje personalnie..

Tak, jestem kibicem sukcesu. Wyzbyłem się wszelkich wartości. Tylko Ty dj ibutti jesteś w porządku. Tylko Ty masz rację. Tylko Ty robisz dobrze dla Wisły. A wszyscy, którzy się z Tobą nie zgadzają - won!

Daj spokój. Mniej jadu. Więcej porozumienia. Świat nie jest czarno-biały. Poważnie :)



A teraz Celtics-Magic :]

1q2 29.05.2010 01:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez michu-k (Post 906006)
Ale z jakiej racji miałby to robić? Klub sportowy od fabryki nie różni się zbytnio, albowiem tu i tu pewne prawa obowiązują.



Różnice są spore - futbol jest oczywiście biznesem ale nieco innym:>
W skrócie bo nie chce mi się sto razy pisać o tym samym - w futbolu - podanie się do dymisji trenera jest prawem które od zawsze obowiązywało.Trener jest generałem który odpowiada za wyniki swojego wojska(grajków) i choćby dlatego że w futbolu nie mają zastosowania prawa pracownika 'fabryki', tak też inaczej trzeba patrzeć na samego trenera.
Pomijam że ponoć była dżentelmeńska umowa pomiędzy Cupiałem i Kasperczakiem że jeśli klub znów nie osiągnie nic(na arenie międzynarodowej) - to ten drugi poda się do dymisji.Nic znów nie osiągnął, on za to odpowiadał a za to co osiągnął zapłacono mu gigantycznie pieniądze. Miał do wyboru, albo podać się do dymisji albo tkwić na stanowisku.
Wybrał to drugie - oczywiście jeśli chodzi o papierki to sprawa jest oczywista - zaparł się, więc albo zostawiamy go albo płacimy - jednak futbol to nie tesco a religia więc nie każ mi wielbić człowieka który uznał że jest bez winy i albo tu będzie albo będziecie płacić - Zaznaczam tu nie chodzi o zwykłą firmę i tu nie chodzi o pracownika tesco który zarabia tyś zeta i którego wywalili bez przyczyny i domaga się 2 miesięcznej pensji(gdzie pewnie mu to nawet nie przysługuje)


Zresztą ponoć przeprosił za to więc nie wiem o co chodzi.

Gdzie jestem za tym by nas dalej trenował - żeby nie było że pisałem artykuł na SKWK;) i jak ktoś mi wyjedzie z tekstem że umowy są po to by je respektować i **** - nie zaprzeczę.Chodzi mi o to że futbol trochę inna bajka , na biedaka nie trafiło i ja osobiście brzydził bym się wziąć takie pieniądze...ale kim ja jestem;)

QBAS 29.05.2010 02:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 906035)
Gdzie jestem za tym by nas dalej trenował - żeby nie było że pisałem artykuł na SKWK;) i jak ktoś mi wyjedzie z tekstem że umowy są po to by je respektować i **** - nie zaprzeczę.Chodzi mi o to że futbol trochę inna bajka , na biedaka nie trafiło i ja osobiście brzydził bym się wziąć takie pieniądze...ale kim ja jestem;)

Cieszy głos rozsądku.

Kasperczak do biednych nie należy. Nigdy nikomu w portfel nie zaglądam i teraz też nie zamierzam z zawiścią tego robić. Zarobił uczciwie i chwała mu za to. Dlatego kasa o którą się z Wisła SSA sądził nie była dla niego sprawą gardłową. Wydaje mi się, że tym zachowaniem chciał też coś Cupiałowi przekazać. Pewnie kilka słów za dużo zostało powiedziane po porażce, Kasperczak się poczuł urażony i uznał, że nauczy bossa szacunku do pracowników.

Innymi słowy, atmosfera zakończenia współpracy Kaspra z Wisłą była spowodowana nieodpowiednim zachowaniem OBU stron. Kasper mógł wcześniej (zaraz po meczu) oddać się do dyspozycji zarządu, Cupiał mógł w cywilizowany sposób go pożegnać. Jak było się nie dowiemy (chyba, że zaraz ktoś napisze jak prezes PiSu - wiem, ale nie powiem), jestem zdania że wina jak zwykle leży po środku i nie ma sensu rozstrzygać po którym środku bardziej :)

Wisła cały czas jest jedna i krytyka obecnie Kasperczaka szkodzi Wiśle. Nikt mnie nie przekona, że jest inaczej.

1q2 29.05.2010 02:34

QBAS - wiesz że jesteśmy obaj przegrani:> - a tak na serio.Kasperczak nie jest Dyzmą trenerki - jak się z Cupiałem dogadali, dajmy mu pracować, szczególnie że ciężko go obarczać o tegoroczne niepowodzenie.Na rozliczenia przyjdzie czas;)

dawiss 29.05.2010 07:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 906027)
...kiedy pomaga Cracovii rozpracować Wisłę przed derbami...

Ales teraz dojebal ;), ciagle trzymasz sie tego wymyslu? Ktory jest kompletna bzdura, wyssana z palca...

westersyl 29.05.2010 07:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 906027)
pomaga Cracovii rozpracować Wisłę przed derbami.

Przecież to jakaś plota jest wymyślona przez media, Tak samo jak Petrescu pomagał kiedyś trenerowi Blackburn... on sam trąbił dokoła o tym a jak przyszło co do czego Petrescu skwitował to jednym słowem: brednia.

Tak samo jak ktoś kiedyś w SKWK ubzdurał sobie że Frankowski szantażował właściciela klubu. To śmieszne że niektórzy kibice ślepo wierzą w to co wypisuje ta strona.

dawiss 29.05.2010 08:05

Co ciekawe ta plotka zostala puszczona na lamach TWSD ;)

dj_ibutti 29.05.2010 08:19

Niewygodny fakt = plotka? Ok.

westersyl 29.05.2010 08:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dawiss (Post 906053)
Co ciekawe ta plotka zostala puszczona na lamach TWSD ;)

Tylko teraz to oni cytują to w swoich newsach jakby byli przekonani że to święta prawda.

Cytat:

Niewygodny fakt = plotka? Ok.
Masz na to jakieś dowody ? I dlaczego niewygodny ? Nawet jeśli to nie obchodzi mnie to, Jak już wielkortonie pisałem byłem za Skorżą a jak wypłynął news że jego najbliższy współpracownik to jeden z największych wałkarzy w tej lidze to SKWK omija ten fakt przy podsumowaniu dokonań Skorży szerokim łukiem.

Maciuś 29.05.2010 08:24

No to Nevio Scala zrobi porzadki w zespole.

willow 29.05.2010 08:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 906057)
Niewygodny fakt = plotka? Ok.

Jeżeli chcesz używać słowa "fakt", to pokaż dowody.
Jeśli nie masz dowodów, to jest to plotka.

AYALA 29.05.2010 08:36

obawiam się że Scala jakby zaaplikował tak intensywne treningi jak kiedyś w Borussi czy Szachtarze to zaraz by go zawodnicy zwolnili jak Petrescu.Do tego pewnie byłoby zaraz sporo kontuzji bo wiadomo mięśnie nie przyzwyczajone do takiego wysiłku.To już lepiej niech Heniek zostanie

willow 29.05.2010 08:42

Ja od początku stoję na stanowisku, że gdyby przyszedł uznany trener zza granicy, Henio może odejść.
Jeśli faktycznie Scala wyraził zainteresowanie, powinno się ten temat pociągnąć i w miarę szybko zakończyć.
Być może Scala wziął by ze sobą jakiegoś dobrego grajka z Włoch (może dwóch?)

PiotrG 29.05.2010 08:45

Cytat:

obawiam się że Scala jakby zaaplikował tak intensywne treningi jak kiedyś w Borussi czy Szachtarze to zaraz by go zawodnicy zwolnili jak Petrescu.
Jeśli mają być zmiany, to teraz trzeba zrobić je raz a drastycznie. Na stopniową zabawę był czas w latach 2005-2010, jednak nieszczególnie się tym przejmowano, a w ostatnich 3 latach to zmiany w tym zakresie szły na gorsze.
To trener ma rządzić drużyną, a nie piłkarze. Odwrotna sytuacja już u nas była (a raczej jest), co dało wspaniałe efekty - 2 lata grania piachu, a runda wiosenna to już dobitnie pokazała.
Z tych naszych leni trzeba wycisnąć 7. poty, niech poczują że za coś biorą ogromną kasę. Naszym potrzeba najpierw silnego treningu mentalnego, niech sobie uświadomią, że do wysokiej formy dochodzi się poprzez ciężkie treningi, aby w czasie meczu zaangażowanie móc przełożyć na grę - co im z chęci, jak nie dadzą rady biegać, albo nie umieją dośrodkować?
Jeśli ma przyjść do Wisły ktoś zamiast Kasperczaka, to właśnie trzeba trenera, który zaprowadzi porządek w szatni. Nic nam z transferów, jeśli piłkarzom nie będzie chciało się trenować i grać na 100% w każdym meczu.

westersyl 29.05.2010 08:49

Scala pracował już na wschodzie także nie jest to dla niego nic strasznego. Ciekawią mnie fakty w jakich okolicznościach odchodził z tych klubów. Jeśli ktoś o tak uznanej marce chciałby tu pracować to czemu nie ? Ostatni klub prowadził 6 lat temu ale przecież został ciągle w piłce bo jest komentatorem także na pewno zwraca uwagę na "nowości".
Jeśli chcą go tu ściągać to powinien mieć poparcie wszystkich w klubie żeby nie czuł się "osamotniony" jak to było z Petrescu kiedy to praktycznie oprócz Jarosza i Kazika Moskala miał dokoła samych wrogów.

Chesteroski 29.05.2010 08:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 906059)
No to Nevio Scala zrobi porzadki w zespole.

Skąd to info?

Pan Jotka 29.05.2010 08:55

Przecież napisane jest, że zależy od pieniędzy Cupiała. Jęzeli nie chce kupic durnego Alvareza to chyba nie myślicie ze wyłozy na trenera podobną kwotę? Bzura na sobotę, bo nie było co złożyć do druku.

AYALA 29.05.2010 08:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Chesteroski (Post 906066)
Skąd to info?

stąd, źródło jak najbardziej wiarygodne i pewne
http://www.fakt.pl/Nevio-Scala-trene...y,73262,1.html

westersyl 29.05.2010 08:57

Cytat:

Jęzeli nie chce kupic durnego Alvareza to chyba nie myślicie ze wyłozy na trenera podobną kwotę?
Sorry ale jeśli obrońca który nie potrafi wrzucić piłkę w pole karne ma kosztować 400 tys euro, a zarabiać około 300 tys euro to chyba logiczne że nie chcą go kupić ? Czemu szastająca kasą Legia sobie go nie weźmie ? Przecież Skorża zna go tak dobrze.

kibicwisły1906 29.05.2010 09:01

Ludzie tematu zagranicznego trenera ani żadnego innego nie będzie do momentu odpadnięcia Wisły z europejskich pucharów. Trener zagraniczny kosztuje, tym bardziej z wyrobionym nazwiskiem a w klubie od lat zaciskamy pasa testując na pęczki piłkarskie odpadki....

Basałaj z Kasperczakiem nie przepadają za sobą - ale to ich problem nie mediów....

MłodePokolenie 29.05.2010 09:05

Heniek niech zostanie. Obawiam się że przy ewentualnym sprowadzeniu Nevio Scala będzie to taki nie wypał jak z Petrescu czy Okuką.

Sylwek1906 29.05.2010 09:06

Zmiana na tego Włocha może wpłynąć jeszcze gorzej, bo moim zdaniem może próbować wprowadzić do Wisły włoski styl gry.. a to znowu strata czasu do tego brak piłkarzy z troche większym zaangażowaniem bo trzeba zapier*****

Chesteroski 29.05.2010 09:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 906068)
stąd, źródło jak najbardziej wiarygodne i pewne
http://www.fakt.pl/Nevio-Scala-trene...y,73262,1.html

Fakt warygodny? Czasy się zmieniają :)

Ale jeśli jest w tym ziarno prawdy, między innymi o włoskim trenerze wspominał wczoraj Iwan, to oprócz przymilenia się SKWK, zmiana na tym stanowisku w tym momencie zaowocuje co najwyżej szybkim blamażem w pucharach. Poza tym trochę tego nie widzę jeśli przyjdzie Włoch i będzie miał Bahra w sztabie z Łaciakiem efekty będą gorsze niż sobie wyobrażacie. Bez profesjonalnego sztabu i własnego asystenta to on długo nie popracuje, ale coś mi się wydaje, że zbyt doświadczony by się zgodzić na prowizorkę.

No ale może jak go Cupiał zwolni to chociaż zrezygnuje z reszty pieniędzy wynikających z kontraktu, przynajmniej zyska sobie wieczną sympatie zrzeszonych kibiców... :lol:

P.s. Myśle że jeśli będzie zmiana sztabu to dopiero zimą, ale kto wie...

kibicwisły1906 29.05.2010 09:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Chesteroski (Post 906074)
Fakt warygodny? Czasy się zmieniają :)

Ale jeśli jest w tym ziarno prawdy, między innymi o włoskim trenerze wspominał wczoraj Iwan, to oprócz przymilenia się SKWK, zmiana na tym stanowisku w tym momencie zaowocuje co najwyżej szybkim blamażem w pucharach. Poza tym trochę tego nie widzę jeśli przyjdzie Włoch i będzie miał Bahra w sztabie z Łaciakiem efekty będą gorsze niż sobie wyobrażacie. Bez profesjonalnego sztabu i własnego asystenta to on długo nie popracuje, ale coś mi się wydaje, że zbyt doświadczony by się zgodzić na prowizorkę.

No ale może jak go Cupiał zwolni to chociaż zrezygnuje z reszty pieniędzy wynikających z kontraktu, przynajmniej zyska sobie wieczną sympatie zrzeszonych kibiców... :lol:

P.s. Myśle że jeśli będzie zmiana sztabu to dopiero zimą, ale kto wie...

Tacy trenerzy zawsze dysponują własnym sztabem bez urazy, ale na dzień dzisiejszy to są kwoty nie do przejścia nawet dla Cupiała. Cały sztab Nevio to między 500 -1 mln euro w skali roku...

Chesteroski 29.05.2010 09:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kibicwisły1906 (Post 906076)
Tacy trenerzy zawsze dysponują własnym sztabem bez urazy, ale na dzień dzisiejszy to są kwoty nie do przejścia nawet dla Cupiała. Cały sztab Nevio to między 500 -1 mln euro w skali roku...

Dlatego prawdopodobieństwo zatrudnienia Włocha, jest takie jakie jest...

Pan Jotka 29.05.2010 09:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 906069)
Sorry ale jeśli obrońca który nie potrafi wrzucić piłkę w pole karne ma kosztować 400 tys euro, a zarabiać około 300 tys euro to chyba logiczne że nie chcą go kupić ? Czemu szastająca kasą Legia sobie go nie weźmie ? Przecież Skorża zna go tak dobrze.

Za to na trenera Nevio Scalę będą mieli 300.000 Euro rocznie. Ahaaaa :) Nie chodziło mi o umiejętności Alvareza, bo akurat sam jakimś wielkim fanem jego talentu nie jestem.Ale o sam fakt, że nie stącnas na wydatki tego rzędu.

tofik 29.05.2010 09:31

Lepszy byłby Zdenek Zeman albo Walter Zenga. Chociaż Scala pewnie też rządziłby twardą ręką.

thechris 29.05.2010 10:08

On nie prowadził żadnego klubu od 6 lat! Już wolę Henia.


W nagrodę za ostatni przegrany sezon, naszym kopaczom przydałby się powrót Petrescu ale to chyba impossible :/

arti 29.05.2010 10:14

Parma za czasów Scali grała ładną piłkę, kojarzę transmisje pucharów na rai uno... Tafarel w bramce, m.in.Brolin w ataku, to było pewnie prawie 20 lat temu, a potem to już sobie nie przypominam żadnych jego sukcesów w DE, UA i Turcji, ale może pamięć mnie myli.
Pozwolę sobie dorzucić moją opinię w sprawie Kaspra.
Sprawa ma moim zdaniem sporo aspektów.
3 MP i udany sezon PUEFA oraz pamiętne wtopy, ale to było dawno i z innymi piłkarzami i dla mnie ciężko się na to powoływać mówiąc o dniu dzisiejszym.
Proces - szczerze mówiąc ja na jego miejscu też brałbym kasę jakby nie wywalili w taki sposób. Oczywiście w momencie jak miał już nowe miejsce pracy (Senegal) - chęć dalszego dojenia Wisły to było świństwo moim zdaniem.
Teksty - kocham, lubię... nie wypowiadam się.
Wreszcie wiosna 2010... próby ładniejszej gry, ale takie jakieś luźne to wszystko... Próba stylu Wisły z 2002-2004, tylko piłkarze nie ci... Wtedy w skali ligi nie było problemem, że dostaliśmy gola, jak Żuraw, Franek&co zazwyczaj byli w stanie wrzucić 3. Wtedy grą tego typu wywaliliśmy się na Valerendze i Tbilisi, dziś biorąc pod uwagę słabszą kadrę wystarczyła Korona, pejsy, Polonia Wawa (a nie?) i Lechia.
Tu mamy odpowiedź dlaczego taktyka Skorży była taka, a nie inna.
Poszczególni piłkarze u Kaspra... Progres Łobo, powoli dochodzący do siebie Boguski vs coraz gorszy Kirm i słabszy Mały, który lepiej sprawdzał się grając na środku lub chociaż po prawej (gole, asysty). Reszta na tym samym poziomie.
Przyszłość - dla mnie niewiadoma. Jak dostanie dobrych ofensywnych grajków to może spróbujemy nawiązać do początku wieku w przeciwnym razie będą jaja bo próba takiej gry jak wtedy nie ma prawa się udać... Kirm i Łobo (ew. Mały) to nie ta półka co Kosa i Uche (czy nawet Gora), napastnicy o klasę gorsi, a czy Garguła zdoła nawiązać do klasy Szymka - oby oby...
Zakładając, że Pan Cupiał otworzy teraz mieszek to moje pytanie... a rok temu się nie dało? Wtedy były realne szanse na LM... jeden boczny obrońca i napastnik o czasie wystarczyliby na Levadię...
Dziś co najwyżej LE, a w lidze nowy rywal - Legia wreszcie z dobrym trenerem, przewietrzonym składem i grająca tylko w lidze i pp.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:27.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl