![]() |
Cytat:
Przecież idą po śladach. Skorża => Kasperczak => .... ewentualny trener z Holandii :) |
Theo Bos jest wolny :)
|
Myślę, że trener z nazwiskiem, z Hiszpanii Jose Maria Bakero też byłby w ich zasięgu :D
|
Trochę śmieszą mnie opowiastki o słabej lidze, z płaską tabelą jako głównym dowodem. Raczej liga stała się bardziej wyrównana.
Czy wtedy gdy lige wygrywaliśmy wielopunktową przewagą było naprawdę lepiej. Nie sądze. W tamtych czasach w grze dowolnej drużyny ze środka tabeli dominowały : niecelne podania, wyszkolenie techniczne (przyjęcie piłki) na poziomie podwórkowym, strzały, które z trudem trafiały w bramę brandenburską... itd... O takim kosmosie, jak gra obronna całego zespołu, jak celny daleki przerzut, czy taktyka nie wspominam. Powszechne wówczas były narzekania na to, że Wisła nic nie osiągnie w Europie bo rozgrywa w lidze dwa, może cztery mecze w których musi walczyć. Czy ktoś pamięta jaką ksywę na forum miał Frankowski. Dla przypomnienia : "truchtający". Czy ktoś pamięta forumowe "Towarzystwo Zwalczania Minimalizmu i Nonszalancji". Mieliśmy dobrą drużynę z kilkoma klasowymi zawodnikami, to fakt. Dobry poziom reprezontawała jeszcze Legia, czasami jeszcze jedna drużyna. Dlatego czołowe drużyny nie przegrywały seryjnie z byle kim. Każdej czołowej zdarzały się wpadki, ta której zdarzyło się najmniej miała mistrza. Polecam obejrzenie na przykład tych bramek, bo są one dość symboliczne: http://www.youtube.com/watch?v=mbf3c...eature=related (Wiem, że Świt to spadkowicz, ale bramki z innych meczów wyglądają podobnie. Dla porówniania ostatnio graliśmy z Arką, też zagrożoną spadkiem) Dwie bramki wypracowane- to fakt, dwie to katastrofalne błędy w grze obronnej. Trzecia bramka :rotfl: Zwróćcie uwagę na zachowanie Żurawskiego i obrońców. Polecam obejrzenie innych bramek ze średnakami z tamtego okresu. Bardzo pouczające. Do ligi w ostatnim okresie doszło wielu zawodników, których można określić jako solidnych rzemieślników. Dzięki temu gra zespołów z środka tabeli jest lepsza niż kiedyś. Drużyna "topowa" jak ma krzyzys, nie może liczyć już na łatwe zwycięstwo i wygranie meczu na stojąco. Czy chciałbym wrócić do tamtej ligi. Chyba nie. Podniesienie poziomu co najmniej przez kilka drużyn z dotychczasowego środka tabeli sprawiło, że cytując nieocenionego Macieja, liga stała się ciekawsza. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Może tak być,że trenerem Legii będzie Probierz a Skorża pójdzie do Jagi taki wariant obstawiam...
|
haha, to by było, wymienić trenera któremu nie idzie na takiego któremu... nie idzie :)
wogóle to u nas za szybko zwalnia się szkoleniowców, piłkarze wiedzą, że wystarczy kilka słabych meczów i coach jest na cenzurowanym, potem jeszcze jakaś spektakularna wtopa i zmiana. |
Cytat:
W dyskusje o tabeli wszechczasów nie dam się wciągnąć, bo jej kwestionowanie to nie mój poziom. |
Wystarczyło, ze opuściłem 3 kolejki ligowe, a już kwestia tegorocznego MP praktycznie rozstrzygnięta.
Zaklinano rzeczywistość, że Jaga będzie mocniejsza, a nie słabsza niż jesienią, że nie był to żaden sezonowy wyskok po którym sytuacja miała wrócić do normy, a odejście Grosika kompletnie nic nie znaczyło. Probierza zjadła pycha gdy marginalizował znaczenie Grosickiego i twierdził, że spokojnie zastąpi go Essomba, czy Grzelak. Okazało się, że z trenera promowanego na selekcjonera kadry zostały jedynie ochłapy jego kunsztu, a on próbował się bronić atakując... Grosickiego. Sam twierdziłem, że Grosicki stanowił co najwyżej 50% siły ofensywnej Jagiellonii, a nie 70% jak ktoś wcześniej stwierdził, ale chyba byłem w błędzie. Grosicki był nie tyle motorem napędowym każdego ataku co bardziej nadawał ton gry temu zespołowi. Probierz pokazał jak słabym jest trenerem gdyż nie potrafił przestawić zespołu na nowy system gry bez zawodnika robiącego różnice i dlatego poległ na całej linii. Poległ na całej linii notują bilans 2-7 na wiosnę za co zapłaci wkrótce głową. Pójdzie pierwszy na odstrzał, jeszcze przed Skorżą: http://sport.wp.pl/kat,75914,title,P...wiadomosc.html Kolejnym kwiatkiem jest zespół z Łazienkowskiej. Na nic zdały się przepowiednie różnych pismaków, forumowiczów i nie tylko, że Legia będzie głównym faworytem do mistrzostwa, nawet po bardzo przeciętnej rundzie jesiennej. Zespół Skorży niczym efemeryda nie tyle chyli się ku upadkowi co zniknie jeszcze szybciej niż powstawał podczas ekspresowych i hucznych letnich transferów. Trzeba przyznać, że kompletnie nietrafione z perspektywy 20-tu kolejek co mogłoby częściowo rozgrzeszać Skorżę, ale w mojej opinii jest to nieuzasadnione twierdzenie. Skorża nie udźwignął ciężaru prowadzenia grupy ludzi nie tworzących zespołu, a będących w większości zwykłymi leniami i leserami zamiast profesjonalnymi piłkarzami. Nie potrafił do nich przemówić i wyrobić u nich tego automatyzmu w przykładaniu się do swojego zawodu z czego słynął w skokach narciarskich Małysz. Dla ilu z nich Legia Warszawa może być w chwili obecnej odskocznią do europejskiej piłki? Ja widzę co najwyżej 2-3 zawodników, a to przecież miał być zespół walczący na najwyższe cele. Poza tym należy jasno powiedzieć, że Skorża nie wytrzymał presji pracy w Warszawie. W porównaniu do Wesołego Jasia Urbana, po którym wszystko spływało jak woda po kaczce, bo był z natury lekkoduchem to Skorża, który zebrał mniejsze cięgi odczuł to bardziej na sobie. Przerosła go ta praca, przerosła go możliwość uzmysłowienia przeciętnym kopaczom po co wychodzą na boisko i wydaje mi się, że przerasta go praca trenera. Nie sądzę, aby po pracy w Wiśle i Legii znalazł jeszcze kiedyś tak intratną pracę. Wielu się zastanawiało co będzie z tą Wisłą po odejściu Brożek Brothers, po doszczętnym rozwaleniu defensywy i niejasnych ruchach kadrowych podwładnych Cupiała. Wersji było całe mnóstwo od sardonicznych, że Cupiał zwija interes i sprzedaje co droższe zabawki przez bardziej wyważone o koniecznej przebudowie zespołu, aż po hura optymistyczne o odkręceniu kurka z kasą i budowaniu nowego zespołu na lata. Sam stawiałem na wersję numer dwa, ale coraz bardziej można stawiać na opcję numer trzy pt. "Kolejna krucjata Cupiała po LM". O tyle jest to zaskakujące, że chyba nawet sam Maaskantnie spodziewał się, że w 5 kolejek odjadą całej reszcie tabeli na bezpieczną odległość i w spokoju będą patrzyli jak to cała reszta "klasowych" zespołów przegrywa frajersko spotkania z dołem tabeli, albo jak Amika będzie walczyć o życie (w domyśle: EUROPEJSKIE PUCHARY) z Podbeskidziem. Przyznam się, że zazdroszczę Wam tak komfortowej pozycji w fotelu, bądź na stadionie przy oglądaniu ostatnich 10-ciu kolejek ligowych. Reszty nie ma sensu za bardzo opisywać, bo jest to zgodne ze scenariuszem. - Amika próbuje gonić miejsca 2-4 bo to może im zagwarantować tak upragnione puchary, aby kiełbaski Litara miały wzięcie - Lechia i Śląsk spróbują wykorzystać grę Jagi - bezmyślną, Legii - frajerską, bądź Amiki - olewacką, aby trafić do LE - Legia i Jaga powalczą o to żeby nie spaść poniżej 10 miejsca, co może być niezwykle trudne - Cracovia uniknie degradacji - Arka i P.Bytom powalczą o to kto zdobędzie mniej punktów na wiosnę |
Moim zdaniem liga jest coraz silniejsza. Ciężko to zmierzyć, ale gdy Wisła była hegemonem reszta stawki naprawdę była słaba i gdyby ją wtłoczyć w dzisiejszą ligę miałaby trudniej. Wtedy każda drużyna kładła się i przed Wisłą i przed słabszą Legią, dzisiaj takie drużyny jak Górnik, Lechia, Jagiellonia mogłyby spokojnie ugrać w dwumeczu 2-4 pkt. A przecież jest sporo drużyn, które je doganiają. Ten kto miał pieniądze bez problemu mógł stworzyć drużynę na puchary vide Amica, Groclin, Wisła Płock a u reszty bida aż piszczała. Teraz robimy szum bo Polonia Bytom nie płaci na czas, a mi się tylko gęba uśmiecha, że dożyłem takich czasów, kiedy drużyna, która nie domyka budżetu jest wyjątkiem, a większość innych ma dużych sponsorów, perspektywy nowych stadionów i wielkie ambicje. ;D
|
Co do Jagi to wyciągacie w dalszym ciągu pochopne wnioski. Porównajmy dotychczasowych rywali w rundzie wiosennej Wisły i Jagi:
Jagiellonia: - (7) Śląsk Wrocław 1:1 (D) - (8) GKS Bełchatów 0:0 (W) - (3) Lechia Gdańsk 1:2 (D) - (6) Lech Poznań 0:2 (W) - (1) Wisła Kraków 0:2 (W) Wisła, Lech, Śląsk, Lechia i wyjazd do Bełchatowa, gdzie GKS dotychczas ogrywał Legię, Lecha, Lechię, zremisował z Wisłą - łącznie 10 meczów, 7 zwycięstw, 2 remisy i porażka. Wisła: - (15) Arka Gdynia 1:0 (W) - (11) Ruch Chorzów 3:1 (D) - (12) Widzew Łódź 2:0 (D) - (14) Polonia Bytom 2:2 (W) - (2) Jagiellonia Białystok 2:0 (D) Wyjazdy do potencjalnych spadkowiczów z Gdyni i Bytomia, plus trzy spotkania u siebie, w tym drużyny poniżej środka tabeli ligowej, czyli Ruch i Widzew. Może mistrzostwa Jaga nie zdobędzie, ale jestem spokojny, że w trójce, a w najgorszym wypadku w czwórce będą. Pomijam fakt, że już w Krakowie Jadze w kilku sytuacjach brakło szczęścia i mogło być różnie. Jaga faktycznie nie wygrywa, gra średnio, ale nie zgodzę się, że gra dużo słabiej niż jesienią. Po prostu mieli BARDZO trudny terminarz jak dotychczas i teraz z czołówki pozostała im tylko Legia u siebie, a tak to same Zagłębia, Polonie Bytom czy inne Cracovie. Natomiast jesienią mieli większość największych (w tym okresie czasu) rywali u siebie i z tego korzystali. Tak nawiasem mówiąc, to fajnie się prezentował z Jagi ten 18-latek Pawłowski, potrafi całkiem udanie przytrzymać piłkę, przyjąć piłkę ze zwodem (często prowokując faul), a w jego podaniach widać było jakąś myśl - będą z niego ludzie jak się nie zapuści. |
Wow, władze Legii postawiły na nową jakość. Piłkarz bity po pysku po meczu tłumaczy się przed stowarzyszeniem kibiców:
http://www.sport.pl/pilka/1,70994,93...zezniczak.html Jestem przekonany, że po takiej "reakcji" klubu już ustawia się kolejka chętnych piłkarzy, którzy zechcą po sezonie wzmocnić Legię. Myślę, że to zajebista motywacja: "przyjdź do nas. Jak ci nie będzie szło, dostaniesz po mordzie". ITI pogrąża Legię coraz bardziej. Teraz w wyścigu o kolejnych zawodników w okienku letnim konkurencja - przede wszystkim Amika i Wisła - będą miały świetny argument. Brawo! A jak to jeszcze zachęci sponsorów! |
Cytat:
Wracając jednak do poruszonego tematu to teraz będą na najlepszej drodze, aby wpaść na trening Legii i zrobić im to samo co "kibice" Górnika swoim. ITI chce mieć syf to takimi zagraniami jest na prostej drodze ku temu [ o ile zostanie zachowany status quo ], czyli "wyjaśnienie" wystarczy i temat zamknięty to osiągnie to bardzo szybko, bo znajdą się kolejni "działający w afekcie". |
Cytat:
|
Cytat:
sorry... może i nie powinno, ale rozbawiło mnie to |
Cytat:
|
a mnie raczej raczej nie ,,nio może tylko fryz Pola ,,, reszta to nie...
większość klubów polskich lliże duupska takim staruchom, litarom etc... http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html |
Cytat:
Inną sprawą jest fakt, że sam piłkarz tez mógł zostać ukarany przez klub. Gość jest profesjonalistą, płacą mu niemałe pieniądze i jego psim obowiązkiem podczas meczu jest trzymać język za zębami. Takim zachowaniem postawił swojego pracodawcę w bardzo niezręcznej sytuacji, naraził na wymierne straty finansowe i wizerunkowe. Jak Pawełek pokazał "fakersa", to akurat fanatykom to w większości wisiało i nie było szans na konflikt (co innego, jakby D pokazał, tu by się sprawa po kościach nie rozeszła). Jak "Pączek" pokazywał wała, to akurat Legia była na etapie zniechęcania ludzi do przychodzenia na stadion i to się świetnie wpisywało w tę politykę. Ale sytuacja się zmieniła, klub nie ma zamiaru narażać się na kolejne poważne straty finansowe i wizerunkowe. Przy czym nie chcę żeby odebrano to jako obronę wieśniactwa w wykonaniu wiadomej osoby. Nic z tych rzeczy. Próbuję tylko pokazać, że to co robi ITI nie jest takie głupie. Po prostu władowano ich na minę i starają się ograniczać straty, bo dobrego rozwiązania w tej sytuacji brak. EDIT: Jednak go ukarali. I dobrze:D P.S. A jak pisałem, że nam Skorża zdobędzie mistrzostwo, to były bluzgi... :D |
Cytat:
A jesli chodiz o watek ITI to po co maja walczyc z kibicami? Mysleli ze jak beda miec wladczych chuliganow w klubie to nie zapelnia stadionu i ze im biznes nie wypali. Odpuscili chuliganom i sie okazalo ze mozna i zapelnic stadion, i miec dobry doping i kase z wplywow meczowych. Po co wiec walczyc z kibicami zeby ich wytepic jak sie okazuje ze nawet przy chuliganskich klimatach jest kasa dla klubu? |
Tak sobie mysle. Druzyna przegrywa 45% meczow ligowych w tym 3 porazki pod rzad. Zawodnik wychodzi na rozbieganie po haniebnej porazce i mowi do kibicow ze jak cos im sie nie podoba to moga isc na Widzew. Czy to jest profesjonalizm? Nie popieram chuliganstwa, ale to kpina z klubu.
|
Cóż, mea culpa. Dyskusja przerodziła się w pyskówkę, również z mojej winy.
Wykasowałem wszystkie ostatnie posty - również i moje. Jeśli ktoś z pozostałych moderatorów ma czas, może to przejrzeć i ew. część przywrócić. Generalnie można komentować sytuację u naszych rywali - a Legia to tradycyjnie jeden z głównych naszych rywali w lidze. Natomiast wszystkie napinki, pyskówki są nie na miejscu. Jeśli ktoś ma jakieś uwagi personalne, powinien je kierować na pw. |
Co do naszej ligi zgadzam się z tym co napisał Jaroo1 - też tak uważam - liga nie jest słabsza a bardziej wyrównana.
BTW O Legii nie ma co pisać - niech się okładają po pyskach czy coś tam innego. Widać tak lubią. Ich sprawa. Oni sobie poradzą. |
Cytat:
Wisła i Legia jest słabsza a co za tym idzie liga sie bardziej wyrównała. |
Cytat:
|
Niektórzy tak tutaj piszą o Legi i tym cały, zdarzeniu jakby nie pamiętali końca sezonu 2006 ( bodajże ) i meczu z Arką na Reymonta gdzie po meczu kilku ( a nie jeden ) piłkarzy Arki oberwało od "naszych" kiboli . Wtedy mecz zakończył się naprawde wielkim skandalem ( wbiegnięciem przed końcowym gwizdkiem kilku tysięcy kibiców na boisko ) , który dzisiaj byłby chyba naprawde nie do pomyślenia . Dlatego dziwie się bulwersacji niektórych i 5 stron rozpisce o Legi , jakbyśmy nie mieli innych ( własnych ) problemów na głowie .
dla przypomnienia http://www.youtube.com/watch?v=CMU3XutltwM |
Cytat:
|
Poziom poszedł w górę w sensie organizacyjno-finansowym, ale raczej nie sportowym.
Kilka lat temu jak jakiś zawodnik wybijał się w ligowej szarzyźnie, a grał w zespole środka tabeli - to po pierwszej udanej rundzie, góra sezonie trafiał do Wisły lub Legii. Potem także i do Amiki. No, chyba że miał szczęście i od razu trafiała się oferta zagraniczna. Teraz taki Sobota czy Traore są praktycznie nie do wyciągnięcia ze Śląska czy Lechii. Ba - nawet z biednego Ruchu trzeba było się natrudzić, by wyjąć Sadloka i Sobiecha. Nie udało się nawet bardzo zdeterminowanej Amice, dopiero szalony milioner z Warszawy rzucił astronomiczną kasę na stół i poszli. Poprawę widać także w infrastrukturze, głównie stadionowej. No i w taktyce zespołów. Nadal jednak sami piłkarze prezentują żenujący poziom. Wystarczy świetne przygotowanie fizyczne, wytrenowane stałe fragmenty gry i brak szaleństw taktycznych (czyli zdyscyplinowana gra w destrukcji) i mamy niemal pewnego kandydata na pierwszą piątkę (vide: Śląsk Wrocław). Co wystarcza na ligę, nie wystarcza nawet na pierwsze rundy eliminacji w europejskich pucharach, bo to jest piłkarski elementarz! |
Cytat:
Cytat:
Pytanie czy poziom ligi oceniamy poprzez wartość pierwszej trójki zespołów, czy wszystkich w niej występujących. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:53. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl