![]() |
A ja się cieszę, bo standardowo to dostalibyśmy głupią bramę w 87 minucie i było by nerwowo.
My mamy przechodzić kolejnych rywali a nie ryzykować jakieś szaleńcze ataki w pierwszym meczu. |
Zaprezentowalismy sie tak, jak w zeszlym sezonie...tzn. kiepsko. Druzyna nie ma kompletnie zadnego stylu, a gra oparta jest na indywidualnych przeblyskach Meliksona, Maleckiego(ktory jest tak surowy technicznie, oczywiscie nie na krajowym podworku, ale europejskie puchary to troche inny poziom), Kirma czy teraz Iliewa. Dopoki sa wyniki, to nie bede krytykowal Maaskanta, ale to co prezentujemy na placu chyba kazdy widzi. W dodatku gralismy z "ogorkami", a naszym gwiazdkom zarabiacym po 200-400tys. euro/sezon nie chcialo sie biegac.
|
Wisla zagrala w miare przyzwoicie ,a te "akcje" Skonto to tylko wynik naszych glupich bledow.
Mysle ze juz za tydzien nasi pilkarze beda "swiezsi" i poprostu wygraja wysoko rewanz. Dzis jedynie Maor i Ivica-o nich dwoch mozna powiedziec ze sie wyróznili.Dzis szukali sie na boisku,widac ze obydwoje wiedza o co chodzi w te grze.Reszta zagrala baaardzo przecietnie . I nie ma co rokowac ,dzis gramy tak za tydzien czy dwa forma pojdzie w góre.I znowu LM nasza jak to niektorzy tu krzyczą. |
Cytat:
Dłuuugo jeszcze przy takich jak teraz transferach do tego poziomu nie dojdziemy. Ciekawe jak dzisiaj wyobrażamy sobie grę Wisły z Beitarem - akurat uwierzę że powtórzylibyśmy 5-0. Niesty był duży pech bo trafiliśmy w pucharach 2 drużyny światowej klasy - Barcelonę i Tottenham. Gdyby reforma Platiniego przyszła rok szybciej to ten zespół Skorży przeszedł by eliminacje jak burza. No ewentualnie mógłby odpaść w 4 rundize z takimi Rangersami np. ale też po wyrównanym boju. Potem niestety zaczoł się rozpad Wisły, a zaczeła go RN z blokowaniem transferów Bednarza i skutkującym potem wynikiem z Levadia (która była niesamowitym splotem niewyobrażalnego pecha i zaniedbań w klubie na szczeblu organizacyjnym). Dlaetego jak cenię Maskanta - tak narazie wstrzymał bym się z wychwalaniem jego "osiągnięć" bo do wyników Skorży z 1szego roku gdzie miał pełne zaufanie + dobre transfery do dyspozycji to mu dużo brakuje. Tak włąsciwie to pokażcie mi jeden mecz za Maskanta taki naprawdę wybitny ... Może jeden, moze dwa dobre się znajdą reszta to albo nic szczególnego albo dość wymęczone punkty. |
Cytat:
Co martwi - obrona. Nie ma w ogóle poprawy, najlepszy w całej formacji Lamey - reszta potrafi się minąć z piłką w okolicach pola karnego. Dobrze, że Łotysze siedli na nas tak późno. Gdyby zaatakowali od pierwszej minuty mogłoby być nieciekawie, a tak - z osamotnionym napastnikiem nasi stoperzy jeszcze jakoś sobie radzili. Tu nie chodzi o to, że mecz nam nie wyszedł, bo my gramy tę samą chujnię co w poprzednim sezonie. Albo to wszystko zacznie się szybko zazębiać, albo znowu zakończymy nasz udział w pucharach przed końcem wakacji. EDIT: Z Lameya będzie pożytek. Nie dlatego że asystował przy samobóju - to nasz jedyny obrońca umiejący przeciąć dośrodkowanie. |
bida z nędzą, będzie nieciekawie Meliksona boli paluszek a reszta gra na poziomie......... Małeckiemu to chyba ktoś otworzył czaszkę nasrał i zamknął.
|
Jakbyś nie miał tego 2003 to bym pomyślał, że to jakiś prowokator do nas zawitał.
Prawdziwy sukces rodzi się w bólach. Będzie lepiej. |
Cytat:
|
Szczerze teraz na tym etapie rozgrywek nie liczy się jakość styl ale efekt.. trener zrealizował swoje.. wygrał na wyjeździe , ma zaliczkę... ludzie nie oczekujcie od nich gry barcelony.. nie ten rozmiar.. póki co niech grają i wygrywają nawet po 1-0 , byleby doszli do tej IV rundy gdzie w razie odpadnięcia bezpośrednio lądujemy w fazie grupowej LE
|
Cytat:
Skonto stanelo wczoraj w 8 na linii pola karnego liczac, ze Wisla bedzie atakowala przez 90 minut i sie zrobi kilka kontr, a Wisla poszanowala pilke. Tego meczu sie nie dalo ogladac, fakt, ale dlatego, ze tylko Wisla próbowała grać w piłkę. Niestety na minus wczorajsza gra Małeckiego... same straty albo kopanie się po czole... |
Cytat:
|
Cytat:
outsider ligi Angielskiej to jak mistrz Austrii czy czołowa drużyna w Belgii. Cytat:
Cytat:
no dobra, niech Ci będzie. outsiderzy w najlepszej lidze świata są słabi. Ty też nie oglądałeś za wiele tych meczów więc nie zmyślaj że każdy mecz przeglądałeś, zresztą nie trzeba oglądać ligi Angielskiej żeby wiedzieć co prezentuje. A liga Belgijska czy Austriacka jest strasznie nudna, niczym Szkocka.. |
Cytat:
|
ale płaczecie , a już wrzucanie linków z meczami za Skorży które zespół rozgrywał w PEŁNI SEZONU:) jest śmieszne.
Zespół grał padake straszną, ale tak to się kończy jak muszą grać z 9 obrońcami w polu karnym, a gra tylko Melikson i Iliev a reszta stoi. Byle tylko przejść do 3 rundy, z treningu na trening oni będą wyglądać coraz lepiej a nie coraz gorzej ;) |
rzygać mi się chce jak czytam te wszystkie komentarze. Przegralismy z Levadia bylo źle owszem zgadzam się to była tragedia, ale wygrywamy mecz co fakt skromnie 1:0 co wy byscie chcieli wszystkich tłuc po 5:0 niestety tak się nie da, uwazam ze rewanz bedzie przypominał potyczke z Beitarem u siebie. Wrzućmy na luz będzie dobrze
|
Cytat:
|
Niektóre komentarze na forum a szczególnie te poza forum, na różnych portalach są MEGA ŻAŁOSNE... Jeszcze kilka tygodni temu czytałem o najsłabszym mistrzu od kilku lat... o tym, że Wisła wygrała tylko dlatego, że inne kluby nie chciały wygrać... że Wisła to nie klub a zbieranina jakiś obcokrajowców... że nasza liga to dno i nie ma więcej niż 4 lig w Europie które są od nas gorsze... potem przyszła porażka Jagi potwierdzająca słabość naszej ligi... ale i przyszło skromne ale ważne zwycięstwo na wyjeździe z podobno najgroźniejszym z naszych rywali jaki był w koszyku... i znów narzekanie???? O co tym ludziom chodzi? Jak mówią A to niech i mówią B. Jak Wisła jest taka słaba to wczorajszy mecz jest sukcesem! Tyle w tym temacie...
Inną sprawą jest nasza słaba gra... ale pamiętajmy, że można grać słabo i remisować wszystkie spotkania, bezbramkowo u siebie i bramkowo na wyjazdach i ma się na 100% LIGĘ MISTRZÓW, nie styl a efekt się liczy! |
I tak jest progres w stosunku do poprzednich sezonów pucharowych . Przeszliśmy koło meczu ale wygraliśmy ;-)
|
nie wiem czy ktos z Was gral kiedys z dzieciakami na boisku, powiedzmy bedac w liceum, czy graliscie dla zabawy z podstawowka, zawsze tych mlodych bylo wiecej i stali wszyscy przy bramce, jak ktos biegl w ich strone z pilka, wszyscy sie rzucali na neigo i kopali, byle przeszkodzic w akcji... tak tez wygladal wczorajszy mecz, takich meczy nie da sie grac pieknie, je poprostu trzeba wygrac i to zrobilismy, wiec nie placzcie, bo Wam zawsze jest zle, zawsze powod do placzu i lamentu, ogarnijcie sie bo tego czytac nie mozna ...
|
Tak strasznie zle nie bylo. Było napewno lepiej niz w meczach sparingowych. takze nastepny mecz powiniem byc lepszy od wczorajszego. Forma w lipcu nigdy nie bedzie taka jak w pazdzierniku. Za wszelka cene trzeba dotrwac to jesieni w pucharach, bo wtedy forma Polskich druzyn jest najwyzsza, co potwierdza przypadek Wisly za Kasperczaka i Lecha w zeszlym sezonie. Byc moze to jest kwestia organizacji gry w ekstraklasie i przejscia na system wiosna-jesien, tak zeby szczyt przypadl na sierpien/wrzesien, przynajmniej do czasu az Polskie kluby nie bede musialy grac w eliminacjach z druzynami z Azji. Jak bedziemy wysoko w rankingu mozna powrocic do systemu jesien-wiosna tak zeby szczyt byl tak jak dzisiaj w pazdzerniku/ listopadzie.
Bo jesli przesledzic najwieksze wpadki Polskich klubow w pucharach to zawsze one sa w lipcu/siepniu. Naj iweksze sukcesy przypadaly w padzierniku/listopadzie. Rowniez zawsze odpadalismy na wiosne po dlugiej przerwie zimowej. |
Tak jak ktoś wspomniał, najważniejsze jest wyjazdowe zwycięstwo, bo lepsza forma zawodników Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ przyjdzie. Co roku jest to samo, Lech również niemiłosiernie męczył się z Azerami, zaliczał średnie (aczkolwiek dosyć mądrze rozegrane) mecze ze Spartą i Dnipro, a potem w grupie szalał, a z Bragi powinni wyjechać z wynikiem 2:1 i awansem (200% sytuacja Rudnevsa). No i trzeba dodać, że taktyka którą stosuje Maaskant jest typową taktyką pod silniejszego rywala, z dwoma typowymi defensywnymi pomocnikami.
Pierwszą rundę trzeba po prostu przejść, w drugiej już trzeba troszkę złapać formy, ale generalnie nie ma się czym przejmować na zaś. Jestem pewien, że na Reymonta będzie się już drużynie z Rygi dużo ciężej grało. Pamiętajmy, że to na Reymonta zwykle Wisła osiągała najlepsze wyniki, z Barceloną, Beitarem czy Panathinaikosem. Taka mała dygresja po tym meczu. Zastanawiam się, czy nie lepiej zamiast ściągać takich - ujmijmy to delikatnie - lekko wypalonych piłkarzy jak Jaliens dopłacić te 200 tys. euro i za 500 tys. kupić takiego Maderę czy Celebana? Czy rzeczywiście nie lepiej w niektórych przypadkach dopłacić, a kupić zawodnika pewniejszego, solidniejszego? Oczywiście mówię to w formie pytania, sam nie mam aktualnie jasno wyrobionego zdania w tej sprawie. Szczególnie, że do transferów Meliksona, Pareiki, Chaveza czy Ilieva trudno się przyczepić. Genkow jest średni do bólu, żeby nie powiedzieć gorzej, ale w lidze coś tam strzelał. Niemniej jednak szkoda, że Wisła tak łatwo odpuszcza polski rynek. |
kilka rzeczy które rzuciły mi się w oczy:
- Chavez, wychodzi dlaczego tak ostro zbijano cenę za niego, samo bronienie to może i jeszcze jakoś idzie, ale zagrania do przodu to dramat, a zagrania pod pressingiem przeciwnika - śmierdzą bramką za każdym jednym razem; jeszcze jakby choć wybijał na pałę w aut - było by bezpieczniej, ale wybija najczęściej pod nogi przeciwnika, masakra - Małecki - gra na zasadzie: 'nie potrafisz śpiewać ładnie - to śpiewaj głośno', nie wychodzą mi dośrodkowania - to będę z każdego stałego fragmentu gry dośrodkowywał, strzeliłem poza stadion, to będę z każdej możliwej pozycji strzelał, nie idą mi dryblingi - będę holował piłkę do usranej śmierci itp itd, ale jak coś to pokrzyczę pomacham łapami - przecież to ja jestem prawdziwym Wiślakiem i sie staram i tak pokazuję jak mi zależy - Iliev, pokazał że może być z niego trochę dobrego - Lamey, całkiem przyzwoicie - Żurawski w studiu komentujący, że Kew jednak trochę zawodzi itp itd - śmiech na sali, zważywszy na to, że po powrocie to pukał w dno od spodu - Melikson jak zawsze - może nie genialnie, kilka świetnych podań/zagrań było - 1:0 na wyjeździe - nie patrząc na nic innego - to ciągle dobry wynik |
Wczorajszy mecz można potraktowac jako kolejny "sparing" i mecz w którym zgrywa się druzyna. teraz trzeba trzeba trzymac kciuki za piatkowe losowanie.
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Faktycznie zalew gumisiów... A ja mam takie pytanko do powyżej krytykujacych. Czy którykolwiek z komentujących gra w piłkę chociażby w B-KLASIE? (nie mówię tu o amatorskim kopaniu na hali/orliku z kolegami), chodzi o grę na poziomie ligowym z przygotwaniami do sezonu, ze sparingami, z ćwiczeniem chociażby najprostrzych schematów. Czy którykolwiek z komentujących ma pojecie o pracy trenera? Przygotowaniu fizycznym? Zgraniu drużyny? Czy którykolwiek z komentujących zdaje sobie sprawę że mecz meczowi nie jest równy? Czas pracuje na naszą korzyść, będzie tylko lepiej i nie zmieni tego płacz kilku rozhisteryzowanych gówniarzy. |
Cytat:
Nie no Madera czy Celeban na papierze wyglądają jak profesorzy przy jedynie 10-krotnym reprezentancie Holandii.Dopalacze na prawdę już jakiś czas temu zdelegalizowali... To, że Jaliens zawodzi to jedno, drugie, że w teorii został sprowadzony jako zawodnik o jednym z najlepszych CV w tej lidze i taki kierunek transferów według mnie jest dobry. |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Tak samo te małe szczegóły zapewniły nam zwycięstwo z Skonto. Przecież ten pojedynek mógł zakończyć się kolejną kompromitacją. Kolejna Levadia była blisko. Tylko, że w tamtym meczu nie mieliśmy szczęścia i obijaliśmy słupki oraz poprzeczki, a Estończycy wykorzystali swoje sytuacje. Natomiast wczoraj Skonto podarowało nam gola samobójem i byli na tyle frajerscy, że nie wykorzystali swoich dwóch świetnych sytuacji. |
Mecz słabiutki. Skonto niby się broniło, ale zostawiali takie gigantyczne dziury kiedy piłka była przy linii że nie wiem jakim cudem nie strzeliliśmy bramki. Problem w tym że w te dziury nikt nie wchodził ze środka. Ambitna drużyna stuknęła by ich z piątkę, ale jeżeli w pierwszej połowie oddajemy jeden strzał. Mimo że przeciwnik swojej połowy nie opuszcza. To co my z tą piłką robiliśmy? Ano w poprzek i do tyłu przez 45 minut. Jak taką grę trener nazywa"granie dużo piłką" to trochę mnie załamuje. Może to dlatego ze jeszcze jestesmy ciężcy i zwyczajnie graliśmy na czas bo naprawdę trudno było to oglądać. Boję sie tylko że taka maniera grania jak w dziada na treningu bez żadnej korzyści poza utrzymaniem piłki wejdzie w krew i jak trzeba będzie zagrać zdecydowanie do przodu to nikt nie będzie pamiętał jak to się robi. Ale może przesadzam. Wynik jest teraz czas na formę.
|
Jeśli ktoś przejrzy ten temat od 40 strony (jak ja) to wie czemu ludzie nie chcą na tym forum pisać, a jedynie czasami czytać (jak ja).
Mogę dostać bana,ale powiem wprost-.......nijcie się w łeb. Zalew pokemoństwa totalny. Wisła niezgrana, pierwszy poważny mecz i oczekujecie cudów?? Ile to Skonto miało szans? Jedną po błedzie Jaliensa? Wygraliśmy i to najważniejsze, zobaczymy co przyszłość przyniesie. |
Cytat:
Jaliens ma teoretycznie wszystko, aby zostać najlepszym obrońcą ligi tak samo jak wywołany Ljuboja aby zostać jednym z najlepszych napastników.Czy to potwierdzą? - piłka zawsze jest nieprzewidywalna... |
Jestem po kolejnym seansie wczorajszego widowiska. Wygraliśmy - fajnie. Koniec plusów. O minusach rozwodził się nie będę, bo w zasadzie trzeba byłoby powtórzyć wszystko o czym pisało się podczas całego poprzedniego sezonu.
Mimo wczorajszej żenady (tak tak, to była żenująca gra - nawet z Levadią graliśmy dużo lepszą piłkę) jestem optymistą - nie ze względu jednak na zapowiadany przez ogół forumowiczów progres formy a w związku ze sporą ilością piłkarzy, jaką możemy z wczorajszej jedenastki usunąć i postawić na lepszych. Diaz zastąpi beznadziejnego Paljica (szkoda, że dopiero po meczu rewanżowym ze Skonto), Jovanovic zastąpi obojętnie którego środkowego obrońcę (może i nawet krytykowany przeze mnie Bunoza nada się lepiej niż coraz słabszy Jaliens i ociężały Chavez, którego jedynym atutem jest siła) , Nunez, Jirsak lub Garguła wejdzie do gry za kompletnie bezproduktywnego Wilka (gdzie Wy ten jego potencjał widzicie? Toż to przeciętny ligowiec...) a Kirm zastąpi będącego w tragicznej formie Małeckiego (mam nadzieję, że Patryk szybko wróci do normalnej dyspozycji a przy okazji będzie na boisku częściej używał głowy...). Mamy naprawdę szeroką kadrę i spore możliwości manewru. |
niestety po pierwszych komentarzach - lamentach darowałem sobie czytanie wszystkich wynurzeń, wiec nie wiem czy ktoś to tez już podniósł, ale wczorajszy mecz przypominał ten ze Śląskiem. Tyle tylko, że zamiast 60 wrzutek było sporo podań po ziemi do środka pola karnego. Uważam, że to jest wyraz wyciągnięcia jakichś konsekwencji z poprzednich meczy. Co prawda jeszcze to nie jest dopracowane bo była słaba skuteczność w meczu, ale na pewno wyszło to lepiej niż ze Śląskiem.
|
Dobrze w takim razie dziś już na chłodno króciutki komentarz z mojej strony. Możemy faktycznie argumentować wolne tempo gry faktem, iż dopiero skończyły się przygotowania i nie weszła Wisła jeszcze w sezon. Na pewno jednak nie można się zgodzić z faktem, że zespół dopiero się zgrywa, bo w podstawowej jedenastce znalazło się tylko dwóch nowych piłkarzy i to jeszcze takich, którzy dali dobrą jakość zespołowi, bo mi zarówno gra Lameya jak i Ilieva podobała się.
Z tygodnia na tydzień z Wisłą będzie coraz lepiej, dlatego w rewanżu już powinna być lepsza gra i przede wszystkim skuteczniejsza. Najważniejsze było zwycięstwo i ten cel piłkarze zrealizowali. Strasznie napawa mnie optymizmem współpraca Ilieva z Meliksonem. Widać, że Ivica ma też tą piłkarską fantazję i lubi zagrać kombinacyjnie, np. piętką. In minus na pewno zaskoczył mnie w tym meczu bierny Genkov, bo był kompletnie niewidoczny i tutaj nie ma co szukać usprawiedliwień. Przeszedł obok tego meczu i szczęście, że wszystko zakończyło się happy endem. Podobnie gra stoperów. Na tle na prawdę mizernie grających napastników Skonto, Jaliens i Chavez grali bardzo nerwowo co świadczy o wielkiej presji leżącej na zespole, bo to, że grać w piłkę Oni potrafią to jestem pewien. To nie są przypadkowi stoperzy. |
Znawcy co w dupie byli gówno widzieli. Płacz że trener jest zły, a w maju każdy skandował jego imię (co to w 2 miesiące stał się złym trenerem bo Wisła nie potrafiła pięknie grać z amatorami ? ) Małecki, Genkow słabo zagrali i już na nich co poniektórzy psy wieszają, a w rundzie wiosennej byli niczym bogowie. Hipokryzja.Wisła nie jest jeszcze w trybie meczowym, bardziej niepokojące mogło być że zagramy kosmiczną piłkę, a np. za miesiąc w decydujących meczach siądziemy. Żal się czyta niektórych wypociny. Może faktycznie trzeba odpocząć od tego forum. Dawniej chyba było lepiej. Teraz tylko płacz i lament. Barcelony co poniektórym się zachciało.
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Jedynie kto może sobie pozwolić na coś więcej np drybling w każdej akcji to Melikson bo on raz że myśli dwa potrafi to zrobić. Faktem jest że oprócz Meliksona i momentami Ilievia to w ofensywie wyglądało to biednie. Genkov kawal chłopka a ja na tym boisku go praktycznie nie widziałem. Nie wiem czy dobrze rozumiem to co chce zrobić Maaskant ale wydaję mi się że on che przebrnąć przez wszystkie rundy eliminacje do CL grając na 2 defensywnych pomocników, ciężko sobie to wyobrazić, kartki kontuzje itp Ktoś z dwójki Sobol Wilk się wysypie i będzie grał Diaz... Wynik cieszy, styl gry może tylko pod tym względem że elimacje do są jak taki mały turniej, a jak wiadomo Ci którzy startowali najlepiej gdzieś gubili potem formę, a Ci których początek był słaby gdzieś zaczynali załapywać. |
Cytat:
Ja zauważyłem na forum zjawisko odwrotne do przesadnego krytykowania - przesadne bronienie piłkarzy po każdym niepowodzeniu czy też słabszym meczu. Jasne, że Wiślacy mają "ciężkie nogi", że forma ma dopiero rosnąć - graliśmy jednak z półamatorami i naprawdę powinniśmy zaprezentować się dużo lepiej. My tak naprawdę w meczu nie mieliśmy ani jednej porządnej sytuacji - to jest bardzo niepokojące. |
U siebie na pewno zagramy lepiej. Niech będzie spokojny progres Robert wie co robi a nie hurrra 5 do 0 a potem kłopoty.
Melikson zagrał świetnie - w każdych warunkach jest piłkarzem klasowym. Małemu brakuje czucia tak samo miał w pucharze Króla w Tajlandii na zgrupowaniu rep. To minie. Będzie lepiej. |
MAm pytanie czy bedzie jakis film z dopingu :D ??
|
Nie bedzie.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:10. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl