![]() |
Nie ma kasy, to bierzemy takie tematy. Ale dobrze, będzie 40 chłopa to bedzie miał kto grać :D
|
Cytat:
|
Rozumiem, że długoterminowa umowa dla jakoś-tam rokującego juniora podpisana dopiero na przyszły sezon to w ramach tej hucznie ogłaszanej strategii podpisywania krótkich wypożyczeń do końca sezonu zawodników podnoszących z marszu jakość zespołu?
Dobry ruch, taki bardzo konsekwentny i w sam raz na nasze pilne potrzeby |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
"Trafil do Wisły?. Czyli szrot bo nie mial lepszych ofert" Czasem sie zastanawiam jakiemu klubowy wy kibicujecie. A co do samego transferu to transfer jakich wiele. Gdyby Wisła nie szukala zdolnej młodzieży to też byoby powod do krytykowania. Jakis talent ma, bo raczej niewielu zawodnikow majac 15 lat debiutuje w 2 lidze. |
Chłopak jest rocznik 2009, a zagrał już pół sezonu w seniorach o poziom wyżej niż Kuziemka i reszta naszej młodzieży. Ten transfer jest tym o co wszyscy płakali czyli myśleniem do przodu. I na dzisiaj tyle można o nim powiedzieć.
|
Jaki budżet, takie transfery. Kolejny talent typu Dziedzic. No ale wincyj Polaków jest. Powinna duma rozpierać forumowiczów.
|
Tzn chłopak może być bardzo przydatny i może za 3 lata opędzlujemy go Bayernowi za 10 baniek ojro (ach te niedorzeczne wiślackie uniesienia) ale do urvy nędzy my na wczoraj potrzebujemy przyzwoitego prawego obrońcy.
|
Z drugiej strony, doświadczenie w II lidze ma. My się staczamy, więc..transfer na przyszłość jak znalazł. Aleś Królewski dorżnął Wisłę.
|
Cytat:
|
Dramatyczne są Wasze wpisy Koledzy. młody , zdolny. przechwyciłaby go TBB lub miedź to byłby płacz i lament, że czemu nie my? Dajmy szansę chłopakowi, który u nas będzie za pięć miesięcy. Jechaliście po Mikulcu, Kutwie a teraz oj jacy oni fajnie. Też chciałbym transferów bardzo dobrych zawodników ale póki nas nie stać to ich nie będzie. Miłej niedzieli wszystkim.
|
@Szneka
Problem w tym, że dajemy 4-letni kontrakt chłopakowi, który został odstrzelony przez system szkoleniowy Lecha. Pozostaje mieć nadzieję, że nie będzie zarabiać kokosów, ja osobiście spodziewam się zawodnika na poziomie Gogóła. |
odpady z akademii Lecha:
w kolejności ich "umiejętności" Złoch, Niewiadomski, Sobol (zapomniałem o nim), Grabowski, Gogół raczej nie zapisali się złotymi zgłoskami w historii Wisły szansa na to, że przeskoczy takiego Gogóła jest nikła, choć pewnie jakaś jest z drugiej strony z II ligi przychodził też Dziedzic i przepadł trudno tu być optymistą :mysli: |
odpady z akademii Lecha, które ostatnio do nas przychodiły:
w kolejności tego co zdziałali w naszych barwach Złoch, Niewiadomski, Sobol (zapomniałem o nim), Grabowski, Gogół raczej nie zapisali się złotymi zgłoskami w historii Wisły szansa na to, że przeskoczy takiego Gogóła jest nikła, choć pewnie jakaś jest z drugiej strony z II ligi przychodził też Dziedzic i przepadł (póki co) trudno tu być optymistą :mysli: |
Szneka, ale jemu konkretnie daję szansę. Niechby zaskoczył równie dobrze co Letkiewicz czy Kutwa, będzie zayebiście. Jeżeli jeszcze wziął drobne za długi kontrakt - tym bardziej.
Problem w tym, że to nijak nie rozwiązuje naszych najpilniejszych potrzeb. To tak jakby zawodowy kierowca wydawał kasę na szkolenia na nowe kategorie, a nie zapłacił za leczenie pogarszającego się wzroku, przez co ryzykuje wypadek albo wylot na bruk. Powinniśmy szukać takich zawodników, ale gdzie jest jakikolwiek ruch pozwalający na załatanie dziur w składzie i realną walkę o awans? W tej chwili jakąś jedyną, złudną nadzieją jest to, że odsapną trochę fizycznie po ciężkiej rundzie, przepracują porządnie obozy z Jopem i na lepszym zgraniu niż jesienią wykręcą lepsze wyniki... I nawet spełnienie tak bajkowego scenariusza nam da maksymalnie 3 miejsce. Zaraz będzie luty a prezes klubu który szumnie ogłaszał spójną wizję na pilne wzmocnienia na awans nie ściągnie NIKOGO do pierwszego składu. |
Cytat:
I to Ty nie kibicujesz Wiśle, tylko swoim urojeniom o młodych Polakach. Większość z nas to interes Wisły ma na sercu, a nie jakichś młodych pionków i ich menedżerów. Nie każdy piłkarz przychodzący do Wisły jest osiemnastolatkiem skreślonym przez Lecha, bez żadnego doświadczenia w pierwszej lidze lub lepiej. Dalej uprawiaj sofistykę, tylko na tyle Cię stać. |
Cytat:
Wole byc w tym gronie nie kibicujacych Wiśle niz w w gronie takich jak Ty ktorzy swoja miłość przelewaja glownie hejtowaniem pilkarzy ktorych nie widzieli na oczy. Dla mnie dobrze że klub robi cokolwiek w kwestii skautowania talentow. A czy wypali dany zawodnik to juz jest zalezne od setki czynników. |
Nie dziwię się, że Karheropowi od razu zaświeciły się oczy na widok newsa o wykupieniu kolejnego niby "wielkiego polskiego talentu" i to od razu aż na czteroletni kontrakt. :-D
Niektórym osobiste fetysze ciągle mylą się z interesem Wisły. Zapewne oczami wyobraźni już widzi i liczy te miliony, które klub na pewno w końcu na nim zarobi. :rotfl: Nic to, że za każdym razem w ostatnich latach okazywało się to bajkami i mrzonkami. Emjot piszący teraz jako Manson777 trafnie przypomniał jaki pożytek mieliśmy zwykle z innych pozyskanych talentów skreślonych w Akademii Lecha. Ale dalej konsekwentnie idziemy tą drogą. Tylko pogratulować. Wiara w to, że w końcu musi być inaczej niż dotychczas czasem jest naprawdę przezabawna. |
Cytat:
Całkiem przypadkiem zapewne. Przychodzi do nas młody chłopak, zapewne za nieduże pieniądze, małe ryzyko, potencjalnie duży zysk, jeśli odpali. Takie transfery robią wszyscy duzi gracze, ściąga się takich utalentowanych młodych tabunami, potem część gra, część idzie na wypożyczenie, część się odpala. Taka kolej rzeczy. Dekle będą krytykować, bo nie przyszedł żaden zawodnik do gry na teraz i im się nudzi. Generalnie często się zastanawiam nad płcią użytkowników, bo jakbym zrzedzęnia mojej baby słuchał. |
tak
pominąłem podobnie jak Sobola z prostej przyczyny zapomniałem o nim, a poza tym on tu przychodził 7 lat temu ps. i twoja durna teoria poszła się jebać uwielbiam to forum co jeden to mądrzejszy i wie lepiej ps. 2 jeden, który się obronił versus 4 zgruzowanych i jeden z dużym znakiem zapytania zaprawdę świetne są te transfery odrzutów z Poznania |
Takie same jak wszędzie, 1 na 5 czy na 6 w przypadku młodzieżowców to normalka. Ten jeden płaci za całą resztę, przypomnij mi ile zarobiliśmy na Lisie?
|
Lis się rozwinął bo do klubu trafił trener bramkarzy - fachowiec.
Potem trenowały jakieś Łaciaki i nie potrafiły nic zrobić. |
Cytat:
|
Cytat:
Wisła ma nie sciagac zadnego piłkarza u22 bo kazdy bedzie przez was hejtowany? Popadacie w paranoje |
Cytat:
|
S1mone, zanim zaczniesz kolegom po szalu zmieniać płeć, popatrz jaki wpływ na wyniki ma nasza gwiazda prawej defensywy, Pan Piłkarz Bartosz Jaroch.
5 bramek i całościowe wyniki w 3 meczach kompletnie, niemal jednoosobowo zawalone, To znaczy: Jaroch był bezpośrednim winowajcą WSZYSTKICH straconych w nich przez Wisłę bramek, i wszystkie je zawalił w relatywnie prostych sytuacjach. 7 straconych punktów. Znicz - Wisła 2:1 : po totalnym wygłupie Kissa (legendarne czerwo po bezmyślnym zagraniu) zawala nam w pojedynkę mecz. Najpierw przegrywając pojedynek 1:1 (odbija się od gościa którego kryje i leży na ziemi gdy ten strzela głową na 1:1) a potem prokuruje karnego w niegroźnej sytuacji Polonia - Wisła 2:0 Jaroch przy pierwszej bramce pozwolił się uwolnić strzelcowi bramki spod krycia Przy drugiej bramce podobnie - tak "krył" strzelca bramki razem z innym obrońcą, że polonista bez problemu strzela głową choć powinien być w "kanapce", odcięty z obu stron od piłki Wisła - Miedź 1:1 jedyny gol dla miedzi pada po tym, jak nie niepokojony przez jarocha zawodnik Miedzi wpada z jego strony boiska w pole karne i strzela bramkę. Jaroch się przygląda jak koleś się rozpędza w jego strefie i wypracowuje pozycję do strzału 4 kolejne mecze i 5 bramek, gdzie decydujące o wyniku akcje bramkowe szły jego stroną. Nie był już w nich jedynym winowajcą albo jego możliwości interwencji były ograniczone; generalnym problemem było to, że się w tych akcjach spóźniał albo był bardzo bierny. ŁKS - Wisła (3:1) Dwie bramki poszły jego stroną, gdzie nawet nie próbował interwencji, biernie patrząc jak łksiacy rozgrywają mu piłkę przed nosem. Nie był jedynym winnym, ale też nie zrobił nic, żeby zatrzymać 2 bramkowe akcje w jego strefie Wisła - stal rzeszów 1:1 - jaroch daje się ograć w początkowej fazie akcji bramkowej. Na usprawiedliwienie - był w swojej strefie jeden na dwóch z dwoma graczami stali Wisła - Arka 2:2 - tym razem antygwiazdą Biedrzycki, ale akcja na 2:2 znów idzie stroną jarocha. Jaroch jest jednym z 2 lub nawet 3 graczy wisly grających po tej samej stronie co strzelający bramkę Oliveira, nikt z nich do Oliveiry nie doskakuje, kiedy ten zbiegając ze skrzydła dostaje niepilnowany piłkę i ze środkowej części pola karnego strzela bramkę Wisła - warta (0:1) - jedyna bramka dla Warty pada po karnym (ręka Carbo). W akcji na karnego jest zamieszanie w polu karnym, przypadkowa piłka wędruje na prawą stronę. Do zatrzymania piłki zbierają się Carbo i Uryga. Zawodnik warty centruje i praktycznie nabija rękę Carbo. Jaroch, mając tyle samo miejsca i czasu na interwencję co Carbo i Uryga nawet nie ruszył się do bronienia swojej strefy. Jeszcze w wygranym przez Wisłę meczu z Pogonią Siedlce Jaroch tak skutecznie wypychał zawodnika Pogoni, że ten ten dobija źle wykonanego karnego i w 7 minucie jest 0:1 dla Pogoni. Dobrze, że to tylko Siedlce i Wisła wcisnęła im jeszcze trójkę. Zbierając do kupy: z 19 straconych przez Wisłę bramek Jaroch indywidualnie zawalił 6, przy kolejnych 5 będąc co najmniej współwinnym. Eliminując choć połowę jego kiksów, krycia na radar i braku elementarnej siły i dynamiki mielibyśmy z 7 punktów więcej i kompletnie inne perspektywy na sezon. Jak można nie rozumieć, że potrzebujemy natychmiastowego solidnego transferu na tą pozycję na już, do pierwszego składu i najlepiej jakiegoś mocnego nazwiska. Jeszcze kilka zawalonych przez Jarocha bramek i o awansie będziemy marzyć kolejny rok. Ktoś tu pisał zresztą - to nie jest pozycja napastnika, skrzydłowego czy rozgrywającego gdzie znalezienie kogoś gwarantującego wysoki poziom jest ciężkie i kosztuje duże pieniądze. Kurna, my potrzebujemy tylko solidnego prawego obrońcy, który nie przegrywa permanentnie pojedynków główkowych i nie kryje wyłącznie na radar. O jakimkolwiek dośrodkowaniu czy strzale w ofensywie nie wspomnę, na drugiego Mikulca nie liczę.Nie spodziewam się, że Wisłę stać na nowego Baszczyńskiego albo Piszczka. Ktokolwiek grałby po jego stronie, też jakieś błędy by popełnił. Tylko że Jaroch jest tak bierny i niepewny, że po prawej stronie obrony mamy wielką czarną dziurę. Daje się przepychać jak nieopierzony junior, jest permanentnie spóźniony, non stop kryje na radach i nie naciska, gdy gracz naprzeciwko niego mierzy siędo strzału czy centry. I nawet nie chcę myśleć jaki poziom prezentuje Szot na treningach, skoro obaj trenerzy woleli sadzać go na ławce. Serio zespołu, który ma 40 mln przychodu rocznie nie stać na solidnego prawego obrońcę? Wymaganie od sztabu który niby walczy o awans, żeby wysupłał jakikolwiek grosz i załatał tą wyrwę to jakieś nadzwyczajne wymagania? |
Cytat:
Tu nie chodzi o to żeby nie ściągać młodych piłkarzy (którzy są swoją drogą gówno warci), tylko że powinny być PRIORYTETY. A nie ma. Mamy krytyczne braki w składzie, a wydajemy pieniądze na młody szrot wątpliwej jakości. Ale taki pokemon jak Ty czy s1mone i tak nie zrozumie. Wincyj Polaków! A potem będzie szok i niedowierzanie że awansu nie ma. Pewnie winni będą obcokrajowcy... W sumie fajnie to Tantal opisał. Jaroch zawalił nam ten sezon. Brak lewego obrońcy - poprzedni. Ale Karherop zawsze uhahany - a to mega talent Dziedzic przychodzi, teraz jakiś drewniak z drugiej ligi. Idźże zło to do złota! Punkty? Jakie punkty?! Wincyj młodych Polaków! |
Problem z Jarochem jest taki, ze on nie jest tak slaby jak go opisujecie, ale kazdy zawodnik, grajacy wszystko od dechy do dechy, w koncu wydolnosciowo siadzie. Bedzie sie spozniac, wolniej reagowac etc. Zmeczenie fizyczne, przeklada sie na zmeczenie ukladu nerwowego, a wiec wlasnie zbyt pozne reakcje na bodzce.
I to jest wlasnie problem Jarocha, ze nie mial go kto zluzowac, kiedy bylo trzeba, bo Szot byl kontuzjowany i nie bylo alternatywy. Jestem pewny, ze gdyby byla rywalizacja na prawej obronie, a wiec Jaroch sila rzeczy mialby mniej gry, to efekty bylyby znacznie, znacznie lepsze. Tak jak jest na lewej stronie, gdzie mamy Mikulca i Kiakosa i obaj mieli dobre momenty w jesiennej rundzie. Co do sciagania 18 letniego srodkowego pomocnika za gotowke, kiedy mamy w srodku pola wyrwe po kontuzji Carbo? Zalosne. Priorytetem powinno byc chocby wypozyczenie srodkowego pomocnika i wlasnie prawego obroncy. To sa transfery must have, pozostale pozycje sa w miare zabezpieczone, choc nie pogardzilbym srodkowym obronca, skrzydlowym (ktory robi wiatr) i napastnikiem :-) ale to juz lista marzen a nie realnych potrzeb. A ze my cos robimy od dupy strony, czyli za gotowke sciagamy zawodnika do rezerw? Kogo to dziwi. Misja najwazniejsza :-) |
Cytat:
Przecież zasranym obowiązkiem obcokrajowców jest dźwigać na swoich barkach owego przykładowego Sapałę, Gogóła czy Sukiennickiego i robić za nich robotę, by ci ostatni mogli sobie spokojnie symulować pracę na boisku i kasować wypłaty na koncie - i to nawet wtedy, gdy przez tak bezmyślnego trenera jak Sobolewski owi obcokrajowcy są odsyłani na trybuny w najważniejszym meczu sezonu. :evil: Wina i tak spada na nich, nie na krajowych ulubieńców Karheropa. Na wynikach i bilansie rozgrywek nie zaważają przecież zdaniem takich osób przede wszystkim wypunktowane pięknie błędy choćby Jarocha, jakżeż kosztowne, tylko to, że taki Carbo, Rodado, czy Igbekeme nie zawsze potrafią i mogą swoją grą rekompensować ów balast.:rotfl: Wszak najważniejsze dla pewnej grupy osób jest hasło: "wincyj Polaków!" a nie interes Wisły. W jego imię możemy w nieskończoność bez jakiegokolwiek umiaru zapychać kadrę krajowym szrotem nie nadającym się do niczego, takim jak np. Broda czy Talar i w nieskończoność topić na niego kasę. :evil: |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:42. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl