Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Proud 22.09.2010 16:09

Dla mnie Bunoza grał bardzo dobrze z Koroną. Oglądałem mecz na żywo, potem w tv i Gordan znacznie lepiej sobie radził z Niedzielanem jak Cleber. Moim zdaniem może być z niego naprawdę dobry zawodnik. Zreszą, to że trenuje z pierwszą reprezentacją od niedawna, też o czymś świadczy.

Nie chcę dyskutować z wolfym, bo broni On swjego zdania na temat tego zawodnika. I choćby Bunoza został gwazdą ligi, będzie pisał, że jest cieniasem. To tak jakby kopać się z koniem.

Najważniejsze to potwierdzić swoją pochopną opinię...wystawioną, o zgrozo, po jednym(!!!) meczu z Karabachem.

edit: wolfy, priv

wolfy 22.09.2010 16:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 984740)
Nie chcę dyskutować z wolfym, bo broni On swjego zdania na temat tego zawodnika. I choćby Bunoza został gwazdą ligi, będzie pisał, że jest cieniasem. To tak jakby kopać się z koniem.

Po czym wnosisz? Jak Bunoza zostanie gwiazdą ligi, to pogadamy. Na razie jest jednym z ligowych kabareciarzy.

A że akurat Cleber ma spadek formy, to żaden argument za Gordanem.

AS82 22.09.2010 16:27

Jakby Wisła nie zatrudniła Maaskanta ,i dalej tymczas. był Kulawik , to jeśli by była taka możliwość to chciałbym trenera angielskiego , najlepiej Harrego Redknappa ,z Tottenhamu. :-)

RAFi89 22.09.2010 17:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 984237)
A pretensji do Brożków zwyczajnie nie rozumiem, bo Piotrek jest obecnie kontuzjowany, a gdyby nie Paweł to byśmy szorowali w dolnej części tabeli.

Wziąłeś pod uwagę ogólny wkład Pawła w osiągnięcia Wisły czy tylko obecny sezon?

Markus 22.09.2010 18:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 984726)
Tu nie chodzi o przerzucanie się złośliwościami - Ty po prostu masz tendencję do hurraoptymizmu. W swoich postach uwielbiasz podkreślać wiek, jakieś drobne epizody reprezentacyjne, do tego to twoje przekonanie o tym, że nawet jeśli ktoś gra chujowo to na pewno się rozwinie. A to, za przeproszeniem - gówno prawda.

Trafna ocena. Od siebie dodam jeszcze, że niegdyś Sopranos próbował mnie przekonać, iż Magiera będzie odpowiednim dla Wisły i bardzo dobrym lewym obrońcą tylko dlatego, że gral wówczas w miarę regularnie w ŁKS-ie. To tylko pierwszy przykład z wielu.

Niestety Soranos ma ogromny problem z prawidłowym oszacowaniem wartości poszczególnych zawodników, podobnie jak i potencjału oraz perspektyw całego zespołu.

Dziś w Wiśle niestety w obronie jest tragicznie, źle jest także w ofensywie. Przy obecnej kadrze, nie ma perspektyw na trwałą zmianę tego stanu rzeczy i sukcesy w pucharach.

jova 22.09.2010 19:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 984848)
Trafna ocena. Od siebie dodam jeszcze, że niegdyś Sopranos próbował mnie przekonać, iż Magiera będzie odpowiednim dla Wisły i bardzo dobrym lewym obrońcą tylko dlatego, że gral wówczas w miarę regularnie w ŁKS-ie. To tylko pierwszy przykład z wielu.

Za to Ty mistrzu kiedyś przekonywałeś mnie, że Radzewicz może być następcą Kosowskiego. Każdy zalicza takie spektakularne pomyłki. Odpuście Sopranosowi, bo nie sądzę by miał ich zdecydowanie więcej niż inni użytkownicy tego forum.

witeq 22.09.2010 19:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 984726)
Obecnie nasz atak to 90% talentu Brożka

po prostu nie rozumiem, jak można tak pisać. Bo jak dla mnie to z bramek które strzelił Paweł w tym sezonie 90% to zasługa asysty. Jak Rios Żuraw i Boukhari będą pracować na jednego napastnika, siłą rzeczy strzeli on bramkę.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 984726)
bo tylko dyletant uwierzy, że którykolwiek z pozostałych naszych kopaczy odnalazłby się w sytuacjach, po których on strzelał gole. Dołożył nogę? Boguski potrafi z trzech metrów przenieść piłkę nad poprzeczką, zakładając że wcześniej nie zabije się o własne nogi. I to nie jest złośliwość, bo każdy kto oglądał jego grę przyzna mi w tej materii rację.

ale kogo ty porównujesz? Malucha do trabanta? To że Boguski jest tragiczny widzi każdy poza użytkownikiem Łysy, który w zasadzie każdego zawodnika Wisły ocenia w pryzmacie "kiedyś miał jakieś dobre zagranie".
Boguski napastnikiem nigdy nie był, jest "tworem ofensywnopodobnym", bo nie można o nim również mówić w kwestii skrzydłowego. Brożek napastnikiem jest, i to jest ta zasadnicza różnica. Kwestią pozostaje tylko czy oceniamy go przez pryzmat polskiej ligi, na którą wystarcza proste dołożenie nogi do dobrego podania, czy zachodnich standardów, wg których, jak pisał Markus, napastnikiem jest słabiutkim..

Proud 22.09.2010 21:42

Brożek? Widać, że wraca do formy. W ostatnim meczu prezentował się nieźle. Ale mówić że tylko Jemu zawdzięczamy miejsce w tabeli to gruba przesada.

wolfy, zaproponowałem w priv'ie, myślę, że sprawiedliwy zakładzik i nawet nie raczyłeś odpisać. Więc co? rozumiem, że się boisz ;)

Sopranos 22.09.2010 22:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 984726)
Tu nie chodzi o przerzucanie się złośliwościami - Ty po prostu masz tendencję do hurraoptymizmu. W swoich postach uwielbiasz podkreślać wiek, jakieś drobne epizody reprezentacyjne, do tego to twoje przekonanie o tym, że nawet jeśli ktoś gra chujowo to na pewno się rozwinie. A to, za przeproszeniem - gówno prawda. Mogę Ci podrzucić masę nazwisk, ale to bezsensowne - większość pamięta Kowalczyka, Kwieka, Nawotczyńskiego, Kuzerę, Mihajlovicia, Vidlićkę, Ekwueme, Strąka. Byli młodzi, grali w młodzieżówkach - i co z tego?

Jeśli ktoś robi postępy z meczu na mecz, to są podstawy ku temu by sądzić, że będzie grał jeszcze lepiej. To nie hurraoptymizm, tylko realizm. Dla przeciwwagi powiem, że ja osobiście nie wiążę wielkich nadziei z Cikoszem, bo widzę jak duże ma braki i nie jestem przekonany czy do końca wypożyczenia będzie w stanie je nadrobić. Daję mu jednak czas, bo w końcu Wisła zapłaciła za jego roczne wypożyczenie, więc jeśli się w jego ocenie pomylę, to będzie to przyjemne rozczarowanie. Tak więc jak widać lubisz sobie od czasu do czasu pobajdurzyć i dopowiedzieć komuś nieco wytworów własnej fantazji.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 984726)
Chcesz grzebać w moich postach - droga wolna. Zdarzało mi się mylić, ale Ty bzdury piszesz regularnie.

Grzebać nie będę, z tego prostego względu, że nie mam potrzeby udowadniania Ci, że mylisz się całkiem często. Wystarczy, że co pewien czas udowadniają Ci to inni. Ja zaś na tym forum pisze na tyle sporadycznie, że kompletnie nie mam pojęcia o jakiej regularności wspominasz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 984726)
Na chwilę obecną Bunoza jest cieniasem. To jest fakt. Czy będzie grał lepiej, czy osiągnie poziom chociażby Jopa - nie wiesz tego Ty, nie wiem ja, nie wie nawet sam zainteresowany.
Na chwilę obecną Bunoza nie jest choćby przeciętnym stoperem. To, że pozostali są podobnie słabi niczego w jego ocenie nie zmienia.

Myślę, że nie ma potrzeby żebyś podkreślał własnego zdania, bo po prostu się z Tobą nie zgadzam i widzę, że nie jestem odosobniony. Z tym Jopem to jednak trochę dowaliłeś, bo Górnik ma dokładnie taki sam bilans straconych bramek jak my, a dzięki Jopowi mógł mieć przecież jeszcze gorszy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 984726)
Obecnie nasz atak to 90% talentu Brożka - bo tylko dyletant uwierzy, że którykolwiek z pozostałych naszych kopaczy odnalazłby się w sytuacjach, po których on strzelał gole. Dołożył nogę? Boguski potrafi z trzech metrów przenieść piłkę nad poprzeczką, zakładając że wcześniej nie zabije się o własne nogi. I to nie jest złośliwość, bo każdy kto oglądał jego grę przyzna mi w tej materii rację.

Żurawski spokojnie by te sytuacje wykończył. Brożek nie może kreować naszej ofensywy w 90% z tego prostego względu, że po prostu wykańcza bardzo dobre podania. W meczu z Jagą od Żurawskiego, a z Koroną dobre dośrodkowanie Riosa. Nie przeczę, że wykańcza bardzo dobrze, ale zwyczajnie robi to, co do niego należy. Nic więcej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 984726)
Nasza kadra to dramat, a będzie jeszcze gorzej. Określenie tego stanu jako "nie idealnego" to albo ciężki sarkazm, albo kompletne oderwanie od rzeczywistości.

Ja zaś sądzę, że kompletne oderwanie od rzeczywistości to twierdzenie, że Brożek stanowi 90% wartości, wmawianie komuś czegoś, czego nie napisał czy też snucie fatalistycznych wizji. Proponuję żebyś przeprowadził się do jakichś ciepłych krajów albo zrobił coś ze swoim życiem, bo widać, że się chłopie męczysz. Jak chcesz mieć wszystko idealnie to kibicuj Barcelonie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 984848)
Trafna ocena. Od siebie dodam jeszcze, że niegdyś Sopranos próbował mnie przekonać, iż Magiera będzie odpowiednim dla Wisły i bardzo dobrym lewym obrońcą tylko dlatego, że gral wówczas w miarę regularnie w ŁKS-ie. To tylko pierwszy przykład z wielu.

Z tego co pamiętam, to nie pisałem wówczas, że Magiera będzie naszym zbawcą, tylko, że może stać się wartościowym elementem naszej kadry (tj. przynajmniej solidnym zmiennikiem), bo mieliśmy wtedy na tej pozycji problem. Niestety nie możesz wiedzieć jak potoczyłaby się jego kariera, gdyby po powrocie z tego wypożyczenia dostał w ogóle szansę w Wiśle. Takiej szansy wówczas nie otrzymał, więc poszedł do Zabrza, gdzie wiodło mu się różnie, ale teraz obok Bonina i Zahorskiego jest najlepszym zawodnikiem Górnika.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 984848)
Niestety Soranos ma ogromny problem z prawidłowym oszacowaniem wartości poszczególnych zawodników, podobnie jak i potencjału oraz perspektyw całego zespołu.

Markus, zanim wrzucisz jakikolwiek kamyczek do czyjegoś ogródka, to zastanów się nad sobą. Jak ludzie mają traktować Ciebie i Twoje oceny na poważnie, skoro wyciągasz już wnioski o nieptrzydatności Chaveza, którego gry w spotkaniu o stawkę nie miałeś prawa widzieć na własne oczy? Ze zwykłej przezorności mógłbyś się wstrzymać od przesądzania czegokolwiek. W swoich tekstach opierasz się na przesłankach, więc polecałbym Ci nieco pokory w ocenie innych.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 984848)
Dziś w Wiśle niestety w obronie jest tragicznie, źle jest także w ofensywie. Przy obecnej kadrze, nie ma perspektyw na trwałą zmianę tego stanu rzeczy i sukcesy w pucharach.

Piszesz, że jest źle w ofensywie, natomiast realia są takie, że jest znacznie lepiej niż w ubiegłym sezonie. Z graczy ofensywnych z Wisły odszedł tylko Christow, który się nie sprawdził, zaś przyszli Żurawski, Rios, Boukhari, Paljić, a wrócił także Garguła, którego też nie wolno jeszcze skreślać. Nie wiem co z obecnym stanem rzeczy mają wspólnego puchary, w których zespół aktualnie nie występuje i do czasu kolejnego występu mamy dwa okna transferowe.

s1mone 22.09.2010 22:48

Znalezienie się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie to bardzo ważna umiejętność u napastnika i Brożek to ma. Nie każdy napastnik jest właśnie tam gdzie trzeba. O ile popieram każde Twoje zdanie napisane w kierunku Wolfy'ego to uważam, że deprecjonowanie wkładu Brożka w nasze ostatnie zdobycze bramkowe za nonsens.

W polu karnym też trzeba się umieć znaleźć, np. taki Żuraw jak na razie nie strzelił żadnej bramki, bo gdy już się znalazł w dogodnej sytuacji (co było dość rzadkie ostatnimi czasy) to zwyczajnie chybiał. Podobnie było w przypadku Riosa, ale on przynajmniej bardzo dużo kreuje i stanowi nieustanne niebezpieczeństwo pod bramką przeciwnika, czasem ściąga na siebie 2-3 obrońców i wychodzi z tego obronną ręką, czego nie można niestety powiedzieć o Żurawiu, który poza paroma przebłyskami (asysty) notuje za dużo strat.

Kluvi 22.09.2010 22:51

s1mone w z Polonią Bytom na 2:1 kto strzelił?? ; )

1q2 22.09.2010 22:53

Ale niestety wolfy trafił idealnie,jeśli chodzi o to co mamy.Pamiętam jak jeszcze przed startem w pucharach, dzieciarnia chciała go zamordować za czarnowidztwo - potem umilkli bo w zasadzie wszystko się sprawdziło.

Ja w zasadzie niestety miałem takie samo zdanie.Dziś też mam podobne, z tym że autentycznie pierwszy raz od wielu lat ,mam taką nadzieje że w zimie w końcu się realnie wzmocnimy.Nie liczę na jakieś wielkie sumy transferowe, ale solidne strzały a nie tak jak teraz- kulą w płot.

Oczywiście w założeniu że ekipa trenersko-dyrektorska do zimy przetrzyma i nie straci zaufania Bosa a to nie jest takie pewne bo na dziś nasza gra to jedna wielka niewiadoma

Sopranos 22.09.2010 23:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 984982)
Ale niestety wolfy trafił idealnie,jeśli chodzi o to co mamy.Pamiętam jak jeszcze przed startem w pucharach, dzieciarnia chciała go zamordować za czarnowidztwo - potem umilkli bo w zasadzie wszystko się sprawdziło.

Rozumiem, że to oznacza, iż mamy wolfy'ego traktować jako wyrocznię i skoro on mówi, że Bunoza jest szrotem, to mamy cichutko przyjąć to do wiadomości i potraktować jako swoje? :) Przypomnę tylko, że od tego właśnie zaczęła się cała dyskusja. Wiadomo, że Bunozie daleko do Marcelo i Głowackiego, ale zwyczajnie nie można go skreślać po paru meczach i chyba to jest całe meritum dyskusji.

1q2 22.09.2010 23:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sopranos (Post 984988)
Rozumiem, że to oznacza, iż mamy wolfy'ego traktować jako wyrocznię i skoro on mówi, że Bunoza jest szrotem, to mamy cichutko przyjąć to do wiadomości i potraktować jako swoje? :).

W żadnym wypadku;)
Ja osobiście Bunozy za szrot(jeszcze) nie uważam ale na pewno nie jest to zawodnik który wchodzi do składu i prezentuje się solidnie a po sprzedaży 3 z 4 obrońców - przynajmniej 1 solidny powinien przyjść.

Sopranos 22.09.2010 23:21

Na pewno inaczej byśmy teraz rozmawiali, gdyby klub zdecydował się zatrzymać przynajmniej Głowackiego. Jestem w stanie zrozumieć, że oferta za Marcelo została potraktowana jako nie do odrzucenia, ale można było w tej sytuacji, wiedząc o zainteresowaniu PSV, wstrzymać się ze sprzedażą naszego kapitana. Na pewno grając obok kogoś takiego dużo prościej byłoby temu drugiemu stoperowi, który miałby zastąpić Marcelo. Obojętnie czy byłby to Bunoza czy Chavez.

sandbender 22.09.2010 23:42

Jechanie po Bunozie jest bezcelowe bo nie ma nikogo kto mógłby go zastąpić na środku. Jeżeli zagra z Bełchatowem tak jak z Koroną to prędzej Cleber siądzie na ławie niż on. Trzeba zatem trzymać kciuki żeby robił dalej postępy w takim tempie jak robi.
Zwróćcie uwagę na jeszcze jedną rzecz. Wilk strzelił bramkę ponieważ "domykał" akcję na środku pola karnego - coś czego w wykonaniu pomocników nie było w Wiśle od kilku ładnych miesięcy. Mam nadzieję, że kolejnym krokiem będą próby strzału z odległości większej niż 10 metrów.
Co do Pawła Brożka - to jest dobry zawodnik i próba deprecjonowania jego umiejętności jest nie fair. Jest coraz lepiej bo ma z kim grać. Lepiej również dla niego bo ze względu na Riosa i Żurawia przestaliśmy grać tylko "na Brożka". Ma trochę więcej (niewiele więcej) swobody, ale to wystarczy żeby ukłuć. Dawniej wystarczyło postawić dwóch obrońców przy Pawle i cała wiślacka myśl ofensywna szła się j.bać.
Ale generalnie zgadzam się z opinią, że nie jesteśmy w tej chwili niczym więcej niż drużyną środka tabeli.

Damian1986 23.09.2010 00:07

Panowie spokojnie potrzeba cierpliwości ta drużyna ma potencjał na dobrą grę z czasem on się ujawni

Uran235 23.09.2010 00:59

Ja bym z Bunozą się wstrzymał jeszcze z oceną. Nie mam pojęcia jak grał w poprzednim klubie, a przede wszystkim jaka tam była taktyka. W chłopaku coś jest. Ciągnie go do przodu, a w defensywie ma coś czego nie robią polscy obrońcy- gra na uprzedzenie i to przez większość czasu. Tak się u nas w lidze gra rzadko. Chłopak faktycznie w pozostałych aspektach jest totalnie zagubiony na boisku, chociaż widzę stopniowy drobny progres. Ja mam wrażenie, że on wcześniej grał coś zupełnie innego niż teraz, takiej gry jak u nas zwyczajnie nie zna i nie potrafi się przestawić. Przy czym wcale nie twierdzę, że jego gra jest zacofana/gorsza w stosunku do naszej. Jest po prostu kompletnie inna, mało gry w zwarciu, mało kontaktów, mało przepychania- a te czynniki są (niestety?) solą Ekstraklasy. Ponadto widać, że to chyba był duży przeskok dla chłopaka jeśli idzie o wielkość klubu, ilość kibiców i przede wszystkim presję. Jak wyjdzie do przodu, to w pół drogi traci pewność siebie i zaczyna się wracać, przy wyprowadzaniu piłki przeważnie gra do najbliższego partnera nie szukając trudniejszych rozwiązań. Jednocześnie nie twierdzę, że on kiedykolwiek przystosuje się do naszej piłki. Takiej gwarancji nie ma. Równie dobrze jego poprzedni klub mógł być słaby, liga też i on z taką grą po prostu się przemykał bez czynienia większych szkód, a że ma ciąg do przodu i gra na uprzedzenie, to jest łatwo zauważalny i przy bardzo powierzchownej obserwacji mógł łatwo komuś wpaść w oko (jako piłkarz mam nadzieję :P ). Na chwilę obecną koleś jest słaby, chociaż z obecnie grających obrońców i tak być może jest nawet najlepszy (ale to żaden splendor). Cleber naprawdę kiepsko się już trzyma.

Osobna para kaloszy to Cikos. On jest po prostu cienki. Im szybciej go ktoś ze składu wygryzie tym lepiej. Brożek, Branco, czy nawet Burliga, którego nie uważam za obrońcę. Cikos to jest niestety dramat bo on nie prezentuje żadnych atutów, ma braki praktycznie w każdym elemencie, bo nawet ta jego motoryka niespecjalnie przekłada się na jego grę w obronie. Jak kolesia Mijailovic w statycznej sytuacji nie tylko nabiera na zwód na zamach ale jeszcze kładzie na ziemię, to ja nie mam pytań- to jest dramat.

Co do Paljica- żaden z niego obrońca i to, że kibice dopatrują się w nim najlepszego gracza naszej defensywy pokazuje tylko w jak głębokiej d*pie jesteśmy. Chłop ma po prostu przyzwoitą technikę, dobrą motorykę i ktoś w szkółce piłkarskiej nauczył go jak wykonać prawidłowy wślizg. W naszej siermiężnej lidze to może czarować oko, ale niestety w kluczowych sytuacjach nie zastąpi wyćwiczonych umiejętności defensywnych, czego żywym przykładem bramka na 2:2 z Koroną. Chłop i tak jest lepszy od Cikosa, a jak się go podszkoli w następnej przerwie na reprezentację, to może nawet da radę pociągnąć tak do końca rundy. W przodzie na jego pozycję i tak jest zatrzęsienie zawodników, chociaż ja bym go chętnie widział w drugiej linii. Ja uważam, że to może być co najmniej wartościowy zmiennik, a nawet dobry gracz pierwszego składu i to nie tylko patrząc na obecną nędzę w składzie. Widać, że nie boi się prowadzić piłkę, szuka gry na jeden dwa kontakty z partnerami, ma mnóstwo wyuczonych na pamięć schematów ze szkółki piłkarskiej, które dla owoców polskiej myśli szkoleniowej są czystą abstrakcją. To jak chłop potrafi pobiec, pomyśleć, podciągnąć, ściągnąć na siebie uwagę, poczekać na partnera to jest niestety inna planeta. Nie ma z kim grać w te klocki, bo koledzy nie mają pojęcia o co mu chodzi, podczas gdy dla niego to nie jest wirtuozeria tylko rzemiosło. Czego na pewno nie umie- wyprowadzać gry długą piłką- gra zbyt przewidywalnie, zbyt niedokładnie, a może przede wszystkim zbyt "baloniaście"- brak mu pary w nodze. natomiast krótkie wyprowadzenie to jest poezja- szukam partnera- nie ma wolnego, to czekam, żeby mi się pokazał, nie pokazuje się to sam ruszam z piłką żeby wymusić ruch obydwu stron. Niestety wielokrotnie w takich sytuacjach nie dostaje wsparcia partnerów. Jak partnerzy zaczną sie ruszać to może być naprawdę dobry zawodnik w naszej talii, sam niewiele może zrobić , bo szybkość zawodnika przy ataku pozycyjnym przeciwko murującemu przeciwnikowi można łatwo wyblokować.

Rios jest bardzo fajnym zawodnikiem, ale musi grać albo zdecydowanie w drugiej linii, albo nie może się tak cofać. Bo jest zwyczajnie zbyt wolny i zbyt słaby fizycznie. Chłopak ma świetną technikę zastawiania, ale przy pojedynkach, kiedy obrońca może użyć siły jest bez szans. Kiedy przejmuje piłkę głęboko i próbuje ruszać sam, jego dryblingi są imponujące ale brak im dynamiki i Rios przy tak długich rajdach zostaje w końcu osaczony i musi stracić piłkę. Teoretycznie mógłby ją po prostu wcześniej oddawać partnerowi, ale z trzema obrońcami na karku nie zawsze jest możliwość podnieść głowę i się rozejrzeć, tym bardziej, że przy naszej ruchliwości nie zawsze ma to sens.

Bardzo podoba mi się natomiast gra Wilka. Z tej mąki będzie chleb. Chłopak wie o co chodzi w odbiorze i w ataku. Dawno nie widziałem u nas środkowego pomocnika, który potrafiłby się tak włączyć w akcję w ofensywną, wejść w drugie tempo w pole karne, ustawić się na strzał przed szesnastką wesprzeć rozegranie na skrzydle- wszędzie na boisku go pełno. Przydałoby się tylko żeby Sobol miał więcej zdrowia, albo żeby zamiast Sobola był ktoś sensowny na drugiego środkowego, bo niestety w wielu sytuacjach Sobol zaczyna po boisku człapać, a defensywny pomocnik, który nie nadąża z przesunięciem to pierwszy krok do porażki. Rozumiem, że trener szanuje jego opaskę kapitańską i rolę w drużynie, ale nie mógłby przesunąć go do obrony? Cleber gra naprawdę słabo, a Sobol w drugiej linii już nie wyrabia i dobry rywal będzie w stanie to wykorzystać.

wolfy 23.09.2010 02:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sopranos (Post 984973)
Żurawski spokojnie by te sytuacje wykończył. Brożek nie może kreować naszej ofensywy w 90% z tego prostego względu, że po prostu wykańcza bardzo dobre podania. W meczu z Jagą od Żurawskiego, a z Koroną dobre dośrodkowanie Riosa. Nie przeczę, że wykańcza bardzo dobrze, ale zwyczajnie robi to, co do niego należy. Nic więcej.

Po pierwsze - musiałby do tych sytuacji dojść, co przy jego dynamice oldboya jest awykonalne. Po drugie - no właśnie, brak realnej oceny sytuacji z Twojej strony. To już nie ten sam Żurawski, tylko jego cień. Niestety...

Co do reszty - Bunoza poczynił może drobne postępy, ale nadal jest beznadziejny obiektywnie, choć w porównaniu do reszty może się wydawać jednym z jej lepszych ( nie napisze - pewniejszych ) punktów. Żeby zostać choćby przeciętnym stoperem, to jeszcze daleka droga przed nim, a Ty się jarasz bo przestał odwalać regularnie chujnię na stoperze. Wielki postęp, ....a mać, oby takich więcej, to się po sprzedaży Brożka i Małeckiego będziemy bronić przed spadkiem.

To tak w krótkich, żołnierskich słowach.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sopranos (Post 984991)
Na pewno inaczej byśmy teraz rozmawiali, gdyby klub zdecydował się zatrzymać przynajmniej Głowackiego. Jestem w stanie zrozumieć, że oferta za Marcelo została potraktowana jako nie do odrzucenia, ale można było w tej sytuacji, wiedząc o zainteresowaniu PSV, wstrzymać się ze sprzedażą naszego kapitana. Na pewno grając obok kogoś takiego dużo prościej byłoby temu drugiemu stoperowi, który miałby zastąpić Marcelo. Obojętnie czy byłby to Bunoza czy Chavez.

Och, ale ja o tym pisałem, tylko dzieciarnia była zbyt podniecona perspektywami "ofensywy transferowej", żeby to zauważyć. Inna rzecz, że Bunoza nie koniecznie musiałby na tym skorzystać, bo nikt wiecznie jego błędów naprawiał nie będzie. Zwłaszcza, że obecnie z komediantów jest jeszcze Cikosz i Pajlić i mogłoby po prostu dla Gordana czasu zabraknąć. Choć może, gdy by go Arek raz lub dwa porządnie na boisku o.......ił, to gość wróciłby do rzeczywistości. Wątpliwe, ale istnieje taka możliwość.
Ale - nie czarujmy się - najprawdopodobniej gralibyśmy wówczas parą Głowacki-Cleber.

dadek 23.09.2010 08:12

jako że to wątek o naszym trenerze a nie o Bunozie to...
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,358...jedenastu.html

swoją drogą jestem przekonany że Bunoza to jedyny obrońca z obecnego bloku defensywnego który ma szanse powąchać trawę wiosną....

westersyl 23.09.2010 08:27

Cytat:

Co do reszty - Bunoza poczynił może drobne postępy,
Może nie widzisz tego co ja ale spójrz na wiek tego zawodnika i skoryguj to chociażby z wiekiem zawodników grającymi w naszej ekstraklasie. On ma tylko 29 występów w najwyższej klasie rozgrywkowej w Chorowacji... nie zapomnij o tym, że nie grał tam w czołowym klubie tylko w miejscu gdzie obrona polegała na bronieniu się w 16.
Nie wiem czy zauważyłeś ale przy jego wzroście jest naprawdę dobry technicznie. Potrafi też zrobić użytek z tych swoich długich nóg. Jego największym problemem jest to, że on po prostu za bardzo nie wie jak ma się ustawiać. Mimo wszystko można zauważyć spory postęp w tym aspekcie. Nie zapomnij że oceniasz go przez pryzmat tego że grali u nas Marcelo i Głowa czyli najlepsi stoperzy w lidze.

Feniks1983 23.09.2010 08:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 985012)
Wielki postęp, ....a mać, oby takich więcej, to się po sprzedaży Brożka i Małeckiego będziemy bronić przed spadkiem

Zwłaszcza, że obecnie z komediantów jest jeszcze Cikosz i Pajlić i mogłoby po prostu dla Gordana czasu zabraknąć. Choć może, gdy by go Arek raz lub dwa porządnie na boisku o.......ił, to gość wróciłby do rzeczywistości. Wątpliwe, ale istnieje taka możliwość.
Ale - nie czarujmy się - najprawdopodobniej gralibyśmy wówczas parą Głowacki-Cleber.


Co do pierwszej czesci......Malecki ostatnio gra malutko, praktycznie w koncowkach i jakos wiekszej roznicy z Nim lub bez niego nie widze, a On sam wchodzac tez jakosci duzej nie wnosi. Sama umiejtenosc robienia witaru i nawet miniecia kilku zawodnikow nic nie daje skor za chwile albo spieprzy dosrodkowanie albo oddale strzal z pozycji z ktorych pilka moze wejdzie raz an sto strzalow a i to nie koniecznie.

Co do drugiej czesci Czikosz na razie faktycznie cieniutko sie prezentuje, ale dlaczego caly czas obrywa Pajlic??Czy On byl do klubu sprowadzony jako boczny obronca??Czy to ma byc Jego nominalna pozycja??Jak mozna mu zarzucic ze popelnia on bledy jakich nie powinien robic boczny obronca skoro rozegral na tej pozycji dopiero 3-4 mecze w calym swoim zyciu, a ustawiany tam jest bo taka jest potrzeba chwili i tam go musi poki co trener ustawiac. Moze poczekasz na moment jak wroci na swoja nominalna pozycje i wtedy dopiero napiszesz ze sie nadaje??

Tak samo Markus, jak mozna oceniac juz w pelni zawodnika po 6-8 meczach, co wy trenerzy jestescie??Konczyliscie jakies kursy??Macie praktyke, doswiadczenie??Ja wiem ze zyjemy w kraju gdzie mamy 30 kilka milonow trenerow i kazdy uwaza ze wie lepiej, ale naprawde myslicie ze gdyby Maaskant mial wieksze pole manewru to nie dokonalby korekt w skladzie??Nie dziwie sie naprawde ze potem Nasza kadra wyglada tak jak wyglada i gra jak gra skoro tacy eksperci juz po 3 meczach jak ktos kopnie pilke prosto to krzycza by brac do kadry a jak kilka meczy zagra gorzej to pukaja sie w czolo kto ich powolal. Wedlug mnie w niektorych przypadkach nawet jeden sezon nie musi byc miarodajny (vide casus Matusiaka).

I tylko zeby nie bylo ze Ja bronie Bunozy,Pajlica i innych bo tez uwazam ze poki co delikatnie mowiac nie rzucaja na kolana, ale poczekajmy troche, lament na forum i tak nic nie zmieni a zobaczymy co sie wydarzy w zimie.

I na koniec kwestia Brozka. Prawda jest taka jak juz ktos tu napisal ze On ma w sobie to cos co musi miec napastnik aby pilka go szukala. Nie mozna jednak pwiedziec ze On w tej chwili robi tyle i tyle procent gry z przodu lub nie poniewaz obecnie gramy innym systemem i On ma inne zadanie oraz pomocnikow. Za Skorzy wiecej musial sie cofac, rozgrywac, zgrywac kreowac akcje z przodu i dlatego byl bardziej widoczny. Teraz ma Riosa, Boukhariego,Maleckiego czy czasami tez Zurawia, ktorzy przejeli czesc jego zadan, dzieki czemu On teraz bardziej sie skupia na wykonczeniu akcji i chwala mu za to ze umie to robic.

Pozdrawiam

brylant17 23.09.2010 09:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dadek (Post 985029)
jako że to wątek o naszym trenerze a nie o Bunozie to...
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,358...jedenastu.html

swoją drogą jestem przekonany że Bunoza to jedyny obrońca z obecnego bloku defensywnego który ma szanse powąchać trawę wiosną....

Tomas nawija po polsku chyba, widziałem z jednym w wywiadów video...

Baala 23.09.2010 09:54

Całkiem spoko, ale nie chce mi się wierzyć że każdy będzie się przykładał, szczególnie że jest wiele wypożyczeń.

Sopranos 23.09.2010 09:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 985012)
Po pierwsze - musiałby do tych sytuacji dojść, co przy jego dynamice oldboya jest awykonalne. Po drugie - no właśnie, brak realnej oceny sytuacji z Twojej strony. To już nie ten sam Żurawski, tylko jego cień. Niestety...

Po pierwsze przy dwóch ostatnich ligowych bramkach Brożka nie była potrzebna żadna dynamika, tylko właściwe ustawienie się i dobre wykończenie, a to można zrobić nawet nie mając dynamiki. Po drugie Frankowski jest dwa lata starszy od Żurawskiego, a jakoś dynamikę na dobrym ligowym poziomie ma, więc to nie kwestia wieku. Po trzecie zaś Żurawski po prostu nie jest dobrze przygotowany do sezonu i uważam, że pomimo wieku i słabnięcia jego atutów, jest w stanie grać lepiej niż obecnie.

Temat Bunozy kończę. Powiem tylko, że nie jaram się nim, natomiast staram się dać chłopakowi szansę, której Ty już w tym momencie (po kilku meczach) mu odmawiasz i najchętniej wysłałbyś go na księżyc. Podobnie jak Uran, ja również coś w nim widzę, więc po prostu dajmy mu jeszcze ten rok. Jeśli do kolejnej edycji europejskich pucharów będzie popełniał te same błędy, nie zrobi postępu i straci miejsce w składzie, to będziesz mógł mieć satysfakcję.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 985012)
Och, ale ja o tym pisałem, tylko dzieciarnia była zbyt podniecona perspektywami "ofensywy transferowej", żeby to zauważyć. Inna rzecz, że Bunoza nie koniecznie musiałby na tym skorzystać, bo nikt wiecznie jego błędów naprawiał nie będzie. Zwłaszcza, że obecnie z komediantów jest jeszcze Cikosz i Pajlić i mogłoby po prostu dla Gordana czasu zabraknąć. Choć może, gdy by go Arek raz lub dwa porządnie na boisku o.......ił, to gość wróciłby do rzeczywistości. Wątpliwe, ale istnieje taka możliwość.
Ale - nie czarujmy się - najprawdopodobniej gralibyśmy wówczas parą Głowacki-Cleber.

Na pewno by skorzystał mając przy boku kogoś, kto już wcześniej grał w klubie i kto mógłby pomóc mu w ustawianiu się na boisku. Uważam, że Głowacki mógłby mu podpowiedzieć więcej niż Cleber, bo Cleber od momentu powrotu z Tereka do czasu przyjścia Bunozy do Wisły nie zagrał ani jednego meczu i przez większość czasu był kontuzjowany. Zresztą zupełnie inna sytuacja byłaby w przypadku, gdyby Bunoza wskoczył do obrony, gdzie trzech z czterech występujących wcześniej już grała ze sobą i wystarczyłoby się do nich dopasować. Tutaj sytuacja jest jednak trochę absurdalna, bo obecnie gra czwórka zupełnie innych zawodników niż w ubiegłym sezonie, więc o jakiejkolwiek kontynuacji nie może być mowy.

Lucas.B 23.09.2010 10:01

Z jednej strony cieszyłem się z przyjścia trenera z zagranicy z drugiej doskonale wiedziałem w jak trudnych warunkach przyjdzie mu pracować - letnia wyprzedaż drużyny a zwłaszcza formacji defensywnej nie mogła przejść bez echa czego dowodem są obecne wyniki. Nie wiem w tym stanie rzeczy czy pośpieszne zatrudnienie Holendra w dłuższej perspektywie okaże się strzałem w dziesiątkę - wiedząc jak niecierpliwym człowiekiem jest nasz właściciel. Gdybyśmy zgubili punkty w Bełchatowie zacznie się robić nerwowo i przy tej sinusoidzie w zdobywaniu punktów bliżej nam będzie do miejsca w środku tabeli niż na podium. Ci którzy wierzą że zimą kogoś sensownego uda się sprowadzić w naszym przypadku jedna jaskółka wiosny nie czyni w moim przekonaniu srodze się zawiodą tak jak ja w okienku letnim i ogólnie w przeciągu kilku lat.

Na koniec za co tak chwalono Basałaja jak ten człowiek nie ma żadnych sukcesów do tej pory - klakierzy w stylu Zbymaka opowiadali w przeciągu kilku miesięcy o wielkiej budowie Wisły a skończyło się na największej kompromitacji transferowej w dziejach tego klubu czego Patronem jest właśnie Basałaj. Bajki basałajki czytajmy dzieciom na dobranoc.

PhantomRanger 23.09.2010 10:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dadek (Post 985029)
jako że to wątek o naszym trenerze a nie o Bunozie to...
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,358...jedenastu.html

swoją drogą jestem przekonany że Bunoza to jedyny obrońca z obecnego bloku defensywnego który ma szanse powąchać trawę wiosną....

Po raz kolejny Maaskant mnie zaskakuje. Równie dobrze naszych gwiazdorów powinno się wysłać na lekcje angielskiego dla równowagi.

Nikt go do tego nie zmuszał, a sam wyszedł z taką inicjatywą nic tylko przyklasnąć. Idziesz do klubu z 5 najsilniejszych lig to Ci dają 4 miechy na opanowanie podstawowych zwrotów. Jednak dzisiaj brak znajomości angielskiego nawet w stopniu podstawowym to lekka żenada.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Antyzbymak (Post 985058)
Z jednej strony cieszyłem się z przyjścia trenera z zagranicy z drugiej doskonale wiedziałem w jak trudnych warunkach przyjdzie mu pracować - letnia wyprzedaż drużyny a zwłaszcza formacji defensywnej nie mogła przejść bez echa czego dowodem są obecne wyniki. Nie wiem w tym stanie rzeczy czy pośpieszne zatrudnienie Holendra w dłuższej perspektywie okaże się strzałem w dziesiątkę - wiedząc jak niecierpliwym człowiekiem jest nasz właściciel. Gdybyśmy zgubili punkty w Bełchatowie zacznie się robić nerwowo i przy tej sinusoidzie w zdobywaniu punktów bliżej nam będzie do miejsca w środku tabeli niż na podium. Ci którzy wierzą że zimą kogoś sensownego uda się sprowadzić w naszym przypadku jedna jaskółka wiosny nie czyni w moim przekonaniu srodze się zawiodą tak jak ja w okienku letnim i ogólnie w przeciągu kilku lat.

Na koniec za co tak chwalono Basałaja jak ten człowiek nie ma żadnych sukcesów do tej pory - klakierzy w stylu Zbymaka opowiadali w przeciągu kilku miesięcy o wielkiej budowie Wisły a skończyło się na największej kompromitacji transferowej w dziejach tego klubu czego Patronem jest właśnie Basałaj. Bajki basałajki czytajmy dzieciom na dobranoc.

Blok defensywny jest rzeczywiście w rozsypce i jak narazie najlepiej rokuje z niego Bunoza. Nie można również, że zimą nie będzie transferów. Sprowadzono tylu zawodników i jak narazie zawodzi tylko Cikos i Żurawski [ chodź on gra bardziej jako 5 pomocnik] . Wilk, Bunoza, Pajlić, Boukhari, Rios to zawodnicy którzy wnieśli ożywieine do naszej gry. Jovanić obecnie jest lepszy od Pawełka, ale też bez żadnych rewelacji.

wolfy 23.09.2010 10:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Antyzbymak (Post 985058)
Z jednej strony cieszyłem się z przyjścia trenera z zagranicy z drugiej doskonale wiedziałem w jak trudnych warunkach przyjdzie mu pracować - letnia wyprzedaż drużyny a zwłaszcza formacji defensywnej nie mogła przejść bez echa czego dowodem są obecne wyniki. Nie wiem w tym stanie rzeczy czy pośpieszne zatrudnienie Holendra w dłuższej perspektywie okaże się strzałem w dziesiątkę - wiedząc jak niecierpliwym człowiekiem jest nasz właściciel. Gdybyśmy zgubili punkty w Bełchatowie zacznie się robić nerwowo i przy tej sinusoidzie w zdobywaniu punktów bliżej nam będzie do miejsca w środku tabeli niż na podium. Ci którzy wierzą że zimą kogoś sensownego uda się sprowadzić w naszym przypadku jedna jaskółka wiosny nie czyni w moim przekonaniu srodze się zawiodą tak jak ja w okienku letnim i ogólnie w przeciągu kilku lat.

Na koniec za co tak chwalono Basałaja jak ten człowiek nie ma żadnych sukcesów do tej pory - klakierzy w stylu Zbymaka opowiadali w przeciągu kilku miesięcy o wielkiej budowie Wisły a skończyło się na największej kompromitacji transferowej w dziejach tego klubu czego Patronem jest właśnie Basałaj. Bajki basałajki czytajmy dzieciom na dobranoc.

Tego samego się obawiam - dlatego właśnie zacząłem dyskusję o tym, jaki burdel Maaskant zastał. Mamy tu wielu mitomanów, więc gdybyśmy zaczęli regularnie tracić punkty zaczną się opowieści w stylu:
Cytat:

Ten Maaskant ma przecież Żurawskiego, Bunozę, Pajlicia, Cikosa - powinien walczyć o mistrzostwo, a nie tłuc się w środku tabeli.
Stąd właśnie mój upór w prostowaniu gości takich jak ten wyżej.

A co do Brożka - to jest jedyny nasz piłkarz potrafiący w miarę regularnie skierować piłkę do siatki. Miarą tego, jak bardzo "poprawiła się" nasza ofensywa jest właśnie to, że od dyspozycji Pawła zależy nasz sukces lub porażka. Wciąż.

tormenthor 23.09.2010 10:36

Żeby racjonalnie ocenić obecną sytuację Wisły trzeba spojrzeć na to chłodno, a nie z perspektywy kibica Białej Gwiazdy. Prawda jest taka, że w Poznaniu czy Warszawie piją za zdrowie Basałaja, gdyż ten swoimi działaniami z prawdopodobieństwem rzędu 90% wykluczył Wisłę z walki o mistrzostwo. Bajek o potrzebie czasu na budowę drużyny i odpuszczeniu tego sezonu nie kupuję, gdyż dobry piłkarz jest w stanie od razu grać na wysokim poziomie i nie trzeba go zgrywać z resztą drużyny. Jak już wspominałem bramkarza mamy słabego, obronę mamy na poziomie 10 - 12 drużyny polskiej ligii, pomoc mamy na drugim miejscu, zaraz po Lechu, a atak mamy najlepszy - pod warunkiem, że Brożek będzie w formie, Żurawski nadrobi zaległości, Boukhari schudnie, a Rios będzie bardziej skuteczny. Z takim składem cieżko będzie o mistrza, gdyż najlepszą obronę w historii polskiej ligi rozpieprzono w drobny mak.

Jeśli chodzi o transfery, to Ździch i ska i tak lepiej trafili, aniżeli Jóźwiak ze Skorżą. Martwi słaby Jovanic, cienki Cikosz, marny Chavez, gdyż w kadrze mamy słabego Pawełka i 6 obrońców, w tym dwóch wyżej wspomnianych.

Prawda jest taka, że z taką obroną Maaskant niewiele może zrobić i wpadki jeszcze się zdarzą. Mam nadzieję, że nikt nie będzie kwestionował kompetencji Holendra. Miejmy nadzieję, że po tej rundzie nie będzie dużej starty do Polonii i Lecha. Jeśli będzie to 4 - 5 pkt, to będzie szansa nawet na mistrzostwo. Aczkolwiek obawiam się, że pozostanie nam walka tylko o puchary.

A co do Bunozy, to będzie z niego jeszcze spory pożytek, gdyż jest szybki jak na swój wzrost i ma dobrą technikę. Błędy w ustawieniu i w kryciu jest najłatwiej wyeliminować.

Kibice Wisły są mistrzami w krytykowaniu. Pamiętam jak po 8 miejscu w lidze wymieniano, że od Baszcza lepszy jest jakiś tam Fonfara, Rzeźniczak czy Bartczak. Od Głowackiego Pietrasiak, Stasiak itp.

Marszałek 23.09.2010 10:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 985009)
Co do Paljica- żaden z niego obrońca i to, że kibice dopatrują się w nim najlepszego gracza naszej defensywy pokazuje tylko w jak głębokiej d*pie jesteśmy. Chłop ma po prostu przyzwoitą technikę, dobrą motorykę i ktoś w szkółce piłkarskiej nauczył go jak wykonać prawidłowy wślizg. W naszej siermiężnej lidze to może czarować oko, ale niestety w kluczowych sytuacjach nie zastąpi wyćwiczonych umiejętności defensywnych, czego żywym przykładem bramka na 2:2 z Koroną. Chłop i tak jest lepszy od Cikosa, a jak się go podszkoli w następnej przerwie na reprezentację, to może nawet da radę pociągnąć tak do końca rundy. W przodzie na jego pozycję i tak jest zatrzęsienie zawodników, chociaż ja bym go chętnie widział w drugiej linii. Ja uważam, że to może być co najmniej wartościowy zmiennik, a nawet dobry gracz pierwszego składu i to nie tylko patrząc na obecną nędzę w składzie. Widać, że nie boi się prowadzić piłkę, szuka gry na jeden dwa kontakty z partnerami, ma mnóstwo wyuczonych na pamięć schematów ze szkółki piłkarskiej, które dla owoców polskiej myśli szkoleniowej są czystą abstrakcją. To jak chłop potrafi pobiec, pomyśleć, podciągnąć, ściągnąć na siebie uwagę, poczekać na partnera to jest niestety inna planeta. Nie ma z kim grać w te klocki, bo koledzy nie mają pojęcia o co mu chodzi, podczas gdy dla niego to nie jest wirtuozeria tylko rzemiosło. Czego na pewno nie umie- wyprowadzać gry długą piłką- gra zbyt przewidywalnie, zbyt niedokładnie, a może przede wszystkim zbyt "baloniaście"- brak mu pary w nodze. natomiast krótkie wyprowadzenie to jest poezja- szukam partnera- nie ma wolnego, to czekam, żeby mi się pokazał, nie pokazuje się to sam ruszam z piłką żeby wymusić ruch obydwu stron. Niestety wielokrotnie w takich sytuacjach nie dostaje wsparcia partnerów. Jak partnerzy zaczną sie ruszać to może być naprawdę dobry zawodnik w naszej talii, sam niewiele może zrobić , bo szybkość zawodnika przy ataku pozycyjnym przeciwko murującemu przeciwnikowi można łatwo wyblokować..

W pierwszym zdaniu odpowiedziałeś sobie na pytanie kim jest Paljic a raczej kim nie jest. Prawdopodobnie nigdy w życiu nie grał na tej pozycji na jakiej gra obecnie. Niemniej i tak gra przyzwoicie w obronie jak na skrzydłowego,żeby nie powiedzieć,że gra dobrze. Przy krytycznej ocenie Palijica się nie zgodzę, jednak trzeba przyznać,że ten nominalny pomocnik o dziwo lepiej prezentuje się w obronie niż nominalny obrońca Cikos na swojej pozycji. O ile druga bramka Korony to wina Pajlica ,że pozwolił dośrodkować, to Cikos jest o tyle winny,że nie próbował nawet przeszkadzać Niedzielanowi w oddaniu strzału głową. Zauważcie co Cikos robi kiedy piłka idzie na głowę Niedzielana?, otóż wykonuje onjakieś dreptanie w miejscu i cofa się chyba celem przykrycia gościa którego ma na plecach. Sęk w tym,że nikogo za nim nie było. Wg mnie powinien doskoczyć do Niedzielna i chociaż położyć mu rekę na ramieniu,już by to utrudniło oddanie celnego strzału Niedzielanowi, wejść barkiem w niego. Coś zrobić a nie uciekać i kryć ducha. Bunoza ma braki ale nadrabia wzrostem, ustawiać też się nie potrafi. Ale widać,że chyba coś z niego będzie. Natomiast Cikos,im dalej tym gorzej. Śmiejemy się z Legii,że Skorża i Walter to V kolumny ale jak patrzę na nasz nowy blok defensywny to zastanawiam się czy i u nas nie ma jakiegoś sabotażysty. Bo jak można sprowadzić takich słabych piłkarzy? I to jeszcze do obrony!O bramkarzu nie wspomnę,bo to facet umiejętności Pawełka więc o żadnym wzmocnieniu mowy być nie może. Potrzebujemy bramkarza na teraz a nie za kilka lat.

Marcinklon 23.09.2010 10:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 985063)
A co do Brożka - to jest jedyny nasz piłkarz potrafiący w miarę regularnie skierować piłkę do siatki. Miarą tego, jak bardzo "poprawiła się" nasza ofensywa jest właśnie to, że od dyspozycji Pawła zależy nasz sukces lub porażka. Wciąż.


trzy bramki to już regularność ? ciekawe co będziesz mówił jak następne 3 mecze nic nie strzeli albo wykorzysta jedną na 5 sytuacji że on tak regularnie ma

fanfan 23.09.2010 11:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 985063)
A co do Brożka - to jest jedyny nasz piłkarz potrafiący w miarę regularnie skierować piłkę do siatki. Miarą tego, jak bardzo "poprawiła się" nasza ofensywa jest właśnie to, że od dyspozycji Pawła zależy nasz sukces lub porażka. Wciąż.

Nie mogę się z Tobą zgodzić. To że Brożek ostatnio w miarę regularnie strzela bramki nie jest tylko jego zasługą ale również innych piłkarzy którzy zaczynali tą akcję czy też asystowali. Brożek może jako jedyny z Wiślaków w miarę regularnie strzela bramki ale przecież gramy jednym wysuniętym napastnikiem więc to na nim najbardziej spoczywa ciężar zdobywania goli. Nasza ofensywa nie zależy tylko od Brożka, sam Brożek nie zdziała nic jeśli nie będzie miał dobrych piłek , w ostatnich meczach miał świetne piłki których nie zmarnował ale też dobre które zepsuł jak choćby ta z Jagiellonią z ostatnich sekund,przy strzelonych bramkach praktycznie dokładał tylko głowę i nogę. Myślę że każdy szanujący się napastnik powinien wykorzystywać takie piłki i Paweł je wykorzystał . Mówienie ,że od dyspozycji Pawła zależy nasza ofensywa i sukces jest błędne ponieważ zależy to od wszystkich zawodników i jeśli nasi pomocnicy będą zagrywali piłki na nos to i Żurawski nie będzie miał problemów z ich wykończeniem.

wolfy 23.09.2010 11:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fanfan (Post 985086)
Nie mogę się z Tobą zgodzić. To że Brożek ostatnio w miarę regularnie strzela bramki nie jest tylko jego zasługą ale również innych piłkarzy którzy zaczynali tą akcję czy też asystowali. Brożek może jako jedyny z Wiślaków w miarę regularnie strzela bramki ale przecież gramy jednym wysuniętym napastnikiem więc to na nim najbardziej spoczywa ciężar zdobywania goli. Nasza ofensywa nie zależy tylko od Brożka, sam Brożek nie zdziała nic jeśli nie będzie miał dobrych piłek , w ostatnich meczach miał świetne piłki których nie zmarnował ale też dobre które zepsuł jak choćby ta z Jagiellonią z ostatnich sekund,przy strzelonych bramkach praktycznie dokładał tylko głowę i nogę. Myślę że każdy szanujący się napastnik powinien wykorzystywać takie piłki i Paweł je wykorzystał . Mówienie ,że od dyspozycji Pawła zależy nasza ofensywa i sukces jest błędne ponieważ zależy to od wszystkich zawodników i jeśli nasi pomocnicy będą zagrywali piłki na nos to i Żurawski nie będzie miał problemów z ich wykończeniem.

Nie mamy w kadrze zawodnika, który grając na jego pozycji regularnie strzelałby bramki. Koniec, kropka.
Chyba, że o czymś nie wiem...

Lucas.B 23.09.2010 11:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 985090)
Nie mamy w kadrze zawodnika, który grając na jego pozycji regularnie strzelałby bramki. Koniec, kropka.
Chyba, że o czymś nie wiem...

Tym bardziej że jest to na chwilę obecną jedyny klasyczny snajper w naszej kadrze tzw. lis pola karnego. Niektórzy z Twoich adwersarzy mają problem z logicznym czytaniem wypowiedzi a potem się denerwują jak się im wytyka błędy w rozumowaniu.

tofik 23.09.2010 11:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 985078)
W pierwszym zdaniu odpowiedziałeś sobie na pytanie kim jest Paljic a raczej kim nie jest. Prawdopodobnie nigdy w życiu nie grał na tej pozycji na jakiej gra obecnie. Niemniej i tak gra przyzwoicie w obronie jak na skrzydłowego,żeby nie powiedzieć,że gra dobrze. Przy krytycznej ocenie Palijica się nie zgodzę, jednak trzeba przyznać,że ten nominalny pomocnik o dziwo lepiej prezentuje się w obronie niż nominalny obrońca Cikos na swojej pozycji. O ile druga bramka Korony to wina Pajlica ,że pozwolił dośrodkować, to Cikos jest o tyle winny,że nie próbował nawet przeszkadzać Niedzielanowi w oddaniu strzału głową. Zauważcie co Cikos robi kiedy piłka idzie na głowę Niedzielana?, otóż wykonuje onjakieś dreptanie w miejscu i cofa się chyba celem przykrycia gościa którego ma na plecach. Sęk w tym,że nikogo za nim nie było. Wg mnie powinien doskoczyć do Niedzielna i chociaż położyć mu rekę na ramieniu,już by to utrudniło oddanie celnego strzału Niedzielanowi, wejść barkiem w niego. Coś zrobić a nie uciekać i kryć ducha. Bunoza ma braki ale nadrabia wzrostem, ustawiać też się nie potrafi. Ale widać,że chyba coś z niego będzie. Natomiast Cikos,im dalej tym gorzej. Śmiejemy się z Legii,że Skorża i Walter to V kolumny ale jak patrzę na nasz nowy blok defensywny to zastanawiam się czy i u nas nie ma jakiegoś sabotażysty. Bo jak można sprowadzić takich słabych piłkarzy? I to jeszcze do obrony!O bramkarzu nie wspomnę,bo to facet umiejętności Pawełka więc o żadnym wzmocnieniu mowy być nie może. Potrzebujemy bramkarza na teraz a nie za kilka lat.

Byłem bardzo zdziwiony, że po przetestowaniu wagona bramkarzy nagle z miejsca kupujemy jakiegos no name'a z listy menedżerskiej. To tylko świadczy o tym w jakiej dupie bysmy byli gdyby nie Holendrzy. Oni przynajmniej starają się ratować sytuację sprowadzeinem Boukhari czy Branco.
A właśnie. Ten drugi dzisiaj podpisał. Zważając na to, że Stan Valcx i Maaskant wydali mu pozytywną opinię - będzie wzmocnieniem. Oni tu pracują na wynik, a nie na prowizję od menadżera więc byle szrotu nie podpiszą, nawet na rok. Tak przynajmniej wynika, patrząc na to jakimi piłkarzami się interesujemy i kogo odesłaliśmy - Golański, Singlar.

fanfan 23.09.2010 11:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 985090)
Nie mamy w kadrze zawodnika, który grając na jego pozycji regularnie strzelałby bramki. Koniec, kropka.
Chyba, że o czymś nie wiem...

Ale ja nie mówię ,że mamy takiego zawodnika w kadrze . Chodziło mi o to że od samego Brożka i jego dyspozycji nie zależy nasza siła ofensywna ,bez dobrych podań nic sam nie zrobi więc wsparcie kolegów z ofensywy jest konieczne a Ty piszesz że od formy Pawła zależy czy osiągniemy sukces czy porażkę.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Antyzbymak (Post 985098)
Tym bardziej że jest to na chwilę obecną jedyny klasyczny snajper w naszej kadrze tzw. lis pola karnego. Niektórzy z Twoich adwersarzy mają problem z logicznym czytaniem wypowiedzi a potem się denerwują jak się im wytyka błędy w rozumowaniu.

Sam masz chyba problemy z czytaniem więc radzę przeczytaj coś dwa razy a jak nie zrozumiesz to trzy jeśli pijesz do mojej wypowiedzi .

zajacek 23.09.2010 12:11

Jako, że to wątek o Maaskancie to w tym kontekście :
Skład Wisły na ten moment to nie jest dobra drużyna, aledobry materiał na drużynę... Bardzo, bardzo jestem ciekaw i z nadzieją oczekuję, że jakoś doczłapiemy do przerwy zimowej, nie tracąc zbyt wiele do lidera i wiosną zobaczymy drużynę made by Maaskant. Przy czym oczywiste jest, że w zimie coś kadrowo zmienić się również musi (ale zmieni się niewiele). Zresztą poprawę w grze ( zarówno w organizacji, jak i wykonaniu) widać gołym okiem. Ale cudów bym się jesienią nie spodziewał. Stan, w jakim Wisłę zostawił Kasperczak i Kulawik był dramatyczny - we wszystkich odsłonach : mentalnie, taktycznie, wydolnościowo, szybkościowo i kto tam jeszcze coś dorzuci - to był poziom circa pierwszoligowy.
Możemy się spierać do świętego nigdy na temat kadry i poszczególnych zawodników, w kontekście ich przydatności - ale jest to, co jest i bardzo, bardzo mnie ciekawi, czy i jak Maaskant z tego coś zbuduje.
Mimo wszystko jestem umiarkowanym optymistą...

Markus 23.09.2010 14:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 984855)
Za to Ty mistrzu kiedyś przekonywałeś mnie, że Radzewicz może być następcą Kosowskiego. Każdy zalicza takie spektakularne pomyłki. Odpuście Sopranosowi, bo nie sądzę by miał ich zdecydowanie więcej niż inni użytkownicy tego forum.

Nikt nie jest nieomylny. Ale jedni popełniają błędy, a inni ustawicznie mają problemy z prawidłowym odczytywaniem sytuacji.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sopranos
Markus, zanim wrzucisz jakikolwiek kamyczek do czyjegoś ogródka, to zastanów się nad sobą. Jak ludzie mają traktować Ciebie i Twoje oceny na poważnie, skoro wyciągasz już wnioski o nieptrzydatności Chaveza, którego gry w spotkaniu o stawkę nie miałeś prawa widzieć na własne oczy? Ze zwykłej przezorności mógłbyś się wstrzymać od przesądzania czegokolwiek. W swoich tekstach opierasz się na przesłankach, więc polecałbym Ci nieco pokory w ocenie innych.

Moja ocena Chaveza bazuje na ocenie Maaskanta, który uznał, że jest słabszy od Clebera i Bunozy, obecnie mniej przydatny. On też to zrobił na podstawie „przesłanek”, „nie widząc go na oczy”? Oczywiście i jego osądy możesz podważać, Twoje prawo. Ale to tylko pokazuje, że to nie ja muszę się zastanawiać nad sobą.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sopranos
Piszesz, że jest źle w ofensywie, natomiast realia są takie, że jest znacznie lepiej niż w ubiegłym sezonie. Z graczy ofensywnych z Wisły odszedł tylko Christow, który się nie sprawdził, zaś przyszli Żurawski, Rios, Boukhari, Paljić, a wrócił także Garguła, którego też nie wolno jeszcze skreślać. Nie wiem co z obecnym stanem rzeczy mają wspólnego puchary, w których zespół aktualnie nie występuje i do czasu kolejnego występu mamy dwa okna transferowe.

To jest właśnie typowe dla Ciebie pomieszanie i krótkowzroczność. Bo nawet jeśli uznamy, że potencjał ofensywny jest nieco lepszy niż w ubiegłym sezonie, to jeszcze nie oznacza, że z ofensywą przestaje być źle, a wspomniani zawodnicy zapewniają jakość oraz kadrowe zabezpieczenie odpowiednie do walki o mistrzostwo Polski, a następnie godne występy w Europie.

wolfy 23.09.2010 14:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zajacek (Post 985124)
Skład Wisły na ten moment to nie jest dobra drużyna, aledobry materiał na drużynę...

No właśnie to nie jest żaden materiał, tylko śmietnik. Jeżeli Maaskant nie dostanie porządnych wzmocnień, to nie ma sensu liczyć na cokolwiek - nawet najlepszy trener nie sprawi, że Boguski przestanie potykać się o własne nogi, Sobol, Cleber i Żurawski odmłodnieją o przynajmniej dwa lata a Łobodziński... OK, w przypadku tego ostatniego nie wiem nawet od czego zacząć.

Boję się właśnie takich gości jak Ty, którzy oczekują od trenera nie wiadomo czego. Cuda może są, ale nie zdarzają się często - a wcześniej czy później Legia i Amika się ogarną. Jeżeli wówczas wciąż będziemy czekać na "przebudzenie" Łobodzińskiego, Kirma, Bunozy, Cikosa i kogo tam jeszcze, to nie wróżę nam sukcesów...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fanfan (Post 985109)
Ale ja nie mówię ,że mamy takiego zawodnika w kadrze . Chodziło mi o to że od samego Brożka i jego dyspozycji nie zależy nasza siła ofensywna ,bez dobrych podań nic sam nie zrobi więc wsparcie kolegów z ofensywy jest konieczne a Ty piszesz że od formy Pawła zależy czy osiągniemy sukces czy porażkę.

Jak Brożek był w formie, to radziliśmy sobie bez Boukhariego i Riosa. W drugą stronę to niestety nie działa, bo te podania nie będą przekładały się zbyt często na bramki. Patrz - ostatni sezon, oraz cztery sezony temu, kiedy Brożek nie strzelał zbyt często.

Mnie to wcale nie cieszy, ale takie są fakty. No, ale porządnego napastnika z kartą na reku ściągnąć nie sposób...

Sopranos 23.09.2010 15:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 985199)
Moja ocena Chaveza bazuje na ocenie Maaskanta, który uznał, że jest słabszy od Clebera i Bunozy, obecnie mniej przydatny. On też to zrobił na podstawie „przesłanek”, „nie widząc go na oczy”? Oczywiście i jego osądy możesz podważać, Twoje prawo. Ale to tylko pokazuje, że to nie ja muszę się zastanawiać nad sobą.

Więc jest to właśnie ocena oparta na przesłankach, bo Maaskant nigdzie głośno nie powiedział, że Chavez jest wyraźnie słabszy od Bunozy czy Clebera - to jest Twoja nadinterpretacja. Powiedział natomiast bardzo stanowczo, że Chavez był źle przygotowany do sezonu i jak dotąd tylko nadrabiał braki. Dopiero przed meczem z Dolcanem Maaskant stwierdził, że Chavez prezentuje się już na tyle dobrze, że można dać mu szansę gry w meczu o stawkę od początku. Jak więc możesz pisać, że jest słaby, skoro raz, że nie widziałeś go na oczy w barwach Wisły, a dwa, że nawet nie wiesz czemu faktycznie do tej pory nie grał? I kto tu ma ustawiczne problemy z prawidłowym odczytywaniem sytuacji?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 985199)
To jest właśnie typowe dla Ciebie pomieszanie i krótkowzroczność. Bo nawet jeśli uznamy, że potencjał ofensywny jest nieco lepszy niż w ubiegłym sezonie, to jeszcze nie oznacza, że z ofensywą przestaje być źle, a wspomniani zawodnicy zapewniają jakość oraz kadrowe zabezpieczenie odpowiednie do walki o mistrzostwo Polski, a następnie godne występy w Europie.

Celowo napisałem, że mamy jeszcze dwa okna transferowe, żeby uświadomić Ci, że ocena aktualnego stanu kadrowego Wisły w kontekście europejskich pucharów jest nieporozumieniem. Chyba bowiem nie zdajesz sobie sprawy z tego jak wiele przez rok może się zmienić. Zwróć choćby uwagę na to, że w grudniu wygasają kontrakty Clebera i Pawełka, a jeśli właściwie odczytuję sygnały, które daje holenderski szkoleniowiec, to odejść też mogą Jirsak i Łobodziński. W czerwcu 2011 wygasają zaś kontrakty Sobolewskiego, Piotra Brożka, Chaveza, Branco i Żurawskiego a także wypożyczenia Cikosza, Riosa i Boukhariego. Zapewniam Cię, że trójka Boukhari, Brożek i Rios jest wystarczająca do tego by walczyć o mistrza, a do rywalizacji w pucharach, biorąc pod uwagę to, o czym wspominałem wyżej, może przystąpić już inna paczka.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:17.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl