![]() |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Kolejne pouczające cytaty: http://rafalstec.blox.pl/2008/11/Tortury.html "Słabość ta wynika z kultury futbolu w naszym kraju. Problem jest szerszy. Słabość ta wynika z braku kultury w ogóle. Polski małolat nie zamyka się w ciemnym garażu, a jeśli już, to nie po to aby odbijać piłeczkę, a po to, by obalić z kolegami flaszkę w tajemnicy przed rodzicami. Polski junior nie zostaje po treningach oddając 500 strzałów na pustą bramkę, ale idzie na ławkę pod blok szpanować pierwszymi w życiu pieniędzmi. O polskich seniorach nawet nie ma co wspominać... Co do "tortur" Del Piero, to znany w pewnych kręgach M. Jordan też jako małolat zostawał wieczorem sam na boisku i dziurawił kosz do późna. "Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał". Inaczej po prostu się nie da." "A śp. Drażen Petrović opowiadał kiedyś - pytany o tajemnicę wysokiego procenta celności rzutów - jak to zostawał po treningach, wyłączał światło i godzinami rzucał do kosza po ciemku. Jak widać naprawdę sport wymaga poświęceń, a prawdziwym pasjonatom przychodzi to łatwiej, nawet kiedy warunki nie są takie idealne." |
Że u nas można i nasi mogą świadczą reprezentacje z lat 70,80 czy nawet 90 .
Wtedy jednak gała była głównym zajęciem,atrakcją . W procesie zmian w kraju ,innych priorytetach jak i wynikających z tych zmian zaległości powiększała się przepaść między nami a zachodem (głównie).Nie da się ukryć że mentalnie też okupiliśmy ten okres . Teraz jest dobry okres i mysle ze bedzie to powoli ruszać ,trzeba stworzyć dodatkowo dobry system aby zmiany mogły nabrać tempa ,myśle że one w dużej mierze same by sie nakręciły ,koniunktura jest coraz lepsza . |
Cytat:
Popatrz na Smolarka. W Polsce jest uważany za wybitnego piłkarza, w Holandii był jednym z wielu, których wypuściła tamtejsza szkoła piłki. I chyba Smolarek nie grał na klepiskach, bo w Holandii takowych nie widziałem. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak słaba jest nasza baza. I chodzi mi tu generalnie o Polskę. Bo bez boisk dostępnych dla dzieciaków nigdy nie doczekamy się pokolenia porządnych piłkarzy, a wyjątki Błaszczykowskiego, Lewandowskiego czy innych, tylko potwierdzają tą regułę. Pamiętam jak kiedyś z kilkoma kumplami graliśmy w pikę z dzieciakami. Głównie chodziło nam o to żeby nie siedziały w domach przy playu albo obalały flaszkę w ciemnym garażu. Jednak pewnego popołudnia natknęliśmy się na zamkniętą bramę, bo p. dyrektor szkoły uznała, że nasze granie może zepsuć bramki na boisku (takie wytłumaczenie otrzymaliśmy, kiedy chcieliśmy prosić o udostępnienie boiska). Kiedy wynajęliśmy salę, okazało się, że nie można grać w nogę, bo obijamy tynki. A teraz podążając za Twoim tokiem rozumowania, z tych chłopaków powinno wyrosnąć przynajmniej kilku graczy na miarę reprezentacji, bo musieliśmy grać na nierównych trawnikach. |
U nas brakuje wzorców,przeciętni szkoleniowiec jest słabo wykwalifikowany,system jest słaby,mentalności ,psychiki w odpowiednim kierunku się nie kształtuje....a to nie tylko postawa na którą składa się wiele elementów a też przykładowo nawyki,większa świadomość ....
A co do infrastruktury to ona obecnie chyba najbardziej ciągnie młodzież do gry,na Orlikach i zimą niemal non stop ktoś tam gra . To ma duże znaczenie Bumu na piłkę obecnie niema ,wzorców brakuje,co raz więcej też innych ' atrakcji" .... Trzeba mieć też na uwadze nasz klimat |
Cytat:
Cytat: http://www.sport.pl/pilka/1,65029,4016205.html Włoscy dziennikarze mówią, że piłkarsko nie odstaje Pan od kolegów z Palermo, ale musi Pan dojrzeć mentalnie. Przede wszystkim do zrozumienia niuansów taktycznych. Tak jest, bo piłkarsko nie czuję się gorszy od tych, którzy grają. Potrzebuję czasu. Powtarzam, Włochy a Polska to są dwa światy. W Bełchatowie mogłem sobie przyjąć piłkę, obrócić się, kiwnąć albo dostać piłkę na wolne pole, bo miałem dużo miejsca. We Włoszech o luzie za plecami obrońców można pomarzyć. Przeważnie zgrywa się do tyłu i ucieka na wrzutkę w pole karne. Taka tam jest piłka, niekoniecznie przyjemna dla zawodników, którzy lubią kiwać. |
Cytat:
Obecnie żaden klub w Polsce nie jest w stanie spełnić tego postulatu. Przyczyną są - jak zwykle - pieniądze. |
Cytat:
Zrozum, że w tym momencie należy przedstawić piłkę nożną jako ciekawą alternatywę dla innych rozrywek dla dzieciaków. Należy wspierać ich fachowymi poradami i zapewnić godziwe warunki to tego żeby mogli grać w piłkę. A zamykanie młodego kolesia w ciemnym garażu dla wzmocnienia jego charakteru jest metodą z XIX wieku |
Tu raczej chodzi o to aby on sam pasjonując się piłką przykładowo zamykał się w tym garażu ....
Ogólnie rzecz biorąc niema tu jakiegoś sporu,inne aspekty tylko wyróżniacie . |
Pasja nie potrzebuje wsparcia. Jak ktoś bardzo chce, to zostanie dobrym piłkarzem. A dobry piłkarz zagra na każdej murawie. Na plaży, w ogrodzie, na dziurawej drodze itd. Dla dzieciaków z kolei najważniejsze jest to, żeby zajęcia nie były nudne. Żonglowanie piłką tenisową, gra na boso, gra w ciemności - po kilku latach takich treningów każdy Wiślak będzie miał znakomicie czucie piłki, na pewno nie będzie ona przeszkadzać nikomu w grze. A jak wyglądają dzisiaj treningi techniczne w Wiśle? Daję głowę, że jest to jedna wielka popelina.
|
Cytat:
Wg. mnie brać jedynie młodych - max24lata. Reprezentantów młodzieżówek - Słowacji, Czech, Serbii, Ukrainy... Najlepiej kapitanów - z charakterem, wolą zwycięstwa, ambitnych, walecznych. A nie dziadów.. Kur wa Wisła to nie dom spokojnej starości gdzie mozna dograć (czyt. dorobić) do emerytury. To musi być klub typu Ajax i Arsenal. Oczywiście w miejszym formacie.Zbierać młode perełki z biedniejszych lig, promować w Europie, sprzedawać itd. |
Wobec tego należałoby uwzględnić te wszechświatowe trendy w projekcie naszego estadio i wygospodarować w podziemiach:
a) specjalny garaż dla juniorów oraz b) komorę do przechowywania piłeczek tenisowych. To wspaniała wizja dla naszej polityki transferowej. |
No to rozwiązanie proste jest. Kupić parę ton pasji, rozdać i będzie. Wszyscy będą jak małe motorki w garażach tam i z powrotem, tam i z powrotem... I za parę lat potęgą będziem :D
|
Cytat:
|
Dziecko jak w coś samo gra to i to lubi a to już zaledwie krok od pasji .Właściwie we wszystko co się robi powinno się wkładać serca.Można to wypracować,czasami wystarczy zmiana punktu widzenia .
W każdym razie, trzeba takiego dzieciaka inspirować,motywować ,wskazywać wzorce , pokazać mu ten sport z innej perspektywy.... Tak żeby się nie rozpisywać ,bo żeby zrozumieć to trzeba przynajmniej o tym poczytać . To też oczywiście wszystkiego nie załatwia . |
Cytat:
|
Można by zatrudnić Chomątka, jak byśmy prowadzili jednym golem pożonglowałby przez 10 minut reszta Wiślaków by go otoczyła tak by rywal się nie dostał, chyba sędzia nie dałby kartki za grę na czas w taki sposób :)
|
cala ta dyskusja zeszla na poboczne watki a nie da sie odmowic slusznosci dwom glownym tezom Artrema:
- Polacy nie maja 'profesjonalnej mentalnosci' patrz minimalizm baszczynskiego i jemu podobnych - u nas juniorow przygotowuje sie silowo i konydycjnie , a powinno tak jak pisal ARtem technicznie , efekt jest taki ze sie licza w juniorskich rozgrywkach bo sa bardziej wyrosnieci i silni jak na swoj wiek , poetm jak ci zachodni dorataja do naszych fizycznie to juz sa lata swietlne z przodu bo UMIEJA grac w pilke |
Kapitanów i najlepiej za darmo :D
|
Cytat:
|
słuchaj Kordel_Walker - jak już zapodałeś receptę, to może powiesz mi, skąd wziąć na nią pieniądze, bo jeśli nie masz pomysłu na to, to akurat Twoje recepty można nazwać 'żalem' ,natomiast riposta lukasa63 była tylko ironią na ten jakże przebiegły i błyskotliwy wywód.
|
skąd pieniądze ?? przecież mają 5 strategicznych sponsorów i własciciel z niemałym majątkiem... jak nie chce pan B. C. dawać na Wisłę niech odejdzie a się znajdą tacy co dadzą (Stadion się buduję więc chętnych nie powinno być mało) Polskie kuby się będą szybko rozwijać tylko poczekać trzeb na infrastrukturę (stadiony) już się budują a jak się wybudują to już bedzie większe zainteresowanie kibiców a co za tym idzie kapitał, o E 2012 nie wspomnę jaka to promocja ligi.
|
Cytat:
już widzę jak sponsorzy walą drzwiami i oknami żeby stracić gdzieś pieniądze jeszcze raz dziękuję ci za tą dawkę śmiechu :-) |
Nie wiem co w tym takiego śmiesznego, może masz na myśli obecną sytuacje (brak stadionu i zaplecza) ale wyraźnie napisałem że przy gotowej infrastrukturze stadionowej sytuacja się zmieni. Uwierz mi znam się trochę na marketingu i wiem co trzeba by się ta sytuacja zmieniła, a idze w dobrym kierunku (Stadion) a to jest podstawa... jak chcesz się czegoś jeszcze dowiedzieć w tym temacie to pytaj to Ci wytłumaczę
|
Będą walić drzwiami i oknami i sypać milionami. :-) Już widzę gości w turbanach na loży VIP :lol:.
|
Chyba podbiłem do złego tematu na tym forum bo już sama jego nazwa nie napawa optymizmem a i jego użytkownicy są podobnego nastawienia... Co się tu musi dziać po przegranym meczu...ehh
|
Cytat:
Skąd pieniądze? Cupiał ma pieniądze. Jeśli przedstawi mu się piłkarza perspektywicznego, młodego, naprawdę dobrego to z pewnością sięgnie głębiej do kieszeni. Ale jak mu się podrzuca pod nos ochłap typu 28letni Nei za bodajże 800tys e to pieniędzy nie ma. Tzn są ale nie na dziadostwo i tu rozumiem doskonale Cupiała. Wisła musi być kojarzona na świecie wśród młodych piłakarzy jako znakomita okazja do pokazania się w Europie i klub który nie robi problemu z dalszym transferem do lepszych lig. Wówczas nie bali by się przychodzić do nas naprawdę dobrzy, młodzi, zdolni piłkarze. Przebłysk takiej polityki to transfer Marcelo. Chłopak ma papiery na Lige Hiszpańską a przyszedł do Polski. Po co? Zeby się wypromować. Doskonale wie, że jest wart 3mln e, w kontrakcie ma kwote odstępnego bodajże 1,5mlne. Zgodziliśmy się na to, ponieważ inaczej by do nas z kartą na ręku nie przyszedł. Jeden sezon pokazania się w pucharze uefa i mamy na niego kilku chętnych. ..Stąd pieniądze. Można by tą sprawę oczywiście załatwić bez kwoty odstępnego. Ale pierw musimy być kojarzeni jako klub nierobiący zupełnie problemu piłkarzą jeśli ci maja oferty z lepszych zespołów. Raz stracimy kilka set tys. euro, drugi raz, trzeci...ale cały czas robimy sobie reklame. Po czasie piłkarze będą wiedzieli, że Wiśle można zaufać i podpisać tu kontrakt, a później nie będzie problemu z odejściem. Wówczas trafia nam się taki Marcelo. Pytanie - czy chciałby mieć w kontrakcie zastrzeżoną kwotę odstępnego? Wie, że nie musi. Wisła go nie oszuka. Będzie chciał iść, czuje się na siłach - ma zielone światło. I zgarniamy za niego zamiast 1,5mln e ze 2,5mln. Ale do tego trzeba zdobyć zaufanie. Czasem sprzedawać trochę taniej, przyzwyczajać, że Wisła to nie więzienie, budować marke, renomę i przyjazny piłkarzą klub. Ale nie ma pieniędzy...Żuarwski, Nei, Frankowski, Dudek. Może lepiej dla nas z taką polityką, że nie ma. Musimy inwestować w młodych i budować markę a będą walic do nas drzwiami i oknami perełki z kartą na ręku. |
Cytat:
Teraz, jeśli mówisz o tym, że znalazł by się sponsor (a znalazł by się na pewno, bo Poznań, Gdańsk, Wrocław, Warszawa i Kraków) to miejsca gdzie miasto zbuduje stadiony. To duże ośrodki miejskie, gdzie rzeczywiście można zaistnieć, będą najprawdopodobniej reklamodawcy itd. Dlatego w Gdańsku znalazł się sponsor, dlatego Śląsk wykupił Solorz. I tak samo znalazłby się ktoś, kto by kupił Wisłę. Ale (!) wracamy do "pożyczki" pana Cupiała, bo co innego jest kupić klub za powiedzmy 40 milionów złotych (a pamiętajmy, że tam są zarówno pasywa i aktywa), a co innego kupić ten klub z długami. I na to moim zdaniem nieważne jaki sponsor, czy jest Arabem, Kulczykiem - się najzwyczajniej na świecie nie zgodzi, bo to nie przez niego i nie jego ten dług. Stąd czy się to nam podoba czy nie, póki co jesteśmy skazani na Cupiała. Cytat:
|
Cytat:
Dlatego jedno co pozostaje to albo tubylcy z innych kontynentów(Diaz,Dudu,Beto) albo obierzyświaty z karta w rece - smutne ale niestety prawdziwe. To że nie ma na nic kasy widać było przy sprawie Lewandowskiego - ok on się nie palił by grać w Wiśle ,tyle że nasz klub nawet nie starał się wejść do gry , bo kwote 500tyś euro uznał za zaporową - a to właśnie była taka prerełka, gdzie wystarczyło spojrzeć na statystyki , by wiedziec że szanse wtopienia kasy są niewielkie. To nie te czasy - gdzie może było by trochę inaczej, gdyby Łysy tą kase na 'młodych' , co miał , lepiej wykorzystał. Ale niestety jak się wtapia 400tyś ojro + gigantyczny kontrakt, na Łobo , nastepne kilkaset tyś ojro na Jirsaka, -którzy po ponad roku gry w Wiśle są warci 0 - to 'dobry wujek Cupiał' na kolejne 'perełki' już pieniędzy nie da. |
eye 63 popatrz na to z tej strony, mówisz że Pan C. pożyczył Wiśle te pieniądze, ale kto mu kazał ??. Myślał że zarobi na piłce w takich czasach, wiesz na futbolu w tej części Europy się nie zarabia, popatrz na wschodzie tam są hobbyści piłki nie mają zaplecza nie mają stadionów a piłkę maja dobrą bo oni (właściciele klubów!!) dają na piłkę bo to ich hobby i nie oczekują zwrotów, oni się tak promują, promują nazwisko i się chwalą tym że są bogaci, Pan C. u nas chciał zrobić to samo, ale po czasie zauważył że za mało dawał żeby zaistnieć i że więcej nie jest w stanie dać to teraz mówi że pożyczył i że zamyka kurek (ja mam hobby hazard spłukam się na grach do zera i co pójdę do kasyna i powiem im żeby mi tą kasę oddali bo im pożyczyłem). Trzeba przeliczyć siły na zamiary. Ja myślę że nasz właściciel Wisełki czeka na lepsze czasy i wtedy podejmie ponownie walkę, ale z nowym stadionem i kibicami którzy przychodząc na każdy mecz będą zapełniać trybuny. Będą zapełnione trybuny będzie kasa a jak będzie kasa będzie dobra piłka...
|
Cytat:
M.in polskie przepisy podatkowe. Bardziej opłacalna była pożyczka niż darowizna. Cupiał niczego nie zauważył po czasie, bo primo - formalnie to nie Cupiał pożyczał Wiśle lecz TF, secundo - nic nie nastąpiło "po czasie", bo już pierwsza kasa, którą wyłożyła TF na hurtowy zakup piłkarzy w 98 r., była przekazana Wiśle w formie pożyczki. Właściciel być może czeka na lepsze czasy (np. by znalazł się naiwny, który kupi klub i jeszcze spłaci jego dług), ale tego nikt nie wie. Pewnie nawet sam Cupiał tego nie wie, a ewentualne decyzje w tej sprawie mogą być uzależnione od bardzo wielu prozaicznych czynników, np. od bólu zęba; wyboru nogi, którą się wstało z łóżka; tego z kim się akurat wczoraj piło... Z jednym się natomiast zgodzę - powstanie nowego, stosunkowo wygodnego i dużego stadionu na pewno nie zaszkodzi, a może znacząco Wiśle pomóc. |
No właśnie nie chciałem już tego wspominać czy to Pan C, czy też jego firma pożyczała tą kasę, bo można by o tym w nieskończoność dyskutować. Jedno jest pewne my się nie dowiemy co Pan C. chce zrobić i jakie ma plany w stosunku do Wisły. Cieszmy się że mamy takiego właściciela naszego klubu, bo mógł nam się trafić Pan W. z Polonii to była by tragedia...
|
Walker pyta:
Cytat:
Cytat:
pytanie egzystencjalne tego tematu zostało rozwiązane - proponuje zatem go zamknąć |
Cytat:
Czyli Cupiał jest pożyczkodawcą ,ale też pożyczkobiorcą ,więc to jego problem ,kiedy i ile będzie sobie oddawał pieniędzy. A jeszcze na koniec - nawet gdyby Cupiał przelał z SSA Wisła 100 mln zł do TF w sprawach własności klubu nic sie nie zmieni.Klub będzie własnością spółki TF. A jakie są plany właściciela ? Takie ,żeby klub był niezależny i samowystarczalny. |
Cytat:
Problem by był gdybyśmy ta kasę wisieli bankom czy innym szumowinom;). I problem może się pojawić w 2 przypadkach a)Kiedy Cupiał by zbankrutował b)kiedy Cupiał by umarł |
Cytat:
żaden problem, bo Wisła SSA nie należy do Cupiała, ale do Telefoniki Telefonika nie umrze, może co najwyżej zbankrutować, ale na to sa niewielkie szanse |
Cytat:
Cytat z gazeta.pl: - Do pana obowiązków, panie trenerze, nie należy firmowanie - przepraszam za słowo, ale ono precyzyjnie oddaje istotę rzeczy - bredni o idyllicznym stanie polskiego szkolenia - pisze dziennikarz Sport.pl i "Gazety Wyborczej" Rafał Stec. Z gryzącą zazdrością spoglądałem w środę na ekstazę Serba Nemanji Vidicia, który strzelał gola dla Manchesteru United w megahicie Ligi Mistrzów. Zazdrośnie spoglądałem nawet na rozpacz Dejana Stankovicia, również Serba, który zdawał sobie sprawę, że jego Inter Mediolan znów nie osiągnie międzynarodowego sukcesu. Do mnie docierało wtedy co innego - że za pewien czas, gdy obaj wymienieni zakończą kariery, zastąpią ich być może kolejni Serbowie - 21-letni Zoran Tosić i 16-letni Adem Ljajić kupieni przez Manchester w grudniu. W jeden wieczór przyjąłem stężoną dawkę niezbitych dowodów, jak wspaniałych piłkarzy wychowuje Serbia. Nie trzeba przywoływać reszty nazwisk związanych z uznanymi klubami - a znalazłoby się mnóstwo! - by wiedzieć, że jej przedstawiciele nie przyplątali się przypadkowo, lecz należą do elity na stałe. Dobiegający schyłku kariery Stanković, szalejący w kwiecie wieku Vidić, przyszłościowe żółtodzioby Tosić i Ljajić. Słynne firmy biorą przedstawicieli wszystkich pokoleń, Serbowie wylansowali markę futbolistów świetnych z inklinacjami do wybitności. ------------------------------------------------------------------------------- Jugole to inna bajka. To twardziele, z którymi trzeba się liczyć. W siatkę lepsi, w piłkę lepsi, w kosza lepsi, w ręczną lepsi. Polacy to nieudacznicy. |
Cytat:
----------- To jest temat polityka transferowa a nie casting na nowego Towiańskiego. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:53. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl