Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

emjot 06.06.2025 16:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1648026)
Troche inaczej.

W Primaverze zawodnicy Torino maja grac w systemie takim jak gra 1 drużyna. Wystarowali z trojka z tyłu.

Krzyzanowski gral 23 mecze na wahadle, a mniej wiecej od lutego Torino przeszło na grą czworka z tyłu i wszedl w sklad lini obronnej.

Tymczasem cena wywolawcza za Rodado 1.5-2 mln euro wg Agenta po spotkaniu z JK. Raczej nikt tu nie ma juz watpliwowci że jego sprzedaż to konieczność.

Obstawiam Pogon lub Widzew, raczej tylko oni moga w PL szastac obecnie kasa na wiekowych zawodników.

kluczowa sprawa w przypadku Krzyżana to jest taka czy nauczyli go tam przez ten rok bronić
i dośrodkować

skoro jakieś liczby z przodu ma to mogłoby znaczyć, że coś tam nad nim popracowali
tylko co z umiejętnościami defensywnymi (czyli ile bramek im zawalił....)

ps. gdyby przyszedł ten Austriak z Tychów to byłaby dosyć miła niespodzianka, nie jest to przecinak w rodzaju Hajdy (tym bardziej że ma 1,69 wzrostu :P), ale dobry pomocnik (jak na I ligę) z niezłym zmysłem do gry kombinacyjnej. No i strzelił 8 bramek w lidze. Jak na pomocnika to dobry wynik.

Karherop 06.06.2025 20:01

W naszej taktyce (o ile to sie nie zmieni) i tak LO jest bardziej ofensywnie ustawiony niz PO, wiec Krzyżanowski o ile sie ogarnal taktycznie i fizycznie to miałby pole do popisu.

A co do Austriaka z GKSu, to bylbym mega zaskoczony jakby do nas trafil. Gosc z boiskowym IQ 140 za którymi nadążają umiejętności.

Inna sprawa ze nie wierzę ze do nas trafi

Patryko 06.06.2025 20:16

Do tego chłop ma niesamowity gaz. Jeśli go ściągniemy, to będzie to naprawdę spore wzmocnienie.

Cymes 06.06.2025 21:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1647772)
Bardzo jestem ciekaw przebiegu tego okienka transferowego.
Nie jest żadną tajemnicą, że praktycznie od zera trzeba zbudować linię obrony. Od zera bo poza Mikulcem, którego powrót to bardzo odległa i niepewna perspektywa i rokującym Kutwą nie ma tam nikogo na kim można by się oprzeć.
Podobno mamy drugą co do liczby straconych bramek obronę. Jak to mówią jest kłamstwo, duże kłamstwo i statystyka. Mówią też,że lepiej przegrać raz 0:5 niż pięć razy 0:1. Zadałem sobie ból obejrzenia skrótów meczów, w których traciliśmy punkty stykowo tj. jedną bramką lub remis. Wyszło mi, że z powodów słabości i błędów w obronie straciliśmy około 20 pkt. Gdyby nawet połowa tych punktów była dowieziona, rzut oka na tabelę... Pamiętać trzeba, że kilka meczów to strata punktów x 2.
Symptomatyczne były mecze z Arką.

Wisła Arka 2:2. Prowadzimy lajtowa dwoma bramkami. W 68 minucie Biedrzycki mając już jedną żółtą bawi się w zapasy. Pięćdziesiąt metrów od bramki. Pierwsza bramka dla Arki, błąd w ustawieniu, Mikulec wyprzedzony jak dziecko. Druga bramka Jaroch ze Starzyński - krycie na radar, Uryga przestawiony, zawodnik Arki pozostawiony sam w polu karnym.
Arka Wisła 2:2. Pierwsza bramka zawodnik wyprzedza stojącego jak słup soli Biedrzyckiego, a Sobczak zostawiony bez krycia 5 metrów przed bramką. Druga bramka - babol bramkarza.
Mecz z Termą strata punktów na własne życzenie, był niedawno szkoda opisywać ewidentne babole.
Traciliśmy na własne życzenie punkty z "wielkimi" traciliśmy z ogórami. Nie ma sensu opisywać każdego meczu. Oczywiście każda obrona popełnia błędy.

Statystycznie to byliśmy wielcy w każdym aspekcie. A w praktyce będziemy się kisić 4 sezon w Pierwszej lidze.
Napisałem, że jestem ciekaw okienka. Chciałbym się mylić, ale mam przeczucie graniczące z pewnością, że nie jesteśmy do tego okienka przygotowani i będzie tradycyjnie, przedłużanie słabych, przypadek, ci co kiedyś grali w Wiśle, spragnieni krakowskiego życia nocnego, otłuszczeni podrzuceni przez menago itd. Myślę, że nie jesteśmy też przygotowani finansowo na kolejny sezon w I lidze, ale to już nie ten temat.

Aż sobie to z ciekawości policzyłem. Szukając 20pkt zszedłem do 19 straconych bramek w sezonie. Licząc bardzo optymistycznie, czyli dla przykładu ze wspomnianą Arką odejmując tylko 1 bramkę, żeby remis za jeden punkt zmienić w wygraną za 3. Bardziej realna/życiowa statystyka to byłoby jakieś 15-17 bramek w sezonie. Zresztą, bardzo ładnie obrazuje to przykład Arki. Z taką samą zdobyczą bramkową zrobili 10pkt więcej tracąc 8 goli mniej od nas. Czyli chcąc zrobić +20 wychodzi właśnie wspomniane 15-17 bramek. Jak to wygląda historycznie? Kompletnie nierealnie. Przez ostatnie 10 sezonów rekord to 20 bramek Radomiaka i ZL. Nawet wyniki 21-25 bramek można policzyć na palcach jednej ręki. 15-17 straconych goli to po prostu abstrakcja.

Ogólnie wymyśliliśmy sobie, że gramy z wysokim posiadaniem. Ok, nie polemizuje. Czy mamy najwyższe posiadanie w lidze? Owszem. Czy strzelamy najwięcej bramek jako naturalne następstwo obrania strategii wysokiego posiadania? Niestety nie. BBT miało lepszą ofensywę. Arka taką samą. Od Petrochemii byliśmy tylko ciut lepsi. Coś co bardzo zwraca uwagę przy takich obliczeniach to fakt, że aż sześć meczy zagraliśmy na 0 z przodu."Aż", bo bezpośrednio awansujące Arka i BBT miały ich tylko po 3. Przy takiej zabawie w szukanie straconych punktów bardzo zwraca to uwagę, bo odejmując bramki stracone w takich meczach zyskujesz tylko 1 punkt, a z bezbramkowym remisem to już w ogóle nic nie zrobisz. Dołóżmy do tego 4 manity gdzie rozdupcyliśmy przeciwnika, ale punktów za to więcej nie ma. I wychodzi, że 10 meczy czyli prawie 1/3 sezonu to 4 wpierd0le gdzie z przeciwnika nie ma co zbierać i sześć spotkań gdzie nie byliśmy w stanie nic strzelić. Potworna nieregularność, z którą awansu bezpośredniego niestety nie ma co szukać. Skoro założyliśmy strategie opartą o ofensywne i atrakcyjne granie zacznijmy robić z przodu liczby, które faktycznie powinny jej towarzyszyć, bo na razie z przekroju ligi po prostu ich nie widać.

Pulpet 07.06.2025 08:27

Yyyy... A dlaczego ktokolwiek z Was sądzi, że "ten Austriak" ma jakąkolwiek motywację aby zmieniać klub? A jeśli już to czemu miałaby to być Wisła a nie np Śląsk, czy nawet Ruch?

Wiecie, Kamil Jóżwiak też został do wzięcia, może i o nim podyskutujmy? :D

wiesniak842 07.06.2025 08:28

Obstawiam motywacje finansowa:D

sandomingo 07.06.2025 08:44

Szef obiecal płacić piłkarzom odsetki od nieterminowych pensji.
Ponieważ opoxnienia będą spore, pensje również - w efekcie na samych odsetkach można dodatkowo zarobić.
W innych klubach tego nie ma, więc to na pewno przemawia za Wisłą.
I wcale nie żartuje, Królewski mówił o tym w wywiadzie

El'kabat 07.06.2025 09:51

Rodado to jak tylko Trabzon po ludzku zapłaci, to go nie ma.
A Turcja Turcji nie równa i problemu z ratami tutaj akurat może nie być.

Baena pewnie wyląduje w Widzewie, pytanie czy nie z Igbekeme.

Drozd 07.06.2025 12:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1648055)
Skoro założyliśmy strategie opartą o ofensywne i atrakcyjne granie zacznijmy robić z przodu liczby, które faktycznie powinny jej towarzyszyć, bo na razie z przekroju ligi po prostu ich nie widać.

I to jest problem, takich meczów jak z Miedzią było bardzo dużo, pełno okazji i zero efektu. Co z tego że mamy 30 strzałów skoro 25 jest niecelnych. Z czego to wynika? Ne pewno z umiejętności, tylko winnych klubach raczej nie grają dużo lepsi piłkarze a tak dramatycznie nie marnują okazji. Moim zdaniem są dwie przyczyny. Po pierwsze rozgrzeszanie marnowania sytuacji, którego najlepszym przykładem jest zachowanie Zwolaka i sztabu w stosunku do niego. Chłop przez pół roku bramki nie strzelił i wszyscy tłumaczyli to brakiem szczęścia, szczęściu trzeba pomóc skoncentrować się przyłożyć, anie machać ręką po kolejnej zmarnowanej okazji, a już to co zrobił w Opolu to nadaje się na grubą karę finansową. Druga sprawa to kretyńskie przeświadczenie że przecież za chwile będzie kolejna okazja i na pewno wreszcie wpadnie, w wielu sytuacjach jest wrażenie, że strzelający robi to na odwal się zwłaszcza przy rogach, nie widać żeby celem było trafienie w bramkę, wygląda to jakby głównym celem było dojście do piłki i szybki powrót na pozycje obronne. Nie ma skupienia, koncentracji, apotem czytamy że po 15 kornerach nie oddaliśmy żadnego celnego strzału.

emjot 07.06.2025 22:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pulpet (Post 1648058)
Yyyy... A dlaczego ktokolwiek z Was sądzi, że "ten Austriak" ma jakąkolwiek motywację aby zmieniać klub? A jeśli już to czemu miałaby to być Wisła a nie np Śląsk, czy nawet Ruch?

Wiecie, Kamil Jóżwiak też został do wzięcia, może i o nim podyskutujmy? :D

"ten Austriak" ma motywację taką, że kończy mu się kontrakt i można dostać lepszy w innym klubie
stąd przymiarki do nas i Łodzi
a że u nasz zwolni się kasa z kontraktu Baeny, Rodado i być może Igbe to jest kogo przepłacać lub płacić lepiej niż w Tychach


ps. żeby takie trywialności tłumaczyć....

Elefant 08.06.2025 08:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1648055)
Aż sobie to z ciekawości policzyłem. Szukając 20pkt zszedłem do 19 straconych bramek w sezonie. Licząc bardzo optymistycznie, czyli dla przykładu ze wspomnianą Arką odejmując tylko 1 bramkę, żeby remis za jeden punkt zmienić w wygraną za 3. Bardziej realna/życiowa statystyka to byłoby jakieś 15-17 bramek w sezonie. Zresztą, bardzo ładnie obrazuje to przykład Arki. Z taką samą zdobyczą bramkową zrobili 10pkt więcej tracąc 8 goli mniej od nas. Czyli chcąc zrobić +20 wychodzi właśnie wspomniane 15-17 bramek. Jak to wygląda historycznie? Kompletnie nierealnie. Przez ostatnie 10 sezonów rekord to 20 bramek Radomiaka i ZL. Nawet wyniki 21-25 bramek można policzyć na palcach jednej ręki. 15-17 straconych goli to po prostu abstrakcja.

Ogólnie wymyśliliśmy sobie, że gramy z wysokim posiadaniem. Ok, nie polemizuje. Czy mamy najwyższe posiadanie w lidze? Owszem. Czy strzelamy najwięcej bramek jako naturalne następstwo obrania strategii wysokiego posiadania? Niestety nie. BBT miało lepszą ofensywę. Arka taką samą. Od Petrochemii byliśmy tylko ciut lepsi. Coś co bardzo zwraca uwagę przy takich obliczeniach to fakt, że aż sześć meczy zagraliśmy na 0 z przodu."Aż", bo bezpośrednio awansujące Arka i BBT miały ich tylko po 3. Przy takiej zabawie w szukanie straconych punktów bardzo zwraca to uwagę, bo odejmując bramki stracone w takich meczach zyskujesz tylko 1 punkt, a z bezbramkowym remisem to już w ogóle nic nie zrobisz. Dołóżmy do tego 4 manity gdzie rozdupcyliśmy przeciwnika, ale punktów za to więcej nie ma. I wychodzi, że 10 meczy czyli prawie 1/3 sezonu to 4 wpierd0le gdzie z przeciwnika nie ma co zbierać i sześć spotkań gdzie nie byliśmy w stanie nic strzelić. Potworna nieregularność, z którą awansu bezpośredniego niestety nie ma co szukać. Skoro założyliśmy strategie opartą o ofensywne i atrakcyjne granie zacznijmy robić z przodu liczby, które faktycznie powinny jej towarzyszyć, bo na razie z przekroju ligi po prostu ich nie widać.

Ale my nie musieliśmy schodzić do 19 bramek. Wystarczył by wynik w zakresie 25-28 bramek. Wystarczyło w trzech kluczowych meczach nie robić aż sześciu baboli w defensywie. Przynajmniej dwa z nich (Wisła Arka Terma Wisła) to remisy na własne życzenie. I cyk brakuje nam jeszcze 4 punktów do miejsca premiowanego. No bez trudu można poszukać co najmniej kilka innych meczów, gdzie tracimy bramki na własne życzenie. Chociażby mecz z mocarną Stalą Rzeszów. Opis bramki. U do J, J do U. U do I wpuszczając go na minę. I na panikę do J. J na odp.. się do U. U wyp... do przodu. Strata. Tutaj stop klatka. Po lewej stronie stoją niepilnowani K i M. Ale podać trzeba do I który ma trzech zawodników na plecach. Hierarchia. Dalej. Solidny pierwszoligowiec daje się ograć jak junior, ostoja i legenda takoż. Potem już klasyka. Czterech zawodników Wisły w polu karnym, dwóch Stali. Tyle, że niepilnowanych i szybszych. Cyk brameczka z niczego. I znów stop klatka. Solidny pierwszoligowiec ośmieszony wyprzedzony na dwóch krokach o kilka metrów niespiesznym truchtem zmierza do pola karnego. W tym czasie M który był już przygotowany do akcji ofensywnej i stał na połowie przeciwnika wraca na pełnej ... w swoje pole karne. Zabrakło mu kilku metrów by wyprzedzić zawodnika Stali. A w tym czasie J truchta a C stoi w polu karnym bez jakiejkolwiek kontroli co się wokół niego dzieje. To jest kabaret nie obrona. Nie chodzi o to by zejść do 10 straconych bramek bo to niemożliwe. Chodzi o to, że my systemowo traciliśmy punkty po często kabaretowych błędach obrony. Statystycznie traciliśmy mało bramek bo każda drużyna ustawiała pod nas autobus. To i obrona nie miała dużego pola do wykazania się. Obawiam się, że każde spotkanie z drużynami top 8 ekstraklasy, które podeszły by na poważnie do meczu z nami to byłoby dla tej obrony spotkanie gołej dupy z batem. Coś jak mecz z Rapidem czy pierwszy ze Spartakiem gdzie podsumowaniem meczu był okrzyk komentatora "gdzie byli obrońcy" ? A tak wiem, puchar polski...

Karherop 08.06.2025 08:38

Nie powiem, jesli faktycznie ubija Ertlhaiera to będzie spory sukces na rynku. Dopoki nie złapie wislackego wirusa moze byc ciekawym elemenetem ukladanki.

Bardziej natomiast dziwi ze w Colleyu pokladaja takie nadzieje. Na pewno potrzebuje min. pol roku regularnej gry zeby dojsc do poziomu sprzed kontuzji. Nie wiem czy mamy na to czas i perspektywy.

Nowy stoper to tak czy siak priorytet. I to nie ważne że mamy 4 stoperow, skoro każdy to albo tykajaca bomba, albo pokiereszowany.

Patryko 08.06.2025 09:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1648069)
Bardziej natomiast dziwi ze w Colleyu pokladaja takie nadzieje. Na pewno potrzebuje min. pol roku regularnej gry zeby dojsc do poziomu sprzed kontuzji. Nie wiem czy mamy na to czas i perspektywy.

Coś mnie ominęło? Z artykułów dotyczących transferów można raczej wywnioskować, że odejdzie.

grogoriogreg 08.06.2025 09:21

W wywiadzie Kozminskiego z agentem Rodado (i jak się okazało również Colleya) padło takie stwierdzenie, że Colley jest bliski przedłużenia umowy.

Jeśli tylko nas na to stać i nie będzie to taki poziom, jaki otrzymał w Ekstraklasie to w porządku. Potencjał ma o wiele większy od Łasickiego, czy Biedrzyckiego. Pytanie, jak szybko dojdzie do formy sprzed urazu.

Patryko 08.06.2025 09:39

Tego artykułu jeszcze nie czytałem.

Jeśli to prawda, to jest to całkiem dobra wiadomość. Oznacza to, że Colley musiał ostro zejść z wymagań. Zdecydowanie wolę przedłużenie kontraktu Józka, niż takiego Łasickiego. Wciąż jest młody, jak przepracuje uczciwie lato, to powinien być jednym z podstawowych stoperów w nadchodzącym sezonie.

wolfy 08.06.2025 12:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1648069)
Nie powiem, jesli faktycznie ubija Ertlhaiera to będzie spory sukces na rynku. Dopoki nie złapie wislackego wirusa moze byc ciekawym elemenetem ukladanki.

Bardziej natomiast dziwi ze w Colleyu pokladaja takie nadzieje. Na pewno potrzebuje min. pol roku regularnej gry zeby dojsc do poziomu sprzed kontuzji. Nie wiem czy mamy na to czas i perspektywy.

Nowy stoper to tak czy siak priorytet. I to nie ważne że mamy 4 stoperow, skoro każdy to albo tykajaca bomba, albo pokiereszowany.

Z tym pół roku potrzebnym do powrotu Colleya do formy to bym nie przesadzał. On już od dłuższego czasu trenuje. Znacznie bardziej martwi mnie odpowiedź na pytanie "Za ile?".

Cymes 08.06.2025 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1648068)
Ale my nie musieliśmy schodzić do 19 bramek. Wystarczył by wynik w zakresie 25-28 bramek. Wystarczyło w trzech kluczowych meczach nie robić aż sześciu baboli w defensywie. Przynajmniej dwa z nich (Wisła Arka Terma Wisła) to remisy na własne życzenie. I cyk brakuje nam jeszcze 4 punktów do miejsca premiowanego. No bez trudu można poszukać co najmniej kilka innych meczów, gdzie tracimy bramki na własne życzenie. Chociażby mecz z mocarną Stalą Rzeszów. Opis bramki. U do J, J do U. U do I wpuszczając go na minę. I na panikę do J. J na odp.. się do U. U wyp... do przodu. Strata. Tutaj stop klatka. Po lewej stronie stoją niepilnowani K i M. Ale podać trzeba do I który ma trzech zawodników na plecach. Hierarchia. Dalej. Solidny pierwszoligowiec daje się ograć jak junior, ostoja i legenda takoż. Potem już klasyka. Czterech zawodników Wisły w polu karnym, dwóch Stali. Tyle, że niepilnowanych i szybszych. Cyk brameczka z niczego. I znów stop klatka. Solidny pierwszoligowiec ośmieszony wyprzedzony na dwóch krokach o kilka metrów niespiesznym truchtem zmierza do pola karnego. W tym czasie M który był już przygotowany do akcji ofensywnej i stał na połowie przeciwnika wraca na pełnej ... w swoje pole karne. Zabrakło mu kilku metrów by wyprzedzić zawodnika Stali. A w tym czasie J truchta a C stoi w polu karnym bez jakiejkolwiek kontroli co się wokół niego dzieje. To jest kabaret nie obrona. Nie chodzi o to by zejść do 10 straconych bramek bo to niemożliwe. Chodzi o to, że my systemowo traciliśmy punkty po często kabaretowych błędach obrony. Statystycznie traciliśmy mało bramek bo każda drużyna ustawiała pod nas autobus. To i obrona nie miała dużego pola do wykazania się. Obawiam się, że każde spotkanie z drużynami top 8 ekstraklasy, które podeszły by na poważnie do meczu z nami to byłoby dla tej obrony spotkanie gołej dupy z batem. Coś jak mecz z Rapidem czy pierwszy ze Spartakiem gdzie podsumowaniem meczu był okrzyk komentatora "gdzie byli obrońcy" ? A tak wiem, puchar polski...

Ale to nie ja pisałem, że poprawą gry obronnej mogliśmy zrobić +20 punktów.

Włącz skróty BBT. Zobaczysz dokładnie to samo co u nas. Łapanie wysokiego bloku w fazie przejściowej, głupie straty w rozegraniu, babole bramkarza. W skali sezonu nawet +7 w relacji do nas. Z pewnością natomiast nie zobaczysz tak jak u nas stosunku gdzie na jedną obcinkę własnej obrony przypadają 2-3 niewykorzystane sytuacje przez blok ofensywny.

Arka to trochę inna bajka. Znacznie bardziej bezpośrednia gra gdzie obrońcy mają znacznie mniej okazji do popełniania błędów przy rozegraniu od tyłu. No i skrajny pragmatyzm przy obronie korzystnego wyniku. Niski blok, gra na czas. Niefajnie się to ogląda, ale na koniec sezonu z perspektywy wyniku nikt o tym nie pamięta. Dobry przykład to sytuacja, którą przytoczyłeś z Biedrzyckim i faulem na 50tym metrze przy prowadzeniu 2-0. Skąd w ogóle nasz stoper wziął się na 50tym metrze przy prowadzeniu 2-0? Może jest debilem, a może jednak miał tam być. Słuchając wypowiedzi Jopa, że bez względu na wynik gramy swoje, a w dalszej kolejności bełkotu Królewskiego o wierności stylu gry raczej to drugie.

Karherop 08.06.2025 15:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1648074)
Z tym pół roku potrzebnym do powrotu Colleya do formy to bym nie przesadzał. On już od dłuższego czasu trenuje. Znacznie bardziej martwi mnie odpowiedź na pytanie "Za ile?".

Trenowanie trenowaniem, ale on stracil 7-9kg masy miesniowej lekko. Jego achillesy pewnie z 1/3 na obwodzie. Ja mam spore obawy że będzie wygladla bardziej jak Colley z sezonu 22/23

wolfy 08.06.2025 16:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1648075)
Ale to nie ja pisałem, że poprawą gry obronnej mogliśmy zrobić +20 punktów.

Włącz skróty BBT. Zobaczysz dokładnie to samo co u nas. Łapanie wysokiego bloku w fazie przejściowej, głupie straty w rozegraniu, babole bramkarza. W skali sezonu nawet +7 w relacji do nas. Z pewnością natomiast nie zobaczysz tak jak u nas stosunku gdzie na jedną obcinkę własnej obrony przypadają 2-3 niewykorzystane sytuacje przez blok ofensywny.

Arka to trochę inna bajka. Znacznie bardziej bezpośrednia gra gdzie obrońcy mają znacznie mniej okazji do popełniania błędów przy rozegraniu od tyłu. No i skrajny pragmatyzm przy obronie korzystnego wyniku. Niski blok, gra na czas. Niefajnie się to ogląda, ale na koniec sezonu z perspektywy wyniku nikt o tym nie pamięta. Dobry przykład to sytuacja, którą przytoczyłeś z Biedrzyckim i faulem na 50tym metrze przy prowadzeniu 2-0. Skąd w ogóle nasz stoper wziął się na 50tym metrze przy prowadzeniu 2-0? Może jest debilem, a może jednak miał tam być. Słuchając wypowiedzi Jopa, że bez względu na wynik gramy swoje, a w dalszej kolejności bełkotu Królewskiego o wierności stylu gry raczej to drugie.

To się nieco poprawiło z czasem, ale nadal u Jopa zdarzają się odpały jak z Wisłą Płock czy Miedzią w barażach.

Patryko 08.06.2025 16:39

Dlatego trzeba pozbywać się graczy takich jak Jaroch, którzy albo zaliczają fatalny, niewymuszony błąd (Płock), albo notorycznie kryją na radar i na swojej pozycji po prostu statystują.

grogoriogreg 08.06.2025 16:56

Nie mogę znaleźć pewniejszego źródła niż transfermarkt odnośnie długości kontraktu Kamila Zapolnika, ale jeśli prawdą jest, że teraz wygasa mu kontrakt z Termalicą, to powinniśmy powalczyć o tego zawodnika.

Silny, wysoki, dobry w powietrzu i bramkostrzelny napastnik - nie wiem, czy pojawia się na zielono w naszych algorytmach (obawiam się, że nie), finansowo powinien być na niższym poziomie niż Zwoliński (a więc w zasięgu), 1 ligę zna jak mało który napastnik.

Rok temu już wykonał podobny manewr i zamienił ekstraklasową Puszczę na Termalikę.

Innym piłkarzem Termaliki, któremu się kończy kontrakt to Karasek - 23 lata, więc może być zbyt drogi w przejęciu.

Oczywiście jest to transferowe sci fi, choć nie miałbym przeciwko, gdyby pierwsze nazwisko się jakoś przebiło do Bashy czy Królewskiego...

Armin 08.06.2025 18:20

Tak tak już widzę kolejkę ludzi którzy odchodzą z ekstraklasowego klubu do pechowego klubu z I ligi. Obudź się.

FraMat 08.06.2025 19:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Armin (Post 1648080)
Tak tak już widzę kolejkę ludzi którzy odchodzą z ekstraklasowego klubu do pechowego klubu z I ligi. Obudź się.

Dużo zależy od tego czy będą przychodzili do klubu prowadzonego przez golodupca czy przez bogatego właściciela

Karherop 08.06.2025 19:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Armin (Post 1648080)
Tak tak już widzę kolejkę ludzi którzy odchodzą z ekstraklasowego klubu do pechowego klubu z I ligi. Obudź się.

Jest taki temat do wygrzebania: transferowe Science fiction i powinnismy tam sobie fantazjowac w takich kwestiach jak Zapolnik czy Karasek

Książę Palownik 08.06.2025 23:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 1648079)
Nie mogę znaleźć pewniejszego źródła niż transfermarkt odnośnie długości kontraktu Kamila Zapolnika, ale jeśli prawdą jest, że teraz wygasa mu kontrakt z Termalicą, to powinniśmy powalczyć o tego zawodnika.

Sprowadzanie takich zawodników zdecydowanie wymagałoby całkowitej zmiany stylu gry i filozofii rozwoju drużyny. To by była całkowita rewolucja, jakbyśmy się przestawili na takie drewno, którego jedynym atutem jest wybieganie i wyskakanie.

Nie mówię, że tak nie można budować drużyny: Termalica, Puszcza, Arka, Miedź - opierają się na takim drewnie i to z sukcesami. Tylko że musisz zbudować w ten sposób całą drużynę. Nie możesz mieć z tyłu Duarte, Carbo i Igbekeme czy Dudy, bo po prostu nie będą w stanie grać z takim chłopem.

Karherop 09.06.2025 08:21

I najwiecej bramek z przewrotek na polskich boiskach od czasu Mięciela. Mamy chyba generalnie tendencje do umniejszania umiejetnosci rywalom.

Grajac w esa w podobnym (z grubsza) stylu sprowadzalismy pilkarskie "drewna" i nikomu to nie przeszkadzalo. Mielismy Ondraszka, ktory potrafil nawet poklepac z Boguskim i Brozkiem.

Nie mozna miec pretensji ze wiekszosc rywali gra z nami w sposob jaki przyniesie im punkty. Nikt nam nie broni posiadac bardziei wybieganych zawodników lub wiecej grac po kontroressingu.

As 09.06.2025 10:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Książę Palownik (Post 1648087)
Sprowadzanie takich zawodników zdecydowanie wymagałoby całkowitej zmiany stylu gry i filozofii rozwoju drużyny. To by była całkowita rewolucja, jakbyśmy się przestawili na takie drewno, którego jedynym atutem jest wybieganie i wyskakanie.

Nie mówię, że tak nie można budować drużyny: Termalica, Puszcza, Arka, Miedź - opierają się na takim drewnie i to z sukcesami. Tylko że musisz zbudować w ten sposób całą drużynę. Nie możesz mieć z tyłu Duarte, Carbo i Igbekeme czy Dudy, bo po prostu nie będą w stanie grać z takim chłopem.

Nie zabardzo rozumiem co trzeba by konkretnie zmieniac. Brakuje nam goscia, ktory umie grac glowa, jest to ewidentne od trzech sezonow. Nie mamy nikogo kogo mozna by wpuscic z lawki na broniacego sie rywala, kto by umial skakac do dosrodkowan.

Co tu jest do zmianiania oprocz tego, ze przy 0-0 w Opolu w 65 minucie zamiast Alfaro na boisko wszedlby Zapolnik? Wedlug mnie nic.

adam_09 09.06.2025 10:43

As, może to, że Zapolnik owszem byłby w polu karnym ale nie miałby mu kto celnie zagrać piłkę albo dośrodkować w punkt ?

As 09.06.2025 11:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1648095)
As, może to, że Zapolnik owszem byłby w polu karnym ale nie miałby mu kto celnie zagrać piłkę albo dośrodkować w punkt ?

skoro dosrodkowania sa na tyle dobre ze musza byc wybijane przez stoperow przciwnika to bylyby tez na tyle dobre aby moglby o nie powalczyc Zapolnik albo jakis inny wysoki napastnik.

Poza tym, w pierwszej lidze nie graja ludzie, ktorzy umieja dosrodkowac "w punkt", nawet w reprezentacji Polski odkad Blaszczykowski odszedl na emryture nie ma takiego zawodnika.

Trzeba sie cieszyc jesli nasi umieja mniej wiecej wrzucic na afere.

bridgeburner 09.06.2025 14:15

Ostatnio latało info po Twitterze że Jaroch i Lasicki mają kontrakty do końca roku 2025, nie sezonu.
Do 27 zawodników obecnej kadry(bez juniorów czyli Kuziemki i Beniowskiego) trzeba doliczyć niejakiego Staszaka oraz Olejarke, Dziedzica , Krzyżanowskiego wracających z wypożyczeń
Czyli 31 chłopa na kontraktach
W pierwszej kolejności trzeba to odchudzić o 10-12 nazwisk a dopiero potem ściągać nowych ludzi


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:40.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl