![]() |
Cytat:
Chyba, że to zarzut pisania nieprawdy. To tutaj muszę zaprotestować. Jak gdzieś napisałem nieprawdę to pokaż gdzie. No i wydaje mi się, że co najmniej raz pisałem o innym bohaterze spod Gorlic Władysławie, więc nie wszystko było o prezesie. ;) |
@BCGorlice, cóż jest prawda?
Na moje oko napędza cię - tutaj, na forum - raczej niechęć do Jarka niż miłość do Wisły. Taka intuicja. Z mojej strony end of offtop. |
Cytat:
do Dukata i Marzeny niechęci nie było... |
Trudno żeby nie pojawiała się niechęć skoro na przestrzeni miesiąca poznaliśmy dwa zupełnie różne powody odrzucenia oferty MADA.
Ja nie twierdzę, że MADA to dobry wybór był, sam pisałem, że może i dobrze się stanie, że nic z tego nie wypali (zanim było info, że odrzucili ich). Ale czym innym jest realna ocena a czym innym jest mówienie tego, co akurat pasuje do bieżącej sytuacji. A tak się zachowuje Jarek. I teraz. Jak traktować jakiekolwiek inne wypowiedzi, w innych tematach, autorstwa Jarka za wiarygodne? Rośnie nam pinokio, niestety. |
Wg. niego pewnie nie różne. W sensie ten pierwszy powód - przeczucie, intuicja, kwestie miękkie itp. odnosi się do tego głównego podanego w wywiadzie, że czuł, że może być to jednak lepszy i pewniejszy inwestor dla Wisły z EU lub US, z którymi rozmawiają.
Bardziej niepokoi/zastanawia mnie coś innego. Zrezygnowano bowiem z realnych, bardzo dużych jak na PL kwot w imię pewnego życzenia, marzenia o idealnym inwestorze. Pytanie czy JK buja w obłokach i po prostu on chce i tyle (duże ryzyko) czy jednak stąpa choć trochę twardo po ziemi i ma jednak realne przesłanki i wie siłą rzeczy więcej, że ten docelowy podmiot to nie jest tylko sfera życzeniowa, ale coś się w tym kierunku dzieje i to niekoniecznie początkowo. |
Cytat:
|
Cytat:
Etap, w którym finanse były prostowane skończył się gdzieś na przełomie spadkowego sezonu. Do tego momentu wszystko było na dobrej ścieżce, finanse się poprawiały i potrafiliśmy generować przychód, który spokojnie powinien pozwolić na spokojną stopniową spłatę długów i walkę o coraz wyższe cele z roku na rok. Wystarczyło zbudować drużynę zdolną utrzymać się w lidze i odkładać jakiś procent na spłatę zaszłości. Ale my próbowaliśmy przeskoczyć ten poziom i od razu budować hegemona sportowego pod wodzą ludzi, których główną kompetencją były nie umiejętności, tylko odpowiedni stopień powiązań rodzinno-towarzyskich. Od tego momentu nie tylko nie ma żadnego prostowania finansów, jest już tylko walka o przetrwanie z dnia na dzień z ciągłym "zakrzywianiem" a nie żadnym prostowaniem finansów. Teraz, jeśli w ogóle, to prostujemy nie finanse z okresu okradania klubu, ale te z okresu radosnego palenia pieniędzmi w piecu - zmarnowaliśmy w tamtym sezonie lekką ręką i bezpowrotnie około 30 baniek plus możliwość corocznego dopływu kasy z gry w ekstraklasie. Czyli mniej więcej tyle, ile wystarczyłoby na wyprostowanie długów z czasu niesławnego wynoszenia kasy w reklamówkach przez sharksów w ciągu 2-3 lat - dzisiaj zbliżalibyśmy się już do momentu, w którym moglibyśmy funkcjonować normalnie. Tymczasem przez cały ten czas nie dokonaliśmy żadnej "inwestycji", która mogłaby dawać nadzieję, że zainwestowane pieniądze wrócą z odpowiednim zwrotem, prostując sytuację finansową - te wszystkie pieniądze przepadły bezowocnie (trenerzy i zawodnicy przyszli, spadli/nie awansowali, wzięli pieniądze i tyle ich widzieli) i nic już z nich nie będzie. Trzeba wpompować nowe, licząc na to, że tym razem się uda awansować i dopiero wrócić na ścieżkę prostowania. I, żeby była jasność, nic nie wskazuje na to, żeby nawet obecne ratowanie sytuacji było oparte na jakichś działaniach typu racjonalizacja wydatków, optymalizacja funkcjonowania - nie, my dalej palimy pieniędzmi w piecu utrzymując nieefektywną strukturę i kadry (niekiedy wręcz zahaczając o działalność charytatywną - finansując kontrakty osób niezdatnych do gry, trenerów niezdatnych do trenowania i medyków niezdatnych do leczenia) w nadziei, że jeśli zapłacimy zawodnikom (dużo) więcej niż niektórzy w ekstraklasie, to awansujemy i w ESA znowu dorwiemy się do kasy, która pozwoli to jakoś ogarnąć. Robimy to permanentnie na kredyt, o który ktoś za chwilę się upomni. Może się uda i awansujemy zanim to wszystko pier*olnie. Może. Miejmy nadzieję. Ważne, że prowadzimy przyjazny klub z romantycznym wiślackim DNA. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Ale trudno się zgodzić z tym, że rządzi od listopada 2022. Rządzi i to aktywnie od prawie 4 lat. Przypominam, że to Królewski przyznał się do bycia pomysłodawcą wyrzucenia Obidzińskiego i powołania Dawida Błaszczykowskiego na prezesa. Również Królewski był orędownikiem pozostawienia na trenerskim stołku Brzęczka po spadku. Wymieniłem dwa najbardziej wpływające na sytuację klubu zdarzenia, ale było tego więcej. Ale chyba najważniejsze jest to, że właśnie Królewski zmienił front i przeniósł poparcie z Jażdżyńskiego na Nowaka i pomógł tego drugiego powołać na prezesa. Z tego co powiedział ten pierwszy był to wtedy spór czy zaciskać pasa, zmieniać politykę finansową na zrównoważoną i wręcz zaczynać restrukturyzację, czy jechać dalej na bogato zadłużając klub i stawiając wszystko na jedną kartę. Inaczej mówiąc, gdyby Królewski nie wsparł Nowaka i utrzymania status quo nie musiałby prawdopodobnie parę miesięcy później doładać 5 milionów. On sam po sobie sprząta w mojej opinii. Szkoda, że kosztem skokowego zadłużania spółki. |
Ja jestem ciekaw, co z tym dlugiem wewnetrznym jak przyjdzie inwestor, ktory polozy na stole konkret pieniadze, ale powie tak: dokladaliscie, bo byliscie nieudolni to teraz umarzajcie i oddajcie klub bez tego dlugu.
a Hmmm... raz czytalem z nim wywiad, ze on umorzy caly dlug Wisly wobec niego. |
Cytat:
I nie pi...sz mi tu o "poważnej firmie" bo informację o pierwszych latach Comarchu mam z pierwszej ręki ... |
@Piknik1906
Ze wszystkim zgoda, to moje określenie MADA oszustami, było takim skrótem myślowym. I to bynajmniej nie celem wzmocnienia przekazu. Po prostu przykłady typu Meresiński/Stechert/Vanna znajdują się poza skalą, więc nie powinny stanowić punktu odniesienia do czegokolwiek. |
Cytat:
|
3,5 mln >> 5 mln >> ponad 10 mln.
Jak widać na przykładzie, teraz co sezon trzeba dokładać po dwa razy więcej do klubu i już kasy nie ma skad brać. Tak nam wyszedł spadek. |
Tak nam wyszli sternicy tego cyrku, którzy rozumieją tylko za uja pojąć nie mogą. A tak poza tym to teraz jestem przekonany ze Jarek to słup Puchatka
|
Cytat:
Już teraz jednak mogę napisać, że jeśli wziąłeś moje określenie „poważna firma” za jakieś docenienie drogi biznesowej Janusza F. to mamy nieporozumienie. Ja o czerwonym pochodzeniu początkowych kapitałów Profesora i jego metodach zarządzania typu „każdego specjalistę można zastąpić skończoną liczbą studentów” zdanie mam wyrobione i nie jest to dobre zdanie. Poważna firma w tym kontekście miała oznaczać, że Comarch w 10 roku swojego istnienia był dużą firmą, generującą bardzo duże przychody i zyski a nie chronicznie nierentownym wehikułem jadącym na podwyższeniach kapitału i pożyczkach. Nie wnikałem w etyczno biznesowe niuanse działań jej właściciela. |
Dokładnie, o czym my mówimy. Ta firma Królewskiego nie zarobiła jeszcze ani złotówki. Gość jest wielki biznesmen, który 10 rok jedzie na pożyczonym hajsie.
|
Cytat:
Z całym szacunkiem, dajcie najpierw Królewskiemu w ogóle pokazać co potrafi, a dopiero potem porównujcie go z ludźmi, których można nie lubić, tak samo jak można nie akceptować ich podejścia biznesowego (vide słynna wypowiedź o studentach), ale co do których nie ma wątpliwości, że sukces finansowy faktycznie odnieśli prowadząc firmę (a nie tylko biorąc wypłatę z niekoniecznie rentownej firmy). |
Ale chyba nie dokłada/pożycza sam Jaro?Na którymś spotkaniu był z tego co pamiętam ten temat poruszany i jedyne wątpliwości dotyczyły Nowaka i Adamczyka(raczej na pewno nie dorzucają).Reszta pewnie proporcjonalnie do posiadanych udziałów kasę chyba dokłada.Więc to nie jest tak,że Jaro dobrodziej sam ciągnie ten wózek.
|
Cytat:
Udziałowcy: JK - 53,7 proc, JB -26,8, Nowak+ 2 kolegów po 3,75, reszta - 8,2% z tego około połowa to akcje kupione przez kibiców w dwóch emisjach. |
Cytat:
Lemat HRowy Filipiaka to jest dowcip, który stał się legendą. Nie ma sensu o tym dyskutować. A o "czerwonym początku" to raczysz żartować. Po tym jak w 2000 roku TP SA zostało odsprzedane państwowemu France Telekom zaczął się proces konsolidacji i ujednolicenia systemów bilingowych. Fifi nie miał przełożenia na służby i Comarch poleciał. Potem poleciał również ten, co wygryzł innych polskich dostawców, został zastąpiony przez (chyba) francuską firmę. M.in. dlatego Comarch zaczął się otwierać na rynki międzynarodowe i inne biznesy. Nie chce mi się sprawdzać ale dziś Telco chyba nie jest już głównym sektorem w Comarchu. A dodatkowo w 2000/1 było tąpnięcie na rynku IT. Więc aż tak różowo w Comarchu nie było. I kupno Craxy było odebrane z dość mieszanymi uczuciami. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
To dla wszystkich "znafców", hejterów, wszystkowiedzących, przypomnienie, jak działają niektóre grupy inwestycyjne:
https://weszlo.com/2023/04/10/gks-ty...toria-sylwetka Bardzo wartościowy artykuł dla tych, którzy ewentualnie jeszcze nie znają! Co do reszty, było już gdzieś, że na dzisiaj, żeby nasz budżet się spinał, musi być na trybunach ok. 20K kibiców, inaczej trzeba do tego interesu dokładać... Można było pójść drogą, którą proponował Jażdżyńśki, czyli totalne cięcie kosztów, bo żyjemy ponad stan, ale wtedy skazani byli byśmy prawdopodobnie na kolejny spadek i granie wychowankami, którzy chcieliby tu zostać... Można było pójść drogą, którą proponował Władek, czyli wystawienie wierzycieli do wiatru i zaczęcie od IV ligi. Można było wpuścić "inwestora", ale moim skromnym zdaniem, nie da się określić dzisiaj, jak to się skończy dla Lechii, ten Mada dopiero zaczyna inwestować na rynku, ale z opisu wynika, że raczej nie będą szastać kasą, a prezesem mógłby zostać podobnie, jak w przypadku PMG pan Piniata... ;) Królewski może nie ma doświadczenia, natomiast w odróżnieniu od Kuby, czy Jażdżyńskiego postanowił zaryzykować, ma łeb pełny pomysłów i na dzisiaj to jakoś działa... Ten wasz hołubiony Obidziński, moim zdaniem dęty cwaniaczek spod budki z piwem, Raków pokazał wczoraj, że może grać na poziomie Wisły Kraków chwilę przed spadkiem z ESA... Co do kontuzji Urygi i innych zdarzeń losowych, to jakim trzeba być tępym C**jem, żeby w ogóle pisać takie rzeczy Panowie Inwestorzy, posiadacze biletów, ups niektórzy karnetów, mam nadzieję, że wam zdrowie będzie zawsze dopisywać i nikt wam nigdy nie powie, że macie wy******lać, bo fizycznie nie dojeżdżacie!!! |
A skąd Królewski bierze kasę? To jest "jego, jego" kasa, czy jakoś z jego firmy przetrasnferowana?
Bo tutaj piszecie, że w sumie gołodupiec z firmą, która nie ma dochodów realnie... to skąd ta kasa? Dla mnie sytuacja troche dziwna, bo rozumiem, że firma póki co jakiś kapitał gromadzi ale chyba on nie może z tej firmy wypompowywać kasy na Wisłę? Z drugiej strony on ma aż tyle kasy swojej żeby sobie dorzucać do klubu (chociaż chyba te jego zdolności finansowe już się skończyły w tamtym sezonie jak dorzucił te kilka mln), który być może upadnie i kasy nie będzie miał jak odzyskać? Może włożył w klub dużo emocji, większość oszczędności i w sumie nie sprzedał Wisły dlatego, że się boi, że ktoś inny klub doprowadzi do upadłości i tych kilku mln nie wyjmie? A przy oszczędnym zarządzaniu, awansie, złapaniu kasy z C+, może akieś transfery wychodzące itp to te kilka mln mógłby szybko odzyskać. Cytat:
Ja zgadzam się, że swoich trzeba szanować, pomagać, Wisła mimo kontuzji wyciągnęła do niego pomocną rękę, ale są granice wszystkiego. Jak 5 lat będzie na L4 to też ok? A jak będzie grał słabo to może zarabiać 1 mln euro za sezon bo kiedyś był dobry i to Wiślak? To są właśnie zdarzenia losowe, klub to nie powinien być przytułek dla nikogo. Wyszło jak wyszło, kontuzja = nie sprawdził się i powinno się coś z tym zrobić. Albo pożegnać się, albo kontrakt obciąć do minimum. Ani Wisła mu nie wywróżyła tej kontuzji, ani on sam specjalnie sie nie połamał. Wyszło to co wyszło i po powiedzmy roku powinno się jakoś tę sytuację rozwiązać, tak żeby obydwie strony były zadowolone, i nikt tutaj frajerem nie został. Póki co jest tak, że Wisła to frajer i płaci chłopu pensje za nic, już 2 lata, trochę szok. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Nikt nic nie wie a kasa leci. No wiadomo, że teraz rozwiązać kontrakt to też bez sensu trochę, jeśli ma wrócić i serio są przesłanki, że wróci - tego też nikt nie wie...- to za powiedzmy 3 miesiące powinien już jakąś formę mieć, a na jego poziomie umiejętności ta forma powinna bardzo pomóc w I lidze. Ale np gdyby znowu teraz złapał jakąś kontuzje, za miesiac czy 2, to to by była kompletna porażka wszystkich i parodia... I już wtedy to chyba tylko głupcy by umowy z nim rozwiązać nie chcieli, a on też z czystej przyzwoitości sam powinien w takim przypadku dążyć do rozwiązania. Znając nasze szczęście to na pewno coś ciekawe nas czeka w tym sezonie z kontuzjami. Ostatnie lata to Ondrasek, Wiślak, stary wyjadacz, który nic nie pomógł bo był kontuzjowany. Uryga kontuzjowany dwa lata. Kuba, który zajebał ale miał pomóc w powrocie do ekstraklasy... no ale był kontuzjowany więc nic nie pograł Basha, z wiślackim serduchem, doświadczony, w sumie nie przydał się do niczego bo albo był kontuzjowany albo nie miał formy bo wcześniej był kontuzjowany więc grał jakieś ogony. Jeśli w tym sezonie ni podobnego się nie zdarzy to chyba będzie to największa niespodzianka tego roku. Basha, Uryga, Ondrasek, Kuba, niezależnie od wieku i nawet jak w szczytowej formie nie byli, to jest kawał zajebistego składu jak na I ligę, ci goście mogli praktycznie sami + tych kilku Hiszpanów, zrobić awans w cuglach. Przesiedzieli po 1-2 lata na ławce, nie dali nic, wręcz myslę, że zrobili takie zamieszanie i destabilizację w składzie czy głowach trenerów, tymi swoimi powrotami na 5 minut (i znowu kontuzja), że przeszkodzili w awansie. I czy ktoś za to odpowie? To nie jest tylko kwestia Urygi i wkurzenia, że nie gra dwa lata. To jest kwestia tych 4 gości, którzy łącznie to nie zagrali prawie 10 sezonów dla Wisły. Królewski jakieś wnioski wyciąga? Ktoś ze sztabu szkoleniowego albo medycznego za to odpowie? Lub ktoś z zarządu? Podstawowe kwestie w tym klubie są przemilczane i olewane. Później się dziwić, że komuś z kibiców się głowa zagotuje i już ....icy na to wszystko dostaje. |
Jeżeli chodzi o Alana, to powrót do jakiejkolwiek formy sportowej po 2 latach bez gry w piłkę w wieku 30 lat będzie można rozpatrywać w kategoriach małego cudu.
Ja osobiście sam nie wiem co w takiej sytuacji powinien zrobić klub. Niby wychowanek, Wiślak, ale z drugiej strony my też finansowo stąpamy po cienkim lodzie. Biorąc pod uwagę podejście Królewskiego do tego typu tematów, pewnie wypełni kontrakt, choćby do jego końca miał być na L4. |
Klub to se może conajwyzej pomachać szabelką, kontrakt podpisany i nie da się z tego wykręcić, chyba że sam Uryga by się zgodził.
Ale powiedz czemu ktoś kto jest zatrudniony w klubie ma rezygnować z pensji, gdy jest niezdolny do pracy? Już widzę jak Ty rezygnujesz z wypłaty na L4 hahaha. |
Zdaje się, że mieliśmy możliwość rozwiązania kontraktu z Alanem właśnie ze względu na brak możliwości świadczenia przez niego usług na rzecz klubu. Nie skorzystano z tej furtki na rozwiązanie kontraktu, więc teraz jeszcze przez 3 lata będziemy mu płacić, bez względu na to, czy jest na L4 czy nie.
|
Nie znam takich przepisów, chyba że to jakaś nowość. Jedyne co wiem to, że mieliśmy taką możliwość po spadku. Ale to rozwiązanie zawsze jest obarczone ryzykiem zaskarżenia do fifa, gdyż są to tylko nasze wewnętrzne regulacje. Nie wiem do końca czy takie rozwiązanie mógłby zaskarżyć też Polak, bo obcokrajowiec mógłby na pewno.
Z resztą Alan w poprzednie wakacje miał zupełnie inne rokowania niż obecnie, ta przerwa miała być znacznie krótsza, a zrobił nam się casus Rafała Boguskiego - mało podatny na kontuzje piłkarz łapie uraz, który leczy 3x dłużej niż to powinno trwać. |
Ktoś w tym wątku wspominał, że była taka możliwość po zakończeniu sezonu 2022/2023.
|
ja proponuje QA z naszymi lekarzami na youtubie.. to byłoby ciekawe :)
|
Cytat:
Można by rzec, kto bogatemu zabroni? Tylko, że z tym bogactwem trochę krucho, bo klub cały czas mocno zadłużony, a trzeźwo myślący kibice wspierający klub finansowo od dawna, powinni od prezesa oczekiwać raczej rozsądnego zarządzania budżetem, a nie przepalania go na wielkie gesty, gdy w kasie pusto. Królewskiego nie było stać na zatrzymanie w klubie najlepszego zawodnika Wisły zeszłego sezonu, ale jak widać w I lidze są kluby, które były w stanie spełnić jego wymagania finansowe. Myślę, że kwota zaoszczędzona na kontrakcie Urygi, spokojnie wystarczyłaby na pokrycie żądań Luisa, a jeszcze pewnie sporo by w kasie zostało. |
Tak w ogóle to zdajecie sobie sprawę, że jeśli nowy właściciel Lechii to jednak poważna firma, to wchodząc do Lechii wiedzą o nas praktycznie wszystko na bazie przeprowadzonego due diligence i nawet nie będą musieli się uczyć tej słynnej "specyfiki" polskiej ligi? ;)
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:15. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl