![]() |
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html
Zdecydowałem, że Adrian nie jest na sprzedaż. Chcę w przyszłym sezonie walczyć nie tylko o mistrzostwo Polski, ale również o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Aby to osiągnąć, nie mogę sprzedać lidera zespołu. Pieniądze to nie wszystko – mówi w rozmowie z "PS" Wojciechowski. Facet z rana odpłynął :D |
Cytat:
Cytat:
O, albo Kucharski, kolejny mądry: Cytat:
Jedynie Nawałka nie gada od rzeczy: Cytat:
Że MESIE przydałyby wprowadzić zmiany, to się zgadzam, bo ich poziom jest dosyć żenujący - ale moim zdaniem likwidowanie tych rozgrywek to najgorsze co można zrobić. Skoro od 4 lat prowadzimy takie rozgrywki, to znaczy że "coś" mamy. Zaczynanie od zera teraz albo w ogóle rezygnacja z tematu, to dla mnie idiotyzm - i to właśnie coś takiego, to byłby królewski przykład marnotrawienia pieniędzy, o które tak martwią się panowie "eksperci". Nie mam natomiast za bardzo pomysłu co właściwie można byłoby z tym zrobić? :) |
ja zacząłbym od podniesienia prestiżu tych rozgrywek. Teraz często mecze rozgrywane są w idiotycznych terminach np. w poniedziałek o 13. Dlaczego nie można połączyć meczów pierwszej drużyny z młodą? Przecież spotkanie MESY mogłoby być rozgrywane 3h lub 4h przed głównym, może więcej ludzi przyszłoby wcześniej na stadion, dzięki czemu młodzi poczuliby trochę "presji", klub zarobiłby na cateringu,a po drugie koszty wyjazdu byłby mniejsze.
Inną kwestią jest podejście właścicieli klubów, którzy nie szanują młodych. Często zdarza się tak, że ktoś karnie przesuwany jest do drugiej drużyny, a tam z kolei trener debil, zamiast posadzić delikwenta na ławce albo trybunach wystawia go do składu, bo przecież olewający pierwszą druzynę X jest i tak lepszy od juniora. A u nas liczy się wynik.. |
Cytat:
|
Sartre zdaję sobie z tego sprawę, ale na normalnym meczu to wszystko i tak jest. Pewnie wspomniane służby musiałyby być trochę wcześniej i pewnie to by trochę kosztowało. Ale z drugiej strony wyjazd na mecz pewnie byłby tańszy, choć przyznam, że nie wiem jak to jest w ME, czy jadą w dniu meczu, czy może mają zgrupowanie z noclegiem?
Gdzieś czytałem o Bundeslidze, że tam już najmłodsze grupy dzieciaków mają mieć wszsytko zorganizowane jak pierwsza drużyna, swoje szatnie, stroje itd. Ale mają z tego takie efekty, że pół drużyny Schalke to wychowankowie, którzy dotarli do 1/2 finału LM,a Borussia zdobyła mistrzostwo "swoimi" chłopakami, na których zarobią krocie, sprzedając ich do Realów i Manchesterów, nie wspominając już o Barcelonie która niczym fabryka produkuje co roku piłkarzy z najwyżeszej półki. Przecież to czysty biznes, chłopak przychodzi jako dziecko za darmo, jego późniejsza edukacja piłkarska kosztuje klub pewnie kilkanaście tyś. Euro, ale gdy dorośnie to mają gotowego grajka "za darmo", którego mogą później sprzedać z zyskiem. Przecież transfer Sahina czy innego Bariosa to zarobek kilku dobrych milionów Euro, ale my jak zwykle jesteśmy najmądrzejsi na czele z naszymi "ekspertami" którzy wyliczyli, że ME kosztuje rocznie 300 tyś. zł (ok. 70 tyś Euro) i że to się nie opłaca. Przez kilka lat może i jest się w plecy, ale potem trafi się Lewandowski czy Błaszczykowski i wszystko się zwraca. Tylko, że u nas wszystko musi być na już. Krótkowzroczna polityka. |
Chciałbym tylko napisać, że bardzo podoba mi się podejście Wojciechowskiego w sprawie Mierzejewskiego. Nie ma podniecania się, że ktos rzuca 5 mln euro i całujemy go po rękach. Mam dziwne wrażenie, że kazdy inny klub za 5 mln E wytranferowałby zawodnika w mgnieniu oka.
Dzięki takiemu podejsciu moze wkrotce osiągniemy 8-10 mln E za zawodnika, co przeciez rowne jest budzetowi niejednego zespolu z czołówki. Brawo! Zacznijmy się cenić! |
Bardzo fajne gadżety.Zwłaszcza Wiślackie spioszki oraz ołówki za 300 hahaha |
Cytat:
Cytat:
Inna sprawa, to na ile te 5 mln to naprawdę 5 mln, a nie 500 tysięcy. |
to że tak niewielu zawodników MESY przebija sie do ekstraklasy to chyba problem nie tkwi w systemie tych rozgrywek ale najpierw w wyszkoleniu tych młodych chłopaków.
Dopóki trenerzy młodzieży nie będa zatrudniani w klubach na etatach nauczycielskich to nic sie nie zmieni a nie jak obecnie że po 8 godzinach pracy zajmuje sie dodatkowo szkoleniem trampakrzy czy juniorów.Gdzie tu czas na podnoszenie kwalifikacji a przecież piłka i sposób szkolenia idą do przodu |
niestety projekt zwany Mesą został ostatecznie pogrzebany.Wyszła z tego zwykła sztuka dla sztuki.Winą jest niestety kiepskie szkolenie i to jeszcze przed etapem młodej ekstraklasy
Autentycznie żal mi tych młodych chłopaków bo każdy był w ich wieku i myślę że zdaje sobie sprawę jakie 'siano' miał wtedy we łbie Żeby dziś wychować dobrego grajka to trzeba nim dobrze pokierować od wieku dziecięcego, u nas te rodzynki to bardziej talenty samorodne, goście którzy sami potrafili o siebie zadbać, stąd tak mało ich - jeśli dodamy do tego że u nas mało osób w kraju chce uprawiać zawodowo sport, to mamy to co widać. Kiedyś talentem można było dużo zdziałać, dziś sam talent to niestety o wiele za mało by zaistnieć. |
Ja będę bronił MESY. Ona wymusza posiadanie młodzieżówek i jednocześnie je jakoś weryfikuje. Może nie na najwyższym poziomie, ale lepsze to niż nic. Teraz kluby młodzieżówki mieć muszą, co oznacza też, że muszą na nie kasę wywalać. Skoro już wywalają, to może dojdą do wniosku, że warto żeby coś z tego było ;) Poza tym MESA to po prostu dodatkowe miejsce do grania dla młodych chłopaków. Bardzo fajnie, że Kucharski wszystkich młodych wysyła do I i II ligi, tylko tam młodych sporo już jest (te 17 z 20%, którzy z MESY gdzieś trafili), dla wszystkich nie starczy miejsca, zwłaszcza że w tych ligach jakieś cele te zespoły miewają i coś chcą osiągnąć - ogrywanie dzieciaków dla samego ich ogrywania nie zawsze ich interesuje. Ona dużo pozostawia do życzenia, ale jej istnienie jest lepsze od jej braku.
Problem jednak w tym, że młodzieżówka to jedno, a szkolenie wychowanków to drugie. W młodzieżówkach grają zawodnicy w wieku 17-21, czyli de facto już pod sam koniec swojego szkolenia. |
Może trochę nie na temat, ale jest to pośrednio związane z sensem istnienia MESY. Naprawdę warto przeczytać i obejrzeć całość z jednego i drugiego linka.
http://legia.net/index.php?typ=news&id=41987 http://www.bialeorlycup.com.pl Najlepiej byłoby nie komentować tego materiału, bo każdy z łatwością może sobie wyrobić zdanie na ten temat. Dodam tylko do tego, że znam relację od osób, które na żywo oglądały ten turniej i efekt podobno był piorunujący. Tak jakby pierwszy świat spotkał się trzecim światem. |
Gdzie Rzym, gdzie Krym? No nie oszukujmy się, Barcelona na szkolenie jednego rocznika dzieciaków ma pewnie więcej kasy, niż połowa naszych ekstraklasowych zespołów na wzmocnienia łącznie.
|
Cytat:
Niestety, ale większość zawodników z tej ligi ma potem problemy, aby grać nawet w tej naszej 2 lidze. Prześledź sobie kariery np. tych którzy odeszli z Wisły z ME. |
Ja tylko skomentuje, ze super sie oglada skrot z meczu Legia Barcelona. Pomijając wynik 0-7 to i tak własnie przez taka piłkę nożną się wkręciłem w kibicowanie. Zadnego pyskowania, udawania, wydzierania mordy na sedziego. Tylko romantyczne zapieprzanie za gałą, maksymalny presing do wyrzygania.
To je foobtall :) 0-7 oczywiście nie dziwi, bo u dorosłych byłoby to samo. Ładnie tylko widać, gdzie pojawia się różnica. Albo nawet inaczej. U dorosłych byłoby jeszcze gorzej. Mimo wszystko aktualne gwiazdy Barceolny też są już w jakimś sensie zblazowane, więc przy 6-0 by odpuściły. ALe nie tak jak w ostatnich kolejkach Wisła, ŁKS czy Podbeskidzie tylko na tej zasadzie, że przy 6-0 nie graliby o życie. Jakby grały to by było pewnie ze 14-0. Natomiast pewnie Barcelona U-11 przy 6-0 grała o życie nadal. A poza tym nie jest tak zle, bo Milan i Inter za nami :) |
Cytat:
Ale ogólnie smutny ten filmik, pierwsze 5 minut spoko a potem nasi tylko biegali a tamci grali.Jedno w czym Augustyn w wywiadzie dla weszło miał racje - u nas uczy się zapierdalania w tą i z powrotem, tam uczy się gry w piłkę;) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Ja wiem, że porównywanie się do najlepszej szkółki piłkarskiej jaką jest La Masia jest nie na miejscu i nie miałem wcale takiego zamiaru. Trudno porównać akademię na która przeznacza się 1, czy 2 mln zł rocznie do kolosa o budżecie ok 50 mln zł rocznie. Nie w tym rzecz.
Chodziło mi o pokazanie jakimi mitami żyją kibice w naszym kraju. Często słyszę, albo widzę tego typu stwierdzenia, że nasi zawodnicy do wieku juniora nie odstają zbytnio od zawodników z Hiszpanii, Włoch, czy Francji. Wspomina się sukcesy naszych reprezentacji młodzieżowych, czy to za Globisza, czy jeszcze wcześniej, ale to tylko zamazuje obraz rzeczywistości. Prawda jest taka, że odstajemy o lata świetlne od reszty świata nawet nie na poziomie juniorów młodszych, a o zgrozo już na poziomie trampkarzy młodszych! Zawodników, którzy trenują zaledwie od roku, czy dwóch lat zarówno tu i tam... Tak na refleksje mi się zebrało. Pamiętam jak zacząłem chodzić na Huragan w wakacje (miałem 9, albo 10 lat) i już po kilku treningach razem z sąsiadem zostaliśmy mocno zniechęceni. Pełno biegania (ja zawsze lubiłem biegać), mało zajęć z piłką i zero taktyki, ale najgorsza była inna kwestia. Zamiast trenować w podobnej grupie wiekowej mieliśmy treningi z 14-15 latkami od dwie głowy wyższymi od nas, którzy kosili takich młodych szczyli wkrętami. Po dziś dzień mam pamiątki z tamtych czasów. |
Najpierw proponuje zacząć od nauki zdrowego odżywiania. Dbania o siebie. Nie jest to jednoznaczne z kładzeniem sobie kremu pod oczy czy żelu na łeb. Podstawy podstaw. Później nauka przewrotów w tył,w przód. Skakanka, i nauka poprawnego biegania. I dopiero wtedy zabawa z piłką, nauka podania,przyjmowania,podbicia. Nauka poruszania się po boisku bez piłki, a w między czasie taktyka.
Trzeba zmian mentalnych, a nie zaorać ME i powołać coś innego. Typowo polskie. Zmienić nazwę, logo, będzie lepiej. Nic to nie da. Nie ma u nas szkolenia ale jest za to hodowla. Hodują takiego całe życie,że ma wybijać piłkę przed siebie i on to robi. A,że duży,masywny,upasiony to biorą go wszędzie w grupach młodzieżowych. I on wywala to piłę ile wlezie. W między czasie dyskoteki,chlanie na umór, żarcie byle czego, robienie byle czego poza treningami, i się kręci. Jeszcze mu wmawiają,że jest dobry i przyszłość przed nim. Dochodzi w końcu do powołania do jakiejś z jednych naszych reprezentacji(nie wiem ile my ich mamy)facet staje naprzeciwko obcokrajowca, i...okazuje się,że nic nie potrafi. Nawet prosto przebiec. Gdybym był właścicielem któregoś z klubów naszej ligi, to zlikwidowałbym szkolenie w obecnej formie. Nic,zero. Ani to nie przynosi korzyści, nikt się nie rozwija, klub ponosi tylko koszty. Po co utrzymywać taką prowizorkę?Dla kogo to? |
Cytat:
Dla przykładu w tym samym turnieju Polonia Warszawa grała jak równy pod względem piłkarskim z Realem Madryt, przegrała minimalnie 0:1. Czy to też o czymś świadczy? Co do tematu ME...debilizmem jest myślenie, że gdyby nie było ME, to większość z tych chłopaków grałaby w I czy II lidze, że blokuje im to rozwój. Przecież o to w tym właśnie chodzi, żeby najbardziej utalentowanych wychowanków wyłapywać w ME, potem wysyłać ich na wypożyczenia do II czy też I ligi i dostawać bardzo ogranych, młodych zawodników do pierwszej drużyny. Natomiast jeśli nie ma chętnych na takich zawodników w klubach, to oznacza, że są oni po prostu jeszcze za słabi na ten poziom rozgrywkowy i właśnie ta reszta, która fizycznie nie jest gotowa do gry na takim poziomie rozgrywek (I czy II liga) szkoli się w ME. I tak to teraz funkcjonuje. Przykład Koseckiego - był za dobry na ME, ale za słaby na Ekstraklasę, poszedł do I ligi i tam zrobił spory postęp, co dało efekt w postaci awansu do pierwszej drużyny Legii. Górnik też działa w ten sposób, współpracując wraz z Ruchem Radzionków. Każdy z tych chłopaków jeśli okazuje się być wystarczająco do tego przygotowany, dostaje swoją szansę w niższych ligach i nie potrafię zrozumieć, w jaki sposób poprawić by to miała likwidacja ME...? Rok po roku w I, II czy III lidze gra coraz więcej wychowanków drużyn ME i ta liczba stale rośnie. To ma wpływ na podniesienie poziomu konkurencji w takich klubach i choćby dlatego. 75% tych chłopaków musiałoby trenować na jakiś wydupczyskach, w malutkich klubach trzecioligowych, a teraz mają możliwość trenowania w godnych warunkach, grania na ekstraklasowych stadionach, a ci najzdolniejsi trenowania pod okiem trenerów pierwszych zespołów. Problemem nie jest sama ME, tylko to, że ekstraklasowe kluby nie mają siatki klubów partnerskich do których mogłyby wypożyczać tych, którzy ME przerastają, a nie prezentują odpowiedniego poziomu dla pierwszej drużyny. Druga kwestia to to, że ME powinna skupiać zawodników poniżej 21 roku życia i każdy z klubów Ekstraklasowych powinien mieć nakaz posiadania rezerw, najlepiej w III lidze, gdzie ogrywaliby się kontuzjowani i zawodnicy w wieku 20-23 lat. Trzecia kwestia to reforma rozgrywek juniorskich, które funkcjonują aktualnie w totalnie beznadziejny sposób (każde województwo = jedna liga), w każdej lidze wojewódzkiej są straszne przepaści w poziomie gry czołówki i reszty drużyn, wyniki po 15:0, podczas gdy lig juniorów starszych powinno być maksymalnie cztery, a najlepiej dwie, albo nawet jedna centralna. To by dopiero podniosło znacząco poziom wyszkolenia tych chłopaków, gdyby co tydzień musieli sprężać tyłki grając przeciwko równorzędnym przeciwnikom, a PZPN jest tak zajebiście leniwy, że nawet i tego (wraz ze wsparciem finansowym na dojazdy, wyżywienie etc.) nie jest w stanie zagwarantować. Oni nie robią po prostu NIC. Likwidacja ME to byłby ogromny krok wstecz. Nie ma takiej możliwości, żeby sama ME miała dostarczać tabuny zawodników do klubów ekstraklasowych, skoro jest to właściwie "pomysł-rodzynek" w dziejach naszego szkolenia. I ten pomysł powinien być wspierany z każdej strony, tak jak to opisałem powyżej, a nie jest wspierany właściwie z żadnej strony. Nawet taki klub jak Wisła marginalizuje od wielu, wielu lat swoje szkolenie, chociaż może i tu się zacznie coś powoli zmieniać... Zresztą o efektach ME pogadamy za 5 czy 6 lat, bo jest jeszcze na to za wcześnie. |
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html
Wieloletnie wysiłki p. Rusko wreszcie przyniosły skutek- mamy sponsora tytularnego ligi. Z tego newsa niewiele można się dowiedzieć, ale jak na razie te 20 mln PLN brzmią jak ponury żart. |
Cytat:
Pewnie mistrz dostanie w nagrode drugi a i przy sukcesach w pucharach jakas premia wpadnie. Zawsze to jeden kontrakt konkretngo zawodnika opłacony |
Żart ? A niby dlaczego żart. Wiesz za ile Orange było sponsorem ? 8 milionów. Więc oświeć mnie gdzie tu widzisz żart chyba że masz ochotę przebić ofertę.
Budżety klubów w sezonie 2010/2011. 1. Legia Warszawa - 65 mln zł 2. Lech Poznań - 50 mln zł 3. Wisła Kraków - 45 mln zł 4. Polonia Warszawa - 40 mln zł 5. Widzew Łódź - 30 mln zł 6. Śląsk Wrocław - 25 mln zł 7. Zagłębie Lubin - ok. 25 mln zł 8. Cracovia Kraków - 22 mln zł 9. Lechia Gdańsk - ok. 22 mln zł 10. Arka Gdynia - ok. 18 mln zł 11. Jagiellonia Białystok - 18 mln zł 12. PGE GKS Bełchatów - 17 mln zł 13. Korona Kielce - ok. 17 mln zł 14. Górnik Zabrze - 14 mln zł 15. Ruch Chorzów - 10 mln zł 16. Polonia Bytom - ok. 10 mln zł Dla takiego Ruchu, Górnika, Jagielloni GKS czy Korony ten 1 marny milion złotych robi różnicę. |
a to ile ta nasza liga jest niby warta,że 20 mln to mało. Dla mnie to i tak przepłacili.
Proponuje zejść na ziemię, sprzedaż praw TV już pokazała ile tak naprawdę, dla rynku, warta jest liga. Też były plany jakieś gigantycznych sum:),i że w Europie Portugalia będzie za nami w tyle,z co ciekawszych lig. |
Cytat:
5 mln € za sponsora tytularnego - to bardzo hojna oferta. |
Cytat:
A co do ME - ten pomysł raczej nie wypalił. Najlepsi młodzi piłkarze są wypożyczani do I czy II ligowych klubów, reszta co tam gra nie ma motywacji do robienia postępów. Kończy się to tym, że nasza reprezentacyjna młodzieżówka przegrywa z Luksemburgiem. |
20mln to zdecydowanie dobra kwota patrzac ile warta jest nasza polska ekstraklasa.
|
A przepraszam was, a gdzie jest podane ile jest warta nasza polska ekstraklasa? Wam się chyba wartość sportowa z wartością marketingową pomyliła ;) Nazwa T-Mobile od nowego sezonu będzie regularnie docierała do kilku milionów polaków korzystających z internetu / oglądających wiadomości sportowe, a nazwa "T-Mobile Ekstraklasa" szybko stanie się naturalna, podobnie jak wcześniej OE. Na tę chwilę te 20 mln zł to jest dla mnie wartość marketingowa ekstraklasy, bo tyle zapłacił sponsor. Żeby konkretnie wyliczyć tę wartość, to trzeba byłoby wyliczyć ile T-Mobile zyska na reklamowaniu się przy ekstraklasie - a to już raczej przekracza nasze zdolności ;)
W każdym razie mówienie "za dużo" lub "za mało" jest trochę bez sensu :) |
Różowa Ekstraklasa za 20 baniek.. ciekawie :P:P
|
Lepiej różowa niż tęczowa ...
Swoją drogą ma ktoś info (najlepiej jakiś link) ile za sezon dawało Orange ?? Bo jeżeli po 6 latach i na 1 rok przed euro sponsor tytularny da mniej niż wtedy to jest to niezła kompromitacja. |
Czytaj uważnie :) 8 milionów zł.
|
Nawiązując do wspomnianej przeze mnie reformy rozgrywek juniorskich:
Tabela rozgrywek o mistrzostwo: Dolnośląskiej Ligi Juniorów Młodszych. 1 ZAGŁĘBIE LUBIN SSA 29 meczów / 85 punktów / Stosunek bramek: 201 - 3 ^^ Tabela wygląda pięknie, ale dla tych chłopaków to był rok stracony tak naprawdę... Albo małopolska liga juniorów: 1 Wisła Kraków 34 mecze / 76 punktów / 22 zw. / 10 rem. / 2 porażki / Stosunek bramek: 90-21 Żeby młodzi piłkarze w tych klubach się naprawdę rozwijali, potrzebne jest to, aby tego typu kluby grały w jednej lidze, stosunek bramek 201-3 tak naprawdę nic im nie daje. Nie dziwi mnie to, że puszcza im sodówka, skoro ogrywają z palcem w tyłku rywali strzelając po kilkanaście bramek na mecz, są w końcu przez to gwiazdami, nikt im nie podskakuje, nie? A w lidze centralnej takie Zagłębie mocno by się natrudziło, żeby zdobyć mistrza... A wy jeszcze chcecie ograniczać konkurencyjność, likwidując ME i wysyłając wszystkich do trzecich lig, żeby tam przebiła się z nich dosłownie już całkowicie nikła garstka, bo tym bardziej w niższych ligach się generalnie nie stawia na młodzież... |
+ większość utalentowanych technicznie młodziaków, była by po prostu wycinana przez "pnioków" 3,4-tej ligi.
|
Czyli tak żle i tak nie dobrze. Żadne młode ekstraklasy czy rozgrywki juniorskie.
Na zachodzie idealnie sprawdzają się kluby/filie potentatów w których ogrywają się talenty. Nie są to bezmyślne wypożyczenia ale prowadzenia zawodnika z glową pod kontrolą macierzystego sztabu szkoleniowego. Czy Wisła nie mogłaby wejść w układ sponrowski z jakimś klubem z I ligii np. takim Kolejarzem Strórze i tam regularnie podsyłać swoich piłkarzy ? A może tak popracować z Garbarnia ? Są już w II lidze a groszem nie śmierdzą. |
Cytat:
Wszyscy trenerzy czołówki lig juniorskich narzekają właśnie na to, że grają w trakcie sezonu multum meczów i nic. Niektóre z tych spotkań są tak naprawdę mniej wartościowe dla rozwoju młodych piłkarzy, niż zwykły trening. Chodzi o to, żeby podnieść konkurencyjność wśród najlepszych, żeby najbardziej utalentowani zawodnicy grali między sobą. Szczególnie to wychodzi jak nasi juniorzy jadą potem na turnieje zagraniczne. I cały czas to samo gadanie szkoleniowców, że "jeden mecz w tym turnieju jest cenniejszy, niż cała runda w Polsce" i że "takich meczów w Polsce grają trzy, góra cztery w ciągu roku! To jest patologia, która bardzo mocno wpływa na rozwój zdolnej młodzieży w naszym kraju, jest masakrycznym hamulcowym, a jest to w naszym kraju przez większość totalnie olewane. Nie da się i już. Zlikwidować, zamknąć, bo i po co, skoro nie ma efektów, nie ma młodzieży...Najbardziej żenujące jest to, że takie głosy pojawiają się wśród zwykłych kibiców, nawet na tym forum. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że u nas prawdopodobnie nigdy nie będzie dobrze w futbolu, chyba że komuś się uda, będzie zarabiał na młodzieży kasę, to wtedy reszta pójdzie jego tropem - coś w ten deseń jak ze stadionami... Cytat:
|
Cytat:
Sam podzielam dokładnie taki sam pogląd, u nas od małego we wszystkich ligach młodzieżowych gra się byleby tylko wygrać od trampkarza po juniora. W Polskce dobra drużyna młodzieżowa to wyrośnięci chłopcy, z szybkim napastnikiem i piła w przód niech coś się dzieje, a główna dewiza trenera "nie kiwaj, żeby nie stracić" Póki nie zmieni się mentalność szkoleniowców, to dalej będzie to wyglądać jak wygląda. |
Cytat:
|
Dostałem info niedorzeczne, ale ciekawe, więc się podzielę. Ponoć Cacek próbuje sprzedać Widzew Gudzowatemu. W to byłbym jeszcze skłonny uwierzyć gdyby, nie fakt, że w parze z tym newsem idzie informacja o podpisaniu przez Lukoil listu intencyjnego w sprawie sponsoringu Widzewa. Jak rozumiem miałby być to sponsoring na zasadzie Cupiałowej Telefoniki i Wisły, bo pada kwota... 5 mln euro.
A tak poza tym dzisiejsza gazeta potwierdza info, że Michniewicz może zostać zastąpiony przez trenera ME Widzewa. Co ciekawe, słyszałem o tym wcześniej z tego samego źródła, co o Gudzowatym i Lukoilu. |
Gudzowaty - Widzew. Rzospoczęcie przebudowy stadionu (jedną trybunę wybuduje miasto (?))
Profus - ŁKS. Dodatkowo plany przebudowy stadionu. Może się to zdaży to do gry wrócą o mistrza wrócą 2 kluby z miasta włókniarzy :) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:13. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl