![]() |
A nie myśleliście że może chodzić inwestorom o działki miasta za trybuną C i G? Na hotele tam jest mnóstwo miejsca... a miasto mialoby w koncu inwestora na zagospodarowanie tych terenów i rozwiazanie problemu stadionu... Te słowa o interesujacej propoozycji dla prezydenta Krakowa mogą wlasnie to oznaczac. Tereny TS sa nieruszalne.
|
to co takiego mówił Stolar?!
|
Jak myślicie, w którym hostelu nocuje dzisiaj sympatyczny Dżeki Czan?
|
Przestańcie płakać...
Stolar: "- Wiem, że jesteśmy nieufni do tego, co daje nam przyszłość, ale czekaliśmy na to wydarzenie długo, czyli na to, żeby ktoś przejął klub, żeby ktoś go kupił. Tak stało się kilka dni temu i wierzę w to, że jest do moment przełomowy i że klub stanie na nogi. Mieliśmy spotkanie z nowymi właścicielami, ale było ono kurtuazyjne. To konkretne dopiero przed nami. Było to spotkanie pozytywne i dajmy czas, żeby wszystkie rzeczy mogły zaistnieć. Tak do tego podejdę. Czekaliśmy tyle czasu, poczekajmy co się wydarzy. Byliśmy pełni wiary i nadal tę wiarę mamy - mówił trener Wisły." |
Pozostaje czekać. Na początku mało kto wierzył w ogóle w istnienie takich jegomości. Potem w ich przybycie. Istnieją, byli. Teraz tylko trzeba czekać na ten/te przelewy/przelewy. Już naprawdę nie ma co gdybać.
Wesołych Świąt! |
Trela:
"Piłkarze Wisły wyszli ze spotkania z inwestorami z raczej pozytywnymi wrażeniami. Usłyszeli "jakieś" zapewnienia, zdaniem Rafała Pietrzaka padły "dość ambitne deklaracje"." Czekamy i tyle. Przestańcie szlochać i panikować, bo wstyd czytać wasze grobowe przemyślenia z 4 liter. |
Cytat:
... Sprawa z gruntami mnie dzisiaj przybiła, a chciałoby się wierzyć, że jakoś to będzie... |
To co wygaduje ten Pietrowski to naprawdę są żarty, gość albo udaje głupka albo nim jest...
To ma być prawdziwy/ poważny biznes z takim ludźmi? Ręce opadają... |
Też odebrałem końcówkę jako swoiste pożegnanie.
Najbardziej mnie w....ia, że w klubie jest zarząd, piłkarze, sztab czy do chuja nie ma ani jednego dziennikarza, który może zadzwonić zapytać co wiedzą, co tam się dzieje? Czy żaden z nich nie mógł zapytać kogoś z nowych gości: ok plany, plany ale kiedy kasa? Od czegoś to zależy? Będzie, nie będzie? Pani prezes obiecała na spotkaniach, transparentność, lepszą komunikację z kibicami... Serio nie ma ani jednej osoby w klubie, która wyjdzie i powie jak jest? O .... tam chodzi? Nagle jesteśmy takimi profesjonalistami, że nikt pary z ust nie puści? Ważą się losy klubu z ogromną tradycja i potencjałem co pokazał dzisiejszy mecz a my, tak jakby, przechodzimy obok... Edit: szynek chuju i gdzie te flagi? I każdy, który cisnął po kibolach z C, tam są ludzie którym też zależy. Dzisiejszy mecz był wzorowy, może o tym świadczyć to, że doping anty szedł z narożnika a nie z gniazda. Pamiętajcie o tym. E2: szacun dla każdego kto dziś się pojawił. 22k ludzi, patrzcie kur.wy z kałuży jak wygląda piłka nożna. |
Cytat:
|
Pożyjemy i zobaczymy co przyniesie przyszłość. Jakby nie spojrzeć kości zostały rzucone.
Jednocześnie fascynuje mnie kilka kwestii: 1. Gdzie jest Prezes Wisły Marzena Sarapata. Jakby nie spojrzeć umowa jest warunkowa więc jeszcze może się wiele zdarzyć... i Pani Sarapata będzie kontynuować swoją prezesurę... 2. Czy ktoś (w zależności co przyniesie przyszłość) zweryfikuje pogłoski o niegospodarności... 3. Jak to jest, że TS posiada działki niemal w centrum Krakowa i od wielu lat nie potrafi ich spożytkować na cześć i chwałę Wisły Kraków... dopiero inwestor z Kambodży widzi w nich biznes?! Niesamowite... |
Cytat:
Ja bym proponował wyluzować, trzeba czekać i zobaczyć co się wydarzy. To nie jest sytuacja jak z meresinskim że było co ratować. Tera jeśli nie wypala ci inwestorzy to zostaje IV liga i nie ma innej mozliwosci |
Cytat:
Ja temat widzę inaczej. Gra nie toczy się o tereny TS, tylko o tereny Gminy Kraków tuż za trybuną C i być może G. Majchrowski bardzo pozytywnie się o tych inwestorach wypowiedział... a wiadomo, że miasto ma problem ze swoimi terenami czyli chodzi o pusty beton który robi za parking na siebie niezarabiający. Z korzyścią dla miasta byłoby gdyby ktoś w tym miejscu zaraz przy samej ul. Reymonta wybudował jakiś hotel+parkingi. Wtedy miasto np dogaduje się tak: My wam dajemy teren wy budujecie hotel parkingi i bierzecie operatora stadionu na siebie. I jest to całkiem logiczne podejście i z korzyścią dla miasta, bo nie musi ciągle się babrać w jakieś ściąganie długów za czynsz od Wisły i ryzyko wizerunkowe związane z tym bublem ani też dokładać do interesu tylko ma czystą kase np. 2 mln zł rocznie+podatki. Miasto ma spokój ze stadionem, ma parkingi, które były w planie budowy stadionu, natomiast inwestor ma hotel z którego czerpie zyski np. z jego działalności bądź z jego dalszej odsprzedaży pozyskując kapitał na dalsze inwestycje. Korzysta również Wisła, bo spłacane są długi, stadion w końcu zacznie wyglądać, być może w klub zostaną wpompowane jakieś środki. TS terenów nie odda i wszyscy są jakby wygrani. Wszystko według mnie rozstrzygnie się jutro na spotkaniu inwestorów u Majchrowskiego. Natomiast jeszcze jedno chciałem dodać. Nie łudźcie się. Oni tu nie przyjeżdżają kochać Wisłe, podziwiać klub, kibiców tradycje itd. Oni tu przyjeżdżają zarobić. Wszystko na to wskazuje stety czy niestety. Jak im się coś w tym biznesie popie.rdoli to znikną stąd szybciej niż pikniki ze stadionu jak wybiła 85 minuta. Taki minus całej zabawy. I lepiej żeby nie zostawili nas w gorszym stanie niż teraz jesteśmy |
Cytat:
być moze , on jako właciciel firmy budowanej poprostu szuka miejsca na jakies inwestycje,i tyle.Oby oby.....bo tez nie wierze ze goscie by przegapili cos tak istotnego.to sie sprawdza na samym początku. i tak nic nie zrobimy my jako kibice w tej kwestii ale ,dzis pokazalismy ze kibicowsko dajemy i damy sobie radę. |
Cytat:
|
Nie ma we mnie grama wiary w to, że to z tymi "inwestorami" się uda, ale też czułem tą niesamowitą moc dzisiaj przy zanuceniu "nigdy nie zginie, Wisełka nigdy nie zginie" i jestem ....a pewien, że ostatecznie nie ma chuja, żeby coś złego się stało. Nawet jeśli będzie kilka chudych lat, to wrócimy do normalności, bo normalnością jest istnienie tego klubu na topie. Dobranoc i Wesołych Świąt
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Może oni chcą iść do Majchrowskiego i powiedzieć tak. Dajesz nam tereny za C i G (parkingi) po inwestycje (za darmo) a my inwestujemy w Wisłę :)
W każdym razie oni liczyli/liczą na wałek na gruntach. Ą że to nie Kambodża, Turcja czy Włochy gdzie można robić "wałki" to tyle tych panów widzieliśmy :) Zawitam tu 29 grudnia :) |
Czy w 40 milionowym kraju, który ponoc rozwija się na potęgę, inwestora na rewelacyjne grunty w najbardziej atrakcyjnym mieście trzeba szukać w Kambodży?
Odpowiedz: nie. Polscy inwestorzy wiedzą że z tymi gruntami jest lipa. Wanna dowie się dziś i tyle co widzieli. Pa. |
Cytat:
A nie pomyślał nikt, że TS znalazł inwestora na swoje tereny ? TS będzie współinwestorem, jako wkład wnosi tereny, inwestor stawia hotel, zyskami z działalności dzielą się po równo lub w jakimś procencie. Wszyscy zadowoleni, inwestor, TS bo sam nigdy nie miałby środków na zagospodarowanie oraz Wisła SA, tereny Gminy to może być dodatek do potężnej inwestycji, wtedy i miasto będzie zadowolone tak jak piszesz w swoim poście. Dodam, że nie zdziwiłbym się gdyby inwestorów tak naprawdę Majcher ściągnął. Zbyt inteligentny gościu żeby się mieszał w coś gównianego. |
Cytat:
PS. Przestańmy pisać, że gość jest z Kambodży skoro ewidentnie jest z Francji i działa w Europie. |
wklejam z gazeta.pl fachową analizę tego co mamy myśle że warto się zapoznać jak ktoś jeszcze nie wie lub nie dotarło do niego
Jeśli zebrać wszystkie sprawdzone lub przekazywane informacje dotyczące prawdopodobnego inwestora Wisły, to wyłania się dziwny obraz. Vanna Ly to kambodżański biznesmen, którego w ojczyźnie nikt nie zna, członek rodziny królewskiej, która się do niego nie przyznaje i krezus, który siedzibę firmy ma w domku na wsi. REKLAMA Wszystkiego nigdy pewnym być nie można, ale rozum przy informacjach uzyskiwanych lub rozpowszechnianych odnośnie potencjalnego właściciela Wisły â Vanna Ly, zaczyna mieć kłopoty. Tajemniczy Azjata za pośrednictwem swojej spółki (Alelega) ma nabyć 60 proc. udziałów w Wiśle Kraków, a razem z Noble Capital Partners wyłożyć najpierw 12,2 mln złotych, w bliższej perspektywie kolejnych kilkanaście milionów, a według zapewnień Adama Pietrowskiego -- który go do Krakowa sprowadził âw 2019 roku ekipę z Reymonta wesprzeć nawet 100 milionami złotych. Od prestiżowego hotelu... Zaczęło się od spotkania w Szwajcarii - delegacja Wisły Kraków udała się do reprezentacyjnego hotelu Schweizerhof Zurich w centrum Szwajcarii. Doba hotelowa w jednoosobowym pokoju zaczyna się tam od tysiąca złotych. Informacje przekazywane potem na Twitterze, że Vanna Ly na to spotkanie się spóźnił, bo jechał pociągiem, też nie niepokoiły. Hotel położony jest 100 metrów od kolejowego dworca, więc ze szwajcarskich kolei korzysta pewnie sporo jego gości. Kolejne doniesienia obraz Vanny Ly jednak mąciły. - On jest członkiem rodziny królewskiej i nie udziela się publicznie. Unika prasy i mediów â mówił Sport.pl Adam Pietrowski. Ta druga informacja potwierdza się przy każdej próbie korzystania z wyszukiwarki internetowej. A pierwsza? REKLAMA "Królewska rodzina w Kambodży zaprzecza, że ma cokolwiek wspólnego z Vanny Ly. Nie wie też nic o jego interesach w tym kraju" â sprawdził i napisał na Twitterze Szymon Jadczak, dziennikarz TVN. O transakcji Ly Vanny niby coś słychać w Kambodży, ale dziennik "The Phnom Penh Post" określa go jako biznesmena "dotąd w kraju nieznanego". Być może dlatego, że ten w Azji raczej nie mieszka. Jest też obywatelem Francji i od 2014 roku prowadzi tam swoją firmę zajmującą się doradztwem biznesowym. Gdybyśmy jednak udali się do VI Dzielnicy Paryża, na ulicę, gdzie oficjalnie mieści się siedziba firmy, widoków z futurystycznego La Defense się nie spodziewajmy. Jest tam stara kamienica z barem i fryzjerem na parterze. Siedziba Vanny Ly w Paryżu.Kacper Sosnowski REKLAMA Ale to chyba i tak lepsza opcja niż ta, którą Mats Hartling - współudziałowiec Vanny Ly - uskutecznia w Londynie. Za lokum swego Noble Capital Partners na Mount Street 106 w stolicy Wielkiej Brytanii wybrał sklep z cygarami. Szwed, jak twierdzi, pełni obowiązki dyrektora spółki, chociaż wpisy w rejestrach informują, że zrezygnował z tej funkcji w październiku 2017. Reporter RMF FM, który odwiedził jego cygarową siedzibę, uzyskał informację, że Hartling "pojawia się w swoim biurze raz w tygodniu, załatwia swoje sprawy i znika". ... po siedzibę na wsi Alelega Luxembourg SĂ.rl (z kapitałem zakładowym 13 600 euro) ulokowana jest natomiast w Rombach, miejscowości w zachodnim Luksemburgu, która liczy kilkuset mieszkańców. Vanna Ly urzęduje w jednym z dwupiętrowych domków na Route de Bigonville. Ma dwa kroki do pubu i restauracji. W ostatnich latach kilka razy zmieniał siedzibę swej firmy. Więcej: http://www.sport.pl/pilka/7,65039,24...esmen-bez.html |
Borinho - brawo. Właśnie wrzuciłeś streszczenie forumowych teorii skopiowanych przez stażystę gównogazety.
Panowie, przestańcie srać pod siebie. Najbardziej prawdopodobne, że A) TS znalazł inwestora na swoje ziemie i przy okazji klub B) Majcher znalazł inwestora na ziemie miasta i przy okazji zachęcił do kupna klubu. Pietrowski to pionek, który tylko myśli, że coś wie. Nasz Jackie Chan przyjechał inwestować tu w ziemię, a nie kochać Wisłę, ale dla nas liczy się tylko to, że ma kasę i nas uratuje. https://zapodaj.net/images/84c52120d6a45.jpg |
Cytat:
Wyobrażasz sobie, że przy potężnych układach deweloperskich - przyjeżdża jakakolwiek osoba z zewnątrz i nagle stawia hotele, czy inne lokale usługowe? Jest cała klika naprawdę potentatów deweloperki w Krakowie, którzy już dawno by to z Jackiem i TSem zrobili. Gdyby tylko było to możliwe i opłacalne. Jesteś w ogóle z Krakowa, czy wczoraj się urodziłeś ? |
Wg.Jadczaka Stachowiak mial zostać Prezesem co okazało się kompletną bzdurą.Wiarygodnośc Jadczaka jest bliska zeru.
|
Gdzie jest Sarapata od dwóch tygodni ?
|
Cytat:
|
Cześć Wiślacy.
Z góry chciałbym się przywitać, jestem ze Szczecina i piszę do Was jako kibic Pogoni Szczecin. Przechodziliśmy podobną drogę jaką i wy teraz przechodzicie, najpierw jeden właściciel, który nie dogadał się z władzami miasta co do gruntów, choć fakt, miał on pieniądze i miał plany, żeby zrobić z nas potęgę (jak na tamte czasy mieliśmy jeden z lepszych stadionów i wicemistrzostwo) a następnie Antoni Ptak, który zastał polską Pogoń a zostawił brazylijską. W międzyczasie niejaki Drzymała chciał fuzji Pogoni z bodajże Groclinem. Teraz z perspektywy czasu powiem wam, że dobrze się stało że zaczeliśmy od 4 ligi w międzyczasie grając również w B-Klasie jako Pogoń Szczecin Nowa. Nasz klub nie ma zaległości finansowych, sponsorzy są zadowoleni ze współpracy z nami, bardzo szybko awansowaliśmy z 4 ligi do ekstraklasy, piłkarze otrzymują premie i wynagrodzenia na czas, mamy jedną z najlepszych akademii w Polsce...a mogłoby tego nie być gdyby zainwestował w nas pseudo bogacz i "pudrował trupa". Czasami trzeba ambicje odłożyć na drugi plan i zacząć od niższego szczebla aby w przyszłości to zaowocowało. Mam nadzieję, że wszystko u Was dobrze się potoczy, ponieważ mecze z Wami zawsze są ciekawe. Choć mogę dodać, że B-Klasowe wyjazdy na mecz....statkiem, albo rowerami również są fajne, jak i wojaże po 2 i 3 ligowych boiskach grając z rywalami z którymi się nie grało np 15 lat. Życzę wam wszystkiego dobrego z okazji zbliżających się świąt i nowego roku. Z Portowym pozdrowieniem |
Cytat:
od tego ten pan jest by ten poziom, przynajmniej w przypadku Wisly byl na pulapie 40 klubu w rankingu klubowego UEFA by pieniazki wplywaly do Krakowa i aby gwiazdy nie opuszczaly tej druzyny bo ktos pomacha papierkiem 10 milionowym. Myslec trzeba o konkurencyjnosci a nie lizaniu **** niemcom, wlochom, anglikom, hiszpanom. Albo mamy sie rozwijac albo dalej bedziemy dzialac destrukcyjnie. |
Cytat:
|
Gazeta.pl ma informacje od dziennikarzy. Zrozumcie polscy dziennikarze jest jak piłka polska. Nic nie znaczą i nic konkretnego nie wiedza.
Dziennikarstwo w ostatnich dniach wyglada tak: Czego dowiedzą się od bardziej zorientowanych kibiców to piszą artykuł. Albo co zobaczą. Nie maja przecieków w tej sprawie, magistrat z nimi tez nie chce rozmawiać. Jak pisałem Majchrowski droga polityczna dowiedział się ze Vanna Ly jest powiązany z branża budowlana. Dla dziennikarzy sportowych to poziom nieosiągalny w kontaktach. Od siebie znów dodam ze Vanna Ly powiązany jest z jednym z najbogatszych Polaków który działa w rynku budowlanki i inwestycji. Wiem to od 1 forumowicza i 3 niezależnych od siebie źródeł. Wiec na dziś dzień jestem spokojny o to ze Vanna Ly ma pomysł i ma czym inwestować. Niewiadoma pozostaje co ugra z magistratem i póki co czekałbym na rozwój sytuacji. Teraz zastanawia mnie co innego - obecna Pani prezes, zapadła się pod ziemie, czy ktoś cokolwiek o niej napisał z naszych dziennikarzy? Jeżeli oszukała klub to czy tego samego nie zrobiła nowemu wciąż potencjalnemu inwestorowi? Model biznesowy AON opierał się na jakiś informacjach pytanie na jakich. |
Pani prezes zniknęła. Ale żaden z dziennikarzy nic nie napisze, bo to nie jest już nośny temat. Nikt w to nie kliknie.
|
W sumie to facet na zdjęciach wyglada jakby ho chłopaki zawinęły z berlinskiego flohmarktu, kupili mu garnitur na targu w Bolesławcu trochę nie pasuje ale nie był drogi i dowieźli go do Krakowa. Drugi współwłaściciel wygląda jak przebrzmiała gwiazda szwedzkich filmów porno z lat 70tych na emeryturze. Ale wygląd tych 2 jeszcze można zwalić na eksentryzm czy inną kulturę. Wisienką czy tez truskawką na torcie jest facio, który od 2 dni udziela wywiadów na lewo o prawo, podobno manager z licencją FIFA, który reprezentuje swoich mocodawców medialnie. Przecież po jego pierwszych wypowiedziach słychać ze to mitoman i koleś bez wykształcenia, bez pojęcia o niczym a reklamujący się jednym wspaniałym transferem do Polski Daniego Quintany. On jako dyrektor sportowy to żart, jakby miał nadzorować interesy tych 2 gości to byłby członkiem zarządu i szara eminencją, ale on nabyć dyrektorem sportowym !!!!Na litość boską to brzmi gorzej niż 4 liga.
|
Cytat:
Wydaje się jednak, że nie zdajesz sobie sprawy z podstawowej rzeczy: dla Wisły spadek do 4 ligi lub niżej nie będzie oznaczał ozdrowienia. Ludzie, którzy na Wiśle pasożytują wcale nie odczepią się od niej w 4 lidze. Jeśli właścicielem będzie Polak prowadzący interesy w Krakowie, to na 100% będzie miał z tymi pasożytami poważne problemy. Będzie nękanie różnymi dziwnymi "ofertami" z gatunku "nie do odrzucenia" i tym podobne zagrywki... Dla nas kluczowy jest teraz ratunek przez zagranicznego właściciela, który tych pasożytów po prostu wyp**** z klubu i jego okolic bo się nie będzie ich bał. |
Zastanówmy się czy to coś złego, że wpompowanie pieniędzy w Wisłę warunkuje jakimiś gruntami? Przecież można w umowie spisać np. Dajemy Ci grunty, budujesz tam coś co będzie nam również odpowiadało i dajesz gwarancję, że przez 10 lat Wisła będzie finansowana na poziomie takim, żeby bezproblemowo otrzymywać licencję. Nie wywiąże sie z tych dziesięciu lat tereny wracają do miasta czy Ts-u ( zależy które ) wraz z wybudowaną już infrastrukturą. Ktoś powie a co to za interes dla miasta? Taki interes, że już jakieś podatki lecą z nowych inwestycji, jest spokój z Wisłą i stadionem ( przecież stadion nieużytkowany to finansowo ale i też PR-owo porażka), przy dobrych lotach dobra gra Wisły to też jakaś reklama miasta na świat. Oczywiście ja sobie tak piszę teoretycznie, bo nie wiem do końca czy taka umowa jest wgl możliwa w świetle prawa i można to jakoś dopracować, ale sens mniej więcej się zgadza takiego użyczenia gruntów.
|
A ja to widzę tak.. jakieś dwa cudaki znalezione gdzieś przez grubą s i spółkę przyleciały do Krakowa poudawać biznesmenów i spędzić weekend na koszt Wisły... "biznesmeni" którzy nie wiedzą co "kupują" za miliony euro ani od kogo.. śmiech na sali, a dzięki nim gruba s&co zyskali parę dni=kilkaset tysięcy (pół bańki?) przychodu za wczorajszy mecz do kieszeni.
Kasa (chyba już ostatnia) wpadła-można wsadzić cudaków do powrotnego samolotu i świętować kolejny "sukces" finansowy. Moim zdaniem jedyna szansa dla Wisły to bogaci kibice jak Kwiecień, Cupiał itp., którzy chcą pomóc, a może kiedyś zarobić (odpsrzedaż zdrowego klubu, produkcja przez akademię wysokiej klasy graczy i ich sprzedaż, dobry skauting), a nie patrzeć jak i co dziś jeszcze można ukraść. Podobał mi się plan zebrania np. 1,2 mln na miesiąc z czego ileś (2/3?) idzie na zbilansowanie bieżącej działalności, a reszta na spłatę zobowiązań. Ale na początek gruba i szarki won z Wisły... zresztą gruba s ponoć pakuje się w wigilię bo wie, że już nie ma czego ukraść... ta "umowa" i wizyta "biznesmenów" to jej ostatnia udana "akcja" (kradzież). |
Bycie dziennikarzem to zawód jak każdy inny. Z tego żyją. Mają temat wzbudzający wiele emocji, który śledzą setki tysięcy osób w całej Polsce i na świecie, więc wyciągają z niego co się da. Papier wszystko przyjmie. Więc piszą, a ludzie klikają, kupują papierowe gazety i kasa się zgadza. Sam czytam każdy artykuł, ale trzeba mieć dystans, własny rozum i wyciągać z tego własne wnioski. Jak z polityką. Wiele bzdur już pisano w ostatnich tygodniach. Osobiście wydaje mi się, że TS miał czas i na ile mógł to zweryfikował zamiary i możliwości naszych potencjalnych jeszcze inwestorów, zrobili to dobrze rok temu z Niemcami. Tak samo inwestorzy doskonale wiedzą jaka sytuacja jest w klubie, jaki jest jego majątek i gdzie można coś budować a gdzie nie i jakie ryzyka towarzyszą tej transakcji. Gdy Pan M. przejmował Wisłę dziennikarze szybko potrafili odkryć że to oszust. Teraz tak na prawdę nic nie znaleźli, a jak inwestorzy nie chcą rozgłosu i chcą być w cieniu to po prostu robią to dobrze skoro nic na ich temat nie mogą znaleźć. Jak ktoś od Azjaty powiedział, że dziennikarze nie spotkają go na lotnisku to faktycznie go nie znaleźli, a myślę, że nie każdego pasażera wypuszczają na życzenie bocznym wyjściem. Jest masa bogatych ludzi nie odnosząca się swoim bogactwem i żyjąca skromnie, więc czepianie się ubioru, czym lata, jeździ itd. jest śmieszne. Te wszystkie obiecywania są zbyt piękne i może faktycznie to jakiś przekręt, ale poziom bzdurnych teorii spiskowych i postów bez logiki na tym forum momentami sięga zenitu. Czekam z ciekawością na przyszły tydzień. Czas pokaże kto miał rację
Ten Pietrowski chyba nie ma za wiele pojęcia i mówi bez większego zastanowienia, faktycznie nie wzbudza zaufania. Z drugiej strony pomijając nieistotne w sumie wzmianki kogo to pan Azjata nie zna to na razie zgadza się to co mówi i trzyma się to wszystko kupy. Zobaczymy czy dalej będzie tak dobrze szło. Co do gruntów to myślę, że ma prawo pewnych rzeczy nie wiedzieć, nie każdy musi wszystko wiedzieć, ważne by ich cały ten sztab z prawnikami na czele robił to co do nich należy. Wydaje mi się, że jeśli dojdzie do przejęcia to dalej nic nie będziemy wiedzieli o tych ludziach. Nie spodziewam się ich jakiejś konferencji, powołają zarząd i to oni będą zarządzać klubem, zwoływać będą konferencje i przedstawiać plany na przyszłość. Tylko po ruchach transferowych i inwestycjach lub ich braku będzie można ich jakoś ocenić. |
Za łatwo będzie się grało w Football Managera 2020 z tymi milionami na koncie. To jedyny poważny problem na tę chwilę. A jak ktoś ma czarne myśli to polecam zacząć ubierać choinkę ;)
|
takie dogłębne analizy dziennikarzy sportu.pl a gdzieś im umknął fakt,że jedna ze spółek zarejestrowana na Vanna Ly miała kapitał zakładowy w wysokości 100mln franków tj 380 mln zł.
http://www.monetas.ch/htm/647/en/Fir...m?subj=1972336 |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:39. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl