Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w europejskich pucharach 11/12 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8092)

Jeremi 14.07.2011 00:46

A ja się cieszę, bo standardowo to dostalibyśmy głupią bramę w 87 minucie i było by nerwowo.
My mamy przechodzić kolejnych rywali a nie ryzykować jakieś szaleńcze ataki w pierwszym meczu.

For_FuN_ 14.07.2011 00:47

Zaprezentowalismy sie tak, jak w zeszlym sezonie...tzn. kiepsko. Druzyna nie ma kompletnie zadnego stylu, a gra oparta jest na indywidualnych przeblyskach Meliksona, Maleckiego(ktory jest tak surowy technicznie, oczywiscie nie na krajowym podworku, ale europejskie puchary to troche inny poziom), Kirma czy teraz Iliewa. Dopoki sa wyniki, to nie bede krytykowal Maaskanta, ale to co prezentujemy na placu chyba kazdy widzi. W dodatku gralismy z "ogorkami", a naszym gwiazdkom zarabiacym po 200-400tys. euro/sezon nie chcialo sie biegac.

Wojtas 14.07.2011 00:48

Wisla zagrala w miare przyzwoicie ,a te "akcje" Skonto to tylko wynik naszych glupich bledow.
Mysle ze juz za tydzien nasi pilkarze beda "swiezsi" i poprostu wygraja wysoko rewanz.

Dzis jedynie Maor i Ivica-o nich dwoch mozna powiedziec ze sie wyróznili.Dzis szukali sie na boisku,widac ze obydwoje wiedza o co chodzi w te grze.Reszta zagrala baaardzo przecietnie .

I nie ma co rokowac ,dzis gramy tak za tydzien czy dwa forma pojdzie w góre.I znowu LM nasza jak to niektorzy tu krzyczą.

Angmir 14.07.2011 01:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1126111)
To już standard u Maaskanta. Po wymęczeniu 1-0, zamiast iść za ciosem i wbić kolejne gole zaczyna się paniczne bronienie tego super wyniku jakim niewątpliwie jest 1-0 :rotfl:
Wisła Maaskanta, z całym szacunkiem dla Holendra przypomina mi niestety baaardzo Wisłę Liczki.


Dla wszystkich, którzy uważają, że nie było tak źle i wszystko idzie w najlepszym kierunku:
http://www.youtube.com/watch?v=q3onO_Y1UFc - szczególnie akcja przed ostatnim golem z wyjściem z własnego pola karnego 3-4 podaniami z 1 piłki.
http://www.youtube.com/watch?v=dfwe8TU0E2k
http://www.youtube.com/watch?v=7iu-w8C5ME0

Kontrast pomiędzy tym co graliśmy wtedy, a tym co gramy teraz jest niesamowity. To jak jak gdyby porównać teraz grę Barcelony z dowolnym B-klasowym zespołem.

To co najbardziej rzuca się w oczy na filmikach wyżej to to że cały zespół, wszyscy piłkarze (nawet Ci nie biorący udziału w akcji) są w ciągłym ruchu. Ponadto linia obrony gra bardzo blisko linii pomocy i istnieje niesamowita szybkość wymiany podań. Popatrzcie jak grają Baszczu , Marcelo i Głowacki - nie czekają jak Chavez i Jaliens na groźną akcję przeciwnika - grają wysoko - wychodzą przed rywali i odbierają im piłki, od razu rozprowadzając do przodu. Asekurują ich środkowi pomocnicy. Lub odwrotnie, gdy odbierają defensywni obok nich są obrońcy. Odległość lini pomocy i obrony w odbiorze to 5-10 metrów.

Dziś w meczu ze Skonto w ruchu było naraz góra 2-3 piłkarzy, między pomocą i obroną kilometrowa dziura, obrońcy pasywni czekający aż rywal ich czymś groźnym zaskoczy, współpraca obrony z pomocą istny dramat i można tak wymieniać dalej bez końca. Przy takiej grze w III rundzie przy dobrym przeciwniku w dwumeczu przewalimy ponad 10-0.

W ogóle Wisła z Pierwszego sezonu Skorży w Wisle według mnie lepsza od tej Engela z Panathinaicosem.
Dłuuugo jeszcze przy takich jak teraz transferach do tego poziomu nie dojdziemy. Ciekawe jak dzisiaj wyobrażamy sobie grę Wisły z Beitarem - akurat uwierzę że powtórzylibyśmy 5-0. Niesty był duży pech bo trafiliśmy w pucharach 2 drużyny światowej klasy - Barcelonę i Tottenham.

Gdyby reforma Platiniego przyszła rok szybciej to ten zespół Skorży przeszedł by eliminacje jak burza. No ewentualnie mógłby odpaść w 4 rundize z takimi Rangersami np. ale też po wyrównanym boju.

Potem niestety zaczoł się rozpad Wisły, a zaczeła go RN z blokowaniem transferów Bednarza i skutkującym potem wynikiem z Levadia (która była niesamowitym splotem niewyobrażalnego pecha i zaniedbań w klubie na szczeblu organizacyjnym).

Dlaetego jak cenię Maskanta - tak narazie wstrzymał bym się z wychwalaniem jego "osiągnięć" bo do wyników Skorży z 1szego roku gdzie miał pełne zaufanie + dobre transfery do dyspozycji to mu dużo brakuje.

Tak włąsciwie to pokażcie mi jeden mecz za Maskanta taki naprawdę wybitny ... Może jeden, moze dwa dobre się znajdą reszta to albo nic szczególnego albo dość wymęczone punkty.

wolfy 14.07.2011 01:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1126029)
Obawiam się, że wypiłem za mało. Naszej gry nie da się oglądać na trzeźwo, nie da się nawet oglądać po 3 piwach. Bez pół litra przed meczem ani rusz.

Nie chciałem wyjść na mega-pesymistę. Pajlić był jednak lepszy od diabelskiego duetu Chavez-Jaliens, Mały w drugiej połowie jednak miał klika lepszych zagrań i ewidentnie mu zależało, zaś Wilk w 1 połowie grał nieźle. Co nie zmienia faktu, że wszyscy w. wymienieni też zagrali słabe zawody. W odróżnieniu od tych, którzy zagrali tragicznie.

Po dzisiejszym meczu nie wiem, czy nie lepiej wylosować silnego rywala w kolejnej fazie i odpaść "z honorem". Jeśli nie będzie wyraźnego progresu w rewanżu, szykuje się kolejna kompromitacja. Podobnie graliśmy z Szawlami, a wiadomo jak się to skończyło.

Oglądałem mecz na trzeźwo. Żałuję. Sądząc po postach FraMata - po pół litra mecz stał na wysokim poziomie. Najbardziej chyba kiedy zasłaniały flagi.
Co martwi - obrona. Nie ma w ogóle poprawy, najlepszy w całej formacji Lamey - reszta potrafi się minąć z piłką w okolicach pola karnego.
Dobrze, że Łotysze siedli na nas tak późno. Gdyby zaatakowali od pierwszej minuty mogłoby być nieciekawie, a tak - z osamotnionym napastnikiem nasi stoperzy jeszcze jakoś sobie radzili.

Tu nie chodzi o to, że mecz nam nie wyszedł, bo my gramy tę samą chujnię co w poprzednim sezonie. Albo to wszystko zacznie się szybko zazębiać, albo znowu zakończymy nasz udział w pucharach przed końcem wakacji.

EDIT: Z Lameya będzie pożytek. Nie dlatego że asystował przy samobóju - to nasz jedyny obrońca umiejący przeciąć dośrodkowanie.

krzywy 14.07.2011 01:52

bida z nędzą, będzie nieciekawie Meliksona boli paluszek a reszta gra na poziomie......... Małeckiemu to chyba ktoś otworzył czaszkę nasrał i zamknął.

Mario Nh 14.07.2011 02:19

Jakbyś nie miał tego 2003 to bym pomyślał, że to jakiś prowokator do nas zawitał.

Prawdziwy sukces rodzi się w bólach.
Będzie lepiej.

mitmichael 14.07.2011 04:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krzywy (Post 1126132)
bida z nędzą, będzie nieciekawie Meliksona boli paluszek a reszta gra na poziomie......... Małeckiemu to chyba ktoś otworzył czaszkę nasrał i zamknął.

Na szczescie to tylko zwichniecie a nie zlamanie. Strasznie go wczoraj faulowali - trzeba takich pilkarzy pilnowac, pomagac mu gdy przeciwnik go atakuje (jak to powiedzial Cristiano Ronaldo). I nie załamujcie mnie komentarzami, ze po tym meczu na pewno wiemy, ze nie awansujemy do LM.

jaszczur90 14.07.2011 06:12

Szczerze teraz na tym etapie rozgrywek nie liczy się jakość styl ale efekt.. trener zrealizował swoje.. wygrał na wyjeździe , ma zaliczkę... ludzie nie oczekujcie od nich gry barcelony.. nie ten rozmiar.. póki co niech grają i wygrywają nawet po 1-0 , byleby doszli do tej IV rundy gdzie w razie odpadnięcia bezpośrednio lądujemy w fazie grupowej LE

fan01 14.07.2011 06:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1126111)
Dla wszystkich, którzy uważają, że nie było tak źle i wszystko idzie w najlepszym kierunku:
http://www.youtube.com/watch?v=q3onO_Y1UFc - szczególnie akcja przed ostatnim golem z wyjściem z własnego pola karnego 3-4 podaniami z 1 piłki.
http://www.youtube.com/watch?v=dfwe8TU0E2k
http://www.youtube.com/watch?v=7iu-w8C5ME0

Kontrast pomiędzy tym co graliśmy wtedy, a tym co gramy teraz jest niesamowity. To jak jak gdyby porównać teraz grę Barcelony z dowolnym B-klasowym zespołem.

Zwróć uwagę, gdzie stoi obrona w tych trzech linkach, a gdzie stała 8 osobowa obrona wczoraj.
Skonto stanelo wczoraj w 8 na linii pola karnego liczac, ze Wisla bedzie atakowala przez 90 minut i sie zrobi kilka kontr, a Wisla poszanowala pilke. Tego meczu sie nie dalo ogladac, fakt, ale dlatego, ze tylko Wisla próbowała grać w piłkę.

Niestety na minus wczorajsza gra Małeckiego... same straty albo kopanie się po czole...

pzkwr 14.07.2011 06:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Angmir (Post 1126130)
Niesty był duży pech bo trafiliśmy w pucharach 2 drużyny światowej klasy - Barcelonę i Tottenham.

Zakłamujesz rzeczywistość. Tottenham był wtedy na samym dnie tabeli ligii angielskiej i przegrywali wszytko jak leci. Po w miarę dobrym wyniku na wyjeździe Skorża ustawił zespół strasznie defensywnie, Tottenham nie grał nic, a my jeszcze gorzej. Levadia to w 90% wina Skorży.

CH. 14.07.2011 06:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pzkwr (Post 1126143)
Tottenham był wtedy na samym dnie tabeli ligii angielskiej

A teraz mi napisz który Polski zespół byłby chociaż na dnie ligi Angielskiej?
outsider ligi Angielskiej to jak mistrz Austrii czy czołowa drużyna w Belgii.
Cytat:

i przegrywali wszytko jak leci.
zajrzyj w statystyki, nie szło im najlepiej ale bez przesady

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fan01 (Post 1126146)
ile meczów ligi austriackiej, belgijskiej, oraz meczów outsiderów ligi angielskiej oglądałeś, że wydajesz takie osądy?


no dobra, niech Ci będzie. outsiderzy w najlepszej lidze świata są słabi.
Ty też nie oglądałeś za wiele tych meczów więc nie zmyślaj że każdy mecz przeglądałeś, zresztą nie trzeba oglądać ligi Angielskiej żeby wiedzieć co prezentuje. A liga Belgijska czy Austriacka jest strasznie nudna, niczym Szkocka..

fan01 14.07.2011 07:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez CH. (Post 1126144)
outsider ligi Angielskiej to jak mistrz Austrii czy czołowa drużyna w Belgii.

ile meczów ligi austriackiej, belgijskiej, oraz meczów outsiderów ligi angielskiej oglądałeś, że wydajesz takie osądy?

neq. 14.07.2011 07:18

ale płaczecie , a już wrzucanie linków z meczami za Skorży które zespół rozgrywał w PEŁNI SEZONU:) jest śmieszne.
Zespół grał padake straszną, ale tak to się kończy jak muszą grać z 9 obrońcami w polu karnym, a gra tylko Melikson i Iliev a reszta stoi. Byle tylko przejść do 3 rundy, z treningu na trening oni będą wyglądać coraz lepiej a nie coraz gorzej ;)

rozbi89 14.07.2011 07:24

rzygać mi się chce jak czytam te wszystkie komentarze. Przegralismy z Levadia bylo źle owszem zgadzam się to była tragedia, ale wygrywamy mecz co fakt skromnie 1:0 co wy byscie chcieli wszystkich tłuc po 5:0 niestety tak się nie da, uwazam ze rewanz bedzie przypominał potyczke z Beitarem u siebie. Wrzućmy na luz będzie dobrze

AYALA 14.07.2011 07:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pzkwr (Post 1126143)
Tottenham był wtedy na samym dnie tabeli ligii angielskiej i przegrywali wszytko jak leci. Po w miarę dobrym wyniku na wyjeździe Skorża ustawił zespół strasznie defensywnie, Tottenham nie grał nic, a my jeszcze gorzej. Levadia to w 90% wina Skorży.

tylko że krótko przed meczami z nami Tottenham kupił za 21 mln € Luke Modricia a to był w tamtym czasie jeden z najlepszych rozgrywających świata.My w tym czasie sprowadziliśmy Beto i Cwielonga

omen69 14.07.2011 07:29

Niektóre komentarze na forum a szczególnie te poza forum, na różnych portalach są MEGA ŻAŁOSNE... Jeszcze kilka tygodni temu czytałem o najsłabszym mistrzu od kilku lat... o tym, że Wisła wygrała tylko dlatego, że inne kluby nie chciały wygrać... że Wisła to nie klub a zbieranina jakiś obcokrajowców... że nasza liga to dno i nie ma więcej niż 4 lig w Europie które są od nas gorsze... potem przyszła porażka Jagi potwierdzająca słabość naszej ligi... ale i przyszło skromne ale ważne zwycięstwo na wyjeździe z podobno najgroźniejszym z naszych rywali jaki był w koszyku... i znów narzekanie???? O co tym ludziom chodzi? Jak mówią A to niech i mówią B. Jak Wisła jest taka słaba to wczorajszy mecz jest sukcesem! Tyle w tym temacie...

Inną sprawą jest nasza słaba gra... ale pamiętajmy, że można grać słabo i remisować wszystkie spotkania, bezbramkowo u siebie i bramkowo na wyjazdach i ma się na 100% LIGĘ MISTRZÓW, nie styl a efekt się liczy!

Bronex 14.07.2011 07:31

I tak jest progres w stosunku do poprzednich sezonów pucharowych . Przeszliśmy koło meczu ale wygraliśmy ;-)

Rafal-SWL 14.07.2011 07:31

nie wiem czy ktos z Was gral kiedys z dzieciakami na boisku, powiedzmy bedac w liceum, czy graliscie dla zabawy z podstawowka, zawsze tych mlodych bylo wiecej i stali wszyscy przy bramce, jak ktos biegl w ich strone z pilka, wszyscy sie rzucali na neigo i kopali, byle przeszkodzic w akcji... tak tez wygladal wczorajszy mecz, takich meczy nie da sie grac pieknie, je poprostu trzeba wygrac i to zrobilismy, wiec nie placzcie, bo Wam zawsze jest zle, zawsze powod do placzu i lamentu, ogarnijcie sie bo tego czytac nie mozna ...

coni 14.07.2011 07:44

Tak strasznie zle nie bylo. Było napewno lepiej niz w meczach sparingowych. takze nastepny mecz powiniem byc lepszy od wczorajszego. Forma w lipcu nigdy nie bedzie taka jak w pazdzierniku. Za wszelka cene trzeba dotrwac to jesieni w pucharach, bo wtedy forma Polskich druzyn jest najwyzsza, co potwierdza przypadek Wisly za Kasperczaka i Lecha w zeszlym sezonie. Byc moze to jest kwestia organizacji gry w ekstraklasie i przejscia na system wiosna-jesien, tak zeby szczyt przypadl na sierpien/wrzesien, przynajmniej do czasu az Polskie kluby nie bede musialy grac w eliminacjach z druzynami z Azji. Jak bedziemy wysoko w rankingu mozna powrocic do systemu jesien-wiosna tak zeby szczyt byl tak jak dzisiaj w pazdzerniku/ listopadzie.

Bo jesli przesledzic najwieksze wpadki Polskich klubow w pucharach to zawsze one sa w lipcu/siepniu. Naj iweksze sukcesy przypadaly w padzierniku/listopadzie. Rowniez zawsze odpadalismy na wiosne po dlugiej przerwie zimowej.

rw88 14.07.2011 07:48

Tak jak ktoś wspomniał, najważniejsze jest wyjazdowe zwycięstwo, bo lepsza forma zawodników Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ przyjdzie. Co roku jest to samo, Lech również niemiłosiernie męczył się z Azerami, zaliczał średnie (aczkolwiek dosyć mądrze rozegrane) mecze ze Spartą i Dnipro, a potem w grupie szalał, a z Bragi powinni wyjechać z wynikiem 2:1 i awansem (200% sytuacja Rudnevsa). No i trzeba dodać, że taktyka którą stosuje Maaskant jest typową taktyką pod silniejszego rywala, z dwoma typowymi defensywnymi pomocnikami.

Pierwszą rundę trzeba po prostu przejść, w drugiej już trzeba troszkę złapać formy, ale generalnie nie ma się czym przejmować na zaś. Jestem pewien, że na Reymonta będzie się już drużynie z Rygi dużo ciężej grało. Pamiętajmy, że to na Reymonta zwykle Wisła osiągała najlepsze wyniki, z Barceloną, Beitarem czy Panathinaikosem.

Taka mała dygresja po tym meczu. Zastanawiam się, czy nie lepiej zamiast ściągać takich - ujmijmy to delikatnie - lekko wypalonych piłkarzy jak Jaliens dopłacić te 200 tys. euro i za 500 tys. kupić takiego Maderę czy Celebana? Czy rzeczywiście nie lepiej w niektórych przypadkach dopłacić, a kupić zawodnika pewniejszego, solidniejszego?

Oczywiście mówię to w formie pytania, sam nie mam aktualnie jasno wyrobionego zdania w tej sprawie. Szczególnie, że do transferów Meliksona, Pareiki, Chaveza czy Ilieva trudno się przyczepić. Genkow jest średni do bólu, żeby nie powiedzieć gorzej, ale w lidze coś tam strzelał. Niemniej jednak szkoda, że Wisła tak łatwo odpuszcza polski rynek.

kolend 14.07.2011 07:55

kilka rzeczy które rzuciły mi się w oczy:
- Chavez, wychodzi dlaczego tak ostro zbijano cenę za niego, samo bronienie to może i jeszcze jakoś idzie, ale zagrania do przodu to dramat, a zagrania pod pressingiem przeciwnika - śmierdzą bramką za każdym jednym razem; jeszcze jakby choć wybijał na pałę w aut - było by bezpieczniej, ale wybija najczęściej pod nogi przeciwnika, masakra
- Małecki - gra na zasadzie: 'nie potrafisz śpiewać ładnie - to śpiewaj głośno', nie wychodzą mi dośrodkowania - to będę z każdego stałego fragmentu gry dośrodkowywał, strzeliłem poza stadion, to będę z każdej możliwej pozycji strzelał, nie idą mi dryblingi - będę holował piłkę do usranej śmierci itp itd, ale jak coś to pokrzyczę pomacham łapami - przecież to ja jestem prawdziwym Wiślakiem i sie staram i tak pokazuję jak mi zależy
- Iliev, pokazał że może być z niego trochę dobrego
- Lamey, całkiem przyzwoicie
- Żurawski w studiu komentujący, że Kew jednak trochę zawodzi itp itd - śmiech na sali, zważywszy na to, że po powrocie to pukał w dno od spodu
- Melikson jak zawsze - może nie genialnie, kilka świetnych podań/zagrań było
- 1:0 na wyjeździe - nie patrząc na nic innego - to ciągle dobry wynik

frg 14.07.2011 08:04

Wczorajszy mecz można potraktowac jako kolejny "sparing" i mecz w którym zgrywa się druzyna. teraz trzeba trzeba trzymac kciuki za piatkowe losowanie.

PANDEM0NIUM 14.07.2011 08:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bronex (Post 1126038)
Biton/Genkov - zero, przeszli obok meczu.

Nie ma to jak oceniać zawodnika który zagrał 15 minut.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bronex (Post 1126038)
Wyobraźcie sobie teraz taki meczyk z Belgradem/Pilznem/Salzburgiem/Kijowem/Hajfą. Rzeź masakra.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TymonPRO (Post 1126076)
3 runda trzecią ale to co jest w 4 mówi jasno ,,z czym do czego''
Tak to wygląda,Wisła eliminuje Kopenhage lub Rangers??Hmm

Impossible is nothing

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sevenheaven (Post 1126113)
Wisła może trafić na Rosenborg ? wg mnie nie mamy szans z nimi jak i z Genkiem..
nie chciałbym też trafić na Zestafoni ani Sturm

I wiele wiele innych...

Faktycznie zalew gumisiów...

A ja mam takie pytanko do powyżej krytykujacych.

Czy którykolwiek z komentujących gra w piłkę chociażby w B-KLASIE? (nie mówię tu o amatorskim kopaniu na hali/orliku z kolegami), chodzi o grę na poziomie ligowym z przygotwaniami do sezonu, ze sparingami, z ćwiczeniem chociażby najprostrzych schematów.

Czy którykolwiek z komentujących ma pojecie o pracy trenera? Przygotowaniu fizycznym? Zgraniu drużyny?

Czy którykolwiek z komentujących zdaje sobie sprawę że mecz meczowi nie jest równy?

Czas pracuje na naszą korzyść, będzie tylko lepiej i nie zmieni tego płacz kilku rozhisteryzowanych gówniarzy.

Martinus 14.07.2011 08:07

Cytat:

Taka mała dygresja po tym meczu. Zastanawiam się, czy nie lepiej zamiast ściągać takich - ujmijmy to delikatnie - lekko wypalonych piłkarzy jak Jaliens dopłacić te 200 tys. euro i za 500 tys. kupić takiego Maderę czy Celebana? Czy rzeczywiście nie lepiej w niektórych przypadkach dopłacić, a kupić zawodnika pewniejszego, solidniejszego?
Kosmos...
Nie no Madera czy Celeban na papierze wyglądają jak profesorzy przy jedynie 10-krotnym reprezentancie Holandii.Dopalacze na prawdę już jakiś czas temu zdelegalizowali...
To, że Jaliens zawodzi to jedno, drugie, że w teorii został sprowadzony jako zawodnik o jednym z najlepszych CV w tej lidze i taki kierunek transferów według mnie jest dobry.

rw88 14.07.2011 08:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Martinus (Post 1126165)
Kosmos...
Nie no Madera czy Celeban na papierze wyglądają jak profesorzy przy jedynie 10-krotnym reprezentancie Holandii..

To jest bez znaczenia, skoro Jaliens gra o połowę gorzej od wymienionej dwójki. W FM-ie może Jaliens dalej miałby wysokie wskaźniki, niestety w realnym świecie nie widzę niczego (oprócz CV), co go wyróżnia wśród bardzo średnich obrońców Ekstraklasy typu Telichowski, czy Stano. I teraz jest właśnie pytanie, czy lepiej mieć zawodnika z fajną PRZESZŁOŚCIĄ (nie teraźniejszością, tym bardziej nie przyszłością), aktualnie gorszego, szybkościowo, zwrotnościowo już niewyrabiającego na tym poziomie, czy zawodnika, który Bogiem futbolu nie jest, ale też solidny poziom grania gwarantuje, jest młodszy, szybszy, lepszy fizycznie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Martinus (Post 1126165)
To, że Jaliens zawodzi to jedno, drugie, że w teorii został sprowadzony jako zawodnik o jednym z najlepszych CV w tej lidze i taki kierunek transferów według mnie jest dobry.

Szczerze? Wolę kolejnym Ilievów czy Meliksonów, bez (mimo wszystko) specjalnie bogatego CV niż Jaliensów, Ljubojów, Żewłakowów i Lameyów.

vaazon 14.07.2011 08:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Angmir (Post 1126130)
bo trafiliśmy w pucharach 2 drużyny światowej klasy - Barcelonę i Tottenham

Tak sobie to tłumacz, Spursi w tamtym sezonie byli BEZNADZIEJNI. Ostatnia drużyna w Premier League. Była niepowtarzalna szansa ograć tych ogórków, ale oczywiście w piłce liczą się szczegóły. Gdyby Sobol wykorzystał sytuację sam na sam w Krakowie...gdyby...

Tak samo te małe szczegóły zapewniły nam zwycięstwo z Skonto. Przecież ten pojedynek mógł zakończyć się kolejną kompromitacją. Kolejna Levadia była blisko. Tylko, że w tamtym meczu nie mieliśmy szczęścia i obijaliśmy słupki oraz poprzeczki, a Estończycy wykorzystali swoje sytuacje. Natomiast wczoraj Skonto podarowało nam gola samobójem i byli na tyle frajerscy, że nie wykorzystali swoich dwóch świetnych sytuacji.

Drozd 14.07.2011 08:30

Mecz słabiutki. Skonto niby się broniło, ale zostawiali takie gigantyczne dziury kiedy piłka była przy linii że nie wiem jakim cudem nie strzeliliśmy bramki. Problem w tym że w te dziury nikt nie wchodził ze środka. Ambitna drużyna stuknęła by ich z piątkę, ale jeżeli w pierwszej połowie oddajemy jeden strzał. Mimo że przeciwnik swojej połowy nie opuszcza. To co my z tą piłką robiliśmy? Ano w poprzek i do tyłu przez 45 minut. Jak taką grę trener nazywa"granie dużo piłką" to trochę mnie załamuje. Może to dlatego ze jeszcze jestesmy ciężcy i zwyczajnie graliśmy na czas bo naprawdę trudno było to oglądać. Boję sie tylko że taka maniera grania jak w dziada na treningu bez żadnej korzyści poza utrzymaniem piłki wejdzie w krew i jak trzeba będzie zagrać zdecydowanie do przodu to nikt nie będzie pamiętał jak to się robi. Ale może przesadzam. Wynik jest teraz czas na formę.

yoda79 14.07.2011 08:33

Jeśli ktoś przejrzy ten temat od 40 strony (jak ja) to wie czemu ludzie nie chcą na tym forum pisać, a jedynie czasami czytać (jak ja).
Mogę dostać bana,ale powiem wprost-.......nijcie się w łeb. Zalew pokemoństwa totalny.
Wisła niezgrana, pierwszy poważny mecz i oczekujecie cudów??
Ile to Skonto miało szans? Jedną po błedzie Jaliensa?
Wygraliśmy i to najważniejsze, zobaczymy co przyszłość przyniesie.

Martinus 14.07.2011 08:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1126168)
To jest bez znaczenia, skoro Jaliens gra o połowę gorzej od wymienionej dwójki. W FM-ie może Jaliens dalej miałby wysokie wskaźniki, niestety w realnym świecie nie widzę niczego (oprócz CV), co go wyróżnia wśród bardzo średnich obrońców Ekstraklasy typu Telichowski, czy Stano. I teraz jest właśnie pytanie, czy lepiej mieć zawodnika z fajną PRZESZŁOŚCIĄ (nie teraźniejszością, tym bardziej nie przyszłością), aktualnie gorszego, szybkościowo, zwrotnościowo już niewyrabiającego na tym poziomie, czy zawodnika, który Bogiem futbolu nie jest, ale też solidny poziom grania gwarantuje, jest młodszy, szybszy, lepszy fizycznie.



Szczerze? Wolę kolejnym Ilievów czy Meliksonów, bez (mimo wszystko) specjalnie bogatego CV niż Jaliensów, Ljubojów, Żewłakowów i Lameyów.

Widzisz, oceniać post factum zawsze jest najłatwiej.Tylko w tym co piszesz już jest sprzeczność.Czym różni się Iliev od Jaliensa - wiekowo podobni, przychodzą do Nas na koniec kariery.
Jaliens ma teoretycznie wszystko, aby zostać najlepszym obrońcą ligi tak samo jak wywołany Ljuboja aby zostać jednym z najlepszych napastników.Czy to potwierdzą? - piłka zawsze jest nieprzewidywalna...

serek.c2 14.07.2011 08:36

Jestem po kolejnym seansie wczorajszego widowiska. Wygraliśmy - fajnie. Koniec plusów. O minusach rozwodził się nie będę, bo w zasadzie trzeba byłoby powtórzyć wszystko o czym pisało się podczas całego poprzedniego sezonu.

Mimo wczorajszej żenady (tak tak, to była żenująca gra - nawet z Levadią graliśmy dużo lepszą piłkę) jestem optymistą - nie ze względu jednak na zapowiadany przez ogół forumowiczów progres formy a w związku ze sporą ilością piłkarzy, jaką możemy z wczorajszej jedenastki usunąć i postawić na lepszych. Diaz zastąpi beznadziejnego Paljica (szkoda, że dopiero po meczu rewanżowym ze Skonto), Jovanovic zastąpi obojętnie którego środkowego obrońcę (może i nawet krytykowany przeze mnie Bunoza nada się lepiej niż coraz słabszy Jaliens i ociężały Chavez, którego jedynym atutem jest siła) , Nunez, Jirsak lub Garguła wejdzie do gry za kompletnie bezproduktywnego Wilka (gdzie Wy ten jego potencjał widzicie? Toż to przeciętny ligowiec...) a Kirm zastąpi będącego w tragicznej formie Małeckiego (mam nadzieję, że Patryk szybko wróci do normalnej dyspozycji a przy okazji będzie na boisku częściej używał głowy...).

Mamy naprawdę szeroką kadrę i spore możliwości manewru.

najm 14.07.2011 08:37

niestety po pierwszych komentarzach - lamentach darowałem sobie czytanie wszystkich wynurzeń, wiec nie wiem czy ktoś to tez już podniósł, ale wczorajszy mecz przypominał ten ze Śląskiem. Tyle tylko, że zamiast 60 wrzutek było sporo podań po ziemi do środka pola karnego. Uważam, że to jest wyraz wyciągnięcia jakichś konsekwencji z poprzednich meczy. Co prawda jeszcze to nie jest dopracowane bo była słaba skuteczność w meczu, ale na pewno wyszło to lepiej niż ze Śląskiem.

_ukoL 14.07.2011 08:38

Dobrze w takim razie dziś już na chłodno króciutki komentarz z mojej strony. Możemy faktycznie argumentować wolne tempo gry faktem, iż dopiero skończyły się przygotowania i nie weszła Wisła jeszcze w sezon. Na pewno jednak nie można się zgodzić z faktem, że zespół dopiero się zgrywa, bo w podstawowej jedenastce znalazło się tylko dwóch nowych piłkarzy i to jeszcze takich, którzy dali dobrą jakość zespołowi, bo mi zarówno gra Lameya jak i Ilieva podobała się.

Z tygodnia na tydzień z Wisłą będzie coraz lepiej, dlatego w rewanżu już powinna być lepsza gra i przede wszystkim skuteczniejsza. Najważniejsze było zwycięstwo i ten cel piłkarze zrealizowali. Strasznie napawa mnie optymizmem współpraca Ilieva z Meliksonem. Widać, że Ivica ma też tą piłkarską fantazję i lubi zagrać kombinacyjnie, np. piętką.

In minus na pewno zaskoczył mnie w tym meczu bierny Genkov, bo był kompletnie niewidoczny i tutaj nie ma co szukać usprawiedliwień. Przeszedł obok tego meczu i szczęście, że wszystko zakończyło się happy endem.

Podobnie gra stoperów. Na tle na prawdę mizernie grających napastników Skonto, Jaliens i Chavez grali bardzo nerwowo co świadczy o wielkiej presji leżącej na zespole, bo to, że grać w piłkę Oni potrafią to jestem pewien. To nie są przypadkowi stoperzy.

arth_ur 14.07.2011 08:42

Znawcy co w dupie byli gówno widzieli. Płacz że trener jest zły, a w maju każdy skandował jego imię (co to w 2 miesiące stał się złym trenerem bo Wisła nie potrafiła pięknie grać z amatorami ? ) Małecki, Genkow słabo zagrali i już na nich co poniektórzy psy wieszają, a w rundzie wiosennej byli niczym bogowie. Hipokryzja.Wisła nie jest jeszcze w trybie meczowym, bardziej niepokojące mogło być że zagramy kosmiczną piłkę, a np. za miesiąc w decydujących meczach siądziemy. Żal się czyta niektórych wypociny. Może faktycznie trzeba odpocząć od tego forum. Dawniej chyba było lepiej. Teraz tylko płacz i lament. Barcelony co poniektórym się zachciało.

rw88 14.07.2011 08:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Martinus (Post 1126173)
Widzisz, oceniać post factum zawsze jest najłatwiej.

To fakt, ale ja raczej pytam, niż stwierdzam.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Martinus (Post 1126173)
Tylko w tym co piszesz już jest sprzeczność.Czym różni się Iliev od Jaliensa - wiekowo podobni, przychodzą do Nas na koniec kariery.

Jest jedna zasadnicza różnica, Iliev doszedł do Wisły po sezonie który był wzlotem w jego karierze, dobre mecze w LM, król strzelców ligi serbskiej itd. Natomiast pozycja Jaliensa w AZ była bardzo słaba, a pucharach w barwach tej drużyny prezentował się słabiutko, na tyle słabo, że puszczono go do Polski za pół darmo. Tak naprawdę łączy ich tylko wiek.

westersyl 14.07.2011 08:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krzywy;1126132[B
]Małeckiemu to chyba ktoś otworzył czaszkę nasrał i zamknął.[/B]

Bardzo brutalny ale trafny komentarz do tego co wczoraj wyrabiał Patryk, nie wiem czy on wczoraj zanotował chociaż jedno podanie z pierwszej piłki, nawet nie wiem czy zagrał chociaż raz po przyjęciu bo chyba każda ale to każda jego akcja polegała kiwaniu się z samym sobą. Sam jeden do CL nas nie wprowadzi trzeba zrobić to grając zespołowo i myślałem że pod po tym względem z Patrykiem jest już wszystko OK bo tak wskazywała końcówka sezonu.

Jedynie kto może sobie pozwolić na coś więcej np drybling w każdej akcji to Melikson bo on raz że myśli dwa potrafi to zrobić. Faktem jest że oprócz Meliksona i momentami Ilievia to w ofensywie wyglądało to biednie. Genkov kawal chłopka a ja na tym boisku go praktycznie nie widziałem.

Nie wiem czy dobrze rozumiem to co chce zrobić Maaskant ale wydaję mi się że on che przebrnąć przez wszystkie rundy eliminacje do CL grając na 2 defensywnych pomocników, ciężko sobie to wyobrazić, kartki kontuzje itp Ktoś z dwójki Sobol Wilk się wysypie i będzie grał Diaz...

Wynik cieszy, styl gry może tylko pod tym względem że elimacje do są jak taki mały turniej, a jak wiadomo Ci którzy startowali najlepiej gdzieś gubili potem formę, a Ci których początek był słaby gdzieś zaczynali załapywać.

serek.c2 14.07.2011 08:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arth_ur (Post 1126177)
Znawcy co w dupie byli gówno widzieli. Płacz że trener jest zły, a w maju każdy skandował jego imię (co to w 2 miesiące stał się złym trenerem bo Wisła nie potrafiła pięknie grać z amatorami ? ) Małecki, Genkow słabo zagrali i już na nich co poniektórzy psy wieszają, a w rundzie wiosennej byli niczym bogowie. Hipokryzja.Wisła nie jest jeszcze w trybie meczowym, bardziej niepokojące mogło być że zagramy kosmiczną piłkę, a np. za miesiąc w decydujących meczach siądziemy. Żal się czyta niektórych wypociny. Może faktycznie trzeba odpocząć od tego forum. Dawniej chyba było lepiej. Teraz tylko płacz i lament. Barcelony co poniektórym się zachciało.

arth_ur - przesadzasz, krytyka po wczorajszym meczu jest zasłużona. Poza kilkoma postami nie widzę wielkich lamentów a raczej spore rozczarowanie.

Ja zauważyłem na forum zjawisko odwrotne do przesadnego krytykowania - przesadne bronienie piłkarzy po każdym niepowodzeniu czy też słabszym meczu. Jasne, że Wiślacy mają "ciężkie nogi", że forma ma dopiero rosnąć - graliśmy jednak z półamatorami i naprawdę powinniśmy zaprezentować się dużo lepiej. My tak naprawdę w meczu nie mieliśmy ani jednej porządnej sytuacji - to jest bardzo niepokojące.

Arronax 14.07.2011 08:54

U siebie na pewno zagramy lepiej. Niech będzie spokojny progres Robert wie co robi a nie hurrra 5 do 0 a potem kłopoty.

Melikson zagrał świetnie - w każdych warunkach jest piłkarzem klasowym. Małemu brakuje czucia tak samo miał w pucharze Króla w Tajlandii na zgrupowaniu rep. To minie.

Będzie lepiej.

filip123 14.07.2011 09:10

MAm pytanie czy bedzie jakis film z dopingu :D ??

kpn 14.07.2011 09:12

Nie bedzie.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:10.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl