![]() |
Cytat:
|
ciastek11
w sumie to masz rację.po długiej analizie twojego tekstu zrozumiałem co masz na myśli.przeciez bramki strzelone na wyjeździe liczą się podwójnie,a my gralismy w Sosnowcu... |
w sumie jestesmy uprzywilejowani bo gramy dwa mecze na wyjazdach:PP
|
Moim zdaniem wynik 1-1 wcale niejest zły.Zreszta motorycznie Wisła jest lepsza od Leviadii. Im blizej było konca meczu tym bardziej"puchli".Jak Wisła zagra swoje,niebedzie zadnego problemu z awansem.Po 1 meczu co prawda nie maja dobrych notowań w mediach i wśrod większosci kibicow(wiadomo,ze jesli idzie o gruba kasę,to się dużo"zyczliwych 'znajdzie,ale to jest niestety mentalnosc wiekszosci Polaków).
Wisła powinna podejsc do tego z wiekszym spokojem,niz w Sosnowcu i powiedziec sobie"do qrwy nędzy,jedziemy z rywalem,niekomplikujmy sobie życia,w koncu jestesmy o klase lepsi".Zreszta kazdy obiektywny kibic przyzna,ze Wisła jest piłkarsko lepsza.Osobiscie jestem spokojny o awans Wisełki do nastepnej rundy. Jazda,Jazda Biała Gwiazda! |
Wynik 1:1 nie jest zły, ale tylko i wyłącznie ze względu na okoliczności w jakich został osiągnięty. Abstrahując od nich należy go potraktować w kategoriach wstydu. Co do przygotowania motorycznego Pavlus ma rację, jesteśmy lepsi. Jednak moim zdaniem, to nie motoryka będzie kluczowa w spotkaniu w Estonii, a gryzienie trawy. Nie ważne co myślą dziennikarzyny, ani jaka jest mentalność Polaków, bo liczy się tylko to, aby być z Wisełką na dobre i na złe, a piłkarze dali z siebie wszystko. Wówczas będziemy mogli być dumni zarówno z siebie jak i z nich, a III runda stanie przed nami otworem.
|
Cytat:
Norwegowie boją się albańskiego SK Tirana (Stabaek, 1:1, wyjazd) - norweska liga upada... Norwegowie boją się azerskiego Qarabağ Ağdam (Rosenborg, 0:0, dom) - norweska liga upada po raz drugi... Norwegowie boją się białoruskiego Dinamo Minsk (Tromso, 0:0, wyjazd) - norweska liga upada po raz trzeci... Chorwaci boją się armeńskiego Pjunik Erewan (Dinamo, 0:0, wyjazd) - chorwacka liga upada... Chorwaci boją się luksemburskiego (!) FC Differdange 03 (Rijeka, 0:1, wyjazd) - chorwacka liga upada poraz drugi... Austriacy boją się irlandzkiego Bohemian FC (Salzburg, 1:1, dom) - austriacka liga upada... Słowacy boją się bośniackiego HŠK Zrinjski (Slovan, 0:1, wyjazd) - słowacka liga upada... Słowacy boją się bośniackiego FK Sarajevo (Spartak Trnava, 0:1, wyjazd) - słowacka liga upada po raz drugi... Portugalczycy boją się mołdawiańskiego Zimbru Chişinău (FC Paços de Ferreira, 0:0, wyjazd) - portugalska liga upada... Czesi boją się islandzkiego Fram Rejkijawik (Sigma, 1:1, dom) - czeska liga upada... Belgijczycy boją się białoruskiego Naftanu Nowopołock (KAA Gent, 1:2, wyjazd) - belgijska liga upada... Grecy boją się islandzkiego Knattspyrnufélag Reykjavíkur (Larissa, 0:2, wyjazd) - grecka liga upada... Duńczycy boją się estońskiej Flory Tallin (Brondby, 0:1, dom) - duńska liga upada... Duńczycy boją się bośniackiej Slaviji Sarajewo (AaB, 0:0, dom) - duńska liga upada po raz drugi... Serbowie boją się litewskiego drugoligowca FBK Kowno (Sevojno, 0:0, dom) - serbska liga upada... Szkoci boją się albańskego Flamurtari Vore (Motherwell, 0:1, wyjazd) - szkocka liga upada... Izraelczycy boją się maltańskiego Sliema Wanderers FC (Maccabi Netanya, 0:0, wyjazd) - izraelska liga upada... Turcy boją się kazachskiego Toboł Kostanaj (Galatasaray, 1:1, wyjazd) - turecka liga upada... Bawimy się dalej? Bo wcześniej jeszcze chorwacki Slaven Belupo remisuje 0:0 na Malcie z Birkirkara FC, szwedzki Helsingsborgs remisuje 1:1 na wyjeździe z armeńskim MIKA Asztarak, szkocki Motherwell przegrywa u siebie 1:0 z walijskim Llanelli...I to wszystko w ciągu tylko pierwszych 4 serii spotkań europejskich pucharów (3 LE, 1 LM). Ale lepiej powtarzać slogany rodem z PRL-u jak to jest źle, niedobrze i jak to Polska na tle innych krajów źle wypada, wręcz inni, niedawno słabsi tylko nam uciekają...Ktoś teraz może mi zarzucić że nie powinniśmy patrzeć się na innych, tylko na siebie - ale jak tu więc porównywać naszą ligę w kontekście innych w Europie, bez...porównywania? Cytat:
I jeszcze jedna sprawa. Nie jest tak że Levadia wyjdzie na mecz bez presji, na luzie - oni będą mieć równie dużą presję jak Wisła. Przed meczem w Sosnowcu nikt na nich nie liczył, grali na luzie, nawet nieco ryzykownie (stosując wysoki pressing, gdyby trafili na Wisłę grającą szybką krótką piłkę to by polegli z kretesem jak Beitar) bo wiedzieli że nie mają nic do stracenia i Wisła jest faworytem, że prawdopodobnie mistrz Polski ich zlekceważy i jest w fazie przygotowań do sezonu, czyli zmęczony przygotowaniami siłowo-szybkościowo-kondycyjnymi, może być różnie ze zgraniem i dokładnością. A teraz zainteresowanie tym meczem w Estonii po remisie 1:1 będzie olbrzymie, pewnie spora (jak na estońskie warunki) publiczność, możliwość historycznego wyczynu dla tego klubu, ligi i kraju wcale nie jest dla piłkarzy bez znaczenia - mimo wszystko dla Estończyków nasza liga jest tym, czym dla nas np. liga hiszpańska, więc oni są w podobnej sytuacji, w jakiej byłaby Wisła remisując 1:1 na Camp Nou. A jestem pewien że Wisła zagra inaczej i lepiej (ciężko by było też jej zagrać jeszcze gorzej...), sądzę też, że gdyby nie fatalne warunki (bo w tych zdecydowanie łatwiej jest się bronić niż atakować) Wisła te dwie bramki by zdobyła i owszem, po fatalnym meczu, ale by miała większe szanse na wymęczone zwycięstwo. Ktoś może powiedzieć, że tłumaczę wynik warunkami ale taka jest prawda, że one trochę pokrzyżowały krakowskim piłkarzom szyki. Przynajmniej mamy też teraz pewność że tak lekceważącego podejścia w Talinie nie będzie, no i może estońska TV się z racji sukcesu ich klubu zainteresuje transmisją? ;) oby! |
po czesci zgadzam sie z sseq, chodzi mo o te warunki. Ogolnie to mecz byl tak dziwny, ze az sie zastanawaialem czy mi sie to nie sni :-)
Mielismy tego pecha, ze po stracie bramki, od razu sie spieprzyla pogoda, i to tak ze Polsatowi wywalilo nadajniki. Oczywistym jest, iz w takiej ulewie ciezko o konstruowanie akcji, wtedy gra sie przypadkowo, a nie planowo. ALe pierwsza polowe nasi zagrali fatalnie i tego nic nie zmienia. Po raz wtory pisze o totalnym braku szybkosci, bo to mnie strasznie udezylo. Odstawalismy od Estonczykow pod tym wzgledem bardzo wyraznie. |
Transmisja będzie przecież na Polsacie bo mówili że rewanż pokażą.A co do polskich zespołów w Europie to myślę że w tym roku nawet Legia się dostanie do Puchar Uefa twu Ligi Europejskiej wygrywa 3:0 z Gruzinami a potem na nikogo dobrego raczej nie trafi Polonia 1-0 z San Marino a powinno być 6-0 a ich bramkarz wyczyniał cuda tak samo jak Legia na nikogo dobrego nie może za bardzo trafić a Lech jest już w na 99% w grupie bo nie wierze żeby nie przeszedł Norwegów.
|
Jedynymi piłkarzami, którzy coś sobą w Sosnowcu reprezentowali byli Kirm i Jop. Obaj dołączyli do nas nie długo przed meczem, mieli inne obciążenia treningowe. Po Kirmie było widać, że gra na świeżości, my mamy za sobą najcięższy okres przygotowawczy, wystarczy, że w tym tygodniu Skorża prowadzi lżejsze treningi i nasi piłkarze złapią tą świeżość i każdy jeden będzie objeżdżał estończyków jak Andraz. Nie ma co się obawiać o wynik, 0:3 lekką ręką i gramy dalej
|
czemu Lech jest na 99% w grupie? przeciez oprocz Norwegów, jeszcze bedzie mial jedna runde do przejscia?
Sorry za offtop |
Skrzat,tylko pozazdrościć Ci"wiedzy",jeśli chodzi o kwalfikacje do LE.O 4 rundzie kw.w ogóle słyszałeś?
|
Cytat:
Dobrym przykładem jest tu naprawdę solidna drużyna Legii Warszawa (pomijam kwestie animozji klubowych - czysty obiektywizm), która od 10 lat cały czas niemal utrzymuje się na podium, gra naprawde ładnie dla oka, a niektórzy jej piłkarze są napradę dużej klasy. Co z tego jak każdy sezon nawet na 2gim miejscu + Puchar Polski + Puchar Ekstraklasy = jest określany tam kompromitacja (chyba nikt nie zna znaczenia tego słowa po Polsku - albo ja rozumiem je mylnie) Przykładów można by mnożyć MILIONY,ale co na to poradzić - normalni ludize którzy na wszystko starają sie patrzeć obiektywnie, musza zacisnąć zemby i bez przerwy wysłuchiwać tego samego... |
Ulewa? A Estonczycy grali na suchym? Zaden argument.
Przegralismy ten mecz juz w szatni. Mam nadzieje,ze w Tallinie zgramy od poczatku PRESSINGIEM i nie bedziemy czaic sie czekajac na drugie 45min, tylko zaatakujemy od razu. W pucharach nie ma czasu na takie momenty padaki jak 45min z Levadia. |
Cytat:
IV runda eliminacyjna - 20 sierpnia, 27 sierpnia |
3rider -- czytanie ze zrozumieniem sie klania. Przeciez sseq wyraznie napisal, iz na takim bajorze duzo latwiej sie bronic, niz atakowac. O skladnych akcjach mozna zapomniec. A to my mielismy atakowac, a Estonczycy sie bronoc.
|
Cytat:
|
Cytat:
Generalnie to do niczego już odkrywczego nie dojdziemy.Nasi żeby marzyć o sukcesie muszą zagrać o klasę lepiej niż to było w Sosnowcu i jest to do zrobienia. |
Dla tych co szaleli i mówili, że nie będzie transmisji
[FONT='MS Shell Dlg 2']http://www.futbol.pl/artykul/57990.html[/FONT] |
Cytat:
|
Podczas transmisji komentator mówił że na 90% nie będzie transmisji z rewanżu ponieważ estońskie stacje nie wyemitują sygnału czy jak to sie mówi.
|
Nie będzie sygnału w mediach to nawet na sopcaście nie będzie. Radyjko zostaje, stare dobre radio Kraków, no i oczywiście najbardziej chwalebny wyjazd!
|
Nie po raz pierwszy wychodzi na jaw, że Wiślacy mają problemy z motywacją w starciu z teoretycznie słabszym rywalem, lub jak kto woli, rywalem słabym w ich mniemaniu. Pocieszający jest fakt, iże Wisła rzadko gra dwa katastrofalnie słabe mecze pod rząd (teraz do głowy przychodzi mi jedynie "dwumecz" we Wrocławiu i w Chorzowie w zeszłym sezonie ligowym). Niepokój budzi we mnie fakt, iż Wisła w żadnym momencie meczu nie potrafiła zdominować rywala i był to mecz drużyn absolutnie równorzędnych, więc opowiadanie piłkarzy, że jakby strzelili co mieli to by było inaczej, można odwrócić również na korzyść naszych estońskich rywali. Rewanż będzie zajebiście ciężki głownie przez działanie na szkodę klubu przez radę nadzorczą i dyrektora sportowego poprzez notoryczne osłabianie pierwszego składu i ławki rezerwowych (czyli inaczej mówiąc kadry) i prowadzenie ruchów transferowych w tempie zakrawającym na kpinę. Piłkarze szczyt formy mają daleko przed sobą, do tego nie mamy prawego obrońcy i mamy jednego napastnika - to wszyscy wiedzą. Niestety kilku piłkarzy posiada wakacyjną formę, a trener Maciej ma praktycznie zerowe pole manewru. Jeszcze teraz jak to pisze to się wkurzam na dyletantów mieniących się działaczami naszego ukochanego klubu....
Tyle na sportowo. Co do kwestii organizacyjnych, słuchałem II połowy meczu z Levadią w Radiu Kraków i dało się przeżyć. Generalnie każdy wolałby obraz, ale trzeba się nastawić na przekaz radiowy. Oby był szczęśliwy dla nas i Wisła awansowała dalej. Z taką kadrą i formą to z całą pewnością będzie bardzo ciężki mecz niestety. Wolę awans bez oglądania niż znów patrzeć na padakę. A obrazu z Estonii się nie spodziewam pomimo, iż jeden z portali internetowych napisał, że Estonia "oszalała" z zainteresowania po zwycięskim remisie w Sosnowcu. Chyba, ze przyjdą wszyscy na stadion, wtedy cały kraj opustoszeje ;-) |
Cytat:
takze poczekajmy, a sie wszystkiego dowiemy! |
Cytat:
|
Iwanow powiedział dokładnie że jeśli żadna estońska stacja nie będzie transmitować tego meczu to mogą go nie pokazać bo nikt nie wyprodukuje sygnału jednak Polsat czyni starania żeby transmisja była
|
Program na Środę Radia Kraków - 22.07.2009
16:00 Co niesie dzień, wydanie popołudniowe - prow. Jacek Bańka w tym 16:50 Dom na rynku 17:00 Pociąg do muzyki - prow. Piotr Chronowski w tym 17:05 Stacja lato 20:55 Lekcja języka angielskiego BBC - powt. |
Radio też się do Estonii nie wybiera ? :) Zostaje realacja txt i livescore :lol:
|
Trener musi przygotować drużynę na dwa warianty gry Levadii. Wariant pierwszy: Levadia muruje bramkę i broni remisu z Sosnowca. Wtedy trzeba przebijać się pod bramkę prowadząc krótkie i szybkie podania. Bo z piłek długich, lecących górą pożytku nie będzie. Wariant drugi: Levadia rusza do przodu chcąc pierwsza strzelić bramkę. Wtedy trzeba skupić się w defensywie i wyprowadzać szybkie kontrataki.
|
ja osobiście myśle że wybiorą wariant pierwszy;) oni zdają sobie sprawę że pomimo korzystnego wyniku po 1 meczu to NASZA WISŁĄ jest nadal faworytem;)
|
Zamurują swoją bramkę? przecież to prawie nigdy się nie udaje, bym nie liczył na coś takiego.
W pierwszej połowie sprobują coś strzelić, zaś jak się nie uda z biegiem czasu będą coraz bardziej cofać się do tyłu. |
Radio też się do Estonii nie wybiera ? Zostaje realacja txt i livescore
a czy ktos wie czy bedzie na sopcascie???
|
Cytat:
|
"...Teoretycznie mistrz Polski nie powinien mieć problemów z pokonaniem Debreczyna, ale po tym, co pokazał w meczu z Estończykami, mam spore wątpliwości - twierdzi były piłkarz węgierskiego Vasas Mariusz Unierzyski
A Leandro? - Wyróżnia się w tym zespole, ale najmocniejszą stroną Debreczyna jest kolektyw. Jest jeszcze napastnik Gergely Rudolf, który grywa w reprezentacji. Węgierskie kluby są bogate? - Może kilka, jak Debreczyn, Ujpest, Honved czy Szombathelyi Haladás, które rok temu weszło do ekstraklasy, ale ma dużo pieniędzy. Kiedy z mojej drużyny odchodził napastnik, to przyznał, że zaproponowano mu trzy razy większy kontrakt. Ale i tak węgierskie kluby muszą sprzedawać. Za Dzsudzsáka Debreczyn dostał 1,5-2 mln euro. Za Kameruńczyka Kouemaha z 500 tys. euro. Wisła przewyższa mistrza Węgier zarówno pod względem organizacyjnym, finansowym, jak i piłkarskim, ale to jest piłka...." http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,358...ch_Wisly_.html |
Z tego co można przeczytać w Estonii jest duże zainteresowanie tegorocznymi meczami drużyn w europejskich pucharach , wiec miejmy nadzieje ze któraś z telewizji estońskich "wyprodukuje" sygnał...
|
Cytat:
To kolegoa chyba nigdy w pilke nie gral twierdzac ze lepiej sie jest bronic podczas deszczu niz atatowac. Pilka po strzale na mokrej nawierzchni dostaje poslizgu i nie wiadomo jak sie zachowa, z regoly zwieksza pretkosc. Bramkarz ma mokre rekawice jak i koszulke co utrudnia mu pewne zlapanie mokrej pilki. Obronca moze skiksowac bo mu pilka sie przesliznie bo moze w wodzie stanac i napastnik moze dobiec. Latwiej jest atakowac bo nawet byle jaki strzal na bramke nawet z dalszej odleglosci moze wpasc. Uwierz mi nie ma nic gorszego niz bronienie podczas deszczu. Warunki byly takie same dla wszystkich a Levadia nie przyjechala z Afryki zeby nie umiec grac na deszczu |
Cytat:
|
Cytat:
|
To miejmy nadzieję, że w Tallinie nie będzie padać i że nasza formacja obronna skutecznie odetnie tego Andriejeva. Bo to on będzie największym zagrożeniem dla naszej bramki.
|
Cytat:
Zgadzam sie z tym, że I połowę Wisła zagrała na poziomie zero, gra po ziemi w I połowie była w gruzach, ale mieliśmy już wiele razy przykłady tego, że zespół potrafił się obudzić w II połowie i zagrać na kilka bramek do przodu. Przypomnę koledze najbardziej pamiętny mecz z wiosny tego roku z Cracovią. NIe można więc twierdzić, że pogoda nie miała żadnego znaczenia.... pozdrawiam |
Wisła ma wielkie problemy z druzynami które bronią sie w 8-10 i grają szybką kontra, pamiętam mecz z valerengą bili wislacy główa w mur i nic, patrząc na ostani mecz z Levadią po 15 minutach wiedziałem ze tak będzie i tylko dużo szczęścia miała Wisełka ze nie było 3:0. A po czym poznać ze będzie kicha a nie gra?? jak zawodnicy tylko machają rękami ze im źle piłki są podawane jak np Paweł Brożek macha i macha, i ma pretensje do wszystkich, a jak dostał piłke jak na dłoni to przyjęcie jak u dwu latka, zero zaangażowania i biegania. Jak wisła nie strzeli bramki do 30 minuty to 99% szans na odpadniecie.
ps. prosze adminów zeby mnie nie blokowali bo nie pisze po to aby sobie nabijać ilość postów bo nie mam 12 lat |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:10. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl