![]() |
Cytat:
No i jest wysokim napastnikiem :-D Jednak do rozważenia tylko wtedy jeśli odejdzie Rodado. A co do jego przeszłości? Pamiętamy, pamiętamy ale... emocje już chyba uciekły. U mnie przynajmniej tak. Miał być naszym talentem na którym zarobimy miliony ojro i pospłacamy długi. Ale tatuś nie pozwolił. Pod pretekstem, że się w Wiśle "nie rozwinie" zdecydował, że synek ma iść "na zachód". Realnie to chodziło jednak o kasę. Na zasadzie-jest popyt, trzeba brać ile się da bo nie wiadomo co będzie później. I tatuś dobrze myślał, na famie "talentu" udało się go gdzieś tam umieścić i zakładam, że dobrą kasę za te parę lat skasował. I to jest wymierny fakt. A że piłkarsko padł? No może ten talent jednak nie był taki wielki, może inne rzeczy... W każdym razie, nikt nie może zarzucić Wiśle , że go zmarnowała. Jakby nie było, wydaje się, że polski poziom pierwszoligowy jednak prezentuje i raczej byłby wzmocnieniem. Oczywiście zasadnicze pytanie brzmi: za jaką kasę? |
Cytat:
Czy Staszak jest dobry to nie wiem ale nie skreslam chlopaka od razu tylko dlatego, ze przyszedl z drugiej ligi. Mozna powiedziec, ze Mikulec tez jakis czas gral w drugiej lidze a dal rade. Pamietam, ze bylo krecenie nosami jak przychodzil, ze Junce zastepujemy spadkowiczem a jednak finalnie sie obronil. Staszakowi tez tego zycze. |
Cytat:
bo widziałem go w jednym meczu i szału nie robił nie mam specjalnych oczekiwań wobec niego |
Cytat:
ani oburzony :lol: bawi mnie tylko pudrowanie trupa jakie uskutecznia prezes |
Cytat:
|
Cytat:
tyle wystarczy |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Ba, to ja, jeszcze przed przyjściem trio nawoływałem na tym forum do zatrudniania wyszkolonych w podstawowy sposób piłkarzy z klubów w Zachodniej Europie argumentując to znaczenie lepszym przeciętnie wyszkoleniem i bardziej profesjonalnym podejściem do roli piłkarza. Wtedy spotkałem się z prześmiewczymi reakcjami, że jak niby śmiem twierdzić, że wyszkolenie na zachodzie równa się większemu profesjonalizmowi. Myślę, że rozumiesz z jakiego powodu narzekamy, ale lubisz prowokować zbędne dyskusje. |
Jesli mówimy o poslkim młodzieżowy "szrocie" jak Starzyński itd
To dyskusja pozbawiona "kosztów" nie ma sensu. Jeśli przykładowo taki Kiss zarabiał tyle co 4-5 młodzieżowców - a jest to bardzo prawdopodobne - to wypisywanie liczby młodzieżowców nie ma sensu. Ich ilość nie oznacza aż tak wielkich kosztów dla klubu. Bez takich informacji dyskusja jest jałowa - ile bierze stranieros, polski ograny kopacz jak Biedrzycki a ile np. Kutwa czy Duda. Jestem ciekaw. |
Cytat:
Super że ściągnęliśmy Dziedzica, Olejarkę, Sukiennickiego, Staszaka itd. bo mieliście podnietę, ale z ich kontraktów pewnie dałoby się sfinansować jakiegoś przyzwoitego pilkarza na ważną pozycję. Jakaś refleksja?.. @FraMat - no ja właśnie widzę u Was klasyczne dwójmyślenie. Z jednej strony - Wisła powinna ściągać takich Sukiennickich i trzymać ich na kontraktach, ale nie powinni grać bo będzie w........ To po co ich ściągać, skoro do pierwszej ligi się nie nadają, a pieniędzy brakuje? To jest jak z tym obozem przygotowawczym, na który ponad połowa piłkarzy pojechała po prostu na wycieczkę. Bezmyślne i kosztowne małpowanie ruchów które w dobrze zarządzanych klubach faktycznie mają sens. |
Cytat:
w którym miejscu kiedykolwiek napisałem, że Wisła powinna ściągać takich Sukiennickich (wstawić dowolne nazwisko młodego, szerzej nieznanego Polaka) i trzymać ich na kontraktach? No, ale rozumiem, że lubisz prowokować zbędne dyskusje. |
Widze, ze podpisalismy kolejnego zawdnika a do ligi dwa i pol tygodnia. Do tej pory przyszlo pieciu zawodnikow wliczajac powrot Krzyzana.
No musze powiedziec, ze nie spodziewalem sie, ze przed liga mozemy miec jako tako zlozony sklad. Do startu pewnie jeszcze ktos dojdzie. Co do jakosci nie bede sie wypowiadal bo trudno cokolwiek powiedziec ale jest dwoch z najwyzszej ligi w Holandii, jest jeden z najlepszych pomocnikow w lidze, rokujacy mlodziezowiec i Krzyzanowski, ktory chyba poziomu w Primawerze nie zanizal. Na pewno jest to jakas pozytywna zmiana w stosunku do zeszlego sezonu kiedy sklad budowalismy w trakcie sezonu. Rokuje to jakies nadzieje na to, ze po 8 kolejkach nie bedziemy w strefie spadkowej. |
Wisła jest w takiej sytuacji, że musi podpisywać 'zagraniczny szrot' licząc na to, że któryś z zawodników odpali (Duarte vs Kiakos, Kiss, Bregu) - a jak nie odpali to po sezonie grzecznie pożegnać, jak i musi podpisywać młodych piłkarzy z Polski (lub samemu szkolić) i liczyć na zarobek (bo nasze kluby zarabiają realnie jedynie na wychowankach/młodych Polakach - nie liczę topowych klubów jak Lech/Legia/Raków).
Wiele klubów w PL jest/było w takiej sytuacji jak my teraz, że nie potrafimy sprzedać piłkarza za dobry pieniądz, ale zawsze może się komuś to udać, jak ktoś wystrzeli z formą (tak, brzmi to naiwnie albo komicznie, ale w takim miejscu futbolowego świata się poruszamy i czas to zaakceptować - mamy rok 2025 a nie 2005). Zarobek najczęściej dotyczy młodych, których kupuje się za potencjał, a nie prezentowany poziom. Wg medialnych doniesień w przeszłości było zainteresowanie rzędu kilkaset tysięcy euro za m.in. Krzyżanowskiego, Dudę, czy Buksę. Chcieliśmy za dużo i zostaliśmy z niczym. Jak rzucicie okiem na ławki rezerwowych wielu drużyn w Polsce, to poza Rakowem (i pewnie Widzewem w tym sezonie ^^), prawdopodobnie żaden klub nie może pozwolić sobie na komfort zapełnienia ławki rezerwowych doświadczonymi piłkarzami - i u nas też tak nie musi być. Problem mamy wtedy, gdy na jakiejś pozycji nie widać seniora do gry w pierwszym składzie (lewy obrońca, środkowy pomocnik i prawoskrzydłowy). Popełniliśmy błąd sprowadzając kilku młodych piłkarzy na jedną pozycję (Gogół, Olejarka, Dziedzic, Sukiennicki, Talar) - zamiast naciskać na podstawowego zawodnika młodzi rywalizowali ze sobą o to, kto wejdzie z lawki na boisko. Lepiej mieć jednego Igbekeme, czy 4 młodych zawodników, którzy odstają poziomem? Lepiej mieć Igbekeme, natomiast mamy niewielką ilość zawodników chętnych do gry w Wiśle, co do których poziomu jesteśmy pewni (jak np. transfer Poletanovicia zimą). Każdy inny piłkarz będzie zagadką - nie zdziwi mnie, jak Lelevield nie wygryzie Jarocha za składu, albo Grujcić okaże się piłkarzem na poziomie Biedrzyckiego. Nie dowiemy się, a szkoda, ile pieniędzy zarobił taki Kiakos czy Kiss, a ile kosztuja nas młodzi zawodnicy z powyższej listy - więc możemy sobie tak gdybać na kim bardziej tracimy - ale to już po fakcie. Staszak ma dopiero 18 lat i ma na swoim koncie ponad 2000 minut na poziomie 2. ligi (w drużynie z czołówki ligi). Sukiennicki został wybrany najlepszym młodym piłkarzem 2. ligi tuż przed transferem do nas. Dziedzic i Gogół również w swojej karierze pograli na poziomie 2. ligi przed transferem do nas. Każdy z nich mógł zrobić krok do przodu w naszych barwach - problem pojawia się, gdy tego nie zrobi, a my za bardzo przywiązujemy się i naiwnie liczymy, że zawodnik dostanie olśnienia i 'coś mu w głowie przeszkoczy' (np. wiara w Piotrusia, Szywacza, Skrobańskiego, Talara czy Szota). Pytanie do forumowych ekspertów i zagorzałych przeciwników transferowania i wystawiania do składu młodych polskich piłkarzy - jak chcielibyście zbudować naszą kadrę w zaistniałej sytuacji finansowej klubu bez uwzględniania w niej młodych piłkarzy? Po 2 seniorskich zawodników na każdą pozycję? Albo inaczej - jak kupować tylko dobrych i perspektywicznych zawodników, zamiast szrotu typu Dziedzic/Sukiennicki/Olejarka, skoro nieistotne jest to, jak kto się prezentuje np. na poziomie 2. ligi lub niżej. Da się ocenić zawodnika w inny sposób niż analiza wsteczna? Dla ułatwienia dodam, że młodzi wyróżniający się zawodnicy z poziomu Ekstraklasy i 1. ligi są poza naszym zasięgiem finansowym, a za sterami klubu siedzi mitoman bez pieniędzy. Z tego co pamiętam, to pomysłem Jażdzyńskiego na ratowanie klubu było znaczne cięcie kosztów na drużynę (co sugerowało większa ilość młodych w kadrze), a inna opcja - ogłoszenie upadłości i gra od IV ligi również związana byłaby z grą młodymi. |
dwóch skrzydłowych potrzebnych na już
i 6 (ale nie o wzroście 1.55) - na wczoraj nawet jeśli Staszak wygląda dobrze wg. JK ps. Karcz pisze o jakimś Albańczyku na skrzydło, który ma zostać naszym piłkarzem, ponoć utalentowany drybler no zobaczymy :P |
Cytat:
@grogoriogreg - pisałem już wielokrotnie i nie będę znów się rozpisywał - trzeba być debilem żeby liczyć że przy braku skautingu i pionu sportowego uda się uzupełnić skład szrotem przesianym przez kluby zagraniczne i Ekstraklasy. Podobne próby były już u nas wielokrotnie podejmowane - skończyły się spadkiem i wyśrubowaną serią bez zwycięstwa za Brzęczka. Młody szrot nie jest ani tani, ani perspektywiczny. To najgłupsza odmiana hazardu, "inwestycja" jak w ruletkę albo automat niskich wygranych. Lep na frajerów takich jak my, płacących za odpady którzy inni mają za darmo. Mimo wydania sporych sum wcale nie mieliśmy wyróżniających się w lidze młodych, kolejny sezon z rzędu. Chciałeś odpowiedzi - to masz. Może zarzucisz mi nieprawdę? |
Cytat:
może być tak, że te umiejętności są mu obce :rotfl: (nie nie Karczu a Albańczyku) ps. co do umiejętności dryblingu zarówno u Baeny jak i Kissa to jednak bym się kłócił (obydwaj, a zwłaszcza Węgier szybko biegali, to fakt..., ale niewiele poza tym. Zwłaszcza Baena dysponuje jednym "zwodem") |
@wolfy
nie dostałem odpowiedzi na pytanie, co należy zrobić, tylko czego nie należy robić skoro: "trzeba być debilem żeby liczyć że przy braku skautingu i pionu sportowego uda się uzupełnić skład szrotem przesianym przez kluby zagraniczne i Ekstraklasy" to kim trzeba być, by liczyć, no właśnie, na co? Na wychowanków? Na zagraniczny szrot odsiany przez kluby zagraniczne? Możesz sobie co każdy mecz krytykować Dudę czy Sukiennickiego i innych przeciętniaków z naszej drużyny, bo to jest bardzo łatwe i wygodne. Wszak jesteśmy zbieraniną piłkarskich miernot z nielicznymi wyjątkami. To się raczej w przyszłym sezonie nie zmieni. Ale nie potrafisz wskazać alternatywnej ścieżki budowy kadry w naszych realiach finansowych. |
Cytat:
Jak pokazują konkretne przykłady można w ten sposób ściągnąć relatywnie tanio naprawdę wartościowych zawodników, znacznie przewyższających jakościowo krajowy szrot czy tych rzekomo młodych zdolnych, którzy jedynie, co skutecznie potrafili w ostatnich latach robić, to doić klubowy budżet i brać Królewskiego na litość. |
Cytat:
Mimo wszystko - akurat nasi wychowankowie zaliczyli najwięcej minut i dobrych występów wśród młodych piłkarzy. To jest fakt. Letkiewicz i Kutwa jako jedyni coś tam grali, do tego w miarę regularnie. Nie jest przypadkiem że Starzyński, Młyński czy Olejarka przeszli do rezerw, a Kuziemka i Baniowski zrobili ruch w drugą stronę. Skoro nasi rezerwiści regularnie sadzają na dupie pseudotalenty, to może pora zaakceptować że nie mamy ani pozycji, ani skautingu żeby się w to bawić. Podstawową opcją dla nas jest ściąganie gotowych piłkarzy na których nas stać i ew. uzupełniać braki zdolnymi juniorami, w minimalnym zakresie. Kutwa jest za darmo, a grał lepiej niż Biedrzycki. Duda - mimo braków - i tak był lepszy niż Sukiennicki czy Dziedzic. Letkiewicz to nasz aktualnie najlepszy bramkarz (co nie znaczy że bezbłędny i nie do ruszenia). Na każdej pozycji musi być minimum jeden solidny ligowiec + zmiennik. Optymalnie obaj powinni być seniorami, ale taki Kutwa spokojnie dawał radę sportowo na stoperze. Jednak paranoją jest utrzymywanie kolejnych kolesi którzy kompromitują się później w trzecioligowych rezerwach. Naszą jedyną opcją poza rezerwami są wypożyczenia. Lepiej ogrywać komuś dobrego piłkarza niż sobie kolejnego Sukiennickiego. Znowu błąd polityki klubu że z tego nie korzystamy. Piszemy o aktualnej Wiśle, bez struktur i pieniędzy. Nie damy rady funkcjonować jak Stal Rzeszów i Chrobry Głogów przez nasze zadłużenie, nie mamy też rozeznania na rodzimym rynku jak Ruch czy ŁKS. |
Gdyby to ode mnie zależało to wypożyczałbym zawodników z czołówki Ekstraklasy, jeśli tylko ktoś sensowny jest dostępny. We Włoszech mają do tego zdrowe podejście, gdzie rywale często wymieniają się piłkarzami. Zresztą i nam zdarzyło się wypożyczyć Hołownię z Legii i świat się nie skończył. Tym bardziej, że sportowymi rywalami dla Lecha czy Legii to dawno już nie jesteśmy. Natomiast dobrym miejscem do oswajania piłkarza z presją i nietopornym stylem gry jak najbardziej.
No i nadal troche problematyczne jest, że po macoszemu traktujemy pozycję bramkarza. Ale poniekąd to rozumiem. Gdzieś musimy zaoszczędzić i wcisnąć tego nieszczęsnego młodzieżowca. Trzeba być świadomym, że tracimy na tym kilka punktów w sezonie. |
No i tu się zgodzę. Choć akurat w przypadku Dudy różnimy się ocenami, bo pamiętam jego dobre mecze i nie patrząc na liczby (których nie miał ani James ani Marc), to był wartościowy zawodnik (m.in. nagroda najlepszego piłkarza 1. Ligi za sezon 23/24 od pierwszoligowych piłkarzy).
Wychowankowie + ewentualne transfery do naszych rezerw i stamtąd awans do jedynki, jak w przypadku Letkiewicza (zdaje się, przyszedł w wieku 16l. ze Śląska) i Kutwy to jest metoda, która też mi się podoba, ale rezerwy też powinny być miejscem, do którego sprowadzani są "młodzi zdolni". Duda i Starzyński również przyszli do nas jako 16-17 latkowie. Oglądasz rezerwy i wiesz, że poza wspomnianymi przez Ciebie piłkarzami niewielu prezentowało poziom dającymi nadzieję na szybki awans do jedynki, choć może dzięki obozowi przygotowawczemu np. dobrze wyglądający Kawała pójdzie za ciosem i wykorzysta swą szansę. Królewski przez swe wybujałe ego nie może przyznać się do tego, że nie stać nas na Jamesa czy Baene, więc akurat słów o Staszaku nie traktowałbym na poważnie (dokupimy jeszcze kogoś do środka). Nie oglądałem całej wypowiedzi, więc trudno wyczuć kontekst. Teraz i tak może być to nieaktualne, bo pompuje balonik przed poniedziałkiem. No i niestety przez ego nie wpadnie na pomysł ściągnięcia utalentowanych piłkarzy innych klubów na wypożyczenia (bo my jesteśmy Wielka Wisła Kraków). Pisałem niedawno o takich wypożyczeniach chociażby z Szachtaru w ramach poszerzenia współpracy. Różnimy się w tym, że ja wierzę w to, że znajdzie się jakiś młody piłkarz ograny na poziomie 2. ligi, który będzie w stanie przebić się u nas do składu, nawet pomimo tylu dotychczasowych niepowodzeń. Kluby z Ekstraklasy nie wyłapią wszystkich utalentowanych piłkarzy, bo albo mają własne, dobre akademie i stawiają na wychowanków, albo również mają określony budżet, czy zapotrzebowania/braki kadrowe. Kluczowa jest dla mnie długość oferowanych umów - na ogół są to 2 i 3 letnie kontrakty i później, jak nie trafimy, musimy się męczyć z tymi miernotami do końca kontraktu. To oczywisty błąd. Może zamiast od razu kupować należałoby wypożyczyć zawodnika z zapisaną w kontrakcie kwotą transferową? Koszt mniejszy, ryzyko dużo mniejsze, pewnie kwota wykupu byłaby trochę wyższa, no ale skoro mało zdolnych piłkarzy na rynku, to byśmy nie musieli kupować ;). Co do modelu hiszpańskiego i transferów z 'notesa Kiko' to byłem zwolennikiem tego rozwiązania i uważam skuteczność tych transferów za zadowalającą. Nie znamy szczegółów dot. $$, które mogą być kluczowe w rzetelnej ocenie i jej zmiany in minus/plus. Nie wiemy też, co spowodowało odejście od tego trendu w działaniach najwyższego prezesa, ale ostatnie lata pokazują, że polskie boiska sprzyjają Hiszpanom. Nie kojarzę podobnej sytuacji z Francuzami, czy Włochami, prędzej Radomiak i współpraca z Portugalczykami. |
Cytat:
|
Cytat:
Ty i tobie podobni myślicie życzeniowo, mit młodego talentu po zbudowaniu którego zarobimy miliony zrobił moim zdaniem dość szkód. Nie mamy ani skautingu, ani szkolenia, ani pozycji żeby takie próby miały sens. |
Zbudowanie sensownej 11stki i sprowadzanie młodych zawodników do drużyny nie są warunkami wykluczającymi się. I tu jest ta rozbieżność między naszymi poglądami na tę kwestię.
Nie chodzi o budowę składu wokół utalentowanego zawodnika (np. Staszaka), czy budowę jakiegoś zawodnika z myślą o szybkim zarobku (taki był pomysł na Krzyżanowskiego za Rude - jak dla mnie kompletnie błędny), tylko o dorzucenie młodych polskich piłkarzy do szerokiej kadry zespołu. Rezerwy dają okresloną ilość piłkarzy ogranych na III poziomie ligowym, my staramy się szukać ludzi ogranych o poziom wyżej i nie jest to dla mnie zły pomysł. Każdy chciałby mieć mocną pierwszą 11stkę i równorzędnych zmienników na ławce - ja również, ale nas na to nie stać. Pisaliśmy o opcjach alternatywnych jak wypożyczenia, więc można działać też w inny sposób. Młodych Polaków nie można porównywać z naszymi czołowymi zawodnikami jak Igbekeme, tylko właśnie z przepłaconymi miernotami jak Kiakos, czy Kiss, którzy co okienko będą tutaj się pojawiać, bo musimy grzebać w piłkarskim śmietniku licząc na to, że w końcu trafimy (i tak samo właśnie musimy działać z młodymi). Masz dwóch Kissów, albo masz czterech Sukiennickich/Dziedziców - w obu przypadkach, analizując po fakcie, przegrywasz. Wisła Kraków od zawsze nie jest klubem do wprowadzania młodych piłkarzy. Bo albo gramy o Mistrzostwo Polski i jest presja. Albo gramy o utrzymanie w Ekstraklasie albo o awans i też to nie jest ten czas. Te dyskusje miałyby o wiele większy sens jakbyśmy mieli podane czarno na białym, ile klub wydaje na 'młody szczawik' a ile na zagraniczny lub polski szrot, bo wpadki jak Sapała, Biedrzycki też się pojawiają). Skoro wypluty przez Ekstraklasę Krykun wg medialnych doniesień chciał u nas zarabiać 60k złotych miesięcznie, to dane mogłbyby być szokujące dla wielu kibiców. |
Karcz twierdzi, że Czykczan zostaje
ja się tylko pytam po co? |
Cytat:
|
Za to zabiera miejsce dla gracza spoza UE.
|
Cytat:
Inaczej jest to kretyńska decyzja, bo chłop zaliczył dramatyczny zjazd. @grogoriogreg - lepszy Kiss dający 6 punktów w kanadyjce z ławki niż Duda i Sukiennicki razem wzięci. Zwłaszcza że na raz może grać tylko jeden z tej dwójki. Dlatego ściąganie hurtem młodego szrotu to palenie pieniędzmi w piecu, bo na koniec nie gra żaden z tych asów (ew. w rezerwach). |
Cytat:
Jesli ma trafic do nas Albanczyk to bedziemy miec obecnie 2 graczy spoza UE w drużynie (przy max 2 jednocześnie na boisku). Poki co dramatu nie ma. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:26. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl